laura.palmer
05.05.24, 12:52
Może coś poradzicie. Mąż często łapie infekcje. Nie są to żadne poważne choroby, tylko takie irytujące, ciągnące się lekkie infekcje. Objawy to zwykle ból głowy, spore osłabienie, bladość, czasem wymioty, nieżyt nosa, kaszel. W większości przypadków daje z tym radę normalnie pracować, ale no jest zmęczony i bez humoru. Potrafi się to ciągnąć dobre 2 tygodnie, wraca jak bumerang co ok. 6 tygodni. Upierdliwe bardzo i psuje nam wiele planów. Teraz jest majówka, piękna pogoda, a mąż znowu osłabiony, z bólem głowy i lekkim kaszlem ciągnie się za nami jak zombie.
Był oczywiście u lekarza, badania krwi (morfologia, próby wątrobowe, cukier,) wszystko w normie, wyszedł tylko minimalnie podwyższony cholesterol. Lekarz nic nie zalecił poza witaminą D, którą mąż i tak bierze już ponad pół roku, 4000j. Bierze też jakiś suplement na odporność o nazwie Padma Basic, i to by było na tyle z suplementów. Tryb życia ma raczej siedzący, czas przed monitorem to ok. 10 godzin na dobę i z uwagi na pracę nie da się tego zmniejszyć, w weekendy krócej. Aktywny umiarkowanie, gdzie się da chodzimy na nogach, w weekendy zawsze długie spacery, samochód w użyciu tylko na jakieś wycieczki za miasto lub większe zakupy. Dieta raczej mięsna, ale nie brakuje warzyw czy świeżych owoców. Alergii nie ma, przewlekłych chorób brak, obciążeń w rodzinie też brak, wszyscy długowieczni i w dobrym zdrowiu.
Jakieś pomysły co tu można jeszcze przebadać lub co ew. zmienić?