Dodaj do ulubionych

Mąż uparty jak osioł

13.01.25, 14:12
Witajcie, piszę w sprawie mojego męża, właściwie potrzebuję porady. Od jakiegoś czasu borykam się z problemem związanym z moim mężem, właściwie z jego głupim uporem. Mąż z wiekiem (mimo że nie jest stary) robi się coraz bardziej trudny we współżyciu i irytujący. Na imprezach zabiera głos na każdy temat i kłóci się z każdym, nawet z osobami , które dużo lepiej znają się na danym temacie, mimo że on na tymże temacie nie zna się w ogóle, przez co wychodzi na totalnie głupiego i co najmniej śmiesznego człowieka. Gdy coś nie dosłyszy, źle zrozumie, nie przyznaje się do błędu tylko wpiera tej drugiej osobie że to ona źle zrozumiała, upiera się przy tym okropnie i kłóci. Już dla świętego spokoju każdy macha ręką i odpuszcza co właściwie chyba jest błędem ale no nikt nie ma ochoty się kłócić z powodu głupoty. Początkowo myślałam, że może tylko mnie to drażni ale gdy nasi znajomi zaczęli przewracać oczami na te jego występy, zaczęłam wysłuchiwać tekstów w stylu "jak ty z nim wytrzymujesz?" Stąd moje pytanie. Czym to może być spowodowane ? Niską samooceną? Jakimiś kompleksami? Jak z tym walczyć? Jak go stopować w takich sytuacjach. Kompromituje się w oczach wszystkich naszych bliskich. Niedługo przestaną nas gdziekolwiek zapraszać bo już każdy ma go dość. Co robić. Rozmowa nie pomaga bo on oczywiście nie widzi problemu, to ja przesadzam, zresztą on przecież wie co mówi. Nie ma sił.
Obserwuj wątek
    • 1.wetta.1 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 14:19
      Napiszę poważnie. Rezonans i tomograf mózgu. Zmiany nowotworowe bardzo często zaczynają się od zmiany zachowania.
      Jeżeli badania nie wykażą zmian chorobowych (czego serdecznie życzę) to wtedy musisz się zastanowić, czy chcesz być w związku z tym człowiekiem.
      • engine8t Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 20:13
        1.wetta.1 napisał(a):

        > Napiszę poważnie. Rezonans i tomograf mózgu. Zmiany nowotworowe bardzo często z
        > aczynają się od zmiany zachowania.
        > Jeżeli badania nie wykażą zmian chorobowych (czego serdecznie życzę) to wtedy m
        > usisz się zastanowić, czy chcesz być w związku z tym człowiekiem.

        A moze sie na kowida szczepil i bustowal?
        • joasia33 Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 16:45
          😂😂😂
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 14:24
      Rozważ, że zaczyna się dziać coś złego z jego świadomością?/psychiką? - początki demencji, alzheimer?
      Może jest to spowodowane nadmiernym piciem alkoholu, a jeśli nie alkohol, to może zaczął coś brać?
      • alpepe Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 14:38
        Też typuję demencję.
    • asiairma Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 14:25
      Potrafię sobie wyobrazić jakie to niekomfortowe dla Ciebie. Z czego wynika? Trudno powiedzieć, jest specjalistą w jakiejś dziedzinie- praca? hobby? Może w waszej grupie przyjaciół, każdy ma swego konika, konkretne zainteresowania, a on odstaje. I próbuje frustracje takim zachowaniem przykryć. A może jakaś choroba neurodegeneracyjna pomału postępuje lub niewielkie udary? Nie życzę, ale taka kłótliwość bywa związana z zmianami w mózgu.
    • kiddy Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 14:28
      A może on ma problemy ze słuchem? Niedosłuch ma bardzo destrukcyjny wpływ na życie społeczne. W sytuacji towarzyskiej, gdy wiele osób mówi na raz, do tego wokół jest dużo innych dźwięków twój mąż może sie czuć całkowicie zagubiony. To powoduje dużą irytację, czasem wręcz agresję. W domu też tak jest?
    • alpepe Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 14:38
      Ja bym się rozwiodła, chyba, że chciałby się leczyć. Ale jak go będziesz próbowała wysłać do lekarza, to stwierdzi, że robisz z niego wariata i odmówi.
      • alicia033 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 14:56
        alpepe napisała:

        > Ja bym się rozwiodła, chyba, że chciałby się leczyć.

        a na co i czym?
        • szara.myszka.555 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 14:58
          "a na co i czym?"

          Trzeba przebadać i zdiagnozować (jeśli rzeczywiście jest co diagnozować).
          • mikams75 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 16:49
            Takie cos sie ciezko diagnozuje, szczegolnie ze on sam nie zauwaza, zeby mu cos dolegalo, a to oznacza, ze nie bedzie wspolpracowal z lekarzem. A zona jak bedzie probowala sama rozmawiac z lekarzem, to tez nic z tego nie wyjdzie. Bo co powie? Moj maz wymadrza sie i jest klotliwy. I co lekarz na to?
            • mikams75 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 16:50
              a zreszta nizej problem sie rozwiazal - facetowi alkohol uderza do glowy.
        • alpepe Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 20:54
          Z facetem dostającym po pijaku małpiego rozumu, a widać, że to regularnie ma miejsce, rozwiodłabym się od razu. Życie jest za krótkie.
    • szara.myszka.555 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 14:59
      A widzisz autorko inne zmiany w zachowaniu, tak na co dzień?
      • justka1987 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 16:34
        Raczej nie. Wiadomo że każdy z wiekiem trochę się zmienia, nie jest taki jak 15 lat temu kiedy się poznaliśmy ale ja też nie jestem, normalny człowiek to rozumie. Ale teraz jest taki nieustępliwy. Nie da sobie powiedzieć.
    • mikams75 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 16:09
      A taki wygadany na kazdy temat robi sie po alkoholu? Niewazne jaka ilosc.
      • justka1987 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 16:33
        Zdecydowanie tak, alkohol sprawia, że zaczyna "mądrować". Tak jakby przed obcymi próbował się popisać.
        • alicia033 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 16:43
          justka1987 napisał(a):

          > Zdecydowanie tak, alkohol sprawia, że zaczyna "mądrować". Tak jakby przed obcym
          > i próbował się popisać.


          Czyli jasna sprawa, zero alkoholu od teraz. Albo zero wspólnych wyjść.
          • justka1987 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 21:08
            Zero alkoholu nie rozwiąże problemu tylko go zamaskuje. Dlatego właśnie zadałam pytanie czym może to być spowodowane bo może ktoś miał podobny problem i znalazł jakiś skuteczny sposób na tłumaczenie mężowi jak należy rozmawiać z ludźmi. Rozwód to w ogóle nie jest żadne rozwiązanie problemu bo nie rozbije moim dzieciom rodziny tylko dlatego, że mąż nie umie się zachować (generalnie jest dobrym ojcem, nie pije jakoś często, ot od okazji do okazji czyli raz na tydzień/dwa a jeśli już to nie pod korek, ma umiar, nie awanturuje się w domu itd). Mam wrażenie że próbuje na siłę zaimponować a właściwie przykro to mówić ale nie ma czym. Dlatego najlepiej żeby się nie odzywał zbytnio ale też ciężko mu to przetłumaczyć bo się obraża. Ja dodatkowo jestem kobietą pracującą, zarabiam godnie, cieszę się ogólnym szacunkiem (wiem że brzmi to jakbym się chwaliła ale chcę nakreślić problem a nie chełpić się), nawet od męża z rodziny jeśli ktoś dzwoni z jakąś sprawą to dzwonią do mnie. Może to jest właśnie sedno, może ma kompleksy, może próbuje na siłę pokazać że jednak się zna. Tak myślę. Tylko czy na pewno i ewentualnie jak to zmienić żeby nie odczuwał takiej presji żeby pokazać że jest guru
            • bazia_morska Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 21:20
              Raz w tygodniu to jest często.
            • jdylag75 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 23:29
              Kiedyś tak nie było, ale teraz doszliscie do 40, Ty osiagnęłaś duzo, zarabiasz, masz powazanie u ludzi, znajomi mają osiagniecia, a Twój chłop nie i wie że prawdopodobnie nic się nie zmieni więc wierzga, nie rozumiejąc że robi z siebie głupa. Mozesz z nim walczyć ale zapiecze się w swojej postawie, albo po dobroci, przytul , dowrtościuj, przypomnij jak to kiedyś czyms się tam interesowal, moze sportem - najlepiej jakby to było coś czym nie interesuje się nikt w towarzystwie. Niestety jak z dzieckiem, ale wg mnie warto, skoro chłop ok, rodzina ok, to moze warto zawalczyć, podczas "terapii" nie eksponuj zbytnio swoich osiagnieć, zeby wzmocnić działanie.
              • justka1987 Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 05:46
                Właśnie o czymś takim myślałam, tylko nie wiem czy rzeczywiście coś może pomóc w tym temacie. Myślę że warto spróbować, liczyłam, że może ktoś taką "terapię" zafundował swojemu małżeństwu i napisze, że faktycznie pomogło 😆
                • jdylag75 Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 13:05
                  Jako ze od 20 lat szefuję wyłącznie meskim zespołom i nie mam rotacji wink, zaręczam Ci że podejście z troską bez wytykania działa nawet na upartych konserwatywnych facetów (na każdego działa, ale to szczegół) . Jak już uspokoisz gościa to można czasami coś postawić na ostrzu noża i nawet wartio. Wg mnie podbudowanie poczucia wartości męża da też dużo samej Tobie, fajnie mieć koło siebie gościa, który Ci imponuje i nie jest uważany za kompletnego tłuka w towarzystwie. Skoro za niego wyszłaś to chyba coś w nim było, nie?
            • mikams75 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 23:46
              alez rozwiaze - alkohol mu rozwiazuje jezyk, jak nie wypije, to nie bedzie taki rozmowny. Sama napisalas, ze alkohol wyzwala w nim takie zachowania. No wiec nie bedzie wyzwalacza ani nadawacza odwagi do dyskusji i klotni. Najwyrazniej zmniejszyla mu sie tolerancja na alkohol jesli niewiele mu potrzeba, zeby zmienic zachowanie. A okazje co tydzien czy dwa to sa czesto, nie sluzy mu taki tryb.
            • turkusowozlota Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 16:58
              justka1987 napisał(a):

              > nie pije jakoś często, ot od okazji do okazji czyli raz na tydzień/dwa
              > a jeśli już to nie pod korek, ma umiar
              >
              Alkohol raz na tydzień lub dwa to jest BARDZO często.
              Nie często to jest raz - dwa razy na ROK
              Nie chce tu pisać, że twoj mąż jest alkoholikiem, może już jest, a może jest na dobrej drodze do tego, żeby nim zostać, ale ja bym z tak często pijącym facetem nie była.
              Szczególnie mając dzieci. Tobie nie przeszkadza, że dzieci widzą ojca co tydzień lub dwa pijącego alkohol?
              • alpepe Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 17:09
                Co ty, ona uważa dzieci za głuche, ślepe i głupie i ma w d., że kiedyś będą jej "wdzięczne" za to, że nie "rozbiła" rodziny.
        • mikams75 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 16:46
          No to juz masz odpowiedz, jak sobie z tym poradzic.
        • jdylag75 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 17:01
          Nagraj go i puść mu, dla jego własnego dobra.
          • beneficia Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 19:19
            Nie będzie chciał słuchać, obrazi się i wyzwie od nagrywających paranoiczek.
            • alicia033 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 19:47
              beneficia napisała:

              > Nie będzie chciał słuchać, obrazi się i wyzwie od nagrywających paranoiczek.

              no i co z tego? A niech się obrazi.
              • beneficia Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 20:11
                To z tego, że dziewczyna nic nie ugra.
                • berdebul Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 20:18
                  Jak się obrazi, to może przestanie klapać dziobem. Same plusy.
                  • alicia033 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 20:23
                    berdebul napisała:

                    > Jak się obrazi, to może przestanie klapać dziobem. Same plusy.

                    Dokładnie.
                    A na pewno zyska dodatkowy argument za rozstaniem z takim milusim typem, bo prawdę mówiąc nie wierzę w możliwość zmiany kogoś takiego.
        • taki-sobie-nick Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 21:13
          Mądrzyć się.
        • princy-mincy Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 14:08
          Coz, alkohol widac nie jest dla wszystkich. Niech maz calkowicie odstawi alkohol- to na poczatek.
          Jesli to nie pomoze to wtedy sie bedziesz martwic czy rozwod czy nie.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 15:50
          justka1987 napisał(a):

          > Zdecydowanie tak, alkohol sprawia, że zaczyna "mądrować". Tak jakby przed obcym
          > i próbował się popisać.


          Przykro mi, ale po tym, co napisałaś, diagnoza jest już oczywista.
          Masz męża alkoholika. To typowe zachowanie dla alkoholików.
          Każda, nawet najmniejsza ilość wypitego alkoholu generuje takie zachowania.
          Tego nie zmienisz.
          Jeśli nie chcesz się rozwodzić, to zaakceptuj, że będzie tylko coraz gorzej.

          Widocznie twój mąż na razie skutecznie umie udawać, że nie jest alkoholikiem.
          Choć przy piciu raz w tygodniu powinna ci się już dawno zapalić czerwona lampka.
          Raz w tygodniu, to jest to, co widzisz.
          Tego, czego nie widzisz jest z pewnością znacznie więcej, a że są to małe ilości, to nie wiesz, że pije.
    • hrasier_2 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 19:26
      Kryzys wieku średniego. Lepiej już było. Musisz się pogodzić.
    • nena20 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 19:41
      Współczuję. Uciekam od takich osób, są mega męczące i inwazyjne.
    • engine8t Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 20:12
      Wygkada ze mezowi sie sie zona zestarzala i chyba czas na mlodsza co go zaakceptuje takim jaki jest.
      • figa_z_makiem99 Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 06:09
        Tak, młode już się ustawiają w kolejce do upartego, dzieciatego, starego i skąpego osła. Tylko w Tajlandii, ale nie za darmo.
      • figa_z_makiem99 Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 06:22
        Dlatego dzisiaj jest taka rozbieżność między kobietami i mężczyznami, ona zapisze się na siłownię, pójdzie na studia, będzie się rozwijała, szukała dyplomatycznych rozwiązań. A stary osioł w zajefajnej jego zdaniem bryce, czy dwupokojowym mieszkanku okopie się w swojej arogancji i będzie czekał na tabuny chętnych i młodszych, bo jego geniusz potrzebuje odpowiedniej oprawy.
      • figa_z_makiem99 Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 06:39
        I "oprawa" musi czerpać koniecznie przyjemność z poświęcania się, bo o swój komfort dba wyłącznie osioł 😉 Kwintesencja patriarchalnej mentalności, rodem z oślej ławki.
      • j_malec Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 14:05
        Zastanawiam się, czy udało mi się przeczytać ostatnio gdzieś bardziej kretyński i mocniej oderwany od rzeczywistości wniosek.
        Już widzę jak młoda kobieta, zaakceptuje starego idiotę, który pieprzy od rzeczy i ma się za najmądrzejszego samca alfa na świecie.
    • abecadlowa1 Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 20:44
      Na tym forum mnóstwo podobnych zachowań. I nikt nie diagnozuje schorzeń neurodegeneracyjnych u kłócących się forumek.
      • ewka.n Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 22:16
        Od jakiegoś czasu borykam się z jej głupim uporem. Z wiekiem robi się coraz trudniejsza we współżyciu i irytująca. Zabiera głos na każdy temat i kłóci się z każdym, nawet z osobami, które dużo lepiej znają się na danym temacie. Gdy coś nie dosłyszy, źle zrozumie, nie przyznaje się do błędu tylko wpiera tej drugiej osobie że to ona źle zrozumiała, upiera się przy tym okropnie i kłóci. Już dla świętego spokoju każdy macha ręką i odpuszcza.


        Zmieniłam tylko zaimki na żeńskie. Tak właśnie w realu wyobrażam sobie ematkę big_grin
        • taki-sobie-nick Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 22:21
          ewka.n napisała:

          > Od jakiegoś czasu borykam się z jej głupim uporem. Z wiekiem robi się coraz
          > trudniejsza we współżyciu i irytująca. Zabiera głos na każdy temat i kłóci się
          > z każdym, nawet z osobami, które dużo lepiej znają się na danym temacie. Gdy co
          > ś nie dosłyszy, źle zrozumie, nie przyznaje się do błędu tylko wpiera tej drugi
          > ej osobie że to ona źle zrozumiała, upiera się przy tym okropnie i kłóci. Już d
          > la świętego spokoju każdy macha ręką i odpuszcza.
          >

          >
          > Zmieniłam tylko zaimki na żeńskie. Tak właśnie w realu wyobrażam sobie ematkę :
          > D

          To pikuś. Gorsze są wredota i podłość niektórych wpisów.
          • hrasier_2 Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 07:01
            Kobiety są gorsze od facetów. Lepiej dowalają do pieca.
        • beneficia Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 15:51
          Princess 😀
          • ta_jedna_karen Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 16:04
            Fogito
    • ta_jedna_karen Re: Mąż uparty jak osioł 13.01.25, 23:51
      Fajnie, że w końcu się odezwałaś. Niestety znamy twojego męża, bo od dawna tutaj pisuje. Nie sądzę, aby ktoś mógłby ci tu coś sensownego doradzić, bo wypróbowałyśmy już wszelkie możliwe sposoby, aby zniechęcić twojego męża do pisania tutaj. Wielokrotnie został wyśmiany, wydrwiony i poniżony, nic to nie daje, bo wraca jak bumerang i jest z każdym rokiem coraz głupszy. Ty chociaż możesz się z nim rozwieść i pozbyć się go ze swojego życia, a co my mamy zrobić??
      • ewka.n Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 00:13
        No właśnie chyba jestem słaba w omawiane tu obok rozpoznawanie ematek mimo zmiany przez nie nicków. Dopiero teraz dotarło do mnie, że to przecież żona_z_poznania! BTW: żono_z_poznania, moje najszczersze...
        • ta_jedna_karen Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 16:05
          Fajnie jej się styl wyrobił, już nie brzmi jak zahukana kobiecina.
    • maszkaroni Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 14:07
      Wymienić na nowszy model. Ten się już zużył wink
    • natalyaxx Re: Mąż uparty jak osioł 14.01.25, 18:53
      MRI na cito, serio u mojej Mamy tak się objawiał Alzheimer, to może być też nowotwór.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka