Dodaj do ulubionych

Ukrywała mordercę

09.08.24, 15:42
www.fakt.pl/wydarzenia/polska/slask/jacek-jaworek-znalazl-schronienie-u-swojej-chrzestnej/yp74z5v
Jak bardzo słabą mamy policję, skoro morderca od 2021 roku przebywał u najbliższej rodziny, i go nie znaleziono?🤦
Kobiety mi nie jest żal, ukrywała mordercę, mam nadzieję, że jakiś wyrok dostanie.
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 15:46
      Przecież i policja, i nawet cytowany przez ciebie Fakt nie podaje jak długo go ukrywała.
      Ale detektywi forumowi już wiedzą że od 2021. big_grin
      • moni_485 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 15:57
        35wcieniu napisał(a):

        > Przecież i policja, i nawet cytowany przez ciebie Fakt nie podaje jak długo go
        > ukrywała.
        > Ale detektywi forumowi już wiedzą że od 2021. big_grin
        >
        >

        Bo połowa tego forum nie potrafi czytać ze zrozumieniem czyli są funkcjonalnymi analfabetami.
      • 3-mamuska Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:04
        Całkiem możliwe ze ukrywał się dużo później po alacji ,choć takie domy najbliższej rodziny powinny być sprawdzane.
        To pewnie i tak mieli system na ukrycie go w przypadku niespodziewanych gości.
        Mnie bardziej zastanawia to jego niby samobójsto.
        Myśle ze wiecej osob wiedziało i ktoś się go w końcy pozbył. Dziwne dwa strzały przy samobojstwie.
        • bruy-ere Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:48
          Prokuratora ponad wszelką wątpliwość ustaliła, że sam sobie strzelił w głowę - czytałam oświadczenie.
          Myślę, że specjalnie strzelił w tył, żeby rzucić wątpliwości, czy to samobójstwo czy odciągnąć uwagę od ukrywającej go ciotki (że niby ktoś go tam przywiózł i zastrzelił).
    • livia.kalina Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 15:46
      Pomijając, ze temat smutny i poważny to bardzo mnie rozbawiło, ze chrzestna to najbliższa rodzina wink
      • 35wcieniu Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 15:49
        Siostra matki w tym przypadku.
        • livia.kalina Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 15:59
          No to ciocia a nie żadna chrzestna.
          • 35wcieniu Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:03
            No 2 w jednym, niespotykana rzecz.
            • livia.kalina Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:11
              matko, a po bierzmowaniu była? Bo to informacja tej samej wagi co "chrzestna". Dokładnie odwrotnie jak w przypadku informacji, że to siostra matki.
              • mava12 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:18
                >matko, a po bierzmowaniu była? Bo to informacja tej samej wagi co "chrzestna".

                no ale tak samo była ciotką dla tego zabitego brata, tu dodatkowo chrzestną. Matką chrzestną podkreślę. Moze to jednak miało jakieś znaczenie? szczególnie w środowisku wiejskim, wśród starszej jego części.
                Poza wszystkim to czepiasz się, nie wiadomo o co.
          • jkl13 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:22
            A to ciocia nie może być chrzestną?
            Dla mnie chrzestna to najbliższa rodzina, jest to właśnie siostra mojej matki, czyli moja ciocia. I jest mi bliższa niż matka, mam z nią stały, serdeczny kontakt i dziwię się, że kogoś to dziwi.
            • z_lasu Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:06
              Siostra matki - tak, to najbliższa rodzina. Chrzestna - nie, z tego określenia nie wynika stopień pokrewieństwa.
              • mava12 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:23
                >Siostra matki - tak, to najbliższa rodzina. Chrzestna - nie, z tego określenia nie wynika stopień >pokrewieństwa.

                a to zalezy...dla katolików zdaje się jest to "najbliższa rodzina".
                Poza tym nie wyczytałam w artykule, że "chrzestna" i "najbliższa rodzina". Ta informacja pojawila się po tym, jak już padło, że to także siostra matki zabójcy.
                Czepialstwo livii, której artykułu nie chciało się przeczytać.
                • livia.kalina Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:26
                  Z_lasu wyjasniła wszystko literalnie i jaśniej już imo się nie da. Widać, że po prostu chcesz się do mnie przyczepić. Ale jak bardzo ci to do czegoś potrzebne- to proszę bardzo, nie krępuj się.
                • dekoderka Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:11
                  A ty jakiego jesteś wyznania, mava?
              • szeptucha.z.malucha Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 20:17
                To Ci powiem, że można być w równym stopniu ciotką dla dwójki siostrzeńców ale czuć się bardziej odpowiedzialną za chrześniaka, zwłaszcza w bardziej tradycyjnych społecznościach, szczególnie wśród ludzi starszych. Kiedyś właśnie na chrzestnych spoczywał obowiązek zaopiekowania się sierotą. Obserwowałam to w bliskim otoczeniu, że właśnie bycie matką/ojcem chrzestnym zmieniało relację w bycie kimś w rodzaju rodzica zastępczego (i to nie wynikało z wiary, tylko tradycji).
            • turbinkamalinka Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:24
              jkl13 napisała:

              > A to ciocia nie może być chrzestną?
              > Dla mnie chrzestna to najbliższa rodzina, jest to właśnie siostra mojej matki,
              > czyli moja ciocia. I jest mi bliższa niż matka, mam z nią stały, serdeczny kont
              > akt i dziwię się, że kogoś to dziwi.

              Może. Ale z nagówka i piewszej części artykułu wychodzi tak jakby to miało większe znaczenie niż to że ta kobieta była zwyczajnie jego ciotką
            • szmytka1 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 20:46
              A moja chrzestna jest sąsiadka, zupełnie obca osoba.
          • lauren6 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:44
            Dla czytelników Faktu bycie chrzestną najwyraźniej jest ważniejsze od bycia ciotką.
            • iwles Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:32
              lauren6 napisała:

              > Dla czytelników Faktu bycie chrzestną najwyraźniej jest ważniejsze od bycia cio
              > tką.


              Bo to takie chrześcijańskie- ukrywanie mordercy, zupełnie jak ukrywanie pedofila.

      • majenkirr Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 15:51
        Dobrà chrzestnà mu rodzice wybrali😌
        • moni_485 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 15:58
          majenkirr napisała:

          > Dobrà chrzestnà mu rodzice wybrali😌
          >

          A może groził jej śmiercią.
          • majenkirr Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:08
            Przecież ona wychodziła z domu.
            • swinka-morska Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 18:47
              majenkirr napisała:

              > Przecież ona wychodziła z domu.

              Idę o zakład, że taka będzie linia obroni - starsza pani była zastraszana, szantażowana, sparaliżowana strachem nawet wtedy kiedy z domu wychodziła.
      • zanetka.x Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 15:55
        chrzestna musi się zając dzieckiem gdy rodzice biologiczni nie mogą
        • livia.kalina Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:00
          ta tak, chyba, że za wielką kasę sąd kościelny stwierdzi niewazność chrześniactwa wink
        • nojabrina88 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:01
          zanetka.x napisała:

          > chrzestna musi się zając dzieckiem gdy rodzice biologiczni nie mogą

          Buahaha co za brednie
        • heca7 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:01
          zanetka.x napisała:

          > chrzestna musi się zając dzieckiem gdy rodzice biologiczni nie mogą

          Przecież to był stary koń tongue_out
          • lauren6 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:45
            Panbuk by ją skarał za odmówienie schronienia synowi chrzestnemu! A tak pójdzie do nieba w pasiaku, ale z czystą czystą duszą!
        • turbinkamalinka Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:26
          zanetka.x napisała:

          > chrzestna musi się zając dzieckiem gdy rodzice biologiczni nie mogą

          A przepis na to? Bo z tego co się orientuję to rodzice chrzestni mogą zapomnieć o dziecku minut po podpisaniu papierka
          • szeptucha.z.malucha Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 20:51
            Z choinki się urwałaś? Obca Ci jest ludowa tradycja?
            Tak, też widziałam jak matka chrzestna w sporze rodzinnym stanęła po stronie chrześniaka, tylko dlatego, że to chrześniak. I nic to nie miało wspólnego z wiarą.
            A zwyczaj opieki nad chrześniakiem i pomagania mu jest sprzed czasów działania instytucji opiekuńczych. Dlatego często na chrzestnych wybierano osoby majętne i wpływowe i był zwyczaj nieodmawiania. Taki mix ludowi-obrzędowy. A pani urodzona w połowie XX wieku na wsi zatem mocno w tej tradycji wychowana.
            • bromba7777 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 22:09
              My kiedyś sprzedawaliśmy mieszkanie. Kupowal facet po 30. Rozwiedziony o czym poinformowała nas sama z siebie... jego chrzestna, z którą przyszedł na akt notarialny 🤦‍♀️ Dowiedzieliśmy się od niej też, że ex żona to zła kobieta była. Wykorzystała jej chrześniaka. A ona jest tutaj u notariusza z Michałkiem żeby go wesprzeć i żeby go nikt nie oszukał. Z rozmowy wynikało, że nie są ze sobą spokrewnieni. Tylko ona jest chrzestną matką.
              • szeptucha.z.malucha Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 22:20
                Skarb, nie chrzestna😉
                Ale właśnie czasem niektórzy tak po świecku tę funkcję rozumieją.
      • heca7 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 15:59
        Ale ta chrzestna to była jak zrozumiałam siostra jego matki.
        • turbinkamalinka Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:28
          heca7 napisała:

          > Ale ta chrzestna to była jak zrozumiałam siostra jego matki.
          >

          Chodzi o kolejność. Ciotka mogła być najbliższą rodziną ale tu chodzi o to że to że ta kobieta było chrzestną to jakby najważniejsze. Jakby nie można byłonapisać "ciotka ze strony matki"
          • black_magic_women Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 00:52
            A ja na początku znalazłam info, że to "daleka krewana" 😉
    • kanna Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:14
      Strasznie mi żal tej kobiety, cokolwiek by wybrała (odesłanie, ukrycie, zgłoszenie itp.) zawsze poniesie koszty.
    • tt-tka Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:16
      primo - Fakt to takie sobie srednio wiarygodne* zrodlo informacji
      secundo - z tekstu nie wynika, ze od trzech lat siedzial u najblizszej rodziny

      *daleko posunieta kurtuazja
      • brenya78 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:25
        "z tekstu nie wynika, ze od trzech lat siedzial u najblizszej rodziny"

        Policja powinna miec "obstawione" wszystkie miejsca w ktorych mogl sie pojawic i je regularnie monitorowac.
        • lauren6 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:47
          Powinna. Koleś uciekł wymiarowi sprawiedliwości i uniknął kary za swój obrzydliwy czyn. Kpina.
          • yadaxad Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:13
            Jak uniknął kary, jak na forum chce się kary śmierci uważając karę więzienia za za mało.
            • lauren6 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 21:25
              Powinien mieć te 30 lat na przemyślenie tego co zrobił.
    • rozwiane_marzenie Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:38
      A mnie zadziwia, że wszyscy tak łatwo powtarzają jak mantrę "morderca" i widzą tylko jedną stronę kija. Fakt, ten morderca zabił brata i część jego rodziny, ale dlaczego ludzie nagle zapomnieli, jakie piekło wcześniej zgotował Jaworkowi ten brat i jego rodzina. Zapewne część z nas nie wie, jak zachowałaby się na miejscu Jaworka, bo facet był doprowadzony do granic wytrzymałości.
      A może to ten brat był "tym złym" w całej tej rodzinie? Ciotka mogła na swój sposób rozumieć sytuację Jacka i może dlatego mu pomagała? Pamiętajmy, że to byli i są ludzie z wioski, czasami ich mentalność jest "inna", nielogiczna i nie ma nic wspólnego z obowiązującym prawem. Kto mieszka na wiosce ten wie o czym piszę.
      • brenya78 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 16:42
        "Fakt, ten morderca zabił brata i część jego rodziny, ale dlaczego ludzie nagle zapomnieli, jakie piekło wcześniej zgotował Jaworkowi ten brat i jego rodzina. "

        ojprdl. Nie wierze, ze to czytam.
        • rozwiane_marzenie Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:44
          To ja nie wierzę, że można być tak ślepym
      • cegehana Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:06
        To nie bajka, w której występują dobrzy i źli.
      • z_lasu Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:09
        Może dlatego, że mieszkam w wiosce, a nie na, to nie wiem o czym piszesz. Brat mógł być dowolnie zły, w żaden sposób nie tłumaczy to zamordowania dziecka. Nie wiem jakbym się zachowała na miejscu Jaworka, ale na pewno nikogo bym nie mordowała.
        • rozwiane_marzenie Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 18:16
          I jeszcze jedno, słownik języka polskiego:
          "Czy powinno się mówić na wsiach czy we wsiach?
          Wolno i tak, i tak, co więcej – są to wyrażenia jednakowo częste. - Mirosław Bańko, PWN".
          Więc raczej tutaj wyszła z ciebie paniusia miastowa, jak to mówią u mnie NA wsi XD.
      • zolza79 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:41
        Była żona Jacka Jaworska zgłaszała przemoc z jego strony… raczej nie był on chodzącą dobrocią
      • mava12 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:43
        >A może to ten brat był "tym złym" w całej tej rodzinie?

        sprawy sporne załatwia się w sądzie i przez policję, a nie mordując.
        To wydawałoby sie oczywiste.
        Najwyraźniej jednak są ciągle troglodyci, którzy załatwiali to, kiedys, sztachetą, a dziś bronią. I najwyraźniej zaliczasz się do tej kategorii.
        Jacek J, czyli morderca, swięty nie był. Odeszła od niego zona (zapewne z powodu jego dobroci...) a on nie płacił alimentów, dlatego tez wylądował w pace.
        Młodszy wiele lat mieszkał, z rodziną, we Włoszech więc aż tak długo starszemu (mordercy) "piekła" nie urządzał.
        Starszy po wyjściu z paki, nie miał się gdzie podziać więc wrócił na ojcowizne.
        I tak, każdy z synów miał prawo do domu i ziemi po rodzicach tylko to załatwia sie sądownie a nie samosądem.

        Cytat, z opowiesci kuzyna;
        "Tuż przed pandemią straszy z braci znalazł się w Polsce, ale tu spotkał go pech. Trafił za kraty w związku z wyrokiem za uchylanie się od alimentów. Gdy odbył karę i opuścił zakład karny, brat wyciągnął pomocną dłoń.
        Na przełomie 2020 i 2021 roku Janusz zaproponował Jackowi, by się wprowadził do Borowców. Jacek zabrał dobytek i przyjechał do brata. Na początku żyli jak w sielance. Jacek wyjeżdżał z rodziną Janusza na niedzielne obiady do restauracji. Uczestniczył w spotkaniach ze znajomymi Janusza - zrelacjonował "Faktowi" Tomasz Górnicz, kuzyn Jaworków.
        Potem relacje miały się zepsuć. Starszy z Jaworków uznał, że brat jest mu winien coś więcej, niż tylko kąt w rodzinnym domu. To dlatego miała dojść do tragedii."
        • rozwiane_marzenie Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:54
          Skoro cytujesz opowieści kuzyna, to może zacytuj dalej:
          "Jacek zajął pokój po swoim ojcu, w którym do czasu przejazdu wujka urzędował Jakub (†17 l.), starszy syn Janusza. Obecność wujka zza granicy mocno zburzyła uporządkowane życie rodzinne. Sytuacja robiła się napięta. – Jacek po rozmowie z bratem i bratową wprowadził się do kuchni, zwalniając pokój bratankowi. Kupił sobie składne łóżko i tam spał, by nie przeszkadzać rodzinie – opowiada Górnicz."
          "Pod koniec marca znowu do Borowców przybyła policja. Jacek trafił do aresztu z powodu niezapłaconych alimentów. – Był w szoku i przekonany, że to Janusz doniósł policji na niego, by się pozbyć brata – wspomina Górnicz.
          W maju, po dwóch miesiącach odsiadki Jacek Jaworek wyszedł na wolność. – To był inny człowiek. Zhardział – wspomina pan Tomasz. Jaworek nie chciał szukać mieszkania do wynajęcia i postanowił wrócić do Janusza. Przypominał, że dom po rodzicach jest również jego.
          Rodzinne piekiełko przybrało na mocy. Codzienne utarczki z młodszym bratem i bratową, wzajemne utrudnianie życia, zakręcanie wody, wyrzucanie jedzenia, robienie sobie zdjęć, awantury o wszystko. Krzyki i wyzwiska. To była codzienność w domu Jaworków."

          No chyba jednak ten brat nie był takim ideałem jak się komuś wydaje.
          Żeby nie było - Jaworek też nim nie był.
          • turbinkamalinka Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:38
            Obrzydliwe. Należy ci życzyć aby twój brat/siostra/dziecko odstrzeliło kilka osób. Z tobą włącznie
            • rozwiane_marzenie Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:45
              Nie zniżaj się, bo ja też potrafię "czarować". I tobie też życzę oby wszystkie klątwy swiata od dziś na ciebie spadały.
              A artykuł tylko zacytowałam, nie wiem co ci nie pasuje, uspokój się. Od siebie nic nie napisałam.
        • swinka-morska Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 18:52
          mava12 napisała:


          > Cytat, z opowiesci kuzyna;
          > "Tuż przed pandemią straszy z braci znalazł się w Polsce, ale tu spotkał go pec
          > h. Trafił za kraty w związku z wyrokiem za uchylanie się od alimentów.

          No co za pech! Idzie sobie niewinny człowiek ulicą, a tu bach, biorą go do więźnia.
          żenua
      • szare_kolory Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 18:46
        Czy Ty się dobrze czujesz? Zabił 3 osoby. Mieszkał u tej rodziny na krzywy ryj. A przede wszystkim był dorosły. Jak mu było źle,to miał wszelkie możliwości stamtąd wyjść i zacząć żyć na własny rachunek.
        • rozwiane_marzenie Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:34
          Nie żył na krzywy ryj, nie dopisuj sobie faktów, które nie istniały. To był też jego dom, który młodszy brat sobie zawłaszczył. Rozumiesz to? Ciekawe, że ematka zmienia zdanie jak wygodnie. Jeśli ktoś by napisał, że brat zajął wspólny dom po rodzicach, nie dając nic w zamian, to większość ematek napisałaby, że to jest karygodne. A w tym wypadku facetowi, któremu należała się część tego domu - ematka mówi - że powinien "wyjść i zacząć żyć na własny rachunek".
          • iwles Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:39
            rozwiane_marzenie napisała:

            > Nie żył na krzywy ryj, nie dopisuj sobie faktów, które nie istniały. To był też
            > jego dom, który młodszy brat sobie zawłaszczył. Rozumiesz to? Ciekawe, że emat
            > ka zmienia zdanie jak wygodnie. Jeśli ktoś by napisał, że brat zajął wspólny do
            > m po rodzicach, nie dając nic w zamian, to większość ematek napisałaby, że to j
            > est karygodne.


            Nie, wiekszość ematek polecalaby prawnika.

          • turbinkamalinka Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:42
            rozwiane_marzenie napisała:

            > Nie żył na krzywy ryj, nie dopisuj sobie faktów, które nie istniały. To był też
            > jego dom, który młodszy brat sobie zawłaszczył. Rozumiesz to? Ciekawe, że emat
            > ka zmienia zdanie jak wygodnie. Jeśli ktoś by napisał, że brat zajął wspólny do
            > m po rodzicach, nie dając nic w zamian, to większość ematek napisałaby, że to j
            > est karygodne. A w tym wypadku facetowi, któremu należała się część tego domu -
            > ematka mówi - że powinien "wyjść i zacząć żyć na własny rachunek".

            Przestań. Od tego jest sąd. Gdyby dopilnował formalności miałby na to aby mieszkać gdzieś indziej.Co nie miał serca zabrać domu rodzinie a miał aby ich zabić. Jesteś chora
            • rozwiane_marzenie Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:46
              I tu się zgodzę, od tego jest sąd.
              • rozwiane_marzenie Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:57
                Tylko że pamiętajmy, że to był rok 2020/2021 wszystko pozamykane, ludzie siedzieli w domach przez pandemię i nikomu nie było łatwo. Oni powinni przeprowadzić wcześniej podział majątku, tu był błąd. A tak? Nerwy, brak nadziei, brak kasy, brak swojego miejsca, za dużo alkoholu itd. i skończyło się jak się skończyło. Nie ma usprawiedliwienia do morderstwa, tego nie podważam, ale trzeba poznać cały obraz tej sytuacji. Staram się zrozumieć postępowanie tej cioci.
                • iwles Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 20:32

                  Oj, biedny misiu. Wie, że wg prawa należy mu się spadek po rodzicach i jednocześnie nie płaci alimentów, które wg prawa płacić powinien.
                  • rozwiane_marzenie Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 20:58
                    Tak, to jest także naganne w jego postępowaniu. Był ojcem więc powinien płacić, tym bardziej, że podobnież nieźle mu się powodziło zagranicą przed pandemią.
          • szare_kolory Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 20:47
            rozwiane_marzenie napisała:

            > Nie żył na krzywy ryj, nie dopisuj sobie faktów, które nie istniały. To był też
            > jego dom, który młodszy brat sobie zawłaszczył. Rozumiesz to? Ciekawe, że emat
            > ka zmienia zdanie jak wygodnie. Jeśli ktoś by napisał, że brat zajął wspólny do
            > m po rodzicach, nie dając nic w zamian, to większość ematek napisałaby, że to j
            > est karygodne. A w tym wypadku facetowi, któremu należała się część tego domu -
            > ematka mówi - że powinien "wyjść i zacząć żyć na własny rachunek".

            NIC nie jest powodem, żeby zabić brata, jego żonę i dziecko.

            Wyszedł z paki. Nie poszedł tam za odruch dobrego serca, tylko za to, że nie płacił alimentów. Był agresywny i roszczeniowy. Miał władzę w rękach i nogach, mógł pracować i pracował zagranicą. Miał sposobność do odbicia się po tym więzieniu. Podejmował decyzje, jakie podejmował. Ale zabójstwa jest winien sprawca, a nie ofiara. To co Ty uprawiasz jest obrzydliwym zrzucaniem winy na ofiary, rozmywaniem odpowiedzialności i wybielaniem sprawcy. Zastanów się dlaczego tak dobrze rozumiesz bandziora.
        • nieeznaajoomaa Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:47
          szare_kolory napisała:

          > Czy Ty się dobrze czujesz? Zabił 3 osoby. Mieszkał u tej rodziny na krzywy ryj.
          > A przede wszystkim był dorosły. Jak mu było źle,to miał wszelkie możliwości st
          > amtąd wyjść i zacząć żyć na własny rachunek.

          Żyj na własny rachunek nie mając mieszkania i pracy albo dorywczą pracę na czarno, w najlepszym wypadku minimalną ( o ile ktoś by go zatrudnił po wyroku), powodzenia
          • 35wcieniu Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 20:10
            Podobno był budowlańcem. No jasne, w budowlance trzeba przynieść zaświadczenie o niekaralności żeby dostać robotę, wiadomo. big_grin

            Niesamowite wyzwanie żyć z własnej pracy, no doprawdy.
            • nieeznaajoomaa Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 22:07
              35wcieniu napisał(a):

              > Podobno był budowlańcem. No jasne, w budowlance trzeba przynieść zaświadczenie
              > o niekaralności żeby dostać robotę, wiadomo. big_grin
              >
              > Niesamowite wyzwanie żyć z własnej pracy, no doprawdy.
              >

              Tak, żyć z własnej pracy, kiedy nie ma się gdzie mieszkać, to bardzo duże wyzwanie. Zobacz na ceny wynajmu i porównaj z płacą minimalną chociażby
              • alicia033 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 22:30
                nieeznaajoomaa napisał(a):


                > Tak, żyć z własnej pracy, kiedy nie ma się gdzie mieszkać, to bardzo duże wyzwanie.

                No patrz ruska trollico, a jednak miliony dają radę tu tak żyć (w końcu komuś te ematki wynajmują mieszkania, tak?), nikogo przy tym nie zabijając.
              • mgla_jedwabna Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 22:54
                Jakoś potrafił żyć z własnej pracy przez większość tego czasu, gdy się ukrywał.
          • szare_kolory Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 21:00
            nieeznaajoomaa napisał(a):

            > Żyj na własny rachunek nie mając mieszkania i pracy albo dorywczą pracę na czar
            > no, w najlepszym wypadku minimalną ( o ile ktoś by go zatrudnił po wyroku), pow
            > odzenia

            Biedny, biedny miś. Mógł płacić alimenty,wyroku by nie było - to raz. Inni ludzie po wyrokach jakoś żyją. Pracują, utrzymują się; nic nie stało na przeszkodzie; w budowlance KRK nie sprawdzają - to dwa.

            Dyskutujemy o gościu, który zabił brata i jego rodzinę i przeniósł się do ciotki. Dlaczego? Czy wiedział,że to jej przypadnie część tego majątku? No raczej wiedział. Czy ciotką kierowało wyrachowanie, czy może została sterroryzowana czy może uległa wypaczonemu współczuciu, nie wiadomo. Ale dla niego nie ma usprawiedliwienia. Miał wszelkie możliwości mby żyć inaczej.
            • lauren6 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 21:30
              Cały majątek po rodzicach odziedziczył 13 latek, który przeżył masakrę. Nie ciotka.
              • bruy-ere Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 21:33
                I chyba dziecko/dzieci Jacka?
                • bruy-ere Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 21:34
                  bruy-ere napisała:

                  > I chyba dziecko/dzieci Jacka?

                  W sumie to nie wiem, czy miał dzieci - może te alimenty były na wam żonę?
                  • szeptucha.z.malucha Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 21:44
                    Miał dzieci, była o tym mowa tuż po zabójstwie.
              • szare_kolory Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 22:58
                lauren6 napisała:

                > Cały majątek po rodzicach odziedziczył 13 latek, który przeżył masakrę. Nie cio
                > tka.

                13-latek odziedziczył majątek po swoich rodzicach. Ale już co do majątku po jego dziadkach, czyli rodzicach Jacka Jaworka, jeśli nie było testamentu, no to chyba też ma prawo dziedziczyć i ta ciotka. To zresztą są zawiłości, które może niespecjalnie mają teraz znaczenie. A już na pewno nie mają znaczenia dla samego zachowania Jaworka i oceny tegoż.
                • iwles Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:13

                  A ciotka z jakiej racji?
                  Po rodzicach dziedziczyli bracia, a po ich śmierci- ich dzieci.
      • szeptucha.z.malucha Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 20:53
        🤦🏼
      • spirit_of_africa Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 21:35
        Jakie niby piekło? Koles był bezrobotny, brat z rodzina go przygarnęli i tak im się odwdzięczył
        • rb_111222333 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:01
          No nie przygarnęli go, tylko wrócił na ojcowiznę, która w połowie była jego. Z tego co czytałam jego brat przyzwyczaił się do myśli, że to już wszystko jego. Niestety, historia skończyła się tragicznie.
          • premeda Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 09:20
            Chyba nie w połowie, bo tam jeszcze siostra była.
        • wioskowy_glupek Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:13
          Gdzie przygarnęli? To był tak samo jego dom
          • iwles Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:18
            wioskowy_glupek napisała:

            > Gdzie przygarnęli? To był tak samo jego dom
            >


            Ciekawe, czy pamiętał o tym, kiedy trzeba było zrobić remonty, czy płacić rachunki i podatki.

          • spirit_of_africa Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 12:28
            A kto ten dom i wszystko utrzymywał? Niby Jacek który wyszedł z więzienia za niepłacenie alimentów?
    • danaide2.0 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:11
      Może i mamy słabą policję, ale jaką silną polską rodzinę mamy!
      • alpepe Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 17:53
        Bo to RODZINA BOGIEM SILNA.
    • miaumia Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 18:38
      Nie wierzę w ogóle w oficjalną wersję. Sprawa wyjątkowo pogmatwana. Moim zdaniem został zlikwidowany i to nieudolnie, z efektem 'parasamobójstwa'.
      Tak samo nie wierzę, że samobójstwo popełnił 'Rambo' Borys, i jego poprzednik, który też 'sam' skasował psa i dziecko. Tamci coś wiedzieli o niebezpiecznych dla ludzi technologiach i ich skutkach, podobnie Jaworek był niewygodny w mniemaniu pewnych grup nacisku.

      Poza tym nawet gdyby to była nawet obiektywna informacja..
      Ukrywać przestępcę może również osoba zastraszona z bliskiego kręgu rodziny, nie tylko świadoma sytuacji i chętna.

      • swinka-morska Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 18:51
        miaumia napisała:

        > Tak samo nie wierzę, że samobójstwo popełnił 'Rambo' Borys, i jego poprzednik,
        > który też 'sam' skasował psa i dziecko. Tamci coś wiedzieli o niebezpiecznych d
        > la ludzi technologiach i ich skutkach, podobnie Jaworek był niewygodny w mniema
        > niu pewnych grup nacisku.

        Piszesz o tym "Rambo" który był kierowcą w jednostce wojskowej i nigdy nie awansował, bo jego służba była słabo oceniana?
      • iwles Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:27
        miaumia napisała:

        > Nie wierzę w ogóle w oficjalną wersję. Sprawa wyjątkowo pogmatwana.
        > Tak samo nie wierzę, że samobójstwo popełnił 'Rambo' Borys, i jego poprzednik,


        No patrz, a w Boga wierzysz bezrefleksyjnie.


        • miaumia Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 20:01
          Porównujesz Stwórcę do jakiejkolwiek sprawy?
          Bezrefleksyjnie i ubogo duchowo żyją ci, którzy nie wierzą w jakikolwiek Absolut - nie mówię tu o żadnej religii.
      • bruy-ere Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 21:20
        miaumia napisała:

        > Nie wierzę w ogóle w oficjalną wersję. Sprawa wyjątkowo pogmatwana. Moim zdanie
        > m został zlikwidowany i to nieudolnie, z efektem 'parasamobójstwa'.

        Zlikwidowany przez kogo? Przez tę ciotkę, co go ukrywała?
        Nie było na miejscu żadnych śladów osób trzecich.
        Samobójstwo jest już oficjalnie potwierdzone - akurat balistyka sądowa to nie jest żadne rocket science i można ustalić ponad wszelką wątpliwość, czy strzelała ofiara czy ktoś trzeci.
        Facet z domu ciotki poszedł w klapkach paręnaście metrów dalej i zastrzelił się własną bronią.
        Mam nadzieję, że ta ciotka opowie jak było, bo mam wyjątkowe uczulenie na bzdurne teorie spiskowe konsekwentnie ignorujące wszelkie fakty.
    • pupu111 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:23
      Ja uwazam, ze nie powinna dostac, zwłaszcza że to starsza osoba. Jak była bliską rodziną, to chyba powinna byc w ogóle wyłączona z takiej odpowiedzialnosci. Jak w tym kraju jest tylu chrześcijan, to się dziwię, ze ludzie tego nei rozumieja, że ktos np. może i ma prawo wierzyc, ze człowiekowi trzeba wybaczac i kazdy powinien dostac druga szanse, itp
      • turbinkamalinka Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:45
        pupu111 napisał(a):

        > Ja uwazam, ze nie powinna dostac, zwłaszcza że to starsza osoba. Jak była blisk
        > ą rodziną, to chyba powinna byc w ogóle wyłączona z takiej odpowiedzialnosci. J
        > ak w tym kraju jest tylu chrześcijan, to się dziwię, ze ludzie tego nei rozumi
        > eja, że ktos np. może i ma prawo wierzyc, ze człowiekowi trzeba wybaczac i kaz
        > dy powinien dostac druga szanse, itp

        Nie no. Medal jej dać. Jako najbliższej rodzinie to przysługuje odmowa zeznań (nie wiem czy ciotka się do takiej zalicza). ukrywanie mordercy to chyba coś innego
      • elinborg Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 20:30
        Czyli przestępcy mają sobie latać luzem, bo ciocia czy dziadek są chrześcijanami i chcą dać drugą szansę? Mogą sobie chcieć, od wybaczania to są poszkodowani( tu nie żyją), a miejsce mordercy jest w więzieniu. Potem sobie można żywic chrześcijańskie uczucia wobec zwyrola.
        • pupu111 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 21:11
          Raz, że on raczej nie latał luzem, tylko w praktyce był zamkniety, no i ta ciocia go utrzymywała, a nie podatnicy, a dwa zycie nie jest az tak proste. Mozesz sobie uwazac, ze jak ktos zrobi coz złego to jedyną drogą jest trzymanie go w więzieniu do końca życia, ale ktoś może uważac co innego.
          • iwles Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 21:17
            "jak ktos zrobi coz złego"

            Coś złego- to jak ja ci nogę podstawię, a nie zabicie kilku osób.
            • pupu111 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 21:27
              Podstawiając noge, tez możesz kogos zabic. np. potknie się i uderzy głową o chodnik.
              • elinborg Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 22:08
                I to będzie zupełnie to samo, co zabicie brata, bratowej i bratanka, tak?
          • elinborg Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 22:06
            Gdzie był zamknięty?
            Breivika też mogłaby ciocia w piwnicy trzymać?
            Uważać można sobie cokolwiek. Prawo ma chronić obywateli przed przestępcami, w interesie społeczeństwa jest izolowanie morderców. Bo nie mówimy o kradzieży, pobiciu nawet, tylko o MORDERSTWIE. I nic mnie nie obchodzi, że jakaś ciocia, czy inna nawiedzona z sieczką w głowie będzie bredzić o przebaczeniu i uważaniu mordercy trójki osób za osobę godną współczucia. Chodzi o bezpieczeństwo.
            Ciocia nie pomyślała, że biedny morderca może znów zaatakować?
            • pupu111 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 22:23
              Masz myslenie proste, jak budowa cepa. Jak ciotka go trzymała, to tak, widocznie od dawna go dobrze znała, i widac wiedziała, że nie zaatakuje skoro mu tak pomagała. Jest to ciekawe, bo musiała znac te osoby co zgineły i pewnie tez wg niej swięte nie były, bo inaczej by tego nie robiła. Zamordowac czlowieka mozna na rózne sposoby, i nie tylko fizycznie, tez wykończyc psychicznie, itp. Jak ten brat spowodował, że Jaworek znalazł sie w więzieniu za alimenty, to musieli byc bardzo skonflilktowani i pewnie w grę wchodzily jakies bardzo duze żłośliwosci. Czasem w takich sytuacjach o tragedię nietrudno.
              • iwles Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 22:36

                Ojej, biedny misio, niesprawiedliwie poszedł siedzieć za niepłacenie alimentów.

                To skoro chrzestna taką dobra ciocia, to od razu mógł iść do niej mieszkać, prawda?
              • rozwiane_marzenie Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 22:41
                Dzięki za ten wpis, choć jedna logicznie myśląca osoba. Świat nie jest czarno-biały, niektórzy o tym zapominają. Co przecież nie znaczy, że nie potępiamy mordercy.
                • pupu111 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 22:59
                  Ja im dłużej zyję, tym bardziej mam wrażenie, że na świecie jest bardzo duzo złych ludzi, ale to dopiero widac w pewnych sytuacjach, jak np. jakis stan zagrożenia, wtedy ludzie się odsłaniają, jacy naprawde są.
                • elinborg Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:12
                  Tak, porozkminiajmy szarości, gość zabił 3 osoby i zasługuje na zrozumienie, po co prawo i sądy, porozmawiajmy o jego trudnym życiu..
                  Jak bardzo zmienia się podejście, gdy takie ostateczne rzeczy przytrafią się takim zwolenniczkom szarości.
                  • pupu111 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:30
                    Ja rozumiem, że pewnych rzeczy kompletnie nie da sie wybaczyc ani zrozumiec w zaden sposób, np. jakis okrutny zbiorowy gwałt, i tego typu rzeczy, szczególnie te sytuacje, ze ofiara nic nie zawiniła i nie zrobiła przesętpcy. Ale tu sytuacja jest kompletnie inna, bo ten jego akt był prawdopodobnie zemstą, spowodowaną emocjami. Co jest złe, i godne potępienia ale moge zrozumiec przynajmniej, co ta osobą kierowało.
              • elinborg Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:03
                Twoje myślenie zaś obrzydliwe moralnie.
                Skąd wiesz, czy Jaworek nie zastraszył ciotki i ile go "trzymała"?
                Morderstwo, rozumiesz, 3 osób w dodatku,to co innego niż wykańczanie psychiczne. To był dorosły człowiek, miał masę możliwości, żeby rozwiązać problemy.W ten sposób możesz sobie pisać o wszystkich zabojcach- no przecież każdy miał jakiś powód w swoim mniemaniu.

                • elinborg Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:07
                  I jeszcze- na co więzienia! Wsadzamy wszystkich morderców do ciotek na strych, wtedy wszyscy będą bezpieczni i usatysfakcjonowani,gdyż przestępcy nie są na wolności a ciocie realizują chrzescijanską zasadę dawania drugiej szansy!
                • pupu111 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:12
                  Na dzien dwa to by ją mógł zastraszyc i trzymac jako zakładnika, ale nie na lata, i nie bardzo wiem czym miałby ja straszyc.. Jakby go złapano, to przeciez nie było perpsktywy dla niego żeby wyjść szybko z więzienia. Wykańczanie psychiczne, takie z rozmysłem, to dla mnie moze byc gorsze niz zastrzelenie kogos pod względem moralnym, bo taki akt przemocy jest często spowodowany emocjami, a wykańczanie kogos z rozmysłem, długie i powolne, jest jak dla mnie gorsze.
                  • elinborg Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:52
                    Skąd wiesz, ILE mieszkał u tej ciotki?
                    Czym miałby ja straszyć? Że ją zabije, jak go zdradzi na przykład. To starsza osoba, mógł powiedzieć, że dowie się tego przed policją, cokolwiek.
                    Ciekawe, że nie wierzysz w to, że mógł wykańczać psychicznie ciotkę, a bez żadnych dowodów wymyślasz przemoc psychiczną nad Jaworkiem. W piwnicy go trzymali, przywiązanego?
                    Morderstwo ma to do siebie, że jest nieodwracalne. Morderstwo 3 osób, trzech, w tym siedemnastolatka, to nie jest coś, co się robi w emocjach usprawiedliwiających cokolwiek. On ich zastrzelił, wymierzył trzykrotnie i zabił, rozumiesz? Był jeszcze drugi syn, zamknął się w szafie i uciekł potem. Bo byłaby jeszcze jedna ofiara.
                    To że są kłótnie o majątek, złość, wściekłość, nienawisc- żadna z tych emocji nie usprawiedliwia zabójstwa. Jeżeli ktoś nad Jaworkiem się znęcał psychicznie, to tenże mógł się bronić, wyprowadzić, założyć sprawę w sądzie. Ale nie zabijać.
                    • pupu111 Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 00:06
                      Wydaje mi sie kompletnie nieprawdopodobne, żeby ona go tam trzymała bo była zastraszana, policja chyba tez to wie, skoro ją aresztowali. Tak samo jak wysoce nieprawdopodobne jest, zeby on zmieniał miejsca zamieszkania w ciągu tych lat, bo był chyba najbardziej poszukiwaną osobą w kraju, i jakby się choc raz pojawił na ulicy, zostałby ujety.
                      • elinborg Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 00:18
                        Tego na razie nie podają, gdzie się ukrywał i ile. Ciotka jest w areszcie niezależnie od tego czy była zastraszana czy nie, sprawa będzie się toczyć. Jeżeli trzymała go tam z własnej woli przez te lata- tym gorzej dla niej.
                        Na ulicy mógł się nie pojawiać w dzień, można zmienić wygląd, różne rzeczy można robić, żeby uniknąć rozpoznania. Mógł pomagać mu jeszcze ktoś inny, przewozić, zapewniać utrzymanie itd. jest masa różnych możliwości.
                        • pupu111 Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 00:37
                          Tak, na pewno miał mase ludzi chętnych do pomagania za free i ryzykowania wyrokiem więzienia. Jakby wyszedł chocby wieczorem , zwłaszcza w tej miejscowosci gdzie go dobrze znali, to chyba by musial miec na głowie kominiarkę, ale nawet w tym wypadku człowieka czasem mozna rozpoznac po sylwetce czy sposobie chodzenia, jak się go często widzi. I w takiej sytuacji wychodzi się tylko jak trzeba np. po zakupy, teraz wszędzie w sklepach sa kamery, na ulicach tez, a osoba z zakryta twarzą tez zwracałaby uwage.
                          • elinborg Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 00:59
                            Słuchaj, może poczekaj na jakies informacje, co? Bo na razie to wszystko jest możliwe.
                            I ja nie piszę o tym, że w swojej miejscowosci chodził po ulicy. Nie zakładam, jak ty, jednego scenariusza.
                            Może te pomagające osoby myslały tak jak ty, że trzeba dać drugą szansę? Że ofiary są winne, a morderca miał powód, by trzykrotnie (albo więcej) razy pociagnąć za spust? I też twierdziły, że znęcanie psychiczne ( są jakieś dane na ten temat, że miało miejsce?) może być gorsze od zabójstwa? Jeśli ty tak myślisz, dlaczego zakładasz, że inni nie mogą? Jeżeli ciotka mogła, to może byli inni?
                            • pupu111 Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 01:08
                              No mogli, faktycznie, motywy ciotki tez mogły byc jeszcze inne. Tak sobie gadamy, a naprawdę to mało wiadomo. Ale on chyba miał ogromne szczęscie ze się znalazl ktokolwiek. A może to nie do końa szczęście, bo w więzieniu tez było podobno lubiany. Mało wiadomo na pewno.
                            • szeptucha.z.malucha Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 07:54
                              🤦🏼 mieszkańcy sami mówią, że odetchnęli teraz, bo wcześniej się bali. Gość nieprzewidywalny, nie wiadomo kogo jeszcze mógł uznać za wroga.
              • sanyie5 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:04
                Jaworek znalazl się w więzieniu na wlasne zyczenie, nieplacenie alimentow to jego decyzja była czy moze brata?
                Ciotka go dobrze znala i wiedzac ze on posiada broń, mianowala się sądem i postanowila dać mu szansę, spoko.
                • pupu111 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:15
                  A to niepłacenie alimentów to była jakas jego decyzja? Nie czytałam dziesiątki godzin wszystkiego o jego sytuacji, ale z tego co kojarze, mieszkał u rodziny... w kuchni bodajże. To musialo mu się przelewać tyle miał kasy.
                  • iwles Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:19
                    pupu111 napisał(a):

                    > A to niepłacenie alimentów to była jakas jego decyzja?


                    A czyja?



                    • elinborg Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:55
                      No biedaczek kasy nie miał, nie pracował,więc usprawiedliwiony. Dziecko przecież może nie jeść, nie ubierać się, bo tatuś kasy nie ma.
      • sanyie5 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 20:39
        pupu111 napisał(a):

        > Ja uwazam, ze nie powinna dostac, zwłaszcza że to starsza osoba. Jak była blisk
        > ą rodziną, to chyba powinna byc w ogóle wyłączona z takiej odpowiedzialnosci. J
        > ak w tym kraju jest tylu chrześcijan, to się dziwię, ze ludzie tego nei rozumi
        > eja, że ktos np. może i ma prawo wierzyc, ze człowiekowi trzeba wybaczac i kaz
        > dy powinien dostac druga szanse, itp

        Jezusie nazareński 🙈
    • irma223 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 19:58
      Mieć taką ciocię to skarb!
    • rb_111222333 Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:07
      Niestety, ta sprawa bardzo obnaża niemoc polskiej policji. Przez parę lat wodził ich za nos koleś, który zabił w afekcie, czyli bez planu ucieczki i w dodatku bez zaplecza jak jacyś mafiozi. Pod koniec ukrywała go staruszka. Zachodzę też w głowę, co ona sobie myślała - to jednak był morderca jej innego siostrzeńca.
    • katiemorag Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:26
      Czytałam wypowiedź psychologa, że to normalne u kobiet, którym brakuje seksu i męskiej energii. Ta ciotka całe życie była sama, męża alkoholika szybko pogoniła ze swojego życia i nigdy z nikim nie była związana. Kobiety, które długo nie zaznają doświadczenia seksu jak się pojawi jakikolwiek mężczyzna chętny to robią takie głupie rzeczy.
      • iwles Re: Ukrywała mordercę 09.08.24, 23:36

        Tzn uprawiał seks z chrzestną?
      • elinborg Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 00:08
        Ale że co, kobiety bez chłopa w łóżku ukrywają morderców?? I to jest w kategorii "głupie rzeczy"? I w ogóle co to ma do rzeczy biorąc pod uwagę, że Jaworka ukrywała ciotka?
        Coraz zdziwniej i zdziwniej w tym wątku.
        • katiemorag Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 01:00
          Kobiety zakochują się w seryjnych mordercach. Wysyłają im setki listów miłosnych. Biorą śluby z nimi w więzieniu. Te kobiety mają jakieś braki emocjonalne. To nawet nie chodzi o seks. Tutaj podobna sytuacja. Samotna starsza pani platonicznie zakochana w silnym mężczyźnie. Tak zrozumiałam wypowiedź psychologa.
          • babcia47 Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 03:47
            O matko z córką.. ciekawe kogo moja babcia ukrywała bo przeżyła po śmierci dziadka 20 lat a żadnego chlopa na przychodne nir miala. Co prawda dzieckiem byłam w porywach do młodej mężatki gdy odeszła z tego świata ale nie zauważyłam by cnota jej się na mózg rzuciła. Seksualnosc to ważna czesc ludzkiego życia i wywołuje silne emocje ale z tego co wczesniej czytalam to stanowi najwyżej 10% tego co człowieka w życiu zajmuje i wtecz przez inne sprawy zostać przykryta tj nie stanowić dobra pierwszej potrzeby. Fakt ze ostatnio różne media próbują przekonywać ze jest zupełnie inaczej i może coś się zmienia w życiu najnowszych pokoleń ale bez przesady
          • szeptucha.z.malucha Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 07:51
            Sądzę, że to nie ten przypadek. Żadnej męskiej energii, platonicznej miłości i fascynacji.
            Kobitą po prostu miała uczucia matczyne wobec gościa, "mimo wszystko chłopakiem trzeba się zająć"."Głupi, źle zrobił ale w końcu "mlody" zmądrzeje a w ogóle na rodzinę to niesie nie donosi".
            To nie przypadek T.
            Psycholog to też nie wyrocznia.
      • irma223 Re: Ukrywała mordercę 10.08.24, 07:50
        Ten psycholog chyba mało wie o życiu.
        Mam znajomą, która chętnie przygarnia różnych życiowych rozbitków, ale w zamian dostaje pomoc w gospodarstwie.
        I poczucie, że ma ludzi wokół siebie i nie jest sama.
        70+latka nie ma takiej siły fizycznej, jak 50+latek.
        A w omawianym przypadku tutaj doszło poczucie solidarności rodzinnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka