Dodaj do ulubionych

A czego ematka się brzydzi?

02.12.24, 20:33
Tak cichaczem, nie przyznając się do tego?
Ja dotyku zimnej ręki obcego człowieka. Np. gdy się witam i ta ręka jest zimna. Do samego człowieka nic nie mam, tylko do tej ręki.
Brzydzę się surowego kurczaka. Robię na obiad w przeróżnych postaciach, same udka, skrzydełka lub filety nie robią na mnie wrażenia, za to cały kurczak już mnie obrzydza. Nie wiem, dlaczego. Do innych mięs mam stosunek obojętny.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 20:34
      Pomrowów! Bleeeee
      • berdebul Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 20:48
        Topie je w alkoholu z perwersyjną przyjemnością. Za zżeranie mi roślin.
      • bardzo_wredna_dziewucha Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 03:06
        daniela34 napisała:

        > Pomrowów! Bleeeee

        Siostro! Ja się ich nawet boję.
      • login.na.raz Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 08:05
        Przeczytałam pomidorów i troszkę się zdziwiłam big_grin
      • kotejka Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 08:22
        daniela34 napisała:

        > Pomrowów! Bleeeee

        siostro
        ja tez tak mam
        jestem nieustraszona, lubię myszy, żaby, węze i pająki
        kazde z tych stworzen bez problemu wezme do reki i budza we mnie nawet niejaka sympatie i wdziecznosc, ze natura tak pieknie swiat stwarza
        ale nie mam pojecia - po co stworzylla cos tak niepotrzebnego (nawet w lancuchu pokarmowym - przeciez prawie nic tego toksycznego gowna zrec nie chce) szkodliwego i paskudnego
        moja odraza jest tak ogromna i silniejsza ode mnie, nie potrafie nad nia zapanowac, autentycznie na widok takiego swinstwa mam objawy somatyczne
        poty, kolatanie serca, drzenie rak
        kiedys jak znalazlam sie na wydmie gdzie jakies tego mrowie bylo - autentycznie zemdlalam - dobrze, ze nie w to klebowisko, a w ramiona owczesnego chlopaka
        nawet teraz jak to pisze to mi sie do gardla podnosi
        natomiast nie moge spokojnie wypoczywac w ogrodzie wiedzac ze gdzies cos pelza - jak tylko zobacze [psikam cilit bangiem z daleka i patrze jak sie rozpuszcza
        ble i fuj
        • lella_two Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 10:15
          "cos tak niepotrzebnego (nawet w lancuchu pokarmowym - przeciez prawie nic tego toksycznego gowna zrec nie chce) szkodliwego i paskudnego"

          Nie wiem, czy to ci coś pomoże, ale ma to pełzające paskudztwo swoich wielbicielismile Jako szczęśliwa posiadaczka kaczek biegusów potwierdzam, że uwielbiają ślimaki i, jeśli znajdę jakiegoś poza polem ich działania (ale niedaleko!), osobiście biorę tę zarazę do ręki i przynoszę moim skarbom w charakterze prezentu.
          • berdebul Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 10:32
            Marzę o lokalnej wypożyczalni biegusów. big_grin Pożyczam na weekend/parę dni a one pożerają to paskudztwo do zera.
            • lella_two Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 11:15
              Problem w tym, że człowiek się przywiązuje, bo one są naprawdę fajne i z charakterem- ja osobiście bym swoich nie wypożyczała obcym, podobnie jak psa czy kota. Ale może się doczekasz, ludzie są różni😎
              • majenkirr Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 12:02
                U nas kozy można wypożyczyć do wycinki😉, to może i biegusy się da?

                Bardzo zazdroszczę Ci tych kaczek☺️
                • kotejka Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 13:18
                  majenkirr napisała:

                  > U nas kozy można wypożyczyć do wycinki😉, to może i biegusy się da?
                  >
                  > Bardzo zazdroszczę Ci tych kaczek☺️
                  >

                  ja tez big_grin
                  wymagajace te stworzonka w utrzymaniu?
                  • mysiulek08 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 14:41
                    u nas pogromocow slimakow robia takie ptaszyska

                    www.avesdechile.cl/049.htm

                    halasuje okrutnie tongue_out po wiosennym wylegu mamy jednego biedaka, ktory nie umie latac ( wg filmu wyslanegeo do sag, ma uszkodzone lotki-pewnie wada od urodzenia), teraz sobie radzi ale na zime trzeba bedzie mu jakas budke postawic
                  • lella_two Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 16:07
                    Są super, to mój pierwszy drób wodny w życiu 😊, więc nie wiem, na ile pewne cechy są charakterystyczne tylko dla biegusów. Ja im trochę dogadzam, ale obiektywnie nie są chyba wymagające. Tym bardziej, że mam samych chłopaków, więc zero problemów z lęgami, chowem wsobnym itp. Na razie ta opcja mi sie sprawdza i dobrze, bo jestem wege☺
    • silenta Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 20:37
      Sałatek, które przyrządził ktoś inny - ktoś, czyjej kuchni nigdy nie widziałam. Zawsze się wykręcam przed zjedzeniem tym, że mówię, że nie lubię jakiegoś składnika.
    • laura.palmer Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 20:42
      Brzydzę się stóp, mowy nie ma żebym dotknęła (wyjątek to mąż i dziecko), widoku też nie lubię.
      • simply_z Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 20:55
        Dla mnie pępek jest obleśny
      • daniela34 Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 20:55
        Ja nie lubię dotyku. Widok jest ok.
      • lilia.z.doliny Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 21:04
        Brzydzę się stóp, mowy nie ma żebym dotknęła (wyjątek to mąż i dziecko), widoku też nie lubię.

        Tak samo mam
      • madame_edith Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:41
        Też tak mam ze stopami
        • default Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:53
          Też, to samo u mnie. Przyznam, że nawet ze stopami męża mam problem - wg mnie ma bardzo brzydkie stopy i nie lubię na nie patrzeć gdy są gołe. W skarpetkach dotykam bez problemu, mogę nawet zrobić masaż 🙂
          • dni_minione Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 23:05
            O tak, stopy i wszystko co z nimi związane, a najgorzej znoszę widok obcinania paznokci u stóp. Nie podnoszę nawet gołymi rękami cudzych butów, tzn nie tak, żeby dotknąć wnętrza buta, gdzie wsiąka pot ze stóp. Bardzo brzydzą mnie zwłaszcza męskie stopy. Tylko jeden z moich partnerów miał takie, które uważałam za neutralne, reszty bym w stopę nie dotknęła. Na szczęście nikt nie oczekiwał.
            • taki-sobie-nick Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 01:05
              Antystopizm się szerzy.
              • tanebo0001 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 08:06
                To ma nazwę. Podofobia. Uleczalna.
      • gorzka.gorycz Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 09:43
        laura.palmer napisała:

        > Brzydzę się stóp, mowy nie ma żebym dotknęła (wyjątek to mąż i dziecko), widoku
        > też nie lubię.

        Też się brzydzę.
      • tryggia Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 10:25
        Miałam napisać. Męskie buty i stopy obrzydzają mnie strasznie! Nie dotykam i nie patrzę.
      • aandzia43 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 12:46
        Mam odwrotnie, lubię patrzeć na ładne stopy. To dla mnie tak samo potencjalnie estetyczny i fascynujący element ludzkiej cielesności. Oczywiście jako żem heteroseksualna to męskie stopy interesują mnie bardziej. Plasują się na pewno wyżej niż ręce.
      • quelquechose Re: A czego ematka się brzydzi? 04.12.24, 10:50
        Ha! Tez mialam to napisac smile Mam identycznie!
    • bei Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 20:47
      A dla mnie cały królik jest obrzydzający, jako nastolatka kupiłam zamrożonego, był zwinięty jak embrion. Taki obraz mi został. Muchy! Jak jakaś lata nie mogę nic zjeść. Podobnie osy.
    • 3-mamuska Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 20:47
      Spocone osoby ktore zblizaja sie zbyt blisko mnie zgobione ludzkie wlosy w przestrzeni publicznej i stopy facetow.
      Brzydzi mnie kazde mieso ,inne niz kurczak i wieprzowina.
      • ministra_prawdy Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 21:07
        3-mamuska napisała:

        > zgobione ludzkie wlosy

        No dobra. Moja własne łoniaki w wannie po prysznicu 🤢
    • bi_scotti Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 20:50
      Sciery. Takiej podlogowej sciery w jakims wiadrze, sciery smierdzacej sciera, lekko gdzies rozdartej w niekreslonym kolorze - pamietam takie sciery z roznych "public institutions" w PRL (szkola, przychodnia, szpital, sklep, izba zatrzyman, jakis urzad) & wciaz zdarza mi sie czasem na obecnosc/widok takiej sciery trafic gdzies w swiecie suspicious Bleeee & bleee! Juz bym wolala zdjac z siebie ubranie zeby cos wytrzec chocby i z podlogi niz wziac do reki taka sciere - brrrr suspicious OMG, nawet nie myslalam, ze mam az taka "trauma" w temacie "sciera" big_grin Cheers.
      • gronostajka Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 10:33
        O tak! Mnie nawet ściery własne, domowe, niepodarte, o których wiem, co wcześniej wycierane nimi było brzydzą. Jedyny stan w jakim je akceptuję to wyprane, wysuszone i złożone w miejscu ich przeznaczenia
      • mallard Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 12:16
        Scotti, a ja stoję w osłupieniu i patrzę na Twój post napisany piękną polszczyzną, gdzie jedyne angielskie wtrącenie wzięte jest w cudzysłów i mam ochotę dać Ci buzi! 😉😉😉
        • aandzia43 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 12:52
          Bo pisze o rzeczach z czasów i miejsc gdzie królował polski i nim się posługiwała. Ściera do podłogi i PRL to młodość Bi.
          • aandzia43 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 12:56
            Nie w sensie że tylko ściera, dziwnie to zabrzmiało smile Ludzie zaczynają wypowiadać się w języku którego dawno nie używali kiedy pamięcią i emocją wchodzą w dawny czas z tym językiem związany. Więc i Bi nie wskakują wtręty angielskie w polski tekst kiedy pisze o swoim życiu w PRL. Nie pierwszy raz na tym forum.
    • a23a23 Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 20:58
      Psów.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 12:24
        Ja też. Nie wszystkich, ale większości tak.
    • szarmszejk123 Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 21:00
      Spoconych obcych ludzi :p
      Ale porobiło mi się tak dopiero parę lat temu, wcześniej jeździłam na Woodstock i inne festiwale, gdzie kontakt ze spoconymi ciałami innych ludzi był nieunikniony i nie robiło to na mnie wrażenia. A teraz jak pomyślę że jakiś obslizly, spocony typ by się miał na mnie pchać gdzieś pod sceną mam autentyczne 🤮🤮🤮
    • marta.graca Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 21:02
      Skóry z surowego kurczaka i krwi. Jak widzę krew, to mi aż żołądek się skręca.
      • johana741924 Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 21:06
        Mokre włosy takie w odpływie. Nawet jak wyciągam coś takiego rękawiczką to mam odruch wymiotny
        Smród potu ale taki wstrętny gdy ktoś nosi plastikowe ciuchy
        Smarkający i plujący na chodnik faceci bleee
        • kira_03 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 04:22
          Podpisze sie pod dwoma ostatnimi punktami. Plus, kiedy widzę, że ktoś zjada kozy z nosa 🤮🤮
    • ministra_prawdy Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 21:03
      Rozumiem, że chodzi o coś nieoczywistego - to chyba nic.
      Kurczak może obrzydzać, bo w całości przypomina żywego i uzmysławia, że biedne zwierzątka cierpią - na szczęście przeszłam szkołę życia na wsi na wakacjach. Goniłam z babcią kuraki i patrzyłam, jak po odrąbaniu główek potem jeszcze biegają big_grin
    • taki-sobie-nick Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 21:04
      Obślinionych dziecięcych zabawek.

      Potencjalnych sików nieodpieluchowanych bombelków w basenie.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 21:40
      Plucie. Tacy "tańczący" i plujący chłopcy na ulicy.
      Tańczący to znaczy, że jak stoją w grupie i rozmawiają, to cały czas nogami przebierają, i co chwilę któryś pluje. Obrzydlistwo! Specyficzna patologia. Normalni ludzie nie strzykają śliną na lewo i prawo.
      Takie zaplute chodniki mnie brzydzą okropnie.
      Czemu ci faceci to robią?
      To jakieś znaczenie terenu, czy co, zamiast obsikiwania?
      Walka o dominację w grupie patoli? Który więcej, dalej napluje?
      I starsi, charczący faceci i plujący tym, co wycharkali tudzież smarczący na chodnik, po zatkaniu jednej dziurki w nosie.
      • taki-sobie-nick Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 21:42

        > Czemu ci faceci to robią?

        Pytałam kiedyś o to na forum, ale nikt nie wiedział.
        • taki-sobie-nick Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:31
          Na pewnym forum faceci odpowiadali w 20012 - bo im się ślina zbiera. Najwyraźniej nie znali koncepcji przełknięcia tej śliny.
          • quelquechose Re: A czego ematka się brzydzi? 04.12.24, 10:57
            Przelykanie tez jest obrzydliwe
      • ministra_prawdy Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 21:44
        mamtrzykotyidwato5 napisała:


        > Tańczący to znaczy, że jak stoją w grupie i rozmawiają, to cały czas nogami prz
        > ebierają

        Weź to jakoś rozrysuj.
        • szarmszejk123 Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:26
          No stoją i się tak gibają na boki, przestępując z nogi na nogę:p to akurat widuję, kiedy nastolatki stoją w grupie , ale plujących raczej nie widuję:p
          • mamtrzykotyidwato5 Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:33
            Ty mówisz o normalnych nastolatkach. Normalni nie plują.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:30
          Nie umiem.
          Jak zobaczysz plujących młodzieńców, to popatrz na nich przez chwilę, to zobaczysz o czym mówię.
          Normalni ludzie, jak rozmawiają, to stoją i tylko czasem zmieniają pozycję, a ci plujący cały czas się ruszają, jakby tańczyli.
          • ministra_prawdy Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:33
            mamtrzykotyidwato5 napisała:


            > ci plujący cały czas się ruszają, jakby tańczyli.

            Ja myślę, że to jest zjawisko UFO.
          • bulzemba Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 07:30
            Poznałam w "cywilu" kilku tancerzy zawodowych. Też nie potrafią ustać w miejscu. Spróbuj z takim porozmawiać przez 5 minut jak rozmówca kręci się jakby miał owsiki
      • leyla76 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 09:42
        Też tak mam z pluciem. Do tego ślina strasznie mnie obrzydza. Np. dzieci mają to do siebie, że np slinią szklankę, potem to zlizują. Nawet to pisząc skręca mi żołądek.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 12:27
        Ja raz widziałam, jak taka starsza kobieta sobie charknęła na ziemię. Fuj. Plucie jest obrzydliwe, ale charkanie najgorsze. Ten dźwięk wciąganych glutów i potem formowanie tego w ustach, żeby wypluć. Aż teraz mi się podniosło, jak o tym piszę... Ohyda!
    • kachaa17 Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 21:40
      Brzydzę się surowego mięsa i ropuch ale się do tego przynaznaję.
    • ophelia78 Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:33
      Meneli. Takich syfiastych żuli.
      • alina460 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 09:25
        Ja tak samo. Fuj!
    • towarzyszka_leila Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:39
      Brzydzę się szczotek do wycierania kibla, w miejscach publicznych staram się nawet nie patrzeć, bo mam odruch wymiotny. W ogóle publiczne toalety budzą we mnie pewien wstręt. Jak wejdę i zobaczę jakiekolwiek ślady "działalności" obcych osób, to uciekam.
    • czarna_kita Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:43
      Chrumkania. Nie wiem jak to się fachowo nazywa jak facet gile przeciągnie przez nos do jamy gębowej. Jedni potem tym plują a inni to połykają blee... fuj aż mnie cofnęło na samą myśl o tym.
      • taki-sobie-nick Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:45
        Na pewno nie chrumkanie. Chrumkanie to odgłos wydawany przez świnie. A odczucia zrozumiałe.
        • czarna_kita Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:47
          No ale jak to inaczej nazwać? Ja wiem ze to się tak nie nazywa ale nie znam nazwy tego czynu.
          • dni_minione Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:59
            Charkanie. Żule to robią na ulicach, podzielam torsje.
            • taki-sobie-nick Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 23:03
              Nie, charkanie to jest taka obrzydliwa forma plucia.
              • dni_minione Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 23:09
                Nie według słownika: sjp.pwn.pl/doroszewski/charkac;5416367.html
                Rodzina charkania to charkot i on jest tylko dźwiękiem, bez wydalania na zewnątrz.
                • taki-sobie-nick Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 00:11
                  Ale tam jest przykład charkać krwią.
                  • dni_minione Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 01:09
                    Pomiędzy wieloma innymi, to jedno ze znaczeń.
                    • taki-sobie-nick Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 01:12
                      Niemniej chyba można go użyć w odniesieniu do typów, o których pisała kita.
          • nojabrina88 Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 23:01
            Po śląsku "charkać". Fuuuj...
          • taki-sobie-nick Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 23:03
            czarna_kita napisał(a):

            > No ale jak to inaczej nazwać? Ja wiem ze to się tak nie nazywa ale nie znam naz
            > wy tego czynu.

            Czynności. Też nie wiem.
      • berdebul Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 11:00
        Podobno zdrowsze dla zatok niż wydmuchiwanie suspicious
    • dni_minione Re: A czego ematka się brzydzi? 02.12.24, 22:58
      Brzydzę się wydzielin ciała i innych biosubstancji ludzkich. Do tego stopnia, że nigdy nie pocałowałabym np. w głowę czy czoło nikogo, poza własnym dzieckiem. Z psem nie mam tego problemu, co jest dość dziwne.
      • korolla-xx Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 00:05
        Chrupotu. Brzydzę się chrupotu, gdy ktoś
        gryzie twarde jabłko lub chrupiącą bułeczkę.
        Sama nie znoszę chrupiącego jedzenia.
    • magda.z.bagien Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 00:18
      Widoku wymiocin i ludzi mających torsje. Kiedyś w pociągu odprowadzałam koleżankę chorującą na chorobę lokomocyjną do WC i prawie sama zwymiotowałam widząc jak nią miota.
      • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 07:57
        To atawizm, wszyscy ludzie domyślnie tak mają. Wzięło się to stąd, że jak kiedyś ktoś wymiotował to znaczy, że zjadł coś szkodliwego, więc domyślnie Ty też to zjadłaś, więc na wszelki wypadek organizm sam wywoływał wymioty.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 12:32
          Kiedyś krążył po necie taki filmik, gdzie brat dręczył siostrę udając, że wymiotuje i ona automatycznie też zaczynała mieć odruch wymiotny, tylko że nie udawany i tak ją gonił po domu. Pamiętam, że się z tego śmiałam i jednocześnie sama miałam odruch wymiotny, słysząc te odgłosy.
      • szarmszejk123 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 08:41
        A to chyba dość normalne.
        Kiedyś w pracy miałam taką sytuację " pawiową", że potem musiałam się zwolnić, bo miejsce, nawet wysprzątane i wypachnione i tak "waliło" mi rzygami i po prostu nie mogłam tam już pracować:p
    • mysiulek08 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 00:51
      psow
      tluszczu
      a tak troche mniej to jedzenia w innym miejscu niz wlasny dom (to sie niestety z wiekiem poglebia) i wszelkich 'rzemieslniczych' produktow typu sery,ciasta,domowe przetwory na wszelkich targach/kiermaszach

      za to w ogole mnie nie rusza fizjologia ludzi czy zwierzat
      • hosta_73 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 09:53
        wszelkich 'rzemieslniczych' produktow typu sery,ciasta,domowe przetwory na wszelkich targach/kiermaszach

        Mam podobnie. Moja mam też tak miała, pewnie mi przekazała wink
    • mizantropka_20 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 05:57
      Raczej kogo - wszelkiej maści pisowców
    • klaviatoorka3.0 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 07:04
      Włosy! to jest dla mnie coś obrzydliwego.
      Zapach cudzych włosów, widok długich włosów opadających na twarzy, albo przyklejających się do ust... mój horror
      Albo takich spuszonych suchych mioteł, z rozdwojonymi końcówkami, albo jeszcze gorzej rzadkiego zarostu na różnych częściach ciała, zwłaszcza na męskich brodach, szyjach, brzuchach, uszach... fuj, fuj, fuj...
      Zapach spalonych czy rozgrzanych włosów to już rzyg niemal pewny, dlatego nie chodzę do fryzjera sad
      Swoje depiluję dokładnie, od rzęs w dół nie mam nawet puszku na twarzy, na głowie na szczęście dość krótkie i rzadkie, zawsze umyte, wygładzone pachnącym olejkiem i w ciasnej gumce.
      • alina460 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 09:28
        A to chyba już jednostka chorobową.
        • towarzyszka_leila Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 10:52
          oj tak. Ciężka fobia
    • aadrianka Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 08:05
      Dzieci. Takich 1+, które zaczynają chodzić i mówić. Zwłaszcza jak są usmarowane jedzeniem. Dziecięcy śmiech zaś uważam za jeden z bardziej irytujących dźwięków na świecie. W sumie to obrzydzenie mija mi gdzieś przy nastolatkach.
      Niemowlęta mnie rozczulają, nawet zaślinione. Na starsze, przemieszczające się w moim kierunku, reaguję jak królowa olbrzymów na Blotosmętka.
    • ironia_losu_od-nowa Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 08:11
      Siadania w komunikacji miejskiej na świeżo zwolnione miejsce, takie nagrzane cudzym tyłkiem. Bleeee
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 12:46
        Generalnie komunikacja miejska...
    • alpepe Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 08:51
      Po co ja weszłam w ten wątek. To prawie jak opowieści o duchach i dziwnych zabójstwach opowiadanych na koloniach wieczorem.
      • nuta15 Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 09:04
        Brzydzę się ludzi w przepoconych ubraniach, kiedy trafię na taką śmierdzącą osobę w kolejce,wychodzę, w tramwaju czy autobusie przechodzę na drugi koniec, a najczęściej wysiadam.
        • 3fanta Re: A czego ematka się brzydzi? 03.12.24, 17:20
          Kości w mięsie i ości w rybach.Najgorzej jest jak ktoś je żeberka ,wyjmie kości i z tych dziur po kościach wypływa sos.Nie obgryzam mięsa z kości np kurczaka ale zjem pierś.Zjem mielonego ,roladę czy jakąś pieczeń.Stopy też mnie brzydzą i widzę,że nie tylko mnie.Brzydzi mnie ludzka kupa ale nie miałam problemu ze zmianą pampersów dzieciom swoim czy cudzym.Miałabym problem ze zmianą pampersów osobom dorosłym a bywało,że musiałam to zrobić.Naciągało mnie wtedy na rzyganie.Jak był tylko przemoczony to ok.Psie kupy sprzątam bez problemu a ludzkich się brzydzę.Brzydzę się larw i wszelakich glizda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka