johana7419 22.03.24, 19:20 Właśnie w Faktach przekazano info. Jednak poważnie chora. Oby z tego wyszła, ma 3 dzieci które potrzebują mamy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marzeka11 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:22 O rany 🙁 życzę,b było dobre zakończenie. Odpowiedz Link Zgłoś
johana7419 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:28 Podano taką suchą informację bez szczegółó. Tylko że po operacji przechodź chemioterapię Odpowiedz Link Zgłoś
johana7419 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:46 niemcyy napisał(a): > Nie masz internetu? Po co ta wredota ? Masz tak zawsze ? To współczuję otoczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 00:29 johana7419 napisała: > niemcyy napisał(a): > > > Nie masz internetu? > > Po co ta wredota ? Masz tak zawsze ? Ma tak zawsze. Okropny babsztyl. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:29 plejada.pl/newsy/kate-przerywa-milczenie-zmaga-sie-z-nowotworem-przechodze-chemioterapie/ Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:30 plejada.pl/newsy/kate-przerywa-milczenie-zmaga-sie-z-nowotworem-przechodze-chemioterapie/dwgfq7c Odpowiedz Link Zgłoś
forumologin Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:30 miala operacje w styczniu, po operacji okazalo sie ze sa jakies zmiany rakowe, co przed operacja wykluczano.wiec mowi ze przechodzi prewencyjna chemoterapie Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:32 O prewencji można by mówić, gdyby nie było raka. Tak mi się przynajmniej jako laikowi wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:35 Nope. Może być zmiana usunięta w całości i brak innych zmian ale chemioterapię się podaje żeby zapobiec ewentualnej wznowie. I z tego co mówi to taki przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:39 Oszalałaś? Chemia to nie żelki Haribo. Pierwszy raz słyszę o podawaniu chemii prewencyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:42 35wcieniu napisał(a): > To mało w życiu słyszałaś. Tak się składa że na ten temat niestety sporo - zakończyłam leczenie onkologiczne rok temu Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:44 Tak się składa że na ten temat niestety sporo - zakończyłam leczenie onkologiczne rok temu Jakby ci to... To nie jest choroba, w której każdy przypadek i każde leczenie jest identuczne. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:45 35wcieniu napisał(a): > Jakby ci to... To nie jest choroba, w której każdy przypadek i każde leczenie j > est identuczne. Co ty? Serio? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:54 I ten twój jeden rak daje ci wiedzę o wszystkich innych? Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:41 berber_rock napisała: > Oszalałaś? > Chemia to nie żelki Haribo. > Pierwszy raz słyszę o podawaniu chemii prewencyjnie. Przecież jest takie medyczne określenie. Preventive chemotherapy Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:42 Oczywiście, że tak - po operacji, żeby wybić ewentualne komórki rakowe, które nie zostały zauważone i zostały w organizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:44 landora napisała: > Oczywiście, że tak - po operacji, żeby wybić ewentualne komórki rakowe, które n > ie zostały zauważone i zostały w organizmie. Ok ale to się nie nazywa w żadnym języku profilaktyka Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:56 Nazywa się to preventive chemioterapy. www.who.int/teams/control-of-neglected-tropical-diseases/interventions/strategies/preventive-chemotherapy Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:58 Po polsku jest też chemioterapia prewencyjna (profilaktyczna). Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 20:10 hanusinamama napisała: > Po polsku jest też chemioterapia prewencyjna W Google'u 185 wyników, większość dot. Katarzyny. Trochę mało, prędzej błąd w tłumaczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
asma.bez.dworu Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 15:00 Krynico mądrości Wkleiłaś artykuł o chorobą chropikalnych Czy my tu dyskutujemy na poważnie czy dla zabawy ? Odpowiedz Link Zgłoś
forumologin Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:48 berber_rock napisała: > Oszalałaś? > Chemia to nie żelki Haribo. > Pierwszy raz słyszę o podawaniu chemii prewencyjnie. Kate uzyla sama sformulowania preventive chemo Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:49 W Polsce chyba po prostu się mówi chemioterapia uzupełniająca (po leczeniu operacyjnym) a dosłowne tłumaczenie sprawiło że będzie rozkmina na trzy miesiące. Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 20:51 35wcieniu napisał(a): > W Polsce chyba po prostu się mówi chemioterapia uzupełniająca (po leczeniu oper > acyjnym) a dosłowne tłumaczenie sprawiło że będzie rozkmina na trzy miesiące. > Mnie pani doktor wpisywala w dokumentację - leczenie adiuwantowe. Leczenie adjuwantowe (łac. adiuvare, pomagać) – rodzaj ogólnoustrojowego leczenia nowotworów, uzupełniającego zasadnicze leczenie, najczęściej chirurgiczne. Najważniejszą metodą leczenia adiuwantowego jest chemioterapia, a w mniejszym stopniu hormonoterapia i radioterapia. Miałam operację, chemię, radioterapię i jestem na hormonach. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkam.m Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 11:57 sarah_black38 napisała: > > > > Mnie pani doktor wpisywala w dokumentację - leczenie adiuwantowe. Leczenie adju > wantowe (łac. adiuvare, pomagać) – rodzaj ogólnoustrojowego leczenia nowotworów > , uzupełniającego zasadnicze leczenie, najczęściej chirurgiczne. Najważniejszą > metodą leczenia adiuwantowego jest chemioterapia, a w mniejszym stopniu hormono > terapia i radioterapia. Miałam operację, chemię, radioterapię i jestem na hormo > nach. > > Dokładnie. Nawet po wycięciu całego, "punktowego" ( w sensie bez przerzutów) nowotworu lekarze nie wiedzą czy w organizmie nie krążą komórki rakowe jakieś i podają chemioterapię jak leczenie uzupełniające. Choć nie zawsze tak jest. W przypadku niektórych rodzajów raka, istnieją testy, które pozwalają określić czy chemioterapia jest potrzebna, można jej uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 12:41 agnieszkam.m napisała: > W prz > ypadku niektórych rodzajów raka, istnieją testy, które pozwalają określić czy c > hemioterapia jest potrzebna, można jej uniknąć. Dokładnie tak jest. Np. w pewnych typach mało zaawansowanego raka piersi na wyciętej tkance nowotworowej można zrobić test genetyczny (Oncotype), który przewiduje, czy chemoterapia adjuwantowa przyniesie korzyści. W teście mierzy się aktywność 21 genów, którą sumarycznie przelicza się na pojedynczy liczbowy wskaźnik. Jeśli ten wskaźnik jest poniżej granicznej wartości, to uznaje się, że chemoterapia nie jest potrzebna. Są też inne podobne testy (np. Prosigna albo MammaPrint), które przewidują prawdopodobieństwo nawrotu w ciągu 10 lat bez chemoterapii (wynik przedstawia się w procentach). Oczywiście każdy taki test ma swoje ograniczenia i margines błędu i wynik musi być interpretowany w kombinacji z obrazem klinicznym nowotworu, wiekiem pacjentki itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 20:13 W niektórych typach raka piersi nie daje się chemii, tylko hormonoterapię. Ważne, by było skuteczne! Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 21:02 ayelen40 napisała: > W niektórych typach raka piersi nie daje się chemii, tylko hormonoterapię. Powyżej opisane testy robi się właśnie dla raków hormonozależnych i wyniki (w kombinacji z innymi czynnikami) pozwalają zdecydować, czy zastosować hormonoterapię czy hormonoterapię + chemoterapię. Jeśli ryzyko nawrotu określa się jako niskie, to można uniknąć chemoterapii. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 21:41 A w przypadku triple negative zaś immunoterapię. Jest mnóstwo nowotworów, mnóstwo już o nich wiemy, niestety wciąż potrafią przechytrzyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 22:29 ayelen40 napisała: > A w przypadku triple negative zaś immunoterapię. Jeśli piszesz o Keytruda, to przynajmniej w USA pacjentom triple-negative zapisuje się ten lek w kombinacji z tradycyjną chemoterapią. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 22:33 A podobno chemioterapia na ten typ nie działa? Nieważne, nie znam się. Tu (Niemcy) dają immunoterapię, być może jednak po jakiejś specyficznej chemii. A najlepiej i tak nie mieć tego dziadostwa (jakby zo od nas zależało). Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 22:58 ayelen40 napisała: > A podobno chemioterapia na ten typ nie działa? To jest najtrudniejszy do leczenia typ raka piersi. Chemoterapia działa, ale nie tak dobrze jak na inne, immunoterapia działa na pół gwizdka, więc rutynowo stosuje się kombinację, ale i tak często rokowania są słabe. Ale ostatnio jest wysyp publikacji na temat nowych terapii, więc można mieć nadzieję za kilka lat to się znacznie poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 23:41 al_sahra napisał(a): > To jest najtrudniejszy do leczenia typ raka piersi. Chemoterapia działa, ale ni > e tak dobrze jak na inne, immunoterapia działa na pół gwizdka, więc rutynowo st > osuje się kombinację, ale i tak często rokowania są słabe. Dla porządku: rokowanie jest słabe. Jest subtelna różnica między rokowaniami a rokowaniem sjp.pwn.pl/szukaj/rokowania.html Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Nowotwór Kate 26.03.24, 00:48 ardzuna napisała: > Dla porządku: rokowanie jest słabe. Jest subtelna różnica między rokowaniami a rokowaniem sjp.pwn.pl/szukaj/rokowania.html OK, czy to znaczy, że słowo "rokowanie" w znaczeniu medycznym nie ma liczby mnogiej? To jak powiedzieć zbiorczo o przewidywaniach dla różnych pacjentów, którzy mogą mieć różny przebieg choroby? (po ang. pasuje zarówno "prognosis", jak i "prognoses", zależnie od kontekstu). Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 26.03.24, 11:44 al_sahra napisał(a): > OK, czy to znaczy, że słowo "rokowanie" w znaczeniu medycznym nie ma liczby mno > giej? To jak powiedzieć zbiorczo o przewidywaniach dla różnych pacjentów, którz > y mogą mieć różny przebieg choroby? Nie ma, tak jak parę innych rzeczowników, np. życie, ryzyko, polityka itd. Mówi się, że życie wielu pacjentów było zagrożone, a nie że życia wielu pacjentów były zagrożone. To samo z rokowaniem. Rokowania w l.mn. to negocjacje między państwami. Rokowanie dla różnych pacjentów może być różne. Polityka w różnych obszarach musi być zdefiniowana na nowo (nie "polityki"). Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: Nowotwór Kate 26.03.24, 13:16 A ardzuna znowu zawraca Wisłę kijem. Jak Doroszewski napisał, że liczby mnogiej nie ma, to nie ma i nie będzie. Tylko że jest i funkcjonuje. Wystarczy zajrzeć do dowolnego tekstu medycznego, żeby się o tym przekonać. www.zwrotnikraka.pl/rokowania-przy-raku/ www.mp.pl/pacjent/onkologia/chorobynowotworowe/88022,rak-jelita-grubego-przyczyny-objawy-leczenie-i-rokowania Nowsze słowniki już ten fakt językowy uwzględniają (zakładki cytaty i odmiana). wsjp.pl/haslo/podglad/23004/rokowanie/4599534/u-chorego Tak, wiem, nie poważasz. Ja jednak wolę deskryptywizm. A jeśli chodzi o polityki: sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/polityka;1970.html Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 26.03.24, 13:48 eglantine napisała: > A ardzuna znowu zawraca Wisłę kijem. > Jak Doroszewski napisał, że liczby mnogiej nie ma, to nie ma i nie będzie. Tylk > o że jest i funkcjonuje. Mało to błędów funkcjonuje? Wziąść, wyłanczać, bynajmniej zamiast przynajmniej, półtorej roku. Na tym dyskusję z tobą kończę. Ty uważasz każdy pojawiający się błąd za nową normę, ja nie i nigdy twojej optyki nie przyjmę. > Nowsze słowniki już ten fakt językowy uwzględniają (zakładki cytaty i odmiana). > wsjp.pl/haslo/podglad/23004/rokowanie/4599534/u-chorego To nie słownik, tylko amatorszczyzna 3 doktorów. Panowie dostali na to grant, a nie porcję objawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: Nowotwór Kate 26.03.24, 14:17 Nie, nie każdy. Na pewno nie przykłady , które podałaś. Natomiast zdaję sobie sprawę, że uzus kształtuje normę i nie trzymam się kurczowo przedpotopowych norm sprzed pół wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Nowotwór Kate 26.03.24, 17:14 Oczywiście, że rokowania to poprawne słowo. Co więcej, obawiam się, że za 10-20 lat i "bynajmniej" wejdzie do standardu polszczyzny... >Natomiast zdaję sobie sprawę, że uzus kształtuje normę i nie trzymam się kurczowo >przedpotopowych norm sprzed pół wieku. O, toto. (toto to też niepoprawne!). Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: Nowotwór Kate 26.03.24, 14:23 ardzuna napisała: > To nie słownik, tylko amatorszczyzna 3 doktorów. Panowie dostali na to grant, a > nie porcję objawienia. Aha. Amatorszczyzna. "Do komitetu redakcyjnego słownika należą, oprócz redaktora naukowego, profesorowie Mirosław Bańko, Renata Przybylska, Maciej Grochowski i Jadwiga Waniakowa, jak również Monika Biesaga, Anna Czelakowska i Jakub Bobrowski[5]." pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_s%C5%82ownik_j%C4%99zyka_polskiego_PAN Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Nowotwór Kate 26.03.24, 17:18 Bo jeden Doroszewski ma monopol na objawienie i poprawność? Język się zmienia, czy Ci się to podoba, czy nie. Za 100 lat polszczyzna będzie wyglądać zupełnie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 26.03.24, 06:28 Oj, myślałam, że imuno to prawdziwy przełom w tym typie... Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 23:28 ayelen40 napisała: > W niektórych typach raka piersi nie daje się chemii, tylko hormonoterapię. Ważn > e, by było skuteczne! Od chemii się odchodzi kiedy tylko może. Na her2+ który 20 lat temu był wyrokiem śmierci jest już kilka leków celowanych. Szacuje się, za za kilka lat ten typ raka w ogóle nie będzie leczony chemia. Mało tego, powstaje szczepionka która ma zapobiegać jego nawrotom. 15 lat temu przeżywalność raka piersi typu her2+ było około 20%, dziś około 90%. To ogromny postęp medycyny. W chwili obecnej to choroba przewlekła i tak jest leczony. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 26.03.24, 06:32 Tuż przed moją operacją prawie dwa lata temu rozmawiałam w klinice z babka właśnie po terapii her2+. Była tuż po zmianie hormonów (?), wszystko wyglądało ok. Niestety nie mam kontaktu, w końcu była to spontaniczna rozmowa na korytarzu tylko. Ale często o niej myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Nowotwór Kate 26.03.24, 17:28 ayelen40 napisała: > Tuż przed moją operacją prawie dwa lata temu rozmawiałam w klinice z babka właś > nie po terapii her2+. Była tuż po zmianie hormonów (?), Her2+ to nie jest rak hormonozalezny. Chyba że miała her2+ i dodatkowo hormonozalezny. Na her2 są inne lekki niż na taki hormonozalezne. Mało tego rozróżnia się na er+ i PR+. Każdy typ to inne leki. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:57 Jest jak najbardziej w polskim języku chemioterapia prewencyjna (profilaktyczna) Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 20:22 forumologin napisała: > berber_rock napisała: > > > Pierwszy raz słyszę o podawaniu chemii prewencyjnie. > > Kate uzyla sama sformulowania preventive chemo A mogła podziękować from the mountain... Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 20:29 berber_rock napisała: > Oszalałaś? > Chemia to nie żelki Haribo. > Pierwszy raz słyszę o podawaniu chemii prewencyjnie. A szkoda ze tak nie daja. 2 osoby rok od opercji wyciecia raka maja nawrót choroby. Gdyby podali chemie tuz po operacji i wybili do konca komorki rakowe, ktore gdzieś "krążyły" dziś nie byłoby sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 12:54 3-mamuska napisała: > > > A szkoda ze tak nie daja. 2 osoby rok od opercji wyciecia raka maja nawrót chor > oby. Gdyby podali chemie tuz po operacji i wybili do konca komorki rakowe, ktor > e gdzieś "krążyły" dziś nie byłoby sprawy. A ty to wiesz bo jesteś lekarzem w dodatku dokładnie zapoznana z tym konkretnym przypadkiem...? > > Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 20:33 Kolezankę tak wlasnie leczono.Narosl na (gdziestam), operacujnie usunięta, oddana do badania. Okazała się zlosliwa, chemia - chociaz nigdzie nic innego nie bylo, teraz po pól roku ma co chwile różne badania, raka nie widać, wlosy odrastają, koleżanka nadal dochodzi do siebie psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 15:58 berber_rock napisała: > Oszalałaś? > Chemia to nie żelki Haribo. > Pierwszy raz słyszę o podawaniu chemii prewencyjnie. "Chemioterapia prewencyjna (profilaktyczna) to leczenie uzupełniające choroby nowotworowej, wdrażane najczęściej po leczeniu miejscowym, operacyjnym" Odpowiedz Link Zgłoś
piataziuta Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 21:10 35wcieniu napisał(a): > Nope. Może być zmiana usunięta w całości i brak innych zmian ale chemioterapię > się podaje żeby zapobiec ewentualnej wznowie. I z tego co mówi to taki przypade > k. > Radioterapię. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 21:41 Radioterapię No też, różnie, albo to, albo to, albo jedno i drugie, przecież zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:40 ardzuna napisała: > O prewencji można by mówić, gdyby nie było raka. Tak mi się przynajmniej jako l > aikowi wydaje. Nie wiem co dolega księżnej, ale ja po radykalnej mastektomii dostałam 4 cykle białej chemii. Lekarka powiedziała, że to profilaktycznie, żeby wybić jakieś pozostałości komórek nowotworowych. Potem miałam 25 naświetlań. Mam koleżanki, które też taką chemię dostały. Bo stany zaawansowane potrzebują co najmniej 16 cykli chemii - 4 czerwone i 12 białych. W każdym bądź razie zdrowia ksieżnej życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:41 sarah_black38 napisała: > ardzuna napisała: > > > O prewencji można by mówić, gdyby nie było raka. Tak mi się przynajmniej > jako l > > aikowi wydaje. > > Nie wiem co dolega księżnej, ale ja po radykalnej mastektomii dostałam 4 cykle > białej chemii. Lekarka powiedziała, że to profilaktycznie, żeby wybić jakieś po > zostałości komórek nowotworowych. Potem miałam 25 naświetlań. Mam koleżanki, kt > óre też taką chemię dostały. Bo stany zaawansowane potrzebują co najmniej 16 cy > kli chemii - 4 czerwone i 12 białych. > > W każdym bądź razie zdrowia ksieżnej życzę. > > Ale to brzmi okropnie poważnie ( Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:43 Dokładnie tak. Wprawdzie nie wiem czy nazywa się to w Polsce "profilaktyczną" ale sam schemat jest częsty - operacja i niby już nic nie ma, kontrast czysty itd. ale jednak jeszcze chemia. Odpowiedz Link Zgłoś
is-laura Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:50 W Polsce to się nazywa chemioterapia uzupełniająca. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:54 To nie jest prewencja, tylko część schematu leczenia. Wiadomo, że komórki nowotworowe mogą krążyć po organizmie i być niewykrywalne, ew. wykrywalne lepszymi badaniami obrazowymi niż zwykle stosowane (PET z jakimiś fancy kontrastami). Odpowiedz Link Zgłoś
chersona Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:17 u nas w rodzinie było odwrotnie. najpierw chemia - 4 czerwone, 12 białych, potem operacja, w planach naświetlanie. nie wiem, od czego zależy kolejność... Odpowiedz Link Zgłoś
is-laura Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:41 Od masy guza i zaawansowania choroby. Chemioterapię przedoperacyjną (neoadjuwantową) stosuje się w celu zmniejszenia guza Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiastka Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:42 Schemat leczenia zalezy od rodzaju nowotworu i jego oceny na podstawie badan obrazowych. Gdy guz jest latwy do operacji, to najpierw operacja i wyciecie zmiany, a pozniej chemio i radioterapia. Maja one zlikwidowac pozostale komorki nowotworowe w miejscu oerowanym oraz te, rozsiane po ciele. Czasami guzy sa duze, lub takiego typu, ze lepsze efekty daje najpierw chemia (neoadjuwantna) pozniej operacja i inna chemia lub radioterapia. Kazdy schemat leczenia i leki dobierane sa indywidualne, ale w oparciu o zalecenia i wyniki badan klinicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
banicazarbuzem Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:52 Wiesz, że kolor chemii nie ma znaczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 05:55 banicazarbuzem napisała: > Wiesz, że kolor chemii nie ma znaczenia? Kolor chemii to popularna nazwa danego rodzaju roztworu. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiastka Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:03 Kolor chemii a dokladnie „czerwona chemia” pochodzi od leku - doksorubicyny. Ma ona kolor czerwony. Inne leki sa zazwyczaj bezbarwne. Jest ponad 100 chemioterapeutykow (lekow niecelowanych) o roznym dzialaniu np hamujace podzialy komorek (Taxol, ktorego skutkiem ubocznym jedt wypadanie wlosow), leki dzialajace na enzymy w komorkach rakowych itp. Te leki maja rozna skutecznosc w przypadku roznych typow nowotrorow. Co innego stosuje sie na bialaczki, co innego na nowotwor jelita grubego czy piersi. Takze nie kolor wlewu ma wplyw na sile i skutecznosc terapii, a informuje on jedynie o obecnosci niektorych lekow. Odpowiedz Link Zgłoś
banicazarbuzem Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 10:54 Ja to wiem, ale ludzie często podkreślają, że czerwona chemia jest bardziej agresywna a biała mniej. No tak to nie działa i w tym kontekście kolor nie ma znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 13:35 Bo może po czerwonej się gorzej czują po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
akseinga1975 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:37 Co to jest chemioterapia profilaktyczna? Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:39 Stosowana po usunięciu całości zmian. Niby widać że już czysto ale jednak się podaje na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
forumologin Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:50 akseinga1975 napisała: > Co to jest chemioterapia profilaktyczna? nie jestem lekarzem. However tests after the operation found cancer had been present. My medical team therefore advised that I should undergo a course of preventative chemotherapy and I am now in the early stages of that treatment," said the princess. Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziestolatka80 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:53 Jezu, np ma raka w stadium 1a czyli wszystko zostało wycięte i ma 95 procent szans na 5 letnie przeżycie, jednak podają jej chemię na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:57 Za trudne, trzeba podzielić włos na 4. Każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:59 Jakby mi ktoś położył przed nosem 95/5 to bym się w życiu nie zgodziła na chemie. Masz pojęcie co to jest 5 letnie przeżycie i czemu tak się to liczy? Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziestolatka80 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 20:00 Ty się nie zgodziłaś, a ona tak. Pewnie też miała taką opcję. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 20:15 Póki co nikt nie wie, jakie opcje miała do wyboru. I pewnie się nie dowie, bo to niczyja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:25 berber_rock napisała: > Jakby mi ktoś położył przed nosem 95/5 to bym się w życiu nie zgodziła na chemi > e. > > Masz pojęcie co to jest 5 letnie przeżycie i czemu tak się to liczy? Koniecznie do niej zadzwoń i jej to powiedz... Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:05 berber_rock napisała: > Masz pojęcie co to jest 5 letnie przeżycie i czemu tak się to liczy? Ja wiem co to jest ale nie dlaczego się liczy akurat pięć lat. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:27 midge_m napisał(a): > Ja wiem co to jest ale nie dlaczego się liczy akurat pięć lat. Nie zawsze. Widziałam gdzieś tabele z 2-, 5- i 10-letnim przeżyciem w którymś raku. Cezury są umowne, równie dobrze można by się umówić na liczenie przeżycia 5-letniego + 2 miesiące, ale liczyć w pełnych latach jest po prostu wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:34 ardzuna napisała: > midge_m napisał(a): > > > Ja wiem co to jest ale nie dlaczego się liczy akurat pięć lat. > > Nie zawsze. Widziałam gdzieś tabele z 2-, 5- i 10-letnim przeżyciem w którymś r > aku. > Cezury są umowne, równie dobrze można by się umówić na liczenie przeżycia 5-let > niego + 2 miesiące, ale liczyć w pełnych latach jest po prostu wygodniej. Ciekawi mnie dlaczego "odnowienie" raka liczy się w latach. Ten skurczybyk aż tak długo może sobie siedzieć cicho i się rozwijać? Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:38 Ciekawi mnie dlaczego "odnowienie" raka liczy się w latach. Ten skurczybyk aż tak długo może sobie siedzieć cicho i się rozwijać? _ Bo nikt dluzej niz 5-10 chorego nie monitoruje, czyli w skrocie: jesli przezylas 10 bez wznowy to raczej juz przezylas cale zycie Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:44 berber_rock napisała: > Ciekawi mnie dlaczego "odnowienie" raka liczy się w latach. Ten skurczybyk aż t > ak długo może sobie siedzieć cicho i się rozwijać? > > _ Bo nikt dluzej niz 5-10 chorego nie monitoruje, czyli w skrocie: jesli przezy > las 10 bez wznowy to raczej juz przezylas cale zycie Ale dlaczego nie wystarczy rok? One się tak potrafią te rakowe komórki ukryć i zaatakować aż po takim czasie? Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 15:53 Mąż Celine Dion miał wznowę po 12 latach . Mogą ale 5 latach prawdopodobieństwo wznowy jest już małe. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 20:17 midge_m napisał(a): > Ale dlaczego nie wystarczy rok? One się tak potrafią te rakowe komórki ukryć i > zaatakować aż po takim czasie? Na ogół wznowa to taki sam albo podobny rak, ale na to pytanie mogliby tylko odpowiedzieć specjaliści - czy on tam siedzi tyle czasu, czy np. organizm ma tendencję do takich samych mutacji. W skrajnych przypadkach wznowa może być i po 20 latach, choć już po takim czasie pacjenta się szczególnie nie monitoruje (bo wznowa po takim czasie to rzadkość). Gruźlica to choroba zakaźna, jej mechanizm powstawania jest inny. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:43 Bo statystyka wskazuję, że ryzyko remisji jest wtedy maleńkie. Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:46 ayelen40 napisała: > Bo statystyka wskazuję, że ryzyko remisji jest wtedy maleńkie. Rozumiem, ale zastanawiam się czy tylko rak tak długo musi być monitorowany. Czy np z gruźlicą też to trwa tak długo. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 20:12 ayelen40 napisała: > Bo statystyka wskazuję, że ryzyko remisji jest wtedy maleńkie. Remisja to zjawisko pożądane. Czemu mówisz o jej "ryzyku"? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 10:57 "Remisja to zjawisko pożądane. Czemu mówisz o jej "ryzyku"?" Bo nie zna znaczenia tego słowa... Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 13:42 Możesz swoje zgryźliwosci zamieszczać po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi? Miałam na myśli nawrót, czyli recydywę. Szybko pisałam, do tego z durną autokorektą. Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:42 Dla Williama to musi być koszmarny czas. Ojciec i żona Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:50 midge_m napisał(a): > Dla Williama to musi być koszmarny czas. Ojciec i żona To jedynie wymusza na tobie decyzję gdzie są twoje priorytety. Jak chorowałam na raka, to równolegle raka przechodził mój ojciec. Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:53 berber_rock napisała: > midge_m napisał(a): > > > Dla Williama to musi być koszmarny czas. Ojciec i żona > > To jedynie wymusza na tobie decyzję gdzie są twoje priorytety. Jak chorowałam n > a raka, to równolegle raka przechodził mój ojciec. Tak, na pewno. Ściskam mocno Berber ❤️ Odpowiedz Link Zgłoś
a74-7 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:44 Wlasnie na GB pokazuja Buckingham Palace live picture i powiewa nad nim czarna flaga .... Zastanawiajace . Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:51 Mam nadzieję, że wyjdzie z tego, super z niej babka i 3 dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
usha Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:52 No proszę - nowotwór . A tu niektóre ematki prześcigały się w teoriach spiskowych. Ciekawe czy im chociaż trochę glupio? Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:54 usha napisała: > No proszę - nowotwór . A tu niektóre ematki prześcigały się w teoriach spiskow > ych. Ciekawe czy im chociaż trochę glupio? Przyznam że mi nie jest. I że szczerze mówiąc wolałabym jedną z tych teorii niż prawdziwą wiadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziestolatka80 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:54 Tamten wątek pokazał ile tu jest idiotek, bez własnego życia i zainteresowań. Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 21:26 Tamten wątek długo omijałam, ale weszłam raz i jeden wielki rzyg! Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:54 Pewnie nadal będą. Jedna na "t" już się rozgrzewa Odpowiedz Link Zgłoś
1maja1 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 21:45 Taje? Plotkarze puściły wodze fantazji. Ale tam się mnóstwo ich nazlecialo. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 22:05 Ach, żebym ja jeszcze była autorką tych odjechanych teorii, które linkowałam... Niestety aż takiej wyobraźni nie mam. Ja od początku obstawiałam, że tam się szykuje rozwód, niestety okazuje się, że jest gorzej. A dział komunikacji Kensigton Palace jest absolutnie do wymiany - jest jasne, że wypuszczali albo podsycali fejkowe informacje i dziwię się, że ktokolwiek jeszcze chce im wierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 09:38 Dokładnie. Tego wszystkiego by nie było, gdyby KP oszczędnie, acz uczciwie informował o sytuacji. Tymczasem mamy: - informowanie na początku, że to nie nowotwór, które teraz trzeba odkręcać (skoro nie było wiadomo, to nie należało informować w ogóle); - fejkową fotkę z okazji Dnia Matki; - a ustawka ze sklepu to już w ogóle nie wiem, czym była. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 09:41 To dowód, że w obliczu ciężkiej choroby nawet najlepsze "pijary" nie wiedzą, co począć. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 10:16 Najlepsze pijary właśnie za to mają płacone, żeby ogarniać sytuacje nagłe, nietypowe i nieciekawe. Wrzucać ładne propagandowe fotki, jak się nic nie dzieje i wszystko gra, to każdy potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 10:19 "To dowód, że w obliczu ciężkiej choroby nawet najlepsze "pijary" nie wiedzą, co począć." Alez to jest bardzo proste co poczac. Informowac rzetelnie i tyle. Jakos krolowi wszyscy dali spokoj - poinformowal, zajal sie leczeniem, i tyle. A z Kate taka szopka. Odpowiedz Link Zgłoś
husky_cat Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 11:51 Król to nie młoda kobieta zszokowana diagnoza i przede wszystkim Karol nie ma małych dzieci, które trzeba przygotować na informacje o chorobie mamy Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 12:22 Myślę, że przez jakiś czas sama nie wiedziała, co jest, była konsultowana diagnoza, może z kilkoma specjalistami, przeżywany pierwszy szok i wszystko układane w głowie. Trudno spójnie coś komunikować, kiedy się jeszcze samemu nie wie, co myśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 19:59 Tobie nie jest choć trochę głupio, że popełniłaś taki post w wątku o ciężkiej chorobie jakiejś kobiety? Poczułaś satysfakcję, bo ma raka, a nie np. rozwodzi się z mężem? Odpowiedz Link Zgłoś
usha Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 20:18 Nie sądź innych według siebie. Poczułam niesmak a nie satysfakcję. Cieszyć się, że ktoś jest chory? Tak niskie uczucia są mi obce. Dlatego nie udzielam się w watkach jak wyżej wspomniany… Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 20:23 W którym wątku kto się cieszył? A ten jest nie mniej plotkarski i piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 20:24 To tak jak nikt nie słucha disco polo a wszyscy znają 😃 Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 20:39 Smutne,ale da radę, zdrowia.Rak nie wyrok w naszych czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka11 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 20:45 Oby z tego wyszła. W tym roku mija 11 lat od raka mojego męża, złośliwy z przerzutami. Wyszedł z tego. Tego samego jej i każdemu choremu nabrała życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 00:44 kozica111 napisała: > Smutne,ale da radę, zdrowia.Rak nie wyrok w naszych czasach. Oglądając ten komunikat miałam wrażenie, że nie wierzy we własne wyzdrowienie. Oby to był pesymizm całkowicie bezpodstawny. Odpowiedz Link Zgłoś
katiemorag Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 23:24 Ja miałam dokładnie takie samo wrażenie. Oby to było tylko wrażenie. Taki jakiś niesamowity smutek w niej był podczas tego wywiadu. Ale może to reakcja na szok. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 21:28 Ano właśnie. Nie wstyd Wam, żeście tworzyły te conspiracy theories z dupy? Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 21:52 Ano właśnie, przyganiał kocioł... Gdzie twój wątek z dupy o kobiecie o egzotycznej urodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 22:19 Weź wygrzeb go z archiwum czepliwa babo Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 00:37 To ty zgrywasz świętszą od papieża, a się czepiasz, że ktoś nie wygląda jak polska mysz, a #najgorzej jak coś sensownego robi niebrzydka i nienapompowana kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 07:48 Coś cię mocno striggerowalo, czy twoja własna hipokryzja, czy napompowane usta, w sumie to nie chcę wiedzieć co. Może weź napij się czegoś na uspokojenie, na spacer idź, bo strasznie się emocjonujesz a to niezdrowo. Buziaczki i papatki. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 11:05 Nic, przypomniał mi się twój wątek, w którym ci co nieco wytłumaczono, bo nie pasuje do pouczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 22:12 No cóż, ludzie i bulwar swoimi teoriami spiskowymi, zmusili ją do wystąpienia. Nic w tym niezwykłego, ze rodzina królewska też choruje. Jakby nie miała dzieci to nie musi z tego wychodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:48 Słodki Jezu w morelach, a jak sobie wyobrażasz dalsze ukrywanie ciężkiej choroby, było nie było, osoby publicznej? Co miesiąc oświadczenie, że księżna po styczniowej operacji ma się świetnie, tylko potrzebuje kolejnego, na przykład ósmego miesiąca odpoczynku? Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 22:26 ciekawe ile się na forum zębów dziś ukruszyło ze złości, że nie próba samobójcza, nie zdrada w połączeniu z depresją, nie rozwód, ino zwykły rak. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Nowotwór Kate 22.03.24, 23:37 Tam wyżej sie jedna rzuca jak wesz na grzebieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 04:46 Z tego co było podane do wiadomości, to wszystko zostało wykryte we wczesnym stadium, księżna ma pewnie najlepszą opiekę, myślę, że będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
karollo26 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:38 Było podane, że jest wczesne stadium leczenia a nie wczesne stadium choroby Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:19 Bardzo jej współczuję, przeżywa koszmar, ma trójkę małych dzieci. Oby to nie była trzustka i oby ją z tego wyciągnęli. Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziestolatka80 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:24 To nie jest trzustka bo trzustka nie ma wczesnego stadium. Raczej jajnik, lub macica. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:29 No to oby to nie był jajnik. Ma pewnie najlepszych fachowców, mam nadzieję, że jej pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:54 No to oby to nie był jajnik. Bo? (Pomijając absurd rozkmin który to narząd, dlaczego akurat "oby nie jajnik"?) Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:58 Bo bardzo często nie daje objawów we wczesnym stadium i jest agresywny? I nie, nie rozkminiam, który to narząd, chciałabym, żeby wyzdrowiała. Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziestolatka80 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 10:07 Raków jajnika jest kilkanaście i są też różne stopnie zaawansowania. Znam 2 kobiety, które żyją odpowiednio 7 i 11 lat po leczeniu, więc już nie przesadzaj. Widzę, że Kate jest już powoli grzebana za życia. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 09:39 Bo to jeden z najgorszych nowotworów do leczenia, tzw. cichy zabójca. Odpowiedz Link Zgłoś
trzydziestolatka80 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 10:07 Blablabla. Tak samo można powiedzieć o raku trzustki, czy żołądka. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 10:14 W każdym razie miejmy nadzieję, że u niej jest uleczalne i po ciężkiej terapii wróci do zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
nunia01 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 10:27 Cichy zabójca bo późno wykrywany przez brak badań przesiewowych i brak objawów. Jednak u niej wykryto nowotwór wcześnie, więc nic jej po cichu nie zabijało. Ja od pierwszej diagnozy już ponad 14 lat. I wcale nie wczesne stadium. Odpowiedz Link Zgłoś
wirlan Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 10:38 nunia01 napisała: > Jednak u niej wykryto nowotwór wcześnie, więc nic jej po cichu nie zabijało. Nie wiadomo w jakim stadium ten jej nowotwór bo tego nie powiedziano. Powiedziano tylko, że Kate jest we wczesnym stadium leczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 12:21 Badania przesiewowe podobno też by niewiele dały, bo to dziadostwo długo jest nie do wykrycia. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiaapysia Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 13:27 A czy PET pozwoliłby wcześnie wykryć raka? Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanienaturalnie Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 13:33 No, podobno Kim Kardashian robi sobie PET co jakiś czas. Tylko zmiany muszą być odpowiednie duże, żeby zostały uchwycone. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 12:53 Prawdopodobnie i tak robi za mało często, żeby agresywny rak nie zdążył sobie całkiem ładnie urosnąć pomiędzy badaniami... Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 12:26 trzydziestolatka80 napisała: > To nie jest trzustka bo trzustka nie ma wczesnego stadium. Ma, tylko przeważnie nie jest w nim wykrywana. Odpowiedz Link Zgłoś
laluna82 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 19:12 trzydziestolatka80 napisała: > To nie jest trzustka bo trzustka nie ma wczesnego stadium. Raczej jajnik, lub m > acica. Albo jelito, albo żołądek albo otrzewna... na jakiej podstawie typujesz jajnik czy macicę ? Kolejne wróżby ? Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 19:26 Oczywiście, że ma wczesne stadium, jak każdy nowotwór tylko bardzo rzadko jest wykrywana na wczesnym etapie, bo nie daje objawów. Dlatego warto robić kontrolne usg jamy brzusznej raz na jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 20:21 panna.nasturcja napisała: > Dlatego warto robić kontrolne usg jamy brzusznej raz na jakiś czas. Ostatnio słyszałam historię o dużej zmianie, której nie było widać w USG... Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 20:26 Każdy rodzinny powinien umieć i robić to usg. A nie ze ma tylko biurko i komputer. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 20:40 ayelen40 napisała: > Każdy rodzinny powinien umieć i robić to usg. A nie ze ma tylko biurko i komput > er. O rany, znawczyni się odezwała. Rodzinny powinien mieć ogromną wiedzę. Lekarz nie pracuje biurkiem i komputerem. Nie można się specjalizować we wszystkim, dlatego USG robią już inni specjaliści. Wyobraź sobie, że nawet USG jedni robią lepiej kolana, inni piersi itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 20:43 W Niemczech rodzinny robi usg wszystkiego. Specjaliści od konkretnych organów też. Ale czasem wstępne rozpoznanie od rodzinnego jest na wagę złota. Bez umiejętności robienia usg nie zrobisz tu specjalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 04:43 trzydziestolatka80 napisała: > To nie jest trzustka bo trzustka nie ma wczesnego stadium. Raczej jajnik, lub m > acica. Nic nie wiadomo o stopniu zaawansowania raka. Podano, że jest na wczesnym etapie leczenia, a to jednak nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 10:54 "Nic nie wiadomo o stopniu zaawansowania raka. Podano, że jest na wczesnym etapie leczenia, a to jednak nie to samo" Nie. Podano że jest na "preventative treatment" To znaczy że NIE MA RAKA. Czyli że w materiale ktory jej wycięto, zapewne z zapasem, znaleźli jakies komórki rakowe. Ale pewnie ie jak robili biopsje wcześniej to ich nie znaleźli stąd założenie przez cały czas że stan jest "noncancerous". W badaniu histo jed ak się okazało że jakieś komórki są, więc walnęli jej chemię NA WSZELKI WYPADEK. Miałam dokładnie to samo. Biopsja zmiany -> brak komórek nowotworowych -> wycięcie fragmentu i ponowna histo. Na tym etapie mogły wyjść komórki nowotworowe i dostałabym chemię zapobiegawczo. Więc, nie Kate NIE MA RAKA. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 12:58 Nie na wszelki wypadek, tylko zgodnie ze schematem leczenia raka, który jednak był, bo go znaleźli. Odpowiedz Link Zgłoś
starczy_tego Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:28 Nie ma raka, więc dostaje chemioterapię 😂😂 dziękujemy za wypowiedź, widzę że bzdury sadzisz wszędzie, nie tylko w kwestiach rozwoju dziecka. Gratuluję spójności Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 16:33 trzydziestolatka80 napisała: > To nie jest trzustka bo trzustka nie ma wczesnego stadium. Raczej jajnik, lub m > acica. ?? Kazdy rak ma wczesne stadium, po prostu medycyna nie znalazła jeszcze metody na wczesne wykrycie niektórych nowotworów Odpowiedz Link Zgłoś
ciao.bambino Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 08:46 Szkoda, młoda dziewczyna, 42 lata. Dobrze że ma do dyspozycji ochronę zdrowia bez martwienia się o pieniądze i czy ją przyjmie szpital. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 09:38 Juz wczesniej podejrzewam. Z okazji jakiej operacji idzie się na 3 msc zwolnienia i rekonwalescencji? Z dużej "exploratory" operacji ot co. Wycięcie dużych kawalkow czegoś, podejrzanych o jakąś patologię, może mięśniaki macicy, może raka endometroum, może pół jelita, może wyciecie macicy. A potem badania histopatologiczne z nadzieją że to tylko łagodne zmiany w początkowym stadium. Kate życzę dużo zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
nunia01 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 10:28 Bez przesady. Po dużych operacjach brzusznych przeciętnie miesiąc zwolnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 10:31 Z wyjatkiem rodziny krolewskiej, bo im potrzeba 3... Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 12:00 Wspolczuje im jako rodzinie, co oni teraz musza przechodzic. Na filmiku widac ze ma spłakane, zmeczone oczy. W ogole nie dziwie sie kilku miesiacom zwolnienia w takiej sytuacji, przypominam, ze poza fizycznymi dolegliwosciami sa jeszcze psychiczne. i tak, moze mogla juz dawno temu stanac do zdjecia, czy pomachac z okna, ale moze nie byla w stanie z innych powodow, tyle chyba jestescie w stanie zrozumiec? (i nie piszcie ze nie szkoda bo maja miliardy na koncie, skrzynie pelne diamentów itp) Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 12:08 Jesteśmy w stanie zrozumieć, ale na to jest prosta rada: informować oszczędnie, ale uczciwie. Tymczasem pałac z jakiegoś powodu zamiast prostego komunikatu zafundował zero informacji, a w zamian oszukaną fotkę i przedziwną ustawkę (dublerka? AI?). Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 13:32 Mysle, ze sprawy wymknely sie spod kontroli calkowicie jesli chodzi o przekaz, czasy kiedy kilkadziesiat lat panowała żelazna, przewidywalna królowa minely, obecnie rozmaite wydarzenia sprawiaja, ze rodzina krolewska przesiadla sie z bryczki na rollercoaster, przydalaby im sie jakas genialna agencja pr ktora jakos to ogarnie, bo z jednej strony potrzebuja swietego spokoju a z drugiej takie akcje jak zdjecie czy filmik to klapa totalna, co juz zreszta zostalo tutaj przewałkowane na wszytskie mozliwe sposoby. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 16:37 aagnes napisał: > przydalaby im sie jakas genialna agencja pr Genialnej agencji to trzeba by w przypadku, gdyby np. następca przejechał przedszkolaka na pasach. Well, kogokolwiek na pasach. Natomiast coś takiego jak choroby włącznie z tymi najgroźniejszymi u członków zasadniczego personelu to rzecz w zakresie zwykłego zarządzania ryzykiem na odcinku wizerunku w każdej firmie od pewnego poziomu wielkości. Naprawdę nic, czym dział PR dużej firmy mógłby zostać zaskoczony. Zwłaszcza takiej, jak BRF, bo owszem, Elżbieta i Filip żyli w dobrej kondycji długo ponad przeciętną noale antycypować się tego nie dało. Tak, jak i tego, że tym młodszym nic się nie stanie. Więc co najmniej od dwóch dekad w tym zakresie musieli działać w stanie najwyższego pogotowia i być przygotowani na zrealizowanie się kryzysowego scenariusza w każdej wersji. Tylko żeby to zadziałało to trzeba jeszcze chcieć zastosować się do od lat wypracowanych w tym zakresie standardów a nie liczyć na to, że nastąpi cud i da się w dzisiejszych czasach jakoś ukryć prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 17:43 No właśnie, teraz prawie niczego nie da sie ukryć, a nawet najmniejsze skinienie okiem jest interpretowane na milion sposobów, najdrobniejsza plotka zyje wlasnym zyciem - tak jak w poprzednim wątku, juz nie wiaodmo co jest prawda, co nie. dlatego mysle, ze ktos powinien sie tam zastanowic dokladnie co, kiedy i jak przekazywac, skoro wyraznie widac, ze sprawą interesuje sie pol swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 08:28 No bez jaj, chyba nikt realnie nie zakładał, że wszyscy pozostali członkowie BRF pociągną prawie do setki bez poważniejszych schorzeń jak Elżbieta i Filip, to było ostatnie takie pokolenie. A jak zakładał, to jest niepoważny. Wszystkie dzieci Elżbiety są już po sześćdziesiątce, to jest wiek, gdzie większości ludzi już coś dolega i naprawdę nie trzeba jakiegoś genialnego stratega PR-u, żeby mieć świadomość, że coś walnie. I o ile w przypadku Karola jakoś się udało przekazać to normalnie i to zamknęło sprawę ("król ma raka, zaczyna leczenie, innych detali nie będziemy ujawniać") i jakoś nie widzę, żeby Internet rozgrzał się do czerwoności od spekulacji, czego to może być rak, to w przypadku Kate jakieś dziwne podchody. Na co liczyli, że cudownie ozdrowieje? Przecież od początku było wiadomo, że im dłużej będą zwlekać i im bardziej kręcić, to będzie większa utrata zaufania, jak w końcu będą musieli ujawnić. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 08:52 dr.amy.farrah.fowler napisał(a): > No bez jaj, chyba nikt realnie nie zakładał, że wszyscy pozostali członkowie BR > F pociągną prawie do setki bez poważniejszych schorzeń jak Elżbieta i Filip, to > było ostatnie takie pokolenie. A jak zakładał, to jest niepoważny. Wszystkie d > zieci Elżbiety są już po sześćdziesiątce, to jest wiek, gdzie większości ludzi > już coś dolega i naprawdę nie trzeba jakiegoś genialnego stratega PR-u, żeby mi > eć świadomość, że coś walnie. > > I o ile w przypadku Karola jakoś się udało przekazać to normalnie i to zamknęło > sprawę ("król ma raka, zaczyna leczenie, innych detali nie będziemy ujawniać") > i jakoś nie widzę, żeby Internet rozgrzał się do czerwoności od spekulacji, cz > ego to może być rak, to w przypadku Kate jakieś dziwne podchody. Na co liczyli, > że cudownie ozdrowieje? Przecież od początku było wiadomo, że im dłużej będą z > wlekać i im bardziej kręcić, to będzie większa utrata zaufania, jak w końcu będ > ą musieli ujawnić. Właśnie, bez jaj. Kate Middleton nie jest następczynią tronu. Nie musiała podawać do opinii publicznej podawać żadnych wiadomości. Poza tym co pałac wydał w oświadczeniu, bo jednak go reprezentuje oficjalnie. Jest w jeszcze młoda, ładna więc przyciąga uwagę ludzi i prasy ale tylko tyle. Pewnie po tych wszystkich insynuacjach teść jej nakazał aby wystąpiła przed kamerą. Na co za pewne nie miała ochoty, bo jak raz robiła to na co miała ochotę a nie uczestniczyła w oficjalniejszych wystąpieniach. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 09:29 Kate Middleton należy do grupy pracujących royalsów dostających kasę od państwa. Brytyjski podatnik płacił nawet za jej zajęcia jogi dla ciężarnych. Poza tym jest najpopularniejszą członkinią Firmy i jej najważniejszą twarzą. Nie, Firma nie musi publikować jej wyników hist.-pat., ale minimum przyzwoitości wobec podatnika zakłada podawanie jakichś informacji i niewrzucanie fejków, ewentualnie stanowcze odcinanie się od fejków (tymczasem wygląda na to, jakby filmik z dublerką był im na rękę, więc nie zrobili nic). Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 10:33 No i wydano oświadczenie, ze z powodów zdrowotnych nie będzie spełniać przez jakiś czas swoich obowiązków. Tak? Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 10:37 Nie, wydano oświadczenie, że to nie nowotwór złośliwy (po czym "okazało się", że jednak tak) i że księżna wróci do obowiązków po Wielkanocy (po czym "okazało się", że jednak nie). Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 10:48 Z racji, że nie jest następczynią tronu powinno starczyć. Nie starczyło bo ludzie byli ciekawi. Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 11:49 Bo okazało się, że będzie przechodzić chemioterapię, o czym nie wiedzieli w nowy rok ani jak leżała na stole operacyjnym w styczniu. Co jest w tym trudnego do zrozumienia? Odpowiedz Link Zgłoś
asma.bez.dworu Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 12:18 Trudnego do zrozumienia jest to że dzisiaj podali że dowiedzieli się o tym w dniu 27 lutego wtedy kiedy książę William miał jakąś tam wizytę gdzieś tam i w końcu się nie pojawił i napisał komunikat że nie może uczestniczyć ze względu na sprawy rodzinne….. Czego nie rozumiesz ? jest tutaj nieźle kręcone i zaczynam się zastanawiać czy te informacje z ostatniego filmiku o raku jest w ogóle prawdziwa? Odpowiedz Link Zgłoś
asma.bez.dworu Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 12:19 Czyli o wyniku biopsy i dowiedzieli się pod koniec lutego co nie pozwoliło im przez cały styczeń i luty się ukrywać mimo że podobno operacja grudniowa poszła wzorcowo hellouuu???? Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 09:42 > Pewnie po tych wszystkich in > synuacjach teść jej nakazał aby wystąpiła przed kamerą. Na co za pewne nie miał > a ochoty, bo jak raz robiła to na co miała ochotę a nie uczestniczyła w oficjal > niejszych wystąpieniach. Tak, na bank robiła, na co miala ochote zamiast w pocie czoła się pokazywać publicznnie - hura, nie muszę jechać na przecinanie wstęgi, mogę się lenic na radioterapi! 🤦♀️🤦♀️🤦♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 10:32 Nie twierdzę, ze leczenie (nawet nowotworu) to przyjemna odmiana ale jednak trzy miesiące (czy ile tam) bez oficjalnych występów, tylko z tymi których lubi mogły być dla niej ok. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 10:37 kropkacom napisała: > Nie twierdzę, ze leczenie (nawet nowotworu) to przyjemna odmiana ale jednak trz > y miesiące (czy ile tam) bez oficjalnych występów, tylko z tymi których lubi mo > gły być dla niej ok. Nie wierzę w to, co czytam 🤦♀️ Serio podejrzewasz, że dla kogokolwiek - no załóżmy, że nielubiącego swej roboty, choć w przypadku Kate nic na to nie wskazuje - lepsze jest leczenie raka "w milym towarzystwie" niz chodzenie do tej niemiłej roboty zdrowym? 🤦♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 10:51 Wiesz, co? Jak chcesz. Napisałam chyba, że: "Nie twierdzę, ze leczenie (nawet nowotworu) to przyjemna odmiana". Samo leczenie. Z czego bycie z rodziną i bez oficjalnych obowiązków mogło być dla niej dobre. Nie byłaby pierwszym chorym, który tak miał. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 11:18 Oczywiscie już się pogodziłam, ze skończę tu jako ta co uważa, że leczenie raka to wczasy. W końcu onuca też jestem a i dodatkowo odpowiadam za wszystko co napisze ktokolwiek z frazą kropka w nicku. Odpowiedz Link Zgłoś
asma.bez.dworu Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 13:58 Moim zdaniem dalej was wodzą za nos bo ta historia się też kupy nie trzyma Miała operację i Pobrano jakieś próbki ale chyba na wyniki takich próbek to się jakoś czeka dosyć długo więc jakim cudem od razu miała tą diagnozę Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:23 asma.bez.dworu napisała: > Miała operację i Pobrano jakieś próbki ale chyba na wyniki takich próbek to si > ę jakoś czeka dosyć długo > więc jakim cudem od razu miała tą diagnozę Czeka się tak długo, jaka jest dostępność patomorfologa, który to musi obejrzeć pod mikroskopem. Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 14:28 Serio myślisz że nie było żadnego patologa w szpitalu, który zbadał te próbki od ręki? Raczej księżna nie czekała w żadnej kolece. I to nie prątki gruźlicy, że trzeba czekać, aż coś wychoduja. Mam nadzieję, że kobieta będzie zdrowia, czego jej serdecznie życzę. Po co te durne dyskusje, kiedy już wiadomo, że jest chora i skupia się na leczeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 19:30 Informowali. Oszczędnie. I uczciwie. Że operacja brzuszna, że nie nowotwór, że wróci po Wielkanocy. A teraz sama Kate mówi, że myśleli, że to nie tak a jednak jest zmiana nowotworowa. To jest spójne i było takie od początku, ale plotkarskie media i forumowiczki typu taje czy enith musiały robić rozróbę. Fałszywe zdjęcie było nieudolną próbą kupienia księżnej czasu, która się nie udała. Ale historie o morderstwach, kochankach, abdykacjach, porywaniu dzieci - to własnie ich autorki pasą się dramą. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 19:56 Od początku mówiono o nowotworze, tyle że niezłośliwym. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 07:42 Nie. W oficjalnych oświadczeniach nie było niczego o "nowotworze, ale niezłośliwym". Info było sformułowane tak, że równie dobrze mogło to być cokolwiek (stan zapalny typu wyrostek, ość wbita w jelito, łotewer). Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 07:49 W każdym razie podkreślanie, że to nie rak. Do myślenia dawały te całe dwa tygodnie w klinice, bo nawet po wycięciu "wszystkiego" u kobiety wychodzi się po tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 08:16 I to właśnie było kłamstwo, bo absolutnie w żadnym cywilizowanym systemie opieki medycznej nie mówi się pacjentowi "spoko, to nie rak", żeby miesiąc później mu oznajmić "ups, jednak rak". Jeśli jeszcze wtedy nie było pewności co do charakteru schorzenia, to nie należało na ten temat ogłaszać NIC. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Nowotwór Kate 23.03.24, 21:35 Aha, oszczędnie i uczciwie. Nie nowotwór, ale jednak nowotwór. Wróci po Wielkanocy, teraz nie wróci. Planowana operacja brzuszna, o której nikt nie wiedział, łącznie z Williamem. Pałac publikuje przerobione zdjęcie, na które międzynarodowe agencje prasowe wydają kill notice, a winę na siebie bierze oficjalnie Kate (kobieta chora na raka!, co za kochającą ma rodzinę). W międzyczasie nikt z rodziny jej w szpitalu nie odwiedza (raz tylko William), jej siostra i brat relaksują się na wakacjach, i nikt jej oficjalnie nie składa życzeń powrotu do zdrowia. Potem dwa zdjęcia w samochodzie, gdzie Kate nie wygląda jak ona albo w ogóle nie wygląda, a następnie media publikują film z dublerką, a rzekomy autor filmu odcina się od autorstwa. Tak, faktycznie oszczędnie i uczciwie. Robienie z ludzi idiotów. Nic dziwnego, że Brytyjczycy chcą wiedzieć, gdzie jest żona następcy tronu, którą utrzymują ze swoich podatków. Gdyby w Polsce biuro prasowe Dudy wypuściło filmik z dublerką Agaty ludzie też by się zaniepokoili, mimo, że poziom popularności Dudów jednak inny. Ja brytyjskiej rodziny królewskiej rodziny nie utrzymuję i dla mnie Kate to najwyżej celebrytka, nie inaczej niż Kim Kardashian, i cała ta sytuacja to dla mnie co najwyżej rozprawka z tego jak nie należy zarządzać publicznym wizerunkiem. A teorie spiskowe żyją swoim życiem, niezależnie od tego czy napiszemy o nich na polskim forum Nie ma obowiązku wchodzić do wątków plotkarskich. No chyba, że potrzebujesz, żeby móc popowiewać białym giezłem. Odpowiedz Link Zgłoś
katiemorag Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 00:55 Ja Kate życzę dużo zdrowia. Jednak jej celem jest ochrona własnych dzieci. I tak by zrobiła każda matka. To dla niej priorytet. Sądzę, że może ktoś jednak wykradł jej dane, był jakiś przeciek w sprawie stanu jej zdrowia i dlatego to nagranie. Powiedziała co i ile chce. Tak aby chronić swoje dzieci. Czy operacja była planowana ? Nie sądzę. Nie miała odwołanych spotkań. Wszystko działo się nagle. Te karetki i policja przed świętami, które ją zabrały podobno do szpitala sugerują nagłe pogorszenie stanu zdrowia albo jakieś mocne bóle? Nie dziwię się, że się wycofała bo diagnoza to na pewno szok. Wygląda na bardzo przybita i zmęczona a wydaje się dość odporna psychicznie, skoro tyle lat sobie radziła w RF. Mam tylko nadzieję, że to coś co nie jest najgorszym rodzajem raka. Na zdjęciach, kiedy ostatni raz wystąpiła publicznie wygląda na zdrową i uśmiechniętą. Rak to podstępny zabójca. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 01:05 Ja tam Kate życzę dużo zdrowia. A Williamowi i pałacowi ogarnięcia się i nie rzucania żony i przyszłej królowej na pożarcie mediów, jak to zrobili. Jeśli faktycznie Kate majstrowała przy swoim zdjęciu, winę na siebie powinien wziąć KP, a nie chora na raka kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
doprawdy Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 05:38 katiemorag napisała: > Wygląda na bardzo przybita i zmęczona a wydaje się dość odporna psychicznie, skoro tyle lat sobie radziła w RF. > Mam tylko nadzieję, że to coś co nie jest najgorszym rodzajem raka. Na zdjęciac > h, kiedy ostatni raz wystąpiła publicznie wygląda na zdrową i uśmiechniętą. Prawdopodobnie ma jakiś powód żeby być przybitą i zmęczoną, czy to rak czy nierak, ale co do wyglądania, to żony Kamińskiego i Wąsika też wyglądały na przybite i zmęczone. I zmarznięte. Akurat możesz być pewna, że nad jej wizerunkiem w tym nagraniu pracował sztab specjalistów i nauczeni doświadczeniem ze zdjęciem upewnili się, ze księżna nie będzie się uśmiechać zbyt szeroko. Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiga1350 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 08:40 doprawdy napisał(a): > katiemorag napisała: > > > Wygląda na bardzo przybita i zmęczona a wydaje się dość odporna psychiczn > ie, skoro tyle lat sobie radziła w RF. > > Mam tylko nadzieję, że to coś co nie jest najgorszym rodzajem raka. Na zd > jęciac > > h, kiedy ostatni raz wystąpiła publicznie wygląda na zdrową i uśmiechnięt > ą. > > Prawdopodobnie ma jakiś powód żeby być przybitą i zmęczoną, czy to rak czy nier > ak, ale co do wyglądania, to żony Kamińskiego i Wąsika też wyglądały na przybit > e i zmęczone. I zmarznięte. Akurat możesz być pewna, że nad jej wizerunkiem w t > ym nagraniu pracował sztab specjalistów i nauczeni doświadczeniem ze zdjęciem u > pewnili się, ze księżna nie będzie się uśmiechać zbyt szeroko. > Przybita, zmęczona? Przecież ona na tym nagraniu jest spokojna, zadowolona, sprawia wrażenie zdrowej i rześkiej . Na ławeczce, w sielankowej, wiosennej scenerii. Raczej sztab specjalistów nie popisał się. W taki sposób ogłasza się szczęśliwe wiadomości, sukcesy, a nie chorobę. Pewnie to bardzo łagodna postać raka i Kate dobrze wie, że wszystko szybko się skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
wirlan Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 12:17 Na tej ławeczce wygląda na zmęczoną, bladą i mówiącą ostatkiem sił. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 12:55 I robi jej się podkówka, jak mówi o tym, że się wyleczy. Tak jakby myślała zupełnie co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 10:55 "Mam tylko nadzieję, że to coś co nie jest najgorszym rodzajem raka" Kate NIE MA RAKA!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 11:47 Jeśli wszystko wycięli, to już nie ma. Ale jednak są wątpliwości, stąd ta chemia. Odpowiedz Link Zgłoś
wirlan Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 12:15 brenya78 napisała: > Kate NIE MA RAKA!!!! Nie rozumiem. Jak to nie ma raka? Nowotwory dzielą się na łagodne i złośliwe ( czyli raki). Łagodntch nie leczy się chemią. Chemią leczy się złośliwe (raki). Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 12:25 wirlan napisała: > brenya78 napisała: > > > Kate NIE MA RAKA!!!! > > Nie rozumiem. Jak to nie ma raka? Nowotwory dzielą się na łagodne i złośliwe ( > czyli raki). Łagodntch nie leczy się chemią. Chemią leczy się złośliwe (raki). Chyba chodzi o to że ta chemia jest prewencyjna bo wszystkie komórki zaatakowane rakiem wycięli. Odpowiedz Link Zgłoś
infinitypool Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 12:54 Kobiety, skupcie się jeszcze raz. Ta "prewencyjna chemia" to chemia uzupełniająca, adjuwantowa. Podaje się ją po wycięciu ZLOSLIWEJ zmiany czyli RAKA (a.nie zmiany nowotworowej łagodnej!) Mogę na przykładzie raka piersi powiedzieć że w DE pewnie jakies 80% pacjentek otrzymuje ten właśnie rodzaj chemioterapii pomimo ze.oficjalnie są.cancer free (bo zostało wyciete). Jak juz dziewczyny wyżej pisały, jest to element planu leczenia aby zniszczyć POTENCJALNIE krążące jeszcze w organizmie.komorki nowotworowe. Zgooglujcie sobie chemioterapia adjuwantowa Odpowiedz Link Zgłoś
magazynka Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 21:47 Jest dokładnie tak, jak piszesz. Też miałam raka. Operacja, dodatkowo wycięte węzły chłonne (okazały się czyste), a potem 5 miesięcy chemii i 5 lat hormonoterapii. Chemia miała wybić (osłabić) pozostałe komórki nowotworowe, krążące z krwią i limfą. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:13 Ona bierze chemię ZAPOBIEGAWCZO. Rozumiesz co to oznacza? Odpowiedz Link Zgłoś
infinitypool Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:21 Kobieto, zapobiegawczo to u mnie się też tak.nazywalo - to jest chemia adjuwantowa mająca na celu zabobieganie rozwoju nowotworu w innym miejscu na wypadek GDYBY krążyły gdzieś jeszcze komórki rakowe. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:40 "Kobieto, zapobiegawczo to u mnie się też tak.nazywalo - to jest chemia adjuwantowa mająca na celu zabobieganie rozwoju nowotworu w innym miejscu na wypadek GDYBY krążyły gdzieś jeszcze komórki rakowe." No dokładnie. Na wypadek GDYBY krążyły gdzieś jeszcze komórki rakowe. Znaczy zakładają że wycieli wszystko, w dodatku miało być łagodne (pewnie biopsja poprzednio NIC nie wykazala). Więc chemia jest PREVENTATIVE. Medycznie Kate NIE MA raka. Odpowiedz Link Zgłoś
infinitypool Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 14:26 No tak, z tym się zgadzam że.medycznie ona nie ma raka Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 16:29 infinitypool napisał(a): > No tak, z tym się zgadzam że.medycznie ona nie ma raka razem z bredzącą jak zwykle brenya78 oglądałaś wynik jej badania PET? o_o Bo jak nie, to na jakiej podstawie twierdzisz, że ona nie ma raka? (życzę oczywiście, żeby go nie miała. Noale ja na pewno nie widziałam żadnych wyników jej badań). Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanienaturalnie Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 16:43 Ale ona się do żadnego PETa nie kwalifikuje. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 16:52 mieszkanienaturalnie napisał(a): > Ale ona się do żadnego PETa nie kwalifikuje. weź się nie ośmieszaj. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkanienaturalnie Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 17:40 Nie masz pojęcia o tym jaka jest kolejność działania w onkologii, więc to raczej ty się nie ośmieszaj. Odpowiedz Link Zgłoś
infinitypool Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 16:54 Jeżeli to jest chemia uzupełniająca (czy prewencyjna jak to ja nazwali) to należy wyjść z założenia że raka już nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 19:28 "Bo jak nie, to na jakiej podstawie twierdzisz, że ona nie ma raka?" Bo powiedziała że dostaję chemię PREWENCYJNIE. No ileż razy można... Odpowiedz Link Zgłoś
infinitypool Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:23 Przecież nikt nie podaje chemii ot tak sobie zapobiegawczo, musi być do tego przesłanka. Jeeez Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:26 infinitypool napisał(a): > Przecież nikt nie podaje chemii ot tak sobie zapobiegawczo, musi być do tego pr > zesłanka. Jeeez Ja nie rozumiem jak najpierw ją zbadano przed operacją i wykluczono raka a potem się okazało że rak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
infinitypool Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:34 Wiesz, niektóre raki można dopiero "znaleźć" operacyjnie. Moja koleżanka jest obciążana genetyczna mutacja raka trzustki. Kilka miesięcy temu miala operacje i lekarze dopiero po otwarciu trzustki mieli możliwość pobrać materiał do badania i dopiero po operacji miala wyniki. Na szczęście brak komórek rakowych. Część trzustki została wycięta bo tam było największe ryzyko zezlosliwienia. Niestety to taki przypadek że żadne badanie przesiewowe tego nie wykryje w bardzo wczesnym stadium Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:41 Ale w tym wypadku nie mówi się że idzie się operować zmianę nierakowa. Tylko jest to exploratory operation w celu potwierdzenia ia/ wykluczenia raka. U Kate był ten pierwszy wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:44 Kobieto, to, ze znaleziono komórki rakowe nie oznacza że Kate MA raka. MIALA raka w WYCIETEJ zmianie. Stąd dostaje PREVENTATIVE chemię. To naprawdę nie jest trudne do zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:47 "In terms of treating cancer, prevention refers to giving chemotherapy after the cancer has been removed, to prevent the cancer from returning. If a cancer is localised (limited to a certain part of the body) with no evidence on scans of it spreading to distant sites, local treatments such as surgery or radiotherapy can remove all of the cancer." theconversation.com/kate-middleton-is-having-preventive-chemotherapy-for-cancer-what-does-this-mean-226461 Odpowiedz Link Zgłoś
is-laura Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:47 Przestań krzyczeć i niech do ciebie dotrze, że gdyby była pewność że komórek rakowych nie ma, to nie otrzymałaby chemioterapii uzupełniającej, bo tak to się fachowo nazywa. Nie zawsze po operacji i rozpoznaniu raka w HP podaje się chemioterapię, bo nie zawsze jest potrzebna. Tu jak widać była taka potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:50 "że gdyby była pewność że komórek rakowych nie ma, to nie otrzymałaby chemioterapii uzupełniającej, bo tak to się fachowo nazywa" Ale były w pobranym materiałe! Dlatego dostała! Odpowiedz Link Zgłoś
asma.bez.dworu Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:51 Serio takie badanie i czekanie na wyniki to trwa dwa i pół miesiąca? Odpowiedz Link Zgłoś
asma.bez.dworu Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:53 Dopiero 27 lutego, kiedy książę William miał być na mszy za swojego ojca chrzestnego i w ostatniej chwili odwołał swój udział, wszyscy zaczęli się niepokoić. To miał być dzień, jak dzisiaj słyszymy, przekazania diagnozy Catherine - mówi Woroch. Dlaczego informację ujawniono w piątek Odpowiedz Link Zgłoś
is-laura Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:57 Dociera do ciebie, że nie każdy wymaga chemioterapii uzupełniającej, nawet jeśli w HP z pobranego materiału są komórki rakowe? Wszystko zależy od stopnia zaawansowania i rokowania. Słyszałaś o klasyfikacji TNM? Odpowiedz Link Zgłoś
infinitypool Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 14:25 To chyba nie do mnie, bo to oczywiste Odpowiedz Link Zgłoś
asma.bez.dworu Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:48 Trudne do zrozumienia jest że miała mieć jakąś operację nieplanowaną czyli rozumiem że coś się stało jakiś ból Itp itd Chyba przy standardowej operacji powiedzmy wyrostka robaczkowego czy coś nie pobiera się komórek do badań w sprawie obecności Raka???? po czym po dwóch i pół miesiącach się okazało że to jest rak???? Helou Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:56 brenya78 napisała: > Kobieto, to, ze znaleziono komórki rakowe nie oznacza że Kate MA raka. MIALA ra > ka w WYCIETEJ zmianie. Stąd dostaje PREVENTATIVE chemię. To naprawdę nie jest t > rudne do zrozumienia. Z tych emocji zamieniasz się w drugą bi_scotti. Pisz po polsku, będzie łatwiej się dogadać. A najlepiej zalinkuj jakąś publikację naukową medyczną potwierdzającą twoje enuncjacje. Odpowiedz Link Zgłoś
asma.bez.dworu Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:46 Nic nie rozumiem miała operację i miała Wycięty kawałek organu ale Raka nie ma???? Miała wycięte dla zabawy czy coś??? Jak oni są w stanie sprawdzić wszystkie komórki w całym ciele ??? hellou Czy mówisz po prostu o tym że miała wycięto prewencyjne zdrową część trzustki? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:48 "Nic nie rozumiem miała operację i miała Wycięty kawałek organu ale Raka nie ma????" Nie. Bo rak został WYCIETY. Rany Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
asma.bez.dworu Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:50 Na szczęście brak komórek rakowych. Część trzustki została wycięta Możesz tojeszcze raz bapisac w ludzkim języku ? Odpowiedz Link Zgłoś
wirlan Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 15:47 brenya78 napisała: > "Nic nie rozumiem miała operację i miała Wycięty kawałek organu ale Raka nie ma > ????" > > Nie. Bo rak został WYCIETY. Rany Boga. Potocznie mówi się, że MA raka (mnie nie interesuje poprawność medyczna). Jakby nie miała to by chemii nie dawali. Odpowiedz Link Zgłoś
infinitypool Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 16:04 Omg następna. Chemia neodjuwantowa Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:48 "Czy mówisz po prostu o tym że miała wycięto prewencyjne zdrową część trzustki?" Miała wycinane prewencyjnie bo jak szła pod nóż to lekarze mówili że zmiany są nierakowe. Odpowiedz Link Zgłoś
midge_m Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 14:21 infinitypool napisał(a): > Wiesz, niektóre raki można dopiero "znaleźć" operacyjnie. Moja koleżanka jest o > bciążana genetyczna mutacja raka trzustki. Kilka miesięcy temu miala operacje i > lekarze dopiero po otwarciu trzustki mieli możliwość pobrać materiał do badani > a i dopiero po operacji miala wyniki. Na szczęście brak komórek rakowych. Część > trzustki została wycięta bo tam było największe ryzyko zezlosliwienia. Niestet > y to taki przypadek że żadne badanie przesiewowe tego nie wykryje w bardzo wcze > snym stadium Dziękuję za wyjaśnienie. Miałam koleżankę która miała raka jelita i wyglądało to trochę inaczej ale pewnie te przypadki mogą się różnić od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
ayelen40 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 15:06 Ja miałam dwa razy operację na zasadzie, że ryzyko raka jest minimalne, ale jednak jest i dopiero wykluczymy po wycięciu i zadaniu całości. Też w oficjalnym komunikacie bym najpierw podała, że zmiana łagodna, a potem ewentualnie sprostowała. Chyba. Żeby paniki nie siać choćby. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 13:42 "Przecież nikt nie podaje chemii ot tak sobie zapobiegawczo" Oczywiście że podaje. Przy zmianach typu "precursor cancer cells" Jak najbardziej się podaje. Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 17:37 brenya78 napisała: > "Mam tylko nadzieję, że to coś co nie jest najgorszym rodzajem raka" > > Kate NIE MA RAKA!!!! To dobrze. Wszyscy życzymy jej zdrowia. A ty bredzia powinnaś wystąpić w tv i to ogłosić zamiast samej Katarzyny. Bo wiesz wszystko najlepiej, lepiej, niż sama zainteresowana. > Odpowiedz Link Zgłoś
wrota.do.lasu Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 16:37 Smutne. Ale tak samo jak choroba tysięcy bezimiennych kobiet. Ona przynajmniej otrzyma najlepsze leczenie z możliwych. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Terminologia 24.03.24, 17:01 Widzę, że zaczęły się (chyba niepotrzebnie) spory, kiedy można powiedzieć, że pacjent po operacji “ma” lub “nie ma” raka. Zrakowaciałą tkankę, jeśli to możliwe, wycina się z pewnym marginesem i jeśli margines jest czysty, to oznacza że prawdopodobnie nie ma pozostawionych komórek rakowych w pierwotnej lokalizacji. Żeby stwierdzić, czy komórki rakowe nie “rozeszły się” po ciele, trzeba wykonać szereg testów (to mogą być testy z krwi, skany, albo biopsje). Jeśli te testy są negatywne (“no evidence of disease”), to uznaje się, że pacjent jest w remisji. Zależnie od rodzaju raka prawdopodobieństwo nawrotu może być na tyle wysokie, że pomimo braku bezpośrednich dowodów na obecność komórek rakowych stosuje się prewencyjną chemoterapię. Natomiast żeby uznać, że pacjent jest “cancer free” (czyli że nie ma raka), zwykle odczekuje się jakiś umowny okres czasu (typowo 5 lat, ale to też zależy od rodzaju raka), po którym prawdopodobieństwo nawrotu jest bardzo małe. Trzeba pamiętać, że to wszystko są terminy oparte o prawdopodobieństwo obliczane na podstawie badań klinicznych i statystyk, a nie o stuprocentową pewność. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Terminologia 24.03.24, 19:32 "Zrakowaciałą tkankę, jeśli to możliwe, wycina się z pewnym marginesem i jeśli margines jest czysty, to oznacza że prawdopodobnie nie ma pozostawionych komórek rakowych w pierwotnej lokalizacji. Żeby stwierdzić, czy komórki rakowe" Tylko ze gdy ona szła pod nóż to było założenie że to zmiany NIErakowe. A ona zapewne przeszła szereg badań wcześniej żeby raka wykluczyć. Dopiero po wycięciu stwierdzono OBECNOŚĆ JEDNAK raka, ale nadal nie zmieniło to wcześniejszych założeń czyli że np. nie ma przerzutów. Z dużym prawdopowodobienstwem wycięto jest więc wszystko rakowe. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Terminologia 24.03.24, 20:01 Tak jak napisałam powyżej: wycina się tkankę z marginesem, ale to w dalszym ciągu pozwala tylko przypuszczać, że nie pozostawiono komórek rakowych w pierwotnym miejscu. Pewności nie ma nigdy. Np przy raku piersi przy czystych marginesach prawdopodobieństwo odnowienia się raka w pierwotnej lokalizacji w dalszym ciągu wynosi kilka procent (a rak piersi jest dość prosty operacyjnie). Co do wyników badań, to nie wiemy, jaki to rak, jakie badania miała robione i kiedy się odbyły, więc spekulowanie jest bez sensu. Poza tym niezależnie od wyniku, pacjenta zaraz po diagnozie nie traktuje się jako “cancer-free”. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Terminologia 24.03.24, 20:57 "Poza tym niezależnie od wyniku, pacjenta zaraz po diagnozie nie traktuje się jako “cancer-free" Ale nie mówi się także że MA RAKA, skoro wycieli wszystko a chemia jest tylko prewencyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Terminologia 24.03.24, 23:30 Jest chora na chorobę nowotworową. W trakcie leczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
al_sahra Re: Terminologia 24.03.24, 23:51 brenya78 napisała: > Ale nie mówi się także że MA RAKA, skoro wycieli wszystko a chemia jest tylko p > rewencyjnie. Oczywiście, że się mówi, łącznie z obecnym przypadkiem księżnej Walii. Została zdiagnozowana na chorobę nowotworową. Jakoś poważne media nie mają problemu z użyciem zwrotu “Kate has cancer” ale Ty oczywiście wiesz lepiej. Kate Middleton announces she has cancer Wszelkie wymądrzanie się na temat jej aktualnego stanu i wyników badań (które Twoim zdaniem na pewno zrobiono przed operacją, podczas gdy w rzeczywistości nie wiemy, jaki to rodzaj raka, w jakim stadium i o jakim stopniu zezłośliwienia, jaki był zasięg i efekt interwencji chirurgicznej, jakie dodatkowe badania robiono i kiedy i jaka jest prognoza) uważam za idiotyczne. Dla mnie EOT, bo nie będę pisać po raz kolejny tego samego. Mam nadzieję, że moje wyjaśnienia komuś się przydadzą, a że na Tobie nie robią wrażenia, to wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
trzebasiebawic Re: Terminologia 25.03.24, 00:21 Pomogę Ci. Twoje pieprznie nikomu się nie PRZYDA. NIKOMU. To zwykle bezcelowe pieprznie. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Terminologia 25.03.24, 08:36 "Jakoś poważne media nie mają problemu z użyciem zwrotu “Kate has cancer” ale Ty oczywiście wiesz lepiej." Jest to zwykle szukanie sensacji, co zreszta bylo wiadomo od poczatku w tej sprawie. Jak by jej znalezli jedna komorke rakowa w stadium zero to tez by pisali, ze ma raka i juz juz umiera niechybnie. Preventative chemotherapy to preventative chemotherapy - czyli w czyms co mialo rakiem nie byc na pewno, znaleziono cos, zapewne niewiele, w dodatku wszystko wycieto, a terapia jest na wszelki wypadek bo takie sa procedury. A media beda grzac temat. Tak jak grzaly do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 18:00 Powiem, że jestem pod wrażeniem. Niektóre ematki to zwyczajnie marnują! Kilka z nich powinno szybciutko iść na medycynę, zrobić specjalizację z onkologi i leczyć społeczeństwo. Oczywiście te studia to tylko formalność, to ematki będą edukować wykładowców. Co jedna to mądrzejsza medycznie. Podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wrota.do.lasu Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 18:39 Już są specjalistki od covid, wojny, pamiętam specjalistki od himalaizmu i wielu innych dziedzin. Odpowiedz Link Zgłoś
trzebasiebawic Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 20:16 Ja też!! Czytam z zapartym tchem. Brakuje mi jeszcze dwóch specjalistek od medycyny, w tym najmy. Ta na pewno wytłumaczyłaby nam, że młodzi ludzie w UK nie chorują na raka, co się w sumie zgadza bo Kate nie ma raka, a chemię bierze na WYPADEK gdyby miała. 🤣 Jp - nie wierzę że nawet z takiego powodu można się kłócić na 500 postów... Skoro miała operacje tzn, że miała jakiegoś guza lub podejrzaną zmianę gdzieś w brzuchu. EWENTUALNA biopsja (o ile była) jak można się domyśleć nie wykazała zmian złośliwych. Ewentualnie dokładne badania (np obrazowe) zmiany nie wskazywały na charakter nowotworu złośliwego. Mimo to LEKARZE zdecydowali się na operacje, bo albo były dolegliwości, albo lekarz uznał że zmianę lepiej usunąć niż hodować, gdyż charakteru zmiany NIGDY NIE MOŻNA BYĆ PEWNYM na 100% patrząc na badania obrazowe czy nawet biopsję. Po usunięciu zmiany wyszły komórki nowotworu złośliwego w usuniętej zmianie, więc podają jej chemię bo NIE WIEDZĄ CZY NOWOTWÓR złośliwy w jej organizmie jeszcze jest. Nie wiedzą, a nie ma możliwości tego na takim etapie tego sprawdzić - stąd chemia. Na dwoje babka wróżyła. Po usunięciu zmiany z komórkami nowotworu złośliwego może go w organizmie już nie być wcale, a może być gdzieś schowany poza zasięgiem dostępnych badań i może się rozprzestrzeniać podstępnie przez najbliższe lata. OMG. Nikt tego nie wie, stąd taki rodzaj chemii i taka decyzja. Jeśli coś jest jeszcze to chemia dobije - przynajmniej duża jest na to szansa. Matka trójki dzieci w wieku 40 lat raczej nie ma wyjścia - ryzyko stoi wyżej niż konsekwencje chemii. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 19:35 Nie czuje się specjalistka od raka. Natomiast ROZUMIEM co jest mówione. I jeśli Kate mówi że szła pod nóż z założeniem że zmiany są nierakoee, a raka znaleziono w wycietej tkance i dostaje teraz chemię PREWENCYJNIE, to naprawde zrozumienie takiego PROSTEGO komunikatu nie przekracza chyba możliwości rozumienia przeciętnego człowieka, nie sądzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
zerlinda Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 19:41 Ale komu i po co tłumaczysz zawiłości medycyny bredzia? No tak, to ty jesteś przecież jedną z głównych specjalistek od covida, himalaizmu i wszystkich innych tematów. Nie możesz się opanować. Masz jakieś życie w realu? Nie musisz odpisywać. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 19:53 Tobie tlumacze że nie rozumiesz słowa mówionego, skoro nie rozumiesz prostego komunikatu. Nie, nie o zawilosci medycyny chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
katiemorag Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 23:35 Takie wyparcie jak u brenya, często występuje u osób, które bardzo boją się chorób nowotworowych. Jest tak i go wycinają i jesteś zdrowy. W ten sposób psychika radzi sobie ze strachem przed tą chorobą. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 23:40 katiemorag napisała: > Takie wyparcie jak u brenya, często występuje u osób, które bardzo boją się cho > rób nowotworowych. Jest tak i go wycinają i jesteś zdrowy. W ten sposób psychik > a radzi sobie ze strachem przed tą chorobą. Tak samo skomentował znajomy lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 00:14 "Jest tak i go wycinają i jesteś zdrowy. " Nic takiego nie napisałam. Odpowiedz Link Zgłoś
asma.bez.dworu Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 20:10 Jessu ja nie kumam o co tu chodzi Powiedzmy że zaczął ją boleć Jajnik ginekolog stwierdził że jest Jakaś torbiel i trzeba ją wyciąć bo duża itp więc położyła się szybciutko na stół wycięli jej tą torbiel z kawałkiem jajnika No i rozumiem że potem dali do badania standardowo tkankę i wyszło że jest z komórkami Rakowy mi ale jakim cudem wy twierdzicie że jest na pewno wszystko w porządku bo wszystkie komórki wycięto Rakowe skoro w ogóle pod tym kątem nie robiono operacji??? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 21:01 Bo zanim poszła pod nóż to przebadali ją wzdłuż i wszezmrz, zrobili pewnie biospsje, która nie stwierdziła raka, więc zarekomendowali prewencyjnie wyviac to i owo jednakże z założenia że raka tam nie ma. Teraz, mimo że w wyciętej toebieli jed AK stwierdzono raka, to złożono zapewne, że ponieważ poprzednie badania nie pokazały np. przerzutów, to można zslożyć że raczej wszytko jej wycieli. A ponieważ nigdy nie ma pewności, to dodali prewencyjnie chemię. Odpowiedz Link Zgłoś
trzebasiebawic Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 00:24 Możesz po polsku? Gubisz się już. A lepiej się zlituj i nic nie pisz już. Nic też nie zakładaj. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 05:44 Nic nie wiadomo na temat tego, co zbadano przez operacją i jakie były założenia, nie konfabuluj. Jeśli tajemnicza kawalkada karetek miała związek z chorobą Kate, a wszystko na to wskazuje, podobnie jak ogłaszanie "planowej" operacji po fakcie, najprawdopodobniej coś się nagle stało i operowano ją w trybie pilnym, bez jakichkolwiek biopsji i założeń. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 08:39 "Nic nie wiadomo na temat tego, co zbadano przez operacją" Yhy, i dlatego pisano i podkreslano, ze operacja Kate NIE jest zwiazana z rakiem? I dlatego ona sama mowila, ze zmiany byly uwazane od poczatku za nierakowe. Tak, z pewnoscia lekarz na oko stwierdzil, albo na teleporadzie, i dali jej paracetamol, jak to w UK bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 08:41 O, wreszcie zaczynasz czaić. Po jakichś 200 postach, normalnie sukces jak operacja specjalna. Najpierw pisano i podkreślano, że to nie rak, a teraz się okazało, że jednak rak. To jak, najlepsi PR-owcy świata kłamali, czy najlepsza prywatna opieka medyczna w UK się pomyliła? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 09:05 "Najpierw pisano i podkreślano, że to nie rak, a teraz się okazało, że jednak rak." W tym co WYCIELI. I dlatego ma PREVWNTATIVE Cchemotherapy. A nie chemotherapy. Kumasz? Odpowiedz Link Zgłoś
dr.amy.farrah.fowler Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 14:42 OK, Kate dostaje leczenie przeciwnowotworowe na raka, którego nie ma. Brzmi legitnie. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 16:25 "OK, Kate dostaje leczenie przeciwnowotworowe na raka, którego nie ma. Brzmi legitnie." No i widzisz, nadal nie rozumiesz. Czy jak ma JEDNA rakowa komorke to ma raka? Odpowiedz Link Zgłoś
enith Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 15:26 No jednak nie. Gdyby było tak, jak piszesz, leczenie adiuwantowe otrzymywałby każdy pacjent onkologiczny po chirurgicznym usunięciu nowotworu. A tak nie jest. Otrzymują je tylko pacjenci, w przypadku których istnieje realne ryzyko, że nie usunięto całości zmian i/lub komórki rakowe krążą sobie gdzieś w organiźmie i mogą rozpocząć nowe ognisko raka w dowolnym organie. Moja przyjaciółka po usunięciu raka jelita grubego nie otrzymała tego typu leczeniu, bo według jej zespołu onkologicznego szanse na wznowę były bardzo niskie (bardzo wczesne stadium, szybka interwencja chirurgiczna) i nie usprawiedliwiały wdrożenia pełnego ciężkich skutków ubocznych leczenia uzupełniającego. Jeśli Kate takie leczenie otrzymuje, to znaczy, że jej onkolog ocenił ryzyko wznowy w tym samym bądź innym organie na tyle wysoko, żeby to leczenie usprawiedliwić. Czy jest możliwe, że u Kate nie pozostała ani jedna komórka rakowa po operacji? Jasne, ale tego nie da się sprawdzić dostępnymi obecnie metodami. Skoro jednak bierzę chemię/radio/hormony, to znaczy, że są ku temu podstawy. Odpowiedz Link Zgłoś
trzebasiebawic Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 16:29 Piękne, ale ona nie zrozumie. Podbije wątek na 700 wpisów gdzie będzie udawać że ma rację a potem zniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
eglantine Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 16:39 Rozumie, rozumie, po prostu trolluje trochę udolniej niż asma, a że komuś się chce ją przekonywać. 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 17:00 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,30825108,ksiezna-kate-poddana-chemioterapii-znany-onkolog-ryzyko-prawdopodobnie.html#do_w=77&do_v=824&do_st=RS&do_sid=1074&do_a=1074&e=RelRecImg7&do_upid=824_ti&do_utid=30825108&do_uvid=1711199346677 "Oceniamy ryzyko powrotu na podstawie patologii guza i analiz w laboratorium. Prawdopodobnie w tym przypadku ryzyko to było wysokie, stąd decyzja, by zastosować chemioterapię adjuwantową. Ma zmniejszyć zagrożenie" Kumasz roznice miedzy "leczenie raka", a "zmniejszenie zagrozenia raka"? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Nowotwór Kate 25.03.24, 09:09 "To jak, najlepsi PR-owcy świata kłamali, czy najlepsza prywatna opieka medyczna w UK się pomyliła?" Nikt nie kłamał i nikt się nie pomylił. Badania I biopsja (?) PRZED operacja nie potwierdziły raka. W badaniu PO operacji stwierdzono raka. Dostaje chemie prewencyjnie, zatem cokolwiek stwierdozno nie jrst full blown cancer, tylko zwyczajnie dmuchaja na zimne a gawiedz panikuje ze Kate jest umierająca. Czego nie rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
banicazarbuzem Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 22:13 No właśnie dlatego, że nie ma nigdy pewności, że wszystko rakowe wycięte to podaje się chemię lub radioterapię. Odpowiedz Link Zgłoś
ardzuna Re: Nowotwór Kate 24.03.24, 23:32 brenya78 napisała: > no w wycietej tkance i dostaje teraz chemię PREWENCYJNIE, Pamiętaj jeszcze, że Katarzyna to pacjentka, a pacjentka nie musi się znać na medycynie i może mówić, co chce. Odpowiedz Link Zgłoś