tomek703
02.07.07, 16:22
Coś z COS
Przedlipcowe zatrzymania
Wświecie sportu huczy. Szeryfowie od Mariusza Kamińskiego na oczach całego
Ministerstwa Sportu zakuli w kajdany ludzi Tomasza Lipca. Kilkunastu
funkcjonariuszy CBA czekało na nich w korytarzu przed gabinetem ministra.
Kiedy p.o. dyrektora Centralnego Ośrodka Sportu Krzysztof Siński i jego
zastępca Tadeusz Mamiński weszli do budynku, spotkała ich mało przyjemna
niespodzianka.
Z naszych informacji wynika, że służbowa skoda octavia ze skórzaną tapicerką,
kupiona „w ramach cięcia kosztów”, którą przyjechali, została zabezpieczona i
wywieziona na lawecie. Wszystko, co było wewnątrz, spakowano do kartonów, a
zatrzymani dyrektorzy podpisali protokół zabezpieczenia dowodów.
Siński, znajomy Lipca, były dyrektor basenu na Woli, objął COS po niejakim
Parzęckim, który na polecenie gabinetu politycznego Lipca zrobił w COS-ach
czystkę w ramach „zwalczania postkomunistycznych patologii”. Wyszły bowiem na
jaw jego niechlubne karty z przeszłości. Wraz z Sińskim na stanowisko
przyszedł Mamiński – człowiek niezatapialny, gdyż „z plecami”. Jego żona jest
szefową kadr w Kancelarii Prezydenta. Czyżby „plecy” osłabły?
Próbowaliśmy ustalić, za co i na czyje polecenie obu chłopaków z „lipcowej”
ferajny zakuto w kajdany. Do czasu, aż nie dowiemy się oficjalnie, o co
chodzi, zdani jesteśmy na domysły.
Temistokles Brodowski z CBA potwierdził nam jedynie, że funkcjonariusze
zatrzymali jedną osobę, ale nic więcej w sprawie nie ujawni, bo prowadzone są
z nią „czynności procesowe”, znaczy – przesłuchują delikwenta. Pozostaje
pytanie o rolę ministra Lipca w całej tej sprawie. Czy oddał tylko przysługę
koledze Kamińskiemu i „zaprosił” do siebie swych podwładnych, żeby ułatwić CBA
robotę, czy może chodzi o coś innego?
Pamiętacie Panią Sosińską Mamińską?
czy to o niej mowa?