Dodaj do ulubionych

Wiecznie chory mąż

05.05.24, 12:52
Może coś poradzicie. Mąż często łapie infekcje. Nie są to żadne poważne choroby, tylko takie irytujące, ciągnące się lekkie infekcje. Objawy to zwykle ból głowy, spore osłabienie, bladość, czasem wymioty, nieżyt nosa, kaszel. W większości przypadków daje z tym radę normalnie pracować, ale no jest zmęczony i bez humoru. Potrafi się to ciągnąć dobre 2 tygodnie, wraca jak bumerang co ok. 6 tygodni. Upierdliwe bardzo i psuje nam wiele planów. Teraz jest majówka, piękna pogoda, a mąż znowu osłabiony, z bólem głowy i lekkim kaszlem ciągnie się za nami jak zombie.

Był oczywiście u lekarza, badania krwi (morfologia, próby wątrobowe, cukier,) wszystko w normie, wyszedł tylko minimalnie podwyższony cholesterol. Lekarz nic nie zalecił poza witaminą D, którą mąż i tak bierze już ponad pół roku, 4000j. Bierze też jakiś suplement na odporność o nazwie Padma Basic, i to by było na tyle z suplementów. Tryb życia ma raczej siedzący, czas przed monitorem to ok. 10 godzin na dobę i z uwagi na pracę nie da się tego zmniejszyć, w weekendy krócej. Aktywny umiarkowanie, gdzie się da chodzimy na nogach, w weekendy zawsze długie spacery, samochód w użyciu tylko na jakieś wycieczki za miasto lub większe zakupy. Dieta raczej mięsna, ale nie brakuje warzyw czy świeżych owoców. Alergii nie ma, przewlekłych chorób brak, obciążeń w rodzinie też brak, wszyscy długowieczni i w dobrym zdrowiu.

Jakieś pomysły co tu można jeszcze przebadać lub co ew. zmienić?
Obserwuj wątek
    • bib24 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 12:57
      a tej d3 ile ma?
      jak podniesie powyzej 30-50 to się choroby powinny skończyć. może ma 6?
      • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 13:04
        Nie badał poziomu d3, lekarz nie zlecił.
        • bib24 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 13:14
          to zbadajcie koniecznie. bo jak ma bardzo malo to trzeba na początek brać d3 dużo więcej. to się bardzo wolno podnosi. i wbrew powszechnej wiedzy niezmiernie trudno przedawkować.
          • princesswhitewolf Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 15:03
            To prawda. Mialam kiedys poziom...9... No i bralam w zastrzykach i duze dawki doustne po tym, potem mniejsze i bardzo ciezko bylo dobic do 50. Potem wzielam tez magnez i dopiero lepiej wzrastalo
            • bib24 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 15:07
              bo są osoby, którym się szybko podnosi, ale to wyjątki. trzeba się zbadać i do tego ustalić dawkę i zbadac się powtórnie za jakiś czas. a nie ciągle straszyc przedawkowaniem. ile można. niedobór jest grożny.
              • princesswhitewolf Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 15:13
                No wlasnie bib. Z wiekiem sie niestety wolno podnosi i magnez zwlaszcza pomaga.
    • taje Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 12:57
      Suplementacja selenem i cynkiem.
      • bib24 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 13:00
        właśnie cynk! koniecznie.
        • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 13:19
          O, to jest jakiś trop, dzięki.
          • alexandra1984 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 18:32
            tez polecam cynk i moze bym pomyslala o kurkuminie
    • marta.graca Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 13:07
      Może tutaj coś znajdziesz? Pan Tabletka to mój farmaceutyczny ulubieniec smile
      pantabletka.pl/jak-madrze-wzmacniac-odpornosc/
    • 152kk Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 13:14
      Czas przed monitorem ok 10 godzin na dobę 5 dni w tygodniu plus jeszcze trochę w weekendy? Żartujesz? Czy Twoj maz uważa, ze jest niesmiertelny? Możecie go badać wzdłuż i wszerz i kupować coraz to nowe medykamenty, ale jak mąż nie zmieni trybu pracy to jeszcze trochę i w ogóle nie będzie mógł pracować.
      • taje Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 13:19
        No ale tak teraz wygląda dzień większości ludzi wykonujących prace biurowe. Zwłaszcza w epoce HO - wszystko online, także spotkania, no więc czas pracy równa się de facto czasowi przed monitorem.
        • bazia_morska Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:16
          Serio? w dobie skracania tygodnia pracy, w IT czestym benefitem jest dodatkowy urlop, krotszy piatek itepe. Nie ma ofiar.
          • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:31
            Mamy dodatkowy urlop, całe 3 dni. 😀 Nie wiem która firma oferuje krótszy piątek, na pewno nie nasze.
          • taje Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:51
            Co z tego ile ma się urlopu, jeśli praca polega na pracy na komputerze czyli przed ekranem. I w dni pracy siedzi się przed tym ekranem 8 czy więcej godzin. Zwłaszcza jeśli się pracuje zdalnie, bo wtedy spotkania są również zdalne. Ja nie z branży IT, jestem prawnikiem a mimo to większość mojej pracy to właśnie praca przed komputerem, zwłaszcza jeżeli chce się pracować zdalnie - prawnicze bazy danych są online, większość spotkań online. Po COVID-zie dużo się zmieniło - już nie lata się na spotkanie do innego kraju, spotkanie odbywa się online, dokumenty też już pewnie od 30 lat pisze się na komputerze, a nie na maszynie do pisania... Nie wiem jak kogoś może to dziwić. Są zawody, które po prostu wymagają takiego trybu pracy.
            • bazia_morska Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 18:47
              50 godzin tygodniowo w pracy, plus weekendy. Musi mieć wysokie ubezpieczenie na życie.
              • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 18:49
                Nigdzie nie napisałam że mąż spędza tyle czasu w pracy.
      • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 13:19
        On pracuje w IT, tej pracy nie da się wykonywać z dala od monitora, a branża wymusza ciągle doszkalanie się, które również musi się odbywać przed komputerem. Nie nauczysz się nowych technologii z książek. 10 godzin przed monitorem to dużo, ale tyle spędza chyba każdy, kto musi w pracy siedzieć non stop przy kompie.
        • spinka123 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 13:27
          Zapytaj konwencjonalnego lekarza, który praktykuje akupunkturę. Akupunktura jest uznana przez oficjalną medycynę, Centrum Kształcenia Podyplomowego prowadzi szkolenia, to nie jest oszustwo. Nie znam się na tym, ale w przypadku rozregulowania organizmu potrafią bardzo dużo (taki lekarz, neurochirurg, wyciągnął koleżankę ze stanu nieustannego zasypiania w ciągu 2-3 miesięcy. Innymi metodami nie szło nic, a koleżanka z mocnymi kontaktami zawodowymi w medycynie).
        • marta.graca Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:13
          Ja spędzam 8h i juz jest to masakra dla oczu i kręgosłupa. Przedkładanie pracy ponad zdrowie prędzej czy później się odbija, nie ma innej możliwości.
          • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:21
            No ale co on ma zrobić, pracy przecież nie zmieni. Czasy mamy takie, że wszystko, zakupy, sprawy urzędowe, szkolenia, planowanie wyjazdów, czy choćby przeczytanie wiadomości lub obejrzenie jakiegoś filmu/serialu to dodatkowy czas spędzony przed monitorem i tak się nabija te 10 godzin.
            • marta.graca Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:38
              Dlaczego nie zmieni, skoro ta wymaga robienia szkodliwych dla zdrowia nadgodzin? Akurat w IT raczej ofert nie brakuje. A jeśli ktoś po 8h pracy przed kompem zamiast odpocząć, koniecznie musi jeszcze oglądać seriale przed ekranami, to nic dziwnego, że zdrowie szwankuje.
              • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:43
                W sensie, ma zmienić IT na inne IT i to ma rozwiązać problem godzin przed kompem? W tej branży każda oferta to min. 8 godzin przed monitorem. Serial czy film oglądamy średnio raz w tygodniu.
                • marta.graca Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:10
                  No jednak jest różnica między 8h a 10h dziennie przed ekranem, o których pisałaś. To jest 10h w roboczym tygodniu różnicy, czyli bardzo dużo.
                  • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:21
                    Sama praca to 8 godzin, a ponieważ internet jest teraz głównym źródłem informacji, to trudno zredukować czas po pracy. Mąż wstaje ok. 7, poczyta pół godziny wiadomości w necie, loguje się do pracy o 8, kończy o 16, przejmuje dziecko i do 20 jest czas dla dziecka (bez ekranów). Potem ja usypiam małego, a on siada do komputera lub telefonu bo zawsze jest coś, do czego potrzebuje internetu. Np. uczy się czegoś do pracy, planuje wyjazd, szuka sobie jakichś butów czy roweru dla dziecka, pisze do kogoś maila, gada na skypie z siostrą, coś chce sprawdzić czy poczytać i tak schodzi 1,5 godziny każdego wieczoru.
                    Poza tym jesteśmy raczej aktywni, w weekendy dużo czasu na dworze, lubimy podróżować, czytamy książki. Nie uważam żeby siedział w necie aż tak dużo, on nie ma konta na fb czy innych socialach, nie gra w gry, nie siedzi na forach jak my 😉, ale no z pracy nie zrezygnuje, z dostępu do informacji również. Telewizora też w domu nie mamy.
                    • marta.graca Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:25
                      Poczytaj o FOMO- jasne, że trudno, ale warto- tym bardziej, że odbija się to na zdrowiu.
                      • night_and_day Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 22:03
                        Co się tak przyczepiłaś do tego komputera, mój też tyle siedzi, ta sama branża i nie choruje.
                        • marta.graca Re: Wiecznie chory mąż 06.05.24, 11:52
                          Ale wiesz, że to nie znaczy, że mu to nie szkodzi ? Nie wszyscy palący czy zaharowujący się umrą przedwcześnie, ale nikt rozsądny nie będzie na tej podstawie twierdził, że to jest dobre dla zdrowia.
                          • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 06.05.24, 12:50
                            Chyba żadna praca nie jest obojętna dla zdrowia. Fizyczne nadwyrężają kręgosłup i stawy, w niektórych zawodach stoi się cały dzień na nogach, w innych nadwyręża głos, a w IT czy księgowości siedzi się z nosem w kompie. Idealnie dla zdrowia byłoby móc wcale nie pracować. 🥲
                            • marta.graca Re: Wiecznie chory mąż 06.05.24, 12:54
                              No i stąd choroby zawodowe. Można jednak wspomagać swoje zdrowie, stosując np. ergonomiczne fotele, przerwy w pracy czy specjalne poduszki pod nadgarstki. A w skrajnych przypadkach szukając innej pracy, jeśli się nie chce skończyć na rencie.
                            • simply_z Re: Wiecznie chory mąż 06.05.24, 20:37
                              Albo miec prace, ktora wymaga troche pracy w terenie..a moze moglby zajac sie, w ramach hobby np.ogrodnictwem lub stolarka?zawsze to cos innego.
                    • 152kk Re: Wiecznie chory mąż 06.05.24, 11:48
                      No ja nie wiem jak naprawdę jest i czy to szkodliwe. Ale skoro w swoim pierwszym wpisie zwróciłaś na to uwagę i w taki sposób, że mogło to być jednak zrozumiane, że bite 10 godz pracuje przed komputerem, to może jednak coś jest na rzeczy. Nie bez kozery są wynikajace z bhp limity czasu pracy przed monitorem i prawo do co najmniej 5 min.przerwy co godzinę. Oczywiście każdy decyduje za siebie, ale mnie się takie posty jak Twoje wyzej kojarzą z usprawiedliwianiem pracoholizmu. A pracoholizm to nałóg i jak każdy nałóg prowadzi do poważnych komplikacji zdrowotnych.
                      • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 06.05.24, 11:51
                        Widocznie napisałam niejasno. Prostowałam już kilka razy w tym wątku - mąż pracuje standardowo, etat 40 godzin, natomiast całe te 40 godzin siedzi przed monitorem. Czas przed ekranem powyżej tych 40 godzin to już jego prywatne korzystanie z sieci oraz dokształcanie się (niezbędne w branzy).
                        • evee1 Re: Wiecznie chory mąż 06.05.24, 12:54
                          Ale w przypadku informatyka, to normalne, że tyle czasy spędza przed monitorem. My z mężem też tak i to od 30 lat i jakoś żyjemy smile.
                          Oczywiście nie siedzimy biurkiem, bo to herbatę trzeba sobie zrobić, albo pójść do kubka, ale generalnie tak to jest.
                          Jeżeli chodzi o Twojego męża, to on zawsze taki chorowity był, czy to od jakiegoś czasu? Może jakieś inne specjalistyczne badania są potrzebne, ale niestety nie poradzę.
                          • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 06.05.24, 13:02
                            To się bardzo nasililo kiedy dziecko poszło do żłobka, tyle że samo dziecko już tyle nie choruje, co mąż. Przed dzieckiem chorował 2, czasem 3 razy w roku, w sezonie jesienno-zimowym. Dla mnie to sporo, bo ja nie chorowałam wcale.
    • headonshouldersbaby Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 13:49
      Nie wierzę że wiedza lekarska jest na tak masakrycznym poziomie że lekarz nie zleca badania witaminy D w takim przypadku.

      Jeżeli jest poniżej 50 to masz prawdopodobną przyczynę i 4000 nie wystarczy. Witaminę D przyjmuje się wraz z witaminą k2 i magnezem żeby w ogóle była wchłaniana. A jeżeli poziom jest poniżej 50 to ma brać 15.000 dziennie a nie 4
      Zbadaj poziom żelaza oraz ferrytyny.
      Czy witamina b12 była testowana jeżeli nie to trzeba
      Kompleks witamin B dobrze brać co jakiś czas
      Suplementowac zenszen oraz omega3
      Gimnastyka/ siłownia jest? Bo ja nie to trzeba inaczej energia się z d… nie bierze trzeba się ruszać zwłaszcza jak się siedzi tyle
      Mięso może jeść tylko niech odstawi na jakiś czas póki odzyskuje siły prozapalne produkty takie jak chleb makaron oraz nabiał i cukier
      Warzywa to on je surowe? Trzeba surowe albo na parze
      Nasiona orzechy pestki oleje
      80 % diety to powinny być rośliny
      20% reszta
      Jak się zaniedbywuje podstawy a siedzi 10 godz dziennie przed ekranem to źle rokuje
      • budyniowatowe Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:00
        headonshouldersbaby napisała:

        > Nie wierzę że wiedza lekarska jest na tak masakrycznym poziomie że lekarz nie z
        > leca badania witaminy D w takim przypadku.
        >
        > Jeżeli jest poniżej 50 to masz prawdopodobną przyczynę i 4000 nie wystarczy. Wi
        > taminę D przyjmuje się wraz z witaminą k2 i magnezem żeby w ogóle była wchłania
        > na. A jeżeli poziom jest poniżej 50 to ma brać 15.000 dziennie a nie 4

        Miałam Wit D poniżej 50, lekarz zalecił mi brać 1000 dziennie. Po miesiącu zrobiłam test w tym samym labie i miałam poziom Wit D 75. Także nie przesadzaj z reklamowaniem tych dawek bo możesz komuś zaszkodzić
        • wapaha Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:54
          Dokładnie zwłaszcza że fo 50 jest stężenie OPTYMALNE ,a powyżej 50 już wysokie
          15000j.m.przy prawidłowym poziomie to prosta droga do przedawkowania..
      • princesswhitewolf Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 15:05
        >Witaminę D przyjmuje się wraz z witaminą k2

        Ale ten maz nie jest zbyt mlody a K2 tez zageszcza krew. Z ta K2 to ostroznie.
      • konsta-is-me Re: Wiecznie chory mąż 06.05.24, 12:58
        Lekarze nie lubią zlecać żadnych badań generalnie, bo jak przekroczą limit ,dostają mniej pieniędzy dla siebie.
    • bona.sforza Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 13:50
      Więcej ruchu.
      Mój mąż tak miał.
      Ilości czasu przed komputerem nie zmniejszył, ale znacznie zwiększył liczbę treningów - 2 razy w tygodniu basen, 2 razy pilka, co najmniej raz siłownia.
      Do tego witaminy i mikroelementy- dziewczyny piszą wyżej.
      Przeszło jak ręką odjął. Tak wiem, że czasu brak, ale ze trzy razy w tygodniu powinien się ruszać. I nie, spacery to nie to samo. Oczywiście, na początek pod okiem trenera, samemu może sobie zrobić krzywdę.
      • buldog2 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:10
        Dodałbym ciemny motyw we wszystkich aplikacjach (zwłaszcza arkusze kalkulacyjne, tekst). Kilka lat temu stało się to możliwe (przedtem niektóre też ale nie wszystkie), zmieniłem i oczy o wiele mniej (prawie wcale) się męczą (ok. 10 godzin gapienia się w ekran dziennie). Mam ustawione ciemne (nie czarne) tło i złote litery, i małą jasność ekranu. Stosunkowo mały kontrast.
        No i konsultacje u lekarza i może akupunktura (pisałem - spinka), jeśli wymienione przez dziewczyny środki nie wystarczą.
    • berdebul Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:00
      Zbadać poziom b12, D, tarczycę.
      Kupić Entitis (miętowy) i brać regularnie. Jestem człowiekiem bez odporności, od kiedy zjadam tabletkę dziennie jestem zdrowa. Żadnych katarkow, przechodzących w zapalenia zatok, problemów z uszami. Cuda.
    • eliszka25 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:00
      Ja bym zmieniła przede wszystkim to:

      W większości przypadków daje z tym radę normalnie pracować, ale no jest zmęczony i bez humoru.

      Jak jest chory, to niech choruje, wyleży tę chorobę, da organizmowi odpocząć i się zregenerować. Nic dziwnego, że jest wiecznie chory, skoro tak naprawdę nigdy się nie wyleczył. Dla mnie lekkie przeziębienie jest wtedy, gdy mam np. niewielki katar, ale ogólnie czuję się praktycznie normalnie. Wtedy idę też do pracy. Jeśli „lekka” infekcja objawia się bólem głowy, wymiotami i osłabieniem, to nie jest ona lekka. Świat się nie zawali, jeśli mąż 2-3 dni poleży w łóżku zamiast snuć się jak zombie tygodniami.
      • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:32
        Jeżeli jest choroba z wymiotami, to oczywiście bierze zwolnienie. Przy takiej bez wymiotów pracuje. Mamy w domu żłobkowicza, wystarczająco dużo zwolnień bierzemy na niego, żeby jeszcze na siebie ciągnąć kolejne dni, niestety. Żłobek nam cofa dziecko z powodu byle kataru.
        • infinitypool Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:26
          No niestety, trzeba pozadnie wyleczyc nawet te lekkie infekcje. Zgadzam sie z tym co napisala Eliszka.
        • berdebul Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 19:46
          To chyba masz odpowiedz. Żłobek to siedlisko najgorszej zarazy.
        • kachaa17 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 23:57
          Przepraszam, nie chcę Wam zaglądać w finanse ale skoro mąż pracuje w IT to czy nie stać Was na opiekunkę? Bo żłobek to nie jest ani za dobry dla dziecka ani jak widać dla Twego męża.
          • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 06.05.24, 11:07
            Już i tak jesteśmy na wylocie, żłobek do końca czerwca, potem wakacje i przedszkole od września. Nie żałuję żłobka, poprzedni rok zmasakrował nas chorobowo, ale ten jest dla małego o niebo lepszy, choroby to w zasadzie same katary. Do przedszkola pójdzie już w miarę uodporniony na te wszystkie wirusy.
    • em_em71 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:00
      A rtg płuc kiedy robił ostatnio?
      • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:29
        Jakoś niedawno przy okazji mocniejszego kaszlu. Nic nie wyszło.
    • simply_z Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:15
      Lekka infekcja i wymioty..? to nie jest lekka infekcja i wygląda mi to na coś poważniejszego.
      • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:23
        Te wymioty to nie za każdym razem, z wymiotami to on choruje 2-3 razy w roku. Zazwyczaj jest tylko osłabienie, ból głowy i katar.
        • bazia_morska Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:18
          Wymioty to mogą byc normalne u małego dziecka, a nie u doroslego. Pali? Dieta miesna to tez go do zdrowia nie przybliza.
          • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:32
            Nie pali.
        • m_incubo Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:34
          Wymioty dwa lub trzy razy w roku? Trudno mi to sobie wyobrazić u dorosłego człowieka.
          To jest dość niespotykane.
          • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:38
            To wygląda tak, jak by miał kaca, dosłownie. Czyli ból głowy, złe samopoczucie, blady i wymiotuje (zwykle przez jedną noc). Potem dochodzi do siebie już bez wymiotów, ale jest osłabiony. Tyle że on prawie nie pije, więc to żaden kac.
            • m_incubo Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:44
              A biegunka? Wymioty przez całą noc to chyba tylko przy ostrym zatruciu lub grypie żołądkowej, ale trudno to wtedy nazwać lekką infekcją.
              • m_incubo Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:45
                W każdym razie nocne wymioty co kwartał dosyć mocno by mnie zaniepokoiły, bo to zdecydowanie nie jest normalne.
                • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:51
                  No właśnie mnie też to niepokoi i podejrzewam jakieś zaburzenia gospodarki elektrolitowej. Mąż mówił o tym lekarzowi, ale ten nie zlecił dodatkowych badań. Biegunek nigdy nie ma, a wymioty zawsze oznaczają początek infekcji wirusowej, zwykle po 1-2 dniach dochodzi katar i kaszel. Czasem też jest to jelitówka, ogłaszają to w żłobku dziecka. Choć ani ja, ani dziecko nie łapiemy, tylko mąż.
                  • bazia_morska Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:55
                    Zrobcie usg brzucha i gastroskopię.
                  • daniela34 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:01
                    laura.palmer napisała:

                    > wymioty zawsze oznaczają początek infekcji wirusowej, zw
                    > ykle po 1-2 dniach dochodzi katar i kaszel.


                    Wymioty chyba jeszcze nie byłyby niepokojące - ja tak czasem miałam, że infekcje zaczynały mi się od wymiotów. Ale to jednak nigdy nie była cała noc tylko najczęściej rano raz lub dwa razy i koniec. No i nie raz na kwartał.
                    • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:05
                      U niego to też nie wygląda tak, że całą noc wisi nad kiblem (no chyba że jelitówka), tylko właśnie tak jak u ciebie. Zwymiotuje raz w nocy, potem rano drugi raz, ale niepokoi mnie ta częstotliwość. Raz na kwartał to dużo.
                      • daniela34 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:17
                        Jeśli tak to wygląda to sama kwestia wymiotów może po prostu wynikać z tego jak przechodzi infekcję: u mnie po pierwsze gorączka często oznaczała wymioty, po drugie wydzielina z gardła spływała do żołądka i jeśli było jej dużo to pojawiały się wymioty. Na przykład tak miałam przy ropnej anginie (to pamiętam bo było spektakularne - pierwszy raz w życiu już jako dorosła baba wymiotowałam w samochodzie do torebki foliowej, bo nie było czasu zjechać na pobocze).
                        Natomiast częstotliwość chorowania pewnie wynika ze słabej odporności. I tu lekarz potrzebny.
                      • lillyinchains Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:32
                        Powiedzieć o porannych/ nocnych wymiotach lekarzowi! Pilnie



                        laura.palmer napisała:

                        > U niego to też nie wygląda tak, że całą noc wisi nad kiblem (no chyba że jelitó
                        > wka), tylko właśnie tak jak u ciebie. Zwymiotuje raz w nocy, potem rano drugi r
                        > az, ale niepokoi mnie ta częstotliwość. Raz na kwartał to dużo.
                      • marta.graca Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:51
                        Wygląda to na jakieś paskudne przedszkolne wirusy pokarmowe, u mojej przyjaciółki też dzieci to przynoszą i później rozkłada całą rodzinę.
                        • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:54
                          To samo twierdzi lekarz. Dziecko poszło rok temu do żłobka i tamten rok był dla nas masakryczny, cała rodzina non stop chora, z powikłaniami i ciężko. Ten rok jest o niebo lepszy, mały oprócz katarów był chory tylko 2 razy, ja tylko raz, a mąż jak w poście startowym. Ale on chorował jeszcze przed dzieckiem, rzadziej, bo raz na kilka miesięcy, ale chorował.
                          • marta.graca Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:58
                            Jeszcze spróbuj mu włączyć probiotyki, częste chorowanie niszczy florę bakteryjną w jelitach.
                            • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 18:13
                              O, probiotyki mogą pomóc. Jak teraz siedzę i analizuję jego dietę, to on chyba nie jada niczego, co mogłoby być naturalnym probiotykiem. Kiszonych ogórków nie lubi, kefiru, maślanki też nie. Jedynie smakowy jogurt pitny raz na jakiś czas i surówka z kiszonej kapusty, też rzadko. Kupię i niech suplementuje.
                              • marta.graca Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 18:18
                                Zobacz Sanprobi Super Formuła, kiedyś mi go pani w aptece zachwalała, jako najlepszy wink
                            • tania.dorada Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 18:48
                              Tru, ale raczej miałby wtedy 💩💩💩💩💩.
          • lillyinchains Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:29
            Zbadać fikcję wątroby (oraz trzustki i jelit)z powodu osłabienia,wymiotów.
            Czyli bilirubina, AspAT, Alat, GGTP, czynniki krzepnięcia, AFP.



            m_incubo napisała:

            > Wymioty dwa lub trzy razy w roku? Trudno mi to sobie wyobrazić u dorosłego czło
            > wieka.
            > To jest dość niespotykane.
            >
    • towarzyszka_leila Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:30
      Dla spokoju może zrobić rtg klatki piersiowej i usg brzucha. Jeśli nic nie wykażą, to przeczekać, może klimat zmienić, nad morze, do wód wink
      Ja miałam podobnie po covidzie w 22- przez półtora roku męczyły mnie takie nawracające infekcje, lekarze rozkładali ręce.
    • szare_kolory Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:36
      Zanim zaczniecie suplementować cokolwiek, zbadajcie poziom tego czegoś.
      Ja bym doradzała nawet krótki, ale jednak, urlop. Taki z całkowitym brakiem dostępu do kompa. Jednodniowy wyjazd na rowery. Albo spacer po lesie. Blisko, bez forsowania się, z aktywnością, którą się lubi. Ze zdrowym jedzeniem. Tu i teraz, bo żaden dzień się nie powtórzy, a zdrowie ma się jedno i rodzinę też jedną. Ewentualnie męża pod rękę i wieczorem na spacer. Na pół godziny. Bez względu na pogodę. Codziennie.
    • konsta-is-me Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 14:38
      Idź do pneumologa ( albo ogarniętego internisty) I zrób mu posiew na niektóre typy bakterii, coli np.potrafia dawać takie nawracające infekcje.
    • runny.babbit Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 15:01
      Może jest po prostu przemęczony, zestresowany, a infekcje to sygnał od organizmu, że potrzebuje przerwy. Na początek urlop bez ekranu
    • eriu Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 15:29
      A ile śpi?
      • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 15:48
        Wystarczająco, on zawsze był śpiochem. W tygodniu kładzie się o 23, wstaje koło 7, w weekendy chodzi spać ok. północy, czasem nieco później, śpi do 10. 🥴 Nie zarywa nocy, nie imprezujemy, alkoholu pije mało.
        • berdebul Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:33
          8h to bycie śpiochem?
          • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:45
            On by spał i 14, gdyby mu dać możliwość. Przed dzieckiem w weekendy spał do 12, a w tygodniu robił sobie drzemki.
            • eriu Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 19:11
              No i może jego organizm tego potrzebuje do regeneracji. Przemęczenie się dobrze odsypia a przemęczony organizm ma osłabioną odporność.

              Mąż ma jakieś choroby przewlekłe? Astma na przykład?
              • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 19:16
                Nie ma żadnych chorób, a dużo śpi chyba od zawsze. Podobno w przedszkolu dostał nagrodę dla najlepiej śpiącego przedszkolaka, cokolwiek to miało znaczyć. 😅
        • lillyinchains Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:34
          Jest otyły?
          Je obiady czy przegryzki, przekąski i fastfoody i kanapki?
          laura.palmer napisała:

          > Wystarczająco, on zawsze był śpiochem. W tygodniu kładzie się o 23, wstaje koło
          > 7, w weekendy chodzi spać ok. północy, czasem nieco później, śpi do 10. 🥴 Nie
          > zarywa nocy, nie imprezujemy, alkoholu pije mało.
          • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:52
            Jest szczupły, nawet bardzo, dość wysportowany. Dieta jest niestety taka sobie, choć też nie ma jakiejś tragedii. Rano jada płatki z mlekiem, potem lunch, ja gotuję więc domowy, zbilansowany i raczej zdrowy. Po pracy zje jakąś kanapkę z serem wędliną i warzywem, no i niestety przykrą słabością są słone przekąski (orzeszki, krakersy, czasem chipsy) jedzone późnym wieczorem. 🥴 Nie da się tego nawyku wypełnić, mogę mówić i prosić, on bez tych orzeszków umiera z głodu, zabiera to nawet na wakacje. Przegryza to warzywami lub jakimś owocem, ale no i tak.
            Poza tym mało pije, nie pali, słodycze umiarkowanie głównie domowe ciasto lub gorzka czekolada. Główny grzech to te orzeszki. Fastfoodów nie lubi, ale w restauracji jeśli tylko jest możliwość, zamawia frytki. Pija głównie napoje z witaminami z Żabki (tak, wiem, ale to jak te orzeszki) lub wodę z cytryną. Kawa 2-3 razy dziennie.
    • nunia01 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:47
      Mój ma analogicznie. Nie siedzi przed kompem 10 godzin bo ma pracę zróżnicowaną i przed kompem i 'w terenie'. Śpi dużo więcej niż ja. Ruchu trochę może za mało, ale i basen i spacery i rower. Aktualnie trzyma go 4 tydzień. Wyniki w normie. 2 tygodnie leżał i chorował bo tak był osłabiony. Zamiast wyzdrowieć to teraz zmienił objawy na bol gardła i katarsad
      • nunia01 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:48
        I zachorował 3 dni po fajnym aktywnym urlopiesad
        • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:52
          Mój zachorował trzeciego dnia urlopu we Włoszech. 🤦‍♀️
          • daniela34 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:29
            No ale to bardzo łatwo wytlumaczyc: jeśli jest przemęczony/ma osłabiony organizm to w podróży łatwo łapie wszystko (a w podróży i w skupiskach ludzi łatwiej złapać niż w domu). I teraz - ja oczywiście wiem, że człowiek chce wyjechać tam gdzie ciepło, ciekawie i pogoda w miarę pewna, że chce zobaczyć coś innego i pobyć gdzie indziej, ale jemu by się przydał chyba raczej leniwy urlop bez podróży (skupiska plus mimo wszystko zmęczenie), bez napięcia (znowu zachoruję czy nie), tylko na miejscu, na luzie (zachoruję to zachoruję, lekarz jest pod ręką). Taka regeneracja. Najlepiej w sumie byłoby gdyby dostał po prostu zwolnienie lekarskie na taką regenerację organizmu. No ale zdaję sobie sprawę że to zależy od tego na ile mądrego ma lekarza.
            • nunia01 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 20:33
              No mój akurat zachorował 3 dni po bardzo kameralnych warsztatach przyrodniczych. Bez wielkiego skupiska ludzi, z dużą ilością wypoczynku i bardzo dobrze zbilansowanym jedzeniem. Nie ma reguły w tym jego chorowaniu.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 16:59
      Raczej właśnie alergię ma.
      Robił jakieś badania w tym kierunku, był u alergologa?
    • dwa_kubki_herbaty Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 17:53
      Nie mam cierpliwosci do chorób, kilka lat temu maż był chory, przez dobre 3 tygodnie ale przez pierwsze dwa mimo antybiotyku i zlego samopoczucia pracował, kręcił się po domu, prychal i kichał.
      W koncu go opier...., że zaraża, ze nie dba o siebie, że celebruję tę chorobię i albo won z domu na mieszkanie albo do łóżka, był foch i ględzenie, ale kolejne dni bylo cicho i spokojnie bo sypialnie okupował i sobie chorował.
      Okropność, tak ględzić i pocisgać nosem.
    • lauren6 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 18:01
      > Tryb życia ma raczej siedzący, czas przed monitorem to ok. 10 godzin na dobę i z uwagi na pracę nie da się tego zmniejszyć, w weekendy krócej.

      I masz odpowiedź.

      Żadne magiczne tabletki nic tu nie pomogą, gdy facet zwyczajnie jest przepracowany. Niech lepiej przemyśli swoje priorytety w życiu, bo skończy na SOR z zawałem lub udarem.
      • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 18:17
        On pracuje 8 godzin dziennie, standardowy etat, obecny projekt jest raczej spokojny. W tych 10 godzinach wliczam wszystko, łącznie ze sprawdzeniem w telefonie pogody na dany dzień, poklikaniem z kimś pół godziny przez messenger, jakimś zakupem przez internet i tym podobne rzeczy. Sorry, ale nie wierzę, że jakakolwiek pisząca tu ematka (a już na pewno nie popularne nicki) ma ogólny, dzienny screen time w telefonie niższy, niż 2 godziny dziennie. smile
        • marta.graca Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 18:44
          No, ale my nie chorujemy smile
          • 35wcieniu Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 21:29
            Wniosek że jeśli wy nie chorujecie robiąc to samo co mąż autorki, to mąż autorki na pewno choruje właśnie przez to, jest, rzeklabym, dość śmiały.
            Zaś do autorki - mam taki niezawodzący mnie dotychczas pogląd że podstawą odporności jest zdrowie jelit, dobre nawodnienie i nieprzegrzewanie się.
            Plus ewentualnie poszukanie w organizmie ognisk "zapalnych" - w przenośni, chociaż niekoniecznie - jama ustna, migdałki, tego typu rzeczy.
            • marta.graca Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 21:57
              Ja nie robię dokładnie tego samego, co mąż autorki, tzn. przede wszystkim nie mam dziecka żłobkowego, od którego mogłabym łapać infekcje. W ogóle raczej trudno byłoby znaleźć dwie osoby prowadzące dokładnie identyczny tryb życia, mające tę samą pracę, rodzinę, zdrowie, więc pod tym kątem porównywanie nie ma sensu.
              • 35wcieniu Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 22:44
                Ale drzewko ogarniasz? I że ta odnoga nie jest o żłobku tylko o komputerze?
        • runny.babbit Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 19:42
          Ale nie każda ematka cierpi na częste infekcje.. .
    • jdylag75 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 18:02
      Laryngolog -to moga być niedoleczone zatoki, moze tez być bakteria w gardle lub na migdałach - niestety posiadałam takie dziadostwo i chorowałam co miesiąc-dwa: podwyższona temperatrura, osłbienie, lekki katar i tak w koło Macieju, kumpela tez ostatnio po wymazie i leczeniu ozdriwiała.
    • hrabina_niczyja Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 18:38
      A serce? To osłabienie jest martwiące.
      • laura.palmer Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 18:50
        Serce ok, miał jakieś pół roku temu kontrolę u kardiologa.
    • awf-33 Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 21:37
      Morsowanie i ruch na świeżym powietrzu codziennie. Musi znaleźć na to czas, jeśli nie ma możliwości ograniczyć pracy. Mój mąż też często chorował, ale odkąd zaczął zgłębiać leczenie zimnem, jak ręką odjął.
    • li_lah Re: Wiecznie chory mąż 05.05.24, 22:03
      Trzeba zbadać witaminę D
      Żelazo
      Ferrytyne
      A także zadbać o stan jelit. Niedobory odporności biorą się m.in ze zubożonej flory bakteryjnej m.in przez antybiotykoterapię albo ogolnie przez lekoterapie ktore te florę niszczą.
      Radzę odstawić też alkohol. Wysypiać się.
      • steel.tape Re: Wiecznie chory mąż 06.05.24, 00:22
        Dwie kwestie: lykać codziennie przez conajmniej rok tzw dobre bakterie .Przetestowane na mężu kilka lat temu.Druga sprawa zastanowić się czy chłop nie jest w sytuacji przewlekłego stresu.
    • youngagain Re: Wiecznie chory mąż 08.05.24, 18:12
      A je dużo mięsa? Ono ma ogólnie prozapalny profil. Polecam wegw dietę. Polecam pić też oleje z omegami (ale więcej 3 niż 6). Ja piję "olej dla seniorki" bonot mix dobrych olei. I czarnuszka jako posypką na kanapki i do sałatek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka