Dodaj do ulubionych

Księżna Kate...

05.09.25, 16:01
Nowe, dokładne zdjęcia księżnej Kate w blond włosach. W komentarzach ani jednej pozytywnej opinii. Większość twierdzi , że to peruka lub doczepy i że Kate wygląda na bardzo chorą. Ja również uważam, że wygląda wyjątkowo słabo. Jakie jest wasze zdanie?
www.pudelek.pl/ekspertka-skrytykowala-nowy-kolor-wlosow-ksieznej-kate-optycznie-ja-postarza-7196706102201248a
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Księżna Kate... 05.09.25, 16:11
      A mnie się podoba.
    • kobieta-leniwa Re: Księżna Kate... 05.09.25, 16:13
      Kolor mi się nawet podoba ale to zdecydowanie są doczepy. Kilka miesięcy temu miała zdecydowanie krótsze włosy na pewno tak by jej nie urosły. Z reszta na zdjęciu z boku widać, że pasma z tyłu odstają od głowy.
      • zerlinda Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:05
        Jeżeli miała chemioterapię to to nie są doczepy, raczej peruka. Kobieta jest 40+, przeszła ciężkie leczenie. Może nie oceniajmy wyglądu takich osób?
        • sarah_black38 Re: Księżna Kate... 06.09.25, 09:15
          zerlinda napisała:

          > Jeżeli miała chemioterapię to to nie są doczepy, raczej peruka. Kobieta jest 40
          > +, przeszła ciężkie leczenie. Może nie oceniajmy wyglądu takich osób?

          Kiedy ja chorowałam to taka jedna dawala mi 20 lat więcej. Byłam łysa, nie miałam brwi ani rzęs, bylam zmęczona chorobą.

          Nowa stylizacja księżnej bardzo mi się podoba. Zresztą ja jej kibicuję, aby wygrała.
      • memphis90 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 22:09
        A bez reszty na zdjęciu to co widać?
    • primula.alpicola Re: Księżna Kate... 05.09.25, 16:13
      Bardziej mi się podoba w średnim brązie. No ale i yu nie jest źle przecież, to piękna kobieta, chyba tylko niebieskie pasemka mogłyby to zepsuć.
      I mam ogromną nadzieję ze jest zdrowa.
      • elinborg Re: Księżna Kate... 05.09.25, 16:18
        Mnie też
        Miała taki piękny odcień toffi jak wręczała puchar Idze.
        Choć to może już jasny brąz?
      • daniela34 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 16:58
        Z ostatnim zdaniem się zgadzam bardzo. Mam nadzieję że jest zdrowa. A kolor włosów? Zawsze można zmienić.
      • taje Re: Księżna Kate... 05.09.25, 20:01
        Akurat niebieskie pasemka na brązie mogą wyglądać bardzo ładnie (vide ostatnio lilia z doliny).
        • primula.alpicola Re: Księżna Kate... 05.09.25, 21:40
          taje napisała:

          > Akurat niebieskie pasemka na brązie mogą wyglądać bardzo ładnie (vide ostatnio
          > lilia z doliny).
          >

          Hmm, nie.
          Ale ważne że nosicielkom się podoba.
          • taje Re: Księżna Kate... 05.09.25, 22:11
            No widzisz, jak pięknie się różnimy.
    • lella_two Re: Księżna Kate... 05.09.25, 16:15
      Moje zdanie jest takie, że nawet osoby publiczne mają prawo do prywatności i osobistych wyborów; kwestię wkładania księżnej żywcem do grobu pominę z litości milczeniem.
    • niemcyy Re: Księżna Kate... 05.09.25, 16:22
      Jeśli to jej włosy to pozazdrościć gęstości. Wyglądają jak francuska peruka z XVIII w., a ona kiepsko/niestety na chorą, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jaką ma obsługę i jakie pieniądze.
    • furiatka_wariatka Re: Księżna Kate... 05.09.25, 16:24
      Istnieje takie przekonanie, że blond odmładza, ale ona rączej jest przykładem, że niekoniecznie. Nawet bym powiedziała, że dodał jej lat. Ale też fakt, że wygląda na bardzo zmęczoną lub chorą.
      • elinborg Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:19
        Gdzieś widziałam Angelinę w nowej odsłonie. Blond jasny i sporo krótsze włosy. I nie pasuje jej w tym blondzie zupełnie.
        • wikisabob Re: Księżna Kate... 05.09.25, 18:32
          Zgadzam się, Angelinie w blondzie fatalnie.
    • kropkaa Re: Księżna Kate... 05.09.25, 16:33
      Za dużo doczepów.
    • iwoniaw Re: Księżna Kate... 05.09.25, 16:34
      No a jaki ona ma wybór? Musi się pokazywać z włosami i uśmiechem, no więc to robi. Czy to peruka i implanty czy wlasne wlosy i zeby, to juz jej prywatna sprawa. Moim zdaniem lekko ciemniejszy odcień by jej pasował bardziej, ale moze chciala sprobować blondu - no wolno jej.
    • ichi51e Re: Księżna Kate... 05.09.25, 16:36
      Włosy się nie wypowiem ale twarz faktycznie zmeczona
    • bi_scotti Re: Księżna Kate... 05.09.25, 16:45
      Mysle tak: dopoki wszyscy zdrowi & everything is fine, mozna sie bawic w teatr, przebieranki, kapelusze & fashion designers. I w tym cala tzw. "Firm" jest wysmienita. Gdy niebo sie chmurzy & wkracza reality, "Firm" przestaje dzialac sensibly, co jest o tyle interesting, ze modern podejscie do managing digfficult situation jest dosc powszechnie znane wiec w czym problem? IMHO decyzje w sprawie wizerunku KM podejmowane sa nie przez nia (choc niby taka jest narrative) a przez tych jakichs spec od PR etc. Przy czym ci spec, jak dla mnie, sa wybitnie kiepscy. Anyway, no matter jak sie maja teraz jej wlosy, mysle ze powinna je sciac na krotko, pokazac grays (or British greys big_grin), ktore for sure ma & stop wszelkie speculations, just & simply BE. Publika to dorosli ludzie, ktorzy sami maja w swoich families & wsrod znajomych osoby leczace sie/przechodzace stadia leczenia i/lub remisjii raka - no point to pretend, ze wszystko jest cacy gdy wyraznie nie jest. Znakomita wiekszosc swiata zyczy KM all the best, nie ma powodu zeby ja "upiekszac" - jej best feauture to bycie human. Life.
      • daniela34 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:02
        A dlaczego powinna (zakładając że jest faktycznie chora i fryzura to efekt choroby) ściąć wlosy i pokazać siwe?
        Dlaczego chcemy mówić co powinna kobieta, chora czy zdrowa, z rodziny królewskiej czy nie?
        Są kobiety chore na raka ktore pokazują łysą głowę, sa takie ktore chodzą w chustkach a są też takie, ktore nieopatrznie wychodzą bez peruki (albo przynajmniej na początku tak robią).
        Może jednak zostawmy to kobiecie bez mówienia co powinna...
        • daniela34 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:03
          Nie nieopatrznie tylko nie wychodzą. Są kobiety ktore nie wychodzą bez peruki. Nie chcą byc tak widziane i maja do tego prawo.
          • bi_scotti Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:19
            Masz racje, zle slowo "powinna" - bazuje na experiences too many women z mojego circle, ktore tak wlasnie dzialaly/dzialaja etc. Ja znam definitely za duzo kobiet, ktore przeszly/przechodza kolejne etapy leczenia, zaleczania, good news, bad news etc. I znakomita, znakomita wiekszosc z nich regardless of age (najmlodsza byla corka coworker - miala niecale 19 lat gdy "sie zaczelo") robi tak jak napisalam - scina, pozwala odrastac bez ingerencji (czasem krecone, czasem proste, siwe etc.) w pewnym buncie przeciwko temu czego doswiadczyly, doswiadczaja. Jest zreszta cala psycho strona tego, ktora na zyczenie pewnej girlfriend "pzrestudiowalam" uncertain Anyway, cokolwiek nie robi (z wlosami i nie tylko) Kaska Malinowska z II pietra - mozemy miec pewnosc, ze to sa jej decyzje, ewentualnie z jakims tam wplywem lekarzy, rodziny. Cokolwiek nie robi KM - mozna byc bardzo sceptycznym, ze sa to jej decyzje.
            Cancer byl przez wiele lat tematem tabu, w koncu ojciej EII zmarl na raka pluc, o czym sie przez wiele lat nie publicznie mowilo. Wreszcie nie jest. A the Firm wciaz sie zachowuje jakby wciaz byl - sama zobacz - nobody knows co naprawde dolega Charles, co naprawde dolega Kate. Sure, niby nie powinno nas to obchodzic ale zrobiono wszystko zeby nas to obchodzilo. Dlatego tez & skoro tak, to uwazam, ze teraz the Firm should back off. No ale it's not going to happen, eh uncertain Life.
            • daniela34 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:26
              Nie zakładam, ze decyzje kobiety nie są jej decyzjami dopóki nie mam na ten temat żadnej wiedzy.

              A co do kobiety chorujących - kiedy postawiono diagnozę najpierw mojej przyjaciółce a potem mojej mamie i nie wiedzieliśmy jeszcze jakie będą skutki leczenia, zaczęłam czytać i oglądać bardzo wiele kobiet w trakcie leczenia. I o ile wiele z nich odsłania łyse głowy albo pokazuje się w chustach, o tyle rowniez wiele chce nosić peruki (albo przez całe leczenie albo przynajmniej w tym pierwszym etapie, po pierwszym szoku związanym z utratą włosów).
              Jeśli wyglad Kate jest spowodowany chorobą to jest to świeża sprawa, poprzednio jej włosy byly w dobrej kondycji.
              I jesli tak i jesli jej reakcją jest "chcę mieć perukę" to to jest JEJ prawo. I nie widzę powodu do zakładania, ze ktos za nią zadecydował.
              Z mojej prywatnej historii - żadna z "moich" chorych nie straciła włosów, ale moja przyjaciółka bliznę po operacji odsłoniła po ponad roku (blizna w miejscu widocznym), wcześniej zasłaniała ją szalikami, apaszkami. Tak chciała, chociaż blizna wg mnie nie była jakoś bardzo widoczna. Taka miala potrzebę i ok - dostawała w prezencie najbardziej miękkie i najładniejsze szaliki jakie tylko udawało sie znaleźć.
              • nenia1 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 18:52
                daniela34 napisała:


                > A co do kobiety chorujących - kiedy postawiono diagnozę najpierw mojej przyjaci
                > ółce a potem mojej mamie i nie wiedzieliśmy jeszcze jakie będą skutki leczenia,
                > zaczęłam czytać i oglądać bardzo wiele kobiet w trakcie leczenia. I o ile wiel
                > e z nich odsłania łyse głowy albo pokazuje się w chustach, o tyle rowniez wiele
                > chce nosić peruki

                skąd wiesz, że chce? Ale tak naprawdę chce, sama z siebie. Nie dlatego, że łysa kobieta jest dziwna, uchodzi za brzydką i ludzie się na nią gapią na ulicy. Albo nie z obawy przed reakcję otoczenia, bo ma pracę, firmę, klientów, a rak funkcjonuje w społeczeństwie jak synonim wyroku śmierci. Ja na ulicy właściwie nie widuję łysych kobiet. Więc może faktycznie widziałaś wiele, ale z moich doświadczeń wynika zupełnie coś innego. Pamiętam też bardzo dobrze pewną panią, bo mocno mi to utkwiło w pamięci, która żaliła się, jak jej klienci jeden po drugim zaczęli odwoływać wizyty. Pani właśnie z tych "bez peruki". No i szybko zmieniła zdanie...


                (albo przez całe leczenie albo przynajmniej w tym pierwszym
                > etapie, po pierwszym szoku związanym z utratą włosów).
                > Jeśli wyglad Kate jest spowodowany chorobą to jest to świeża sprawa, poprzednio
                > jej włosy byly w dobrej kondycji.
                > I jesli tak i jesli jej reakcją jest "chcę mieć perukę" to to jest JEJ prawo. I
                > nie widzę powodu do zakładania, ze ktos za nią zadecydował.
                > Z mojej prywatnej historii - żadna z "moich" chorych nie straciła włosów, ale
                > moja przyjaciółka bliznę po operacji odsłoniła po ponad roku (blizna w miejscu
                > widocznym), wcześniej zasłaniała ją szalikami, apaszkami. Tak chciała, chociaż
                > blizna wg mnie nie była jakoś bardzo widoczna. Taka miala potrzebę i ok - dosta
                > wała w prezencie najbardziej miękkie i najładniejsze szaliki jakie tylko udawał
                > o sie znaleźć.
                • daniela34 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 19:03
                  Stąd że o tym mówiły. Że chcą albo że chciały nosić peruki.

                  Magdalena Prokopowicz np.mówila, ze o ile najpierw zamierzała nosić chustę, o tyle kiedy dostala pierwszą perukę od przyjaciółki to ją założyła i przez wiele tygodni zdejmowała ja tylko do mycia. Potem z kolei pokazywała sie już z łysą głową (przy kolejnej chemii i kolejnych utratach włosów).
                  • nenia1 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 19:05
                    daniela34 napisała:

                    > Stąd że o tym mówiły. Że chcą albo że chciały nosić peruki.
                    >
                    aha...
                    • daniela34 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 19:09
                      No trudno mi założyć, ze jeżeli kobieta mówi "zalozylam perukę i się w niej zakochałam i nie chciałam jej zdjąć" to nie mówi prawdy.
            • sueellen Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:30
              Egzekucja Marii Stuart zapisała się w historii jako wydarzenie rodem z horroru nie dlatego, że ścięto jej głowę, ale dlatego, że kat próbował podnieść ją za włosy, by pokazać tłuszczy. Gdy chwycił i uniósł głowa odpadła i potoczyła się po bruku, a w dłoni kata została tylko peruka. Maria podobno była niemal łysa i całkiem siwa. Setki lat minęły od tamtego dnia, a ludzie wciąż z zapałem komentują stan owłosienia w rodzinie królewskiej. Paradne.
        • azalee Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:09
          100/100

          Stwierdzenie kobieta powinna pokazac siwe wlosy to jest dokladnie ta sama półka co kobieta nie powinna sie pokazywac bez makijazu
      • ib_k Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:10
        No chyba cię rozum opuścił bi!
        Znamy twoje poglądy nt. tej rodziny ale ona ma pełne prawo do ukrycia efektów choroby tak jak każda inna osoba. Ma również prawo do nie informowania o swoim stanie. To są najbardziej podstawowe z praw człowieka.
      • iwoniaw Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:21
        No chyba żartujesz, bi. KM ma taki sam powód do "upiększania się" jak cala reszta ludzkosci - tzn. jesli nie chce sie pokazywać łysa, siwa czy jaka jeszcze, to ma do tego pelne prawo, a oczekiwanie, zeby prezentowała sie w najmniej korzystnej wersji są po prostu kuriozalne.
        • bi_scotti Re: Księżna Kate... 05.09.25, 18:35
          Niech bedzie zem stary cynik - po wszystkich akcjach z upublicznieniem info o jej chorobie, po edited pictures z rekami "something wrong", po duszoszczypatielnym video o czuciu sie lepiej, I highly (highly) doubt ze decyzje w sprawie koloru, dlugosci, ulozenia wlosow KM podejmuje sama wedlug wlasnych gustow & potrzeb. Jesli tak jest - good for her. A ze nie wierze, no to juz moj problem wink Cheers.
          • nenia1 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 19:13
            bi_scotti napisała:

            > Niech bedzie zem stary cynik
            >

            wcale nie jesteś cynik. Poruszasz ważne kwestie, bo co by tu górnolotnie nie pleść o prawach kobiet do wyboru peruk, doczepów i farbowania siwych włosów to nie da się ukryć, że księżna robi co może żeby broń boże nie było widać skutków choroby a jej książe małżonek po prostu spokojnie sobie wyłysiał. I jakoś bez peruki, doczepów i farbowania żyje, pełni swoje funkcje i nikt nie komentuje, że źle wygląda.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Księżna Kate... 06.09.25, 09:59
              Łysina u mężczyzn jest akceptowana, nawet uchodzi za atrybut męskości (Bruce Willis, Jason Statham, Vin Diesel, Dave Bautista), u kobiet nie, ponieważ długie włosy są uważane za coś bardzo kobiecego.
              • ichi51e Re: Księżna Kate... 06.09.25, 10:22
                Nawet na tym forum ile było opinii że picie cut pasuje tylko pięknym kobietom a w ogóle to odbiera kobiecość uncertain
                • ichi51e Re: Księżna Kate... 06.09.25, 10:23
                  *pixie
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Księżna Kate... 06.09.25, 19:24
                  Bo tak jest. Do bardzo krótkich włosów trzeba mieć regularne rysy i ładną twarz, inaczej wygląda się jak babochłop.
              • nenia1 Re: Księżna Kate... 06.09.25, 16:36
                dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                > Łysina u mężczyzn jest akceptowana, nawet uchodzi za atrybut męskości (Bruce Wi
                > llis, Jason Statham, Vin Diesel, Dave Bautista), u kobiet nie, ponieważ długie
                > włosy są uważane za coś bardzo kobiecego.
                >
                no więc właśnie. Kulturowa presja dotycząca wyglądu. Na dłuższą metę szkodliwa, co uwypuklają chociażby takie sytuacje jak choroba nowotworowa i skutki uboczne leczenia. Dlatego wyżej napisałam, że bi porusza ważne kwestie. Inna sprawa to oczekiwanie niestereotypowego zachowania akurat od osoby, której codzienność opiera się na ścisłym przestrzeganiu zasad i sztucznych etykiet. Kate jako osoba znana, rozpoznawalna miałaby dużą siłę rażenia, ale to nie po prostu nie ten typ, prócz tego, uważam, że nie można oczekiwać "bohaterstwa" od nikogo. Jeśli nie wypłynie z wnętrza i tak będzie nieautentyczne.
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Księżna Kate... 06.09.25, 19:25
                  I co niby miałaby załatwić ta siła rażenia, uświadomić ludziom, że ludzie po chemioterapii tracą włosy? Zapewniam, że większość doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
                  • nenia1 Re: Księżna Kate... 06.09.25, 19:56
                    dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                    > I co niby miałaby załatwić ta siła rażenia, uświadomić ludziom, że ludzie po ch
                    > emioterapii tracą włosy? Zapewniam, że większość doskonale zdaje sobie z tego s
                    > prawę.
                    >
                    Piszesz głupio o oczywistości i zapewniasz, że ludzie wiedzą. No wiedzą. Naprawdę uznałaś, że piszę o tym bo sądzę, że ludzie nie wiedzą? big_grin
                    Problem w tym, że chorzy się z tym kryją. Bo się wstydzą. Zwłaszcza kobiety. Bo to one zawsze są bardziej na cenzurowym. Co widać po kolejnym wątku na temat księżnej Kate. Jakoś łysina księcia emocji nie wzbudza, a już na pewno nie takie jak "włosy Kate". Chorzy obawiają oceny, reakcji innych ludzi, niechcianych spojrzeń, litości, czują się zakłopotani, w związku z czym bywa że unikają kontaktów z ludzi i ukrywają jak mogą chorobę. Nowotwory to ciągle choroby "nieoswojone" społecznie, i dla chorych i dla otoczenia, ludzie nie wiedzą co mówić, jak reagować, temu wszystkiemu towarzyszy odium choroby śmiertelnej. W tym by mogło pomóc.
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Księżna Kate... 08.09.25, 14:34
                      Większość normalnych ludzi nie ma mentalności ofiary i wcale nie oznacza to, że się wstydzą. Po prostu nie chcą (często udawanego) współczucia obcych ludzi, niezręcznych sytuacji, wolą być traktowani normalnie. Nadal wielu ludzi uważa, że nie wypada opowiadać z detalami o chorobie obcym ludziom (i ma rację).
                    • 3-mamuska Re: Księżna Kate... 08.09.25, 16:23
                      . Zwłaszcza kobiety. Bo to one zawsze są bardziej na cenzurowym. Co widać po kolejnym wątku na temat księżnej Kate. Jakoś łysina księcia emocji nie wzbudza, a już na pewno nie takie jak "włosy Kate".

                      Bzdura, po prostu kobiety lubia miec ładna fryzurę, paznokcie, makijaż,ciuch.
                      I nie dlatego ze komus maja sie podobać.
                      Wiekszosc robi to dla siebie.


                      Chorzy obawiają oceny, reakcji innych ludzi, niechcianych spojrzeń, litości, czują się zakłopotani, w związku z czym bywa że unikają kontaktów z ludzi i ukrywają jak mogą chorobę. Nowotwory to ciągle choroby "nieoswojone" społecznie, i dla chorych i dla otoczenia, ludzie nie wiedzą co mówić, jak reagować, temu wszystkiemu towarzyszy odium choroby śmiertelnej. W tym by mogło pomóc.

                      A moze po prostu nie chca sami siebie określiać jako osobe chora ? Stojaca nad grobem.
                      Czemu teraz uzywa sie okreslenia osoba z niepelnosprawnoscia, a nie osoba niepełnosprawna. Bo chorba ich nie okresla. Sa ludzmi z chorba.
            • ichi51e Re: Księżna Kate... 06.09.25, 10:24
              Gdyby Kate się pokazała faktycznie chora już by w ogóle jej nie dali spokoju. Nie mówiąc i tym że nie możnaby otworzyć gazety lub włączyć telewizora żeby nie słuchać spekulacji kiedy umrze
            • azalee Re: Księżna Kate... 08.09.25, 14:40
              nenia1 napisała:

              > a jej książe małżonek po prostu spokojnie sobie wyłysiał. I jakoś bez pe
              > ruki, doczepów i farbowania żyje, pełni swoje funkcje i nikt nie komentuje, że
              > źle wygląda.

              Akurat lysina Wiliama jest szeroko komentowana i jest tematem mnostwa memow krazacych w necie.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Księżna Kate... 08.09.25, 15:49
                E, on spoko wyglądał nawet z łysiną, dopóki nie zapuścił tego idiotycznego, niechlujnego zarostu.
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Księżna Kate... 06.09.25, 12:47
            Owszem, kwestia informowania o jej chorobie to potężny fakap PR-owy, o którym będą pisać w podręcznikach. Tłumaczy ich jedynie to, że odkąd TRF pełni funkcje ceremonialno-reprezentacyjne, nie mieli za bardzo sytuacji typu "młoda osoba ze ścisłego grona pracujących Royalsów na coś poważnie choruje". Większość tego towarzystwa umierała po prostu ze starości w wieku poważnym. Jasne były wyjątki, Jerzy VI zmarł stosunkowo młodo, ale i tak miał już prawie 6 dych, więc w latach 50 to był całkiem normalny wiek na umieranie.
            • sueellen Re: Księżna Kate... 06.09.25, 13:08
              dr.amy.farrah.fowler napisał(a):
              . Tłumaczy ich jedynie to, że odkąd TRF pełni funkcje
              > ceremonialno-reprezentacyjne, nie mieli za bardzo sytuacji typu "młoda osoba ze
              > ścisłego grona pracujących Royalsów na coś poważnie choruje".

              Książę Albert zmarł na zapalenie płuc, młody książę John na epilepsję , George i William w katastrofach lotniczych, Diana w wypadku samochodowym. Do tego musieli całkiem niedawno ogłosić chorobę króla, Kate i zmierzyć się z megangate. Owszem, to "nie to samo" ale comon, szacuje się że 50% społeczeństwa w którymś momencie życia zachoruje na jakiś nowotwór, więc to nie jest coś niesamowitego. Szacuje się że połowa ludzi którzy umierają , umierają z nowotworem ( większość nawet o tym nie wiedziała, wychodzi w autopsji).
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Księżna Kate... 06.09.25, 17:41
                No to tym bardziej powinni mieć procedurę na okoliczność, że kogoś w końcu dopadnie, a jak nie mieli, to przecież, kurna, nie musieli ogarniać kryzysu PR-owego w parę godzin - Kaśce najprawdopodobniej coś się stało tuż po świętach, oficjalne info o operacji jest z końca stycznia, zaś duszoszczipatielnyj filmik w sweterku w paski z końca marca. W międzyczasie mamy jakieś fejkowe zdjęcia i sobowtórów, c'mon.
      • nastarana Re: Księżna Kate... 06.09.25, 12:55
        Też życzę ci all the best, bo wyraźnie ci się językowo pogorszyło.
    • abria Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:05
      tragedia
    • piataziuta Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:07
      Widać gołym okiem, co się dzieje i że to nie jej włosy.
      Dla internautów, od życzenia zdrowia, ważniejsze jest jednak, że "zły kolor włosów" i "źle wygląda".
    • bei Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:07
      Może zwyczajnie słabszy dzień, stąd zmęczenie na twarzy. Włosy rozjaśniane mogą puszyć się, wówczas dają wrażenie większej gęstości. Kolor ładny, ciekawa odmiana , każda (prawie każda) dziewczyna- kobieta chce kiedyś poeksperymentować .
    • alexis1121 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:15
      To są jej włosy i fajnie wygląda. Natomiast domniemania, czy jest chora, czy jest to peruka uważam za żenujące. Nie znoszę wścibstwa.
      Przypominam, że kiedyś (w 2021) któraś forumka napisała pod moim zdjęciem, że mam fajną perukę. A to moja fryzjerka zwyczajnie uniosła je tak od korzeni.
      • tania.dorada Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:43
        alexis1121 napisała:

        > Przypominam, że kiedyś (w 2021) któraś forumka napisała pod moim zdjęciem, że m
        > am fajną perukę. A to moja fryzjerka zwyczajnie uniosła je tak od korzeni.

        Uff, cale szczescie ze nam przypomniałaś, bo już mi to prawie wyleciało z głowy.
        • alexis1121 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:46
          😅❤️
    • bazia_morska Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:29
      Niech wygląda jak chce, mam nadzieję, że uporała sie z chorobą, jeśli nie, to życzę jej zdrowia.
    • hosta_73 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 17:31
      Wolałam ja w ciemniejszym kolorze, świetnie grał z cerą i oczami. A czy to doczepy czy peruka - , nawet jeśli, to przecież kobieta leczyła raka, może jeszcze nie ma swoich w dobrej kondycji.
      • kropkaa Re: Księżna Kate... 05.09.25, 18:03
        Przecież raka leczyła jakieś 1.5 roku temu. Już po wsze czasy będzie postrzegana przez pryzmat raka?
        • is-laura Re: Księżna Kate... 05.09.25, 18:20
          1,5 roku temu była operowana. Teraz może np. być leczona chemioterapią i może to trwać kilka lat.
          W tym kolorze włosów wygląda jak Kasia Tusk
        • niemcyy Re: Księżna Kate... 05.09.25, 18:26
          Rak to nie przeziębienie, może jej się coś ciągnąć od tego czasu.
          • kropkaa Re: Księżna Kate... 05.09.25, 18:34
            Może ale nie musi.
        • hosta_73 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 21:39
          "Przecież raka leczyła jakieś 1.5 roku temu."

          No i co z tego? Mojej teściowej po leczeniu raka odrosły dziwne włosy, lekko kręcone i trudne do ułożenia. Trochę trwało zanim ścięła je zupełnie, może właśnie koło roku .
          • kropkaa Re: Księżna Kate... 06.09.25, 00:21
            To z tego, że nie każde leczenie każdego nowotworu ma wpływ na włosy.
        • sueellen Re: Księżna Kate... 05.09.25, 23:52
          kropkaa napisała:

          > Przecież raka leczyła jakieś 1.5 roku temu. Już po wsze czasy będzie postrzegan
          > a przez pryzmat raka?

          Ja leczyłam raka 3 lata i mimo że zakończyłam już dawno po dziś dzień leczę skutki uboczne..
          • kropkaa Re: Księżna Kate... 06.09.25, 00:59
            To ty. A inni mogą mieć inaczej.
            Kobiety w otoczeniu, które przeszły nowotwory i leczenie, nie informowały szerszego grona i rozumiem dlaczego.
    • natalyaxx Re: Księżna Kate... 05.09.25, 18:17
      Imo ona ma topper, przednia częsc włosów jest jej, ale dalej to już topper dla dodatkowej objętosci. Wygląda na chorą, ale co jej naprawdę dolega i tak się pewnie nie dowiemy.
    • novembre Re: Księżna Kate... 05.09.25, 18:33
      To nie jest jej kolor. Przy jej cerze w takim kolorze wychodza na wierzch wszystkie zmarszczki, nawet te, ktorych nie ma. Ten kolor nie podkresla jej urody, przeciwnie. Zrobila sobie krzywde.
      • husky_cat Re: Księżna Kate... 05.09.25, 19:07
        Masz rację, ona rozkwita w chłodnych odcieniach
      • hanusinamama Re: Księżna Kate... 05.09.25, 19:56
        Albo wychodzą zmarszczki...bo je ma. Bo jest człowiekiem nie cyborgiem...
        • novembre Re: Księżna Kate... 05.09.25, 21:57
          Przeciez nie mowie, ze nie ma smile. Tylko ze w tym niekorzystnym kolorze wlosow wszystko wychodzi do wierzchu.
    • trampki-w-kwiatki Re: Księżna Kate... 05.09.25, 18:49
      A mi się podoba smile
      Gęste, fajne włosy. Wierzę, że w sytuacji, w której się znajduje, chciała coś w sobie zmienić.
      • ritual2019 Re: Księżna Kate... 05.09.25, 19:26
        Tez mi sie podoba, piekny kolor, piekne wlosy. Kate wyglada bardzo dobrze.
    • srubokretka Re: Księżna Kate... 05.09.25, 19:47
      Moze niewile czasu jej zostalo. Chociaz z drugiej strony jej maz tez mlodo i zdrowo nie wyglada. Brytyjczycy chyba szybko sie starzeja.
      • pani.asma Re: Księżna Kate... 05.09.25, 19:52
        Tam jest poważny kryzys więc nic dziwnego
        • kropkaa Re: Księżna Kate... 05.09.25, 20:08
          A ty masz wieści prosto z dworu i wiesz.
    • kropkacom Re: Księżna Kate... 05.09.25, 19:47
      Wygląda, jak wygląda. Najwyraźniejsze jak się z tym czuje. A chyba ok. Tak, na twarzy widać, że z czymś walczy lub walczyła. To w sumie też jej sprawa przede wszystkim.
    • pani.asma Re: Księżna Kate... 05.09.25, 19:51
      Moim zdaniem a ja zwykle mam rację po prostu eksperymentuje z doczepami
      Po prostu założyła włosy a wy od razu weszycie i dramatyzuje cię
    • hanusinamama Re: Księżna Kate... 05.09.25, 19:55
      Nie rozumiem takich rozkmin.
      Jeżeli peruka no to co?
      Czy wygląda zdrowo. NO pewnie zalezy czy jest zdrowa. Jak nie jest ..komentowanie wyglądu w takiej sytuacji jest zupełnie nie na miejscu.
    • malia Re: Księżna Kate... 05.09.25, 20:10
      Dwa zdania obok siebie- wygląda na bardzo chorą i wygląda bardzo słabo. Cóż tu powiedzieć, no dobrze, że podzieliłaś się tą myślą. I nie zapomnij poprosić bliskich, żeby ci zrobili zdjęcie jak zachorujesz, wnikliwie go potem obejrzyj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka