zapomnialosiehehe1
15.01.25, 18:06
Tak sie zastanawiam, jak to jest, ze niektore kobiety zawsze dobrze wybieraja.
Mialam taka kolezanke, poznalam na studiach. Niska, zawsze byla bardzo przysadzista, nadwaga spora. Nie lubila sportu, nigdy nie chciala chodzic z ekipa na rower czy w gory. Ma wrecz groteskowa figure, bardzo szerokie biodra I wielka wiadomo co. Intelektualnie przecietna, dosc rubaszny sposob bycia I poczucie humoru. Uroda niby poludniowa, zawsze dlugie, bardzo ciemne wlosy, ciemne oczy. Odkad pamietam, miala chlopakow, a teraz juz meza, dla ktorych byla afrodyta. Wpatrzeni, zakochani, uosabiala idealy kobiece w ich oczach. Maz swiata poza Nia nie widzi, nie przeszkadzaja mu kilogramy, chomiki, obwislosci czy fakt ze ledwo duka po angielsku na wyjazdach zagranicznych.
Moja znajoma z pracy, laska jak modelka, wysoka, szczupla, wysportowana. A ciagle sie zali, ze jej maz wypomina wyimaginowane faldki.
Ile ja znam czy znalam kobiet, dziewczyn, ktore tlenily wlosy, az do spalenia, bo partner lubil blondynki. Takie, ktore sie katowaly dietami, treningami, wydawaly fortune na zabiegi, kosmetyki, ciuchy. Ile razy widzialam, jak facet sprawial, ze sliczna dziewczyna nabierala kompleksow, bo baran ciagle zachwycal sie innymi. Ta o ktorej pisze na poczatku, dla wielu, pewnie dla wiekszosci facetow bedzie nieatrakcyjna. Ale to niewazne, ona wiazala sie, randkowala tylko z takimi, dla ktorych byla piekna.
Skad to sie bierze? Taka umiejetnosc dobierania partnerow, zeby nie przdchodzic przez te katusze?