Dodaj do ulubionych

"Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł...

29.11.24, 00:22

i zakłada je sto razy, ma to sens. A gdy kupuje za 100 zł i wkłada do szafy, sensu to nie ma"

Promocje i przeceny napędzają często niepotrzebną konsumpcję, zwłaszcza jeżeli ktoś nie ma pewnej dyscypliny. Ludzie kupują, bo jest tanio. Być może poszliśmy za daleko, jeżeli chodzi o cenę odzieży, ponieważ co do zasady to nie powinny być produkty jednorazowe - mówi Rafał Reif, partner EY Polska, ekspert ds. handlu.

A to nie jest tak, że niska jakość ubrań bierze się po prostu z tego, że klienci są teraz bardzo mocno wrażliwi na cenę i gdyby robić ubrania dobrej jakości, to by były zwyczajnie za drogie?

- Ten kij ma dwa końce. To prawda, że wrażliwość cenowa konsumenta jest bardzo istotna. Ale powstaje też pytanie, czy poziom cenowy ubrań nie poszedł trochę za daleko. W tym momencie może pan kupić koszulkę w cenie kawy.
Nawet taniej chyba.

- To prawda, zwłaszcza że kawa w kawiarniach ostatnio bardzo mocno podrożała. Pytanie, czy te proporcje nie zostały zachwiane? Przecież podrożały surowce, wełna, bawełna. Mamy zmiany klimatu. Są powodzie w Indiach czy w Bangladeszu, a później susze nawiedzające pola bawełny. Koszt surowca rośnie i będzie rósł. Firmy szukają tańszych alternatyw, albo robią ubrania ze słabszych materiałów. Koszulka, poza wyglądem, ma też gramaturę, która decyduje o jakości. Czyli daną koszulkę może pan zrobić, mówiąc wprost, cieńszą lub grubszą, co przekłada się oczywiście na jakość i długość użytkowania.
Taniej już nie powinno być.

- Być może nawet poszliśmy za daleko, jeżeli chodzi o cenę odzieży, ponieważ co do zasady to nie powinien być produkt jednorazowy. To nie jest coś, z czego korzystamy i wyrzucamy.
Ale tak jest teraz. Inwazja chińskich platform sprzedażowych Shein i Temu się na tym opiera. Primark też działa na tej zasadzie.

- Jeżeli pan zrobi milion białych t-shirtów, albo czarnych czy zielonych, zakontraktuje to w odpowiedni sposób, zautomatyzuje logistykę, ustalając, że przewozi wielkie kontenery tych koszulek, to - ze względu na skalę zamówienia - jednostkowy koszt takiego produktu można obniżyć do pewnego, nawet bardzo niskiego poziomu.

Ale nie da się tego robić na całej ofercie. Wtedy, tak jak mówiłem, niska cena musi być kosztem jakości.


Więcej tu:

wyborcza.biz/biznes/7,147743,31497127,jak-ktos-kupuje-ubranie-za-1000-zl-i-zaklada-sto-razy-to-ma.html

Z pozdrowieniami na black friday i do przemyślenia.

Od osoby, która na temacie chcąc nie chcąc zjadła zęby i która na BF kupuje co najwyżej prenumeratę roczną wyborczej, mając świadomość, że i tak przepłaciła, ale i niech tam, dla wyborczej.biz się opłaca
Obserwuj wątek
    • kropkaa Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 00:54
      Jak najbardziej zgadzam się, tylko nieśmiało zauważam, że wydać 1000 zł na ubranie, to dla partnera z tzw. wielkiej czwórki wydatek, którego pewnie nie zauważa. Natomiast jest masa ludzi, dla których jest to kwota nie do zaakceptowania.
      Pomijając, iż wydanie tego tysiaka nie gwarantuje niestety wysokiej jakości.
      • nick_z_desperacji2 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 01:35
        No więc właśnie. Nie znam nikogo, kogo stać na ubrania za 1000, a kupuje za sto. I uprzedzając nikogo, kto by w jednym miesiącu wydawał 1000 na stertę ciuchów z sieciówek. Bo to nie jest tak, że tą jedną bluzeczką obskoczysz wszystkie potrzeby. Żeby przejść na drogie ciuchy trzeba na starcie zainwestować sporą sumę, plus liczyć się z tym, że starcia z solonym błotem lepsze spodnie też mogą nie przeżyć. Pomijam już, że ta osoba ma chyba ogólnie małe pojęcie o rzeczach "dla śmiertelników", między bluzką za 30zł, a za tysiąc jest morze możliwości, któremu bliżej do 100 niż 1000 i jest sensownej jakości. A założenie, że ktoś, kogo stać na drogą bluzeczkę założy ją 100 razy samo w sobie jest optymistyczne.
        • chromatic Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 07:02
          Dokładnie, nie trzeba kupować za tysiąc złotych. Jak kupuje t-shirty dla siebie czy dla rodziny to najpierw je macam. Czuć od razu że te najtańsze są najcieńsze. Ale dla nastolatka wystarczy zapłacić 60-80 zł za t-shirt i może nosić długi czas i nic się nie odkształca, szwy są proste, nadruki nie schodzą.
      • conena Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:52
        kropkaa napisała:

        > Jak najbardziej zgadzam się, tylko nieśmiało zauważam, że wydać 1000 zł na ubra
        > nie, to dla partnera z tzw. wielkiej czwórki wydatek, którego pewnie nie zauważ
        > a. Natomiast jest masa ludzi, dla których jest to kwota nie do zaakceptowania.
        > Pomijając, iż wydanie tego tysiaka nie gwarantuje niestety wysokiej jakości.


        dokładnie to samo chciałam napisać. partner z iłaja w tym kontekście... big_grin big_grin big_grin
    • trampki-w-kwiatki Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 06:16
      No cóż, ja jestem na tyle biedna, że kupuję te tanie rzeczy i w nich chodzę. A na black friday poluję na hotele i bilety na wydarzenia.
      • towarzyszka_leila Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 16:04
        Jeśli stać Cię na hotele i bilety na wydarzenia, to nie jesteś biedna.
        • shule_aroon Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 19:14
          towarzyszka_leila napisała:

          > Jeśli stać Cię na hotele i bilety na wydarzenia, to nie jesteś biedna.


          Można miec inne priorytety i kupować z drugiej ręki rzeczy z bdb składem. Bo przy zakupach w pełnej cenie zostanie mniej pieniędzy na to co faktycznie cieszy.
    • nellamari Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 07:18
      BF to dobra okazja, żeby nabyć normalne ciuchy w niższej cenie, właśnie wciągnęłam 3 pary levisów bootcut w miłej dla oka cenie ( jasne na lato, granatowe na codzień i all black do pracy) moje dżinsowe zapotrzebowanie na kolejny rok zostało zaspokojone. Buty dla dzieci rozmiary +1 i +2. Bilety na nocny prom do Irlandii w wypasionej kabinie.

      Teraz czaję się na lodówkę, bo obecna ma 16 lat i coś czuję, że niebawem wyzionie ducha.

      Jak zawsze w tym temacie - kupować to, czego realnie potrzebujemy. Tyle i aż tyle.
      • pepsi.only Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:18
        Uważaj, bo z lodówkami bywa różnie, jak i z pralkami.

        Kilka lat temu planowaliśmy zrobić remont łazienki, i zrobiliśmy kosztorys. Mam przed sobą excela, więc było tak:
        Nowa pralka wg kosztorysu, konkretny model który nas interesował, na przełomie września i października, stał w sklepach za 1200zł.
        Remont zaczęliśmy na pocz. listopada, i z zakupem tej pralki wstrzymaliśmy się we wrześniu, bo nie było nawet gdzie jej postawić, bo wszędzie remont się rozlazł. (tzw pełzający remont wink )
        Jak przyszło co do czego, a zbiegło się to z BF, ten "nasz" model kosztował 1500zł, i miał wielką naklejkę "BF promocja" uncertain Nie masz pojęcia jaka byłam zła. Ostatecznie kupiliśmy zupełnie innej marki pralkę za 1400zł. uncertain
      • conena Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:06
        nellamari napisała:


        > Bilety na nocny prom do Irla
        > ndii w wypasionej kabinie.
        >

        powiesz więcej? byłabym na maksa zainteresowana, jakoś kompletnie nie kojarzyłam, że do irl mozna promem.
    • dreg13 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 08:01
      Gdy ktoś kupuje, kupuje i suszy w suszarce…

      Nie wiem, co ze mną, moim mężem i z moimi dziećmi nie tak, ale czy kupimy za 1000 zł (nie kupujemy) czy za 100, to służy nam tak długo, że nie wiadomo co z tym robić.
      Czy to sprzed 20-30 lat (tak, mam takie), czy z tamtego roku - moje ubrania zawsze wyglądają świetnie. A już mojej psiapsi jak szmaty, dokładnie te same (czasem kupujemy coś razem, kupowałyśmy też lata temu).

      Raczej nie uderzam w szybkomodę, bo to już na starcie wygląda zle, ale też nie wchodzę w drogomodę.

      Tylko ja piorę i rozwieszam. Suszę jedynie ręczniki, majtki i skarpetki. A moja psiapsia wszystko do suszarki, która podobno nie niszczy. No ja widzę, że niszczy, bo właśnie mam porównanie.
      • hanusinamama Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:10
        Suszę w suszarce i nie zauważyłam aby mi się ubrania niszczyły. Nie kupuję dużo.
        Natomiast widzę zdecydowaną różnicę w jakości ubrań. Po starszej mam ciuchy dla młodszej i takie bluzy z reserved 8-10 lat temu zdecydowanie lepszej jakości były. Młodsza nosi dzisiaj i się nie babolą, nowe kupione się babolą
      • runny.babbit Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:45
        To nie jest kwestia suszarki. Wszystko suszę tradycyjnie, a i tak obserwuję stałe pogarszającą się jakość ubrań. Plamy które pojawiają się nie wiadomo skąd, dziury od samego noszenia,a nie zadarcia, rozpruwajace się szwy etc.
      • chatgris01 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 11:03
        Suszarka suszarką, ale niewłaściwe pranie (międlenie na programach 3 godziny albo przeciwnie, niedopieranie na krótkich 15minutowych, niedopłukiwanie, niewyjmowanie z bębna zaraz po zakończeniu) też bardzo niszczy ubrania (też mam porównanie).
      • tania.dorada Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 12:17
        dreg13 napisała:


        > Tylko ja piorę i rozwieszam. Suszę jedynie ręczniki, majtki i skarpetki. A moja
        > psiapsia wszystko do suszarki, która podobno nie niszczy. No ja widzę, że nisz
        > czy, bo właśnie mam porównanie.

        Ale nie wiesz czy to suszarka czy pralka czy program prania.
        • chatgris01 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:38
          W dodatku suszarki też mają programy do delikatnych.
    • iwles Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 08:08

      Ciekawa jestem, czy pan ma 3 koszule po 1000 zł i chodzi w nich naprzemiennie bez przerwy przez rok. I tylko w nich.
      • pepsi.only Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:30
        Od razu zaznaczam, że nie czytałam artykułu (bo mi sie skończyła prenumerata, i jeszcze zastanawiam się, czy ją wykupić) dlatego oprę się wyłącznie na zdaniu :
        >czy pan ma 3 koszule po 1000 zł i chodzi w nich naprzemiennie bez przerwy przez rok. I tylko w nich.

        Mam znajmego, kt. jest z zawodu dyrektorem, chodzi tylko w koszulach. Jego żona to moja psiapsi i niedawno niedawno zdradziłą mi "swój sekret" jak załatwiają tego typu zakupy. Kupują 5-6 koszul od razu, w TKmax, lub Halfprice bardzo znanych marek za pół ceny. (jak nie było takich sklepów to robili zakupy za granicą przy okazji wyjazdów służbowych, a nawet wakacyjnych).
        I coś co normalnie kosztuje załóżmy ten 1000zł, oni kupują za 30-40% ceny wyjściowej. I dlatego pan wygląda schludnie i elegancko, a jednocześnie chodzi w dobrych , i ogólnie drogich koszulach.

        Ktoś kto jest bogaty, i bardzo dużo zarabia, nie znaczy, że szasta kasą przykładowo na koszule. Powiedziałabym że odwrotnie: ma kasę to ma większe możliwości i stać go wtedy na lepsze rzeczy i droższe, a dzięki temu zaoszczędza.
        • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:38
          Facetom tez jest ogolnie latwiej cos kupic i w lepszej jakosci.
          • pepsi.only Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:41
            Tak! Też tak uważam.
            ;-(
        • iwoniaw Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:27

          > Ktoś kto jest bogaty, i bardzo dużo zarabia, nie znaczy, że szasta kasą przykł
          > adowo na koszule. Powiedziałabym że odwrotnie: ma kasę to ma większe możliwości
          > i stać go wtedy na lepsze rzeczy i droższe, a dzięki temu zaoszczędza.
          >
          >
          To prawda, ale też ma tych koszul raczej 10 niż 3. I podobnie ten, który kupuje koszule tańsze, trzema się nie obejdzie, bo cykl "pranie-suszenie-prasowanie", po którym dowolna sztuka odzieży nadaje sie do ponownego użycia nie zamyka się w czasie 0. Dlatego osoba o niskich dochodach, jesli jest zmuszona miec x kompletow odziezy tu i teraz, to nie kupi "droższych a lepszej jakości" (pomińmy chwilowo kwestię, czy to się faktycznie łączy zawsze lub chocby w wiekszosci przypadków), tylko takie, na ktore ją tu interaz stać 🤷‍♀️
          • thank_you Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:29
            Przede wszystkim jak masz mało, to nie masz płodozmianu, ergo: szybciej się niszczy. Podobnie jest z zapasami: nie ma na nie miejsca i funduszy, aby zamrozić kasę w XX rzeczach na rok i potem używa się summa summarum droższych lub/i gorszych (właśnie z braku funduszy). Zawsze kupuję hurtowo, np. mam aktualnie 20 rolek papieru ręcznikowego takiego wielgachnego, który kosztuje ok. 20 zł. Kupiłam po 6. tongue_out
            Podobnie jest z ciuchami. Wykorzystuję okazję, ale nie kupuję tego, czego normalnie bym nie kupiła, bo "tanie" lub "okazja". Nie z każdej okazji trzeba korzystać, na mnie to wrażenia nie robi.
            • chatgris01 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:39
              thank_you napisała:

              > Zawsze kupuję hurtowo, np. mam aktualnie 20 ro
              > lek papieru ręcznikowego takiego wielgachnego, który kosztuje ok. 20 zł. Kupiła
              > m po 6. tongue_out
              > Podobnie jest z ciuchami. Wykorzystuję okazję, ale nie kupuję tego, czego norma
              > lnie bym nie kupiła, bo "tanie" lub "okazja". Nie z każdej okazji trzeba korzys
              > tać, na mnie to wrażenia nie robi.


              Robię tak samo (od zawsze).
              • thank_you Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 15:03
                Tak, kiedyś już o tym pisałyśmy, pamiętam. smile
            • iwoniaw Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:50
              thank_you napisała:

              > Przede wszystkim jak masz mało, to nie masz płodozmianu, ergo: szybciej się nis
              > zczy. Podobnie jest z zapasami: nie ma na nie miejsca i funduszy, aby zamrozić
              > kasę w XX rzeczach na rok i potem używa się summa summarum droższych lub/i gors
              > zych (właśnie z braku funduszy).

              Oczywiście że tak.
              • thank_you Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 15:01
                W ogóle trzeba też zrozumieć, że koncerny wiedzą, iż Polacy kochają kupować na promocji, stąd mamy podstawowe dużo wyższe ceny, które zrównują się z zachodnimi dopiero po zrabatowaniu. Nie widzę nawet pół powodu, aby przepłacać wielokrotnie za taką samą rzecz, tylko dlatego po kupuję ją na naszym rynku (wielokrotność, bo biorę pod uwagę PKB brutto per capita).
            • nick_z_desperacji2 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 15:14
              thank_you napisała:

              > Przede wszystkim jak masz mało, to nie masz płodozmianu, ergo: szybciej się nis
              > zczy. Podobnie jest z zapasami: nie ma na nie miejsca i funduszy, aby zamrozić
              > kasę w XX rzeczach na rok
              Szczerze, to ja wyleczyłam z promocji chemii moją babcię, bo co z tego, że jak kupi 3 duże płyny do prania, to zaoszczędzi 20 zł, jak zamrozi 100, których nie ma. Jest sama, ten płyn jej pewnie jeden na 3 m-ce wystarczy, 20 zł na pół roku różny nie zrobi, 100 w jednym miesiącu niestety tak.
              • thank_you Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 16:01
                Ale chcesz napisać, że to się nie opłaca? Opłaca, bardzo. Ale - jak już wspomniałam - nie każdego stać na zamrożenie konkretnych kwot. Niestety.

                Nie wiem dlaczego nie miałabym kupić filtrów za 50 zł (ze 150) skoro jeden schodzi mi w 20 dni. Kupuje kilkanaście sztuk i:
                - mam dobrze i tanio
                - nie zawracam sobie głowy zakupami przez większą część roku

                Czas poświęcony na poszukanie najtańszej opcji (co zrobić, mam tak od zawsze i to już pozostanie ze mną forever) mogę rozwalić na emamie. wink
                • nick_z_desperacji2 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 16:20
                  Opłaca się, ale właśnie jak masz co zamrażać i to, co kupujesz idzie w sporych ilościach. Jak masz pieniądze dokładnie wyliczone, a dany produkt schodzi bardzo wolno, to się nie opłaca, bo tego płynu pod koniec miesiąca na chleb nie wymienisz. Uprzedzając, babcia ni głoduje, ale sobie dokładnie planuje budżet i nie chce pomocy.
                  • thank_you Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 22:35
                    Wydaje mi się, że właśnie o tym od początku piszę? smile
        • tania.dorada Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 12:20
          Przecież ciuchy dla mężczyzn a ciuchy dla kobiet to dwie zupełnie inne bajki, pomijam to, że dress code dla facetów jest o wiele bardziej uniwersalny, jakość męskich ciuchów wyższa a i dłużej je ponoszą bo im się figura nie zmienia aż tak jak kobietom. Ale sama widzisz że rozmawiałaś z laską a cudowny patent był w temacie ciuchów dla jej faceta, nie dla niej. A kobieta, której mąż z zawodu jest dyrektorem, też na ogół stara się jakoś wyglądać.
          • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:43
            Z ta niezmieniajaca sie figura, to bym nie przesadzala, patrzac jak im rosna brzuchy i tylki. Po prostu klasyka i lepsza jakosc.
            • tania.dorada Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:51
              simply_z napisała:

              > Z ta niezmieniajaca sie figura, to bym nie przesadzala, patrzac jak im rosna br
              > zuchy i tylki. Po prostu klasyka i lepsza jakosc.
              >

              Kobietom też, ale DO TEGO bywają w ciąży, chudną/tyją po ciąży, rośnie im biust, maleje im biust, puchną im brzuchy w czasie menstruacji itd.
    • thank_you Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 08:24
      Co za bzdura - na BF robię zapas kosmetyków na cały rok, dla całej rodziny - od żeli do mycia twarzy po specjalistyczne kremy dla mnie. Akurat obserwuję ten rynek od dawna i doskonale znam ceny i magiczne sztuczki - mimo to, kupuję taniej - do tego w ogóle nie muszę się zastanawiać czy coś jeszcze muszę kupić, bo po prostu, idę i wyciągam, bo wiem, że mam.
      Czuję się z tym mega uprzywilejowana.

      Podobnie z ciuchami i butami - kupiłam dzieciom buty i kurtki o połowę taniej minus rabat, zamiast 2400 zapłaciłam tysiąc za komplet. Nawet jeśli będzie taniej za miesiąc czy dwa (sądzę, że wątpię) to co z tego, gdy dziecko potrzebuje tu i teraz.

      Zakupiłam też prezenty (np. Klocki magnetyczne), z rabatem 20% (w Polsce żaden sklep takiego nie miał).

      Słabe co do jakości - akurat tanie koszulki z Zary (mówię o linii dziecięcej) są bardzo dobre, wydaję je dalej w nienaruszonym stanie.

      Pan z EY niech zastanowi się nad bezsensownymi i niemoralnymi wydatkami swojej firmy, a nie nad nami, maluczkimi.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 08:41
      Jako ciekawostkę powiem, że 20 lat temu kupiłam piżamę w Primark w Irlandii. Mam ją do dziś big_grin

      I zupełnie poważnie, oczywiście zgadzam się z tym, ze kupowanie ton jednorazowych ubrań powinno zostać ograniczone.
    • evening.vibes Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 08:45
      Chciałam się pożegnać już tak oficjalnie

      leanne_paul_piper 12.10.24, 18:11

      W sumie to nie miałam zamiaru uskuteczniać żadnych pożegnań i wyjść po angielsku, ale niestety teraz jak się kasuje konto, to jest okres 7-mio dniowej karencji, więc wciąż mogę pisać.
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,178192347,178192347,Chcialam_sie_pozegnac_juz_tak_oficjalnie.html?p=178192347

      Najdłuższe 7 dni na świecie?
      • bene_gesserit Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 16:41
        Po prostu stara jak internet zasada, że im kto się żegna bardziej, z hukiem, osobnym wątkiem itd, ti wraca niemal od razu.

        Jak kto naprawdę chce odejść, to po prostu pewnego dnia znika
        • nick_z_desperacji2 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 16:58
          Uważam, że powinien być specjalny, najlepiej przypięty, wątek na dramatyczne pożegnania.
    • kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:14
      Po pierwsze ludzie nie specjalnie odróżniają ubrania za 1000 od tych za 150, po drugie polki bardzo lubią tanie ubrania.Nie wydać na ciuchy ale się wystroić, ważne jest też żeby się przebierać w tym samym często najgorzej, więc trzeba mieć większą ilość.Już dawno zauważyłam że uwagę, pieniądze wydają na upiększanie.Także tanie ciuchy zawsze będą kupowane przez większość, progres jest taki że częściej z ciucholandu niż od chińczyka. Według mnie polki się głównie upiększają, trudniej jest im dbać o wagę/figurę a o jakość ciuchów nie chcą bo nie widzą w tym sensu.
      • pepsi.only Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:36
        E to zależy w jakiej bańce się przebywa.


        Ja akurat rozróżniam te za 1000 od tych za 100:
        jak wchodzę do sklepu i coś mi się podoba, i jak zapytam o cenę, to z reguły wychodzi, że spodobała mi się najdroższa rzecz, i oczywiście na to nie ma promocji. wink big_grin big_grin big_grin
        • kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:49
          Wiem co mówię bo ja jestem taką osobą, zawsze wydawałam ciężkie pieniądze na ubrania, mimo że nie jestem celebrytką i wiem że nikt tego nie odróżnia o ile nie świecisz ludziom logo albo popularnym ciuchem który widzieli w internecie. Ludzie nie odróżniają tej mitycznej jakości, widzą czy coś jest nowe, nie znoszone eleganckie czy im się podoba a to nie ma dla nich nic wspólnego z ceną.
          • pepsi.only Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:04
            Rozróżniają. m.in. po tym, że się NIE ŚWIECI wielkim logo.
            tongue_out
          • hanusinamama Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:06
            Podpowiem: ludzie mają w dupie czy masz na sobie bluzkę za 100 czy za 1000 zł. Może i odróżniają ale ich to nie interesuje.
      • runny.babbit Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:47
        kamkaklamka napisała:

        > polki bardzo lubią tanie ubrania
        Tak już mamy. Tanie ubrania, mieszkania takie nie za duże, klitkowate, wakacje na działce. Po prostu tak lubimy.
        • kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:52
          To jest mentalność ponieważ nawet jak są pieniądze to większość nie chce wydawać 1000 zł na bluzkę, mentalna bariera.
          • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:56
            Nie wyda, bo nie ma po prostu. Tez bym nie wydala, co nie oznacza, ze nosze poliestery, mozna nabyc cos tanszego i dobrej jakosci.
            • pepsi.only Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:07
              Ach ten poliester big_grin

              I co zrobisz jak nic nie zrobisz...

              A ja uwielbiam ubrania funkcyjne i polary. 100% poliester.
              I wszyscy dobrze wiemy, że porządny ciuch funkcyjny może swoje kosztować, eh...
              • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:12
                Nie pisalam o odziezy typu na rower, do pracy na zewnatrz, termicznej itd. Naprawde widze i czuje roznice, jesli zaloze cos co jest zrobione z naturalnego materialu albo z duza domieszka, a sweter z akrylu, czy bluzke z poliesteru. W zimie chlodzi, w lecie nadmiernie grzeje, skora nie oddycha.
                • memphis90 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:21
                  >W zimie chlodzi, w lecie nadmiernie >grzeje, skora nie oddycha

                  Nie toleruje żadnej wełny, nawet super-duper-rzekomo-mięciutkiego-kaszmiru-merynosa czy innych włókien wyrywanych żywcem z brzuchów małych zwierząt, noszę więc tylko swetry ze sztucznych materiałów - i serio dotychczas nie zauważyłam, żeby mnie „chłodziły zimą”. 🤔 Nie będę się upierać, że grzeją dokładnie tak samo jak wełna, bo w wełnie wytrzymam max 30sek zanim zacznę drapać skórę do krwi, niemniej jednak nie marznę, a jak założę - czuję przyjemne ciepło. „Nieoddychania skóry” również nie zauważyłam, ale nie jestem żabą, więc może oddychanie przez skórę nie ma dla mnie wielkiego znaczenia, płuca wystarczają… 🤔
                  • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:30
                    No to ty tak masz, kazdy odczuwa inaczej. Ty sie drapiesz do krwi, mnie welna nie przeszkadza, przynajmniej ta wspolczesna, prl-owskie welny faktycznie powodowaly u mnie wrecz reakcje alergiczne. Nie upierasz sie ale sie upierasz, wiec..
                    A co do oddychania skory, wiesz dobrze, ze to taki skrot myslowy, chyba, ze lapiesz sens wypowiedzi doslownie.
                    • memphis90 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:37
                      Napisałam dość jasno - nie upieram się, że grzeje tak samo, może grzeje słabiej (nie wiem, nie ponoszę wełny dostarczenie długo), niemniej nie jest prawdą, że „wychładza zimą”. Normalnie grzeje, jak każda inna warstwa ubrań.
                      • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:44
                        Moze zalezy od jakosci poliesteru? pewnie sa lepsze i gorsze? nie znam sie na materialoznastwie, ale mam porownanie. To samo z czapkami, akryle powodowaly u mnie elektryzowanie sie wlosow, bylo mi zimno w glowe, teraz nosze takie z wysciolka z jedwabiu i roznica jest diametralna.
                      • nick_z_desperacji2 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:01
                        Mnie też nie wychładzają w sensie, że mi zimno, ale kocham ten delikatny chłodek materiału tuż po założeniu. Za to w wełnie się gotuję od razu.
          • hanusinamama Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:02
            No ja taką mam. Co zrobisz?
          • pffpffpff Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:44
            To jest mentalność dziecka, której można się oduczyć. Więcej nie znaczy lepiej.
            Sensowniej jest wydać kilka stów na jedną porządną rzecz, niż nakupować na SHEIN czy w Sinsayu albo drogerii kilkanaście artykułów, które będą leżały i się kurzyły. A mentalnosc dziecka, bo malutkie dzieci zazwyczaj wolą wiele prezentów, nawet jeśli jest to chiński badziew, rozpadający się w rękach, niż jeden prezent, ale porządny. Albo wolą coś wielkiego, spektakularnego niż malutka, ale fajna i często droga rzecz.

            Do tego trzeba dorosnąć.
            • nick_z_desperacji2 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:05
              Wiesz, jak kogoś kasa nie ogranicza, to też potrafi nakupować dla kupowania. Kupowanie drogich rzeczy nie sprawia, że to nagle dojrzałe wybory. Kosmetyki kupuję w drogerii (nie wiedziałam, że to o czymkolwiek świadczy), ciuchy raczej tańsze niż droższe, a mimo nie pamiętam, kiedy kupiłam coś, co się kurzyło. Ale wiadomo, biedny=głupi 🤦‍♀️
          • kurt.wallander Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 13:10
            kamkaklamka napisała:

            > To jest mentalność ponieważ nawet jak są pieniądze to większość nie chce wydaw
            > ać 1000 zł na bluzkę, mentalna bariera.

            Skoro większość "nie chce", to to znaczy właśnie, że tej większości nie stać. Jeśli możesz coś kupić, ale znacząco ograniczając inne wydatki, to znaczy, że tak naprawdę nie stać cię i tyle.
      • memphis90 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:14
        >Także tanie ciuchy zawsze będą kupowane przez >większość,
        Dlaczego ”również tanie ciuchy będą kupowane przez większośc”? Skoro piszes „również” to znaczy, że przez większość będą kupowane drogie na równi z tanimi…? Serio, nie rozumiem co miałaś na myśli….
        • kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:20
          Także- w znaczeniu kontynuując a nie w znaczeniu również. Serio trzeba ci to wytłumaczyć żebyś sens załapała?
          • memphis90 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:23
            Także znaczy „również”, nie „kontynuując”.🤷‍♀️
          • hanusinamama Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:45
            Jeżeli chciałaś użyć jako słowo więc...powinnaś napisać "tak że". Nadal nie jest to kontynuując.
            Także oznacza również.
    • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:36
      Wlasnie przymierzam sie do kupna plaszcza za okolo 1000 zl, welna, polski producent, szyte w Polsce i wiem, ze mi posluzy na dlugi czas. W sieciowce kupilam ostatnio kilka par stanikow plus majtki, bo raz na jakis czas musze jednak wymieniac mocno juz zuzyta bielizne. Nie uwazam, zebym jakos specjalnie zanieczyszczala srodowisko, zwracam uwage na sklady, a wiele rzeczy nosze latami.
      • kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:57
        Zrozumcie że nawet dobrze zarabiający ludzie, którzy nie są celebrytami, nie będą wydawać 8 tys na kurtkę, 4,5 na buty a 2 tys na spodnie mimo że ich stać, to nie ma sensu..
        • hanusinamama Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:03
          Wyżej piszesz o mentalnej barierze Polek na wydanie 1000 zł na bluzkę....a tu nam tłumaczysz, że bogaci też nie kupują kurtek za 8000?
          • kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:10
            To jest kwestia na co wolą wydać i nie mówimy o ludziach z najniższą krajową. Na fryzjera, na paznokcie polka wydaje w skali roku dużo ale to nie jest mentalny problem zapłacić dużo za fryzjera, wyjazd na weekend.
            • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:16
              Co tymasz z tymi Polkami? Polki i Polki, jakas obsesja?
              • memphis90 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:26
                Nie, to jest „polka”. Mała litera. Całość wypowiedzi ma sprawić byśmy zauwayzly, że klamka absolutnie „nie jest taka tak inne (polki pisane małą literą), jest zupełnie wyjątkową pick me girl, bo ona jedna jedyna w tym kraju kupuje drogo”
                • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:27
                  Albo P0lka, jak na wykopiebig_grin.
                • hanusinamama Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:49
                  I dla niej jednej te wszystkie sklepy w drogimi ciuchami funkcjonują w Polsce ( a może w polsce) 😉
              • kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:31
                Też potrzebujesz specjalnego wyjaśnienia? Masz problemy mózgowe po covidzie?
                Mentalność ludzi się różni więc w innych częściach świata czy Europy będzie inaczej.
                O czyjej mentalności mam pisać jeśli żyję w Polsce?
                • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:33
                  I skad nadajesz? tylko blagam, daj juz spokoj z ta Warszawa.
                • memphis90 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:35
                  Ależ skąd, doskonale rozumiemy. Jesteś zupełnie, zupełnie inna niż inne polki (pisane małą literą).
                • hanusinamama Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:50
                  Bardzo topornie piszesz w języku polskim. Może skoro już tu żyjesz popracuj nad tym?
                  • kamkaklamka [...] 29.11.24, 10:55
                    Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                    • hanusinamama Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:58
                      Nie mam też bluzek za 1000 zł więc jakby przegrana jestem na starcie. Ty się tak świetnie zapowiadasz jako jedyna Polka wśród polek, szkoda zmarnować taki potencjał
                      • kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 11:12
                        Nie potrafisz wyrażać opinii z normalnym, neutralnym nastawieniem do rozmówcy, ocena i atak. Im więcej takich ludzi tym dla wszystkich gorzej, na szczęście jesteście upierdliwą mniejszością.
                        • memphis90 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 21:42
                          kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 11:12
                          Nie potrafisz wyrażać opinii z normalnym, neutralnym nastawieniem do rozmówcy, ocena i atak.

                          Chwilę wcześniej…

                          kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:31
                          Też potrzebujesz specjalnego wyjaśnienia? Masz problemy mózgowe po covidzie?

                          😂😂😂
                          • kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 22:02
                            Tylko że ja nie atakuję nikogo personalnie pierwsza w odróżnieniu od wyżej wymienionej.Tak istnieją ludzie którzy wciągają innych w negatywne interakcje i to jest ten przykład.
            • hanusinamama Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:47
              Ale za mentalny problem uważasz brak zakupy bluzki za 1000 zł?
              Serio nie łapię twojej logiki. Ale biorąc pod uwagę, że nie znasz znaczenia polskich słów...może zwyczajnie nie rozumiem co piszesz.
            • nick_z_desperacji2 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:09
              Po namyśle: wolę wydać na wyjazd, niż na bluzeczkę, na której przecież inne "polki" się i tak nie poznają.
              • kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:29
                Ważne dla kobiet jest również to żeby nie chodzić w tym samym więc się zastanów ile musiałabyś wydać na zadowalającą ilość ciuchów, żeby ci się nie znudziło a polki bardzo zwracają uwagę czy się przebierają często czy rzadko, muszą mieć więcej.
                • kropkaa Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:31
                  Kto to są polki?
                  • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:44
                    Czy to jest jakis kolejny chlop?
                  • hanusinamama Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 15:27
                    może chodzi o półki...a ona nie umie w polskie litery
                    • kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 15:35
                      Ty i tobie podobne nie umiecie w normalne interakcje z ludźmi, wchodzicie najczęściej w negatywne i atakujecie a to jeszcze gorzej.
                • pffpffpff Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:54
                  W takim razie nie jestem Polką. Oraz parę moich koleżanek.
                  Bardzo często chodzę ubrana „tak samo”, bo to mój styl i ciuchy są bardzo podobne do siebie.
                  • nick_z_desperacji2 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 15:17
                    Nie cierpię zakupów, mierzenia, itp. Odkąd pracuję w domu i na żadnym etapie tej pracy nie muszę "wyglądać", to doprowadziłam szafę do stanu, w którym miałam dosłownie 2 pary spodni i trzecią, mocno wytartą, na tyłku. Wtedy się poddałam, kupiłam jeszcze 2 pary tongue_out
                  • chatgris01 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 15:19
                    No ba, ja to już w ogóle nie jestem, bo jak mi coś przypasuje, to kupuję po kilka identycznych sztuk i noszę na okrągło...
          • pepsi.only Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:16
            Pierdzielenie. A ja właśnie uważam, że kupują. JEst całe mnóstwo ludzi których stać i kupują, tylko nie afiszują się. Jakby nikt tego nie kupował, to by nie produkowano takich drogich, wypasionych!
            I mają przykładowo tą kurtkę za 8tys, ale buty za 350zł. Lub odwrotnie tongue_out To w sumie zależy na czym im w danej chwili zależy, czy na jedwabnej koszuli, czy na kurtce, czy na jeszcze czymś innym.
            • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:17
              Oczywiscie, ze tak. Jest mnostwo ludzi dobrze zarabiajacych, z ogromna kasa i wydajacych krocie na ubrania i nie tylko.
            • hanusinamama Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:47
              Gdyby nikt nie kupował nie byłoby kurtek za 8000.
            • advanced48 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 12:30
              Uważasz kurtkę za 8000, że jest droga, a but które kosztują 350 że są tanie? Przez ostatnie 50 lat nie kupiłem butów za 350 zł.
              • iwoniaw Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 12:36
                advanced48 napisał(a):

                > Uważasz kurtkę za 8000, że jest droga, a but które kosztują 350 że są tanie?

                W porównaniu z kurtką za 8000? No raczej tanie. W porównaniu z kurtka za 80 zł - drogie.


                Pr
                > zez ostatnie 50 lat nie kupiłem butów za 350 zł.

                No i co w zwiazku z tym?
                • advanced48 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 15:18
                  Ano to, że sklepy z drogimi butami są "zwiedzane", a z tanimi - oblegane.
                  • iwoniaw Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 15:26
                    advanced48 napisał(a):

                    > Ano to, że sklepy z drogimi butami są "zwiedzane", a z tanimi - oblegane.

                    Buty za 350 stoją na półkach sklepowych raczej obok tych butów za 100 niz tych za 800, zatem w sklepach "obleganych" bardziej niz "zwiedzanych" - skąd zatem twoje zdziwienie, że forumka wyzej uznala je za "tanie" (zwlaszcza w porownaniu z kurtką za 8000)?
                  • pepsi.only Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 22:10
                    350zł to aktualnie jest normalna cena za buty skórzane, czy jakieś sportowe, trekkingi.
                    • gris_gris Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 22:16
                      pepsi.only napisała:

                      Pepsi! Mam prywatę - znasz się na wisterii? Jeśli tak, to wyślę Ci maila.
        • simply_z Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:09
          I co w zwiazku z tym?
    • filutek.von.glutek Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 09:58
      Zrobiłam ostatnio przegląd szafy i doszłam do wniosku że potrzebuję dwóch rzeczy, zamówiłam je właśnie korzystając z BF.
      Ubrania noszę długo, z ulubionymi rzeczami trudno mi się rozstać nawet jeżeli są już zniszczone. Obecnie donaszam bluzy po synach - wyrośli z nich na tyle szybko że nie zdążyli ich poniszczyć, a mnie jest wszystko jedno czy te bluzy sa modne czy nie.
      Kupuję to co mi jest potrzebne. Wyjątek - rzeczy które określam jako „wyjściowo-imprezowe”. Jeżeli wpadnie mi w oko coś, co będę mogła wykorzystać, ale nie jest mi w tej chwili potrzebne (no. aksamitna marynarka) i jest w dobrej cenie - kupuję i odwiedzam do szafy. Zdarza mi się też upolować coś fajnego w lumpku.
      Co do jakości - jakość niestety bardzo spadła. Nie wiem czy to kwestia naszego rynku czy nie, ale rzeczy kupowane np we Włoszech są moim zdaniem lepszej jakości.
    • pffpffpff Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 10:47
      BF mnie nie rusza.
      Dwa dni temu usiadłam żeby zamówić dziecku buty i się dowiedziałam, że właśnie trwa black week.

      Z ciekawości sprawdziłam czy w takim razie buty, które chce sobie kupić i w sumie to nawet powinnam, są przecenione. Nope.
      Czy na jakiejkolwiek platformie sprzedażowej jest mój rozmiar? Nope.
      Więc zamówiłam tylko te dla dziecka i na tym skończyłam zakupy.
    • miaumia Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 12:58
      Moda ma to do siebie, że szybko się kończy i nikt nie chce nakładać na siebie czegoś gazylion razy.
      Dlatego popularne są temu, shein, ali i inne platformy. Gdzie przeciętnie zarabiający kupią za grosze i co kilka dni coś innego.
      Natomiast old money noszą inne stylizacje, które mogą być i 10-letnie.
      Konsumpcyjna odzież ma do siebie to, że szybko się zużywa i ląduje w śmieciach. Ale jest za to higiena psychiczna dotycząca obiegu rzeczy, których już nie chcemy zakładać. Jeśli jest nadal w dobrym stanie, możemy oddać komuś innemu czy sprzedać.
      Pomijając klasykę, która się nie starzeje, jeśli ktoś kupi jakiś 'świeży' koncepcyjnie strój i zapłaci za jakość materiału i wykonania, to on się zdezaktualizuje najpóźniej do pół roku. Potem ściągnie zaciekawione spojrzenia.
      Dlatego dobrze mieć bezpieczną klasykę ale i możliwość dokupienia interesujących nowości - tak na pewno myślą ci zarabiający na tyle, by korzystać z ofert temu, co dają tamtemu w promocji sheina, by na chwilę zabłysnął wink I nie można tych ludzi krytykować, ani się z nich śmiać - to spora grupa Polaków.




      • kamkaklamka Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:45
        Ja nie lubię mieć sterty ciuchów więc mi to pasuje jednak standardowa kobieta musi mieć ilość.Oczywiście są takie które dobrze zarabiają i ich szafa jest warta tyle co mieszkanie ale to jest raczej mało popularne nawet wśród ludzi mających pieniądze .Chyba że są milionerami ale nie każdy milioner w ten sposób wydaje swoje pieniądze.
        • iwoniaw Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 15:01
          kamkaklamka napisała:

          > Ja nie lubię mieć sterty ciuchów więc mi to pasuje jednak standardowa kobieta m
          > usi mieć ilość.

          Co to znaczy? Każdy musi mieć jakąś tam ilość ciuchów choćby ze względów higienicznych - wystarczajacą, żeby się przebierac w czyste i odpowiednie do sytuacji i pogody i nie mieć grafiku życia podporządkowanego pod pranie. Nie musi to byc od razu "sterta", ale raczej trudno życ wygodnie majac jeden t-shirt na sobie a drugi w pralce i na tym koniec opcji odziezowych 🤷‍♀️
    • tania.dorada Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 14:47
      Ale muszę to czytać? Tam więcej takich mądrości? Bo to założenie się kupy nie trzyma.
      Żeby porównywać ubranie za 1000 zł z takim za 100 zł to trzeba założyć, że ten kto wydaje sto, ma tysiąc do dyspozycji. No to jak ma tysiąc to nawet jak kupi ubranie za 100 którego nie będzie nosić, ma jeszcze 900 do wydania. I może za to kupić 9 innych ubrań, niech nawet każde nosi tylko po 50 razy, to i tak ma w sumie więcej noszenia. Nie mówiąc o tym, że jak się kupi spodnie za 1000 to jeszcze trzeba do tego jakąś kapotę na grzbiet, a niekoniecznie ma się drugi tysiąc, a jak się kupi spodnie za 100 to można jeszcze dokupić podkoszulek, koszulę i sweter.
      • gris_gris Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 15:29
        tania.dorada napisał(a):

        > Ale muszę to czytać? Tam więcej takich mądrości? Bo to założenie się kupy nie t
        > rzyma.
        > Żeby porównywać ubranie za 1000 zł z takim za 100 zł to trzeba założyć, że ten
        > kto wydaje sto, ma tysiąc do dyspozycji.

        Ja to inaczej zrozumialam - ze ktos, kto kupi za 1000, kupi jedno, zeby to nosic wiele razy zamiast kupic wiele innych tanszych , i ze to ma wiekszy sens niz kupienie za 100 i nienoszenie (wlozenie do szafy), bo w domysle takich rzeczy za 100 ten ktos ma duzo. Czyli wydalas wiecej, zeby nosic, bo ci sie podobalo, bo ci jest potrzebne, vs wydalas mniej, ale nie nosisz, bo nie jest ci potrzebne, ale byla okazja, to kupilas.
        • tania.dorada Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 15:56
          gris_gris napisała:


          > Ja to inaczej zrozumialam - ze ktos, kto kupi za 1000, kupi jedno, zeby to nosi
          > c wiele razy zamiast kupic wiele innych tanszych , i ze to ma wiekszy sens niz
          > kupienie za 100 i nienoszenie (wlozenie do szafy), bo w domysle takich rzeczy
          > za 100 ten ktos ma duzo.

          No ale ten domysł jest Twój. Nie wiadomo dlaczego nie nosi, może okazało się niewygodne przy dłuższym noszeniu? Może się zniszczyło? Może się figura zmieniła? Może się człowiek przeprowadził do innego klimatu? Ale to się mogło wydarzyć i z ciuchami za 1000.

          Pan mówi o cost per wear.
          Tak, są ubrania, których cost per wear jest wysoki. Choćby ciążowe. Albo różne na oficjale okazje. No i?
          Pan ekspert, raz, że zamożny, dwa, że facet, spuszcza się nad swoją zajebistością, bo kupuje nie jedno drogie ubranie tylko wiele, bo mówi o nich w liczbie mnogiej. I jedną fajną marynarką obleci: ślub czy chrzciny w rodzinie, a jak odpowiednia kolorystycznie to i na pogrzeb obleci, rozmowę o pracę, oficjalną galę, imprezę firmową, zdjęcie profesjonalne czy wizytę w mediach, rozmowy biznesowe, innymi słowy masę okazji, przy których obowiązuje dress code tylko że dla kobiet on jest jakby inny, kiecka na wesele niekoniecznie zabangla jako kiecka na rozmowę o pracę.

          No i pan opowiada o secondhandach premium. Ale secondhand premium oznacza, że ktoś musiał ten ciuch za 1000 kupić i go nie nosić!!!!!!!!!! I tych ktosiów musi być tyle, że takie secondhandy w ogóle mają skąd czerpać towar.
          No więc jak mam kupić i nie nosić to wolę kupić i nie nosić za stówę niż za tysiąc smile

          No i, krva, przez ciebie przeczytałam całość. Nie warto było.
          Cholera jasna, czy istnieją w Polsce jakieś media, w których wypowiadają się ludzie, którzy mają do powiedzenia coś odkrywczego lub choćby odświeżającego osobom 50+?
          • gris_gris Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 16:04
            tania.dorada napisał(a):

            >
            > No ale ten domysł jest Twój. Nie wiadomo dlaczego nie nosi, może okazało się ni
            > ewygodne przy dłuższym noszeniu? Może się zniszczyło? Może się figura zmieniła?
            > Może się człowiek przeprowadził do innego klimatu? Ale to się mogło wydarzyć i
            > z ciuchami za 1000.
            >
            Nie czytalam calosci, tylko sie odnioslam do pierwszego zdania z zacytowanego fragmentu. Dla mnie to jest logiczna konkluzja, nie domysl (nie mowie, ze ja podzielam jego zdanie, tylko jak je rozumiem).
            >
            > No i pan opowiada o secondhandach premium. Ale secondhand premium oznacza, że k
            > toś musiał ten ciuch za 1000 kupić i go nie nosić!!!!!!!!!! I tych ktosiów musi
            > być tyle, że takie secondhandy w ogóle mają skąd czerpać towar.
            > No więc jak mam kupić i nie nosić to wolę kupić i nie nosić za stówę niż za tys
            > iąc smile

            Nie wiem, czy te secondhandy jego zdaniem sa w Polsce, ale w Londynie na przyklad jest masa drogich, nienoszonych ubran w charity shops. Tylko one nie sa sprzedawane za grosze oczywiscie. Towar wiec jest, bo niestety rowniez ci, ktorzy kupuje drogie ciuchy, ich czesto nie nosza...
            >
            > No i, krva, przez ciebie przeczytałam całość. Nie warto było.

            Ha, a ja nadal nie smile
            • tania.dorada Re: 29.11.24, 16:09
              gris_gris napisała:


              > Nie czytalam calosci, tylko sie odnioslam do pierwszego zdania z zacytowanego f
              > ragmentu. Dla mnie to jest logiczna konkluzja, nie domysl (nie mowie, ze ja pod
              > zielam jego zdanie, tylko jak je rozumiem).

              Ale Twoja konkluzja nadal wynika tylko z Twojego domysłu (że ktoś ma już tryliard ubrań po stówie i oto zakupił tryliard pierwsze). To naprawdę nie musi być jedyny powód do niekorzystnego cost per wear, a o tym jest cały ten fragment.


              > Nie wiem, czy te secondhandy jego zdaniem sa w Polsce, ale w Londynie na przykl
              > ad jest masa drogich, nienoszonych ubran w charity shops. Tylko one nie sa sprz
              > edawane za grosze oczywiscie. Towar wiec jest, bo niestety rowniez ci, ktorzy k
              > upuje drogie ciuchy, ich czesto nie nosza...

              No więc o to właśnie mi chodzi i o demagogię uprawianą przez pana. Bo może być również osoba, która bardzo szanuje i długo nosi ciuch za stówę oraz osoba, która szasta kasą na drogie, nienoszone ubrania.


              >
              > Ha, a ja nadal nie smile

              Teraz już musisz, bo inaczej to będzie niesprawiedliwe.
              • gris_gris Re: 29.11.24, 16:21
                tania.dorada napisał(a):

                >
                > Ale Twoja konkluzja nadal wynika tylko z Twojego domysłu (że ktoś ma już trylia
                > rd ubrań po stówie i oto zakupił tryliard pierwsze). To naprawdę nie musi być j
                > edyny powód do niekorzystnego cost per wear, a o tym jest cały ten fragment.
                >
                Doprecyzuje, bo spojrzalam jeszcze raz. Moja konkluzja wynika tez z tego, co nizej, czyli gdzie wspomina o nadmiernej konsumpcji. Wiec z tego wnioskuje, ze on ma na mysli sytuacje, gdy ktos kupuje tryliard pierwsze, bo tanie, mimo iz moze niepotrzebne. I z tego, ze konkekst to wyprzedaze na BF napedzajace konsumpcje.

                >
                > No więc o to właśnie mi chodzi i o demagogię uprawianą przez pana. Bo może być 
                > również osoba, która bardzo szanuje i długo nosi ciuch za stówę oraz osoba, któ
                > ra szasta kasą na drogie, nienoszone ubrania.
                >
                Ale on chyba nie o takich sytuacjach mowi (co nie znaczy, ze nie istnieja)
                > > Ha, a ja nadal nie smile
                >
                > Teraz już musisz, bo inaczej to będzie niesprawiedliwe.

                big_grin

                • tania.dorada Re: 29.11.24, 16:30
                  gris_gris napisała:


                  > Doprecyzuje, bo spojrzalam jeszcze raz. Moja konkluzja wynika tez z tego, co ni
                  > zej, czyli gdzie wspomina o nadmiernej konsumpcji. Wiec z tego wnioskuje

                  On w tym boskim wywiadzie wyraźnie mówi o cost per wear.

                  > Ale on chyba nie o takich sytuacjach mowi (co nie znaczy, ze nie istnieja)

                  No I na tym polega jego manipulacja! On dzieli ludzi na dwa grupy, takich, co kupują tanio i bez sensu i takich, co kupują drogo i rozważnie. Ponieważ nie przeczytałaś, to w drodze wyjątku podzielę się jego kolejną mądrością: uważa mianowicie, że biednych nie stać na tanie rzeczy. No, jednym słowem uprzywilejowany ciul.
                  • gris_gris Re: 29.11.24, 16:39
                    tania.dorada napisał(a):

                    >
                    > No I na tym polega jego manipulacja! On dzieli ludzi na dwa grupy, takich, co k
                    > upują tanio i bez sensu i takich, co kupują drogo i rozważnie. Ponieważ nie prz
                    > eczytałaś, to w drodze wyjątku podzielę się jego kolejną mądrością: uważa miano
                    > wicie, że biednych nie stać na tanie rzeczy. No, jednym słowem uprzywilejowany
                    > ciul.

                    Ok, no chyba ze tak...


          • chatgris01 Re: "Gdy ktoś kupuje ubranie za 1000 zł... 29.11.24, 16:10
            tania.dorada napisał(a):


            > w których wypowiadają się ludzie, którzy mają do powiedzenia
            > coś odkrywczego lub choćby odświeżającego osobom 50+?

            Coś w tym jest! 🤣

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka