Dodaj do ulubionych

Takie buty

17.11.04, 12:49
Wiecie co, wczoraj usłyszałam od mojego męża, jak jego koleżanka (mająca też
dzidzię), stwierdziła - jak możemy kupować taaaaaakkkkkkiiiiiiiiieeeeeeeeeee
drogie buty???????!!!!!!!!! Może się czepiam, ale to nasza sprawa ile
wydajemy na dziecko, a nie tej koleżanki. I nie muszę się z tego tłumaczyć.
Tak naprawdę staram się kupować ubrania jak najtańsze, przecenione, ale
uważam, że co jak co to buty muszą być dobre. Mowa o butach firmy Bartek.
Osobiście znam droższe buty. (tylko wspomnę, że to moja siostra je
sprezentowała na pierwszy roczek). Oczywiście nie w butach problem. Problem
tkwi w tym, że ludzie muszą się wtrącać w życie innych ludzi... Właśnie czy
muszą, wg. mnie nie. I tak się zastanawiam co kierowało, męża koleżanką, że z
dezaprobatą mówiła o tych butach? Ja nikomu nie wypominam. I chciałabym aby
też mi nikt nie wypominał to co ja robię ze swoimi pieniędzmi. Ale oczywiście
ona nie chciała powiedzieć, gdzie ona kupuje buty i jakiej firmy dla swojego
dziecka....
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ada_zie Re: Takie buty 17.11.04, 12:59
      można to skomentować jednym zdaniem "nietaktowna osoba"
      ja też jestem zdania, że to co robię ze swoimi pieniędzmi to moja sprawa i
      nikomu nic do tego /a juz na pewno jakiejś koleznace z biura/
    • mik5 Re: Takie buty 17.11.04, 13:18
      Mamo radka - czy pozwolisz na małe odejście od tematu? O ile dobrze sobie
      przypominam, to Radek tak jak moja córka niedawno skończył roczek. Ile par
      bucików i jakie rozmiary mu kupiłaś? Pytam wyłącznie w celach porównawczych i
      widziona chęcia uczenia się na doswiadczeniu innych. Ja jak narazie kupiłam 2
      pary Bartków - trzewiczki 19 na jesień, z których obecnie jestem średnio
      zadowolona, bo córka wyrasta i obawiam się, ze bedę musiała kupić drugie
      trzewiki, i bardzo -jak narazie- podobające mi się kozaczki nr 21 za niecałe
      100 zł. z zeszłego sezonu.
      Bartki jak na "przeciętną" kieszeń są rzeczywiście dość drogie, ale kolezance
      nic do tego. A ja polecam te wyprzedaze posezonowe (zresztą, czy muszę?).
      Pozdrawiam serdecznie
      • mama_radka Re: Takie buty 17.11.04, 13:34
        mik5 napisała:

        > Mamo radka - czy pozwolisz na małe odejście od tematu? O ile dobrze sobie
        > przypominam, to Radek tak jak moja córka niedawno skończył roczek. Ile par
        > bucików i jakie rozmiary mu kupiłaś? Pytam wyłącznie w celach porównawczych i
        > widziona chęcia uczenia się na doswiadczeniu innych. Ja jak narazie kupiłam 2
        > pary Bartków - trzewiczki 19 na jesień, z których obecnie jestem średnio
        > zadowolona, bo córka wyrasta i obawiam się, ze bedę musiała kupić drugie
        > trzewiki, i bardzo -jak narazie- podobające mi się kozaczki nr 21 za niecałe
        > 100 zł. z zeszłego sezonu.
        > Bartki jak na "przeciętną" kieszeń są rzeczywiście dość drogie, ale kolezance
        > nic do tego. A ja polecam te wyprzedaze posezonowe (zresztą, czy muszę?).
        > Pozdrawiam serdecznie

        Odpowiadam:
        Tak naprawdę to ma dwie pary - pierwsza para to zakupione na późną wiosnę i
        lato - bo Radek szybko zaczął chodzić - takie zabudowane sandały - jestem
        bardzo z nich zadowolona, nadal je nosi, ale po domu, rozmiar ich 20, (i też
        były prezentem), druga para - jesienne, rozmiar 22, za kostkę, brązowe, też sie
        nie mogę do nich przyczepić i teraz przymierzamy się do kupna zimowych bucików
        (już najwyższy czas), i tez prawdopodobnie Bartka, ale i znowu je dostanie na
        prezent od babci (mojej mamy) na Mikołaja, tylko nie wiem jaki rozmiat. Co
        prawda w rozmir 20 mieści się jeszcze, ale tylko na skarpetkę i to na styk.
        Pozdrawiam serdecznie
    • ageman Re: Takie buty 17.11.04, 13:28
      Komentarz dużo zależy od tego, w jakich stosunkach jest Twój mąż z ową
      koleżanką - czy są zaprzyjaźnieni czy tylko rozmawiaja dla podtrzymania dobrych
      kontaktów w pracy (czy to było w pracy ?). Bo jak rozmawiam z moimi kolegami
      czy koleżankami, z którymi jestem dość zaprzyjaźniona, to mówię otwarcie swoje
      zdanie, też się niejednokrotnie dziwię ich zachowaniu, bo ja np. nie kupiłabym
      sobie kredensu za 8.000 zł a koleżanka kupiła, bo jej się podoba i twierdzi, że
      jej idealnie pasuje do stołowego (ma dom). Za to ona się dziwi, że ja sobie co
      miesiąc kupuję jakiś ciuszek, bo ona kupuje sobie raz na pół roku, ale za to ma
      ten kredens a ja mam tanie (z wyprzedaży) meble z Ikei. Ja się dziwię, ona się
      dziwi, nie tylko w kwestii wydatków, ale też wychowywania dzieci, ale nie jest
      to problem czy brak wzajemnej akceptacji a jedynie wymiana poglądów.

      Pozdrawiam
      Aga
      • mama_radka Re: Takie buty 17.11.04, 13:41
        ageman napisała:

        > Komentarz dużo zależy od tego, w jakich stosunkach jest Twój mąż z ową
        > koleżanką - czy są zaprzyjaźnieni czy tylko rozmawiaja dla podtrzymania
        dobrych
        >
        > kontaktów w pracy (czy to było w pracy ?). Bo jak rozmawiam z moimi kolegami
        > czy koleżankami, z którymi jestem dość zaprzyjaźniona, to mówię otwarcie
        swoje
        > zdanie, też się niejednokrotnie dziwię ich zachowaniu, bo ja np. nie
        kupiłabym
        > sobie kredensu za 8.000 zł a koleżanka kupiła, bo jej się podoba i twierdzi,
        że
        >
        > jej idealnie pasuje do stołowego (ma dom). Za to ona się dziwi, że ja sobie
        co
        > miesiąc kupuję jakiś ciuszek, bo ona kupuje sobie raz na pół roku, ale za to
        ma
        >
        > ten kredens a ja mam tanie (z wyprzedaży) meble z Ikei. Ja się dziwię, ona
        się
        > dziwi, nie tylko w kwestii wydatków, ale też wychowywania dzieci, ale nie
        jest
        > to problem czy brak wzajemnej akceptacji a jedynie wymiana poglądów.
        >
        > Pozdrawiam
        > Aga


        Co do kontaktów - to bardzo, bardzo luźne... I to było w pracy. Rozumiem, gdyby
        właśnie to byłaby rozmowa dwóch przyjaciłók, którzy o wszystkim sobie mówią.
        I jeszcze jedno - ton jej głosu, gdy komentowała - można było wyczuć zazdrość
        itp., tak przynajmniej mówił mój mąz.
        Pozdrawiam
        • ageman Re: Takie buty 17.11.04, 14:13
          W takim razie w pełni rozumiem Twoje oburzenie ! Z drugiej strony - jeśli
          kontakty między Twoim mężem a koleżanką są luźne - to w ogóle bym się nie
          przejmowała. W końcu zazdrosnych i zawistnych ludzi na tym świecie nie
          brakuje ! Póki ogranicza się to do wyrażania opinii - nawet takim tonem - olać.

          pozdrowienia smile
          Aga
    • kacha222 Re: Takie buty 17.11.04, 13:31
      To, że się wtrąca, to aż szkoda tłumaczyć! Może jej żal, że ona nie kupuje,
      może zazdrości, może .... tak lubi!
      Ja mojemu synkowi latek 4, kupuję zawsze "drogie" buty, np. Bartki, Antylopy,
      Mrugała, itd. Zimowe to cena około 130zł, jesienne do 100zł.

      Ale:
      -dla każdego małego dziecka istotne jest noeszenie dobrych bucików (zdrowa
      stopa), wyprofilowane, bezpieczne w kostce, skórzane lub inny dobry materiał -
      a nie takie z placu za 25zł. (nie krytykuję, ale nie kupuję nigdy)

      Poza tym każdy rodzic SAM decyduje co kupuje dla swojego dziecka. Ja wyznaję
      zasadę, że na butach dla dziecka nie oszczędzam, a ciuszki kupuję w
      ciucholandach - są śliczne, markowe, wcale nie zniszczone (dzieci szybko
      rosną), jedyne w swoim rodzaju, dobre, bo po praniu nic im się nie dzieje ...

      A krytyka innych mnie nie interesuje!!!!!!!!!!
      • agusia_o Re: Takie buty 17.11.04, 13:37
        też sie z tym zgadzam, chodź sądzę że byty Bartki są przereklamowane i zbyt
        drogie. Na razie jestem na etapie kupowania Antylopy, ale zamierzam także
        kupować Melanie, Zdrowa Stopa jak i innych firm (nie koniecznie tych
        reklamowanych i strasznie drogich)
        • joannaku Re: Takie buty 17.11.04, 16:27
          Czy Ty naprawdę widzisz tu problem? Nie masz innych?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka