braceface
12.10.09, 17:44
no więc mój problem polega na tym ,że..lubię/uwielbiam gwiazdy Disnyea..wiem
niby głupi problem ale jakis jest.
87469464 osób uważa ,że Disney to syf ,że obciach lubić Hannah Montana ,że
obciach ich słuchać ,oglądać ,mieć na tapecie...zawsze bardzo lubiłam
Miley..dokuczali mi z tego powodu.moim rowiesnikom odpowiada tylko hip hop.
aby mi przestali dokuczać ,zaczełam słuchać rocka. słucham go i tylko go on
pół roku jak i nie więcej....lubię te klimaty ..ale jednak nie mogę odnaleźć
się z tą muzykąą ,podoba mi się ,ale nie pasuję do niej..teraz wszystkim
znajomym powiedziałam ,że nienawidze disneya ,wtf co to jest ,dlatego każdy
teraz mysli ,że jestem wyluzowana dziewczyną która słucha sobie scremao. dużo
osób tez na forum mnie..'zmieniło'? pisało ,że to obciach i wgl . że to
żal...ja to lubię..i wgl..teraz się w tym wszystkim pogubiłam.prosze
powiedzcie mi co mam robić ,jak powiedzieć znajomym itp?