lidiaxx
07.11.23, 10:39
Jak zachowałybyście się gdyby wasi najbliżsi nie zdali testu i w chwilach dla was kryzysowych nie tylko nie byli wsparciem ale przyczyniali się do gorszego samopoczucia, dowalając.
Dodam że rodzina zawsze była ok, nie byli to źli czy toksyczni ludzie ale jak się okazało słabość i niemoc innych ich odrzuca i odpala u nich złe zachowania. Wszystko mija, ja z kryzysu wyszłam ale ze świadomością że mogło być łatwiej i szybciej gdybym nie dostawała dodatkowego łomotu od bliskich. Ich zachowanie wróciło do normy ale ja czuje niesmak bo nie tak to powinno wyglądać, żyje teraz ze świadomoscią że bliscy będą mnie topić psychicznie przy pierwszym lepszym kryzysie. Jakie wy miałyście doświadczenia ze wsparciem bliskich, czy zawsze dobre?