Siedze chora w domku, czytam sobie te Wasze posty ... sama tez cos
napisze ...
Fajny ten post: Mezowie na wesolo

I tak o mezu nic mi do glowy nie przychodzi ale o sobie to i owszem.
Ja gadam przez sen i z relacji meza podobno to gadanie jest dosc wyrazne. No
i ktorej nocy maz slyszy (siedzial jeszcze przy komputerze) jak krzycze:
"Zbyszek ... nie!!!!!!!!!!!!!!!!! ... " dlugo dlugo nie bylo nic poczym
dodalam krzyczac "Nie poprawiaj mi tego schematu!!!!!!!!!!!!!!!!"
Usmial sie co niemiara podobno ... ja rano nic nie pamietalam
Dodam ze pracuje jako projektant ... horrory z pracy snia mi sie po nocach.
Pozdrawiam Nika