Dodaj do ulubionych

Tesknie za moja corka

21.02.24, 12:34
Tak mocno, rozpaczliwie ,nie mam slow by okreslic co czuje.
Moja coreczka, corunia, moje Wszystko ma 10 lat i nie ma juz dla mnie miejsca w jej swiecie.
Skonczylo sie wslizgiwanie w nocy do naszego lozka. Nie ma juz buziakow, przytulkow, pepuszkow, pietaszek czy Fernando.
Nie ma nic.
To znaczy jest troche miejsca dla mnie np opierdziel ze weszlam do jej pokoju,bez pukania, DOTKNELAM jej rzeczy, ze zadaje glupie pytania o szkole, moge przyjezdzac po nia po szkole ale nie wolno mi wysiadac, mowic cokolwiek a muzyka ma byc cicho bo to wszystko jest zenujace a TAM stoja chlopcy...
Oczywiscie, na zakupy DLA NIEJ mozemy jechac razem ale zadnego przytulania.
Ja tylko place.

A ja tesknie za zapachem jej wlosow. Zakaz.
Cieplem jej raczek. Zakaz.
Wspolnymi grami. Żenujace.
Spacery. Nuuda.
Basen,plaza, rower,lyzwy... Żenujace.

Nie lubie. Nie chce. To moje. Ja decyduje o sobie. Nie mozesz mnie kontrolowac. To moje zycie. To moj pokoj. Pytaj! Nie dotykaj.
Bede ubierac sie jak chce.

Aaaaa..💔💔💔

Potrzebuje głaskow, ojojania bo to dopiero poczatek. U chlopakow przeszlo im tak w okolicach 18 r.z.
Moze wiecej kotow (mam jednego) pomoze?


Obserwuj wątek
    • niemoralna Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 12:40
      Weź się ogarnij. Jesteś jakas niezrównoważona. Ja na miejscu córki wialabym od ciebie na każdym kroku. To nie jest normalne, wręcz irytujące ,drazniace i tlamszące
    • szafireczek Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 12:42
      Ty tak serio? Chyba nie chcesz zawłaszczyć dziecka - każdy potrzebuje przestrzeni osobistej.
      Może znajdziesz sobie inne pasje?
      Jak poluzujesz, to i córka może chętniejsza będzie do bliższego kontaktu, bo takie narzucanie się może być naprawdę męczące.
    • bei Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 12:43
      Mimo, że nie doznałam aż tak drastycznych zmian w relacjach z synami, to jestem pewna, że skoro był taki etap bliskości pomiedzy Wami, to i kiedyś wróci.
      Zajmij się sobą, dostałaś po prostu więcej wolnego czasu. Spożytkuj go jakoś fajnie- może hobby? Sport? Po prostu masz czas na nową pasję😉. Na pewno przyjdzie chwila, że córka będzie chciała, byś ją zapraszała do tego Twojego świata.
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:14
        Bei, mam teraz mnostwo czasu.
        Maluje, robie na drutach, joga i wkrotce ogrod.
        W miedzy czasie pracuje i zaczelam studia.
        Dzieki za dobre slowo.

        Musze sie zastanowic jak formuje mysli w slowa bo chcialam troche przytulkow i ojojania a wyszlo zem toksyk, corka ode mnie ucieknie i nie wyznaczam granic na zabawe i nauke.
        • asia.sthm Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:32
          > Musze sie zastanowic jak formuje mysli w slowa bo chcialam troche przytulkow i ojojania a wyszlo zem toksyk, corka ode mnie ucieknie i > nie wyznaczam granic na zabawe i nauke.

          Miało być z prymróżenie oka, ale zaiste kiepsko przymróżone, no nie wyszło ci.
          Niepotrzebnie się tylko przejęłam 😃
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:12
            Przepraszam, tak szczerze.
            Kawa ☕️ czy moze cos mocniejszego 😉
          • mallard Re: Tesknie za moja corka 24.02.24, 08:32
            asia.sthm napisała:

            > Miało być z prymróżenie oka, ale zaiste kiepsko przymróżone, no nie wyszło ci. Niepotrzebnie się tylko przejęłam 😃

            Przymrużenie, na wszelką litość!
            • asia.sthm Re: Tesknie za moja corka 25.02.24, 11:22
              mallard napisał:

              > asia.sthm napisała:
              >
              > > Miało być z prymróżenie oka, ale zaiste kiepsko przymróżone, no nie wyszł
              > o ci. Niepotrzebnie się tylko przejęłam 😃
              >
              > Przymrużenie, na wszelką litość!

              ludzie sadzą ortografy, musisz to jakos przetrawic, bo inaczej wrzody na zolądku bedziesz hodowac - przez wlasna upierdiwosc.
        • youngagain Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:15
          Emama zawsze zrobi z Ciebie wariatkę, nie zapominajsmile Ja zrozumiałam Twojego posta chyba tak jak chciałaś. Że tęsknisz za bliskością z tą swoją mała córeczka bo zaczęła dorastać i już nie jest tym Twoim kochanym slodziakiem. Jesteś zdrowasmile
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:31
            Dziekuje ❤️ bardzo.
            Fajnie ze zrozumialas. Bo analuje juz 10 raz co napisalam i za kazdym slowem stoi pewna historia. Fakt,ze forum tego nie wie, wiec robi to co robi ubiera we wlasne fantazje (?).
            Np corki slowa "nie mozesz mnie kontrolowac" gdy odkryla ze ma FamilyLynk i blokade rodzicielska na telefonie. No ma. Ja tego nie usune a ona powiedziala co o tym mysli.

            • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:34
              O, czyli zainstalowałaś jej takie ustrojstwo nawet bez powiadomienia. No to masz odpowiedzi, skąd antagonizmy. Wydaje mi się, że jak się już z czegoś takiego korzysta to nie bez czyjejś wiedzy, nie za plecami, bo to przedmiotowe zamiast podmiotowe.
              • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 16:08
                Corka wiedziala o tym juz w momencie otrzymania telefonu.
                Byla mlodsza, mogla zapomniec a blokade uruchomila sie gdy chciala obejrzec cos przeznaczonego dla starszych.
            • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 16:31
              abidja napisała:

              > Dziekuje ❤️ bardzo.
              > Fajnie ze zrozumialas. Bo analuje juz 10 raz co napisalam i za kazdym slowem st
              > oi pewna historia. Fakt,ze forum tego nie wie, wiec robi to co robi ubiera we w
              > lasne fantazje (?).
              > Np corki slowa "nie mozesz mnie kontrolowac" gdy odkryla ze ma FamilyLynk i blo
              > kade rodzicielska na telefonie. No ma. Ja tego nie usune a ona powiedziala co o
              > tym mysli.
              >
              • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 16:41
                No I??
                To dziecko. Miala 7 czy 8 lat jak dostala telefon.
                O co ci tak naprawde chodzi?
                Co chcesz udowodnic?
                Ulatwie ci, jestem okropna osoba, toksyczna matka.
                I koncze dyskusje z toba. Jestes dziwna.
                • youngagain Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 19:32
                  Weź się nie tłumacz. Tu jest masa niezrealizowanych psychoanalitycznek. Moje dzieci też mają family link. Dzięki temu kontroluje ich czas z elektroniką i wiem gdzie są. To normalne. Miałaś wg emamy pewnie na wizycie u psychologa jej przekazać wiadomość o family linku, może jeszcze jej zgodę pisemną wziąć...Ten wątek mi pokazuje jak oderwane są emamy od realiów. Też w swoich wątkach analizowałam czasem co ja takiego napisałam żeby na taką nagonkę zasłużyć. Ale ju widzę że to nie chodziło tylko o mnie
                  • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 23:16
                    Ja myślę, że nie tyle niezrealizowanych psychoanalityczek co zwykłych frustratek, które mają tak ujowe życie, że tylko czekają w pasach startowych, żeby komuś dosrać i doznać chwilowej ulgi.
            • azja_pl2 Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 09:17
              nie martw sie, tu jest ematka, wiekszosc interpretuje dostlownie i szuka okazji do jatki.
              Ja cie zrozumialam, a nawet jestem wdzieczna za twoje slowa; czasem nudza mnie gry z moja siedmiolatka, ale przeciez warto wykorzystac czas z nia poki ma ochote smile
        • mallard Re: Tesknie za moja corka 24.02.24, 08:41
          abidja napisała:

          > W miedzy czasie pracuje

          W międzyczasie! 🤦

          > Musze sie zastanowic jak formuje mysli w slowa bo chcialam troche przytulkow i ojojania a wyszlo zem toksyk, corka ode mnie ucieknie i nie wyznaczam granic na zabawe i nauke.

          Musisz się przede wszystkim zastanowić do kogo formuŁUjesz myśli, tutaj jest sporo prosto i zerojedynkowo, schematycznie rozumujących ciotek! 🙃
    • conena Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 12:44
      odpuść dzieciakowi i cierpliwie poczekaj aż sama przyjdzie do ciebie. ale nie na fochu, tylko normalnie, nie chce żebyś dotykała to nie dotykaj, co za problem.
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:18
        conena napisała:

        > odpuść dzieciakowi i cierpliwie poczekaj aż sama przyjdzie do ciebie. ale nie n
        > a fochu, tylko normalnie, nie chce żebyś dotykała to nie dotykaj, co za problem
        > .
        >
        >
        Z tym dotykaniem jej rzeczy to efekt sprzatania. Ustawilam na szafce walajace sie blyszczyki do ust. Stanelo na tym,ze jej pokoj ona sama sprzata,ja nie ingeruje ani jak,kiedy i czy dobrze. Ciuchy do prania sama segreguje i nosi a czyste uklada i wiesza sama. To jej pokoj.
        Musialam sie tego nauczyc,ze ona juz nie potrzebuje tak duzo ode mnie I ze duzo robic moze sama.
        • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:29
          No po pokoju to nie łaź niepotrzebnie. Sama pamiętam jak mnie wkurzało, gdy matka karzątała się po moim pokoju.
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:52
            Przestalam.
            Ale najpierw musialam otrzymac taka informacje zwrotna od corki, co bylo czyms nowym w naszych relacjach.
            Ot, co tydzien normalnie ogarniasz dom a tu nagle BUM, koniec. I masz strefe WSTEP WZBRONIONY!
            Zmiany, zmiany...zmiany...ze tak polece klasykiem.
            • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 19:47
              Rozumiem, też będę mieć ten problem, bo mam przylepkę mamusiową i kooocham ten etap! I będę płakać tak samo jako i ty smile
              • gryzelda71 Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 09:09
                Mam w rodzinie taki przypadek, że dwudziestoletnia obecnie, studiująca za domem córka nadal jest taka uwieszona na mamie. Dosłownie. Każdy weekend w domu, spotkania rodzinne obok mamy, obejmuje ją, trzyma za ręke, ciągle w fizycznym kontakcie. Także, nie zawsze przechodzi.
        • conena Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:27
          abidja napisała:

          > conena napisała:
          >
          > > odpuść dzieciakowi i cierpliwie poczekaj aż sama przyjdzie do ciebie. ale
          > nie n
          > > a fochu, tylko normalnie, nie chce żebyś dotykała to nie dotykaj, co za p
          > roblem
          > > .
          > >
          > >
          > Z tym dotykaniem jej rzeczy to efekt sprzatania. Ustawilam na szafce walajace s
          > ie blyszczyki do ust. Stanelo na tym,ze jej pokoj ona sama sprzata,ja nie inger
          > uje ani jak,kiedy i czy dobrze. Ciuchy do prania sama segreguje i nosi a czyste
          > uklada i wiesza sama.
          To jej pokoj.
          > Musialam sie tego nauczyc,ze ona juz nie potrzebuje tak duzo ode mnie I ze duzo
          > robic moze sama.

          i brawa dla niej, oby tak dalej. wyróżnia sie na plus spośród znanych mi 10/11 latek.
        • cranberries1983 Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 09:13
          czemu sprzątasz jej pokoj?
    • forumologin Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 12:44
      rozumiem "bol" bo moja corka w podobnym wieku.
      pewne rzeczy sie skonczyly ale mozna robic razem nowe fajne rzeczy.
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:11
        Robimy ,gdy tworzymy cos razem. Ostatnio maski zwierzat.
    • cranberries1983 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 12:51
      to jest trochę toksyczne, dziewczynka ma prawo nie być twoją zabawką
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:19
        cranberries1983 napisał:

        > to jest trochę toksyczne, dziewczynka ma prawo nie być twoją zabawką

        A szkoda...Bo juz przygotowalam sznurki by zrobic z niej pajacyka !

        • szare_kolory Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 21:14
          abidja napisała:

          > A szkoda...Bo juz przygotowalam sznurki by zrobic z niej pajacyka !

          Cięta riposta zawsze na propsie. Ale też tak napisałaś ten starter, że można sobie wyobrazić, że ta Twoja córka jest Twoją zabaweczką-, taką laleczkę. Pewnie jest wiele obszarów, w których robicie wspólnie fajne rzeczy, budujecie wspólnotę i o tym nie ma potrzeby na forum pisać, bo i po co. Ale napisałaś, jak napisałaś i trudno teraz się dziwić 😀
          A co do sedna, to fajnie, że córka stawia granice; to ważne. A już dla dziewczynki bardzo ważne. Piszesz, że synowie okres burzy i naporu przechodzili inaczej; w przypadku córki pewnie będzie burzliwiej 🙂 Ale jeśli czuje Tobie wsparcie, to bliskość wróci. Czego Wam obu życzę.
          • cranberries1983 Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 09:34
            w tej całej ukladance brakuje męża/ojca, co z nim?
            • homohominilupus Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 12:08
              Abidja nie wspomniała o nim, więc widzę tu pole do popisu dla ciebie. Stwórz cała alternatywna historię tak jak zrobiłyście już z forumki niedojrzałą, przyklejona do córki wariatkę. Jedziesz!
              • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 13:29
                Co nie? Dostaną trzy zdania i tworzą na tej bazie cztery tomy. Niezwykła kreatywność.
            • szare_kolory Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 13:49
              cranberries1983 napisał:

              > w tej całej ukladance brakuje męża/ojca, co z nim?

              A na kij on Ci tu potrzebny w tej historii? Serio, laski, czasem nie ma drugiego dna a czasem jest, ale nie ma potrzeby go eksplorować. Wątek jest o matce, której dziecko przeobraża się w nastolatka. I tej matce jest żal, że znika mały, miły stworek, a w jego miejsce zjawia się nastolatka. No tyle. Może dość emocjonalnie wyrażone, ale to wszystko.
              • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 14:09
                Nie, nie, nie, to nie może być takie proste. Tam między wierszami jest siedem pokoleń oraz przemoc psychiczna. Są traumy wojenne i odrzucenie. Są niedźwiedzie polarne i motorowery wodne. To tam wszystko jest, wystarczy się tylko dobrze przyjrzeć!
                I przyjdą ci takie zołzy i dłubią!
                • homohominilupus Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 15:26
                  Jeszcze pewnie alkohol i narkotyki są w tym domu. I sól!!!

                  Nie mam dzieci a nie jest mi trudno wyobrazić sobie sytuacji, że mała, słodka dziewczynka przeobraża się w nastolatkę i jest to dla matki niełatwe, czym chciała podzielić się na forum dla matek (z nazwy ale to nic)

                  Taaa, szczególnie hanusia do dziobania pierwsza 🤢
    • runny.babbit Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 12:54
      Musisz czekać na wnuka... Etap dziecięcy u córki masz zakończony.
      • princesswhitewolf Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:10
        10 latka to nadal dziecko. Po prostu nie jest wylewna
        • runny.babbit Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:37
          17 latka też dziecko, ale chodzi o pewien etap gdy mama jest najważniejsza.
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:47
            runny.babbit napisał(a):

            > 17 latka też dziecko, ale chodzi o pewien etap gdy mama jest najważniejsza.

            Tak, zostalismy odstawieni na boczne tory.
            Teraz cala jej uwaga i uroczosc jest dla przyjaciolek.
            Ja moge,z tata donosic Cole, pizze czy owoce gdy sie spotykaja.
            • princesswhitewolf Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:04
              Nie dawaj jej Coli bo to niezdrowe. To tez dobry moment by wyznaczac granice ile czasu na zabawy z kolezankami, ile na nauke a ile na rodzine.
              • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:09
                princesswhitewolf napisała:

                > Nie dawaj jej Coli bo to niezdrowe. To tez dobry moment by wyznaczac granice il
                > e czasu na zabawy z kolezankami, ile na nauke a ile na rodzine.

                Tak, cola to powazna sprawa. I oznacza brak istnienia granic a takze nie kontrolowania czasu na nauke i zabawer 😄😁
                Sarkazm, ale zauwaz co i jak interpretujesz i jakie wyciagasz wnioski przy jednoczesnej potrzebie udzielania rad.
                • princesswhitewolf Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 09:47
                  >Tak, cola to powazna sprawa. I oznacza brak istnienia granic a takze nie kontrolowania czasu na nauke i zabawer 😄😁
                  Sarkazm, ale zauwaz co i jak interpretujesz i jakie wyciagasz wnioski przy jednoczesnej potrzebie udzielania rad.


                  Nie rozumiem dlaczego poczulas potrzebe powiazania mojej wypowiedzi o Coli z kontrola czasu. Przeciez sama o tym pisalas. Jedno z drugim nie ma zwiazku

                  Coca cola zawiera kwas fosforowy i tone cukru. Jesli uwazaz zle nawyki zywieniowe nie za powazna sprawe to twoj wybor.

                  Tak czas na zabawe i nauke nalezy kontrolowac w tym wieku.

                  Nie zaklada sie watku jesli nie chce sie porad.


                  Jakimi kretymi sciezkami musi chodzic Twoj umysl by odnalezc zwiazek zdania o Coli z kontrola czasu.
                  • asia.sthm Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 11:53
                    > Coca cola zawiera kwas fosforowy i tone cukru.

                    Znany brytyjski lekarz tak to posumował:
                    Dzieci nadużywajàcy coli dosłownie wysikujà swój szkielet.
                    Przejmujàce to.
                    Chodzi o ten kwas fosforowy, który rozpuszcza kości. Cukier przy nim niewinny 😁
            • wapaha Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:05
              abidja
              >
              > Tak, zostalismy odstawieni na boczne tory.
              > Teraz cala jej uwaga i uroczosc jest dla przyjaciolek.
              > Ja moge,z tata donosic Cole, pizze czy owoce gdy sie spotykaja.

              Wspaniale ,w końcu możesz mieć więcej czasu dla siebie a może....tu właśnie jest problem?


              Skala twojego kwoczenia ..jest blisko przekroczenia skali że tak ładnie nazwę a opisywana postawa mocno traci toksycznością i ...zniewoleniem..

              Twoje dzieci nie są twoja własnością...
              Coś się kończy,coś zaczyna..
              Lajf
            • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:56
              Niczego nie donoś.
          • princesswhitewolf Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:51
            Ja mam 11 latka ktory mi wszystko musi codziennie opowiedziec w najwiekszych szczegolach. Czy ja chce czy nie toto siedzi i nadaje. Wszystkie wydarzenia i plotki szkolne. A ja potem inne matki i formuje bo one ze swoich dzieci nie moga nic wydobyc.
            Natomiast wielkim tematem tabu u mojego syna jest " co było na lunch w szkole". No nie dowiem sie za boga ojca. Tajemnica panstwowa. A potem jest: "ale ja mialem juz dzis makaron w szkole?! Znowu mam jesc to samo?"
            I niby nam przysylaja plan cateringowy ale jest gak skonstruowany ze nikt nic z niego nie wie co i kiedy 🙄
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:46
        runny.babbit napisał(a):

        > Musisz czekać na wnuka... Etap dziecięcy u córki masz zakończony.

        Wiem.
        Co do wnukow. Najstarszy syn 26l odmawia posiadania dzieci, drugi syn chce miec 4 ale jest na etapie poszukiwania takiej ktora zgodzi sie na czworeczke dzieciakow.
        A corka...nie uwierzyla mi ze "tam sie rodzi dzieci" i oznajmila mi ze ona jak bedzie chciala dziecko to adoptuje.
        • m_incubo Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 09:39
          abidja napisała:

          > A corka...nie uwierzyla mi ze "tam sie rodzi dzieci"

          ?!?
        • szarmszejk123 Re: Tesknie za moja corka 23.02.24, 13:33
          abidja napisała:

          >
          > A corka...nie uwierzyla mi ze "tam sie rodzi dzieci" i oznajmila mi ze ona jak
          > bedzie chciala dziecko to adoptuje.


          Przyznam, że tego fragmentu nie rozumiem.
          Chcesz powiedzieć, że jedenastolatka nie wie skąd się biorą dzieci i jest na etapie "wierzenia lub nie" w to, jak to się odbywa?
          Proszę, odwiedź, że miałaś na myśli co innego:p
          • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 23.02.24, 13:50
            Ale telefon ma od siódmego roku życia. Tylko z blokada, może to chciała sprawdzić, gdy odkryła, że ma kontrolę rodzicielską. Tak, tu już projektuję.
            • szarmszejk123 Re: Tesknie za moja corka 23.02.24, 14:00
              Mam nadzieję że chociaż wie, co to miesiączka, bo za chwilę może jej się zacząć własna..
      • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:42
        Oczekiwanie wnuków od dzieci to też nie jest najlepsza droga.
        • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:49
          ikoniecikropka napisał(a):

          > Oczekiwanie wnuków od dzieci to też nie jest najlepsza droga.

          Mysle,ze zbyt powaznie podchodzisz do tematu.
          Nie wiem jak inni rodzice, odpowiadam za siebie i nie oczekuje od moich dzieci niczego szczegolnego. Ot, by zyly szczesliwie. Jak chca.
          • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:57
            A owszem, podchodzę, bo z Twojego wątku i późniejszych odpowiedzi wyziera coś niepokojącego, co pewnie siedzi w Twojej podświadomości, a córka może to całkiem łatwo z Ciebie czytać.
    • astomi25 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 12:59
      Przesadzasz.
      To wszystko kiedys wroci, a ty postaraj sie zachowac z nia normalne stosunki.
      Chociaz troche mnie zaskoczylo , ze tak juz maw wieku 10 lat.
      Moje byly pod tym wzgledem opoznione wink
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:43
        Pewnie,ze przesadzam...przeciez to forum a ja przyszlam po glaski i ojojanie!!!

        Tak, u corki czas budowania odrebnosci zaczal sie wczesniej niz u chlopcow. Oni dluzej byli tacy "przytulasy". Ale i ona cala sie zmienila fizycznie. Skok wzrostu, cialo, wyglad, zapach...
        Fajnie sie to obserwuje 🥰
        Przemiana w nastolatke ktora probuje szukac wlasnego stylu, gustu, zainteresowan.
        • samawsnach Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:03
          abidja napisała:

          > Pewnie,ze przesadzam...przeciez to forum a ja przyszlam po glaski i ojojanie!!!
          >

          Właśnie! Coś to forum dziś niemrawo kontaktuje. Ja rozumiem i współodczuwam ❤
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:06
            samawsnach napisała:

            > abidja napisała:
            >
            > > Pewnie,ze przesadzam...przeciez to forum a ja przyszlam po glaski i ojoja
            > nie!!!
            > >
            >
            > Właśnie! Coś to forum dziś niemrawo kontaktuje. Ja rozumiem i współodczuwam ❤

            A dziekuje ❤️

          • runny.babbit Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:46
            Hehe, przecież to specjalnie złośliwie niektórzy piszą. Nie wierzę, że można pierwszy wpis wziąć tak super poważnie.
            • wapaha Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:56
              runny.babbit napisał(a):

              > Hehe, przecież to specjalnie złośliwie niektórzy piszą. Nie wierzę, że można pi
              > erwszy wpis wziąć tak super poważnie.

              Ja wzięłam. Bo kojarzę autorkę i jej historie . Za to nie kojarzę wątków zartobliwych w jej wydaniu . Więc się dałam nabrac
              • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 16:03
                To fakt! Trudno bylo mi to przewidziec w takim aspekcie.
                Ok, jeszcze raz przepraszam za niepotrzebne emocje. Jak pisalam niezamierzone.
                • wapaha Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 17:58
                  ok
        • wena-suela Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 16:42
          Na mdłości mi się zbiera jak to czytam. Mam w pracy kogoś podobnego do ciebie. Obserwowanie córki wypełnia jej świat. I to już od 25 lat. Rzyg.
    • madame_edith Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:02
      U mnie ten problem rozwiązał pies. Całe pieszczochowanie jego, a on kocha być wielbiony, głaskany, tulony i całowany!
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:39
        madame_edith napisała:

        > U mnie ten problem rozwiązał pies. Całe pieszczochowanie jego, a on kocha być w
        > ielbiony, głaskany, tulony i całowany!

        Kocia jedynaczka sie nie zgadza!
    • princy-mincy Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:02
      Ależ zmęczyłam się czytając te opis. Na miejscu dziecka też bym ostro postawiła granice bo chyba ją mocno upupiasz i wciąż chcesz mieć swoją śliczna laleczkę.
      Moja corka osobista ma 14 lat i owszem, ie przytula się tak często jak dawniej ale przychodzi sama z siebie na przytulasa, chce buziaka, chce pograć, iść gdzieś tylko ze mną lub całą rodziną. Wiadomo, rzadziej niż kiedyś, ale taka kolej rzeczy. Mimo to wiem, że mam i zawsze będę mieć miejsce w jej życiu. Po prostu już nie centralne, i tak jest ok.
    • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:03
      Zapomnialam dopisac,ze watek z przymrozeniem oka i nie zadam by corka wrocila do pieluch i cyca 😄.
      Wiec wylizujcie.
      Bo wiem,ze to czas budowania odrebnosci u dziecka i wlasnych granic.
      A ja mam prawo tesknic ,jednoczesnie dajac jej przestrzen for rozwoju.
      Peace!
    • szara.myszka.555 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:07
      Zaczęłam mieć duszności od samego czytania Twojego postu.
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:48
        szara.myszka.555 napisała:

        > Zaczęłam mieć duszności od samego czytania Twojego postu.

        Zrob badania na astme. To powazne.
        • szara.myszka.555 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:58
          "Zrob badania na astme. To powazne."

          To nie astma, a uczulenie. Na Ciebie.
          Córka niestety też chyba je ma.

          Wyluzuj. Nawet jeśli nic jej o tym nie mówisz, to ona na pewno wyczuwa Twoją "duszącą" aurę - dlatego tak ucieka.
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:05
            To bylo niepotrzebne i krzywdzace co napisalas do mnie. Moze zastanow sie raczej skad w tobie potrzeba wyrazenia agresji do zupelnie obcej osoby.
            • szara.myszka.555 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:35
              "Moze zastanow sie raczej skad w tobie potrzeba wyrazenia agresji do zupelnie obcej osoby."

              Może zastanów się skąd u Ciebie taki odbiór mojej wypowiedzi.

              "Głaski" tylko utwierdzą Cię w przekonaniu, że "dziewczynki tak mają" i "taki już Twój los".

              Zaś chłodna, krytyczna ocena z zewnątrz może pomóc w spojrzeniu na problem z innej strony. Dzięki temu, zamiast "jojczyć", można coś zmienić. I tego Ci życzę.

              • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:42
                Alez ja jestem na etapie kiedy potrzebuje pojojczyc! Robie to tu a nie u corki w pokoju.
                Dzis pojojcze a jutro pojde dalej. To etap. Do przejscia.
            • reinadelafiesta Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 19:08
              abidja napisała:
              > To bylo niepotrzebne i krzywdzace co napisalas do mnie. Moze zastanow sie racze j skad w tobie potrzeba wyrazenia agresji do zupelnie obcej osoby.

              Może sama spowodowałaś taką reakcję. Piszesz: "teraz mam mnóstwo czasu, maluje, robie na drutach, joga i wkrotce ogrod. W miedzy czasie pracuje i zaczelam studia". No to jak ten czas, co go teraz masz wolny, bo córka się separuje od Ciebie, poświęcałaś wcześniej jej, to nic dziwnego, że jest do odbierane jako tłamszenie dziecka i zagłaskiwanie go na śmierć. Człowiek odnosi wrażenie, że wiecznie nad nią wisiałaś non stop.
          • bazia_morska Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:16
            Gadasz glupoty. Autorko ciesz się tym, ze corka zdrowo sie rozwija. Daj jej przestrzeń, miłość nie znika ❤️
            • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:20
              bazia_morska napisała:

              > Gadasz glupoty. Autorko ciesz się tym, ze corka zdrowo sie rozwija. Daj jej prz
              > estrzeń, miłość nie znika ❤️

              Dziekuje 🩷❤️
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:46
            szara.myszka.555 napisała:

            > To nie astma, a uczulenie. Na Ciebie.
            > Córka niestety też chyba je ma.
            >
            > Wyluzuj. Nawet jeśli nic jej o tym nie mówisz, to ona na pewno wyczuwa Twoją "d
            > uszącą" aurę - dlatego tak ucieka.

            To nazywasz
            "Zaś chłodna, krytyczna ocena z zewnątrz może pomóc w spojrzeniu na problem z innej strony."

            Blad w odbiorze mego wpisu jest taki,ze ty zalozylas ze mam problem. Nie.
            Przyszlam sie pozalic, potrzebuje ojojania i tyle.
            Dojrzewanie dziecka I "odchodzenie" od rodzica jest naturalne. Ja sie z tym godze i nie jest to problem do naprawienia. Ot zycie. Kolej losu.
            Dam sobie z tym rade.
            • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:54
              Niestety z Twojego bardzo żałobnego wątku wynikałoby raczej, że jest inaczej.
              • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 21:31
                Nie wynika. Projektujecie.
                • panna.nasturcja Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 03:18
                  Nie projektujemy. Pamiętamy poprzedni nick autorki i jej wątki o dzieciach, zwłaszcza córce.
                • m_incubo Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 09:42
                  Użyj wyszukiwarki to może zmienisz zdanie.
                  To nie pierwszy wątek o takiej wymowie.
    • princesswhitewolf Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:07
      >Wszystko ma 10 lat i nie ma juz dla mnie miejsca w jej swiecie.

      Moze jestes zbyt natretna? Szanuj jej prywatnosc to sama bedzie za toba lazic.


      Ja mam 11 latka i zdecydowanie wlazi.mi ciagle do.lozka i chce byc glaskany
      • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:29
        Moja w wieku lat 10 czy 11 nie przychodziła do mnie spać i bardzo nie lubi się przytulać (od małego nie była przytulasna), ale to nie znaczy, że „nie ma dla mnie miejsca”. Synuś też ostatnio przychodzi nocą do mojej sypialni tylko po to, się malowniczo wyrzygać na wykładzinę dywanową, ale również nadal uważam, że w jego życiu jest dla mnie mnóstwo miejsca.

        Obydwoje akurat nie mają absolutnie nic przeciwko temu, by matka zrobiła im pranie i ogarnęła pier…nik w pokoju, ale nie uważam, by to był powod do mojej radości i z chęcią zupgradejdowalabym jakoś młodzież do większej samoobsługi. Ale chyba nie mają tego w genach…
        • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:31
          Ołmajgad, zupgrejdowalabym
        • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:35
          Troche dramatyzuje...wez pod uwage ze menopauza, skonczylam niedawno 50 lat...wiec jak troche podramatyzuje, zrobie z siebie dramaquenn to bedzie mi lepiej. Oby.😉😁
          • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:36
            No to na przyszłość spróbuj umieścić kilka emotek wskazujących, że nie jest to tak poważne, jak wskazuje wpis, tylko autoironiczne i w założeniu żartobliwe…
    • eriu Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:09
      Myślałam, że Twoja córka nie żyje. To też jest Twoja córka.
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:52
        eriu napisała:

        > Myślałam, że Twoja córka nie żyje. To też jest Twoja córka.
        >

        Myslisz,ze nie wiem i ze moje uczucia do niej wygasly?
        Zmienily sie, i caly czas nasze relacje ulegaja zmianom. To tak jakbym kazdego dnia odkrywala zupelnie nowa, fascynujaca osobe.
        Tak, tesknie za ta mala dziewczynka dla ktorej bylam calym swiatem i wiem,ze to juz bylo. Nie wroci. I dobrze.
        I choc tesknie za tym co bylo , to jej przemiana jest dla mnie czyms niezwyklym i ciesze sie ze moge to obserwowac.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:17
      Masakra...
    • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:24
      Daj jej przestrzeń i bądź obok, nie nad karkiem.
      To taki wiek, że osobowość się mocno kształtuje i ona chce być osobnym czlowiekiem, po prostu.
      Wróci, jak nie będzie czuła presji.
      I tak, pytaj czy mozesz, odpuść, nie miętol, dopóki sama nie przyjdzie i stanowczo nie wyrazi życzenia.
      To jak z kotem, ogólnie wink
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:35
        I tak robie. Wypracowujemy pewne kompromisy.
        Nie mam z nia problemow,bo zwyczajnie ona ma prawo sie buntowac ,zmieniac, sprawdzac granice...
        Ale gdzies w sercu siedzi taki zal,ze to juz,ze tak szybko, ze nie zdazylam sie przygotowac 😉..
        To zawsze mialo byc "jutro" a nie dzis, teraz...

        I jeszcze ta 50 na karku, siwe wlosy na skroni i menopauza...duzo.
        • princesswhitewolf Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:47
          Prawda. To porownanie z kotem jest prawidlowe. Jak sie nie narzucasz to za toba lazi...
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:53
            princesswhitewolf napisała:

            > Prawda. To porownanie z kotem jest prawidlowe. Jak sie nie narzucasz to za toba
            > lazi...

            Z tym,ze ja teskniac za tym co bylo nie chce by to wrocilo. Paradoks. Ale powrotu nie ma i nie moze byc bo corka nie jest juz dzieckiem tego etapu. Ona idzie dalej.
            • princesswhitewolf Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:08
              No ale normalnie matka ewoluuje z dzieckiem. I z nianczacej mamy staje sie przyjaciolka i powiernikiem stopniowo.
              Pracuj nad tym delikatnie. To do Ciebie powinna przychodzic z wszystkimi problemami i tobie sie zwierzac. To ty powinnas byc otucha jak sie z kolezankami pokloci. To tobie powinna opowiadac ze Tomek z 7b jej sie podoba
            • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:49
              Ee, wróci, tylko trochę inne.
              Relacja z dzieckiem przecież ewoluuje, jak każda międzyludzka.
        • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:10
          Nigdy nie jesteśmy na to gotowi smile Plus to są fazy. Odchodzą, wracają, prychają na Ciebie z pogardą, za pięć minut jesteś autorytetem i bóstwem. Pierwszy raz jest najgorszy smile
          U chłopaków jest jeszcze śmieszniej wink
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:25
            U chlopakow to byla jakas masakra!!!
            Bylismy najgorszymi rodzicami, niszczymy im zycie... Nawet byly grozby ze wezwie syn barnevernet, bo zabraniam mu grac na jego Xbox a przeciez 23 godzina to wczesniej i jego koledzy maja rodzicow ktorzy sa lepsi...
            Proby ustawienia rodzicow przeciw sobie, przekabacanie starszego brata "Jak ty z nimi wytrzymales?!"
            I to wszystkowiemlepiejodwas...w kazdym temacie, kazdej dziedzinie..

            Oj bylo...
            • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:42
              A nie, to u nas z młodym jest inaczej. Prościej i trudniej wink
              • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:54
                annaboleyn napisała:

                > A nie, to u nas z młodym jest inaczej. Prościej i trudniej wink

                U mnie bylo najtrudniej! Ja mialam najgorzej, gorzej od ciebie...
                To ematka...przeciez wiesz 😄😁😘
                • princesswhitewolf Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:19
                  Przestań bo zaraz sie narracja odwroci i nie bedzie" moja gorszosc byla najgorsza" ale bedzie " ah to tak zle bylo no to na pewno z toba cos nie tak". Tu moja droga trzeba stapac na paliszkach lol
                  • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:38
                    "A u mnie nigdy tak nie bylo..."
                    Co oznacza "Hu...jowa matka z ciebie, wspolczujemy twojej corce"...
                    Tak wiem,ale ja nie chce chodzic na paluszkach.
                    Ja chce ojojania, tu, teraz i chocby mialo mi forum wyrzygac ten watek przez kolejne lata to 'wyrwe to ojojanie" chocby to mialby byc moj ostatni watek w zyciu 😁😈
                    • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:40
                      A ja cię ojojam, jeśli tego potrzebujesz. Jakoś tak czuję, że wszystko z, tobą ok, kochasz swoje dzieci i starasz się być dla nich super. I przeżywasz a w tym nie ma nic złego. Tym bardziej, że przerobiłaś jakąś swoją traumę związaną z, rodzicielstwem i wzruszasz się przy tym, że masz na tym polu sukces, choć pewnie kiedyś bałaś się, że nie podołasz. Ojojam cię i jeszcze pogratuluję, że się udało, a co tam! 😉
                      • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:41
                        Sorry za przecinki, to chińscy programiści mi tak telefon spitolili 😜
                • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 16:03
                  abidja napisała:

                  > annaboleyn napisała:
                  >
                  > > A nie, to u nas z młodym jest inaczej. Prościej i trudniej wink
                  >
                  > U mnie bylo najtrudniej! Ja mialam najgorzej, gorzej od ciebie...
                  > To ematka...przeciez wiesz 😄😁😘

                  Spoko, mam na mysli: "prościej i trudniej niż z młodą" smile Naszą młodą smile Masz nadal pierwszeństwo, wszystko ok wink W ojojaniu jestem słaba, ale jezeli to pocieszy, to powtarzam - wróci bliskość i czułość smile
          • zielonyjeziorak Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 16:02
            Zapewniam cię, że są rodzice, którzy są na to gotowi.
            Czytam takie wątki jakbym była z innego świata - dorastanie dzieci to był dla mnie zawsze okres spodziewany, oczekiwany i dający dumę i radość. Owszem, czasem powiem, że slodziaczki z nich były oglądając stare zdjęcia, ale to z uśmiechem, bez jakiejś tęsknoty.
        • doloresamigo Re: Tesknie za moja corka 25.02.24, 10:04
          Czy robisz systematycznie mammografię?
          abidja napisała:

          > I tak robie. Wypracowujemy pewne kompromisy.
          > Nie mam z nia problemow,bo zwyczajnie ona ma prawo sie buntowac ,zmieniac, spra
          > wdzac granice...
          > Ale gdzies w sercu siedzi taki zal,ze to juz,ze tak szybko, ze nie zdazylam sie
          > przygotowac 😉..
          > To zawsze mialo byc "jutro" a nie dzis, teraz...
          >
          > I jeszcze ta 50 na karku, siwe wlosy na skroni i menopauza...duzo.
    • ichi51e Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:31
      Przytulam. Przejdzie jej za 10 lat a jak będzie miała własne dziecko zrozumie.
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:38
        10 lat....musze miec wiecej kotow ...😃😉

        Tak, wiem przejdzie a ja musze po prostu sie z tym pogodzic a po ludzku trudno. Bo wraz z nia konczy sie u nas, z mezem okres takiego macierzynstwa, gdzie biegalo cos malego, slodkiego. Mam nadzieje,ze rozumiesz co mam na mysli.
        • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:49
          Córka to nie coś, to nie jest Wasz pluszak czy lalka, nigdy nie była.
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:56
            ikoniecikropka napisał(a):

            > Córka to nie coś, to nie jest Wasz pluszak czy lalka, nigdy nie była.

            Nie wiedzialam, dziekuje za wyjasnienie.
            Juz ide naprawic nasze relacje. Przekaze tez mezowi twoja rade.
            Jest bezcenna .

            Sorry,ale przy tak egzaltowanej odpowiedzi tylko sarkazm moze przywrocic rownowage we wszechswiecie.
            • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:02
              Język kształtuje świat, nazwałaś córkę cosiem, nazwałaś malutką córeczką i w poście startowym piszesz o kocie, znasz też dokładne plany dzieci na wnuki. Wybacz, mnie tu mocno nie gra i warto, żebyś dla siebie przewartościowała pewne rzeczy.
              • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:10
                Bo rozmawiam z dziecmi, stad znam ich obecne zdanie na temat posiadania dzieci.
                Wiem takze,o jakie partnerce marzy jeden z moich synow, jakie ma plany zawodowr a drugi co planuje zawodowo,czego sie obawia w swojej przyszlosci.
                Nie, zdecydowanie nie mam zamiaru tego "przewartosciowywac".
                • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:17
                  Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to drugie zdanie. Każdy jest inny, każda rodzina inna, ale akurat to, że syn Ci opowiada o preferencjach dotyczących partnerki już mnie zadziwiło, lecz może niesłusznie, nie wiem.
                  • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:40
                    No, ma byc wierzaca, rodzinna.
                    Chyba nie sadzisz ze opowiafa o fizycznych aspektach?

                    Smaczku dodam do tej wypowiedzi,ze jestem ateistka. Wiec to co syn mowil mozna tlumaczyc ja rozne sposoby.
              • bi_scotti Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 17:39
                ikoniecikropka napisał(a):

                > nazwałaś córkę cosiem, nazwałaś malutką córeczką

                Geeez ... what's wrong with you? One na zawsze sa "malutkimi coreczkami" - moja skonczy w tym roku 40dzieche & jest wyzsza ode mnie o pol glowy, but forever and ever bedzie "moja malutka coreczka", my baby girl, moim slimaczkiem & moja stokroteczka etc. etc. etc. big_grin I nawet jesli kiedys tam byl czas, ze moze i ja to wkurzalo (jak corke autorki watku) to (uwaga!!!) dorosla do tego zeby doceniac bycie "malutka coreczka" smile Watkowa 10latka tez dorosnie & jeszcze nie raz bedzie truly happy, ze dla mamy wciaz/forever jest "cosiem". Kwestia czasu, eh wink Life.
            • taki-sobie-nick Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 21:44
              Najbardziej egzaltowany to jest twój post początkowy.
      • gryzelda71 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:42
        Co jej przejdzie za 10? Krzywdę matce robi?
        • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:56
          gryzelda71 napisała:

          > Co jej przejdzie za 10? Krzywdę matce robi?

          Ona nie robi mi krzywdy.
          Dojrzewa we wlasnym tempie. Idzie wlasna droga.
          To mnie absolutnie nie krzywdzi. Tesknota i moje emocje to poprostu naturalny etap separowania sie corki, budowania swojej odrebnosci.
          Ona, moja corka nic nie musi. To ja musze sie z tym pogodzic i nauczyc zyc obok niej.
          To nie jest krzywda 🙂
          • princesswhitewolf Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:10
            Tak obserwuje relacje mojego syna z moja mama i on odrzuca moja mame troche bo ona ciagle mu narzuca co ma ubrac a ze ma jesc to co dajemy i nie ma ze nie lubi, albo ze ma robic to i to juz teraz teraz.

            Dlatego on mowi jej ze ma wynsc z jego pokoju itd
            • gryzelda71 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:20
              Chyba autorki nie zrozumiałaś.
              • princesswhitewolf Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 23:06
                Ta znowu to samo 🙄
      • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:34
        Powiem Ci, że ja mam dwoje dzieci - i tym bardziej, jako matka, nie jestem stanie pojąć pewnych odpałow moich rodziców…. 🤷‍♀️
      • hanusinamama Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 22:17
        Co ma jej przejść? Dorastanie? Dojrzewanie?? Obie jakieś dziwne jesteście...
    • m_incubo Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:37
      Zastanawiam się czy to egzaltacja na najwyższym poziomie czy rzeczywiście 10 latka (!) nie chce mieć z tobą totalnie nic wspólnego.
      Obie opcje możliwe i obie niepokojące, choć z różnych powodów.
      • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:35
        Oj rany, co jest złego w egzaltacji?
        Kobieta przeżywa, że jej bombelek dorasta. Doskonale ją rozumiem. Ma udawać, że nie czuje straty? Czuje. Ja też ją czuję, na każdym etapie, jako mama jedynaczki. A potem idzie się dalej.
        • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:40
          Nie, tylko nie bombelek...mam ciarki jak to slysze 😃🤪

          Co do egzaltacji...nawet jesli to i co z tego?
          Jest tylko jeden szablon na przezywanie "straty"? Jesli tak, to ja sie w nim nie mieszcze. I dobrze.
          • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:48
            Ależ dorastanie dzieci to taki sam zysk, jak i strata.
          • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 19:49
            Nie przejmuj się, że ci tę egzaltację wyciągają. I jeszcze terapię radzą czy inne dysfunkcje insynuują. Niech każdy przeżywa swoje uczucia jak chce. W sprawach córki też jestem egzaltowana do bólu, bo to mój dzidziutek mamusiny i koniec kropka, nikomu nic do tego wink
          • doloresamigo Re: Tesknie za moja corka 25.02.24, 10:12
            Nie bombelek żaden, „fasolka”…. 🤰
            🥴



            abidja napisała:

            > Nie, tylko nie bombelek...mam ciarki jak to slysze 😃🤪
            >
            > Co do egzaltacji...nawet jesli to i co z tego?
            > Jest tylko jeden szablon na przezywanie "straty"? Jesli tak, to ja sie w nim ni
            > e mieszcze. I dobrze.
        • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:39
          >Oj rany, co jest złego w egzaltacji?
          Wszystko… Zamiast rozsądnego „moje dziecko jest coraz starsze i ma coraz więcej własnych spraw, a ja mam więcej czasu dla siebie” mamy histeryczne „ nie ma juz dla mnie miejsca w jej swiecie, nie ma!”

          Bo jakos nijak nie jestem w stanie uwierzyć, ze:
          1. Mamusia była calym, calusieńkim światem córuni lat 9 i 9 miesięcy.
          2. Ta sama córunia lat 10 zrywa kompletnie kontakty z mamunią i „nie ma dla niej miejsca”
          Brzmi koszmarnie 0:1, albo mamcia centrum wszechświata albo totalne odrzucenie i nic pomiędzy.
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:43
            I kto tu teraz jest przesadza z wyobraznia 😁😁😁😁

            To forum, tu mozesz pisac co chcesz, nawet egzaltowane watki.
            Rozsadne tez, tylko po co?
            Nuda!
            • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:38
              No ale gdzie tu są moje wyobrażenia? Przecież to Ty piszesz dosłownie, że wcześniej byłaś całym światem dla dziecka, a teraz nie ma dla Ciebie miejsca.
        • zielonyjeziorak Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 16:08
          Ty rozumiesz, ja i sporo innych forumek - nie rozumiemy.

          Bez obrazy, ale jak czytam jej posty, to maksymalnie serdeczna odpowiedź, na jaką jestem w stanie się zdobyć to „puknij się w głowę”.

          Widać są różne typy rodzicielstwa. Tak sobie myślę, że ja nigdy moich rodziców nie odpychałam, ale też oni nigdy nie sprzątali mi w pokoju i nie przynosili przekąsek na spotkania ze znajomymi. Z moimi dziećmi szczęśliwie powielam ten model.
          • hanusinamama Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 22:21
            Mnie ciary przeszły jak czytałam jej post.
            • homohominilupus Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 09:02
              hanusinamama napisała:

              > Mnie ciary przeszły jak czytałam jej post.
              >

              A mnie przechodzą ciary za każdym razem kiedy czytam twoje wysrywy hania
        • hanusinamama Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 22:20
          Jakiej straty? CZyście się z miotłą na rozum zamieniły? Dzieciak dorasta, dojrzewa. Chcesz mieć wiecznie dziecko idź posiedź z matką dziecka poważnie upośledzonego. Ta ma wiecznie dziecko.
          10latka nie jest w niczym gorsza od 3 latki. Za chwile będzie mieć 12, 14 potem 16 i kazdy z tych etapów jest piękny. Podpowiem dziecko to wyczuwa, tą tęsknotę , za tym kim dzieciak był.
      • bi_scotti Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 17:42
        m_incubo napisała:

        > Zastanawiam się czy to egzaltacja na najwyższym poziomie czy rzeczywiście 10 la
        > tka (!) nie chce mieć z tobą totalnie nic wspólnego.

        Just a joke - troche sentymentalny ale okazja ku temu wink Cheers.
    • tryggia Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:48
      Po pierwszym zdaniu pomyślałam, matko, pewnie masz nawrót żałoby, może rocznica, może jakieś skojarzenie.
      Pomyślałam,.że Twoja córka NIE ŻYJE! Widzisz różnice?
      • mamkotanagoracymdachu Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:58
        Też tak pomyślałam.
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:59
        Tak, przepraszam za niepotrzebne skojarzenia. Teraz to widze. Absolutnie nie zamierzone.
        • hanusinamama Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 22:21
          Ja też. Dorośnij.
        • doloresamigo Re: Tesknie za moja corka 25.02.24, 10:15
          Nie jest źle, skoro to widzisz, że trochę tak wyszło.


          abidja napisała:

          > Tak, przepraszam za niepotrzebne skojarzenia. Teraz to widze. Absolutnie nie za
          > mierzone.
      • kachaa17 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:24
        Też tak pomyślałam
      • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:47
        Dobrze powiedziane.
      • rannala Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 21:29
        Też z początku byłam pewna, że opis dotyczy żałoby. Od razu skojarzyla mi się tragedia jednej forumki, której umarła córka. Często myślę, co u niej....

        Co do uczuć abidji- fajnie, że masz co wspominać, bo moja starsza od urodzenia róża kolczasta, żadnego przytulania, słodzenia itd. Twarda i niesyntementalna, idzie jak taran przez życie. Bardzo niewiele nici porozumienia mamy
        • bazia_morska Re: Tesknie za moja corka 23.02.24, 05:14
          Też o niej myślę. Brak słów.
          • is-laura Re: Tesknie za moja corka 23.02.24, 16:21
            Ja też...
            • doloresamigo Re: Tesknie za moja corka 25.02.24, 10:16
              I ja..

              is-laura napisała:

              > Ja też...
    • kaktusowepole Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:56
      Nie dam Ci głaskow przepraszam bo tego nie rozumiem.
      Dlatego że mam w domu 9 latke.
      Córka mnie kocha i czeka na wspólny czas po szkole.
      Ma koleżanki.
      Co się stało? To dopiero 10 letni dzieciak.
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:00
        Moja tez mnie kocha. I tate, i braci i kota.
        Uwielbia swoje przyjaciolki.
        Skad pomysl,ze corka mnie nie kocha?
    • mamkotanagoracymdachu Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 13:57
      Jeśli tak samo zwracasz się do córki, jak piszesz tutaj, to się nie dziwię.

      Moja córka też ma 10 lat i nadal jest masa bliskości, przytulanie, wspólne wypady tylko we 2, granie w planszówki, basen, rower - czemu niby to miałoby się już skończyć??
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:02
        Bo corka mowi NIE na wspolne spedzanie czasu.
        Nie zmuszamy jej choc brakuje nam tych wspolnych wypadow. Teraz poprostu spedza czas z przyjaciolkami.

        Tzn jak zwracam sie do corki,ze "to" cie nie dziwi? Wskaz mi to cos,czego nie dostrzegam.
        • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:15
          Ja też zalozylam, że tu przyszłaś wylać to, czego do córki nie mówisz i dobrze, bo - moim zdaniem - nie powinnaś.
          Dziesięciolatka nie ma takiego zaplecza, żeby zrozumieć, co masz na myśli, mówiąc, że brakuje ci jej przytulania, łapek i wygłupiania się rano.
          Ona zrozumie, że ciśniesz, że znów coś robi źle i przede wszystkim - że chcesz ją ograniczyć. Wiem, że chciałabyś ją czasem po prostu przytulić, ale informowanie jej o tym w takiej formie jest dla dzieciaka za bardzo obciążające. W dodatku to obciążenie tylko Twoim problemem. Ona, jeżeli tego będzie potrzebować - przyjdzie i się przytuli, nie będzie analizować. Najpewniej w momencie, kiedy pod stopami będzies miała rozlany olej, a w obu rękach - garnek z wrzątkiem wink
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:34
            Nie mowie tego do corki, mowie to do meza, rozmawiam o tym z terapeutka.
            Obydwoje z mezem godzimy sie ze nasza mala coreczka nie jest juz mala.
            Ale tak naprawde godzimy sie z tym,ze konczymy nasze rodzicielstwo, a raczej jego pewien etap.
            Cholernie boli, uwiera, gniecie przy jednoczesnie poczuciu dumy z dobrze wykonanej pracy, bo dzieci sa asertywne, i tak jak mowia NIE potrafia komunikowac czego chca.

            Jestem uwazna, wciaz analizuje swoje zachowanie I uczucia by nie krzywdzic jo wiem w jak toksycznym domu wyroslam.
            To co tu napisalam,to uzewnetrznienie tego co jest w srodku we mnue, w kontrolowanym srodowisku. Zadne z moich dzieci tego nie przeczyta.
            Egzaltowane? Za duzo slow? Ok. Nie wiem jak wyrazic to co sie kotluje we mnie , nie analizowalam kazdego napisanego slowa. Jest szczerze.
            Jesli widzicie cos co budzi niepokoj-wskazcie mi to.
            Postaram sie nie odrzucac od razu ale przyjrzec sie uwaznie korzystajac z lustra jakim jest forum.
            • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:41
              Ej, ale spokojnie. Odpowiadam na pytanie, które zadalas wyzej. Ja (i pewnie nie tylko) zakladam, ze nie mowisz tak do córki, tylko wylewasz nam tutaj. I dobrze, ze nie mowisz, bo nie powinnas, po czym wyjasniam, dlaczego wg mnie nie smile
            • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:46
              Może zacznij od pierwszej małej rzeczy. Przestań nazywać ją nawet w myślach małą córeczką. Ani nie mała, ani nie córeczka. Córka. Nigdy o swoich dzieciach nie mówiłam w zdrobnieniach, to wiele ustawia.
              • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:47
                A my do naszych czternastolatków mówię córeczko i synku smile I zdrabniamy ich imiona smile I?
                • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:48
                  *mówimy
                • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:00
                  annaboleyn napisała:

                  > A my do naszych czternastolatków mówię córeczko i synku smile I zdrabniamy ich imi
                  > ona smile I?

                  Jeżu, ja witam rano mego 18 l "czesc synku" lub "czesc sloneczko/przystojniaczku".
                  Nie buntuje sie.
                  A on to taki jest "bez filtra" czyli szybciej mowi niz przeanalizuje czy warto
                • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:05
                  I od wszelkich specjalistów mogłabyś się dowiedzieć, że wszelkie zdrobnienia przy dziecku są złe, zdrobnienia imion - ujdą, są normalne też w komunikacji z dorosłymi, ale w samym myśleniu warto się przestawić, jest łatwiej, gdy dzieci dorastają. Zdrabniać można też w sytuacji bliskości, to normalne, ale poza tym - to nie jest dobry pomysł.
                  • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:24
                    ikoniecikropka napisał(a):

                    > I od wszelkich specjalistów mogłabyś się dowiedzieć, że wszelkie zdrobnienia pr
                    > zy dziecku są złe,

                    Calling bullshit.
                    • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:30
                      Możesz myśleć swoje, ja myślę swoje i wiem, że u nas w kwestii niezależności dzieci pewne rzeczy zadziałały. Zdrobnienia imion przy bliskości, natomiast na konkretach i obowiązkach nie mówiliśmy do córki Kasieńko, Basieńko, Elżuńku, do synów Maćiejku, Tomeczku, Krzysio, Jasieczku. O ile w momentach bliskości córka mogła być córeczką, córunią, tam w rozmowach z innymi mówiliśmy o niej "córka", nie zdrabnialiśmy też ich zanadto przy ich znajomych, przy ich partnerach. Myślę, że dało im to sporo niezależności, sprawczości - poczucie, że w poważnych sprawach są traktowani jak dorośli.
                      • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:46
                        ikoniecikropka napisał(a):

                        > Możesz myśleć swoje, ja myślę swoje i wiem, że u nas w kwestii niezależności dz
                        > ieci pewne rzeczy zadziałały.

                        Nie neguję tego, co Ty "wiesz" i w ogole nie poswięcam tej "wiedzy" uwagi, tylko zgłaszam bierdololo w kwestii "każdy specjalista ci to powie".

                        • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:48
                          Also, nie chcę, żebyś przeżyła szok, ale DA SIĘ wychować mega samodzielne dzieci, również zdrabniając ich imiona, mówiąc do nich czule i tę czułość okazują. Niezależność daje zupełnie co innego, niż mówienie "Krystyno" i "potomku" wink
                      • maleficent6 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 22:37
                        ikoniecikropka napisał(a):

                        > Możesz myśleć swoje, ja myślę swoje i wiem, że u nas w kwestii niezależności dz
                        > ieci pewne rzeczy zadziałały. Zdrobnienia imion przy bliskości, natomiast na ko
                        > nkretach i obowiązkach nie mówiliśmy do córki Kasieńko, Basieńko, Elżuńku, do s
                        > ynów Maćiejku, Tomeczku, Krzysio, Jasieczku. O ile w momentach bliskości córka
                        > mogła być córeczką, córunią, tam w rozmowach z innymi mówiliśmy o niej "córka",
                        > nie zdrabnialiśmy też ich zanadto przy ich znajomych, przy ich partnerach. Myś
                        > lę, że dało im to sporo niezależności, sprawczości - poczucie, że w poważnych s
                        > prawach są traktowani jak dorośli.


                        Wspaniały wywód. Co u synka? Zdaje się, że wyrósł na wyjątkowo niezależnego chłopca 👍
                        Dużo masz jeszcze rad dotyczących świadomego rodzicielstwa?
                        • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 02:32
                          Tak, niezależnie od jego problemu - ludzie z różnych powodów trafiają na terapie, miewają problemy psychiczne - od bardzo dawna jest niezależny i w niektórych kwestiach świadomy siebie. Bo np. wyobraź sobie, że miał 21 lat, kiedy stwierdził, że studia mu przeszkadzają w pracy, w sumie nie dopomagają. I choć miał ciepły domek, chciał być niezależny i tę niezależność, choćby finansową, złapał szybko i jej sprostał. Nie bał się wyjechać do innego kraju, do drogiego miasta, potem kolejnego, jeszcze trudniejszego do życia, nie był do nas przyklejony, chciał się uczyć, poznawać, podróżować. Może o starszym mam Ci jeszcze opowiedzieć i o córce? Tu już mocno koparka mogłaby Ci opaść, jak to mówią. Jakie mają związki, rodziny, zawody, jak sobie radzą w życiu. I tak, uważam, że również dlatego, że gdy padały wymagania, nie mówiliśmy "Olusiu, Małgosiu", to samo, gdy zdarzył im się błąd i trzeba było coś poważnie przegadać. Nie mówiliśmy Krystyno, Barbaro, Zofio, ale nigdy nie zdrabnialiśmy do małych córeczek, chyba, że ironicznie intymnie, przy zabawach, bliskości. I zresztą mojemu mężowi w odbiorze córki to bardzo pomagało, bo on zawsze chciał być jej rycerzyk, w czym zasadzał się brak pewności, że może sprostać sama. Wita ją dzisiaj zdrobnieniami dla żartów, ja zresztą też się z najstarszym witam do dziś hasłami "mój syneczek", on na to "moja mamunia", ale to jest ironiczne. A tu mamy post żałobny, bo córka dorasta i choć autorka dementuje, to tak nie brzmi. Dodatkowo pisze o stópkach, włoskach, jak o niemowlęciu, a nie dziesięciolatce, choć przeszła proces już dwa razy. I ani słowa o tym, co córce dała niezależność, ani słowa o niej jako odrębnej osobie, chce jej głaski na kota zamienić, żeby coś, jak to określiło, biegało pod domu. Ironii w tym nie czuję za grosz, może miała być, ale nie wyszło, bo to podświadome lub autorka nie umiała tego przedstawić. Jej córka dostała telefon, mając 7 lat. Autorka mówi, że córka była świadoma blokad, a jednak je jakoś odkryła, dziwne nieco. Informuje się dla swoich kontaktów i dla rozumienia dziecka, po co to. Pomyślcie odrobinę. Poza tym ja w przeciwieństwie do wielu tu obecnych pań mogę cokolwiek powiedzieć, na jakich ludzi wyrosły moje dzieci, więc może lepsze moje sprawdzone rodzicielstwo z wadami, zaletami i wnioskami, niż Wasze wróżenia z fusów nad maksymalnie nastolatkami, z których część zagłaskana w dużej mierze zmierzy się z tym, co mój młodszy, tylko jeszcze o tym nie wiecie. A jeśli o młodego tak się martwisz, po kryzysie naładowany świeżą energią i gotowy do działania, tylko cierpliwości jeszcze musi się nauczyć. Dziękujemy za troskę. Wniosłaś cos do tego wątku poza najazdem?
                          • maleficent6 Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 07:25
                            Jesteś alter ego babci47? Ten sam argument, ty możesz już coś o swoich dzieciach powiedzieć, bo są dorosłe, a my to tu wszystkie dopiero niemowlęta przy piersi mamy 🤷 no żadna, po prostu żadna z piszących tu dziewczyn nie ma dorosłych dzieci.
                            Owszem, ludzie z różnych powodów trafiają na terapię, zazwyczaj jednak nie z powodu ćpania.
                            Dobrze, że nie zdrabniałaś jego imienia, naprawdę. Dzięki temu szybko osiągnął niezależność od rodziców, co pozwoliło mu wchodzić w toksyczne związki, porzucić dziecko, zostać narkomanem i co tam jeszcze za sukcesy ma na koncie?
                            Jestem pod dużym wrażeniem twoich opowieści, szczególnie podoba mi się ten fragment:


                            świadomy siebie. Bo np. wyobraź sobie, że miał 21 lat, kiedy stwierdził, że studia mu przeszkadzają w pracy, w sumie nie dopomagają. I choć miał ciepły domek, chciał być niezależny i tę niezależność, choćby finansową, złapał szybko i jej sprostał. Nie bał się wyjechać do innego kraju, do drogiego miasta, potem kolejnego, jeszcze trudniejszego do życia, nie był do nas przyklejony, chciał się uczyć, poznawać, podróżować. Może o starszym mam Ci jeszcze opowiedzieć i o córce? Tu już mocno koparka mogłaby Ci opaść, jak to mówią. Jakie mają związki, rodziny, zawody, jak sobie radzą w życiu. I tak, uważam, że również dlatego, że gdy padały wymagania, nie mówiliśmy "Olusiu, Małgosiu"


                            Brak zdrobnień był tu kluczowy, nie inaczej.

                          • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 08:18
                            😂😂😂😂
                            No i właśnie im bardziej zaburzona matka czy rodzina z tym wyższego postumentu swe mądrości maluczkim prawi! Cudowne! 😂

                            Robisz psychoanalizę dziewczynie, która tylko chciała pary upuścić swojego wzruszenia, a pod nosem masz rozwaloną walcem rodzinę, męża dypczyciela i syna narkomana? Ołkej, ufam twej mądrości! 😂 😂 😂
                            • maleficent6 Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 08:46
                              Ej, przestań! Mąż po bożemu dupczył 🙄 i to ich umocniło, jako rodzinę.
                              • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 09:44
                                No wiadomo! I dzięki temu jest mądrzejsza i jej piedestał jest jejszy! 😂
                            • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 11:41
                              Ja naprawdę uważam, że zdanie: "I od wszelkich specjalistów mogłabyś się dowiedzieć, że wszelkie zdrobnienia przy dziecku są złe" zasługuje na oprawę świetlno-muzyczną wink
                              • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 13:35
                                Kochana, uważam, że ta sentencja zasługuje na specjalną czcioneczkę! Grubym druczkiem!

                                Ja nawet dzieciątko moje nazywam nie tylko zdrobniale ale i zwierzęco! Mówię do niej czasem prosiaczku, piesełku, kurko, myszo, robaczku. Jakąż krzywdzą ogromną ranię jej człowiecze ego i ku jakim manowcom ją strącam!
                                • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 13:37
                                  Upupiasz i dorabiasz gębę!
                                  • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 13:39
                                    Nope, dorabiam mordkę, pyszczek oraz, co gorsza, czułki! 😜
                                    • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 13:49
                                      Pysiulko cielaczkowi <3 (Mówienie "cielaczku" do chłopa 178 cm jest wspaniale, polecam.Acz uduszę go, jak jeszcze urośnie, zwłaszcza w stopie wink)
                                      • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 13:52
                                        No i doigrasz się! Za karę żadne z twoich dzieci może nie trafić na odwyk ani nie porzucić wnuka sporządzonego z przypadkową dziewczyną!
                                        Tako rzeczą doświadczeni rodzice wychowujący w oparciu o specjalistów!
                                • maleficent6 Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 13:54
                                  Cóż...moje kluseczki i korniszonki, też traumy jakoś nie mają, a jak wiemy, to już w ogóle podpada pod demoralizację, odczłowieczenie i skutkuje zaburzeniami postrzegania swojego ja.
                                  • lena.morgenstern Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 14:49
                                    Piękne zdrobnienia 😁
                                • lena.morgenstern Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 14:52
                                  U mnie jeszcze gorzej - młodsza urodziła się z taką burzą włosów, ze mówiliśmy do niej „małpeczko” 🙄
                                  • conena Re: Tesknie za moja corka 23.02.24, 09:54
                                    lena.morgenstern napisała:

                                    > U mnie jeszcze gorzej - młodsza urodziła się z taką burzą włosów, ze mówiliśmy
                                    > do niej „małpeczko” 🙄

                                    to jest nic. moje starsze dziecko, konkretnie to córka, na moim mleku zrobiła się puchata i buźkę miała okrąglutką jak od cyrkla. wyglądała jak mini Ryszard Kalisz, więc pieszczotliwie była zwana Kaliszkiem. młodsze dziecko jak weszło w ten etap, to mi przypominało wyglądem plebana z bogatej wsi, więc było Plebankiem.
                                    • lena.morgenstern Re: Tesknie za moja corka 23.02.24, 16:41
                                      😅😂
                              • maleficent6 Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 14:00
                                annaboleyn napisała:

                                > Ja naprawdę uważam, że zdanie: "I od wszelkich specjalistów mogłabyś się dowied
                                > zieć, że wszelkie zdrobnienia przy dziecku są złe" zasługuje na oprawę świetlno
                                > -muzyczną wink

                                Zdecydowanie zasługuje na dożywotniego bana. Przypominam pierwszy wątek tej gwiazdy, gdzie połowa forumek łykała jej brednie, jak nie powiem co. Tam to dopiero byli specjaliści, cuda i wehikuł czasu. Brakowało jedynie gościa co przerabia wodę w wino.
                                Ktoś, kto pisze tak szkodliwe bzdury, powinien robić to wyłącznie wieczorem w jakimś kajecie.
                                • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 14:06
                                  Słaba jestem do łączenia kropek kto jest kim, ale wątek o synu marnotrawnym zapadł mi w pamięć. I jeśli z pozycji matki tego syna i żony tego męża ktoś przychodzi i sra na środku sentymentalnego wątaska swoim autorytetem rodzica dorosłych dzieci, to mi się coś odpala.
                                  • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 15:33
                                    A ja dopiero teraz połączyłam, omg...
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 15:34
                                      Nieźle nie? Też mi coś wybuchło w mózgu jak sobie uświadomiłam 😜
                • pade Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:41
                  ja zdrabniam imię 26 latkabig_grin
              • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:05
                ikoniecikropka napisał(a):

                > Może zacznij od pierwszej małej rzeczy. Przestań nazywać ją nawet w myślach mał
                > ą córeczką. Ani nie mała, ani nie córeczka. Córka. Nigdy o swoich dzieciach nie
                > mówiłam w zdrobnieniach, to wiele ustawia.

                To zaczelismy robic jakies 3 lata temu. Gdy skonczyla 3 klase. W rozmowach miedzy soba itp by "uruchomic" w sobie gotowosc na jej wieksza samodzielnosc.
                Akurat ta twoja rada w naszym przypadku byla=jest dobra.
                Z tym,ze juz ja zastosowalismy i sie sprawdzila.
                Corka otrzymala wiecej zaufania z naszej strony ze da rade, ze poradzi sobie i tak bylo.
                • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:05
                  O, super.
                • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:48
                  >W rozmowach miedzy soba itp by >"uruchomic" w sobie gotowosc na jej >wieksza samodzielnosc.
                  Eee, ale co…? Czy każdy element życia macie tak wykołczowany, przeanalizowany, wywrócony na lewą stronę i z powrotem, przeżuty i wypluty?
              • conena Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:21
                ikoniecikropka napisał(a):

                > Może zacznij od pierwszej małej rzeczy. Przestań nazywać ją nawet w myślach mał
                > ą córeczką. Ani nie mała, ani nie córeczka. Córka. Nigdy o swoich dzieciach nie
                > mówiłam w zdrobnieniach, to wiele ustawia.

                co takiego niby ustawia?
                idiotyczna koncepcja, przecież jeżeli zdrobnienie jest wyrazem czułości, to każde jedno dziecko przyjmie je pozytywnie.
                ja bym się martwiła, gdyby moje dzieci do mnie się zwracały wyłącznie per "matko". po to mamy swój rodzinny język intymny, aby budować więzi i wzajemnie okazywać uczucia.
                • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:26
                  conena napisała:

                  > ikoniecikropka napisał(a):
                  >
                  > po to mamy swój rodzinny język intymny, aby budować więzi i wzajemnie okazy
                  > wać uczucia.
                  >
                  >

                  Ameeen!
                  Strach się na forumach przyznać jak mówi do mnie mój chłop, bo zaraz zbiegnie się tłum ujadających, że mnie mężczyzna upupia mówiąc do mnie jak do dziecka, gdy tymczasem powinien zwracać się do mnie oficjalnie, przez "Szanowna Pani Krystyno!" 😂
                  • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:42
                    Ja Ci się osobiście bardzo dziwię, że tak sobie pozwalasz. U mnie jedynym akceptowalnym tytułem jest „O, Przeboska Istoto, Wladczyni Serca i Każdej Rzeczy Która Moja Jest”
                  • mayaalex Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 07:22
                    A Ty do niego per Panie Prezesie, zupelnie jak zona JKM, to jest wlasciwy wzorzec rodziny 🤪
              • astomi25 Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 06:27
                To jest na serio?🙈
                Ja mam lat 45 i rodzice mowia do mnie zdrobieniami. I cale zycie tak bylo. Nigdy nie potrzebowalam terapii z tego powodu a i spaczonej psychiki nie mam.
                Do dzieci tez mowie roznie. I imieniem i syneczkiem/ coreczka i misiem czy sloneczkiem. Maja sie dobrze.
                Niektorym to serio od.pier...dala
                • lena.morgenstern Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 14:47
                  Moje nastoletnie córki uwielbiają polskie zdrobnienia (w niemieckim raczej się słowa „skraca” niż zdrabnia, nikt nie mówi słoneczko, kotku, córeczko, córeńko). Nie zauważyłam, żeby prowadziło to u nich do jakiejkolwiek traumy…. Wręcz przeciwnie - jest w naszych relacjach dużo ciepła, bliskości i wzajemnego zaufania.

                  To co autorka pisze o 10-letniej córce, zastanawia mnie ze względu na wiek - ale może tak właśnie zachowują się dzieci w otoczeniu córki, być może ma ona trochę starszych koleżanek?
                  Znane mi 10-łatki to jeszcze dzieciaczki. Tu dziewczynka wchodzi w okres buntu dość wcześnie, ale może dzięki temu, szybciej z niego wyjdzie. Myślę, ze jeśli mama z córką zbudowały głęboką wież, ona teraz nie zniknie - po prostu ewoluuje - będzie inaczej, na pewno trudniej, czasem nieznośnie. Przyjdą pewnie tez chwile, w których córka będzie mamy bardzo potrzebować i znowu stanie się maleńką, przytulaśną dziewczynką, by za chwilę zmienić się w kłującego jeża. Respektowanie potrzeb dziecka i brak szantażu emocjonalnego czy wymuszania bliskości, wydają mi się tu kluczowe.

                  Nie rozumiem skąd tyle złośliwych, niemiłych komentarzy…
            • m_incubo Re: Tesknie za moja corka 23.02.24, 08:38
              abidja napisała:


              > Obydwoje z mezem godzimy sie ze nasza mala coreczka nie jest juz mala.


              Przeciwnie, jest jeszcze dość mała.


              > Ale tak naprawde godzimy sie z tym,ze konczymy nasze rodzicielstwo, a raczej je
              > go pewien etap.


              Serio, histerycznie kończysz rodzicielstwo na 10 latce?


              > Cholernie boli, uwiera, gniecie przy jednoczesnie poczuciu dumy z dobrze wykona
              > nej pracy,

              Serio? Do końca pracy jeszcze w xj daleko.
              >
              >
              > Egzaltowane?

              No. Level master.
              Tak czy inaczej, przestało mnie dziwić, że 10 latka reaguje tak, jak reaguje.
              Nie ma żadnej możliwości, żeby osoba, która prezentuje taką afektację w temacie na forum, trzymała się w ryzach na co dzień i niczego z tego nie przekazywała córce.
              • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 24.02.24, 07:27
                Masz aspegera może?
            • doloresamigo Re: Tesknie za moja corka 25.02.24, 10:20
              Nie martw się, jesteś dobrą mamą.


              abidja napisała:

              > Jestem uwazna, wciaz analizuje swoje zachowanie I uczucia by nie krzywdzic jo w
              > iem w jak toksycznym domu wyroslam.
              > To co tu napisalam,to uzewnetrznienie tego co jest w srodku we mnue, w kontrolo
              > wanym srodowisku. Zadne z moich dzieci tego nie przeczyta.
              > Egzaltowane? Za duzo slow? Ok. Nie wiem jak wyrazic to co sie kotluje we mnie ,
              > nie analizowalam kazdego napisanego slowa. Jest szczerze.
              > Jesli widzicie cos co budzi niepokoj-wskazcie mi to.
              > Postaram sie nie odrzucac od razu ale przyjrzec sie uwaznie korzystajac z lustr
              > a jakim jest forum.
        • mamkotanagoracymdachu Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:48
          abidja napisała:

          > Bo corka mowi NIE na wspolne spedzanie czasu.
          > Nie zmuszamy jej choc brakuje nam tych wspolnych wypadow. Teraz poprostu spedza
          > czas z przyjaciolkami.
          >
          > Tzn jak zwracam sie do corki,ze "to" cie nie dziwi? Wskaz mi to cos,czego nie d
          > ostrzegam.


          W taki obsesyjny, obezwładnający, przytłaczający sposób, który rozmówcy natychmiast aktywizuje mechanizmy obronne.
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:59
            Ale prosze pokaz mi konkretnie. Ja tego nie widze a skoro ty to zauwazylas ( wpis, zdanie )to pomoz i mi to dostrzec.
            Samo opisanie zjawiska nic mi nie powie i nie pomoze. Podaj przyklad, prosze.
            • mamkotanagoracymdachu Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:29
              abidja napisała:

              > Ale prosze pokaz mi konkretnie. Ja tego nie widze a skoro ty to zauwazylas ( wp
              > is, zdanie )to pomoz i mi to dostrzec.
              > Samo opisanie zjawiska nic mi nie powie i nie pomoze. Podaj przyklad, prosze.

              Proszę, konkretnie, te słowa są niepokojące, we mnie budzą natychmiastową potrzebę zdystansowania się:

              abidja napisała:

              > Tak mocno, rozpaczliwie ,nie mam slow by okreslic co czuje.
              > Moja coreczka, corunia, moje Wszystko ma 10 lat i nie ma juz dla mnie miejsca w
              > jej swiecie.

              > Nie ma nic.

              > Ja tylko place.

              > A ja tesknie za zapachem jej wlosow. Zakaz.
              > Cieplem jej raczek. Zakaz.
            • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:51
              No na przykład „budzenie w sobie gotowości na większą samodzielność dziecka” - wtf??? Zero- jedynkowe patrzenie: nie jestem już jedynym centrum wszechświata mojego dziecka= nie ma dla mnie miejsca w jego życiu. Dorastanie dziecka (i mówimy tu o 10l która olaboga spotyka się z koleżankami, a nie 19l, która wyjeżdża do Australii na stałe) = strata dziecka, tęsknota itd.
              • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:28
                No tak, ty będziesz dyktować do jakich uczuć autorka ma prawo a do jakich nie 😂
                • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:43
                  Pytanie było które słowa są niepokojące.
        • astomi25 Re: Tesknie za moja corka 22.02.24, 06:12
          Ale to ona spedza czas z przyjaciolkami 7x w tygodniu?
          No bez jaj.
          Nawet moja 15 latka dzieli czas miedzy przyjaciolki a nas. Bo sa jeszcze wspolne wyjscia, wyjazdy. Dzis np.idziemy razem do kina.
          Budowanie wlasnej autonomii to jedno, a calkowite odciecie rodzicow od wlasnego swiata - drugie.
          Chyba ze jednak przesadzilas z opisem.
    • majenkirr Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:04
      Kuźwa, myślałam, ze ci dziecko umarło uncertain. Ogarnij się, kobieto.
      • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:44
        Też tak z początku pomyślałam.
      • notatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:53
        Też tak pomyślałam. I z jednej strony rozumiem, że ludzie mają prawo do różnych uczuć, a z drugiej, zadziwia mnie, jak bardzo potrafią tymi emocjami absorbować innych. Pierwszy wers mną wstrząsnął, bo mam brata, który stracił swoje jedyne dziecko i bliskich przyjaciół, którzy nigdy rodzicami nie będą. Jakkolwiek trudne i samotne było i jest moje macierzyństwo, doceniam każde "mamo", które słyszę w telefonie czy z drugiego pokoju.
    • heca7 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:31
      O mój boże wink Moja córka, podobnie jak ja pozwałaby cię za takie napastowanie wink Odkąd stanęłam na nogach i byłam w stanie s.pieprzać to uciekałam na sam widok rąk wyciągniętych przez moją matkę. Więc i tak miałaś dobrze i długo. Ja nie pozwalałam się przytulać odkąd umiałam siedzieć bez podparcia. A dotykanie pępuszka, pięt, buziaki, wspólne łóżko itd to dla mnie był przedsionek piekła. Pewnie z córką (bo ma podobnie) mamy jakieś zaburzenia pod tym względem, ematka umiałaby by to zdiagnozować wink
      • cranberries1983 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:37
        popieram
        krótko i na temat
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:37
        Piety to ona sama mi podtykala do calowania tak jak sama wlazila nam do lozka.
        I pomyslec,ze jeszcze 6 m temu rozmawialam z mezem czy nie czas ograniczyc te nocne wedrowki do naszego lozka bo nie dosc ze ciasno to i wiek wydawal mi sie nieodpowiedni.
        No I masz, problem sam sie rozwiazal.
        • berdebul Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:40
          Ciesz się, dzieciak zapakował ciepła domowego po korek, ma bezpieczna relację i teraz tworzy siebie. Mózg w przebudowie.
          • annaboleyn Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 16:08
            To, to smile
    • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:43
      Same negatywy. Naprawdę nie dostrzegasz nic pozytywnego, co napawałoby Cię dumą w związku z jego dojrzewaniem?
      • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 14:43
        *jej
      • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:07
        ikoniecikropka napisał(a):

        > Same negatywy. Naprawdę nie dostrzegasz nic pozytywnego, co napawałoby Cię dumą
        > w związku z jego dojrzewaniem?

        Eeee....
        Pogubilam sie. Co ty projektujesz lub jak daleko pobiegla twoja wyobraznia w tym przypadku???
        • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:19
          Możesz wymienić jakieś plusy dorastania dzieci? W wątku nie ma ani słowa. To nie wyobraźnia, w poście startowym nie ma ani słowa zadowolenia.
          • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:50
            ikoniecikropka napisał(a):

            > Możesz wymienić jakieś plusy dorastania dzieci? W wątku nie ma ani słowa. To ni
            > e wyobraźnia, w poście startowym nie ma ani słowa zadowolenia.

            Absolutnie zadnych!
            Odczytalas mnie. Brawo ty.
            #sarkazm
            • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 15:54
              Na każde słowo krytyki/ braku glaskow reagujesz natychmiastową agresją/agresją pasywną. Nie wiem, czy w ogóle to zauważasz… Być może w stosunku do dzieci reagujesz tak samo.
              • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 16:12
                memphis90 napisała:

                > Na każde słowo krytyki/ braku glaskow reagujesz natychmiastową agresją/agresją
                > pasywną. Nie wiem, czy w ogóle to zauważasz… Być może w stosunku do dzieci reag
                > ujesz tak samo.
                >

                Reaguje adekwatnie do udzielanych odpowiedzi w tym watku.
                Jestem mila gdy inni sa mili, gdy ktos traktuje mnie z piedestalu nie mam zamiaru bawic sie w ą i ę.

                • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:45
                  >Reaguje adekwatni
                  >Jestem mila gdy inni sa mili,
                  Czyli jak dzieci nie sa mile, tylko robią aferę o przełożenie błyszczyka, to…?
              • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:32
                Jesteście normalne? Czujecie w ogóle ten jad, którym walicie w dziewczynę? Co was tak triggeruje? Czułość matki do dziecka? Ołkej.
                • memphis90 Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:47
                  Zwrócenie uwagi autorce, że bardzo szybko przechodzi do jakiejś formy agresji to jest jad…?
                • hanusinamama Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 22:24
                  Czułośc to jedno. Ona tu pisała jakby jej dziecko umarło!!!
                  Jak bedziesz tak rozpaczać za dwnym dzieciątkiem to jej córka spierdzieli z jej życia w tempie ekspresowym.
            • ikoniecikropka Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 16:03
              Wskaż zatem cytat z wątku startowego, czyi takiego, gdzie oddajesz uczucia, jeszcze z niczego się nie tłumaczysz, gdzie jest coś pozytywnego dla Ciebie w dorastaniu córki. Nie ma. I jak Memphis zauważa słusznie - jest w tym też duża koncentracja na sobie.
              • abidja Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 16:10
                Oczywiscie, ze na mnie skoncentrowany. Bo to moja tesknota. Moj watek. Moje uczucia!
                • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:35
                  Podziwiam cię Abidja, że masz siłę im odpowiadać.
                  Ale zaraz sobie przypominam, że jak z okazji 1 listopada ulało mi się na forum, że mam rozkminy związane z przemijaniem (mój tata umierał i nie było mi lekko) to zdiagnozowały mi liczne harpie chorobę psychiczną.
              • trampki-w-kwiatki Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 20:33
                🤦
        • hanusinamama Re: Tesknie za moja corka 21.02.24, 22:23
          Ja tak samo to odczytałam. I ja jestem dorosła. dzieciak dorastający, który dopiero buduje poczucie swojej wartości, jest rozdarty przez to co się z nią dzieje (dorastanie, dojrzewanie, zmiany) jak widzi taką rozedrganą tym matkę , tęskniącą za dawnym bąbelkiem...na pewno jej to pomaga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka