asia_i_p Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 08.08.24, 19:57 Dzieci połowicznie - młodsze lat 10, jeszcze sporo do odchowania i nie do końca wiadomo jak z tym odchowaniem będzie. Praca - nie, tu na razie w porządku i u męża i u mnie, zdrowotnie trzeba by się sobą zająć, ale profilaktycznie, nie reaktywnie, czyli jeszcze OK. Niedołężni rodzice - mama męża ma Alzheimera, na razie zajmuje się nią tato męża, czasem trzeba z nią posiedzieć, żeby mógł coś załatwić albo wyskoczyć z nią do lekarza - da się żyć. Jestem zmęczona, czasem bardzo zmęczona, ale depresji nie mam. Choć pewne obawy na przyszłość tak i gdzieś tam w podświadomości się kołaczą wyrzuty sumienia, że w zasadzie to powinnam zostawić prace i zająć się dzieckiem i teściową, ale sobie tłumaczę, że gdyby syn miał kłopoty z usamodzielnieniem się, to nie potrzebuje dodatkowego obciążenia w postaci matki do utrzymaniaa. Jak mnie chandra dopada, to rysuję lub wyrywam się na spacer i jest fajnie. Choć przyznaję, zapytana 10 lat temu jak będzie wyglądało moje życie, spodziewałabym się większej swobody. Odpowiedz Link Zgłoś
bospoltyr Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 10:34 No tak. Mając ok 28 lat mogłam iść na imprezę całonocną, później do pracy i jeszcze na jakiś sport. A mając 40+ po zarwaniu nocy muszę obowiązkowo odespać bo inaczej jestem nie do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
beata.1968 Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 11:54 Odnajduję się częściowo . Przede wszystkim nie czuję się wielką wygraną , dzieci nie mam pracę ciągle jeszcze tak - ale marzę o emeryturze . No i niestety zdrowie nie dopisuje a muszę opiekować się chorującą 80 letnią mamą, więc o korzystaniu z życia tak jakbym chciała ( podróże, kino , teatr , opera) nie ma mowy. Czas dla siebie , wyżebrany , najczęściej przeznaczam na odpoczynek i regenerację sił. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 15:10 Nawet nie chce mi się czytać. Problem ze starymi i niedołężnymi rodzicami ... istnieje. Problem z praca w wieku 50 lat??? A niby dlaczego? Jesteśmy aktywni, właśnie panuję aktywne weekendy do końca października, czas popatrzeć na wyjazd narciarski. Dziecię zaczęło przynosić kasę do domu (z tego oczywiście nic nie mamy, zupełnie nic, bo kasę nadal ciągnie). Jest git. Może do się zmieni jutro, za 5 lat, za 10. Ale żyję tu i teraz i nie będę zamartwiała się na zapas. Przynajmniej dziś. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 09.08.24, 20:45 Jestem 50-, a mąż 50+. Pracę mamy, ale jednocześnie poczucie, że to może być ta ostatnia, czyli już się nie przekwalifikujemy, nowych karier nie porobimy. Objawiają nam się nowe choroby, np. u mnie nadciśnienie. W perspektywie mam niedługo menopauzę, a wtedy też różne rzeczy mogą dojść, jak to w menopauzie. Głowy... głowy jeszcze w miarę okej, prawdziwa depresja nas nie dopada, bardziej jest to "nic mi się nie chce", np. w weekend czy w urlop ("posiedzę w domu, poczytam sobie, serial obejrzę, wyjechać - o nie"). Rodzice mają się dobrze, na szczęście. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 11.08.24, 19:48 Ja akurat chwilowo korzystam z życia A co dalej to jeszcze nie postanowiłam. Okazuje się, że choć to duże szczęście wychowywać i opiekować się malutkimi najpiękniejszymi swoimi w dodatku urodzonymi osobiście istotami...To jednak ogarnięcie ich do dorosłości było mega męczące i wyczerpujące i latami. I ja teraz jakby dużo sobie dla siebie frajdowo zmieniłam i zmieniam nadal i generalnie jest super. Mamy 2 seniorki ok 80 lat. Na razie na chodzie i oby jak najdłużej Mam czas i możliwość by zająć się wreszcie sobą i skupić na sobie. To miłe. Mam poczucie sukcesu. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 11.08.24, 19:50 Chciałabym tylko SAMA być zdrowa jak najdłużej i na chodzie bo ostatni rok był pod tym względem mega kijowy. Ale muzyka wynagradza wszystko. Planuję kolejny rok być już możliwie zdrowa. Choć lepiej nic nie planować bo życie jest nieprzewidywalne Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Zmęczony jak pięćdziesięciolatek 11.08.24, 19:52 Reklamu Miodowej Mydlarni mi się z fajnymi kosmetykami do ciała pokazują...kurczę. mam już czym się smarować ale nawet nazwy są bardzo kuszące i tozpieszczające. Może ulegnę zdrowemu egoizmowi i jednak dokupię słoiczków Odpowiedz Link Zgłoś