guga74
19.11.04, 08:18
Mój tata jest barzo chory. To rak. Regularnie poddawany jest chemio- i
bioenergioterapii,ale efekty są niezadawalające. Czytałam wiele i słyszałam
na temat vilcacory i mam pytanie. Czy w Waszym bezpośrednim otoczeniu lub
wśród Waszych znajomych jest ktoś, kogo wyleczył ten specyfik lub
przynajmniej porawił samopoczucie i wyniki badań?? Szukamy każdej szansy...
Bardzo mi zależy, czekam na odpowiedzi.