mamkotanagoracymdachu 02.02.24, 10:01 W wątku obok mąż się nie zgadza na zrobienie sobie ust, a na co Wasi meżowie się nie zgadzają? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pepsi.only Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:04 Na remont w mieszkaniu. Ale nie gruntowny, raczej odmalowanie, odświeżenie korytarza, kuchni. Powód- nie chce mu się. I ja to (u)szanuję. Odpowiedz Link Zgłoś
czekamnawiatr Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:07 O. Mój na malowanie niby się zgadza, ale odwleka już pół roku. Też mu się nie chce. Ale ja tego zupełnie nie szanuje - tylko ciosami mu kołki we łbie. Jakby to od niego zależało to mieszkalibyśmy w chlewie. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 15:49 pepsi.only napisała: > Na remont w mieszkaniu. Ale nie gruntowny, raczej odmalowanie, odświeżenie kory > tarza, kuchni. > Powód- nie chce mu się. > > I ja to (u)szanuję. > > Jak mam ochotę na remont i malowanie t maluje. Co najwyżej kolor konsultuję ale jeśli ten sam to nie mam czego konsultować. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 17:39 sueellen napisała: > Jak mam ochotę na remont i malowanie t maluje. Co najwyżej kolor konsultuję ale > jeśli ten sam to nie mam czego konsultować. Ja też pomalowałam sama całe mieszkanie. Mąż się zgodził, bo to ugodowy człowiek jest Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 01:19 dzielne ematki! jak mam ochotę na remont to zamawiam fachowców i go robię. za moje pieniądze. mąż nie ma nic do tego. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 08:38 claudel6 napisała: > dzielne ematki! jak mam ochotę na remont to zamawiam fachowców i go robię. za > moje pieniądze. mąż nie ma nic do tego. Żaden fachowiec nie jest tak dokładny jak ja. Moje odcięcia są idealne. Te zrobione przez też fachowców zawsze mnie koła w oczy, widzę wszystkie niedociągnięcia a te mnie potem drażnią latami 😅 Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra1984 Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 09:23 i bardzo dobrze robisz claudel6. Moja mama 'czeka' na tate zawsze i wynik jest taki, ze cos 10 czy 15 lat jest niezrobione ... tempo pracy mojego taty jak juz po latach sie za cos wzial (jak jeszcze z nimi mieszkalam) to bylo polozenie jednej kafelki na dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 10:18 Zalezy co, sciany to malujemy wspolnie, partner podobnie jak ja lubi zadbany ladny dom wiec nie ma poslizgu, robione na biezaco, do niektorych rzeczy bierze sie fachowcow, ale nie do malowania bo to proste. Odpowiedz Link Zgłoś
jkl13 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:05 Na rozpoczęcie prac ogrodowych w lutym. Każe czekać do marca, leniwiec jeden... Odpowiedz Link Zgłoś
abacab.81 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:10 A co można robić w lutym w ogrodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:12 Mnie też już powieka lata i bym posprzątała te wszystkie liście po jesieni, zgrabiła, wywaliła śmieci. Chyba w weekend się za to wezme. I choinkę trzeba wkopać w ziemię, ma być 10 stopni w sobotę, będzie akurat. MAM NADZIEJĘ, ŻE MĄŻ (IN SPE) SIĘ ZGODZI. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:13 Pozamiatać można i niektóre rośliny przyciąć. Tyle. Moim zdaniem zima nie powiedziała ostatniego słowa, i od razu przypomina mi się, co się działo rok temu w marcu- było OKROPNIE, i wiało, lało, śniegodeszcz, strasznie to opóźniło przyjście wiosny. Więc ja nie spieszę się z porządkami na rabatach. Odpowiedz Link Zgłoś
jkl13 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:27 Niewiele, ale i już mi się chce Co roku nie mogę doczekać się wiosny i prac ogrodowych i co roku zapału starczy mi do czerwca. Potem nawet podlewanie mnie męczy i zbieranie dojrzałych owoców i warzyw Ale i tak w kolejnym roku nie mogę się doczekać początku prac ogrodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
fortalesa Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 14:59 a ja myślałam że tylko ja tak mam - mnie już też nosi, a z końcem roku szkolnego zapał mi opada zupełnie - czasem nawet truskawek nie ma komu zerwać Odpowiedz Link Zgłoś
1012ja Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 17:27 Prac jest dużo. Porzycinałam drzewka wiśni, wysprzątałam podwórko z liści, wycięłam maliny. Czuję się świetnie kiedy patrzę na efekt. W domu sprzątać mi się nie chce. Ogrodniczej energii wystarcza mi do sierpnia. Fakt, że od lipca mam zauważalny spadek formy. Najtrudniej mi w listopadzie dalie wykopać. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 17:34 My tzn partner uporzadkowal ogrod w ub niedziele. Przycial krzewy, roze itp. Dwa tygodnie temu sasiedzi kosili trawe. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 15:51 abacab.81 napisała: > A co można robić w lutym w ogrodzie? Bardzo wiele. Przycinać krzewy, dzisiaj pracowałam w ogrodzie że trzy godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:23 Ja mam jeszcze snieg na trawniku to i luz Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 12:22 Ma rację, teraz zapylacze śpią w pierzynach z liści. Jak wysprzątasz, to przy okazji zamordujesz te biedne robaczki. Odpowiedz Link Zgłoś
jkl13 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 19:31 Nie.mam żadnych liści w ogrodzie, posprzątałam jesienią... Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 20:33 Po tym jak już wszystkie spadły? Moje spadały jeszcze w listopadzie, nie chciało mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 08:35 Dla ogrodu lepiej by było zimować pod liśćmi 🍂🍁 Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 08:41 jkl13 napisała: > Nie.mam żadnych liści w ogrodzie, posprzątałam jesienią... Uuu. Liście najlepiej zostawić do wiosny. Tylko że ścieżek i trawnika zgarnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 20:21 A jak mam cały teren działki pokryty trawnikiem? Wygrabiłam jesienią większość, ale nie za dokładnie, co tam jeszcze opadło to niech leży do wiosny. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:06 Dawno temu nie zgadzał się na kupno mieszkania. Kupiłam mieszkanie, za swoje, dodam. Potem nie zgadzał się na wymówienie lokotorom mieszkania. Wymówiłam. Wściekł się na moje postanowienie o remoncie i przeprowadzce. Zrobiłam. Po jakichś pięciu latach przyznał, że bardzo dobrze zrobiłam i że to była świetna inwestycja. W międzyczasie się rozwiedliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 19:06 Intryguje mnie, czy rozwód nastąpił przed czy po przyznaniu ci racji...? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 23:31 Nie pamiętam, ale rozwód byl już tylko formalnością. Decyzja była podjęta już wcześniej. Bardzo bałam się obciążenia finansowego i tego remontu, i było ciężko, bo byłam z tym sama, ale psychicznie to byłam już dawno po rozstaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:07 Nie no, jak nie zgadza się na zrobienie SOBIE to spoko Przecież to jego usta Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:08 W tym wypadku JEGO usta były na JEGO żonie. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:24 Szkoda, że meza nie posłuchała. Odpowiedz Link Zgłoś
nammkha Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:09 Żebym obcięła włosy na krótko i żebym nosiła krótkie spodenki. Uważa że obydwie te rzeczy są nieseksi… A tak na serio, to oczywiście żartuje. Mąż nie wpływa na mój ubiór i fryzurę, ale biorę jego zdanie pod uwagę. Mąż może powiedzieć że się nie zgadza np. na np długotrwałe decyzje związane z dużymi wydatkami np. wybór prywatnej szkoły dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:12 Może się odniosę do tematu. Mąż uważa, że jestem piękną i doskonala i nie muszę niczego poprawiać. Gdybym się uparła to oczywiście że usta bym poszła powiększyć. Ale widząc efekty w wątku obok na razie odpuszczam temat. W marcu idę zrobić powieki, tu też mąż się nie zgadza 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
wirl Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:16 Mój mąż nie wyraził entuzjazmu na mój pomysł obcięcia włosów "na chłopaka". Ale ja na jego zgodę nie mam zamiaru czekać. Ja nie wyraziłam entuzjazmu na jego pomysł przeszczepu włosów. Ale on na moją zgodę nie ma zamiaru czekać Odpowiedz Link Zgłoś
wirl Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 11:12 No i na wypełnienie ust też bym się nie zgodziła. I na tatuaż na twarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:16 Na kota mój mąż się nie zgadza 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:20 Mój też nie chciał się zgodzić na kota! W efekcie mam 3 koty i nowego męża za kilka miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:24 Mój się nie zgadza, ale fotki robi, szyneczkę daje, kotka miętoli, a kotek śpi z nami w łóżku na meza stronie. Ale mąż się absolutnie nie zgadza Dawno temu tak samo się na psa nie zgadzał Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:36 To moja tak się nie zgadza na naszym domy na koty od 15 lat I od 15 lat kot w domu jest, a od 8 nawet 2 Odpowiedz Link Zgłoś
turbinkamalinka Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 16:25 shellyanna napisała: > Mój się nie zgadza, ale fotki robi, szyneczkę daje, kotka miętoli, a kotek śpi > z nami w łóżku na meza stronie. > Ale mąż się absolutnie nie zgadza > > Dawno temu tak samo się na psa nie zgadzał Oj tam, oj tam. Mój też się nie zgadza. Nawet Julianowi dom znalazł ale jakoś "czasu nie miał" aby tego kota tam wyprowadzić. W efekcie jak mój chłop wraca rano z pracy karmi kota, potem go wypuszcza i po 24h w pracy czeka karnie aż kot wróci ze spaceru. Po udanym spacerze kota idą razem spać Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 01:54 To ci dopiero twardziel - mąż oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
swinka-morska Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:28 Czy już jest na etapie "kiciusiu, jaką ci dzisiaj saszetkę otworzyć? kurczak czy rybka?" ? Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:32 Od saszet jestem ja. Mąż od szyneczek i serka. Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:32 Masazyk ma robiony. Lubi pod paszkami. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 11:19 wirl napisała: > Kot siłą zdjęty z drapaka? Hahha, tak wygląda, pazurki wciąż chcą chwytać, ale mamie się włączyła potrzeba głaskania, więc trzeba to jakoś znieść Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 11:23 Ona podnosi girki, żeby ją masować! Bardzo lubi zreszta leżakować na stole do masażu 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:17 Nie zgadza się na śledzia z cebulą na kolację, więc jem sama. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:21 Ale zgadza się, żebyś Ty zjadła? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:29 Nie zgadza. Ale ignoruję. Mamy duże łóżko. Nie musi się przytulać. Odpowiedz Link Zgłoś
olpa7 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:21 Nie mam męża ale mój ex mąż nie zgadzał się: -zebym kupiła sobie smartfona, miałam używać telefonu komórkowego starego typu i było to 7 lat temu - żebym prowadziła nasze wspólne auto - żebym zmieniła pracę na lepszą i blisko domu - mieszkając w innym kraju żebym używała karty do jego konta (tylko on wtedy miał tam konto i pracował, ja zajmowałam się dziećmi) Ogólnie dużo jeszcze było różnych rzeczy bo jest zaburzony. Niestety objawilo się to po ślubie po urodzeniu dzieci bo wcześniej byłam totalnie niezależna. Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:21 olpa7 napisała: > Nie mam męża ale mój ex mąż To dobrze <3 Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 11:22 I stąd oboje to byli mężowie. Ale olpa7 trafiła faktycznie na idiotę. Nie wyobrażam sobie dzielić życia z kimś takim. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 11:46 Byli, ale dam rękę uciąć, że już zaopiekowani przez nowe panie... Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 16:21 Mój tak. Nowa pani jest zazdrosna, że ja jestem ważniejsza od niej. Tia. Odpowiedz Link Zgłoś
chlodne_dlonie Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 16:23 Hmmmm, no ciekawa jestem czy faktycznie - może Olpa i Alpepe powiedzą Mój ex też przedrozwodowo przechwalał się jakie to on ma 'wzięcie i porwanie' a tu już ponad trzy lata od rozwodu minęło a ten jak na wakacje z córką naszą (pełnoletnią, dodam ) wyjeżdżał, tak wyjeżdża, jak w święta z nią tylko przy stole, tak dalej sam heh Jakoś żadna za to cudo na trwałe się nie chwyciła Odpowiedz Link Zgłoś
olpa7 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 17:48 Mój od rozwodu miał już kilka. On ma sporo kasy, różne nieruchomości, bez nałogów i na pierwszy rzut oka może wydawać się interesujący, więc to przyciąga bo panie zazwyczaj z mało płatna praca i brakiem mieszkania. Ale żadna nie wytrzymała długo bo on z tych chorobliwie skąpych I o dziwacznych poglądach. Ostatnio opowiadał o tym że Ci co mają jakikolwiek tatuaż to są wszyscy z sekty plus jakieś bzdury o innym porządku świata... Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:29 Na odinstalowanie młynka pod zlewem... Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 19:33 A czemu chcesz odinstalować? Ja marudzę, żeby kupić i zainstalować, wydaje mi się, że by był przydatny. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 00:11 Bo u mnie nie ma serwisu - okazuje się, że tu gdzie mieszkam nie wolno już sprzedawać i instalować nowych młynków. Więc jak problem to radź sobie sam. Poza tym po pracach hydraulicznych 2 lata temu zaczęło mi śmierdzieć pod zlewem i dalej tak jest mimo wymiany młynka na nowy. Ja już mam dość i chcę to odinstalować. Mąż twierdzi, że nic nie czuje (ja faktycznie mam bardzo wrażliwy węch ale mimo wszystko) i zapowiada bojkot kuchenny - dla niego młynek jest absolutnie konieczny, a on sprząta po moim gotowaniu. No i tak to idzie... Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: mąż się nie zgadza 04.02.24, 08:09 ga-ti napisała: > A czemu chcesz odinstalować? Ja marudzę, żeby kupić i zainstalować, wydaje mi s > ię, że by był przydatny. Te młynki to samo zło. Resztki jedzenia wrzuca się do kompostownika a nie do ścieków. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:34 Teoretycznie na 3 kota ale w praktyce mamy 3 kota (sąsiadów kot u nas pomieszkuje) a nasze dwa własne więcej by nie zniesły Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 09:38 Mąż na 3 dziecko nie zgodził się. Niestety skutecznie i mamy dwójkę. Na czwartego kota też się nie zgadza ani psa ale tutaj to zgodni w sumie jesteśmy bo sama na razie wykazuję rozsądek w ilości adopcji. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 09:39 Nie zgadza się też na wchodzenie psów na kanapy albo nie daj Boże łóżko nasze w sypialni. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 10:37 ja też bym się nie zgodziła żeby mój mąż zrobił sobie usta Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 11:14 Na zieloną ścianę w sypialni, ale już mu opada zapał w tym niezgadzaniu, bo jestem uparta. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 16:06 A czemu to mi przeszkadza zielona ściana? Chyba tylko wtedy kiedy musiałby to malować Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 17:13 Nie przepada za zielonym ogólnie, a ja wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 19:10 No to jak nie przepada, to czemu się upierasz? Czemu nei wybierzecie koloru, który wam obojgu się podoba? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 08:08 Bo ja w tej sypialni spędzam dużo czasu, pracuję itp a on tylko śpi 🤷 Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 20:15 To faktycznie powinien się zgodzić Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: mąż się nie zgadza 04.02.24, 08:11 stasi1 napisał: > To faktycznie powinien się zgodzić Chciałabyś mieć w pokoju kolor którego nie lubisz bo "tylko tam śpisz"? Ja w swojej sypialni też tylko śpię ale byłabym bardzo zła gdyby ktoś mi tam walnął żółty którego osobiście nie znoszę. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: mąż się nie zgadza 04.02.24, 08:15 Nie przepada nie znaczy, że nie znosi. Nie znosi fioletu i tego nawet nie zaproponowałam :p Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: mąż się nie zgadza 08.02.24, 07:30 A co mi przeszkadza kolor ścian kiedy praktycznie i tak ich nie widzę? Przeszkadzało by mi że musiałbym je malować gdy tego nie lubię Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: mąż się nie zgadza 04.02.24, 08:26 I zielony jest JEDYNYM kolorem jaki lubisz? Jeśli nie - to się głupio upierasz. Skoro wiesz, że to coś czego on zdecydowanie nie lubi - to poszukałabym na twoim miejscu innego rozwiązania, które by pasowało obojgu. Albo dobrać odcień, do którego nie będzie miał zastrzeżeń, albo ścianę zostawić białą, a na niej "rozpiąć" bluszcze i pnącza roślin (żeby mieć zieleń), albo wybrać jakiś odcień niebieskiego wpadający nieco w zieleń, taki "morski"... Możliwości jest wiele. Nie upierałabym się "bo tak" przy czymś, czego współmieszkaniec nie lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
gunila7 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 16:18 Team twój mąż. Chybabhm umarła z zieloną ścianą w sypialni. Nienawidzę zielonych ścian! Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 16:22 Zalezy jaka zielen, jest ich troche. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 17:17 Taka nie jest zla. Jednak jesli ktos nie lubi zielonego generalnie to sie nie dziwie. Ja nie lubie bialych scian, mam tak od zawsze i nie sadze ze sie to zmieni. Nie jest tak ze nie lubie bualego wcale, np lubie biale ubrania. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 17:21 Piękna! Tyle że wszelkie zarysowania widać. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 17:46 szarmszejk123 napisał(a): > Taka Wow. Tyle tylko, że to jest mocno ciemne plus chłodne i w waszym/naszym klimacie będzie robić wrażenie wilgotnej, zapleśniałej nory. Choć w słonecznej Italii by przeszło. Sorry. Chyba, że zrobisz tylko jedną ścianę, jako akcent. Ja kocham zielony i mam w sypialni też zieleń na ścianach, ale sporo jaśniejszą i cieplejszą, coś w rodzaju limonki względnie pistacji. Jak ma być chłodny odcień, to spróbuj ten kolor mocno rozbielić. Inaczej dostaniecie depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 18:25 No jedną, ta za łóżkiem. Wyraźnie napisałam ścianę nie ściany wszystkie, to by było za wiele i dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 18:26 A na tej ścianie chce powiesić stare lustro w złotej ramie, tylko najpierw muszę przywieźć bo jest u teściowej w garażu:p Odpowiedz Link Zgłoś
mamkotanagoracymdachu Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 19:29 Pomaluj, najwyżej przemalujesz z powrotem. Przecież to 2h roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 08:42 szarmszejk123 napisał(a): > Taka Też bym się nie zgodziła 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
headonshouldersbaby Re: mąż się nie zgadza 05.02.24, 09:15 za ciemna - pokój się optycznie zmniejszy i w dzień będzie ponuro chyba ze masz ogromne okna Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: mąż się nie zgadza 05.02.24, 12:40 To jedna ściana przecież. Jest jakiś obowiązek wizualnego powiększania pomieszczeń, a zwłaszcza sypialni? Odpowiedz Link Zgłoś
kazaszkaa Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 11:24 Jak kiedyś poszłam zrobić depilację bikini woskiem, do zera, to mnie kosmetyczka spytała co na to mąż, bo kiedyś jedna klienta mówiła, że jej mężowi się nie podobała gładka żona, bo wyglądała jak mała dziewczynka... Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 15:08 Ja kiedyś kupując biżuterię, zażartowałam, że zadzwonię do męża i się spytam czy mogę, a ona poważnie chybapomyślała i mi opowiadała jak to klientki wchodzą z mężami ,chcą coś kupić i nie mogą bo mąż zabrania 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
babsee Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 11:30 Na posiadanie ptaszków w klatce. Jakichkolwiek. Ja zawsze mialam papużki, potem mewki,Babcia miala kanarki a mąż ma obsesyjkę, ze ptaszki powinny latać. Generalnie, to w sumie on ma rację więc tak już od 20 lat jak chce podgrzać atmosfere w związku to mówię, ze ide kupić ptaszki. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 09:42 Ja dla tego pidgrzaniaczasem mówię, że szczury kupię. Mąż nie przepada. Właściwie to jakby boi się. Raz kiedyś syn miał szczurka Kilera. Odpowiedz Link Zgłoś
demono2004 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 11:41 Na zrobienie czyich ust? Swoich, czy żony? Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 11:57 Mój się nie zgadzał na dużo rzeczy, a teraz ma i nie narzeka 🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
alex_vause35 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 15:00 Weeeź, jak w ogóle potem całować w takie kacze dzioby? Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 15:03 Mój się na pewne rzeczy nie zgadza, ale ma tyle rozsądku, żeby nie mówić tego na głos Więc czasem, jak widzę, że coś mu się nie podoba, to rozważam jeszcze raz decyzję. A czasem nawet tego nie, jeśli ta decyzja oczywiście nie wpływa na nasze wspólne życie. Natomiast z takich grubych rzeczy, to nie zgadza się na wyjazd z Polski na stałe. I cóż, to niestety uwzględniam, bo nie chcę się rozwodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
klaramara33 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 15:05 Nie zgadza się na zapuszczenie sobie włosów tak jak kiedyś miał. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 15:39 Na wyjazd na Wielkanoc dalej niż 3h drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 15:43 Marzył mi się botoks na lwią zmarszczkę...mąż bardzo źle na to zareagował, nie pozwolił. Moze i miał rację, tłumaczył to tak, że bez sesnu podejmowac ryzyko. Odkąd noszę okulary, wyglądam lepiej - one zasłaniają tę zmarchę - naprawdęzauważyłam, że ludzie odnoszą się do mnie bardziej przychylnie, odkąd zostałam okularnicą Odpowiedz Link Zgłoś
majenkirr Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 16:15 la_felicja napisała: Odkąd noszę okulary, wyglądam lepiej - one zasłaniają tę zmarchę Ja do zasłaniania mam grzywkę 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 16:19 Ale jaka ta grzywka, trójkątna? nie potrafię sobie wyobrazić grzywki zasłaniającej lwią zmarszczkę - przecież załoniłaby ci też oczy Odpowiedz Link Zgłoś
shellyanna Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 17:53 Przecież on by tego nie zauważył 🤦♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 17:57 Jakbym chciała botoks na lwią zmarszczkę, to nawet by mi nie przyszło do głowy mówić o tym mężowi 😳 Poszłabym i zrobiła. Przecież to nie tatuaż na twarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 01:30 oczywiście. nie wierzę, ze jakikolwiek facet zauważy botoks. po co w ogóle to z facetem konsultować?? te chore związki symbiotyczne. "jestesmy w ciąży, robimy sobie botoks." nie konsultuję z żadnym z moich facetów jakich tamponów czy serum używam i nie konsultuję zabiegów kosmetycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
usha Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 18:14 Mój tez obraził się śmiertelnie, jak poszłam na botoks. Teraz, kiedy chodzę regularnie co 7, 8 miesięcy i widzi jak zabieg ten zadziałał terapeutycznie na moją ogromną lwią zmarszkę (która się całkowicie cofnęła) , przyznaje, że to było najlepsze co mogłam zrobić. Ale zastrzega, żebym nie zmieniał lekarza od botoksu, bo tylko jemu ufa Odpowiedz Link Zgłoś
geez_louise Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 18:20 Misie chyba w szkole średniej miały po w-fie zajęcia z rozpoznawania botoksu. Ja nieszczęśliwie chodziłam na wf z dziewczynami, wiec w połowie przypadków nawet nie zauważam tej ingerencji. Za to wszyscy mężowie to eksperci. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: mąż się nie zgadza 02.02.24, 19:18 To może po porstu mu dokładnie wytłumaczy na czym polega i co robi botoks, bo faceci nie mają pojęcia o zabiegach medycyny estetycznej i wszystko nazywają botoksem. Pewnie myśli, że botoks to wypełniacz i że będziesz napuchnięta. Mój mąż też się krzywił, jak obwieściłam, że idę się ostrzyknąć, a po zabiegu, jak zobaczył, że nie taki diabeł straszny, to już mu nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
turbo_sniezynka Re: mąż się nie zgadza 03.02.24, 09:40 Coś w tym jest, w zeszłym roku powiedzialam, że ide na botoks. Chciałam sobie prewencyjnie ostrzyknac czolo. A ten strach w oczach, błagalne "nieeeeeee rób tego" bo gamoń myślał ze ide się wypełniaczami ostrzyknac. Odpowiedz Link Zgłoś