Dodaj do ulubionych

która by chciała

17.11.24, 13:48
Nigdy nie założyc własnej rodziny, tj nie miec swoich dzieci, meza, za to mieć liczną rodzine typu bracia siostry, kuzynostwo i ich dzieci, którym by "ciotkowała", była taka właśnie ulubiona ciocia do zabaw i pomocy?
A zamiast tego mieszkać samotnie, miec swoja pracę , (nie, ze być na utrzymaniu rodziców forver), swoje zainteresowania, koleżanki, słowem robiłaby co chciała, w miare możliwości finansowych i zdrowotnych oczywiscie? Miałaby i robiła to samo co obecnie, tylko bez obecnych dzieci i męza, ex meza, czy partnera, bo ich nigdy w świecie by nie było, nie pojawiliby się?
Obserwuj wątek
    • lajtova Re: która by chciała 17.11.24, 13:55
      Ja bym chciała żeby ta dalsza rodzina nie istniała. Kocham męża i syna. Reszte tzw rodziny traktuję jak obcych ludzi. Dodatkowo tzw rodziny się nie wybiera i z tym się zgadzam. To zbiór nudnych, męczących i często głupich ludzi.
      • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:00
        Czyi odwrotnie. Okejj, ten głos tez się liczy.
      • ponis1990 Re: która by chciała 17.11.24, 15:11
        Zgadzam się. Może nie aż tak drastycznie, że wszyscy są głupi i nudni, ale są już obcy - najblizszy jest mąż, syn, moja mama. Nie mam rodzeństwa ani dziadków. Najbliższa rodzina mi wystarczy i nie chcialabym by ich nie było w zamian za blizszy kontakt z kuzynostwem.
    • homohominilupus Re: która by chciała 17.11.24, 13:56
      Co to za pytanie z d?

      Nie, nie chciałabym żyć bez mojego obecnego partnera, bo jest świetnym facetem i mi z nim dobrze. Z ex mam też dużo dobrych wspomnień.
      Nie chciałabym nikomu ciotkować. Nie mam takiej potrzeby.
    • malia Re: która by chciała 17.11.24, 13:58
      Dziwnie zadane pytanie. Mąż i dziecko jest, więc trudno sobie wyobrazić że ich nie ma. Późno wyszłam za mąż, więc żyłam takim życiem i byłam szczęśliwa, tak jak jestem szczęśliwa i teraz. Ale nie było moim priorytetem, żeby być ulubioną ciocią do zabaw i pomocy
      • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:04
        Właśnie nie dziwne, to pytanie z serii czy jakby było zupełnie inaczej, czy nie byłoby tak dla Wasl lepiej? Czy nie wolałybyscie takiego życia?
        Zamiast własnej rodziny, dzieci kuzynek, braci - byłabyś ciocią. Ewentualnie pomagała w domach dziecka , na wolontariatach etc. Jednocześnie mieszkałabyś sama, pracowała gdzie chce, jezdziła kiedy i gdzie chce na wycieczki - słowem żyła pełnią życia w miare możliwosci fiansowych i zdrowotnychm, mtylko tówoj mąż i dzieci nigdyby nie istnieli w Twoim życiu.

        • malia Re: która by chciała 17.11.24, 14:11
          no to nie, może bym i mogła mieszkać sama, ale bez drugiego warunku, czyli bycia etatową ciocią do pomocy i zabawy. Bo gdybym nie zdecydowała się na dziecko, to by znaczyło, że bym go nie chciała. Po co w takim razie musiałabym zajmować się cudzymi dziećmi?
          • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:22
            malia napisała:

            > no to nie, może bym i mogła mieszkać sama, ale bez drugiego warunku, czyli byci
            > a etatową ciocią do pomocy i zabawy. Bo gdybym nie zdecydowała się na dziecko,
            > to by znaczyło, że bym go nie chciała. Po co w takim razie musiałabym zajmować
            > się cudzymi dziećmi?


            Chodzi o to, że nie zdecysowałabyś , zę nie chcesz dzieci, świadomie, bo nie, nie lubisz ich, nie chcesz, nie masz instynktu. Tu chodzi o sytuacje, ze chcesz mieć własne dzieci, ale nie masz i zamiast tego, zajmujesz się dziecmi siostry, albo wolontariatem w domu dziecka, aby zaspokoic sobie potrzebę posiadania rodziny dzieci, skoro sama jej nie masz.
            Tu pieała jedna laska, chyba 45 letnia, która nie ma rodziny, rozpacza, a dostawała rady, by zatrudniła się na jaki wolontariat, czy pomagała w domu dziecka skoro nie może mieć swoich,
            • malia Re: która by chciała 17.11.24, 14:26
              no to przecież jak jak ktoś chce dziecko, i nie moze go mieć, a jednocześnie sprawia mu przyjemność zabawiania cudzych dzieci, to to robi
              • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:29
                malia napisała:

                > no to przecież jak jak ktoś chce dziecko, i nie moze go mieć, a jednocześnie sp
                > rawia mu przyjemność zabawiania cudzych dzieci, to to robi

                Nie chodzi o zabawianie cudzych dzieci,, Zabawiac cudze dzieci można tez gdy ma się swoje. Dzieci moje i dzieci siostry zabieram na przykład na lody i do parku.

                Chodzi o nie posiadanie własnych dzieci - chyba nie da się tego zastąpic zabawianiem obcych dzieci? A moze się da?
                • arwena_111 Re: która by chciała 17.11.24, 21:13
                  Ale nie ma dzieci bo nie może, czy nie było z kim mieć? Jeśli to drugie- to zależy od instynktu. Ja chciałam mieć dziecko i to nie po 30, bo wtedy według MOJEGO odczucia byłabym za stara.
                  Gdybym nie miała dziecka do 30 - nie wiem czy bym się decydowała.
                  Ale na pewno nie bawiłabym się z cudzymi dziećmi. Bezgranicznie kocham swoje dzieci - do obcych nie mam cierpliwości, nie lubię się bawić, męczą mnie pytania małych dzieci, przerywanie rozmowy dorosłym itd.
          • 3-mamuska Re: która by chciała 17.11.24, 14:25
            Raczej nie chodzi o to aby byc etatowa ciocia na codzień.
            A taka ciocia jak filmach w swieta urodziny od czasu do czasu. Ale taka ciotka kumplem. Ktora ma fajne zycie. Z doskoku jak ma checi pobawic sie w domu wpada do rodzinki.
        • kamin Re: która by chciała 17.11.24, 14:40
          No ale miałyśmy czas i możliwość zdecydować się na takie życie. Nikt mi męża i dzieci na siłę nie wcisnął, sama zdecydowałam, że chcę ich mieć w swoim życiu.
          Z dalszą rodziną relację mam powierzchowne i niech tak zostanie.
          • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:56
            kamin napisał(a):

            > No ale miałyśmy czas i możliwość zdecydować się na takie życie. Nikt mi męża i
            > dzieci na siłę nie wcisnął, sama zdecydowałam, że chcę ich mieć w swoim życiu.
            > Z dalszą rodziną relację mam powierzchowne i niech tak zostanie.

            I tak i nie. Nie masz wpywu na to, kogo poznasz. A może on nie bedzie chciał dzieci? A może będzie chciał, ale nie z Tobą? Albo po paru latach się rozstaniecie, zanim zdecydujecie się na dzieci? A potem zajmie VCi pare lat dochcodzenie do siebie po rozstaniu, potem pare lat szukania kolejnego faceta i nagle masz 40 lat i szanse na ciąże niewielkie?
            Dużo od nas zalezy ale dużo nie zależy. Są osoby, które nie mają rodziny bo tak wyszło, albo takie co nie chciały rodziny, ale tak wyszło, ze maja.
            Ludzie przeceniają swoja moc sprawczą. Wpływ masz na to, jakie studia chcesz kończyć, czy matematyczne czy polonistyke, albo, czy chcesz zakończyc edukacje na liceum. Możesz tez zdecydowac, czy chcesz ufarbować włosy na czarno czy to na blond. ALbo, czy chcesz się uczyć greckiego czy japońskiego. Albo, czy isc do kina czy na siłownie. Na to, czy i jakiego partnera i rodzine bedziesz miec, na to masz wpływ w 50 procentach i albo wyjdzie albo nie wy
            jdzie,
            • kamin Re: która by chciała 17.11.24, 21:06
              Ale na brak małżeństwa i brak dzieci mogłam się zdecydować. Czyli mogłam być w sytuacji opisanej w poście startowym, ale nie chciałam.
    • daniela34 Re: która by chciała 17.11.24, 13:59
      Żadnych licznych dzieci do ciotkowania, zabaw i pomocy nie pragnę.
      Z przyjemnością każde dziecko zwracam w czułe objęcia rodziców po maksymalnie 15 minutach.
      • homohominilupus Re: która by chciała 17.11.24, 14:05
        I tak długo wytrzymujesz!

        Ja, gdy mnie ktoś pyta: chcesz potrzymać mojego dzidziusia wyglądam tak:
        • daniela34 Re: która by chciała 17.11.24, 14:07
          🤣

          Ja ostatnio byłam na chrzcinach. O ile bohater uroczystości ma alurat etap bycia egzemplarzem promocyjnym, o tyle dwie gościnie w wieku 2.5 i 3 lat tak dały czadu, że na hasło "liczne dzieci" mam wysypkę i globusa 😁.
          • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:11
            daniela34 napisała:

            > 🤣
            >
            > Ja ostatnio byłam na chrzcinach. O ile bohater uroczystości ma alurat etap byci
            > a egzemplarzem promocyjnym, o tyle dwie gościnie w wieku 2.5 i 3 lat tak dały c
            > zadu, że na hasło "liczne dzieci" mam wysypkę i globusa 😁.

            Ale nie masz dzieci, więc to pytanie jest bez sensu w twoim przypadku.
            Nycie w alternatywnym swiecie - nigdy dzieci, męza nie miały, dzieci te nigdy się nie pojawiły - czy nie wolałyby takiego scenariusza gdy to nie maja własnej rodziny, to jest partnera, męża, konkubenta i dzieci?
            • chatgris01 Re: która by chciała 17.11.24, 14:16
              No raczej większość z tych, co już mają dzieci, nie wyobraża sobie absolutnie swojego życia bez tych (konkretnych) dzieci, i jest to całkowicie normalne.
              Na to pytanie mogłyby ci ewentualnie odpowiedzieć twierdząco osoby, które żałują, że się zdecydowały na dzieci (ewentualnie nie żałują, ale jest im wszystko jedno).
              • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:18
                Własnie czeka na odpowiedzi takich osób.

                Z drugiej strony sa osoby samotne, co załują , ze nigdy nie założyły rodziny, A brak osób, która założyły rodzinę i teraz żałują , ze ją założyły. Wniosek taki, ze to rodzina jest jednak najważniejsza w życiu.Znaczy sie własna rodzina, nie rodzina brata, kuzynki czy innej cioci.
                • malia Re: która by chciała 17.11.24, 14:39
                  no nawet jak taki wniosek wysnułaś, to co z tego wynika? Czy osoba, która czegoś żałuje w życiu ma się zastrzelić czy jak?
                  Jak nie założyła rodziny i żałuje, to albo niech to teraz nadrobi, albo niech żyje tak, by jej było w tym życiu najwygodniej.
                  Ale - uwaga, uwaga- nie ma jednej recepty dla każdego.
                  Jeden wybierze ciotkowanie a drugi malowanie na szkle.
                  • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:58
                    malia napisała:

                    > no nawet jak taki wniosek wysnułaś, to co z tego wynika? Czy osoba, która czego
                    > ś żałuje w życiu ma się zastrzelić czy jak?
                    > Jak nie założyła rodziny i żałuje, to albo niech to teraz nadrobi, albo niech ż
                    > yje tak, by jej było w tym życiu najwygodniej.
                    > Ale - uwaga, uwaga- nie ma jednej recepty dla każdego.
                    > Jeden wybierze ciotkowanie a drugi malowanie na szkle.

                    Cos tam wybierze, przeciez nie bedzie siedziec przed tv orzez kolejne 40 lat. tylko, ze malowanie nie zastąpi jej posiadania rodziny, a tym bardziej ciotkowanie dzieciom kuzynostwa. Zastrzelić się nie ma o co.
                    jednak takie porady jakie tu padaja sa nietrafione.
                    Głupoty piszą.
                    • malia Re: która by chciała 17.11.24, 15:08
                      piszą takie porady, jakie im się wydają słuszne z ich punktu widzenia, ja bym doradziła znalezienie hobby, ale dla ciebie będzie to głupia rada, ale ok, twojej rady na razie nikt nie widział.
                      Więc niech sobie te osoby kisną w samotności i użalaniu się nad sobą, bo nic, zupełnie nic nie da się zmienić i wszystkie rady są nietrafione
            • daniela34 Re: która by chciała 17.11.24, 14:16
              Homohomini też nie ma 🤷‍♀️
              • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:18
                daniela34 napisała:

                > Homohomini też nie ma 🤷‍♀️
                Nie znam.
                Nie chciałaś, czy tak wyszło?
                • daniela34 Re: która by chciała 17.11.24, 14:23
                  Pytasz mnie czy homini?
                  Jeśli mnie to nie, nie chciałam.
                  Natomiast czy aby na pewno uważasz za dobry pomysł pytanie osoby, której nie znasz o przyczyny bezdzietnosci?
                  Dla mnie to nie jest bolesny temat, więc odpowiadam
                  Ale skąd wiesz czy dla kogoś nie jest.
                  • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:30
                    daniela34 napisała:

                    > Pytasz mnie czy homini?
                    > Jeśli mnie to nie, nie chciałam.
                    > Natomiast czy aby na pewno uważasz za dobry pomysł pytanie osoby, której nie zn
                    > asz o przyczyny bezdzietnosci?
                    > Dla mnie to nie jest bolesny temat, więc odpowiadam
                    > Ale skąd wiesz czy dla kogoś nie jest.

                    Ciebie. Bo co innego jest nie mieć dzieci , gdy sie ich nigdy nie chciało a co innego gdy się chciało, ale nie wyszło i ich nie ma.
                    • daniela34 Re: która by chciała 17.11.24, 14:33
                      Rozumiem. Czyli twoja ciekawosc jest najważniejsza 😀
                      • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:38
                        daniela34 napisała:

                        > Rozumiem. Czyli twoja ciekawosc jest najważniejsza 😀

                        To jest forum, każdy odpowiada na watek, na który chce odpowiadac. Jak nie chce, to przechodzi na inny watek.
                        • daniela34 Re: która by chciała 17.11.24, 14:39
                          Znowu: rozumiem. Uważasz że na forum są inne zasady dobrego wychowania.
                          • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:59
                            daniela34 napisała:

                            > Znowu: rozumiem. Uważasz że na forum są inne zasady dobrego wychowania.
                            Rozumiem. Uważasz, że pochodzę z Bydgoszczy?
                            • daniela34 Re: która by chciała 17.11.24, 15:07
                              Na ten temat nie mam zdania.
                            • bywalec.hoteli Re: która by chciała 17.11.24, 22:01
                              subskrybcja napisała:

                              > daniela34 napisała:
                              >
                              > > Znowu: rozumiem. Uważasz że na forum są inne zasady dobrego wychowania.
                              > Rozumiem. Uważasz, że pochodzę z Bydgoszczy?

                              Subskrybcja, nie daj się strofować byle komu.
                • bywalec.hoteli Re: która by chciała 17.11.24, 14:50
                  Nie znam nikogo kto nie ma dzieci a by się przyznał że nie może albo nie wyszło.
                  • simply_z Re: która by chciała 17.11.24, 14:57
                    A ja znam, i w tych trzech przypadkach, facet miał problem z płodnością.
                  • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 15:00
                    bywalec.hoteli napisał:

                    > Nie znam nikogo kto nie ma dzieci a by się przyznał że nie może albo nie wyszło
                    > .

                    To ja znam pare. Kumpela ze studiów (nie mogą), dwie koleżanki z czasów licealnych (do dzis same, czyli dziecko odpada, bo niby z kim), to tak na szybko.
                  • bywalec.hoteli Re: która by chciała 17.11.24, 15:16
                    Ale znam takich którzy w końcu adoptowali po latach starań albo udało się przez in vitro.
                    Nie jest to nic dziwnego, że ludzie się nie przyznają, jeśli to bolesny dla nich temat, to wolą mówić że nie chcą i uciąć dyskusje.
                    • simply_z Re: która by chciała 17.11.24, 21:02
                      A ja znam takich, którzy nie adoptowaliby, bo w Polsce, większość tych dzieci pochodzi z rodzin dysfunkcyjnych i potem bujaj się z fasem, upośledzeniem umysłowym i innymi atrakcjami.
                  • arthwen Re: która by chciała 19.11.24, 08:22
                    A ja znam, w paru przypadkach znam nawet szczegóły leczenia i ilość prób inseminacji, a potem in vitro.
          • malia Re: która by chciała 17.11.24, 14:13
            co ty, nie chcesz być ciocią do pomocy i zabawy? big_grin
            Na wspomnienie moich siostrzeńców, z którymi musiałam SAMA spędzić 3 pełne dni mam dotychczas koszmary i ataki paniki
            • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:14
              Czyli lepiej miec własne dzieci niż być ciocią do zabawy dzieci kuzynów.
              • chatgris01 Re: która by chciała 17.11.24, 14:17
                Najlepiej dla mnie to nie mieć ŻADNYCH dzieci w otoczeniu cool
                Ale dzieci kuzynów jednak lepsze, bo można się błyskawicznie wymiksować tongue_out
                • snakelilith Re: która by chciała 17.11.24, 14:19
                  chatgris01 napisała:

                  > Najlepiej dla mnie to nie mieć ŻADNYCH dzieci w otoczeniu

                  W ramkę i na ścianę. big_grin
                  • chatgris01 Re: która by chciała 17.11.24, 14:32
                    snakelilith napisała:


                    > W ramkę i na ścianę. big_grin


                    Prawie jak śnieg big_grin (śnieg, oprócz fot, może być też za oknem).
                  • premeda Re: która by chciała 17.11.24, 14:41
                    Ee dzieci są fajne... w telewizji, nieraz mówię jaki fajny bombel i przełączam kanał 😀
                    • arwena_111 Re: która by chciała 17.11.24, 21:42
                      Dzieci są najpiękniejsze jak śpią big_grin. Zwłaszcza cudze.
              • malia Re: która by chciała 17.11.24, 14:31
                jak ktoś chce mieć dziecko to podejmuje starania w tym kierunku. Jak nie może, to jego chcenie czy niechcenie nie ma nic do rzeczy.
                Gdym nie mogła mieć dziecka też bym nie chciała być żadną etatową ciocią.
                • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:32
                  malia napisała:

                  > jak ktoś chce mieć dziecko to podejmuje starania w tym kierunku.

                  Poleciałaś teraz. do tego trzeba dwóch osób. Jak facet nie chce, to kobieta nic nie zrobi.
                  Przeciez nie zrobi sobie dziecka z kimkolwiek z Tindera, którego specjalnie zaprosi do siebie na jędną noc.
                  • chatgris01 Re: która by chciała 17.11.24, 14:37
                    Znam parę kobiet, które bardzo chciały mieć dziecko, a nie udało im się znaleźć partnera do związku, więc zdecydowały się na dziecko samotnie. Zdaje się, że u jednej facet nawet nie wiedział, że został ojcem.
                    • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:38
                      chatgris01 napisała:

                      > Znam parę kobiet, które bardzo chciały mieć dziecko, a nie udało im się znaleźć
                      > partnera do związku, więc zdecydowały się na dziecko samotnie. Zdaje się, że u
                      > jednej facet nawet nie wiedział, że został ojcem.
                      >
                      A dziecko nie zrobiło jej jazdy o to pózniej?
                      • chatgris01 Re: która by chciała 17.11.24, 14:40
                        Nie mam pojęcia, nie znałam ich na tyle blisko.
                      • arabelax Re: która by chciała 17.11.24, 15:16
                        subskrybcja napisała:


                        > >
                        > A dziecko nie zrobiło jej jazdy o to pózniej?

                        dzis robia rozne jazdy mając 2 rodziców 😃
                    • arwena_111 Re: która by chciała 17.11.24, 21:54
                      Też znałam taką babkę. Bardzo chciała mieć dziecko, ale czas leciał a sensownego faceta do stworzenia stałego związku brak. Za to takich na imprezę, romans - miała wielu. Ona miała karierę, była ustawiona finansowo. Stać ją było na samotne macierzyństwo. Facet miał być przystojny i inteligentny, żeby geny były ok. Jak podjęła decyzję - to zaczęła ją realizować - skutecznie big_grin.
                  • malia Re: która by chciała 17.11.24, 14:41
                    znam osobę, która chciała i to zrobiła
              • homohominilupus Re: która by chciała 17.11.24, 16:39
                Tak, oczywiście, nie ma nic pomiędzy.

                Wszystkie bezdzietne lambadziary z tego forum płaczą w ukryciu i dostają napadow histerii po powąchaniu niemowlaka. Wszystkie nie możemy choć bardzo chcemy. Jesteśmy głęboko nieszczęśliwe i niespełnione a w szufladzie szafki nocnej trzymamy miniaturowe buciki.
                Czy teraz droga założycielko wątku już przestaniesz cisnąć?
                Mam dziwne wrażenie że to jest to durne troliszcze zapomnialosie.
                • 35wcieniu Re: która by chciała 17.11.24, 17:09
                  dostają napadow histerii po powąchaniu niemowlaka.

                  W tym akurat cząstka prawdy może być. Wieść niesie ze nawet niektóre matki po powąchaniu cudzego niemowlaka reagują w ten sposób i przestają bredzić o zapachu fiołków. 🤢
                  • arthwen Re: która by chciała 19.11.24, 08:26
                    No wiesz, mi się czasem zdarza być na skraju histerii, jak muszę wąchać dorosłe osoby w komunikacji miejskiej. A raz przesiedziałam całą trasę z nosem w kominie obficie skropionym olejkiem grejpfrutowym, bo inaczej chyba nie udałoby mi się powstrzymać wymiotów.
    • snakelilith Re: która by chciała 17.11.24, 14:18
      Bosze, nie po to zrezygnowałam z dzieci, by ciotkować jakimś obcym. Dzieci mojego brata były fajne przez pół godzinki raz miesiącu, ale też tylko gdy były w dobrym humorze i mogłam się z nimi powygłupiać, w żadnym wypadku pomagać przy codziennych czynnościach.
      Dzieci moich przyjaciółek był dla mnie kompletnie nieinteresujące, jedynie czynnik zawadzający w kontaktach, o co nawet jedna się obraziła i w ematkowej manierze zarzuciła mi, że mój brak entuzjazmu wynika z tego, że jej zazdroszczę. Już nie jest moją przyjaciółką.
      • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:20
        Nie masz dzieci to się nie liczy, bo masz jak chciałaś
        Pytanie do tych, które mają dzieci i rodziny, czy nie myslą, ze bez własnych rodzin, dzieci, byłoby im lepiej?
        Sumując, czy mozliwe jest stwierdzenie (w tajemnicy przed innymi) a po co mi był ten mąż i dzieci, bez nich mi było lepiej. Lepiej się czułam zyjąc sobie samotnie niż z nimi, jak tak zebrac wszystko razem.
        • chatgris01 Re: która by chciała 17.11.24, 14:24
          Ale wiesz, że to też zależy też od tego konkretnego męża i konkretnych dzieci? Męża przynajmniej można sobie samej wybrać (oraz zmienić), ale dzieci to kompletna loteria.
          Niewykluczone, że wiele z kobiet żałujących macierzyństwa, z innym ("łatwiejszym") dzieckiem by nie żałowały.
          • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:31
            chatgris01 napisała:

            > Niewykluczone, że wiele z kobiet żałujących macierzyństwa, z innym ("łatwiejszy
            > m") dzieckiem by nie żałowały.
            >
            Własnie takich przypadków to jst mało. Że ktoś żałuje, ze ma dzieci. No może w jakis skrajnych przypadkach, gdy dziecko okazuje sie być kryminalistą.
            • chatgris01 Re: która by chciała 17.11.24, 14:34
              Wcale nie tak mało, tylko to jest temat tabu i prawie nikt się nie przyznaje (często nawet przed sobą).
              Niemniej, większość nie żałuje.
              • subskrybcja Re: która by chciała 17.11.24, 14:37
                Wiekszosc czyli pewnie 9 n a 10
                A ta ostatnia i tak się nie przyzna.
            • arabelax Re: która by chciała 17.11.24, 15:17
              subskrybcja
              > Własnie takich przypadków to jst mało. Że ktoś żałuje, ze ma dzieci. No może w
              > jakis skrajnych przypadkach, gdy dziecko okazuje sie być kryminalistą.

              robilas jakies statystki? co ci wyszło?
              masz bardzo płytkie myślenie patrząc na te wpisy.

        • kamin Re: która by chciała 17.11.24, 14:44
          Najma/rytuał kiedyś pisała coś takiego. Że lepiej byłoby jej gdyby nie miała dzieci.
          • chatgris01 Re: która by chciała 17.11.24, 14:48
            Z tym, że Najmie to było raczej obojętne, bo z dzieci (tych konkretnych) jest zadowolona.
            BTW, gdzie ona się podziała? Znikła z forum kilka miesięcy temu.
            • primula.alpicola Re: która by chciała 17.11.24, 15:07
              I jeszcze lily, latami pisała jak bardzo córka zniszczyła jej życie.
              Szkoda że lily sobie poszła, ciekawa jestem jak się miewają.
              • malia Re: która by chciała 17.11.24, 15:09
                też mi lily się przypomniała
              • chatgris01 Re: która by chciała 17.11.24, 15:34
                No właśnie, a jakby córka Lily nie była tak podobna w swoich zachowaniach do ojca, to może Lily by nie żałowała (mimo potężnej traumy, jaką zafundował jej eks, jak była w ciąży i jak córka była malutka).
                Ja tam Lily rozumiem w pewnym sensie.
              • 35wcieniu Re: która by chciała 17.11.24, 16:33
                Jak sobie poszła? Przecież zieje frustracją tylko teraz jako Alex coś tam.
                • homohominilupus Re: która by chciała 17.11.24, 16:43
                  Alex vause i ten nick też już zniknął.
                  Po niezłych jazdach które jej tu forum zafundowało, oczywiście z dobrego serca i troski.
                  To było dobre parę miesięcy temu, zapowiedziała że znika i jest w tym konsekwentna.
                  • panna.nasturcja Re: która by chciała 18.11.24, 06:05
                    Nie jest, dwa dni temu pisała w wątku ikoniecikropka i przyznała że czyta forum cały czas.
    • redcharlottex Re: która by chciała 17.11.24, 14:32
      Nie mam dzieci, partner ma małą rodzinę na drugim końcu Polski, ja mam swoją też bardzo niewielką i czasem brakuje właśnie wielu krewnych, wszystko ma swoje plusy i minusy. Ale bez partnera to ja sobie życia nie wyobrażam wink
    • zerlinda Re: która by chciała 17.11.24, 14:44
      Cudze dzieci do ciotkowania zamiast mojego cudnego, mądrego i pięknego syn? Nieee, w życiu. Gdy nie miałam swojego dziecka cudze były dla mnie obojętne. Teraz jest więcej dzieci, które lubie i którym, gdy trzeba, mogę się w jakiś sposób zająć, bo to fajni koledzy mojego dziecka, których bardzo lubię.
      • nenia1 Re: która by chciała 17.11.24, 16:27
        zerlinda napisała:

        > Cudze dzieci do ciotkowania zamiast mojego cudnego, mądrego i pięknego syn? Nie
        > ee, w życiu. Gdy nie miałam swojego dziecka cudze były dla mnie obojętne. Teraz
        > jest więcej dzieci, które lubie i którym, gdy trzeba, mogę się w jakiś sposób
        > zająć, bo to fajni koledzy mojego dziecka, których bardzo lubię.

        o, mogłabym się podpisać. Też wcześniej cudze dzieci mnie nie interesowały, a nawet bywało
        że irytowały, bo "przeszkadzały" w czymś bardzo ważnym co akurat robi dorosłym. Ale wraz z tym jak córka rosła i miała znajomych, pierwsze przyjaźnie w przedszkolu, potem w szkole odkryłam, że cudze dzieci też potrafią być całkiem fajne. Często bardzo kreatywne, szczere, myślące abstrakcyjnie, spontanicznie chętne do wygłupów i zabawy, o wiele bardziej od poukładanych, otorbionych w swoich poglądach dorosłych.
    • simply_z Re: która by chciała 17.11.24, 14:47
      Mam siostrzenicę i bratanice ale to nie są moje dzieci, ani im nie matkuję, co za pomysł w ogóle, że miałyby mi zastąpić własne dzieci. Mam dobry kontakt,lubimy się, czasem gdzieś wychodzimy razem ale to tyle.
    • ekstereso Re: która by chciała 17.11.24, 14:56
      Tez, gdybym nie miała dzieci żadnego intensywnego ciotkowania. Kocham bratanków, ale to zupełnie co innego niż swoje dzieci. Dużo z nimi spędziłam czasu jak byli dziećmi, ale to na zasadzie wymiany opieką. Gdybym nie miała dzieci, tego czasu z nimi byłoby mniej a nie więcej.
      I nie, nie chciałabym mimo mojego umiłowania wolności, życia bez męża i dzieci. Dają mi mega dużo.
    • imponderabilia20 Re: która by chciała 17.11.24, 15:00
      Zapytaj może matki Kajetana Poznańskiego
    • anorektycznazdzira Re: która by chciała 17.11.24, 15:08
      Ale wiesz, że osoby, które nie chciały swojej rodziny to jej nie założyły, a kto chciał ciotkować to sobie ciotkuje? Więc jakby pytanie o to osób, które wybrały posiadanie rodziny jest dość z d.
      Poza tym nie do końca rozumiem czego poza może puszczaniem się nie mogę robić jako żona mojego męża matka moich dzieci? Zatem opowieści, że "mogłabym rozbić co bym chciała", o ile nie chciałabym powyższego, a nie wiem czemu miałabym chcieć, także są z d.
    • karollo26 Re: która by chciała 17.11.24, 15:14
      Zupełnie się nie nadaję do ciotkowania. Jedyne dzieci jakie toleruję to moje własne. W czasach przed dziećmi też nie przepadałam za dziećmi, jakbym nie miała własnych na bank nikomu bym nie ciotkowała.
    • ikonieckropka Re: która by chciała 17.11.24, 15:36
      Och, ta myśl mi ostatnio towarzyszy cały czas.
    • lalkaika Re: która by chciała 17.11.24, 15:49
      Glodna jestem. Hmm zupa czy makaron. Life codzienne rzucania monety/dopóki mamy te monety🐻
      • homohominilupus Re: która by chciała 17.11.24, 16:22
        Srogie piguły 😳
        • 35wcieniu Re: która by chciała 17.11.24, 16:34
          Znowu narąbana pewnie
      • princesswhitewolf Re: która by chciała 17.11.24, 17:45
        Ja bym poszla w kierunku zupy z makaronem by nie bylo dylematu
    • princy-mincy Re: która by chciała 17.11.24, 17:14
      Lubię tylko część dzieci w mojej bliższej i dalszej rodzinie i zdecydowanie wolę własne.
      Więc nie, ja bym nie wolała. Jestem zadowolona z mojego status quo ale ja zawsze chciałam mieć własne dzieci.
      Znam za to dziewczynę, która uwielbia swoich siostrzeńców i bratanków za to sama nigdy nie chciała mieć własnych dzieci.
    • princesswhitewolf Re: która by chciała 17.11.24, 17:44
      Chyba mam deja vu znowu. Byl tu niedawno watek gdzie pewna forumka opowiadala ze jest szczesliwa majac wielka rodzine a nie majac meza. Tak jakby na to nie bylo zezwolenia spolecznego czy cos. Odniosalam wrazenie ze costam sobie racjonalizuje bo po co taki watek w ogole zakladac- kazdy zyje jak chce.
      Wydaje mi sie ze przechodzi jednak jakies tam procesy psychiczne z tym zwiazane i zalozyla kolejny watek wgryzaja .sie temat z innej strony.
      No dobra, to ja jej pomoge:

      Taaaa bardzo ci zazdroscimy, chcialybysmy itd.

      A nie czekaj.... mozna miec i to i to
    • malgosiagosia Re: która by chciała 17.11.24, 21:05
      > Nigdy nie założyc własnej rodziny, tj nie miec swoich dzieci, meza, za to mieć liczną rodzine typu bracia siostry, kuzynostwo i ich dzieci, którym by "ciotkowała", była taka właśnie ulubiona ciocia do zabaw i pomocy?"

      Boze, to jakis koszmar. Nigdy w zyciu.
    • pepsi.only Re: która by chciała 17.11.24, 21:27
      Dalsza rodzina może nie istnieć.

      Jako ciotka świetnie sprawdziłam się przy jednym dzieciaku w rodzinie, mówię czasem na niego synuś wink to jest mi ktoś na serio bliski. Ale reszta rodziny, ba, nawet matka synusia- nie, nie i jeszcze raz nie.
      Znów odmówiłam uczestnictwa w jakimś dziwnym zlocie rodzinnym. Doszło do mnie, że nie mam chęci nikogo tam widzieć, i z nikim nie mam chęci porozmawiać. No i będą wszyscy, tylko nie ja, ale trudno, odmówiłam.
    • kropkacom Re: która by chciała 17.11.24, 22:11
      Mogłabym nie mieć dzieci. Nie wyobrażam sobie nie być z moim mężem. Nawet nie musiałby być mężem. Moglibyśmy żyć na kocia łapę. Pasuje?
    • arthwen Re: która by chciała 17.11.24, 23:12
      Nie, zdecydowanie bym nie chciała. Zawsze chciałam mieć dzieci, w ogóle w liczbie mnogiej, mam jedno, ale za nic tego bym nie oddała. Męża też wink I nie, na "ciotkowaniu" zupełnie mi nie zależy, nie jestem jakoś specjalnie blisko emocjonalnie związana z dziećmi mojego rodzeństwa i nie czuję potrzeby zacieśniania tej relacji.
      Aha - ja robię co chcę, nie potrzebuję do tej "swobody" likwidowania mojej rodziny.
    • madame_edith Re: która by chciała 17.11.24, 23:24
      Lubię wyłącznie moje własne dzieci, więc żadna byłaby ze mnie dobra ciocia. A kuzynów nie uważam za rodzinę, o czym już tu pisałam. Tak więc nie, nie wolałabym tak 😀
    • srubokretka Re: która by chciała 18.11.24, 01:01
      Mam znajomego, ktory jest wolny i swobodny. ma ok 50 i juz sepy kraza wokol jego majatku. Nie , nie chcialabym byc w takiej sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka