Dodaj do ulubionych

Jestem w Chorwacji na majówce

07.05.24, 17:10
I powiem Wam że aż mi przykro. Byłam tu kilkanaście lat temu, było miło, tanio, wszyscy sympatyczni. Teraz jedyne mile osoby jakie nas obsługiwały w knajpie to Bośniacy I Serbowie.
Ceny dużo wyższe niż u nas, w sklepach tak 30-50% drożej.
Drożej niż we Włoszech i w Hiszpanii, dużo drożej niż w Grecji. A niestety nie mają tyle do zaoferowania co w innych krajach. Wracałam tu z nostalgią, byłam przekonana że będzie wspaniałe a bardzo się rozczarowalam sad
Obserwuj wątek
    • grey_delphinum Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 17:19
      Nie do konca rozumiem - dla Ciebie wyznacznik dobrego wypoczynku to niskie ceny w sklepach (bo nad tym głownie ubolewasz)?
      • olpa7 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 17:30
        Raczej normalne ceny są wyznacznikiem że lepiej odpoczywam
        Jak zostawiam 500 zł na obiad dla 2 dorosłych i dwójki dzieci to nie będę jeść na mieście codziennie bo to przesada.
        Wszystko jest drogie, wszystkie atrakcje, kawa na mieście, kulka lodów. No gorzej wypoczywam gdy nie mogę sobie pozwolić na to co sobie założyłam. Tym bardziej że mamy porównanie do majówki we Włoszech rok temu, a w październiku byliśmy w Grecji i też różnica w cenie między tym co tam a tu jest znaczna.
        • ichi51e Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 09:06
          Świat się wzbogacił ty zbiedniałaś. Faktycznie przykre.
    • leosia-wspaniala Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 17:31
      O nie, wzbogacili się i rozwinęli, przyleci euro, Państwo z Polski już nie mogą tanio wypocząć.
      • olpa7 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 17:37
        Tu nie chodzi że tanio. Założyłam że skoro przyjęli euro to ceny będą podobne jak we Włoszech czy Hiszpanii lub Grecji. A tu zdziwienie. Moim zdaniem jednak inne kraje oferują lepsze udogodnienia no i lepsza atmosferę. Tu niestety czuje się wrogość i nastawienie wyłącznie na wyciągnięcie kasy od turystów. Naszych sasiadow np. skasowali dwa razy za kolację i nie dało się wytłumaczyć że to pomyłka bo oczywiście nie dostali paragonu.
        • kubek0802 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 18:09
          Wczoraj wróciła moja koleżanka fanka Chorwacji. Mówi że była chyba ostatni raz. Nie musi być tanio, ale jest horrendalnie drogo. Tak z grubsza zrelacjonowała wyjazd.
        • simply_z Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 18:10
          W Slowenii podobnie, ceny jak z kosmosu, za olej z pestek dynii, czy inny badziew, liczyli sobie 30 euro (!), w niektorych sklepach, chyba olej ze zlota. Ludzie faktycznie srednio mili, no coz...
        • simply_z Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 18:17
          Nie tlumacz sie, wiem dobrze o co chodzi. Niestety niektore miejsca potrafia tak zaskoczyc...
        • quilte Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 18:29
          "Moim zdaniem jednak inne kraje oferują lepsze udogodnienia no i lepsza atmosferę." - zgadzam się z tym, choć nie do końca. Trzy lata temu byłam w Dalmacji w sierpniu - i było to piekło na ziemi: tłoczno, bardzo drogo - w porównaniu do Włoch czy Grecji, absurdalny stosunek jakości do ceny, okropna, niemiła obsługa niemal wszędzie. Obiecałam sobie, że nigdy nie wrócę. Tak się jednak złożyło, że nieco później trafiłam tam służbowo w czerwcu, przed sezonem. Było zupełnie inaczej, na tyle przyjemnie, że pojechałam znowu, pod koniec kwietnia w zeszłym roku - i wtedy było naprawdę super. Podsumowując: Chorwacja - tak, ale wyłącznie poza sezonem (wiem, że nie każdy może).
          • kubek0802 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 19:16
            Zasadniczo to teraz jest właśnie poza sezonem i wrażenia raczej niezbyt dobre. Przynajmniej mojej koleżanki, która wcześniej była wielokrotnie w sezonie.
            • ichi51e Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 09:07
              Przecież majówkę mają wszyscy. W Czechach to nawet dłużej bo dzień zwycięstwa obchodzą.
            • quilte Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 09:15
              Niby racja, że teraz poza sezonem ale... majówka, a mam wrażenie, że lwia część odwiedzających Chorwację to Polacy tongue_out Różnica w cenie biletów na ostatni tydzień kwietnia i pierwszy tydzień maja była w zeszłym roku bardzo duża.
        • danaide2.0 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 11:20
          X lat wstecz byłam w Wenecji i rozmawiałam ze starszą mieszkanką miasta, która narzekała, jak bardzo miasto podrożało po wprowadzeniu euro, sama miałam porównanie co najwyżej z paroma innymi miastami odwiedzonymi niedawno, zwłaszcza "najtańszym" Rzymem, gdzie za moją ulubioną pizzę pizzę płaciłam 4 EUR, a za podobną w Wenecji - 8 EUR, a i to właściwie tylko na Lido.

          Rozumiem twoje rozczarowanie. Moja miejscówka nad morzem z 80 zł za nocleg skoczyła na 350 do 700, zależnie od terminu, i to bez euro. Ta wiadomość ucieszy pewnie kogoś z forum, kto nie rozumiał, jakim prawem udaje mi się być nad morzem tak tanio. A przecież zawsze się człowiek na coś naciął.
      • fuertateneryfa Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 13:48
        We Włoszech, Grecji czy Hiszpanii też przyjęli euro, i jakoś "państwo z Polski " może wypoczywać, nie muszą jakoś na wszystkim golić turystów i do zaoferowania maja wiecej
    • terazkasia Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 19:24
      Jak dla mnie, to tam zawsze było o wiele za drogo w stosunku do tego, co jest oferowane. To wiem z relacji znajomych, natomiast sama byłam raz - i nigdy więcej tam nie pojadę. Dla mnie owszem, ma znaczenie, ile kosztuje jedzenie w restauracjach oraz totalnie oczywiste rzeczy; ceny zwalały z nóg po prostu, a jakość i wybór kiepskie.
    • evening.vibes Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 19:27
      O tym, że w Chorwacji 'tanio to już było' czytam od lat wink

      Błędem natomiast jest porównywanie cen tegorocznych z ubiegłorocznymi - turystyka wszędzie mocno drożeje.
    • gryzelda71 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 19:47
      Nauka na przyszłość. Przed wyjazdem zrobić rozeznanie za ile i gdzie. Od co najmniej roku trąbi się, że Chorwacja droga.
      • wiosennedni5 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 20:02
        To gdzie jechać?
      • grey_delphinum Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 20:07
        gryzelda71 napisała:

        > Nauka na przyszłość. Przed wyjazdem zrobić rozeznanie za ile i gdzie. Od co naj
        > mniej roku trąbi się, że Chorwacja droga.

        Dokładnie.

        Wyjeżdżam po dłuższej przerwie w lipcu do Chorwacji i Słowenii i wiem, ze muszę nastawić się na znaczny wzrost cen, bo głośno o tym od wielu miesięcy. Mam tak skrojony wakacyjny budżet, by drożyzna nie popsuła mi wypoczynku (inaczej wybrałabym staycation wink.

        Poza tym wszędzie jest już drogo. W tym roku byliśmy we Włoszech i Portugalii - - za obiad dla 2 osób płaciliśmy (w przeliczeniu) ok. 250 zł, dla 4 osób odpowiednio więcej, takżeten...
        • grey_delphinum Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 20:10
          Inaczej natomiast sprawa się ma z niemiłymi ludźmi, o których też wspomina autorka. Tu się zmartwiłam, bo Chorwaci zawsze byli przemiłymi gospodarzami, mam same dobre wspomnienia (byłam 6 razy w Cro).
          • ib_k Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 20:31
            Ja była 3 czy 4 i też odnosiłam wrażenie że Chorwaci raczej nie są mili, byłam tam na przestrzeni 15 lat i owszem ceny zmieniały się znacząco ale jakość była cały czas raczej kiepska, jedzenie w restauracjach tragedia a ludzie nastawieni na wyciągnięcie z turysty kasy za wszelką cenę. Nie polubiłam się z Chorwacją
        • simply_z Re: Jestem w Chorwacji na majówce 07.05.24, 20:45
          Andaluzja (poza sezonem), jak dla mnie nadal tania. Włochy też.
    • bywalec.hoteli Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 07:18
      No niestety, Chorwacja piękna, ale prosta kuchnia chorwacka jest znacznie słabsza niż włoska, hiszpańska czy grecka. Jeśli za tym idą wyższe ceny, to jest to absurd. Natomiast z tego co czytałem, to jest to dość słabo rozwienięty i słabo zarządzany kraj, gdzie poza turystyką trudno o sensowną pracę, w sezonie jest koszmarnie dużo przyjezdnych turystów, co może w jakiś sposób tłumaczyć (ale nie uzasadnić) niemiłość lokalsów wobec turystów, którzy bądź co bądź dają im na chleb.

      Jak już byłem tam pierwszy raz 15 lat temu, to gastronomia była droga, oparta zresztą na pizzy, spaghetti i prostych daniach z grilla, droga była nawet woda, chleb itp.

      Zachęcam do zwiedzenia mnieje rozreklamowanych, ale bardzo atrakcyjnych turystycznie krajów Bałkanów jak np. Rumunia, Czarnogóra czy Bośnia i Hercegowina. Jak pamiętam, to ludzie byli tam bardzo mili smile
      • heca7 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 08:54
        Nie wiem czemu ja umiem wybrać knajpę, w której karmią doskonale tongue_out
        Poza tym chcesz mi wmówić, że we Włoszech w sezonie nie ma "koszmarnie dużo przyjezdnych turystów" ?!? big_grin Uprzedzając, tak byłam samochodem we Włoszech tongue_out
        • bywalec.hoteli Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 09:10
          heca7 napisała:

          > Nie wiem czemu ja umiem wybrać knajpę, w której karmią doskonale tongue_out
          > Poza tym chcesz mi wmówić, że we Włoszech w sezonie nie ma "koszmarnie dużo pr
          > zyjezdnych turystów" ?!? big_grin Uprzedzając, tak byłam samochodem we Włoszech tongue_out

          Ale karmią doskonale kuchnią chorwacką czy na przykład włoską?
          We Włoszech jakoś jest więcej miejsc gdzie ci turyści mogą się w miarę równomiernie rozsypać smile a w Chorwacji jest kilka miejsc, gdzie najbardziej okupują. Na wyspach będzie już znacznie spokojniej niż w takim Zadarze czy Rovinj.
          • heca7 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 09:21
            Śródziemnomorską tongue_out
            Co ty pitolisz znowu??? Jak w Chorwacji jest mało miejsc gdzie turyści mogą się rozejść? To, że ludziom nie chce się jechać dalej, lubią jakimś cudem wypoczywać w tłumie to nie moja sprawa. Ja tam nigdy nie siedziałam na kupie z 20 tysiącami turystów tongue_out
            • bywalec.hoteli Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 10:01
              kuchnia chorwacka jest prosta, bidna i prymitywna. ale jak świeża, to i smaczna. tylko do w/w kuchni również śródziemnomorskich nie ma podejścia.
            • bywalec.hoteli Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 10:02
              autorka widocznie trafiła do oblężonego kurortu a nie do spokojnego miejsca na jednej z licznych corwachikc wysp?
              • olpa7 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 10:59
                Nie jestem w żadnym oblężonym kurorcie. Tzn. w pełnym sezonie pewnie taki jest ale teraz są pustki.
                • bywalec.hoteli Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 11:36
                  To tym bardziej dziwię się im, że byli dla Ciebie niemili. Ale może wkurzeni, że sezon się zaczyna? smile
                • danaide2.0 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 11:38
                  Zaraz się dowiesz, że pewnie to twoja wina i sobie zasłużyłaś. Tanio chciałaś, miło chciałaś, urlopu ci się zachciało, masz za swoje.
          • gryzelda71 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 14:56
            Ach ta doskonala kuchnia włoska......
    • palacinka2020 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 07:55
      W Chorwacji sa przepiekne jeziora. Bardzo polecam. Plitvicka jezera. Noclegi w okolicy sa tanie (to nie jest linia brzegowa), z restauracji nie korzystalismy ale jakas kawe dalo sie kupic bez problemu. Stamtad mozna przejechac do Bosni.
    • brenya78 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 09:53
      A ja juz po majowce w okolicach Dubrownika. Potwierdzam Twoje obserwacje. Ceny byly na poziomie Nowego Jorku w zeszlym roku. Bez 100 euro za obiad/kolacje dla dwojki doroslych I dziecka nie pokazuj sie w zadnej restauracji. Na plus bylo to ze wszedzie gdzie bylismy jedzenie bylo wyborne.
      Ale szczerze to liczylismy ze tak drogo dlatego ze to Dubrovnik, wiec moze dam Chorwacji jeszcze jedna szanse.
      • quilte Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 11:36
        "Ale szczerze to liczylismy ze tak drogo dlatego ze to Dubrovnik,"
        W zeszłym roku zatrzymałam się kilkanaście kilometrów od Dubrownika. Zapytana o fajne, dobre knajpy, właścicielka naszego pensjonatu zaczęła od tego, żeby brońboże nie jeść w Dubrowniku, bo ceny są chore. Dodała, że z lokalsów nikt tam nie je, bo ich nie stać... W knajpach, które nam poleciła było 2 do 4 razy taniej niż w Dubrowniku, więc owszem, chodzi o Dubrownik.
        • brenya78 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 12:42
          Pod Dubrownikiem, w Srebreno tez bylo drogo w restauracjach. W jednej, nawet bardzo drogo, ale bardzo dobrze karmili, wiec jakos sobie racjonalizowalam smile No ale przez 4 dni pobytu wydalismy razem z hotelem i atrakcjami ponad 2 tys euro... Wg mnie to drogo za majowke w Chorwacji.
    • volta2 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 10:10
      byłam w 2017 roku i już wtedy ceny kwater były dziwnie wywindowane. ale to dlatego, że weszły agencje zarządzajace, każdy, nawet szeregowy poseł PO sobie tam mieszkanka kupuje na najem, to chyba nie po to by brać taniej niż nad bałtykiem. ja na wakacjach gotuję, mąż robi śniadania, tym więcej gotujemy im jest w danym kraju drożej. zatem na pewno jeszcze kiedyś wrócę ze swoją strategią budżetową. jak jadę na narty do włoch, to gotujemy obiady codziennie, jak na te samy narty lecę do gruzji to jak ugotuję jeden obiad na pobyt, to wszystko. w obu krajach jedzenie jest bardzo dobre, no ale tylko w jednym się raczymy na full. w efekcie oba wyjazdy kosztuja podobnie, ale zarabia na nas mniej włochów niż gruzinów.
    • la_mujer75 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 11:44
      Ja juz kiedys pisałam.
      Byliśmy w 2011 koło Dubrownika i było super.
      Następnego roku pojechaliśmy na Raab. I w życiu z czyms takim, jak tam (a po Europie jeździłam od 97') nie spotkalam.
      Raz, że trafiliśmy na właściciela, który nienawidził Polaków. Sam nam to potem w twarz powiedział i że on nigdy by nam nie wynajął, gdyby nie córka (ona załatwiała sprawy mailowe i rezerwacje).
      Traktowani byliśmy, jak gorszy sort. Płaciliśmy już wtedy w euro. Tyle samo, co Włosi i Niemcy. Oni dostawali komplety ręczników, my jakieś ścierki.
      Ktoś mu zniszczył (tzn poobrywał niedojrzałe oliwki). Padło na nasze dzieci (byliśmy ze znajomymi i w sumie było 3 chłopców, bo jeden miał wówczas 9 miesięcy, więc nie liczył się). Nieważne, że nasze dzieci grzeczne, nieważne, że nas wtedy nie było, to koleś na nasze dzieci się wydzierał. Okazało się, że to włoskie dzieciaki tak się bawiły. Rodzice się przyznali, a on domagał się zadośćuczynienia od nas!
      Myśmy byli wtedy akurat po śmierci naszego bliskiego przyjaciela. Byliśmy wszyscy mocno przybici, więc nie było tak, że wieczorami jakieś głośne imprezy mieliśmy, czy coś w tym stylu.
      Jedna z par przyjeżdżała ciut póxniej (zostali, aby pomóc organizowac pogrzeb, przyjaciółki siostra była dziewczyną tego naszego kumpla). Właściciele wiedzieli o tym, że nasi znajomi przyjadą kilka dni później.
      I oczywiście było mówione, że zapłaca za te kilka dni, kiedy ich nie będzie. Zresztą zaliczka pokrywała te dni i jeszcze chyba kolejne.
      W dniu, w którym oni już dojeżdżali (to była kwestai jakieś godziny) my patrzymy, a koles usiłuje do ich apartamentu wprowadzić jakiś Niemców.
      Oni byli nastawieni na Niemców. Mieli taka zaprzyjażnioną parę. I gadali straszne głupoty na nasz temat. Mieli pecha, bo kumpel znał świetnie niemiecki i dobrze wiedzieliśmy, co oni o nas wygadują.
      Niemcy byli w porządku. I widzieli, że to nieprawda. Ale doprowadziliśmy do konfrontacji.
      Ok. Mogliśmy trafić pechowo z tym właścicielem. No, coż.
      Ale chodziliśmy do knajp. I nas kelnerzy olewali... Myśmy czekali długo na zamowienie, bo oni kręcili się wokół Niemców.
      Nieważne, że myśmy sporo zamawiali, placili w euro i dawaliśmy też napiwki.
      Byliśmy znowu drugim sortem...Inne dzieciaki dostawały jakies lody, owoce- w ramach takich gratisó. Nasze nigdy. A nasi byli mega grzeczni. Dobrze, że dzieciaki były za małe, aby się zorientowały.
      Tak bylismy tym wszystkim zniesmaczeni, że wyjechaliśmy 3 dni przed końcem wyjazdu (mieliśmy być tam 3 tygodnie). Oczywiście zapłaciliśmy za całość. Plus - z dziewczynami wysprzątałyśmy na blysk apartamenty, aby nie było, że Polacy to brudasy. Włoszka miala oczy, jak spodki, bo wpadła po coś do mnie i widziała, w jakim stanie apartament zostawiamy. Od razu jej wyjasnilam, że jak będzie koles gadal, że mu coś zniszczyliśmy, to ma sprostować jego kolejne kłamstwo.
      Nawet na drodze trafialiśmy na chamskich kierowców z rejestracją z Chorwacji.
      Mieliśmy takie wrażenia, że na południu CHorwacji są milsi ludzie, bo Niemcom tam się mniej chce jechać i dlatego tamtejsi lepiej traktują klientów, a im bliżej północy, tym są bardziej roszczeniowi i nastawieni tylko na Niemców.
      Obiecałam sobie, że nigdy więcej tam nie pojadę.
      I zamierzam dotrzymac słowa.
      BTW- jeździłam do Grecji jako biedna studentka. Z plecakiem, namiotem i zupkami chińskimi. Na knajpy nas nie było stać, nie mówiąc juz o napiwkach. I nigdy nie spotkalam się z żadnym gorszym traktowaniem.
      • grey_delphinum Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 12:26
        O matko, jakie przrzycia, szczerze współczuję. Trafiliście po prostu na wyjatkowego uja.

        Jak pisalam wcześniej, bylismy kilka razy. Zawsze bylo bardzo ok, gospodarze mili, dodatkowe ciasta, winka, naleśniczki itp.
        Jesli w tym roku ktoś będzie nas traktował z góry, to już wiecej nas tam nie zobaczą i swoją kasę będziemy wydawac gdzie indziej 😉
    • san_vito Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 14:59
      W Chorwacji trzeba uważać. 6 lat temu w Złotym Rogu 25euro/obiad 5 osobowa rodzina. Restauracje puste, niektóre po 2 klientów. Pamiętam jak poszłam do sklepu kupiłam mięso wieprzowe za 50zl 80dag i mieliśmy 2 obiady. Potem wycieczka w głąb Brać i tam dopiero jedliśmy 15euro/osobę. Chorwacja jest droga. Niektórzy jadą tam z mrożonym mięsem, jakoś to dowożą i mają super wakacje. Pamiętam też różne sytuacje np przyjeżdza rodzina Niemców do aparatamentu. Mieli wszystko do jedzenia. Inna dziwna hisoria, to poprosiliśmy właścicielkę apartamentu czy by nie pomogla nam w zrobieniu zakupów. Pomogła. Sama nie weszła do sklepu. Na pytanie czy akurat nic nie potrzebowała, odpowiedziała, że zakupy przywozi z Zagrzebia big_grin
      • homohominilupus Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 17:17
        san_vito napisał:

        > W Chorwacji trzeba uważać. 6 lat temu w Złotym Rogu 25euro/obiad 5 osobowa rodz
        > ina.

        Nawet 6 lat temu za obiad dla 5 osobowej rodziny to nie było jakoś specjalnie drogo.
        • quilte Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 17:50
          To jest chyba cena za osobę?
          • panna.nasturcja Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 18:10
            Ale 25 euro za osobę to jest normalna cena w kraju żyjącym z turystyki w turystycznej okolicy.
            • quilte Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 18:38
              Zgoda. Ale już 5 euro za toaletę to zdecydowanie jest nienormalna cena tongue_out Omiś, sierpień, trzy lata temu.
            • san_vito Re: Jestem w Chorwacji na majówce 11.05.24, 16:41
              Chyba nie pamiętasz cen, jakie były 6 lat temu. Przez ostatnie 5 lat jeżdżąc do innych krajów zamawiając rybę, nigdzie nie zapłaciłam 25€/osobą i to cena bez napoi. Ale w ostatnich 5 latach to jednak Hiszpania, Grecja, Austria, Włochy, Chorwacja (Pag). Ok raz zapłaciłam za zestaw obiadowy 25.5 i musiały kupić 2 osoby, ale to były 3 startery, paella i butelka wina no i 2 desery. Ja pisze o 25€ jako daniu bez napoi. I to w każdej knajpce w Złotym Rogu
    • szafireczek Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 15:39
      Jak człowieka bierze na wspomnienia, to w wielu przypadkach pamięta, że było i miło i tanio i sympatycznie, a jak zacznie porównywać do teraźniejszości to się robi przykro - ale czy to tylko okoliczności, czy to może i człowiek się zmieniasmile wszak nie da się dwa razy wejść do tej samej rzekismile
      Dla mnie - jak niebo jest nadal niebieskie, ptaki śpiewają, a woda jest czysta to warunki do relaksu są, brzusio nie jest priorytetemsmile przykre to są pozostałości po wojnie, np. wciąż widoczne w skałach ślady po kulach.

    • aga_sama Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 17:00
      Kilkanaście lat temu wrociliśmy z chorwacji zachwyceni. kilka lat temu wakacje podzieliliśmy: najpierw tydzień w okolicach Wenecji, potem Chorwacja. We Włoszech przez tydzień nie gotowałam ani razu, jedliśmy w knajpach. W chorwacji ceny i jakość obsługi nas zabiły. Wyjedliśmy zapasy z Włoch
      • afro.ninja Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 17:28
        Też pojechałamna chwilę do Włoch i faktycznie jedzenie w knajpach tańsze. I smaczniejsze! I teraz wolę zwiedzać Włochy, Chorwacja mnie rozczarowała. Dodam, że pohoda mnie rozczarowała. Było tak zimno jak na Mazurach.
    • afro.ninja Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 17:26
      Bylam w tamtym roku na wakacjach. Za opakowanie fiordy (tabletki do ssania) i jakis krem po ukąszeniu zaplacilam 36 euro! Za bardzo przeciętny posiłek w restauracji 450 złotych za 3 osoby. Jedyny ratunek to był lidl. Bo w tych ichniejszych konzumach, ceny były straszne.
      Filizank
    • biala_ladecka Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 18:20
      Też byłam na majówkę i powiem tak: to była kwestia czasu.
      Chorwacja to przepiękny kraj i w końcu cena dobiła do oferty. Tanio już było.
      Kawa nadal jednak tańsza niż w Polsce. Gdzie w PL masz w kawiarni kawę za 2E? Nawet na orlenie jest drożej.
      Za rok chcę jeszcze pojechać, ale zdaję sobie sprawę, że będzie już budżetowo.
      Ludzie przemili, nie wiem o co chodzi. Może źle trafiłaś?
      • bywalec.hoteli Re: Jestem w Chorwacji na majówce 08.05.24, 18:25
        W krajach południowych kawa jest za euro…
        • volta2 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 09.05.24, 00:02
          bardzo często dotowana, kolega mówił, że jest limit cenowy na kawę. tak mi się marzyło, żeby ktoś w pl wpadł na limit ceny herbaty....
      • simply_z Re: Jestem w Chorwacji na majówce 11.05.24, 12:25
        Baa kawa..Spritz apwrol za 9 euro🤣🤣🤣
    • eva_evka Re: Jestem w Chorwacji na majówce 09.05.24, 00:28
      Chorwację lubię, ale po sezonie. Wtedy można faktycznie znalesc bez problemu restauracje, gdzie w normalnej cenie zjemy obiad, i do tego dobry. W sezonie niestety większość "restauracji" oferuje słabej jakości dania z frytkami smażonymi na kilkumiesięcznej fryturze. Kiedyś w Chorwacji było tanio, bardzo tanio, tak jak teraz w Albanii.
      My jeździmy kamperem, więc mamy dostęp do swojej kuchni, ale obiady gotujemy raz na 3 dni. W zeszłym roku średnia cena za obiad dla naszej czwórki to 80-90 euro, bez drinków. Dla nas jest to akceptowalne i nie uważam, że ta cena jest wygórowana.
      Niestety, jeśli chodzi o Chorwację, to Polacy zasłużyli sobie na opinie, jaką mają u miejscowych. Wielokrotnie widziałam skandaliczne zachowanie naszych rodaków, głośne krzyki, muzyka disco polo na plaży, wszechobecne piwo na Ż i polska wódka.
      Znakomita większość przyjeżdża ze swoim jedzeniem, alkoholem i napojami. Nie chciałabym tego oceniać, ale sama czuje niesmak.
      Ale żeby nie było, na.polach campingowych Polacy zachowują się naprawdę nieźle i kulturalnie smile
    • arthwen Re: Jestem w Chorwacji na majówce 09.05.24, 12:59
      Byliśmy w Chorwacji ostatnio w zeszłym roku i byliśmy bardzo zadowoleni. Ceny jak ceny, trochę drożej niż u nas, ale też bez przesady.
      Mieliśmy wynajęty apartament, nie hotel tym razem, bo nie interesowało nas plażowanie i te główne turystyczne rejony, właścicielka bardzo miła, bardzo pozytywnie nastawiona, zero problemów. Jadaliśmy w restauracjach, też bez problemu, cenowo wcale nie było aż tak źle. Nam kuchnia chorwacka tego regionu (Istria i obok żupania primorsko-gorska) akurat bardzo pasowała, bo to taka mieszanka włosko-austriacka, szczerze powiedziawszy to najgorzej było chyba jak wyskoczyliśmy do włoskiego Triestu na jeden dzień (bo tam jest świetna jaskinia zaraz obok Triestu i chcieliśmy zwiedzić) wink
      I mimo tego, że ograniczyliśmy się do tylko tego jednego północno-zachodniego wycinka Chorwacji, to nie zdołaliśmy w 10 dni zwiedzić wszystkiego co chcielibyśmy, więc nie wiem czy tak mało do zaoferowania mają.
    • imponderabilia20 Re: Jestem w Chorwacji na majówce 09.05.24, 19:02
      Jedz na Cypr - za obiad ok 12-14 euro, fresh juice 3 euro, kawa cypryjska 2 euro, baklawa w kawiarni ok 8 e
      • apallosa Re: Jestem w Chorwacji na majówce 11.05.24, 14:24
        Mówisz?
        Ja znałam Cypr jeszcze z lat 90- tych, kiedy był jeszcze funt cypryjski.
        Może pojadę znowu, ale po sezonie i po upałach...polecisz jakiś sensowny hotel?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka