manala
01.04.24, 23:26
Nauczycielka wstawiła mojemu dziecku uwagę - "niewłaściwe zachowanie po dzwonku na lekcję". Syn nie ma z tą panią lekcji. Nauczycielka nie zwróciła mu uwagi, nie zareagowała w ogóle na teoretycznie niepokojące zachowanie ucznia. W związku z tym syn nie wiedział, że dostał uwagę, ani też za co ją dostał. Po dopytaniu pani powedzała, że leżał na podłodze, a potem kopnął kolegę. Nie potrafiła powiedzieć kogo kopnął, monitoring też nie potwierdził tej wersji. Ot chłopcy się wygłupiali (klasa sportowa). Myślałam, że nauczycielka się ogarnie i uwagę cofnie. Bo sorry słabo to wygląda. Nawet jeśli coś ją zaniepokoiło, to powinna zareagować, a nie pójść sobie do klasy i wstawić uwagę bez wyjaśnienia sytuacji. Niestety nie ma tu żadnej refleksji. Wychowawca dziecku powiedzał, że nie będzie patrzył na tą uwagę, ale sama nie wiem czy powinnam to tak zostawić. To pierwsza uwaga syna (choć może raz w 2 klasie też coś dostał). Klasa V, wzorowy uczeń.