Dodaj do ulubionych

Koleżanka "trans"

07.02.24, 11:05
Córka chodzi do 5 klasy.
Ma bliską koleżankę Kasię. Kasia na początku tego roku obcięła włosy na fryzurę w stylu grzybek. Chodzi ubrana w chłopięce ciuchy i poprosiła znajomych by nazywali ją Max i używali męskiego zaimka. Ale tylko we własnym obtoczeniu a nie w otoczeniu dorosłych (nauczycieli).
Zakładając że w 5 klasie może to być tymczasowa faza (bo fryzura i ciuchy przecież są w sumie uniseks a nie "chłopięce, czy dziewczęce), powiedziałam córce, by uszanowała prośbę koleżanki, nie robiła z tego sprawy, a jak coś się zmieni, to wtedy dostosuje się do prośby Kasi/Maxa.

No i na ostatnim zebraniu rodzic Kasi zapytał czy o tym słyszeliśmy i jak się nasze dzieci do niej zwracają i że on by chciał by Kasia została Kasią i szkoła się tego trzymała. Zgodnie z prawdą powiedziałam, że córka mówi tak jak Kasia chce.
Wiem do córki że część rodziców zakazało swoim dzieciom używania imienia Max i zaimków męskich. Wiem też, że we własnym gronie dzieci się do tego nie stosują. Ale przy dorosłych jest i była Kasia.

No i nie wiem co dalej. Chce uszanować prośbę rodziców. Znam ich i raczej to nie są ludzie w stylu - bo ci się dzieciaku w głowie poprzewracało etc.
Z drugiej strony zakazanie córce używania Maxa będzie raczej nieskuteczne i będzie w kontrze do tego czego ją uczę - czyli uszanowania uczuć innych. Plus, dobrze, że z takimi sytuacjami młoda do mnie przychodzi i czuje że nie wyskakuje jej z połajankami i zakazami.
Z trzeciej mam poczucie, że to może być po prostu faza i jak się to zostawi bez nadmiaru emocji (zawłaszcza ze strony kolegów) może sobie minąć naturalnie i tyle.

Co byście zrobili? Kasia i nie ma dyskusji? Czy skoro dziewczynka teraz chce być Maxem to się dostosowujemy i czekamy co będzie, jednocześnie być może robiąc jej rodzicom wbrew.
Obserwuj wątek
    • semihora Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:11
      >>>Chce uszanować prośbę rodziców.

      Czyli nie szanować prośby Maxa?

      Osobiście poszłabym za dzieciakiem. Nawet jeśli to faza, to tym bardziej minie, jeśli dziecko nie będzie musiało się buntować przeciwko używaniu Kasi.
      • beataj1 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:19
        Do tej pory szanuję prośbę Maxa.
        Z drugiej strony, kurczę nie wiem, czy rodzice coś robią z tematem, może takie są zalecenia psychologa, albo coś.

        Jak usłyszałam, że inni rodzice zabronili zaczęłam się zastanawiać.
        Sama skłaniam sie ku pozostawieniu sprawy bez zmian - czyli idziemy za potrzebami Kasi/Maxa ale jestem ciekawa innych argumentów - bo może czegoś nie biorę pod uwagę. Stąd moje pytanie.
        • beznickova Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:30
          Szkoda, że zabrakło uzasadnienia prośby – bo to jednak dość kluczowe w całej sprawie. Rozumiem, że masz opór przed jej olaniem, jeśli ludzie generalnie sensowni, ale nie wyobrażam sobie narzucania dziecku, żeby wbrew sobie ignorowało wolę koleżanki i mówiło do niej w sposób, którego sobie nie życzy.

          • beznickova Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:39
            I właściwie im dłużej o tym myślę, tym trudniej mi sobie wyobrazić, czemu miałoby służyć takie zalecenie psychologa...
        • angazetka Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:42
          > może takie są zalecenia psychologa, albo coś.

          Żaden psycholog z mózgiem tego nie zaleci.
    • 35wcieniu Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:13
      Co byście zrobili?

      Literalnie: nic.
      Ingerencja w to jak dzieci do siebie mówią powinna nastąpić kiedy przezwiska kogoś ośmieszają albo sprawiają przykrość osobie, której dotyczą, a tak niech sobie mówią jak chcą.
      • mayaalex Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:18
        O, dokladnie tak. Ingerowac moge, gdy dzieci robia cos, co sprawia innym przykrosc - tu wyglada na to, ze dzieciaki miedzy soba dogadaly sie bardzo dobrze i nie widze powodu, zeby sie wtracac.
        Zabraniajac tylko potencjalnie szkodze atosunkom miedzy mna a moim dzieckiem (ktore jak sie wydaje, na razie wie co robic)
    • alpepe Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:15
      Nie rozumiem, moja córka mogłaby się zwracać do swojego przyjaciela tak, jak on by sobie tego życzył, tym bardziej, że nie sprawdzę. I ja rodzicom tego przyjaciela oznajmiłabym, że rozumiem ich problem, ale szanuję wolę dziecka.
    • matacznik Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:16
      beataj1 napisała:

      > Co byście zrobili?
      >
      Nic. Twoja córka wie, co robić i to robi. Możesz być dumna.
    • jehanette Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:22
      Ksywki kolegów mojego dziecka to nie moja sprawa. powiedziałabym córce w wyważony sposób jaką mam opinie na temat takich pomysłów, że fryzura i ciuchy nie mają związków z imieniem ani formami gramatycznymi. Rodzice postąpili rowniez slusznie, mam nadzieję że ogarnęli też kwestie terapii etc i dziewczynka wyjdzie z tego. Monitorowanie jak dzieci mówią między sobą wydaje mi się dość karkolomne, raczej stalabym na stanowisku że "nowe imię" to po prostu ksywka. Natomiast bacznie bym monitorowała, jak moje dziecko się zachowuje, czy koleżanka nie staje się role model ani autorytetem, i czy nie pojawiają się głupie pomysły.
      • beataj1 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:27
        Niczego nie monitoruje. Córka wczoraj sama nawiązała temat mówiąc, że rodzice zakazali używać Maxa.

        Temat pojawia się u nas rzadko bo co więcej można dodać. A i młoda jakoś mało emocjonalnie do tego podchodzi. Choć rozumie różnice pomiędzy ksywką a zmianą zaimka i imienia (bo tak to przedstawia Max).
    • dreg13 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:22
      Myślę, że zacznę chyba mocno ingerować w nazewnictwo u syna. On się nazywa Czacha. Jego psiapsia jest Rexem (Roksana). Jego kumpel jest Paulą (Paweł). Drugi jest Timulą (Tymon). Ksywy zmieniają im się w sumie co chwilę. Tak, uważam że to jest temat do dyskusji na zebraniu. Żeby do mojego syna mówili Czacha… no ja sobie nie życzę!
      • krwawy.lolo Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:07
        Dla Czachy zamówiłbym egzorczyzmy. To zbyt poważne. Potrzebny fachowiec.
        • krwawy.lolo Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:08
          Ale ale, skąd wiesz, że tak na niego wołają? Spowiada się, czy go szpiegujesz?
          • ichi51e Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:14
            Normalnie dzwoni domofon i głos pyta “Czacha wyjdzie?”
            • paskudek1 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:25
              ichi51e napisała:

              > Normalnie dzwoni domofon i głos pyta “Czacha wyjdzie?”
              >

              A propos domofonu i ksywek 🤣🤣. Daaawno dawno temu, kiedy domofony dopiero wchodziły do uzytku i stosowało się zasadę "ja dzwonię ty pytasz" pod blokiem jednego kolegi zebrało się trzech kumpli. Mieli zawołać tego czwartego, który w szkole funkcjonował jako Krystyna 🤣🤣. Tyle że mamusia kolegi chyba o tym nie wiedziała. No i pod tym nieszczęsnym domofonem rozegrała się scena dramatyczna pt "jak do ciężkiej cholery ma na imię Krystyna" 🤣🤣. Żaden z przybyłych nie umiał sobie przypomnieć 🤣🤣
              • czarnajuzia Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:31
                jessu miałam podobnie Nikt pod blokiem nie mógł sobie przypomnieć jak ma na imię kolega Pozioma A baliśmy się jego mamy
              • pursuedbyabear Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:36
                Właśnie 🙂 do mnie do dziś nikt z najstarszych znajomych nie mówi po imieniu...
                • pursuedbyabear Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:37
                  Ba, mój własny ojciec od dekad mówi do mnie "Michał" 🤪 (bo miałam być chłopcem).
                  • dni_minione Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 14:09
                    Ciekawe to jest, że to, co napisałaś, odbiorca chyba odbierze tylko jako zabawną anegdotkę z czyjegoś życia. Ale gdybyś była Michałem, na którego ojciec od narodzin mówił np. Angelika, to pewnie każdy pomyślałby, albo i powiedział: no krzywda dla tego chłopca, zniewieścienie i wpieranie zaburzeń tożsamości płciowej. Zresztą, czy któryś rodzic by tak robił, w tę stronę? Bo w twoją to się zdarza nie tak rzadko.
                    • pursuedbyabear Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 14:15
                      Ojej, ojej.
                      Znam faceta, na którego mówią Barbara. Nie zmarł od tego.
                      • dni_minione Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 15:16
                        Ale rodzice tak na niego mówili od niemowlęctwa czy to po prostu ksywa nadana przez kumpli?
                        • tt-tka Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 17:27
                          dni_minione napisała:

                          > Ale rodzice tak na niego mówili od niemowlęctwa czy to po prostu ksywa nadana p
                          > rzez kumpli?

                          I Zoska, i Baska, i Borsuk to byly ksywy nadane przez kumpli.
                    • snajper55 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 17:35
                      Ja pamiętam "O kowboju Zuzi". Kto jeszcze?

                      S.
              • aankaa Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:39
                no, ja po kilku latach poznałam (!) imię kolegi, na którego wszyscy mówili (nazwa zwierzaka)
                • angazetka Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:41
                  Jak kiedyś na ślubie przyjaciółki ksiądz zwrócił się do jej (już prawie) męża jego właściwym imieniem, to cały kościół miał takie KTO? Gość był i jest znany pod ksywką, którą jest całkiem inne imię.
                • tt-tka Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 14:59
                  aankaa napisała:

                  > no, ja po kilku latach poznałam (!) imię kolegi, na którego wszyscy mówili (naz
                  > wa zwierzaka)
                  >

                  - Eeee... hm... dzien dobry pani, czy SYN jest ? bo my tu czekamy na dole...
                  - Borsuk, koledzy po ciebie !
                  • borsuczyca.klusek Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 15:26
                    tt-tka napisała:

                    > - Eeee... hm... dzien dobry pani, czy SYN jest ? bo my tu czekamy na dole...
                    > - Borsuk, koledzy po ciebie !
                    >

                    😂
              • dreg13 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 14:57
                OMG, to w sumie o mnie!
                Moje rodzeństwo nigdy inaczej do mnie nie mówiło, jak ksywą (innym imieniem, wyjątkowo obciachowym, typu Czesia). Jestem w 100 % pewna, że znajomi rodzeństwa do dzisiaj nie wiedzą, jak mam na imię. Tzn myślą, że ta Czesia to moje imię.

                Rodzice mojego męża mają bardzo bliskich znajomych. Dla mojego męża to (przykładowe ksywy, nie powiem prawdziwych) to nadal wujek Balon i ciocia Rozeta. Jak braliśmy ślub i ich zapraszaliśmy, to nagle był zonk, bo co napisać? I sami teściowie musieli się chwilę zastanowić. A znają ich pewnie 50 lat
                • dreg13 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 15:01
                  A w ogóle to w ktorej klasie przerabia się „Kamienie na szaniec”? Czy tam aby nie było Zośki?
                  • tt-tka Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 15:10
                    dreg13 napisała:

                    > A w ogóle to w ktorej klasie przerabia się „Kamienie na szaniec”? Czy tam aby n
                    > ie było Zośki?

                    o, wlasnie ! a w bardzo (niegdys) popularnym cyklu o Panu Samochodziku byl druh Baska i tez nikomu to nie wadzilo !
                  • nunia01 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 15:10
                    Zaprawdę krzywda to i zniewieścienie.
            • krwawy.lolo Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:26
              🤣 touchè!
    • beznickova Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:23
      Myślę, że możesz przekazać prośbę rodziców córce, ale decyzja, czy się do niej zastosować, należy do niej.
    • leosia-wspaniala Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:40
      >No i nie wiem co dalej. Chce uszanować prośbę rodziców. Znam ich i raczej to nie są ludzie w stylu - bo ci się dzieciaku w głowie poprzewracało etc.

      Najwyraźniej są. Mam 2 pytania:

      1. Dlaczego akurat prośbę rodziców, a nie dziecka?
      2. Dlaczego piszesz o sobie, skoro sprawa dotyczy dzieci? Jakby Kasia powiedziała, że chce być Kasią, a rodzice chcieliby, żeby pozostała Katarzyną, to też byłby problem?
    • atoness Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:41
      Robiłabym tak, jak chce dziecko. Tych kilka osób, które będą tak robić, może mu pomóc nie oszaleć. Mój syn miał w klasie chłopca, który nie zamierzał powiedzieć, że jest trans, nikomu z rodziny. Wiedziały dwie osoby z klasy i te dwie osoby zwracały się do niego po męsku. To było dla niego bardzo ważne i cenne.
    • samanta1010 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:48
      tylko Max i nie ma dyskusji
    • samanta1010 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:51
      w Skandynawskich krajach pewnie już przygladaliby się tej rodzinie. i słusznie.
    • lilia.z.doliny Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:51
      A chcesz uszanować prośbę rodziców, a nie zainteresowanego dziecka, bo..?
      • beataj1 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:56
        Na tym etapie szanuję prośbę dziecka - to nie jest nowa sprawa - już od kilku miesięcy Max jest Maxem. Pytam, bo może jakieś argumenty za zdaniem rodziców nie przychodzą mi do głowy. Tak po prostu.
        • berdebul Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:13
          Argumenty z gatunku XIX wiek. Jak będziemy mówić Kasia, to jej przejdzie. 🙄 Jak syn mówi, ze lubi chłopców to trzeba mu znaleźć dziewczynę i wysłać na zbiórki harcerskie, żeby był bardziej męski.
          • memphis90 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 15:46
            Z tymi zbiórkami to tak nie za bardzo… Spartanie rutynowo wysyłali chłopców do kosztar i kończylo się tak, że jak już mieli mieć żonę, to trzeba ją było umieszczać łysą i w męskim przebraniu w ciemnym pokoju, żeby przyszły mąż nie był zbyt skonfundowany…
      • dramatika Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 11:57
        lilia.z.doliny napisała:

        > A chcesz uszanować prośbę rodziców, a nie zainteresowanego dziecka, bo..?

        Jak dziecko będzie chciało pić i palić lub choćby jeść tylko lody na śniadanie, obiad i kolację, to też mamy to uszanować?
        • mamkotanagoracymdachu Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:03
          dramatika napisał(a):

          > lilia.z.doliny napisała:
          >
          > > A chcesz uszanować prośbę rodziców, a nie zainteresowanego dziecka, bo..?
          >
          > Jak dziecko będzie chciało pić i palić lub choćby jeść tylko lody na śniadanie,
          > obiad i kolację, to też mamy to uszanować?

          A jakby chciało wyskoczyć z okna...?

          Ty normalna jesteś?
          Nie ogarniasz różnicy między decydowaniem dziecka o sobie w zakresie, w którym ma do tego prawo a piciem wódki?
          • dramatika Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:07
            mamkotanagoracymdachu napisała:


            > Nie ogarniasz różnicy między decydowaniem dziecka o sobie w zakresie, w którym
            > ma do tego prawo a piciem wódki?

            To, jak się to dziecko zachowuje wskazuje na powazne problemy psychiczne. Dostosowywanie się do tego, jak chce być postrzegane, a nie do tego, kim rzeczywiście jest, jest potwierdzaniem urojeń.
            • pursuedbyabear Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:09
              Z psychiatrii już też zdążyłeś yebnąć doktorat, histerik?...
              • dramatika Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:47
                pursuedbyabear napisała:

                > Z psychiatrii już też zdążyłeś yebnąć doktorat, histerik?...

                Do stwierdzenia, że pada deszcz, też wynajmujesz eksperta, sumirko?
                • pursuedbyabear Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:52
                  Nie, nie jestem prawackim frustratem udającym pyskacza na forum internetowym. Diagnozowanie problemów psychicznych trwa miesiące, tak dla twojej informacji.
                  • dramatika Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:02
                    pursuedbyabear napisała:

                    > Diagnozowanie problemów psychicznych trwa miesiące

                    Nie muszę znać nazwy choroby i mechanizmów biochemicznych ją wywołujących żeby wiedzieć, że jeśli ktoś uważa, że jest Napoleonem czy czajnikiem z gwizdkiem, to ma coś nie tak pod kopułą. Choć w przypadku dziecka chodzi prawdopodobnie o zwrócenie na siebie uwagi. Pół biedy gdy stawia sobie włosy na cukier i zakłada glany, gorzej gdy pod wpływem mediów antyspołecznościowych zmierza w kierunku, na końcu którego jest amputacja piersi i ubezpłodnienie.
                    • pursuedbyabear Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:13
                      Blablablablablabla...
                      A co powiemy o kimś, kto uważa, że pożarł wszystkie rozumy i lubi bronić gwałcicieli?
                      Bo ja bym go skierowała na testy. Duuuuużo testów.
                    • la_mujer75 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 14:26
                      Jak słysze te prawackie rzygowiny, to tez mam ochotę wysłac do psychiatry na badania.
                      Jestem pewna, że jakaś socjapatia na bank by wyszła.


                      Mój syn obraca się w kręgu osób queer i ja znam mnóstwo historii, gdzie dzieciaki przez takich jak ty, maja problemy.
                      A wystarczyłoby zamknąć jadaczkę, próbowac uruchomić szczątki empatii i odpieprzyć się od takich osób.
                      • memphis90 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 15:49
                        No weź, jeszcze nawet nie wjechała na wątek pierwsza terfka ematki ze swoimi transfobicznymi wysr…mi…
                        • pursuedbyabear Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 15:53
                          Poczekaj, daj jej czas, może siedzi na forum dla broniących prawa dla samochodziarzy do parkowania na chodnikach smile
            • paskudek1 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:27
              Problemy psychiczne to ty dramatika masz. Ze sobą
        • maslova Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:03
          A jak dziecko będzie chciało zjeść jabłko zamiast gruszki, to nie powinniśmy tego uszanować?
          • mamkotanagoracymdachu Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:11
            maslova napisała:

            > A jak dziecko będzie chciało zjeść jabłko zamiast gruszki, to nie powinniśmy te
            > go uszanować?

            Zrariowałaś? Dziś jabłko, jutro koks na śniadanie.
            TO JEST TO SAMO.
        • lilia.z.doliny Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:55
          Jak dziecko będzie chciało pić i palić lub choćby jeść tylko lody na śniadanie, obiad i kolację, to też mamy to uszanować?
          Wobec takiego dictum powinnam po prostu zamilknąć, ale jednak odpowiem.
          W dużym skrocie- chlanie i palenie szkodzi temu dzieciakowi.
          Zmiana tożsamości płciowej tej dxiewczynki/ transformacja- szkodzi tobie.
          To tyle
          • paskudek1 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:57
            Serio porównujesz takie rzeczy?
            • lilia.z.doliny Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 14:06
              Ja?
              Nie. Po prostu próbowałam.odpowiedzuec dramatikowi.
              Wiem...
          • dramatika Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 15:21
            lilia.z.doliny napisała:


            > Zmiana tożsamości płciowej tej dxiewczynki/ transformacja- szkodzi tobie.

            Owszem, szkodzi mi. Gdy widzę coś takiego ciśnienie wzrasta mi do ryzykownych wartości. Akceptowanie tego w imię "liberalnych wartości" i "nie wtrącania się" to ostateczny upadek człowieka.


            • pursuedbyabear Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 15:24
              Na ciśnienie są tabletki, refundowane.
            • memphis90 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 15:51
              Prosta sprawa - nie wchodź na grupy przeznaczone osób trans i nie oglądaj zdjęć pokazujących proces terapeutyczny.
            • lilia.z.doliny Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 16:11
              Owszem, szkodzi mi. Gdy widzę coś takiego ciśnienie wzrasta mi do ryzykownych wartości

              Cóż.. każdemu z nas cisnienie skacze granicznie na widok pewnych zachowan..A
              Mimo to są one dozwolone.
        • snajper55 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 17:53
          dramatika napisał(a):

          > Jak dziecko będzie chciało pić i palić lub choćby jeść tylko lody na śniadanie,
          > obiad i kolację, to też mamy to uszanować?

          No popatrz, a my szanujemy że chlop na forum udaje kobietę i pisząc do ciebie używamy żeńskich form.

          S.
          • kot.z.kosmosu Re: Koleżanka "trans" 08.02.24, 22:00
            >
            > No popatrz, a my szanujemy że chlop na forum udaje kobietę i pisząc do ciebie u
            > żywamy żeńskich form.
            >
            > S.

            Zaorane 😎
    • mamkotanagoracymdachu Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:02
      beataj1 napisała:

      >
      > No i nie wiem co dalej. Chce uszanować prośbę rodziców.

      Ale w jaki sposób Ty chcesz ją uszanować, to Ty masz relacje z Kasią / Maxem?
      Bo jeśli ma je Twoje dziecko, to niech zwraca się do koleżanki tak, jak to między sobą ustalą. Ani jej rodzice, ani Ty nie bardzo macie tu coś do powiedzenia.
      • ichi51e Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:17
        Najlepsze co można zrobić żeby uszanować prośbę rodziców to samemu mówić do tego biednego dziecka Kasiu (wiedząc że chce być nazywana Maxem/Maxa) - jak się będzie z tym czuła zastanów się..:
        • ichi51e Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:17
          Korekta mi poprawiła chciałam napisać “jak będziesz się z tym czuła” uczucia dziecka mamy oczywiście w dupie kogo one w sumie obchodzą?
    • abacab.81 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:02
      Dzieci mają różne ksywki w tym wieku. Kolega mojego dziecka mocno się interesował informatyką i chciał, ąby wszyscy nazywali go Neo, a jak nie nazywali, to się obrażał.

      Ale potem się z tego wyrasta smile
    • berdebul Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:09
      Uczę zwracania się w sposób jaki życzy sobie zainteresowany. Chce być Max, ok. Życzy sobie męskie zaimki - ok. Jedyne co imho należy ukrócać to złośliwości, przezywanie, obgadywanie, a nie szacunek do prośby innej osoby.
      Mam znajomą która poznałam jako „Kasię”, przez kilka lat była „Maxem”, a teraz znowu jest „Kasią”.

      Jeżeli rodzice uważają, ze można zostać osobą transpłciową, bo mówi się do dziecka inaczej, to powinni walnąc baranka w ścianę. Szkoła nie ma psychologa, żeby podjął temat?
    • klaramara33 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:22
      W ogóle nie ingeruję, niech moje dziecko samo decyduje jak chce się odzywać do koleżanki byle nie po chamsku i z szacunkiem.
      • klaramara33 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:26
        No i szczerze mówiąc to nie uważalabym takich rodziców za dojrzałe osoby, co proszą jak obce dzieci mają się zachowywać. Czego one tym swoje dziecko nauczą? Nie dośc ,że nie szanują dzieciaka , to jeszcze chcą ustawiać innych . Zraziłaby mnie taka prośba, nie lubię ustawiaczy, cenię wolność jednostki.
        • abacab.81 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 12:31
          big_grin big_grin big_grin


          klaramara33 napisała:

          > No i szczerze mówiąc to nie uważalabym takich rodziców za dojrzałe osoby, co pr
          > oszą jak obce dzieci mają się zachowywać. Czego one tym swoje dziecko nauczą? N
          > ie dośc ,że nie szanują dzieciaka , to jeszcze chcą ustawiać innych . Zraziłaby
          > mnie taka prośba, nie lubię ustawiaczy, cenię wolność jednostki.
    • geez_louise Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:07
      Pracowałam z wieloma dziećmi po próbach samobójczych/po przedawkowania/odurzeniach substancjami lub z zaburzeniami odżywiania powiązanymi z „dysforią płciową”. Ci rodzice źle robią pod każdym względem, ich gadanie olałabym. Jedyne co bym zrobiła, to zadbałabym, żeby moje dziecko nie było narażone na ich akcje.
    • angazetka Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:12
      Oczywiście, że szanuję decyzję dziecka (Maxa). Mówienie do kogoś tak, jak on chce, to doprawdy niewielki wysiłek.
    • ichi51e Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:12
      Nie moja sprawa zupełnie przecież ja się do niej osobiście w ogóle nie zwracam a córce nie ubędzie jak będzie mówiła Max a wręcz namawianie żeby używała Kasi wydaje się wymaganiem z dupy i narażaniem mojego autorytetu (tak będą ją pouczać jak ma mówić do koleżanek PARADNE). Rodzicom mówię to jest wasza sprawa jak mówicie do córki i mojej córki jak ona mówi nie mam na to żadnego wpływu do widzenia.
    • melisananosferatu Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:33
      Zostawilabym to corce. Porozmawialyscie na ten temat i ok. Zreszta, Kasia/Max najprawdopodonbniej sam/a powiedzial/a kolezankom/kolegom z klasy jak sie do niej/niego zwracac. Przypomniala mi sie sytuacja gdy Ania Shirley (nie Andzia!) uczyla chlopca i jego matka dala mu jakies dziwaczne imie a on chcial zeby uzywac prostszego (nie pamietam jak) i ona robila Ani awanturke, ze ma byc nazywany tym wymyslnym ale on zapowiedzial rowiesnikom, ze jesli beda go nazywav tym wymyslnym to dostana fange w nos (aaa...to znowuz z Mikolajka).
    • angazetka Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:42
      Przeczytałam wątek ten i o przepychankach pod sejmem. Jak to miło mieć wygaszonego Dramatisia.
      • melisananosferatu Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 16:13
        Wlasnie go wygasilam, uff, zacytowalabym F.Mercurego ale mnie wytnasmile W kazdym razie, blazen przestal mnie juz bawic.
    • lauren6 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:46
      Zwracam się do moich dzieci dokładnie tak jak tego chcą. Jeśli nie lubią jednej wersji imienia, tylko wolą inną, to po co miałabym się głupio upierać przy swoim? Przecież mi od tego Maxa nic nie ubędzie. To po co mam sprawiać temu dziecku przykrość?

      Ci rodzice są głupi i toksyczni. Ciężko pracują by w przyszłości dziecko zerwało z nimi relację.
    • kropkacom Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:48
      No cóż, nie zazdroszczę temu dziecku rodziców. Moje by szanowały to chce główny zainteresowany czyli Max.
    • demono2004 Re: Koleżanka "trans" 07.02.24, 13:52
      A ja sie zastanawiam, czy piszesz prawde, czy piszesz to na potrzeby artykułu, coś jak "drzewa kaszlą dwutlenkiem węgla"......
      Coraz więcej lata głupawych artykułów po necie z portalu gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka