Dodaj do ulubionych

Foch o nieodebrane telefony

01.06.24, 07:39
Dzień dobry, wczoraj kolega obraził się śmiertelnie bo dzwonił do mnie trzy razy jakoś w przeciągu dwóch tygodni...a ja nie raczylam oddzwonić. Fakt,zapomniałam..bo non stop cos mam na głowie,ale to nie powód żeby fochem strzelać.
1 raz byłam w pracy, później zwyczajnie zapomnialam oddzwonic, minął jakis czas, zadzwonił znowu,ale nie odebralam bo nie mialam komorki przy sobie a byłam kilka dni na wyjeździe i nie jestem przykuta do telefonu.
Wczoraj mi napisał obrażony,że to nie jest normalne, że mam prawie 40 lat,że jak mówię,że oddzwonię to mam oddzwaniać a jak nie, to on "oczekuje,ze mu napisze,że jestem zajeta".
Generalnie obraził się, ja uważam,że przesadza, tymbardziej,że nasze rozmowy są stricte luźne a dramat jakby tęsknił.bog wie.jakwink
Jestem z tych osób, które nie są super przywiązane do kom. Jak gdzieś wychodzę z psem to ja zostawiam, jak trzeba ważny telefon zrobić w sprawie pracy to dzwonię, ale nie będę na każde skinienie kolegi odbierać kiedy mi nie pasuje, kiedy jestem na kolacji, na urlopie. Wkurzył mnie..bo zrobił dramę na całego,fakt..mogłam oddzwonić, ale wyleciało mi to z głowy zwyczajnie


Obserwuj wątek
    • pytajacakinga Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 07:56
      Głupi ten kolega jest ze w ogole do ciebie dzwoni jeszcze ja bym po drugim razie juz nie dzwoniła.
      Faktycznie kultura wymaga tego że jak mówisz odzwobie to oddzwaniasz , ja rozumiem że raz może się zdarzyć ale kilka razy to już mu pokazałaś gdzie go masz.

    • login-zajety321 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 07:58
      Kolega zdeterminowany skoro próbował aż trzy razy, ja bym juz po pierwszym nie próbowała ponownie. Może drugi telefon bylby, gdyby było coś mega pilnego albo ważnego. Nieoddzwonienie trzy razy to już dla mnie totalna olewka drugiej osoby i nie przemówiłyby do mnie żadne argumenty typu - ,,nie jestem przywiązana do telefonu" itd. To co zrobiłaś było zwyczajnie niegrzeczne i tyle. I nie ma co dorabiać do tego ideologii jaka ty jesteś pod prąd i taaaka niezależna od telefonu
      • kubek0802 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 08:15
        Oddzwanianie jest właśnie dla takich jak ty czyli nie przywiązanych do telefonu. Więc owszem trzykrotne olanie kogoś kulturalne nie jest, żeby nie powiedzieć więcej. Nawet jakby dzwonił ktoś tylko zidentyfikowany po numerze a co dopiero znajomy jak o nim piszesz.
        • memphis90 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:06
          Serio miałabym oddzwaniać do wszelkich „zidentyfikowanych tylko po numerze”…? Buk Cię kobieto opuścił…? Do wszystkich fotowoltaik, sprzedawców zywotow świętych z wielbłądziej wełny, wpychaczy któregośtam filaru na życie, którzy koniecznie chcą przyjść do mojego domu i porozmawiać o moich finansach, operatorów Polski bezgotówkowej oraz cheerleaderow namawiających mnie na odbranie wygranego laptopa w Suwałkach lub Świdnicy…?
          • profes79 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:17
            Ja takie numery sprawdzam zanim oddzwonię. 99% przypadków to rzeczywiście spamerzy ale raz na ruski rok trafi się niewinna osoba.
            • tania.dorada Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 16:30
              No to niewinna osoba może się nagrać.
          • heca7 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:45
            A to są twoi znajomi? Ci wszyscy operatorzy i sprzedawcy kołder? Bo chyba mówimy tutaj o koledze, który się dwa tygodnie dobija.
            • memphis90 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:34
              Nie, nie mówimy. Odniosłam się bardzo, bardzo konkretnie do fragmentu wypowiedzi dot właśnie numerow nieznanych…

              „olanie kogoś kulturalne nie jest, żeby nie powiedzieć więcej. Nawet jakby dzwonił ktoś tylko zidentyfikowany po numerze
              • kubek0802 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:58
                memphis90 napisała:

                > Nie, nie mówimy. Odniosłam się bardzo, bardzo konkretnie do fragmentu wypowied
                > zi dot właśnie numerow nieznanych…
                >
                > „olanie kogoś kulturalne nie jest, żeby nie powiedzieć więcej. Nawet jakby dzwo
                > nił ktoś tylko zidentyfikowany po numerze
                >
                Ktoś o zidentyfikowanym numerze to u mnie np.opis Sąsiad z działki a nie wyświetlony sam numer.
              • heca7 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 17:00
                Zidentyfikowany po numerze to nie, że numer typu 65321789 się wyświetla tylko np Fryzjerka Ania, Księgowa Edyta... Nikt tutaj nie pisał żeby oddzwaniać do telemarketerów!
      • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:02
        Ja serio nie chciałam żeby tak wyszło,ale serio totalnie zapomniałam.
        • laura.palmer Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:10
          Trzy razy zapomniałaś?
          • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:16
            Tak..bo jak wróciłam z urlopu to miałam urwanie głowy. A on albo dzwonił jak jechałam gdzieś autem albo jak z kimś byłam i pamiętałam..ale potem no zapomniałam.
            Przecież się nie ukrzyżuje;/ głupio wyszlo
            • laura.palmer Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:22
              No to skoro wiesz, że głupio wyszło, zadzwoń i przeproś zamiast obsmarowywać kolegę na forum, bo zwrócił ci uwagę. Miał rację.
              • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:32
                Ja go nie obsmarowywuje jak to nazywacie. Musiałam napisać bo było mi z tym źle.
                • kachaa17 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 13:09
                  Ale Ty piszesz tak jakby to z kolegą było coś noe tak bo się obraził. Nie piszesz: kurczę, no zawaliłam, zapomniałam 3 razy oddzwonić do kolegi, on się obraził i ma rację, jak mogę to naprawić? Zresztą gdyby Ci zależało i naprawdę byś żałowała to zaraz po tym jak Ci coś powiedział byś go porządnie przeprosiła a a Ty piszesz, że kolega ma focha. Dla mnie jak ktoś pisze o kimś, że ktoś ma focha to tak jakby umniejszał to do się stało i uważał, że ten ktoś przesadza.
            • ritual2019 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 11:29
              nika_1985 napisała:

              A on albo dzwonił jak jechałam gdzieś autem

              A to problem odebrac jadac autem?
              • kocynder Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 11:41
                Wiesz, Ritual, jak byłam początkującym kierowcą to specjalnie torebkę z telefonem chowałam w bagażniku. Nie czułam się zbyt pewnie i nagły dzwonek na środku skrzyżowania mógł mnie "wytrącić z uwagi". I tak, wówczas jazda samochodem równała się niemożności odebrania telefonu.
                Co nie zmienia faktu, że po dotarciu do celu i wyjęciu komórki oddzwaniałam. No i że to było w czasie, w którym nie czułam się pewnie jako kierowca.
                • ritual2019 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 11:45
                  Wiesz kocynder juz od dawna nie trzeba wyjmowac telefonu zeby go odebrac. Auta sa skomputeryzowane, maja takie monitory gdzie m.in sa radio, nawigacja, obraz z kamery cofania, telefon i inne. Poza tym nie kazdy jest poczatkujacym kierowca...
                  • kocynder Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 11:51
                    Nie, no wiem. Ale usiłowałam znaleźć uzasadnienie. Poza tym, pamiętając siebie, jako początkującego kierowcę, nie "podłączałabym" telefonu do auta - właśnie żeby mi nie przeszkadzał.
                    Oczywiście, nie każdy jest początkującym kierowcą, ja też z tego wyrosłam, ale autorka akurat może być.
                    • ritual2019 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 11:58
                      Zapewne jest, kazda wymowka dobra.
                      • kocynder Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:03
                        A nie, Ritual. Ja to podałam TYLKO jako powód nie odbierania w czasie jazdy. Cała reszta to, moim zdaniem, szukanie usprawiedliwień dla swojego chamstwa i księżniczkowanie, że jak to, lokaj śmiał jaśnie panience uwagę zwrócić, zamiast się radować iż dostąpił łaski posiadania jej numeru.
                        • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:38
                          Co Ty piszesz...jakieś dorabianie historii.. "dostąpił laski" ..serio..coś napisać tutaj to już dorabianie sobie własny ciąg dalszy wyssany całkowicie z palca
                      • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:35
                        Nie, nie jestem początkowym kierowca. Wy jesteście zawsze takie nieomylne, zawsze wszystko Rokicie na czas, perfekcyjne matki, kochanki, żony. Cud miód. Serio..
                        Jechałam autem, nie sama..nie chciałam odbierać bo wiedziałam,że będzie gadka szmatka na godzinę. Potem odpisałam że jestem na wyjeździe,.oddzwonię jak wrócę no ale.zapomnialam. Poszłam potem do swoich prac k obowiązków, kiedy miałam dzwonić było po 23..i finalnie nie zadzwoniłam. Punto. Głupio mi było, sprawa wyjaśniona już z nim.
                        • laura.palmer Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:37
                          Głupio to ci się zrobiło dopiero gdy odpowiedzi w wątku poszły nie po twojej myśli. Z posta startowego wyraźnie bije przekonanie o twojej racji.
                          • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:41
                            Nie. Tam nie miała być czyja racja bardzo wyrzucenie to z siebie. Głupio mi było już od początku,ale uważam,że nie ma się co obrażać o to,że nie oddzwaniam jak jestem na urlopie..a potem muszę wrócić do swoich rzeczy. Zresztą on powinien
                            zrozumieć że nie mogę w każdej chwili gadać z nim po dwie h bo nie mam na to czasu. A lubi sobie tak zadzwonić dwa czy trzy X w tygodniu..
                            Mimo,że jest miła gadka to byłam zajęta a potem zapomniałam oddzwonić. Finito.
                          • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:44
                            Głupie to byłoby gdyby ludzie tutaj przejmowało sie tak bardzo opiniami osób nieznajomych na forumwink
                            Milo jest poczytać czyjś wywod, ale gdyby tak wszyscy się kierowali tymi radami.opiniami.osob nam nieznajomych a może takich, które nie znają nas ani naszych historii to serio byłoby już z nami źlewink
                  • iwles Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 11:59

                    Nie jestem początkującym kierowcą, wprost przeciwnie, a jednak nie rozmawiam przez telefon podczas jazdy, bo mnie rozprasza.
                    Chyba że krótkie "Oddzwonię później".
                    Ale żadne pogaduszki
                    • kocynder Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:06
                      Otóż. Też, mimo wielu lat za kółkiem nie lubię gadać jak prowadzę. No, tak mam. Puszczam sobie ulubioną płytę, drę się (bo trudno to nazwać śpiewaniem) od czasu do czasu trafiając w tonację i rytm, to mi nie przeszkadza. Ale gadanie owszem.
                    • ritual2019 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:10
                      iwles napisała:

                      >
                      > Nie jestem początkującym kierowcą, wprost przeciwnie, a jednak nie rozmawiam pr
                      > zez telefon podczas jazdy, bo mnie rozprasza.
                      > Chyba że krótkie "Oddzwonię później".
                      > Ale żadne pogaduszki
                      >

                      Ja rozmawiam i lubie pogadac w trakcie jazdy.
                      • kocynder Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:16
                        To daj swój numer koledze autorki. 😈 wink
                        Serio, ludzie mają różnie. Ty lubisz pogadać prowadząc auto i ok. A ktoś inny nie lubi. I to też jest ok.
                        Trochę to zaczyna przypominać odwieczne dyskusje (było kilka razy na ematce) co jest lepsze dom z ogrodem czy mieszkanie. smile A jedyna właściwą odpowiedź to "zależy co kto woli". smile
                        • ritual2019 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:21
                          kocynder napisała:

                          >
                          > Serio, ludzie mają różnie. Ty lubisz pogadać prowadząc auto i ok. A ktoś inny n
                          > ie lubi. I to też jest ok.

                          A czy ja gdzies napisalam ze to ze inni nie.lubia nie jest okay?
                          Akurat wymowka ze jechala autem jest wymowka jak cala reszta. Mozna odebrac i powiedziec ze 'teraz prowadze, zadzwonie pozniej', mozna nie odebrac i zadzwonic pozniej. Tu problemem jest olanie kolegi i szukanie durnych wymowek.
                          • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:36
                            Nie szukam durnych wymówek kobieto, przecież powiedziałam,że zapomniałam z nadmiaru rzeczy po przyjeździe. Może się zdarzyć, serio.
                          • kocynder Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:43
                            A ja ci tłumacze, że piszemy o dwóch różnych sprawach. Bo ja o uzasadnieniu nie odbierania podczas prowadzenia auta (jak widać nie tylko ja tak mam, że nie lubię gadać kierując). I to akurat, gdyby nie ciąg dalszy, byłoby ok. Gdyby napisała coś w rodzaju "nie odebrałam bo prowadziłam auto, a kiedy dotarłam do celu miałam od kolegi x smsów, jaka to jestem chamska, bo on zadzwonił i nie odebrałam" to wówczas moje "nie odbieram jak prowadzę" jest logicznym argumentem na jej obronę. Tu wszystko się rypie, bo kolega dzwonił kilka razy, a ona, biedulka, za każdym razem "zapominała".
                            • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:44
                              Tak..bo jak jestem na urlopie to jestem na urlopie.. potem robiłam do pracy..do swoich obowiązków i zapomniałam. Zdarza sie.
                              • kocynder Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:48
                                No i po prostu przyjmij do wiadomości, że zachowałaś się po chamsku i pokazałaś koledze, że masz go w doopie. Kropka. Zdarza się.
                                Nie, nie zdarza się "zapomnieć" o telefonie do kogoś, kogo lubię.
                              • babcia47 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 14:39
                                nika_1985 napisała:

                                > Tak..bo jak jestem na urlopie to jestem na urlopie.. potem robiłam do pracy..do
                                > swoich obowiązków i zapomniałam. Zdarza sie.

                                To ten kolega jest przez ciebie traktowany jak praca, obowiazek i do tego przykry? To sporo tlumaczy
                  • naturella Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:00
                    Ale nie każdy jeździ takim samochodem uncertain
            • iza232 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 16:47
              nika_1985 napisała:

              > A on albo dzwonił jak jechałam gdzieś autem albo jak z kimś byłam i pamiętałam

              Jak jadę i ktoś dzwoni, to albo odbieram na głośno mówiącym albo zatrzymuję się w najbliższym bezpiecznym miejscu i odbieram / oddzwaniam. Można? Jak się chce, to można. Zamiast wymyślać sztuczne wymówki. Powtórzę za forumkami: niestety to ty dałaś ciała a nie kolega. Na jego miejscu, skreśliłabym cię z listy znajomych, bez żalu.
        • babcia47 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 14:31
          nika_1985 napisała:

          > Ja serio nie chciałam żeby tak wyszło,ale serio totalnie zapomniałam.

          I wyszło ze totalnie olałas kolegę. Nie rozumiem twojego zdziwienia na jego reakcję. Tłumaczenie sie ze zapomniałaś jest tez nie na miejscu lub pokazujesz ze tak naprawdę go lekceważysz i nie traktujesz jak kolegę a jak namolnego natręta. Ja się dziwie ze eogole jeszcze podjął z tobą jakies rozmowy, musisz być jednak ważna dla niego i mocno go uraziłaś.
        • taki-sobie-nick Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 21:10
          To serio totalnie zapisz sobie na kalendarzu albo totalnie w telefonie, z przypominajką.

          Powinno totalnie pomóc.
    • madame_edith Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 08:13
      No najwyraźniej masz kolegę głęboko, skoro dzwonił kilka razy to chyba potrzebował pogadać. Ja bym na jego miejscu dramy nie robiła tylko wykasowała twój numer.
      • yenna_m Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:57
        Zrobiłabym tak samo.
    • kachaa17 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 08:17
      To tylko oznacza, że masz go gdzieś.
    • heca7 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 08:18
      Dzwonił kilka razy, pewnie miał jakiś powód. Przez dwa tygodnie nie oddzwoniłaś i tłumaczysz to wyjściem z psem?! Poza tym, jak sama piszesz umiesz szybko wykonać telefon w sprawie pracy. I teraz wyobraź sobie, że ktoś też cię olewa w tej sprawie bo wyszedł z psem tongue_out Na miejscu kolegi po tej rozmowie bym przestała definitywnie do ciebie dzwonić i odbierać telefony.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 08:21
      No niestety ale jak ktoś dzwoni 3 razy to się oddzwania.
      Ja też nie biegam z tel. przy dupie ale oddzwaniam jak mogę, nawet czasem gdy wiem że max 2 min. mogę pogadać.
      No chyba, ze kogos mam totalnie w dupie.
    • laura.palmer Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 08:22
      Olałaś tego kolegę. Nie miałaś odbierać "na każde skinienie", tylko w ciągu dwóch tygodni znaleźć chwilę na telefon lub wiadomość. Też bym się wkurzyła gdyby mnie ktoś tak potraktował.
    • feniks_z_popiolu Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 08:26
      No cóż, kolega ma rację. A wszystkie uzasadnienia tego faktu padły już wyżej.
    • marta.graca Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 08:36
      Nie, nie przesadza. Dałaś mu sygnał, że masz go w głębokim poważaniu. Ja bym nie poprzestała na fochy, tylko ochłodziła kontakt.
    • alpepe Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:03
      No cóż, ta znajomość powinna się zakończyć, ty go masz gdzieś i nie masz nawet minimum kindersztuby, by oddzwonić jak człowiek. I jeszcze te wymówki.
      • marta.graca Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:30
        Głupszych wymówek nie widziałam.
    • memphis90 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:12
      A to zależy jaki telefon. Jak bliska rodzina/znajomi to oddzwaniam, chyba, że zwyczajnie nie zauważę połączenia, bo zniknie w innych powiadomieniach. Jak daleki znajomy siódma woda po kisielu, który zapewne chce ode mnie nieodpłatnej przysługi w moim czasie wolnym, to nie oddzwaniam, musi dzwonić do skutku w czasie, kiedy jestem w stanie odebrać albo napisać sms. Na nieznajome numery nie oddzwaniam w ogóle - nie widzę powodu.
    • turbinkamalinka Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:13
      Też nie jestem przyspawana do telefonu. Czasami i tydzień leży gdzieś rozładowany, czasami zapominam na wyjazd. Ale jednak kiedy go włączę to oddzwaniam do ludzi. Jakbym do kogoś zadzwoniła, ta osoba wysłałaby smsa typu "zadzwonię później", po drugim moim telefonie nie byłoby też odzewu to zwyczajnie dałabym sobie z koleżanką spokój. Tylko że ja nie bawiłabym się w smsy jak kolega. Ciekawe czy jak ten facet za jakiś czas (bez tego smsa) nie oddzwoniłby do ciebie to czy skojarzyłabyś fakty. Czy może powstałby wątek pt"kolega się obraził nie wiem o co"
    • ritual2019 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:38
      Na miejscu kolegi nie kontaktowalabym sie juz z toba, jestes batdzo arogancka osoba i zachowujesz sie jak zepsuta ksiezniczka.
      Tez jestem czasem zajeta i nie odbiore, ale oddzwonie pozniej i nie po kilku dniach czy tygodniach albo wcale. Czerpiesz chora przyjemnosc z ignorowania znajomych bez powodu a tlumaczysz to zapomnieniem, byciem nieprzyspawanym do telefonu itp wymowkami w stylu 'nie jestem niewielnica telefonu'. Tyle ze to zwykly brak podstawowej kultury.
      • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:19
        Nie znacie mnie a tak łatwo oceniać.. że zepsuta księżniczka i aroganckawink
        Serio zapomniałam oddzwonić..
        • marta.graca Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:20
          Gdyby ci zależało na tej znajomości, to byś nie zapomniała.
        • kocynder Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:27
          Mój dziadek powtarzał stare ułańskie powiedzenie. "Kto chce - znajdzie sposób. Kto nie chce - znajdzie powód". Ty poszłaś o krok dalej bo sobie "racjonalnie" argumentujesz swoje "mam go w tyłku i niech spada".
        • eliszka25 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 11:01
          Mnie też się zdarza zapomnieć. Tylko wtedy nie obsmarowuję znajomych na forach i nie dorabiam ideologii z doopy, jaka to ja jestem wyluzowana i niezależna od telefonu, tylko dzwonię czy pisze i zwyczajnie przepraszam.
        • ritual2019 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 11:26
          nika_1985 napisała:

          > Nie znacie mnie a tak łatwo oceniać.. że zepsuta księżniczka i aroganckawink
          > Serio zapomniałam oddzwonić..

          Nie zapomnialas raz, on dzwonil kilka razy.
        • leosia-wspaniala Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 18:18
          Ale nie zapomniałaś obsmarować go na forum.

          Nienawidzę gadać przez telefon, w mojej bańce ludzie piszą wiadomości, jak ktoś dzwoni i to kilka razy, to znaczy, że coś ważnego.
        • samawsnach Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 19:01
          nika_1985 napisała:

          > Nie znacie mnie a tak łatwo oceniać.. że zepsuta księżniczka i aroganckawink
          > Serio zapomniałam oddzwonić..

          No to serio, serio, ta sytuacja może cię czegoś ważnego nauczyć. Bo nie chodzi tylko o wykręcenie numeru i gadkę o nie wiadomo czym, tylko o widzeniu kogoś poza samą sobą.
    • angazetka Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:42
      Masz kolegę w d i się dziwisz, że nie jest tym zachwycony.
    • bene_gesserit Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:45
      Tak, komórka to towarzyska smycz. Nie oddzwaniasz - wychodzisz na chamidlo. I nie ma, że zapomniałaś.

      Kolega albo ciebie bardzo lubi, bardziej niż ci się wydaje, albo ma potworne kompleksy i mu się ulalo.

      Zasugeruje mu, że zgrywała niedostępną, może to kupi wink
      • leosia-wspaniala Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 18:16
        >Nie oddzwaniasz - wychodzisz na chamidlo

        Trzy razy? No jest chamidłem.
    • aagnes Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:53
      Po jednym razie mógł sobie darować. Jak nie oddzwaniasz tzn ze nie masz ochoty i cześć.
    • eliszka25 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:53
      Po prostu masz kolegę w dooopie. Też miałam taką „koleżankę”. Nie robiłam dramy. Po prostu przestałam dzwonić, pisać, odpisywać na wiadomości i ciebie też bym olała, gdybyś nie miała dla mnie nigdy czasu. Po co mi taka koleżanka?

      Nie, nie trzeba być na każde skinienie i odbierać telefon zawsze i wszędzie. Wystarczy oddzwonić w wolnej chwili.
    • 4sycje Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 09:57
      Ja stosuje zasadę vice versa, tzn. jeśli olewacz / nieogar którego przerasta oddzwonienie, ma jakąś sprawę do mnie, to też nie moge odebrać, zapominam oddzwaniać, itp. Niestety zazwyczaj wtedy dopiero jest obraza, a nie uczenie się czegoś na przyszłość.
      • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:13
        Pogadaliśmy teraz. Nie była to żadna pilna sprawa..on lubi sobie tak.pogadac o wszystkim i o niczym jak jedzie autem z dwie trzy godziny, ale ja nie zawsze mam czas żeby z nim rozmawiać. Ja serio zapomniałam oddzwonić, ale jak jestem gdzieś na wakacjach urlopie itp to serio odpoczywam od telefonu. Jasne,.nikt nie.lubi być olewany i ja zazwyczaj oddzwaniam,ale całkowicie mi umknęło to tym razem.
        • dni_minione Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:38
          Kolega jest upośledzony emocjonalnie? Ogarnięty człowiek nie nawija do ludzi o pierdołach przez 2-3 godziny tylko dlatego, że jedzie i mu się nudzi. Ma świadomość, że inni ludzie mają swoje życie i ciekawsze rzeczy do robienia. Pyta o dostępność, jeśli musi zadzwonić, nie przeciąga rozmowy ponad normę bez wyraźnej zachęty z drugiej strony. Od takiego człowieka tez bym nie odebrała, ale napisała jednak smsa, że nie mogę, bo jestem na wyjeździe i dużo się dzieje.
          • marta.graca Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 13:34
            Jak ktoś ma ciekawsze rzeczy do robienia, to powie, że musi kończyć i się rozłączy.
          • danaide2.0 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 15:32
            Za 100 wpisów okaże się, że to z kolegą jest problem, ale nic, za późno, liczy się post założycielski i cyk - łatka przypięta, szufladka zamknięta.
    • dni_minione Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:04
      Ty powinnaś oddzwonić, a on nie powinien rzucać tekstów, że "oczekuje, że..".
      • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:14
        No mnie bardziej wkurzył txt "oczekuje".. o czym go poinformowałam..
        • dni_minione Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 10:35
          Obojgu wam zabrakło kindersztuby, przeproście się i tyle.
    • imponderabilia20 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 11:55
      Jasne - masz czas siedzieć na ematce, ewidentnie nie zapominasz odpisywać na komentarze, ale ze ktoś dzwonił to już nie widzisz. No błagam 🤦 masz czas odpisywać obcym osobom, dyskutować godzinami, a o realnej osobie ''zapominasz''. Weź się ogarnij.
      • wioskowy_glupek Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 12:27
        Nie dziwię się, że się obraził zrobiła bym tak samo
    • novembre Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 14:45
      Obrazil sie i slusznie. Raz mozna sie tlumaczyc, ze bylas w pracy, zaganiana jestes itp. Po drugim ja go podziwiam, bo ja bym sie do ciebie nie dobijala, o ile nie bylaby to sprawa zycia i smierci. Koledze naleza sie przeprosiny.
    • turbinkamalinka Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 14:52
      Z czymś mi się twój nick kojarzył i przejrzałam twoje wczęśniejsze wątki szukając jednego. I tak sobie pomyślałam że ty jesteś zwyczajnie mało elastyczna, trochę egoistyczna i zwyczajnie nie rozumiesz o co ludziom chodzi.
      • danaide2.0 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 15:30
        Ja mam podobnie, trochę ją rozumiem.
        Z tym się rodzisz.
        Gdzie to się zmienia?
      • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 16:03
        Elastyczna to ja generalnie jestem.. myślę czasem że za bardzo. I również idę na kompromis, czasem aż za bardzo. Cóż..wątek wątkiem a życie życiem. Egoistką trochę jestem, tak..ale wyważona. To nic złego.
        Z tym,że nie rozumiem o co ludziom chodzi to akurat się nie zgadzam.
    • danaide2.0 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 15:29
      O, ale ci tu głowę zmyły. Znając życie, sąd na ematce pójdzie swoją drogą, a życie - swoją. Biedny kolega, nie dość, że olany to jeszcze dostał rady zerwania kontaktu, których zapewne nigdy nie przeczyta.

      Kolega to starszy kawaler, że lubi sobie tak zadzwonić i ponawijać? Bo ja takiego miałam. I wyjaśniłam mu, że dla mnie takie rozmowy przez telefon to katorga. Co innego osobiście. Ale ja tak zalatana nie jestem. Może czas na odpoczynek?

      Parafrazując ostatniego papieża i wybraną nauczycielkę 60+: przeproście się/podajcie sobie ręce na zgodę.
      • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 15:59
        Sprawa z kolegą już załatwiona. Nie napisałam tego wątku żeby mnie ktoś po główce głaskał bo serio źle się czuje z tym,że zapomniałam.. ale trudno,stało się i sie nie odstanie. Tak..jestem trochę egoistyczna i uważam,że akurat w dzisiejszych czasach to nic złego. Wiesz..on lubi sobie zadzwonić jak jedzie autem i tak gada mi o wszystkim..potrafi to być nawet dwie h. Bardzo go lubię, ale jak właśnie jestem na urlopie to zazwyczaj nie odbieram telefonów, dlatego napisałam,że zadzwonię później..no ale to później się przesunęło..jak wróciłam to rzuciłam się w wir pracy, sprzątania, meili i te jego telefon jakoś całkowicie mi umknął.
        Ja jestem zwyczajnie zdziwiona jak tutaj dziewczyny skrytykowały mnie i pojechały równo..że arogancka,
        taka owaka (nie znając mnie ani mojego życia, relacji)
        Jestem ciekawa jak większość dziewczyn tutaj odbiera wszystkie telefony, oddzwania zaraz, płaci rachunki regularnie, stawia się wszędzie punktualnie i ochoczo na spotkania, otwiera drzwi komukolwiek jak dzwoni bo wypada, karmi tylko najzdrowszym
        jedzeniem swoje bąbelki i tak dalej.. )

        Przyganiał kociol garnkowi.
        • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 15:59
          A że komuś tam chciało się przeglądać moje wątki.. to w ogóle podziwiamwink
          • turbinkamalinka Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 16:07
            nika_1985 napisała:

            > A że komuś tam chciało się przeglądać moje wątki.. to w ogóle podziwiamwink

            Czasami przeglądam jak chcę do czegoś się odnieść a w większości zwyczajnie nie pamietam nicków. A twój nick kojarzy mi się z postawą "taka jestem, nie będę się naginać" nic nie poradzę. Z jednej strony rozumiem bo w wielu sprawach mam podobnie, w innych nie bo czasami jednak wypadałoby się troszkę ugiąć, bo nie jesteśmy sami we wszechświecie.
            • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 17:06
              Oczywiście,że masz rację,że nie jesteśmy sami we wszechświecie. Zgadzam się z tym. Nie jest tak,że nigdy się nie naginamy, wręcz przeciwnie. Miłej sb
        • danaide2.0 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 17:10
          Czasem mam wrażenie, że tu takie roboty siedzą, które rzeczywiście ogarniają i które tym ogarnianiem budują sobie pomnik.
          Ja z opcji "kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień".
          wink
          No zdarza się. Ja się od kilku tygodni łapię z koleżanką. Mogłaby napisać na whatsappie jak żyje, zamiast po jednej próbie złapania mnie przez telefon (zasnęłam wieczorem) dać se siana. I kto tu się ma obrazić?
        • chatgris01 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 17:38
          Z niezwłocznym nieoddzwanianiem do męczybuły to nawet Cię rozumiem, ale niepłacenia rachunków regularnie oraz stawiania się gdziekolwiek niepunktualnie nawet nie umiem sobie wyobrazić cool
          • danaide2.0 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 18:19
            Akademicki kwadrans w pakiecie z informacją, że możliwe jest opóźnienie? Ja tam taką opcję już dopuszczam.
            • chatgris01 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 18:25
              W pakiecie z informacją jest ok.
      • babcia47 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 16:33
        Poniekąd tez mam taka ocenę kolegi ale tez nie dziwie się ze " strzelił focha" w ten sposób potraktowany za to dziwie się zdziwieniu watkodajki. Gdy ktoś przesadza z kontaktem to mozna to regulować tak jak ty to zrobiłaś. Jednak gdy nic nie wskazuje ze jest uciążliwy i nagle ktos go w ten sposób zlewa to jest to niedopuszczalne i zwyczajnie niegrzeczne. Ja po drugim telefonie bym zaprzestała kolejnych prób 8 poczekała na ewentualne nawiązanie kontaktu przez druga stronę. Skoro dziewczyna dopuściła do takiej poufałości ze czuje się jeszcze w prawie by mieć pretensje to widac na to pozwoliła i sprawiła złudzenie ze jej to nie przeszkadza
    • tania.dorada Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 16:30
      No i teraz nie wiem czy jesteś kolejnym wcieleniem tego samego trolla czy osobą, która go podpuszcza.
      • figa_z_makiem99 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 16:52
        Chrupiąca bułeczka oblegana przez kolegów?
        • nika_1985 Re: Foch o nieodebrane telefony 01.06.24, 17:07
          Eeeeee tam.. jaka tam bułeczka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka