jasnoklarowna
05.12.23, 21:30
Nie lubię słodyczy, mało jadam słodkiego. Za to tłusto i pstro uwielbiam.
Że słodkości lubię ze 4 rzeczy na krzyż, np. karpatka z prawdziwym budyniem, dobrze nasączony i nie mdły i nie przesadnie słodki tort.
Nie lubiłam tiramisu. Te które do tej pory próbowałam były dla mnie ohydne, słodkie ulepki.
Aż kilka dni temu na imprezie andrzejkowej w pewnym lokalu spróbowałam. Trochę przez przypadek, ktoś przyniosł do stolika ze słodkiego stołu takie monoporcyjki i spróbowałam przez grzeczność mały kęs.
I WSIĄKŁAM.Tak pysznego nie jadłam nigdy. Zjadłam 2 porcje.
Niniejszym odszczekuję wszystko co do tej pory myślałam i mówiłam o tiramisu. Tamte to były podróby.
Szukałam jak wściekła po necie proporcji i od tamtego czasu już 2 raz robię własne. Pierwsze wyszło za słodkie, dzisiejsze idealne.
Macie takie swoje odkrycia?