Dodaj do ulubionych

Duszności / SOR

30.07.24, 17:12
Pytam tu, bo macie gigantyczne doświadczenie w sprawach medycznych.
Pytam teraz, bo nie dzieje się (jeszcze) nic poważnego.

Od czwartku jestem chora - zapalenie górnych dróg oddechowych, ale osobie mieszkającej ze mną z takimi samymi objawami podczas wizyty u lekarza wyszedł COVID. Ja u lekarza nie byłam, leczę się tym samym, co moja współlokatorka - działało.

Gorączki już nie mam, został katar i kaszel (odrywa się).

Od wczoraj nie mogę swobodnie odetchnąć pełną piersią, udaje się co którąśtam próbę nabrania powietrza. Oddech mam taki skrócony.
Jest mi słabo, jestem niedotleniona i taka... apatyczna. Odrealniona jakby? Czasami przez głowę przebiegają mi takie "mrówki w szpilkach", sorry za porównanie, nie mogę się wysłowić (brakuje słów, wiem co chcę powiedzieć, ale nie mogę się wygadać), mam opóźnione reakcje. Jestem bardzo słaba.

Czy to są podstawy, by udać się do szpitala?
Celem nie wiem - wykonania RTG klatki, albo głowy, albo nie wiem... martwi mnie ten krótki oddech.

Jeżeli to są podstawy: wzywać karetkę czy jechać samemu na SOR?

Jestem daleka od wzywania pogotowia do byle pierdoły, nie chcę zawracać doopy nikomu. Martwi mnie to oddychanie, jak nie mogę za długo odetchnąć to zaczynam panikować.

Poradźcie coś proszę.
Obserwuj wątek
    • agnes_gray Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:17
      Zgłoś się na nocną opiekę medyczną.

      Zakładam, że nie masz pulsoksymetru, żeby zmierzyć saturację?
    • paola.brunetti Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:17
      Jeśli nie masz w domu pulsoksymetru, to ja bym na Twoim miejscu pojechała na SOR.
      • agnes_gray Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:21
        Na SOR zareagują raczej nerwowo na osobę, która choruje od tygodnia i leczy się na własną rękę.
        • k.messi Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:29
          Nie byłam u lekarza, bo:
          - byłam przekonana, że zaraziłam się od współlokatorki zwykłym przeziębieniem, a to leczę zwykle sama, lekami przeciwgorączkowymi, kroplami do nosa i psikaczem do gardła;
          - kiedy jej wyszedł COVID, dostała od lekarza... paracetamol, hasco sept i krople do nosa, więc nie widziałam potrzeby siedzenia w przychodni z gorączką, żeby otrzymać ten sam zestaw leków, które nawet nie są na receptę;
          - leki, które brałam działały pożądanie na objawy, objawy praktycznie ustąpiły i jak wspomniałam w poście startowym: martwi mnie co innego.

          Nie jestem osobą, która na SOR lata z uderzonym paluszkiem, dlatego najpierw PYTAM społeczność, która może coś doradzić, a że w tym momencie nie umieram, ani się nie duszę, to nie stoję już w blokach startowych przy windzie.

          Nie chcę nikogo "zdenerwować" na SOR, natomiast pozwolę sobie wysnuć przypuszczenie: ludzie pracujący na SOR doskonale wiedzą, jak wygląda procedura dostania się do lekarza pierwszego kontaktu (proszę siedzieć pod gabinetem i pytać, czy doktor przyjmie), nie powinni być więc zdziwieni, że pacjent z bólem gardła i katarem nie idzie od razu do lecznicy.
          • agnes_gray Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:37
            Ja to wszystko rozumiem, zresztą sama akurat mam coś w rodzaju przeziębieniaod tygodnia i dopiero się do lekarza wybieram, po prostu chciałam Cię uświadamić, jak reagują na SORze na takie oświadczenie.

            Najlepiej najpierw udaj się na nocną opiekę medyczną.
            • szeptucha.z.malucha Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:42
              Zdarzało mi się z nocnej wyjść ze skierowaniem do szpitala lub przychodnia dzwoniła po karetkę. Z opinią lekarza taki przypadek był w szpitalu poważniej traktowany - miał wyższy priorytet.
              A jeśli nie było poważnie, to leki zalecone działały.
              Fakt, że łatwiej jest, gdy nocną opiekę lub wyjazdową ma się z prywatnego abonamentu i na godzinę niż długa kolejka w punkcie na NFZ.
          • kk345 Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:40
            k.messi napisała:

            >: ludzie pracujący na SOR doskonale wiedzą, jak wygląda procedura dostania
            > się do lekarza pierwszego kontaktu (proszę siedzieć pod gabinetem i pytać, czy
            > doktor przyjmie), nie powinni być więc zdziwieni, że pacjent z bólem gardła i k
            > atarem nie idzie od razu do lecznicy.

            Gdzie to takie dramaty i dlaczego nie przepiszesz się do innej przychodni? Dłużej niż na wizytę następnego dnia czekałam u rodzinnej tylko w czasie lockdownu🤷🏻‍♀️
            • k.messi Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:45
              Niestety, u nas wszędzie jest tak samo.

              Przychodnia osiedlowa: nie ma miejsc, proszę dzwonić jutro od 7:00. O 7:01, zakładając że ktoś odbierze telefon, nie ma już miejsc na dzisiaj. Ewentualnie pada komunikat, że proszę przyjść i siedzieć pod gabinetem i pytać, czy doktor łaskawie przyjmie.

              W drugiej przychodni osiedlowej ta sama sytuacja, moja współlokatorka właśnie do niej należy.

              Ja należę do przychodni w centrum miasta, tam nawet się nie dodzwonisz, a jak już, to... jak wyżej, plus regularnie składałam tam deklarację przynależności, bo jeżeli przez rok się u nich nie zjawiłam, to automatycznie wykreślali mnie z listy pacjentów 🤡

              Tak więc no... do lekarza nie chodzę.
              Wiem jakie leki na mnie działają i z nich korzystam, zwłaszcza jeśli osoba, z którą mieszkam, z identycznymi objawami nie dostała nawet recepty na coś "mocniejszego".
              • lucjan.czerwony55 Re: Duszności / SOR 30.07.24, 22:24
                To ile jest tych przychodni? 3 na cale miasto? A masz abonament z pracy na jakis "luxmed"?
          • lillyinchains Re: Duszności / SOR 30.07.24, 23:39
            POZ względnie mocna i świąteczna - lekarz osłucha serce i płuca- jak będzie trzeba, wyśle do szpitala.

      • princesswhitewolf Re: Duszności / SOR 30.07.24, 22:35
        >Na SOR zareagują raczej nerwowo na osobę, która choruje od tygodnia i leczy się na własną rękę.

        Przecie nie dlugosc choroby jwst wyznacznikiem pojscia do lekarza, ale objawy.
        • agnes_gray Re: Duszności / SOR 30.07.24, 22:41
          Na SOR mają takie podejście (i pewnie słuszne), że, jak sama nazwa wskazuje, oni są od ratowania - jeśli chorujesz już jakiś czas to masz iść do lekarza w ciągu dnia albo na nocną opiekę medyczną, a nie zajmować ich czas.
    • szeptucha.z.malucha Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:18
      A kontakt z przychodnią? Mocną pomocą lekarską za chwilę?
      • k.messi Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:30
        Dziękuję, nie pomyślałam o nocnej pomocy.
        To chyba nie jest to samo, co SOR? Bo u mnie jest nocna w szpitalu.
        • silenta Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:41
          Nie, nocna pomoc to taki POZ od 18:00 do 7:00-8:00 rano. Jeśli jest w szpitalu to super, w razie gdyby lekarz uznał, że jest potrzeba to od razu przekieruje Cię na SOR lub Izbę Przyjęć.
          • k.messi Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:46
            Dziękuję ❤️
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:29
      Zadzwoń na 112 powiedz, to co tu napisałaś i zapytaj, co masz robić. Może ci przyślą karetkę, zmierzą saturację, dadzą coś na rozszerzenia oskrzeli i zdecydują, czy szpital potrzebny.

      Albo idź na nocną pomoc, ale w sumie to chyba lepiej nie łazić i nie zarażać covidem.
      • k.messi Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:31
        Dziękuję za ten głos. Tak zrobię. Póki co sąsiad przyniesie pulsoksymetr, jeżeli znajdzie w domu.

        Nie chciałam dzwonić na 112, by nie blokować linii.

        Dziękuję Ci za radę.
        • towarzyszka_leila Re: Duszności / SOR 30.07.24, 22:00
          Przestań być taka skromna, bo w niebie nikt Ci za to nie podziękuje. Do lekarzy nie chodzisz, na 112 nie chcesz blokować linii... Litości! Dyspozytorów na 112 jest teraz dużo, nic nikomu nie blokujesz, a uwierz, że ludzie pracujący tam naprawdę rewelacyjnie potrafią ocenić objawy z rozmowy i wiedzą jak pomóc.
          Ale odnośnie płytkiego oddychania- miałam coś takiego przez nerwicę. Może jesteś bardzo zdenerowana tą sytuacją? Pozostałe objawy sugerują powikłany covid. Nie diagnozuję przez neta, tylko sama takie przechodziłam.
        • mania_222 Re: Duszności / SOR 31.07.24, 01:39
          A zrobiłaś sobie test na Covid? Dostępny w każdej aptece.
          • ajr27 Re: Duszności / SOR 31.07.24, 10:34
            Też pewnie nie zrobiła, bo nie chce generować kolejki w aptece wink
    • rozwiane_marzenie Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:33
      Oj, miałam kiedyś podobną sytuację. Po tygodniu, gdy już myślałam, że mam się ku lepszemu, nagle objawy takie, jak opisujesz. I było coraz gorzej, bo przy tym spłyconym oddechu robiło mi się ciemno przed oczami, jak do zemdlenia. I to mrowienie, najpierw tylko głowa, potem doszła ręka i noga. Zadzwoniłam po pogotowie, było coraz gorzej. Dostałam na SORze kroplówki (nawadniającą i jeszcze jakąś, ale już nie pamiętam co) i antybiotyk w tabletkach, który brałam przez kolejne 10dni. Po kroplówkach objawy minęły jak ręką odjął, przynajmniej te, jakby niezwiązane z "przeziębieniem".
      • rozwiane_marzenie Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:35
        Nie czekaj, zadzwoń na 112.
      • chocolate_dog123 Re: Duszności / SOR 30.07.24, 18:06
        Mogło być coś z niedoborem wapnia - tężyczka albo innych elektrolitów. Warto zrobić też panel krzepliwości - duszności mogą być objawem zakrzepicy/ zatoru, co bywa częste po covid - uogólniony stan zapalny śródbłonka naczyniowego. No i na SOR zrobią od razu RTG klatki piersiowej.
    • k.messi Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:57
      Sąsiad przyniósł pulsoksymetr, saturację mam dobrą.
      Nawet jeśli spada - podnosi się po głębszym odetchnięciu.

      Tylko ciężko nabrać pełny oddech... ech, jestem już głupia.
      • silenta Re: Duszności / SOR 30.07.24, 18:00
        Idź na tą nocną pomoc, najwyżej się uspokoisz.
      • agnes_gray Re: Duszności / SOR 30.07.24, 18:00
        Jeśli wszystko byłoby ok, to wg mnie nie powinna spadać.
      • anilorak174 Re: Duszności / SOR 30.07.24, 18:03
        Ja bym jednak poszła na nocną pomoc.
        Uspokoisz się.
    • ichi51e Re: Duszności / SOR 30.07.24, 17:59
      A nie możesz normalnie do Przychodni?
    • aagnes Re: Duszności / SOR 30.07.24, 18:09
      Koniecznie nocna pomoc, dostaniesz pewnie inhalator który pozwoli Ci normalnie oddychać. Wiem o czym mówisz, po covidzie podobnie przechodzę infekcje, niemożność odetchnięcia do końca jest koszmarna, a teraz sama obecność inhalatora w domu jest kojąca.
    • agnes_gray Re: Duszności / SOR 30.07.24, 20:55
      I jak tam autorko? Udało Ci się uzyskać pomóc?
    • k.messi Re: Duszności / SOR 30.07.24, 21:40
      Update sytuacyjny: no więc zrobiłam test na COVID i wyszedł delikatnie różowy paseczek.

      Dzwoniłam na Nocną Opiekę - pani poinformowała mnie, że skoro jest delikatny, to jutro będzie mocniejszy, czyli jest szansa, że to się dopiero rozkręca. Mam zrobić jutro kolejny test. W razie gorszego samopoczucia: SOR, ale moje objawy są "typowe dla COVIDa".

      No więc siedzę sobie, pocę się jak świnia, oddycham 5 razy krótko i raz głębiej, zjadłam tonę masełka czosnkowego na odporność i mam nadzieję, że jednak nie będę musiała dzisiaj jechać na ten SOR, bo zabiję oddechem każdego, kto tam będzie.

      Dziękuję Wam po stokroć za rady! ❤️
      Wiedziałam, że to był dobry trop, by tu napisać.

      A, pani z dyżuru powiedziała mi jeszcze, że jutro jeśli samopoczucie nadal będzie złe, mam prosić po 18:00 na Nocnej o rozmowę z lekarzem, on każe przyjechać, skieruje na badania, zrobimy badania i zobaczymy co we krwi siedzi.

      Echh, jak nie urok to sraczka, ale żebym w złą godzinę nie powiedziała... 🥴
      • agnes_gray Re: Duszności / SOR 30.07.24, 21:48
        Trzymaj się, dobrze, że udało Ci się uzyskać poradę.

        Dużo zdrowia 🤗
        • k.messi Re: Duszności / SOR 31.07.24, 00:09
          😘

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka