Dodaj do ulubionych

Podwyżka w pracy

20.11.24, 11:42
Czy ematka kiedykolwiek prosiła w pracy o podwyżkę sama z siebie? Czy ja dostała i jakich argumentów użyła? (Oczywiście pytanie nie do ematek ''zwierzchniczek'', tylko tych zwyklejszych specjalistek). Czy u Was jak podwyżki to raczej grupowo, dla wszystkich?
Obserwuj wątek
    • kachaa17 Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 11:51
      W obecnym miejscu pracy podwyżki są zbiorowe, raz w roku a w poprzednim były dawane uznaniowo ale nie zdarzyło mi się prosić bo sami dawali. Kiedyś pracowałam w administracji szpitala i stanęłam przed dylematem: podpisać umowę na czas nieokreślony czy odejść. Poprosiłam więc o podwyżkę i nawet dostałam ale dużo mniejszą, po prostu to było nie do przeskoczenia.
    • imponderabilia20 Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 12:04
      I dodatkowe pytanie - czy uzasadniłybyście podwyżkę dla sobie, jednocześnie ''podkopując'' kogoś innego - poprzez porównanie się do niego ze wskazaniem na jego słabsze strony?
      • smoczy_plomien Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 12:08
        Nie. Jeśli jednak miałabym w głowie, że jestem lepsza od kogoś w zespole, to podałabym w czym jestem lepsza, ale bez odniesienia do innych osób. Czyli np powiedziałabym, że u mnie projekty idą sprawnie (a nie, że Dareczkowi się rozwlekają) i że mam świetny kontakt z klientem (a nie, że Bożenka nie odpisywała na maile i ktoś inny musiał przejąć klienta, bo z nią już nie chcieli pracować).
      • arwena_111 Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 14:19
        Proszenie o podwyżkę/awans - tylko wtedy gdy masz gdzie rzeczywiście odejść. Najlepiej działa groźba "rzucenia wypowiedzeniem". Jeżeli będą cię chcieli zatrzymać - dadzą ci co będziesz chciała ( może ciut mniej, ale po negocjacjach i dodając coś innego ) - ale jak nie dadzą - to rzucanie papierami, jak się nie ma nic innego - bez sensu. A nie rzucenie - po uprzednich "groźbach" pokazuje, że twoje słowo nie ma żadnej mocy i można cię traktować jak dziecko. I tak żadnych gróźb nie spełnisz.
        • smoczy_plomien Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 16:44
          Bez sensu. Wg tej logiki, jeśli dobrze mi się pracuje w danym miejscu, to lepiej ryzykować zmianę pracy zamiast po ludzku pogadać o podwyżce?
        • ewka.n Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 17:42
          arwena_111 napisała:

          > Proszenie o podwyżkę/awans - tylko wtedy gdy masz gdzie rzeczywiście odejść.
          > Najlepiej działa groźba "rzucenia wypowiedzeniem".

          Bez sensu. Jeśli już sobie coś znalazłam, to jest to ona za większe pieniądze, choćby dlatego żeby mi zrekompensować korowody w szukaniem i zmianą, z ryzykiem związanym z nowym, nieznanym miejscem pracy itd. A skoro mam już tę nową lepiej płatną pracę, to po co z niej rezygnować i narażać się na januszexową zemstę przy byle okazji za postawienie się i kąsanie pańskiej ręki, która przecież karmi. Przy czym ten typ myślenia wcale nie jest obcy nawet w dużych korpo, bo tam też pracują ludzie i wielki pan "derektor" też potrafi się poczuć obrażony i dotkniętym niedocenianiem resztek z pańskiego stołu. Nawet jeśli przecież nie z jego stołu i mu nie ubędzie smile

      • vivi86 Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 16:01
        Kiepski pomysł. Mów o sobie, nie o kimś.
        • mama-ola Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 20:39
          vivi86 napisał(a):

          > Kiepski pomysł. Mów o sobie, nie o kimś.

          Niby tak. Ale załóżmy, że są dwie osoby z takimi samymi pensjami, z czego jedna ma i dłuższy staż pracy, i więcej umie, i dostaje bardziej odpowiedzialne zadania, i ma więcej obowiązków zaplanowanych na nadchodzące półrocze. Występuje o podwyżkę w duchu: zróżnicujcie nas finansowo, dajcie mi znacznie więcej pieniędzy, ponieważ to, że pracujemy za tę samą pensję, jest niesprawiedliwe.
          I co, nieładnie?
          Dla koleżanki pytam.
          • smoczy_plomien Re: Podwyżka w pracy 21.11.24, 00:33
            To wymaga znajomości pensji innych osób w zespole. Nigdy nie wiedziałam, ile zarabiają inne osoby na tym samym stanowisku, poza jednym bliskim przyjacielem, z którym dzielimy się tą wiedzą od czasów 1.5k netto miesięcznie po dziś dzień.
            • smoczy_plomien Re: Podwyżka w pracy 21.11.24, 00:36
              Acha, i powiem więcej - dzięki temu, że rozmawiamy o kwotach otwarcie to każde z nas nie raz na tym zyskało. A to się okazało, że on jako head działu w znanej firmie zarabia tyle co ja jako mid i po paru miesiącach zmienił firmę, pozostał headem, ale dostał +80% do pensji, a to ja się dowiedziałam, ile u niego w firmie płacą na moim stanowisku i wykorzystałam to do podwyżki u siebie i tak to sobie gra od 15 lat.
              • bywalec.hoteli Re: Podwyżka w pracy 21.11.24, 11:21
                No i bardzo dobrze. Utajnianie wynagrodzeń jest na rękę pracodawcom, którzy po prostu mogą oszukiwać i dyskryminować pracowników na kasie. Dlatego wynagrodzenia powinny być jawne. Swoją drogą nikt nie może Ci zabronić mówić o tym ile zarobiłaś - bo to jest twoja własna kasa.
            • mama-ola Re: Podwyżka w pracy 21.11.24, 07:35
              > To wymaga znajomości pensji innych osób
              > w zespole.

              Z mojej wypowiedzi wynikało, że znam.
              Pytałam, czy to nieładnie podczas uzasadniania podwyżki porównać się z inną osobą na swoją korzyść.
    • smoczy_plomien Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 12:05
      90% moich podwyżek było na moje żądanie. Dwa razy dostałam podwyżkę bez mojej ingerencji - raz było to automatycznie dla wszystkich po wprowadzeniu "nowego ładu" i na fali inflacji, a drugi raz szefowa powiedziała, że dostała większy budżet na zespół do własnego rozdysponowania i daje mi +xxxxzł. Z kolei u mojego męża są automatyczne podwyżki co roku, około +kilka % (informatyk, więc te kilka % to zwykle ok. 1-2k). Można też samemu wnioskować, ale chyba nigdy tego nie robił. Raz jak z jego małego zespołu zwolniły się w krótkim czasie 3 osoby, to dostał sporą dodatkową podwyżkę, żeby im też nie uciekł smile

      Co do otoczki, to oczywiście nie ma co prosić zbyt często wink Fajnie, jakby było poprzedzone jakimś osiągnięciem typu certyfikat albo ukończeniem dużego projektu, a minimum to żeby nie było jakichś fakapów w ostatnim czasie. Argumentacja różna: ostatnio wyczułam, że mam dobrą passę, że przełożona mnie ceni (to chyba w sumie najważniejsze, bo to jest osoba, która musi poprzeć mój wniosek) i powiedziałam, że dostałam ofertę z zewnątrz, której co prawda nie zamierzam przyjąć, bo tu mi się dobrze pracuje, ale czułabym się w pełni usatysfakcjonowana wiedząc, że tu gdzie jestem, zarabiam tyle, ile faktycznie mogę. I dostałam +5k xD
      • bywalec.hoteli Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 13:39
        Super, gratuluję! 5k w jednej podwyżce - fiu, fiu! smile. Branża IT?
      • imponderabilia20 Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 14:08
        I mając łącznie kilkadziesiąt tysięcy dochodu bierzecie kredyty (zachowałam się pierwszy raz jak typowa ematka i sprawdziłam archiwalne wątki).

        • hanusinamama Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 14:26
          Ale co cię w sumie dziwi?
          • imponderabilia20 Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 14:30
            No fakt, że ktoś ''traci'' kasę. No chyba, że kupuje przysłowiowe pałace to byłoby uzasadnione. Ale zapewnienie sobie godnego bytu już nie (oczywiście przy rozsądnym w gospodarowaniu wpływami o deklarowanej wysokości). Ale ja jestem z rodziny, w której nigdy się kredytów nie brało, więc to moja perspektywa.
            • hanusinamama Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 15:01
              NO patrz, inni kredyty biorą , tracą na tym tyle ze mają np.mieszania z wynajmu których mają kasę. Co zrobisz? Nie zabronisz ludziom "tracić" kasy.
        • smoczy_plomien Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 16:47
          Oczywiście. Po pierwsze nie zawsze zarabiałam tyle co dziś. Po drugie, co miałabym zrobić z 200-300k na koncie? No ja wolę kupić z kredytem mieszkanie za 600-800k, spłacić w 3-5 lat, a ono w tym czasie zdrożeje o 30% (licząc łagodnie, bo ostatnie lata to był sporo większy wzrost).
          • bywalec.hoteli Re: Podwyżka w pracy 21.11.24, 11:37
            Poza tym tam gdzie wysokie zarobki, to często też wysokie ceny nieruchomości i wysokie koszty życia. Mało kto może sobie pozwolić na zakup nieruchomości za gotówkę z zaoszczędzonych pensji.
            • imponderabilia20 Re: Podwyżka w pracy 21.11.24, 11:52
              No właśnie ja znam trochę ludzi, którzy zarabiają normalnie a byli w stanie zarobić na mieszkanie w sporej części za gotówkę lub całkiem za gotówkę. Dlatego zawsze dziwią mnie ci ludzi zarabiający po kilkadziesiąt tys. i pchający się w kredyty, gdzie to i stres i ryzyko bo nigdy nie wiesz co cię spotka.
              • hanusinamama Re: Podwyżka w pracy 21.11.24, 13:03
                Serio? Zarabiający normalnie mają do dyspocyzji 600 tysięcy gotówki na mieszkanie...
                • imponderabilia20 Re: Podwyżka w pracy 21.11.24, 14:05
                  Tak hanusina. Sama mieszkam w takim mieszkaniu - za gotówke, w centrum wielkiego miasta. Mam kochanych rodziców po prostu. A twoje dzieci dostaną po tym mitycznym mieszkaniu - ale z kredytem😂😂🤦🤦
                  • smoczy_plomien Re: Podwyżka w pracy 21.11.24, 14:12
                    W sensie gardzisz ludzmi, którzy biorą kredyty, bo Tobie rodzice zasponsorowali lokum? Acha.
              • bywalec.hoteli Re: Podwyżka w pracy 21.11.24, 15:48
                imponderabilia20 napisała:

                > No właśnie ja znam trochę ludzi, którzy zarabiają normalnie a byli w stanie zar
                > obić na mieszkanie w sporej części za gotówkę lub całkiem za gotówkę.

                Całkiem za gotówkę: Musieli mieć jakieś dodatkowe źródło typu spadek albo darowiznę.
                W sportej części za gotówkę: czyli jednak na kredyt?
      • lauren6 Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 17:49
        > 90% moich podwyżek było na moje żądanie. Dwa razy dostałam podwyżkę bez mojej ingerencji - raz było to automatycznie dla wszystkich

        U mnie to samo. Były takie podwyżki dla wszystkich z automatu. Całą resztę sama sobie musiałam wychodzić. Pracodawcy najwyraźniej wychodzą z założenia, że jeśli pracownik nie upomina się o podwyżkę to inflacja mu nie straszna i jest zadowolony z tego co ma.
    • primula.alpicola Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 12:29
      W mojej branży o podwyżki proszą związki zawodowe, z różnym skutkiem.
      W styczniu chyba będzie podwyżka o 5% ?
    • jkl13 Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 12:43
      Co kilka lat są podwyżki ustawowe, raczej groszowe (budżetówka).
      Sama kilkukrotnie prosiłam, bezpośredni przełożony zawsze popierał wniosek, główny prezes już różnie. Czasem się udawało, czasem nie, tak 50/50.
      Najlepszy był ostatni wniosek o podwyżkę, złożyłam z kolegą, mamy to samo stanowisko i jedynie my je mamy w całej firmie, pracujemy też tutaj najdłużej. Złożyliśmy wniosek o podwyżkę do maksymalnego wynagrodzenia dopuszczonego na naszym stanowisku (mamy wynagrodzenie regulowane ustawowo). Wniosek został zaakceptowany, oboje dostaliśmy na piśmie laurki od prezesa, jakimi to wspaniałymi i niezastąpionymi pracownikami jesteśmy, ale kasy w budżecie nie ma, więc podwyżki de facto też nie ma smile Ale jak tylko będzie kasa... wink
    • kropkacom Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 12:49
      Nigdy nie prosiłam. W poprzedniej, po okresie próbnym, dostałam komplet premii. Potem z podpisaniem umowy na czas nieokreślony podwyżkę. W obecnej na początku roku dostali wszyscy więcej.
    • magamaja Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 14:23
      Prosiłam, owszem. W aktualnej pracy raz szefowa powiedziała jakie wymogi formalne muszę spełnić, żeby dostać podwyżkę, raz dała bez niczego. Ale ja ją cały czas urabiałam na 1:1 i powtarzałam, że liczę na podwyżkę przy okazji oceny okresowej. Argumentowałam wyjątkowym zadowoleniem klienta ze współpracy ze mną, nowymi certyfikatami, stażem.
      Największą podwyżkę sami z siebie zaproponowali w dawnej pracy, kiedy wręczyłam wypowiedzenie.
    • volta2 Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 14:40
      u mnie grupowo, dla wszystkich, wskaźniki, mnożniki, siatki itp. sama z siebie nigdy nie negocjuję, nie pracuję dla pieniędzy. zresztą najczęściej w ogóle nie pracuję, ale jeśli już, to jw.
    • ministra_prawdy Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 15:06
      Zawsze sama z siebie, inaczej bym się nie doczekała. Natomiast w tym roku pierwszy raz od kilkunastu lat, jak tu pracuję, szefuniu sam z siebie rzuciła kaską tongue_out
      Niemniej w lepszych czasach, czyli za czasów krwiożerczego kapitalizmu i braku minimalnej pensji w wysokości średniej, potrafili rzucić nieprzyzwoicie wysokimi premiami kwartalnymi, przez kilka lat było eldorado, ale przyszła sprawiedliwość społeczna i się skończyło skapywanie.
    • kaki11 Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 15:08
      W obecnej pracy z zasady podwyżki dostajemy wszyscy razem, o ustalonej wysokości, ale czasem można sobie wynegocjować trochę więcej. W tym roku tak zrobiłam. Nie o jakąś super kwotę, ale i tak się cieszę. W poprzednich pracach 2 razy mi się zdarzyło- raz podwyżkę dostałam, raz odeszłam z powodu, że nie dostałam.
    • feldmarszalek.duda Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 15:18
      Tak. Prosiłam nie raz, zwykle z powodzeniem. A jak bez powodzenia to szefostwo się tłumaczyło, dlaczego nie i obiecywało, w jakiej perspektywie będzie.
      U nas są różne podwyżki, np. z jednego tytułu trzeba wyczuć klimat, czy szef szefów akurat ma melodię do podpisywania, czy nie i tylko jeśli ma składać wniosek (taki mega formalny, z opisem swoich świetlanych dokonań i masą pieczątek).
    • cottonrose Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 16:56
      W mojej branzy i typie pracy podwyzki sa zwykle z automatu, malo negocjowalne. Podwyzka zwykle wiaze sie z awansem.
      Jak uwazalam, ze wykonuje prace powyzej mojego poziomu to robilam liste co robie i jaka funkcja temu odpowiada no i wnosilam o "urealnienie stanowiska"
      Dzialalo.
    • wrotek0 Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 19:53
      Jako zwierzchniczka mierzę się z prośbami o podwyżki, ale tylko od jednej osoby z 5-osobowego zespołu. Takiej, która najsłabiej pracuje i ma najniższą pensję. Zwolnić nie mogę, na podwyżkę szans nie widzę i tak się męczymy.
      • imponderabilia20 Re: Podwyżka w pracy 20.11.24, 20:22
        No właśnie u nas też tak jest, stąd ten wątek.
      • taki-sobie-nick Re: Podwyżka w pracy 21.11.24, 01:47
        Może popracowałaby lepiej za większe pieniądze?
    • pepsi.only Re: Podwyżka w pracy 21.11.24, 13:33
      Poprosiłam raz.
      Wtedy zrobiłam całkiem spory skok, jeśli chodzi o kompetencje. Wiedziałam też ile mniej więcej zarabiają pozostali moi współpracownicy.
      I o ile początkowo godziłam sie na niższą pensję, to kiedy juz wdrożyłam się i podniosłam kwalifikacje, to miałam argumenty by rozmawiać z pracodawcą o pieniądzach.
      I żadnego analizowania, kto ile zarabia, i dlaczego ja tyle nie zarabiam co oni. Przeciwnie, mówiłam wyłącznie o sobie, a o kolegach nie wspominałam nawet, bo i po co.
      Podwyżkę dostałam (choć nie tak dużą, jak chciałam wink ).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka