Dodaj do ulubionych

Czy jesteś soft girl?

15.01.25, 10:59
W skrócie: w Szwecji kobiecy rozwój społeczny osiągnął nową gęstość; kobiety z wyboru żyją na koszt partnera smile

kobieta.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/9712332,mlode-szwedki-nie-chca-pracowac-wola-zeby-partner-wyplacal-im-pensje.html
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 11:07
      Myślałam że jestem cwaniarą z niską pensją, uwieszoną i korzystającą z zasobów męża, ale ok, soft girl brzmi sumpatyczniej.
    • vivi86 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 11:08
      Ale feminizm to podobno wybór.
      • wicehrabia_julian Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 11:56
        vivi86 napisał(a):

        > Ale feminizm to podobno wybór

        Z treści tekstu wynika, że feminizm zatoczył koło i kobiety zrozumiały, że najwygodniej im się żyje na garnuszku faceta
        • vivi86 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 12:06
          I prawidłowo o ile obydwojga to pasuje, a i ryzyko ponoszą dwie strony, a nie tylko jedna. W sensie, żeby potem nie było zwłaszcza sytuacji, że na mocy wspólnych ustaleń jedno zostaje w domu i odchowuje 2-3 dzieci, a potem leci za drzwi bez niczego bo drugiemu się odwidzialo.
          • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 12:11
            Soft girls nie wychowują gromadki dzieci tylko piją zielone koktajle i chodzą na pilates oraz rozwijają się duchowo. W dodatku mam pewne podejrzenia, że latają też na wakajki a na pilates jeżdżą autkiem
            • vivi86 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 14:16
              Jeżeli są równie anty eko-sreko jak ja to na zdrowie, w przeciwnym razie znasz moje zdanie.
              Jak parze taki styl życia pasuje - no problem, w dodatku z czasem może ewoluować w wychowywanie gromadki dzieci.
            • ewka.n Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 15:06
              gr.uu napisała:

              > Soft girls nie wychowują gromadki dzieci tylko piją zielone koktajle i chodzą
              > na pilates oraz rozwijają się duchowo.

              Czyli nie można zaprzeczyć, że soft girls to szczytowe osiągnięcie feminizmu. Dawniej kobiety musiały zasuwać w domu i użerać się z gromadą dzieciaków. Potem doszła do tego jeszcze praca zawodowa. Soft girlsy maja najlepiej, bo odpada im użeranie się z czeredą bombelków i z szefem w robocie, a zostaje rozwój duchowy, pilates i zielone koktajle smile
              • abria Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 15:39
                nie no, trzeba seks uprawiać jeszcze i to całkiem możliwe że czesto, bo inaczej pensja się skonczy
                • chicarica Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 15:54
                  Tylko przez pierwszych parę lat. Potem, niezależnie od tego jaką jesteś keksbombą, staremu zaczyna się nudzić i wtedy trzeba raczej przymykać oczy na jego skoki w bok.
                  • snakelilith Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:04
                    chicarica napisała:

                    > Tylko przez pierwszych parę lat. Potem, niezależnie od tego jaką jesteś keksbom
                    > bą,

                    No, jak się jest keksbombą, to może mu się nawet szybciej znudzić, chyba, że potrafisz dobrze gotować i piec, dobre żarcie bywa lepsze od byle jakiego seksu.
                • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 15:59
                  Jaki seks, coraz więcej facetów woli grać w gry, poziom testosteronu przeciętnego faceta jest coraz niższy
                  • ewka.n Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 16:10
                    gr.uu napisała:

                    > Jaki seks, coraz więcej facetów woli grać w gry

                    To niedobrze, niedobrze... Bo kto (i po co) będzie utrzymywał te soft girlsy? Powinno się pilnie jakoś zaradzić temu kryzysowi męskości, w sensie: niech się wreszcie wezmą i ogarną. Się i soft girlsy.
                  • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 18:56
                    To po co im ta utrzymanka?
                    • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 20:11
                      Bo to miło kogoś mieć, bo jest z kim pogadać i spędzać czas, można się poprzytulać, a seks raz na trzy tygodnie i też spoko
                      • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 23:36
                        No, ale tak można żyć i z pracującą dziewczyną.
            • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 05:40
              gr.uu napisała:

              > Soft girls nie wychowują gromadki dzieci tylko piją zielone koktajle i chodzą n
              > a pilates oraz rozwijają się duchowo.

              Na razie tylko niektóre wychowują, bo to zwyczajnie nowy trend między młodziutkim dziewczynami, ale na ogół mają to w planach.
              • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 11:26
                Coraz więcej młodych kobiet nie ma w planach dzieci
                • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 20:13
                  Co nie zmienia faktu, że te soft girls się akurat od tego nie odżegnują, to znaczy na pewno jakieś indywidualne owszem, ale cały trend nie ma tego na chorągwi.
                  One odrzucają girl boss i "have it all", bo widzą, że to ściema.
                  • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 21:52
                    Rozwój zawodowy i niezależność finansową to ściema, bo...?
                    • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 22:19
                      gr.uu napisała:

                      > Rozwój zawodowy i niezależność finansową to ściema, bo...?

                      pani dziennikarz ma problemy z rozumieniem słowa pisanego? mówię o trendzie "have it all". czyli że kobieta powinna z palcem w dupie godzić rodzinę i karierę, zamrażając jajeczka żeby najlepszych lat nie marnować na pieluchy.
                      • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 22:31
                        Z rozumieniem ludzi, którzy nie potrafią prawidłowo używać spójników miewam problemy. "i" to spójnik łączny, więc taką konstrukcja zdania sugeruje, że odrzucają oba elementy, bo oba są ściemą. Więc pytam, dlaczego girl Boss to ściema
                        • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 22:45
                          Girlboss to nie jest to samo co rozwój, pani dziennikarz. Girlboss to kobieta robiąca karierę wchodząc w stereotypowo i tradycyjnie męskie role. Czyli akceptuje świat w którym nauczycielki i opiekunki żrą gruz, mizia się profesjonalnie z samcami alfa i „leans in” i uważa, ze dyskryminacja nie istnieje a ona jest tego najlepszym przykładem. Oczywiście nie jest to zawsze tak jednostronnie negatywne, panie typu Sandberg przeciekające szlaki dla parkingów dla ciężarnych i damskich toalet na piętrach dla executives uchylily niektórym kobietom jakieś tam drzwi, no ale to nie jest sposób na życie dla większości i laski to po prostu widzą. Sama mam koleżankę z gatunku „executive która odbierała telefonu od CEO podczas skurczy partych”, ale ona tez patrząc na to z perspektywy czasu widzi, ze dała się nabrać.
                          • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 22:51
                            *przecierające, nie przeciekające 🙈
                          • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 22:57
                            Nie jest to sposób dla większości podobnie jak nie jest nim picie zielonych koktajli na czyjś koszt
                            • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 23:02
                              Miałam ci polecić te książkę, gdybym czystym przypadkiem faktycznie była zainteresowana drążeniem tematu a nie pyskowaniem www.adacalhoun.com/why-we-cant-sleep
                              Ale widzę, ze najpierw jednak muszę tę:
                              davidgraeber.org/books/bullshit-jobs/
                              • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 23:34
                                Nie musisz, czytałam jak wyszła po polsku. "Zawód" Fejfera też, jak mowa o książkach o tej tematyce. Co zupełnie nie zmienia mojego zdania na temat zabaw lajfstajlowych zamożnej klasy średniej i ich wpływu na los nauczycielek, opiekunek i wiek innych ludzi. I podejrzewam, że większość soft girls może się lansować w swoich modnych ciuszkach na pilates bo inne hard girls je uszyły w warunkach dalekich od cywilizowanych. No ale w poszukiwaniu siebie to nie przeszkadza.
                                • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 23:44
                                  Tak? Bo jakoś nie wygląda, patrząc po sposobie argumentacji.
                                  To są młode laski, na razie projektują swoje przyszłe życie. No i już wiedzą, że na wciskaniu się w męski obuw i "have it all" przejechało się pokolenie ich matek i szukają innych sposobów na życie. Przy czym większość tych lasek mimo wszystko pracuje, tyle, że ich praca ich nie definiuje i nie podporządkowują jej sfery prywatnej.

                                  Ale wyjaśnij może na czym polega wyższość rozwoju osobistego w modelu w którym laski stają do wyścigu szczurów z facetami nad rozwojem osobistym, w którym odkrywają i pielęgnują te umiejętności, dzięki którym ludzkość i cywilizacja funkcjonuje, tyle, że zapomniała za tę robotę zapłacić? W czym jest gorsze uprawianie warzywniaka od, powiedzmy, bycia wizażystą na planie filmów porno? Albo w czym jest gorszy rozwój osobisto-profesjonalny matki, która "nie pracując" nauczyła dziecko z porażeniem mózgowym chodzić i mówić od rozwoju i sukcesów zawodowych kogoś, kto swoim pracodawcom skutecznie pomaga unikania płacenia podatków?
                                  To znaczy poza aspektem finansowym oczywiście, ten aspekty to właśnie te dziewczyny, myślę, będą próbować przedefiniować. Tylko o same korzyści niematerialne, umysłowe, etyczne, szarokomórkowe czy jakie tam kryteria ci się podobają.
                                  • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 23:55
                                    Teraz to zupełnie zmieniasz temat dyskusji. Soft girls nie pracują - i o tym jest wątek i dyskusja. Nie o work life balance, downshiftingu czy innych zjawiskach z rynku pracy. Nie o gównopracach i nie o kulturze zapyerdolu.
                                    Ja w ogóle nie widzę wyższości jednego nad drugim - oba modele to zabawy bogatych ludzi niedostępne masom przeciętnych ludzi tworzących społeczeństwo.
                                    W dodatku jak to z trendami bywa, to jest raczej karykatura tego o czym piszesz. I nie wiem, czy czytanie "rozwojowych książek" i wyrzucanie fotek zielonych koktajli na Instagram ma znaczący wpływ na społeczeństwo. Ale tak to właśnie wygląda - jak coś się staje zabawą bogatych to jest godne uwagi, jak sprzątaczka uprawia ogródek po pracy to już nie jest takie fancy.
                                    A w dodatku to wszystko co piszesz o pracy, rozwoju, sensownej pracy i bezsensownej dotyczy też mężczyzn. Tylko jakoś myśl o tym, że mogliby być soft i szukc siebie budzi ogromny sprzeciw
                                    • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 06:30
                                      gr.uu napisała:

                                      > Teraz to zupełnie zmieniasz temat dyskusji. Soft girls nie pracują - i o tym je
                                      > st wątek i dyskusja.

                                      Mówimy o dziewczętach w wyobraźni hrabiego, czy o tych z życia? Bo wśród tych z życia to to jest niewielki procent, nie mówiąc o tym, ze cześć z nich to w ogóle jest jeszcze w szkole.
                                      • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 08:59
                                        Mówimy o konkretnym zjawisku:
                                        www.elle.pl/artykul/w-skandynawii-ich-przybywa-kim-sa-soft-girls-i-dlaczego-faceci-je-kochaja-250110061517
                                        Co mają do tego dzieci w szkole to nie wiem - zapewne są na utrzymaniu rodziców. Oczywiście że zjawisko jest niszowe, ale dyskutujemy o nim niezależnie od skali
                                        • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 11:59
                                          Hue hue zmeczenie kapitalizmem
                                  • nenia1 Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 12:05
                                    tania.dorada napisał(a):


                                    > Ale wyjaśnij może na czym polega wyższość rozwoju osobistego w modelu w którym
                                    > laski stają do wyścigu szczurów z facetami nad rozwojem osobistym, w którym odk
                                    > rywają i pielęgnują te umiejętności, dzięki którym ludzkość i cywilizacja funkc
                                    > jonuje, tyle, że zapomniała za tę robotę zapłacić? W czym jest gorsze uprawiani
                                    > e warzywniaka od, powiedzmy, bycia wizażystą na planie filmów porno?


                                    w niczym nie jest gorsze, problem w tym, że żyjemy w kulturze i takiej sferze społecznych oczekiwań gdzie rezygnacja z pracy zawodowej na rzecz prowadzenia domu dotyczy w przytłaczającej większości kobiet. Możemy to nazywać oczywiście wolnym wyborem. Niemniej powtarzający się w prawie 100% wynik kto zostaje w domu w wyniku tego wyboru zastanawia i budzi pytania dlaczego prawie zawsze to kobieta? Pomijam z przyczyn oczywistych czas po porodzie i wychowywanie dzieci niech będzie do lat 3. Sama piszesz, o wchodzeniu w "męskie buty" tak jakby kobieta która osiąga sukces finansowy czy zrobiła tzw. karierę mogła to zrobić wyłącznie poprzez naśladownictwo mężczyzn, a nie miała po prostu wrodzonych cech, tradycyjnie przypisywanych mężczyznom. Ja nigdy nie chciałabym być nauczycielką czy pielęgniarką, a też jestem kobietą. I nie z powodów finansowych, zwłaszcza że obecnie przynajmniej pielęgniarki źle nie zarabiają, ale dlatego że to dla mnie zawody trudne i wymagające cech, których nie mam. Problemem nie jest tzw. robienie kariery tylko nierówny podział obowiązków w domu. Nie dziwię się, że kobieta, która pracuje zawodowo a po pracy robi zakupy, dźwiga siaty i leci gotować obiad dla siebie i pana, gotuje nawet na urlopie, a w weekendy prócz sprzątania i gotowania obowiązkowo piecze ciasta, w końcu nie daje rady i cieszy się, że teraz mąż ją będzie utrzymywał. Nie daj boże są jeszcze dzieci, które też ona ogarnia. Ale to nie wynik głupoty poprzednich feministycznych pokoleń kobiet, które się dały wmanewrować w pracę zawodową prócz pracy w domu tylko nieumiejętność konsekwentnego zadbania we własnym domu i z własnym mężem/partnerem o równowagę. Taka inercja opierająca się na różnych elementach, które są złożone, ale skutkują tym, że w domu ciągle i ciągle to kobiety robią więcej.
                              • miaumia Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 07:13
                                Ciekawe pozycje, dzięki smile
                          • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 23:42
                            tania.dorada napisał(a):

                            > Girlboss to nie jest to samo co rozwój, pani dziennikarz. Girlboss to kobieta r
                            > obiąca karierę wchodząc w stereotypowo i tradycyjnie męskie role. Czyli akceptu
                            > je świat w którym nauczycielki i opiekunki żrą gruz, mizia się profesjonalnie z
                            > samcami alfa

                            Wybacz, ale to sa jakies bzdury. Na takiej zasadzie, mezczyzna poswiecajacy zawodowa kariere dla zycia rodzinnego, akceptuje swiat w ktorym samce alfa rzadza.

                            no ale to nie jest sposób na życie dla większości i laski to p
                            > o prostu widzą.

                            No powiedzmy, ze te twoje laski Ameryki nie odkryly. Kto normalny twierdzi, ze to sposob na zycie wiekszosci?

                            Sama mam koleżankę z gatunku „executive która odbierała telefon
                            > u od CEO podczas skurczy partych”, ale ona tez patrząc na to z perspektywy czas
                            > u widzi, ze dała się nabrać.

                            Ale na co dala sie nabrac?? Jakie miala w zyciu opcje? Czego oczekiwala wybierajac to co wybrala?
                            • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 23:58
                              boogiecat napisała:

                              > Wybacz, ale to sa jakies bzdury. Na takiej zasadzie, mezczyzna poswiecajacy zaw
                              > odowa kariere dla zycia rodzinnego, akceptuje swiat w ktorym samce alfa rzadza.

                              Wybacz, ale to co piszesz to bzdura, bo oparta na wyssanych z palca założeniach. Facet w tym świecie zwyczajnie nie funkcjonuje na tych samych zasadach co kobieta, facet w świecie samców alfa nie jest traktowany jako zagrożenie dla porządku.

                              > No powiedzmy, ze te twoje laski Ameryki nie odkryly. Kto normalny twierdzi, ze
                              > to sposob na zycie wiekszosci?

                              nikt, tylko, że - nie wiem, czy miałaś dzieci szkolne w ostatnich dwóch dekadach - calusieńka narracja skierowana do dziewczynek to "STEM". W domyśle: jak nie zostaniesz inżynierką, informatyczką, szefową startupu tylko kucharką, pielęgniarką, nauczycielką to sorry, wtopiłaś i lądujesz na dnie drabiny społecznej ale trudno, ktoś musi całą tę niskoplatną lub niewidoczną i darmową robotę odwalać, a żeby tym laskom za bardzo nie ułatwiać, to jeszcze opatrzmy wykonywanie pewnych prac jako "résumé gap", żeby im za łatwo nie było się wyrwać gdyby chciały jakąś nieźle płatną robotę zdobyć.

                              > Ale na co dala sie nabrac?? Jakie miala w zyciu opcje? Czego oczekiwala wybiera
                              > jac to co wybrala?

                              Dala się nabrać na to, że liczą się kompetencje i że jeśli będzie mieć je na poziomie takim samym lub wyższym jak koledzy z pracy to będzie traktowana przynajmniej tak samo, zarówno w sensie finansowym jak i merytorycznym. Nie wiem, ty mnie chyba wkręcasz, bo o ile gruu się lubi czepiać dla czepiania, o tyle tak z grubsza to kojarzę że Ty jesteś normalną, myślącą laską, a nagle udajesz, że szklany sufit nie istniał i nie istnieje? Ani podwójne standardy dla kobiet w korporacji?
                            • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 23:58
                              boogiecat napisała:

                              > Wybacz, ale to sa jakies bzdury. Na takiej zasadzie, mezczyzna poswiecajacy zaw
                              > odowa kariere dla zycia rodzinnego, akceptuje swiat w ktorym samce alfa rzadza.

                              Wybacz, ale to co piszesz to bzdura, bo oparta na wyssanych z palca założeniach. Facet w tym świecie zwyczajnie nie funkcjonuje na tych samych zasadach co kobieta, facet w świecie samców alfa nie jest traktowany jako zagrożenie dla porządku.

                              > No powiedzmy, ze te twoje laski Ameryki nie odkryly. Kto normalny twierdzi, ze
                              > to sposob na zycie wiekszosci?

                              nikt, tylko, że - nie wiem, czy miałaś dzieci szkolne w ostatnich dwóch dekadach - calusieńka narracja skierowana do dziewczynek to "STEM". W domyśle: jak nie zostaniesz inżynierką, informatyczką, szefową startupu tylko kucharką, pielęgniarką, nauczycielką to sorry, wtopiłaś i lądujesz na dnie drabiny społecznej ale trudno, ktoś musi całą tę niskoplatną lub niewidoczną i darmową robotę odwalać, a żeby tym laskom za bardzo nie ułatwiać, to jeszcze opatrzmy wykonywanie pewnych prac jako "résumé gap", żeby im za łatwo nie było się wyrwać gdyby chciały jakąś nieźle płatną robotę zdobyć.

                              > Ale na co dala sie nabrac?? Jakie miala w zyciu opcje? Czego oczekiwala wybiera
                              > jac to co wybrala?

                              Dala się nabrać na to, że liczą się kompetencje i że jeśli będzie mieć je na poziomie takim samym lub wyższym jak koledzy z pracy to będzie traktowana przynajmniej tak samo, zarówno w sensie finansowym jak i merytorycznym. Nie wiem, ty mnie chyba wkręcasz, bo o ile gruu się lubi czepiać dla czepiania, o tyle tak z grubsza to kojarzę że Ty jesteś normalną, myślącą laską, a nagle udajesz, że szklany sufit nie istniał i nie istnieje? Ani podwójne standardy dla kobiet w korporacji?
                              • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 11:05
                                Co ty, nikogo nie wkrecam.

                                Oczywiscie znam pojecia o ktorych piszesz, ale ja sie wypowiadam po prostu z perspektywy kobiety, nie zadnej girlboss, ktora pracuje bo moze, musi, ma kompetencje.
                                Czyli zwyklej kobiety z bogatego swiata.
                                Nie oznacza to w zaden sposob, ze przyklepuje meski porzadek swiata.

                                Jednak wole korzystac z osiagniec feminizmu- praw obywatelskich, antykoncepcji i aborcji, pracy zawodowej, moze niedlugo prawa do nie bycia molestowana i gwalcona- dajacych mi NIE ZA DARMO niezaleznosc i jakis tam wybor w zyciu. Mimo, ze widze wszelkie niedoskonalosci tego rozwiazania.

                                Have i all oczywiscie jest niemozliwe, kazdy etap feminizmu poswiecal "cos" aby ugrac cos akurat wazniejszego. Ale nazywanie tego sciema to drama dla bogatych panc.
                                Tak samo jak skupianie sie na wlasnym "rozwoju" w swiecie przepelnionym nierownosciami, i polewanie tego feministyczna ideologia.

                                W ekofeminizmie jest pojecie sweat equity, polegajace na emancypacji kobiet poprzez prace "alimentacyjne" w sensie doslownym, tzn produkcje w pocie wlasnego czola (a nie w pocie czola najnizej ustawionych w swiatowej drabinie spolecznej) tego czego potrzeba nam do przezycia. Bo, uwaga scoop- te ciezkie, nienobilitujace roboty ktos naprawde musi odwalac, a niektorzy postanowili je rzeczywiscie odwalac, zamiast pisac teorie/posty na insta, i udawac ze nie korzystaja z pracy biedniejszych odwalaczek najciezszych robot.
                                Softgirlsy wiszace na zarabiajacym misiu, "bo zrozumialy ze have it all to sciema" oraz "czekaja az spoleczenstwo uzna prace domowa" ktorej przeciez nie wykonuja, jawia mi sie wobec tego jako aberracja, kpina, i policzek dla feminizmu.
                                Bo w zaden sposob nie zmieniaja podejscia do dotychczasowego feministycznego prymatu rownego dostepu do platnej pracy i wladzy, ktory sama krytykujesz.

                                Ps mam corke w prywatnym elitarnym liceum gdzie ambicje dzieci sa przerozne, we Francji "normalsow" STEM jest narracja dla dziewczynek "ze mozesz", a nie ze przegapilas zycie; w Kanadzie przetasowano wartosc zawodow razem z pensjami- pielegniarka zarabia wiecej od informatyka, w Skandynawii nauczyciel ma zycie jak w Madrycie, w Afganistanie kobieta moze sie spelniac w kuchni za zamknietymi okiennicami, w Azji kobiety i dzieci skladaja nam roboty do odkurzania i ogolnie ich zycie ma niska wartosc.
                                Ty masz chyba wizje bardzo amerykanska nowojorkowska.
                                • andace Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 12:08
                                  Lepiej bym tego nie napisała. I co ważne feminizm daje mi prawo wyboru, mogę pracować lub mogę zostać w domu, jeżeli mi i mężowi pasowałby taki sposób na życie (na szczęście nie pasuje).

                                  Nie mam dzieci, nie lubię sprzątać, nie lubię gotować (gdy muszę) i dla mnie brak pracy to byłaby kara - mam bardzo ciekawą pracę, która wymaga sporo wysiłku intelektualnego i wolę wypełniać tabele w Excelu niż prasować, gotować czy planować posiłki.
                                  Moja siostra mająca 3 dzieci nie pracuje i zajmuje się (a raczej zarządza) domem i też ją to uszczęśliwia.
                                  I zarówno mój mąż docenia to co robię zawodowo i szwagier docenia to co siostra robi dla domu. I to jest dla mnie równouprawnienie.

                                  Ale to nadal są problemy klasy średniej pierwszego świata, bo nie każdy ma możliwość i wybór.
                                  • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 18:26
                                    andace napisała:

                                    > Ale to nadal są problemy klasy średniej pierwszego świata, bo nie każdy ma możl
                                    > iwość i wybór.

                                    Trendy wyznaczają ci, co mają możliwość i wybór. Inaczej to nie trend tylko konieczność.
                                • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 14:33
                                  Ale wiesz, że girl boss czy soft girls czy kobiety na traktory czy do STEM to nie znaczy, że wszystkie to robią, tak, jak kolor roku Pantone nie oznacza, że wszystko będzie w tym kolorze, a dziwne ciuchy na pokazach haut couture nie pojawią się w sklepach, nie? To są wyznaczniki trendów, z naklejką “to naprawdę nie jest dziwaczne i nam się to podoba i chcemy żeby mainstream to uwzględniał”. To będzie widać np. w filmach i w tym, co jest ważne dla ich bohaterek (dziś by nie powstał taki film jak Baby Mama).
                                  • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 14:39
                                    Ale problem w tym trendzie jest taki, ze softgirlsy nie zajmuja sie zadnym rozwojem waznym dla ludzkosci, tylko laza na sport, robia sobie zdrowe zarcie i maseczki na twarz.
                                    • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 17:02
                                      boogiecat napisała:

                                      > Ale problem w tym trendzie jest taki, ze softgirlsy nie zajmuja sie zadnym rozw
                                      > ojem waznym dla ludzkosci,

                                      A, wiesz. To, co jest ważne dla ludzkości to kwestia umowna.
                                      • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 17:06
                                        O, taki przykład z wielu filmów awanturniczo-katastroficzne-przygodowych. Stały motyw:

                                        Matka lub ojciec małego szczawia w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa typu pożar, powódź, godzilla, zostawia bombelka obcym ludziom i gołymi rękami pędzi ratować Sprawę, która, wiadomo, jest ważniejsza od rodziny.
                                        To o te dyskretnie porozrzucane po mainstreamie i kulturze priorytety życiowe chodzi.
                                        • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 17:46
                                          Neeeee zawsze rodzina jest najwazniejsza. Oni to robia przeciez dlatego, zeby moc z ta rodzina nie zostac pozartym przez Godzille przeciez.
                                          • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 18:03
                                            boogiecat napisała:

                                            > Neeeee zawsze rodzina jest najwazniejsza. Oni to robia przeciez dlatego, zeby m
                                            > oc z ta rodzina nie zostac pozartym przez Godzille przeciez.

                                            tylko że na ogół to dziecko w jakiś inny tarapat wpadało. I nie zawsze z happy endem (nawet w Idzie przecież był ten motyw).
                                  • ministra_prawdy Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 14:41
                                    tania.dorada napisał(a):

                                    > To będzie widać np. w filmach

                                    Nie przejdzie. Czarnoskóry ma robić na swoją białą panią? 😶
                                • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 14:51
                                  Wypowiadasz się ze swojej własnej perspektywy, negując cały trend? Aha big_grin

                                  Większość soft girls nie wisi na misiach, wręcz cześć wciąż wisi na rodzicach bo jest za młoda żeby legalnie pracować.

                                  Tak jasne że narracja STEM jest ze możesz, TYLKO, ŻE TO JEST JEDYNA NARRACJA DLA AMBITNYCH DZIEWCZYNEK. Pamiętam jak kilka lat temu bodajże Asia i p tu pisała o swojej utalentowanej uczennicy, która miała ambicje pisarsko-dziennikarskie i odpowiednie wyniki żeby dostać stypendium, no ale dostałaby je tylko gdyby poszła w STEM. O to chodzi. A Asia to perspektywa polska, nie nowojorska.

                                  Oczywiście, 30 lat temu było na odwrót - na zajęciach praktycznych w szkołach chłopcy mieli komputery a dziewczynki robienie kanapek, więc te dziewczyny do STEM to było takie odreagowanie i przegięcie w drugą stronę, no a teraz dorasta pokolenie które właśnie widzi to przegięcie i wprowadza swoje porządki, tak zawsze było.

                                  Nie chodzi tu przy tym o same konkretne profesje tylko o to, że w profesjach w których jest więcej kobiet prestiż i pensje spadają i na odwrót. Z tymi fantastycznymi zarobkami skandynawskich nauczycieli też bym nie przesadzała:
                                  finance.yahoo.com/news/much-teachers-around-world-where-100300817.html
                                  • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 14:57
                                    To, że uczące się dziecko jest utrzymywane przez rodziców to nie jest żaden trend soft girls przecież.
                                    A co do STEM - czy w przypadku chłopca mającego ambicje pisarskie nie byłoby tak samo?
                                    • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 16:34
                                      gr.uu napisała:

                                      > To, że uczące się dziecko jest utrzymywane przez rodziców to nie jest żaden tre
                                      > nd soft girls przecież.

                                      Pani redaktor, chodzi o to ze trend jest obecny wśród bardzo młodych dziewczyn, uczennic, no to trudno się dziwić ze nie zarabiają na siebie, nie?


                                      > A co do STEM - czy w przypadku chłopca mającego ambicje pisarskie nie byłoby ta
                                      > k samo?

                                      A czemu mnie pytasz, to ja te stypendia rozdawałam? Trend był taki, ze dziewczynki mogą robić to co chłopcy i należy je do tego zachęcać i bardzo fajnie, tylko to było podszyte takim „zawody stereotypowo męskie są lepiej płatne więc z założenia lepsze”. Chodziło niby o wyrównywanie szans i idea piękna ale koncepcja z dupy, bo nie mogą wszyscy być informatykami.
                                      • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 16:46
                                        Jak trend polegający na tym, że się rezygnuje z pracy zawodowej na rzecz bycia utrzymywaną przez partnera może być popularny wśród uczennic, które niejako z natury rzeczy nie pracują zawodowo i są na utrzymaniu rodziców? Przecież to jest jakiś absurd.

                                        No wszyscy mogą być informatykami i nie wszyscy mogą być informatyczkami. Czy raczej paniami informatyk, trzymając się Twojej maniery
                                        • ewka.n Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 17:09
                                          gr.uu napisała:

                                          > Jak trend polegający na tym, że się rezygnuje z pracy zawodowej na rzecz bycia
                                          > utrzymywaną przez partnera może być popularny wśród uczennic, które niejako z n
                                          > atury rzeczy nie pracują zawodowo i są na utrzymaniu rodziców? Przecież to jest
                                          > jakiś absurd.

                                          Jak trend polegający na byciu inżynierkami, naukowczyniami itd. może być popularny wśród uczennic, które niejako z natury nie pracują jako inżynierki, naukowczynie itd. Przecież to jakiś absurd.
                                          • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 17:43
                                            ewka.n napisała:

                                            > Jak trend polegający na byciu inżynierkami, naukowczyniami itd. może być popula
                                            > rny wśród uczennic, które niejako z natury nie pracują jako inżynierki, naukowc
                                            > zynie itd. Przecież to jakiś absurd.

                                            Nie pracują, ale już pod tym kątem wybierają profile szkół.
                                            • ewka.n Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 17:49
                                              tania.dorada napisał(a):

                                              > Nie pracują, ale już pod tym kątem wybierają profile szkół.

                                              No właśnie. Soft girls będące jeszcze uczennicami nie muszą jeszcze pracować, ale już pod odpowiednim kątem wybierają sobie partnerów. Żeby potem mieć wybór (który je satysfakcjonuje) i wciąż nie musieć pracować smile
                                              • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 18:00
                                                Soft girls to przede wszystkim slow life. 20-25 lat temu były reklamy produktów typu zupy instant czy inne rzeczy które pracująca kobieta-matka spożywa w drodze z przedszkola na spotkanie biznesowe, żeby nadążyć za karierą. Soft girls by taki trip wyśmiały.
                                          • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 19:50
                                            I dlatego nie ma takiego trendu. Tak jak nie ma trendu bycia lekarkami u uczennic, co najwyżej może być popularność konkretnych profili.
                                            A na czym polega bycie soft girl jak się ma 15 lat? Idzie się do szkoły dla golddiggerek?
                                  • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 15:02
                                    Absolutnie nie neguje trendu, tylko neguje twoje twierdzenie jakoby to pracujace kobiety akceptuja świat w którym nauczycielki i opiekunki żrą gruz, w przeciwienstwie do softgirlsow.
                                    • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 16:34
                                      boogiecat napisała:

                                      > Absolutnie nie neguje trendu, tylko neguje twoje twierdzenie jakoby to pracujac
                                      > e kobiety akceptuja świat w którym nauczycielki i opiekunki żrą gruz, w
                                      > przeciwienstwie do softgirlsow.

                                      Ale ty przekręcasz to co napisałam i to przekręcone negujesz.
                                      • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 16:42
                                        Nie chcialam przekrecac, sory, tylko uproscilam bo zwyczajnie nie zgadzam sie z tym, ze trend softgirl ma jakis glebszy reakcyjny sens (kontra na girlboss jako strazniczke patriarchatu). Dla mnie sens ma to, ze kazdy pracuje, a z tego co czytam zadna pozyteczna praca nie wpisuje sie w wewnetrzny pejzaz softgirla.
                                        • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 16:51
                                          Tyle ze sens tego co pisałam właśnie polegał na tym co wywaliłaś smile nie chodzi o wszystkie pracujące kobiety tylko o tzw. kobiety sukcesu, które sięgały po miejsca wcześniej zarezerwowane dla facetów, role models dla dziewczynek. Przecież kobiety się emancypują dopiero od jakichś stu lat, to chyba nic dziwnego ze chwilę potrwa zanim znajdą sposób na to żeby nie było tak, ze jak się nie obrócą, to duda z tyłu.
                                          • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 16:51
                                            Mały test, bo mi wykrywało spam:
                                            Dupa z tyłu
                                            • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 17:53
                                              Dupa.

                                              Aktualny temat feministyczny jak by nie bylo, wazny wiec moderacja sie hamuje.
                                              • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 18:02
                                                Ale mnei tego automat nie chciał puścić i wył na czerwono, że wykryto spam. Zamieniłam dupę na dudę i przeszło. Tak, jakby algorytm nie lubił prezydenta big_grin
                                                • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 18:06
                                                  Ah to juz czas abym tu wkleila dowcip od Lilli:
                                                  II wojna światowa. Marszałek Żukow wychodzi z gabinetu Stalina zdenerwowany, na korytarzu zaklął i mruknął „A to sk&$^ysyn wąsaty!”. Ale przed drzwiami stał oficer ochrany i zareagował natychmiast pytając:
                                                  – Co powiedzieliście, towarzyszu?
                                                  Żukow na to, że nic.
                                                  – No to wrócimy do gabinetu tow. Stalina i wyjaśnimy sprawę – powiedział oficer.
                                                  Wrócili więc i oficer melduje:
                                                  – Towarzyszu Stalin, ja będąc na służbie usłyszałem jak marszałek Żukow powiedział „A to sk&^%$syn wąsaty!”.
                                                  Stalin popatrzył na Żukowa i zapytał:
                                                  – Kogo mieliście na myśli towarzyszu?
                                                  Żukow natychmiast odpowiedział:
                                                  – Jak to kogo, Hitlera!
                                                  Wtedy Stalin popatrzył przeciągle na oficera ochrany i zapytał:
                                                  – A wy towarzyszu, kogo mieliście na myśli?
                                  • nenia1 Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 15:05
                                    tania.dorada napisał(a):


                                    > Nie chodzi tu przy tym o same konkretne profesje tylko o to, że w profesjach w
                                    > których jest więcej kobiet prestiż i pensje spadają i na odwrót.


                                    prezentujesz bardzo powszechny acz mało refleksyjny pogląd czyli niedobry świat kontra kobieta w roli ofiary. A skąd ten trend? I kto go tworzy? Same sobie w wielu przypadkach zakładamy chomonto, zaniżając oczekiwania finansowe i ustawiając się w pracy w roli "służebnicy pańskiej". To samo zresztą w domu. Są profesje, którym jakoś obecność kobiet nie przeszkadza np. lekarze, większość lekarzy w PL to kobiety i wierz mi, bardzo dobrze zarabiają.
                                  • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 15:11
                                    Porządki to by to pokolenie wprowadzało, gdyby wysoko wykwalifikowane babki szły np. do oświaty i ochrony zdrowia, i domagały się godziwej kasy.
                                    A na razie bycie utrzymywaną to porządek stary jak świat.
                                    • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 15:16
                                      alex_vause35 napisała:

                                      > Porządki to by to pokolenie wprowadzało, gdyby wysoko wykwalifikowane babki szł
                                      > y np. do oświaty i ochrony zdrowia, i domagały się godziwej kasy.

                                      To nigdy nie działało w taki sposób.

                                      > A na razie bycie utrzymywaną to porządek stary jak świat.

                                      Zakładam że skoro już kilka razy napisałam że tylko niektóre decydują się na bycie na utrzymaniu faceta i że w ogóle chodzi o coś innego to jak napiszę to znowu to i tak nie doczytasz.
                                      • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 15:22
                                        To znaczy, że linkowany przeze mnie tekst jest przekłamany? Jest jakaś inna definicja tego zjawiska?
                                        • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 17:01
                                          gr.uu napisała:

                                          > To znaczy, że linkowany przeze mnie tekst jest przekłamany? Jest jakaś inna def
                                          > inicja tego zjawiska?

                                          A tam jest jakaś definicja?

                                          Tam jest coś takiego:
                                          „ Szwedka nie jest jedyna. Jak podaje BBC, już 14 proc. badanych dziewczynek wolałoby wieść taki styl życia.”

                                          Czyli tekst mówi o jedne Szwedce i dziewczynkach które dopiero sobie wyobrażają swoją przyszłość.

                                          I długo szukalas tekstu który ma takie kwiatki?
                                          „ „Soft girl” to jednak nie to samo co „tradwife”. Ta pierwsza całkowicie poświęca się rodzinie, ta druga wcale niekoniecznie chce ją mieć, ceni raczej wygodę bycia w związku i możliwość samorozwoju.”

                                          Sorry, ale nie zamierzam się do tego odnosić jak do czegoś, co leżało koło rzetelnego źródła.
                                    • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 15:16
                                      W ochroni zdrowia to zarobki są dobre
                                      • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 16:37
                                        gr.uu napisała:

                                        > W ochroni zdrowia to zarobki są dobre

                                        Być może, pani dziennikarz.
                                        Tylko diobel tkwi w szczegółach.
                                        • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 16:47
                                          W skali globalnej, a w Polsce?
                                          • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 16:52
                                            A to ja mam ci szukać? Chyba umiesz w research. Poza tym nie wiem jakie znaczenie ma to, ze w Polsce, przecież soft girls to nie jest polski trend.
                                        • nenia1 Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 17:08
                                          tania.dorada napisał(a):


                                          > Tylko diobel tkwi w szczegółach.

                                          również takich, że mężczyźni godzinowo pracują dłużej niż kobiety, a dodatkowo lekarki poświęcają więcej czasu pacjentowi.
                                          • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 17:42
                                            nenia1 napisała:

                                            > tania.dorada napisał(a):
                                            >
                                            >
                                            >
                                            > również takich, że mężczyźni godzinowo pracują dłużej niż kobiety, a dodatkowo
                                            > lekarki poświęcają więcej czasu pacjentowi.

                                            Pominelas jeszcze to, ze w medycynie są różne stanowiska, jedne płatne znakomicie a inne bardzie niespecjalnie w stosunku do wysiłku, i tu rozkład płci bynajmniej nie jest wyrównany. Ale nawet jeśli to pominąć, to teraz zastanów się co napisałaś, przeczytaj własne słowa ze zrozumieniem i postaraj się wyciągnąć wnioski.
                                            • nenia1 Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 18:03
                                              tania.dorada napisał(a):

                                              > to teraz zastanów się co n
                                              > apisałaś, przeczytaj własne słowa ze zrozumieniem i postaraj się wyciągnąć wnio
                                              > ski.

                                              chętnie posłucham twoim. Zwłaszcza, że jest to zawód w którym jest więcej kobiet niż mężczyzn i twoja teza że wtedy zarobki spadają jednak nie sprawdza się.
                                              • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 18:04
                                                Ale to nie jest "moja teza" i ty nie mówisz o jednym zawodzie tylko o całej dziedzinie, w której jest masa profesji.
                                                • nenia1 Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 18:20
                                                  no nie bierz aż tak dosłownie, przytaczasz ją argumentując własne racje, czyli się z nią zgadzasz. Tak, mówię o lekarzach, specjalizacje zostawmy, bo w żadnej nie ma słabych zarobków.
          • wicehrabia_julian Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 12:12
            vivi86 napisał(a):

            > I prawidłowo o ile obydwojga to pasuje, a i ryzyko ponoszą dwie strony, a nie t
            > ylko jedna.

            Po zakończeniu związku alimenty na nigdy nie pracującą partnerkę bez dzieci? Strach się z kimś wiązać
            • hanusinamama Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 13:27
              Ty się chyba nie masz o co martwić...
        • eliksir_czarodziejski Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 15:52
          wicehrabia_julian napisał:

          > vivi86 napisał(a):
          >
          > > Ale feminizm to podobno wybór
          >
          > Z treści tekstu wynika, że feminizm zatoczył koło i kobiety zrozumiały, że najw
          > ygodniej im się żyje na garnuszku faceta

          Wielu ludziom plci obojga tak sie wygodnie zyje. O facetach zyjacych na koszt kobiet oczywiscie nie slyszales? Albo starego jak swiat okreslenia "truten"?
          • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 15:59
            Dlaczego truteń a nie soft boy?
            • memphis90 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 16:33
              Żaden mężczyzna nigdy nie powie o sobie „soft boy”…
              • ewka.n Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 16:58
                memphis90 napisała:

                > Żaden mężczyzna nigdy nie powie o sobie „soft boy”…

                I dlatego oni sami wolą określenie truteń smile Dlatego też wiele kobiet wybiera do związku mężczyzn lepiej od nich zarabiających. One to robią dla ich dobra, bo mężczyzna gorzej zarabiający będzie się frustrował, będzie cierpiała jego urażona męska duma itd., więc taki związek nie rokuje smile
      • memphis90 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 16:32
        Nie, feminizm to konieczność. Natomiast feministka jak najbardziej może nie pracować zawodowo, tylko zajmować się domem i dziećmi, albowiem feminizm to nie synonim dla etatu w korpo.
        • snakelilith Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:07
          memphis90 napisała:

          > Nie, feminizm to konieczność. Natomiast feministka jak najbardziej może nie pra
          > cować zawodowo, tylko zajmować się domem i dziećmi, albowiem feminizm to nie sy
          > nonim dla etatu w korpo.
          >

          Feminizm to dla wielu hrabiów synonim podwójnego etatu, w korpo i w domu. Taka kobieta siłaczka, co to wszystko trzaska, pracę około rodzinną i jeszcze forsę przyniesie, a hrabia może leżeć tyłkiem na kanapie.
          • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 05:41
            No w końcu jest hrabią. Wice bo wice ale jednak.
          • anajustina Re: Czy jesteś soft girl? 21.01.25, 21:41
            A czym innym miałby leżeć?
            • chatgris01 Re: Czy jesteś soft girl? 21.01.25, 21:45
              Brzuchem np. Albo bokiem.
      • semihora Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:07
        Nawet na pewno. To wy dostajecie histerii, nie te szwedzkie panienki.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 11:15
      Tak, ale o niebo wyżej.
      Mój mąż nie wypłaca mi pensji, tylko oddaje wszystko, co zarobi.
      To ja jemu wypłacam kieszonkowe, z którym robi, co mu się podoba.
      On jest od zarabiania, ja od zarządzania kasą.


      • summerland Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 12:07
        To tak jak u nas! Mój jeszcze mnie ratuje swoim kieszonkowym na zakupach. Potem mu oddaje i tak się ciągle rozliczamy smile
        • afro.ninja Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 12:29
          Ale po co?
          • summerland Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 12:48
            Dla zabawy 😄
    • hanusinamama Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 11:15
      Myślę ze to taka sama miejska legenda ( zeby żarło w ms) jak to, że Koreanki biorą ślub z samą sobą...
      • 1matka-polka Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 12:01
        hanusinamama napisała:

        > Myślę ze to taka sama miejska legenda ( zeby żarło w ms) jak to, że Koreanki b
        > iorą ślub z samą sobą...
        >

        Nie, są normalne badania. Ktore wklejałam tu już parę lat temu, ze kobiety w krajach bogatych pracuja rzeczywiście tam, gdzie chcą najbardziej, czyli w szkolnictwie i pielęgniarstwie.
        Natomiast w krajach biednych kobirty idą w STEM, bo to jest ich jedyna szansa na godne życie.
        • hanusinamama Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 13:24
          NO dobra ale kobieta bedąca nauczycielką nie jest soft girl. Przypominam że są kraje, gdzie bycie nauczycielką jest nobilitujące...
        • nenia1 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 16:28
          1matka-polka napisała:


          > Nie, są normalne badania. Ktore wklejałam tu już parę lat temu, ze kobiety w kr
          > ajach bogatych pracuja rzeczywiście tam, gdzie chcą najbardziej, czyli w szkoln
          > ictwie i pielęgniarstwie.

          i znowu nie jestem kobietą...
          • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:21
            A ja chyba wreszcie skobieciałam na starość big_grin.
        • chicarica Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 17:33
          W Szwecji i Norwegii akurat bycie nauczycielką czy pielęgniarką to całkiem dobre zarobki.
          • hanusinamama Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:00
            I bardzo doceniana praca. Znajomego córka dostała się na studia, po których będzie nauczycielką. W PL by było "no ok chcesz to idz, najwyżej ci jakoś pomożemy", tam świetowali cały weekend rodziną i wioską
          • 1matka-polka Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 10:34
            chicarica napisała:

            > W Szwecji i Norwegii akurat bycie nauczycielką czy pielęgniarką to całkiem dobr
            > e zarobki.
            >

            I dlatego tamtejsze kobiety mogą sobie pozwolić na łączenie pasji z pracą. A kobiety z krajów mniej wyemancypowanych, muszą pracować w STEM, mimo ze tego nie lubią.
            • anajustina Re: Czy jesteś soft girl? 21.01.25, 21:43
              Co to jest to STEM?
              • tania.dorada Re: Czy jesteś soft girl? 22.01.25, 00:02
                anajustina napisała:

                > Co to jest to STEM?

                science, technology, engineering, mathematics. Czyli te dziedziny które wiążą się z większą kasą i prestiżem a o których zwyczajowo mawiano, że dziewczynki radzą sobie w tym gorzej, co stawało się samospełniającą przepowiednią.
                • anajustina Re: Czy jesteś soft girl? 22.01.25, 11:29
                  Aha. Ja kojarzyłam tylko skrót MINT. Ale ja humanistka jestem.
          • nenia1 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 17:01
            chicarica napisała:

            > W Szwecji i Norwegii akurat bycie nauczycielką czy pielęgniarką to całkiem dobr
            > e zarobki.
            >
            w Polsce pielęgniarki, wbrew obiegowej opinii, zarabiają naprawdę niezłe pieniądze. Przynajmniej
            te na działalności - można się zdziwić.
            • hanusinamama Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:20
              NO ale zarabiają dobrze bo tyrają. Za 40 godzin w tygodniu już ta pensja nie jest taka cudowna.
              • nenia1 Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 11:24
                jednakowoż 85 czy 90 zł. za godzinę nawet przy 160 godzinach daje 13 / 14 tys. zł. Minus podatek oczywiście. Dodatkowe dyżury też nie polegają na tym, że non stop pracujesz na oddziale, zwłaszcza w nocy. Nie umniejszam cudzej pracy, ale nie twórzmy mitów, że obecnie w służbie zdrowia pracuje się dla fanu.
        • kropkaa Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:58
          Uff, jak dobrze, że nie żyję w bogatym kraju, bo nie chcę być ani nauczycielką, już tym bardziej nie pielęgniarką.
      • 1matka-polka Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 12:10
        The Atlantic, czyli lewaki:

        The More Gender Equality, the Fewer Women in STEM

        www.theatlantic.com/science/archive/2018/02/the-more-gender-equality-the-fewer-women-in-stem/553592/
    • lauren6 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 12:11
      Czyżby ubogacenie kulturowe zbierało żniwa i europejki zaczęły zazdrościć niepracującym żonom Arabów?
      • husky_cat Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 16:21
        Żony ubogacaczy to żyją z socjalu, więc to chyba nie do końca o.to chodzi ☺
        • danaide2.0 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 17:07
          A jest jakaś podgrupa typu social security soft girls?
          • husky_cat Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 17:12
            Wygląda na to, że tak ☺
          • chicarica Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 17:31
            Madki.
    • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 12:12
      Nie, ja jestem hard girl, ale jak ktoś mnie zatrudni jako soft girl z odpowiednią pensją to wchodzę w to
      • primula.alpicola Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 15:05
        gr.uu napisała:

        > Nie, ja jestem hard girl, ale jak ktoś mnie zatrudni jako soft girl z odpowiedn
        > ią pensją to wchodzę w to


        Sorry ggruuu, nie nadajesz się, no way🤷‍♀️
        • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 16:06
          Jak nie! Słowo honoru, że bym się sportowała sumiennie i regularnie, dbała o zdrowe odżywianie i chodziła na Kobido, a nawet dbała o rozwój intelektualny. W dodatku oferuję w pakiecie z dbaniem o dzieciątka na najwyższym poziomie w duchu nowoczesnych metod pedagogicznych.
          • primula.alpicola Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 16:09
            Weź nie piedrol.
            Nie nadajesz się, ja Ci to fachowo diagnozuję całkiem gratis.
            Ja bym się nadawała, oh my.
            • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 16:15
              No tak, są królowe i robotnice 🙄 Najwyraźniej cały świat jest tego samego zdania jak Ty
              • primula.alpicola Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:24
                To nie świat, to Ty.
                • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:18
                  Nowy rok, nowa ja wink W życiu nie byłam taka soft
                  • primula.alpicola Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:39
                    gr.uu napisała:

                    > Nowy rok, nowa ja wink W życiu nie byłam taka soft


                    Uważaj, oksytocyna to straszna s.uka.
                    • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:47
                      Aluzję zrozumiałam, ale to nie to. Wbrew pozorom posiadam zdolność do autorefleksji i to jest ciężka praca, jaką wykonałam nad zidentyfikowaniem problemu, skonfrontowaniem się z nim i powolnym wdrażaniem zmian, w bólu i z trudem. Cały czas mam poczucie, że mi pasuje jakakolwiek miękkość jak świni siodło, ale fake it till u make IT wink
                      • primula.alpicola Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:53
                        Powodzenie we wszystkim!
      • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:31
        gr.uu napisała:

        > Nie, ja jestem hard girl, ale jak ktoś mnie zatrudni jako soft girl z odpowiedn
        > ią pensją to wchodzę w to


        Ja tez, z tym ze jednak nie moze byc to byle kto.
      • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 18:59
        Ja tam jestem very soft girl z kształtów big_grin.
        Ale nie mam do tego odpowiedniego mindsetu. Ty też nie, obawiam się.
        Nie chodzi nawet o seks na zawołanie, nie umiem się łasić i wdzięczyć do facetów (choć panią domu lubię być wink).
        • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:23
          Przez ostatnie miesiące pracuję nad mindsetem bardziej niż nad dudą, żeby jeszcze efekty były równie dobre 🙄 Ale pewne postępy odnotowałam...
          Jakoś kompletnie nie widzę związku bycia soft girl z łaszeniem się - jak odpowiedni facet to po prostu jest miło i fajnie w zupełnie naturalny sposób.
          • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:40
            No, ale ten odpowiedni niekoniecznie musi być na tyle kasiasty, żeby być w stanie utrzymać swoją soft girl.
            Pod spodem takiej relacji jest jednak transakcja, prędzej czy później dochodzi do sytuacji typu "klient nasz pan".
            • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:46
              To trzeba znaleźć odpowiedniego i kasiastego. Zresztą ja jestem low cost soft girl - taki karnet na siłkę i odżywki białkowe nie kosztują nie wiadomo ile
              • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:57
                Tak... To jest właśnie porada, której udzielił mi kuzyn, jak miałam tak ze dwadzieścia parę lat - żebym znalazła sobie kasiastego faceta big_grin. (najśmieszniejsze jest to, że on ostatecznie znalazł sobie dużo starszą babkę, z którą żyli razem głównie z kasy generowanej przez jego rodziców).
                Chyba nie jestem w stanie znaleźć ani odpowiedniego, ani kasiastego - a co dopiero obydwie te zalety razem!
                • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 20:05
                  Trzeba dwóch - jeden odpowiedni, drugi kasiasty big_grin
                  • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 20:06
                    Jednego od lat nie umiem znaleźć, a Ty mi aż dwóch naraz każesz big_grin big_grin big_grin.
                    • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 20:12
                      Musisz wejść w żeńską energię to sami się znajdą big_grin
                      • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 23:27
                        Próbuję.
                        Mam już bardzo kobiecy i upragniony przez kobiety, jak tu przeczytałam, zawód big_grin.
    • abria Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 12:39
      to sie fachowo nazywa sponsoring, a ogólnie to soft prostytucja
      • cranberries1983 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 13:16
        albo dziadowanie
        • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 18:59
          Dziadowanie to często jest, jak właśnie nie masz nikogo, z kim możesz dzielić zarobki i wydatki wink.
          • cranberries1983 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 20:09
            .. i kiedy nie zadbałaś o pracę, nim walnęła cie proza życia
            • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 23:28
              Myślę, że sporo z tych pań, których zadaniem w domu jest tylko leżeć i pachnieć, jest zabezpieczonych rozmaitymi umowami na wypadek rozwodu.
      • towarzyszka_leila Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 21:46
        Tak, bo prostytutki masowo piorą gacie i pieką ciasta swoim klientom.
    • majenkirr Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 13:12
      Nie dostaję pensji, to chyba nie,
      • primula.alpicola Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 15:05
        majenkirr napisała:

        > Nie dostaję pensji, to chyba nie,
        >


        Ale masz stały i nieograniczony dostęp do forsy.
        • infinitypool Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 17:56
          O, i to jest fajne! Praca jest do doopysmile Majenkir gratulacje, dobrze tym wszystkim pokierowalas
          • beneficia Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:05
            Lol
            Spójrz na to z drugiej strony - chciałabyś takiego męża, który by wiecznie nie pracował, i któremu trzeba by zapewnić nieograniczony dostęp do Twojej forsy?
            • majenkirr Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:24
              Bo to działa tylko w jednà stronę🤷🏼‍♀️
              • beneficia Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 19:29
                majenkirr napisała:

                > Bo to działa tylko w jednà stronę🤷🏼‍♀️
                >
                No ale niby dlaczego?
                Tylko błagam Cię, nie pisz "bo tak". Jakieś racjonalne argumenty?
                • marta.graca Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 19:50
                  Nie ma racjonalnych argumentów takiego stawiania wszystkiego na jedną kartę.
                  • ekstereso Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 19:56
                    Dla mnie nawet nie chodzi o kartę. Bardziej o zmianę, rozwój jaką umożliwia mi praca. Kontakt z innymi, negocjowanie, poczucie że dobrze mi idzie, bycie kompetentną. Może soft girls osiągają to na jodze, dla mnie to zbyt mało.
                    • marta.graca Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:02
                      Dla mnie też.
                    • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:01
                      Dzisiaj mam taki dzień, że wystarczyłoby mi być kompetentną w robieniu obiadków i zielonych koktajli. Mogę już nawet ruszyć moje bardzo soft dupsko i zająć się tą jogą czy tam fitnessem.
                      Ale już za późno, żeby mi kto za to jeszcze płacił big_grin.
                      • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:25
                        Ja się nawet nie muszę mobilizować - jakby ktoś mi płacił pensję za chodzenie na siłownię i zdrową dietę to byłabym najszczęśliwsza na świecie. Po prostu jestem nieodkrytą przez świat soft girl
              • alexis1121 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:45
                Ja też uważam, że kobieta ma prawo pracować (ale nie musi), za to facet powinien i musi chodzić do pracy.
            • snakelilith Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:31
              beneficia napisała:

              > Lol
              > Spójrz na to z drugiej strony - chciałabyś takiego męża, który by wiecznie nie
              > pracował, i któremu trzeba by zapewnić nieograniczony dostęp do Twojej forsy?

              Co to znaczy nie pracował? Gdybym chciała sprawdzać się tylko w pracy zawodowej, a mój mąż ogarniał w tym czasie cały dom, dbał o wszelkie terminy, uprawiał eko pomidory w ogródku na własnoręcznie zrobione przeciery, potem czekał na mnie z obiadkiem, a wieczorem masował mi stopy i opowiedział coś ciekawszego niż biurowe bzdury, bo miał czas coś ambitnego poczytać, to nie miałabym nic przeciwko.
              • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:35
                Moim skromnym zdaniem, wiekszosc ludzi ma jednak ambicje na rownowage miedzy zyciem zawodowym a domowym.
                • snakelilith Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:43
                  boogiecat napisała:

                  > Moim skromnym zdaniem, wiekszosc ludzi ma jednak ambicje na rownowage miedzy zy
                  > ciem zawodowym a domowym.

                  Ambicje można mieć, ale jak predyspozycje wystarczają jedynie na pracę kasjerki w Biedronce, to sprawdzenie się w roli gospodyni domowej może dać więcej życiowej satysfakcji. Pod warunkiem, że przestaniemy jako kobiety dyskredytować pracę domową jak mniej wartościową.
                  • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 19:20
                    Tak, w te strone to dziala. Jednak strona pracujaca zawodowo za dwojga, rzadko kiedy naprawde marzy o sprawdzaniu sie dozywotnio jedynie w tej roli, a wchodzac w taki uklad bierze dozywotnia odpowiedzialnosc za osobe "bez predyspozycji".
                    • snakelilith Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 19:52
                      boogiecat napisała:

                      > Tak, w te strone to dziala. Jednak strona pracujaca zawodowo za dwojga, rzadko
                      > kiedy naprawde marzy o sprawdzaniu sie dozywotnio jedynie w tej roli, a wchodza
                      > c w taki uklad bierze dozywotnia odpowiedzialnosc za osobe "bez predyspozycji".

                      Małżeństwo to zawsze odpowiedzialność za drugiego człowieka plus oczywiście dzieci. Czasem też dożywotnia. I niektórzy robią to dobrowolnie, nie widząc w tym większego problemu. Ale ja to piszę z perspektywy udanego związku i ja nie wyobrażam sobie inaczej. Jak ktoś jest po trzech rozwodach, to może mieć faktycznie inny punkt widzenia.
                      • beaucouptrop Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 10:37
                        Życie to ciągłe zmiany, na które nie zawsze mamy wpływ. Przyjęcie stałej roli jedynego zywiciela rodziny może byc moim zdaniem bardzo psychicznie obciążające.
                        Jeden z partnerów może doskonale odnajdywac się w roli tego rozwijającego się zawodowo i przynoszącego do domu pieniądze. Jednak w pewnym momencie choroba czy wypalenie mogą sprawić, że będzie musiał się zatrzymać. Świadomość, że jest jedyną osobą, która utrzymuje rodzinę jest w tym przypadku bardzo obciążająca.
                        • waleria_bb Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 17:54
                          Też o tym od razu myślę, że to cholernie obciążające. Zwłaszcza z biegiem lat, jak powrót kobiety na rynek pracy będzie coraz trudniejszy, bo tu luka w CV, tu brak umiejętności i doświadczenia, może i lęk przed pracą. Poza internetem i dziwnymi trendami nie widzi się dziś w zasadzie par, że ona zajmuje się domem, on zarabia.
                          • boogiecat Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 20:05
                            Znam jedna taka pare, babka "chodzi do pracy" na pol etatu i za grosze, wylacznie dla kontaktow spolecznych.
                            Zywicielem rodziny jest dobrze zarabiajacy maz.
                            Maz zone zdradza, wg niej, od lat wielu.
                            Ale ogolnie sie dogaduja i szanuja.

                            Dziwny uklad, choc nie wiem na ile gra tu role dysproporcja zarobkowa, a na ile osobowosc obojga.
                            • waleria_bb Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 00:13
                              Pół etatu za grosze to wciąż praca. Może nie zmienia dużo w budżecie tej konkretnej pary, ale kobieta nie ma pustego CV, wychodzi do ludzi itd.
                          • infinitypool Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 23:22
                            Ale te kobiety raczej nie planuja zadnych powrotow na rynek pracy...wiec tu nie ma stresu.

                            W sumie ciekawie by bylo poznac perspektywe np majenkir albo tej innej forumki mamtrzykoty

                            Waleria_bb napisał(a):

                            > Też o tym od razu myślę, że to cholernie obciążające. Zwłaszcza z biegiem lat,
                            > jak powrót kobiety na rynek pracy będzie coraz trudniejszy, bo tu luka w CV, tu
                            > brak umiejętności i doświadczenia, może i lęk przed pracą. Poza internetem i d
                            > ziwnymi trendami nie widzi się dziś w zasadzie par, że ona zajmuje się domem, o
                            > n zarabia.
    • cranberries1983 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 13:15
      a jak partner odchodzi to pani zostaje na lodzie
      wink i po socjal
      • majaa Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 13:27
        Cóż, takie życie. Wtedy trzeba wziąć się do roboty. Przynajmniej do czasu znalezienia nowego sponsora😉
      • ewka.n Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 13:54
        Na jakim lodzie, partner nawet po odejściu ma dalej utrzymywać smile

        hanusinamama napisała:
        > > Skoro facet chciał utrzymywać dorosłą babkę w czasie związku, to ma obowiązek
        > > ją utrzymywać również po jego zakończeniu. Sam sobie winien smile
        >
        > Dokładnie tak
      • abria Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 13:55
        feminizm je uratuje: wprowadzi sie przepis, że płacący będzie musiał bulić i po związku, tak jak Kazek na poetkę
        • hanusinamama Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 13:58
          Kazek się rozwiódł. Nikt mu nie kazał ślubu brać. Jak chciał utrzymywać żonę...to trudno utrzymuje tez ex-zonę. Gdzie tu masz feminizm? Poza tym nie rozumiem o co ten ból d... Nie ty utrzymujesz te panie
          • abria Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 14:19
            ktoś będzie jednak musiał a swiat się zmienia, kto wie czy któregos dnia taki związek mimo ze nieformalny uznamy ze był formalny, tyle ze zawarty ustnie
            • summerland Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 15:00
              W Kanadzie po szesciu miesiacach mieszkania razem zwiazek jest uznawany jak malzenstwo.
              • gr.uu Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 16:06
                Strach kogoś do domu wpuścić...
              • danaide2.0 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 17:42
                Kanada - skreślaaamyyy...
                • ewka.n Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 22:20
                  Nie trzeba Kanady skreślać, a wręcz przeciwnie, bo tamtejsze uwarunkowania można odpowiednio wykorzystać. Kluczem jak wszędzie i zawsze (patrz choćby aktualny wątek obok) jest mądry wybór partnerów. To my się wbijamy do kogoś do domu, a przede wszystkim to on ma posiadać większe zasoby, które już po sześciu miesiącach tylko mieszkania razem... Fersztejen?
              • anajustina Re: Czy jesteś soft girl? 21.01.25, 21:46
                Po dwóch latach, nie sześciu miesiącach.
    • chicarica Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 15:47
      Nie widzę tego jako jakiegoś masowego trendu, parę influencerek się promuje w ten sposób, ale widzę że cały czas wyciągają jedną i tę samą Vilmę i jakieś pojedyncze SD-ówki. Pomijalne, wszystkie dziewczyny normalnie pracują.
    • bene_gesserit Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 16:42
      Można pewnie tak żyć. Do czasu, oczywiście - w tym właśnie problem. Niezależność finansowa konie to największa zdobycz feminizmu.
      • wicehrabia_julian Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:03
        bene_gesserit napisała:

        > Można pewnie tak żyć. Do czasu, oczywiście - w tym właśnie problem. Niezależnoś
        > ć finansowa konie to największa zdobycz feminizmu.

        problem polega na tym, że to wymaga pracy zawodowej, a ta jak wiadomo przerasta niektóre kobiety
        • bene_gesserit Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:05
          Och, cusz - twój problem polega zapewne na tym, że ofert dla soft-boyów jest nieporównywalnie mniej, nawet w Szwecji. Biedaku.
        • angazetka Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:20
          I dlatego mamy w Polsce figurę Ferdka Kiepskiego, zawodowego bezrobotnego.
        • marta.graca Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 19:21
          A niektórych mężczyzn już nie?
      • snakelilith Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:17
        bene_gesserit napisała:

        > Można pewnie tak żyć. Do czasu, oczywiście - w tym właśnie problem. Niezależnoś
        > ć finansowa konie to największa zdobycz feminizmu.
        >

        Ale o co chodzi? W małżeństwie forsa jest wspólna, więc to co zarobi facet należy prawnie także do soft girl. Mało prawdopodobne też, by taka forma życia interesowała kobiety ledwo co zarabiających facetów. W takich układach kobiety MUSZĄ pracować, bo inaczej budżet domowy się nie spina, a do podziału po rozwodzie wiele i tak nie zostaje. Niezależność finansowa to jednak niekoniecznie tyranie na dwóch etatach, niejedna soft girl da sobie finansowo lepiej radę w życiu od working girl.
        • bene_gesserit Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:51
          Ja bym się uparła, ze w małżeństwie w Polsce obie strony muszą pracować, bo inaczej żyliby skromnie albo w długach. Natomiast prawo w naszym kraju nie chroni niemal w żaden sposób osób, które w małżeństwie wybierają - często pod wpływem drugiej połówki - pracę w domu, bez pracy na zewnątrz. Osób, ktore nie są związane małźeństwem w tej samej sytuacji prawo w Polsce nie chroni w ogóle.

          I o ile młoda, atrakcyjna i niegłupia kobieta może mieć ofert bycia soft-girl na pęczki, o tyle z wiekiem tych ofert ubywa Jeśli nie zaoszczędziłą z 'pensji' (a to prawdopodobne zapewne w jakimś promilu przypadków), to zostaje na lodzie. O tym pisałam - współcześnie to pomysł na życie dość idiotyczny, bo bez miłego finału. Wolałabym się obijać, dbac o siebie, i nadzorować pracę pokojówki na własny koszt, bez sponsora.
          • snakelilith Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 19:45
            bene_gesserit napisała:


            > I o ile młoda, atrakcyjna i niegłupia kobieta może mieć ofert bycia soft-girl n
            > a pęczki, o tyle z wiekiem tych ofert ubywa Jeśli nie zaoszczędziłą z 'pensji'
            > (a to prawdopodobne zapewne w jakimś promilu przypadków), to zostaje na lodzie.
            > O tym pisałam - współcześnie to pomysł na życie dość idiotyczny, bo bez miłego
            > finału. Wolałabym się obijać, dbac o siebie, i nadzorować pracę pokojówki na w
            > łasny koszt, bez sponsora.

            Nie każdy taki związek polega na sponsoringu. W małżeństwie obie strony są zobowiązane o ten związek dbać. Jak to robią, to sprawa umowy pomiędzy nimi i jeżeli ta umowa daje oboju satysfakcję, dlaczego miałoby to komuś przeszkadzać? To wcale nie musi być też związek polegający na interesowności i zależności jedynie od forsy ze strony faceta, a seksualnej atrakcyjności ze strony kobiety. Jeżeli akurat tak jest, że facet dobrze widzi się w roli utrzymującego rodzinę, a kobieta w roli chroniącej domowe ognisko, to nie ma w tym nic złego.
            I jeszcze raz, w wielu krajach jest tak, że wypracowany w czasie małżeństwa majątek jest wspólny, więc kobieta w razie rozwodu nie zostaje na lodzie, a ma połową majątku. Oczywiście musi być przygotowana na to, że będzie musiała wtedy pracować, ale przecież nikt nie zabrania jej skończyć studiów i interesować się innymi rzeczami oprócz gotowania i haftowania serwetek, tak, by mieć szansę na rynku pracy.
          • hanusinamama Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 19:58
            Z samej pensji męża nie mielibyśmy ani skromnie ani długów. Za to ja bym miała siwe włosy i serce w rozsypce. Za słabe nerwy mam, żeby żyć za kasę faceta. Zbyt wiele rzeczy się może przytrafić (facet odejdzie, zachoruje, umrze, straci pracę...) a moje zdrowie psychiczne jest dla mnie na tyle ważne ze ja też pracuję.
            Życie w zależności " mamy za co żyć i jeść (ja i dzieci) dopóki on mnie kocha" jest dla lubiących ryzyko. Ja w to nie umiem
            • marta.graca Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:00
              Mój mąż niedawno poważnie zachorował, od pół roku nie zarabia nic. Ciekawe, co by było, gdyby był jedynym żywicielem rodziny.
              • primula.alpicola Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:05
                A właśnie, Marta, coś nowego w kwestii zdrowia Twojego męża?
                • marta.graca Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:19
                  Ostatnia wizyta u lekarza dała nam nadzieję, podobno są jeszcze duże szanse na poprawę i wykluczono te najgorsze warianty. Nadal czekamy.
                  • primula.alpicola Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:40
                    marta.graca napisała:

                    > Ostatnia wizyta u lekarza dała nam nadzieję, podobno są jeszcze duże szanse na
                    > poprawę i wykluczono te najgorsze warianty. Nadal czekamy.
                    >

                    To dobre wieści! Czy on w to wierzy i poprawił mu się nastrój?
                    • marta.graca Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:51
                      Tak, nabrał nadziei, dni ma lepsze i gorsze.
                      • ekstereso Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 22:03
                        Wiesz jak napisałaś co to może być poczytałam o tym i daje to perspektywy, co?
                        • ekstereso Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 22:04
                          W sensie że brzmi to dobrze. 💓
              • hanusinamama Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:07
                NO więc dokładnie. Teraz mąz zarabia więcej...ale z mojej pensji byśmy się spokojnie utrzymali. Ja z dziecmi spokojnie dam radę jakbym została sama.
                Poza tym z tyłu głowy mam problemy z pracą w latach 90. Nadal co dwie pensje to nie jedna.
        • abria Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 19:41
          to prawda, a nawet napiszę, ze uczciwa praca nigdy nie popłaca i zawsze opłaca się być bardziej soft girl, girl z dubaju, eskort girl, albo siedzieć na only fans
          • snakelilith Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 19:47
            abria napisała:

            > to prawda, a nawet napiszę, ze uczciwa praca nigdy nie popłaca i zawsze opłaca
            > się być bardziej soft girl, girl z dubaju, eskort girl, albo siedzieć na only f
            > ans

            Niektórym wszystko kojarzy się z doopą, ale to wyłącznie ich problem.
            • abria Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 21:45
              no raczej - w tym przypadku nie ma innej opcji
          • waleria_bb Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 14:33
            Bzdura. Tak się pierze teraz mózgi naiwnym dziewczynom z nizin, ale ile realnie popracujesz ciałem? Do 30?
            • abria Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 16:44
              a ile realnie będziesz soft girl?
              • waleria_bb Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 17:55
                Aż do wymiany na lepszy i młodszy model. Jedna i druga droga dobra dla ryzykantek.
              • snakelilith Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 00:38
                abria napisała:

                > a ile realnie będziesz soft girl?

                Ja stałam się soft girl po 50 tce. Całe życie byłam Zosia Samosia. Sama finansowałam sobie zagraniczne studia, co oznacza pracę od 20 roku życia. Potem pracowałam, bo sprawiało mi to przyjemność, do wypalenia zawodowego i psychosomatycznych problemów. Od mniej więcej 50 roku życia utrzymuje mnie praktycznie dobrze zarabiający mąż, mnie starą babę z sypiącą się wolno już twarzą. I dziwota, robi to chętnie. Na początku miało być na krótko, ale zaczęło nam się to podobać. Ja mam masą czasu dla siebie, na sport, na sen, na hobby, na pielęgnowanie urody, on ma regularne smaczne obiadki i zadowoloną żonę. Happy wife, happy life. Nie zanosi się na zmianę na młodszy model. Więc twoja teoria idzie się rypać, nie każdy facet jak zbok riki rządzi się fiutem i preferuje coraz młodsze Ukrainki, niektórzy cenią sobie także inne rzeczy w partnerce i czerpią satysfakcję życiową z tego, że mogą zapewnić żonie to, czego akurat potrzebuje.
                • waleria_bb Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 01:37
                  Nie sądzisz, że to jest inna sytuacja? Przez większą część życia utrzymywałaś się jednak sama, zdążyłaś wypracować majątek lub chociaż cokolwiek odłożyć.
                  • snakelilith Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 11:25
                    waleria_bb napisał(a):

                    > Nie sądzisz, że to jest inna sytuacja? Przez większą część życia utrzymywałaś s
                    > ię jednak sama, zdążyłaś wypracować majątek lub chociaż cokolwiek odłożyć.

                    Dlaczego inna? Czy te wszystkie soft girl łapią sobie tych bogaczy zaraz po szkole średniej? One często też coś tam robiły, mają jakieś wykształcenie, gdzieś pracowały, coś zarabiały, nawet jak było to niewiele. I co to ma do rzeczy ile ja wypracowałam? Wszystko co wypracowaliśmy w małżeństwie jest według prawa wspólne. Niezależnie od tego, kto to wypracował i w jakich proporcjach. I w sumie mąż powinien mnie teraz odstrzelić, bo ani młoda jestem, ani dużo nie zarabiam, nawet dzieci nie mamy, a obiad kupi sobie na mieście. Zero pożytku ze mnie. Dokładnie tak samo, jak u tych soft girls kiedy się zestarzeją. Ale naprawdę nie sądzisz, że do człowieka, z którym spędziło się ileś tam lat, można się przywiązać?
                • miaumia Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 02:51
                  Super, miło słyszeć, że ktoś jeszcze ceni coś więcej, niż wszelkie powierzchowności i przemijalny wygląd
                • abria Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 10:46
                  Nie zanosi się na zmianę na młodszy model.

                  no wiadomo, ofiara wymianki zawsze dowiaduje sie ostatnia
                  • snakelilith Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 11:17
                    abria napisała:


                    > no wiadomo, ofiara wymianki zawsze dowiaduje sie ostatnia

                    Poinformuję cię, gdy tak się stanie. Ale z dużym prawdopodobieństwem się nie doczekasz.
    • andace Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 18:24
      I na co by mi ta pensja od męża wystarczyła? Na waciki?
      Muszę poszukać drugiego męża, albo nowego męża, bo obecny nie rokuje, albo musiałby wziąć drugi etat żeby starczyło mu na pensje dla mnie 🙄
    • lodomeria Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 19:00
      A ja akurat wczoraj oglądałam video essay na YouTube o tym całym trendzie na homesteading I trad wives... Bardzo ciekawie połączone kropki antyfeminizmu i instagramowych żon robiących nawet gumy do żucia od zera.
    • black.imak Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 19:55
      A co na to panowie? I za co właściwie oni mają wypłacać partnerkom te pensje? Za dbanie o siebie? Bo nawet nic nie wspomniano aby te panie zajmowały się dziećmi.
      • abria Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:04
        przeciez wiadomo, że to prostytucja
        • figa_z_makiem99 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 00:18
          A te, które dostają całą wypłatę męża i zarządzają nią, a staremu wydzielają kieszonkowe, też są prostytutkami? smile Mężowie trzymający kasę żony to pewnie alfonsi. Ludziom odwaliło, a najbardziej wolnym krezusom ze średnią krajową i mają obsesję ukrywania swoich dochodów, bo lecą na nich tabuny młodych seksbomb wydymać na kasę smile Zawsze mogą ostentacyjnie odmawiać i kwitnąć na forum.
          • abria Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 12:47
            cała masa z nich też uprawia prostytucję, a potem musimy czytać rzewne artykuły o bitych żonach, które nie chcą odejść od męża, bo boją się utraty stopy życiowej
            • angazetka Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:14
              Nie musicie. Możecie nie czytać.
      • nenia1 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 17:23
        black.imak napisał(a):

        > A co na to panowie? I za co właściwie oni mają wypłacać partnerkom te pensje? Z
        > a dbanie o siebie? Bo nawet nic nie wspomniano aby te panie zajmowały się dzieć
        > mi.

        sądzisz, że nie ma panów, którym uzależnienie ekonomiczne żony/partnerki nie tylko nie przeszkadza, ale wręcz dobrze robi na ego? Taki facet czuje się pewniej w związku, ma poczucie pewnej przewagi, władzy, dominacji. No i kobieta to raczej pewniak, z domu nie odejdzie, bo nie tak łatwo znaleźć nowego utrzymywacza, zwłaszcza jak się pani robi posunięta w latach.
        • waleria_bb Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 17:57
          Piszesz o mężczyznach z zapędami psycho. Czyli kontrola, trzymanie kobiety na (ekonomicznej) smyczy. Normalny facet będzie chciał, żeby partnerka się spełniała i miała coś swojego.
          • nenia1 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:04
            no to chyba oczywistość.
          • hanusinamama Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:21
            Tak ale nie jest takich tak mało.
    • volta2 Re: Czy jesteś soft girl? 15.01.25, 20:34
      czy jestem soft girl? nie bałdzo, bo nigdy nie dostawałam kieszonkowego, ja jestem zachłanna więc wzięłam męża kartę do bankomatu i nie oddaję póki co.
      co do szwedek, to mam podejrzenie, że zaczęła sie właśnie integracja kulturowa, podejrzały sąsiadki i też im się tak zachciało...

      znajoma opowiadała, że była w skandynawii (chyba norwegia może finlandia?) i częstym widokiem są azjatki ze staruchami. i ten gość, którego wizytowała, też zapowiedział, że na starość sobie sprawi taką azjatkę z filipin, ona będzie miała kieszonkowe a on opiekę. może to takie szwedki są softami?
      • trina45 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 00:32
        W Danii kazda moze zostac pielegniarka, ida przewaznie na to osoby z powolania lub z braku pomyslu na zycie, duzo imigrantow.O soft girl nikt ani w Szwecji nie wie, ani w Danii ,wiem ze jest to na insta ,ale one nawet tego nie znaja ...kobiety ,ktore znam oraja , doslownie mieszkaja w pracy.Wyrobnice ale z torebkami LV i teslami...dla facetow w Danii jest doslownie raj i fakt ze niektore kobiety juz to zauwazaja i nie beda je..c jak glupie....szkoda ze ich nie widzicie kobiety40 letnie a siwe, poorane twarze od wiatru (na rowerze caly rok),rece az sine ale niby bogate.Mieszkam tu tyle lat ,a oczom nie wierze.
        • alex_vause35 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:06
          Czyli klasycznie po wschodnioeuropejsku łączysz bogactwo z nastaraniem pań.
          A tu Skandynawki (jasnowłose walkirie, potomkinie jarla Hakoona i tym podobnych oczywiście, a nie "nowe" Skandynawki) mają na to wyebane, na makijaże, farby do włosów i pazy. I zonk.
          • figa_z_makiem99 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:38
            Tam takie usługi są bardzo drogie, inaczej ludzie wyglądają w małych miastach, a inaczej w Kopenhadze.
            • trina45 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 21:01
              Tak jest ,w Kopenhadze mamy przeglad wszystkich ras swiata ,uwielbiaja przepych ,mlode dunki ida w ich slady.Dziewczyny u nas w robocie- rodowite dunki sa po odsysaniu tluszczu,wszystkie maja nowy biust ,doczepy i usta ,rzesy...Polki sa naturalniejsze.Chodzi mi o generacje 50 latek ktore byly kiedys piekne ,a teraz az zal patrzec na poorane jak mapy, twarze w siatke zmarszczek.
        • pffpffpff Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 09:05
          To poorane na rowerze czy z witoslawem w tesli?
    • 71tosia Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:36
      Od zawsze przecież istniały niepracujące „zony przy mezu” , wyglada na to ze moje babcie były „soft girls”
      • bene_gesserit Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:42
        Moja babcia nie pracowała poza domem, ale praca w domu to była nieustanna harówka. Pamiętam, w rogu kuchni stała u babci poszarzała tara do prania. Babcia jej nie używała, od dawna miała pralkę, ale tej tary nie wyrzuciła. Opierała nią czwórkę dzieci, męża eleganta i siebie. Takie życie nie ma nic wspólnego z życiem soft-girl.
        • figa_z_makiem99 Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:47
          Była żoną zwykłego zjadacza chleba, teraz kobiety też pracują zawodowo i w domu. Żony arystokratów leżały i pachniały..
          • abria Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 10:48
            żony arystokratów wnosiły posag - ustalany zazwyczaj na 50% majatku męza
            trudno je zatem uznac za golodupce i soft girl, gdyz ich majatek "pracował" na nie
            • figa_z_makiem99 Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 20:33
              Majątek należał do męża, nie do kobiety, więc nie pleć z łaski swojej. Synowie dziedziczyli, a mężowie zarządzali.
              • abria Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 21:18
                a jednak... skoro kobieta wnosiła posag to i miała prawo leżeć i pachnie - w odróznieniu od soft prostytutek
                • figa_z_makiem99 Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 21:24
                  Tobie żadna posagu nie wniesie, a mężczyźni, którzy rzeczywiście mają pieniądze, nigdy nie powiedzą tak o kobiecie. Najważniej masz ból dupy, a sam chciałbyś być alfonsem i czerpać korzyści z posagu kobiety i wtedy już nie byłaby prostytutką, za to ty alfonsem.
                  • abria Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 21:41
                    masz nie po kolei w głowie - weź swoje leki
                    • figa_z_makiem99 Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 21:53
                      To ty masz nie po kolei w głowie i kiedy nie masz argumentów, zarzucasz rozmówcy chorobę psychiczną. Was też można cisnąć smile
                      • abria Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 11:48
                        ale ty masz chorobe psychiczna
                • figa_z_makiem99 Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 21:30
                  Jeśli ktoś w ogóle postrzega małżeński seks jako prostytucję i uzależnia od posiadania, bądź nie posiadania pieniędzy, sam chciałby być alfonsem i ma mocno zryty beret.
                • figa_z_makiem99 Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 21:36
                  Dlatego jeśli kobieta szuka kandydata na męża, należy wybierać mężczyznę z możliwościami zarobkowymi, odważnego i hojnego, a nie cienkiego bolka snującego fantazje o prostytutkach, posagach i alfonsach smile
            • figa_z_makiem99 Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 20:45
              Poza tym wartością w związku są nie tylko pieniądze, bo można je mieć i nie umieć nimi zarządzać, nie potrafić stworzyć domu. Trzeba utrzymać w ryzach ten dom latami, a to codzienny kierat, urodzenie i wychowanie dzieci to też praca. Więc z tym leżeniem i pachnieniem, to też nie do końca prawda. A większość kobiet jeszcze pracuje zawodowo, uczy się. Panowie zazwyczaj pracują, a po pracy odpoczywają, albo mają czas na hobby, nie myślą o tym co ugotować na obiad, jakie zakupy trzeba zrobić i kiedy zaplanować sprzątanie, potem sprzątnąć bo dom zarośnie się brudem.
            • figa_z_makiem99 Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 21:00
              A miewam okresy leżenia i pachnienia, kiedy jestem sama w domu przez jakiś czas, nie muszę o niczym myśleć, pamiętać i robię co chcę. Zazdroszczę chlopom mającym obsługę w postaci żony, która zdejmuje z nich prozę życia. Zawsze byłam niebieskim ptakiem i malzenstwo, oraz obowiązki z nim związane mnie męczą. Seks też bywa dla mnie obowiązkiem wink
              • abria Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 08:31
                Seks też bywa dla mnie obowiązkiem

                No o tym właśnie pisze - wiele osób nie lubi swojej pracy.
          • bene_gesserit Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 11:14
            Ależ pisze i latach 50. i późniejszych. Wtedy arystokratki też nie miały warunków na leżenie i pachnie nie, przeciwnie
    • miaumia Re: Czy jesteś soft girl? 16.01.25, 19:49
      Loft girl. Zakurzona i na strychu, żadnego softa nikt mi nie wgrał, jak im oraz feminazi.
      Nie ma rozsądnej reprezentacji feministek w temacie realnej równości, tylko te ekstrema.
    • ministra_prawdy Re: Czy jesteś soft girl? 17.01.25, 23:37
      Zaraz, jak to się nazywało, chyba exuity pardox, czy jakoś tak. Z matką polką tutaj się gardłowałyśmy z 10 lat temu, atakowane wszelkimi działami, wtedy jeszcze araceli była żywa.
      Bez czytania wiem, że nagle ematka się zgadza 🥰
    • anorektycznazdzira Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 02:31
      "kobiety żyją na koszt partnera"
      nie kobiety, tylko nikły % kobiet, proponuję wyrażać się choć odrobinę precyzyjniej.
      Szwecja ma jeden z najniższych wskaźników nieaktywności zawodowej w Europie. Pracuje 80% kobiet w wieku produkcyjnym (Eurostat, dane z ok. 2022 roku). Te, co nie pracują też w części przypadków mają zupełnie inne powody niż bycie czymś tam.
    • po_godzinach_1 Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 17:03
      Tendencja po raz pierwszy została zauważona w 2023 roku w badaniu Ungdomsbarometern, które poświęcone jest młodym Szwedom. Wówczas dotyczył on młodych dziewcząt i kobiet w wieku od 15 do 24 lat, które deklarowały chęć zostania "soft girl". Badanie przeprowadzone w 2024 roku potwierdziło trend. Wówczas 14 proc. dziewcząt w wieku od 7 do 14 lat wskazało, że w przyszłości chciałby prowadzić taki styl życia.

      14 proc. dziewcząt w wieku od 7 do 14 lat wskazało, że w przyszłości chciałby prowadzić taki styl życia - te dzieci chcą być na utrzymaniu dorosłych jeszcze wiele lat, ale to tylko 14 procent, na szczęście
    • nellamari Re: Czy jesteś soft girl? 18.01.25, 17:28
      Czy to nowa nazwa na trissowki breloczek u mężowskich spodni ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka