Dodaj do ulubionych

Nastolatek -pomóżcie zrozumieć

25.04.25, 17:19
Ematka zabiera zaprzyjaźnionego nastolatka na spotkanie związane z jego hobby. Dziecko zna bardzo dobrze, do tej pory dziecko nie sprawiało żadnych kłopotów i wyjścia z nim były prawdziwą przyjemnością ,ale chyba zaczyna wkraczać w okres nastoletni.

Prezentacja trwa około godziny, było dosyć kameralne, nie bylo innych dzieci, jest to typowo spotkanie dla dorosłych, ale bardzo ciekawe i ciekawie poprowadzone.

Po około 0,5 h dziecko zaczyna się wiercić i zaczyna grzebać przy paznokciach tak stukać o nie i odrywać sobie skórki. Ludzi jest mało więc to stukanie słychać nie stanowi to jakiegoś zakłócenia spotkania ale ematke zaczyna strasznie denerwować. Prosi cicho, żeby dziecko przestało ale dziecko nie chce się słuchać jeszcze kilka razy prosi ale dziecko z mniejszymi lub większymi przerwami do końca zaczyna przy tych paznokciach grzebać.

O co może chodzić i co powinna zrobić ematka???
Dziecko po spotkaniu nie umiało/ chciało odpowiedzieć sensownie dlaczego „robiło na przekór ematce”….ematka jest w szoku …

Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 25.04.25, 17:22
      Jesli przeszkadza mowie mu ze moze wyjść jesli się nudzi i poczekac w najbliższym otoczeniu . Wiec juz nie zabieram ,najwidoczniej nie bardzo ciakwe zajecie dla nastolatka.
    • ichi51e Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 25.04.25, 17:23
      Serio dorosła osoba nie może przeboleć że ktoś obok siedzi i skórki skubie? Ile ty masz lat?
      • 3-mamuska Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 00:08
        ichi51e napisała:

        > Serio dorosła osoba nie może przeboleć że ktoś obok siedzi i skórki skubie? Ile
        > ty masz lat?
        >

        Chyba nie chodzilo o skorki a stukanie paznokciami co wydaje dzwiek , ktory rozprasza. Niby nie glosne ale…
        Skorki to bylo kropka nad i.
        • bialydelfinum Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 10:57
          No właśnie
          Na spotkaniu było mało osob i to naprawdę było słychać….
    • kamin Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 25.04.25, 17:32
      1. Zainteresowania się zmieniają, może to już nie jest hobby albo wykład był nudny
      2. Może było zmęczone, zestresowane czymś, że szkoły, albo z domu
      3. Masz mega mizofonię, że przeszkadza Ci dźwięk gmerania w paznokciach
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 25.04.25, 17:55
      A dlaczego sądzisz, że dziecko robiło to przekór tobie?
      Naprawdę zadałaś mu takie pytanie? Dlaczego robiło na przekór?
    • aankaa Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 25.04.25, 18:07
      spotkanie związane z jego hobby. Dziecko zna bardzo dobrze, do tej pory dziecko nie sprawiało żadnych kłopotów i wyjścia z nim były prawdziwą przyjemnością ,ale chyba zaczyna wkraczać w okres nastoletni.
      Prezentacja trwa około godziny, było dosyć kameralne, nie bylo innych dzieci, jest to typowo spotkanie dla dorosłych, ale bardzo ciekawe i ciekawie poprowadzone. Po około 0,5 h dziecko zaczyna się wiercić i


      może i ciekawe, i ciekawie poprowadzone (pewnie dla dorosłych uczestników), najprawdopodobniej znudził się
      • nick_z_desperacji2 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 00:40
        Patrz pani, kto by pomyślał, że zabieranie dziecka wczesnonastoletniego na spotkanie typowo dla dorosłych to kiepski pomysł.
    • asia_i_p1 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 25.04.25, 18:20
      Przerwy wykazują, że próbowało słuchać.

      Ja nie jestem w stanie opanować wiercenia, kiedy jestem bardzo zmęczona, siedzenie spokojnie wymaga, żebym była wypoczęta i zrelaksowana, wtedy potrafię się dopilnować. Wszelkie obciążenia, typu stres czy właśnie zmęczenie, powodują różne nerwowe ruchy i nie ma to nic wspólnego z nudzeniem się.
    • iwoniaw Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 25.04.25, 18:23
      Zabierasz Dziec KO na jakieś nudne Spot Kania i myślisz, że to rozrywka? Pewnie sobie ręce obgryzł z rozpaczy, że go Reżimem Tuska straszysz.
    • magdulecp Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 25.04.25, 18:24
      Ematka uważa, że dziecko nie powinno już z tobą nigdzie chodzić.
      • nick_z_desperacji2 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 00:41
        Dziecko pewnie też tak uważa big_grin
    • eva_evka Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 25.04.25, 18:34
      Ematka wykazuje więcej empatii, nie rozmyśla o tym i zajmuje się innymi sprawami.
    • malia Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 25.04.25, 19:11
      Co tu wyjaśniać? Nie interesowało go. Może było nudne, może za trudne w odbiorze i się kręcił.
    • qrka Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 25.04.25, 21:20
      Dziecko miało źle zrobione paznokcie wink
    • cegehana Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 25.04.25, 21:25
      A jaki cel ematka chciała osiągnąć? Zainteresowanie dziecka tematem? Zagospodarowanie jego czasu? Nawiązanie bliższej relacje? Nabicie frekwencji na spotkaniu? Bo od tego z grubsza zależy odpowiedź co powinna zrobić.
    • nena20 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 00:30
      Ale z jakiego powodu jesteś w szoku. Jeśli ktoś jest znudzony może tak postępować.
      • alicia033 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 07:26
        nena20 napisała:

        > Jeśli ktoś jest znudzony może tak postępować.

        może i może ale zdecydowanie nie powinien. Niech się nudzi bezobjawowo a nie tak, żeby przeszkadzać innym.
        Wydawało mi się dotąd, że to podstawa w abc kulturalnego zachowania ale jak widać po tym wątku - niestety rzecz dawno minionasad.
    • nick_z_desperacji2 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 00:45
      Ematka mogła pomyśleć o tym, że dziecko siedzi na tyłku i słucha wykładów większość dnia w szkole i może zwyczajnie nie dać rady siedzieć jeszcze więcej. Nawet, jeśli przekaz nie był za trudny, to czytając czy słuchając go w domu mogłoby to robić na łóżku czy z nogami na głowie, robiąc przerwy kiedy zechce.
      • alicia033 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 07:32
        ale ematka tego nastolatka zaciągnęła tam siłą, czy sam poszedł?
        Bo jednak jak sam poszedł to wymagam kultury zachowania a nie tłumaczę dziubdziusia idiotycznymi usprawiedliwieniami.
        • bialydelfinum Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 10:56
          Poszedł z chęcią
          Jeszcze dodam że spotkanie belo niedaleko domu więc podróż na nie nie była jakaś męcząca i wyczerpująca
          Dlatego nic już nie rozumiem
          • aankaa Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 11:21
            poszedł z chęcią, ale w trakcie wykładu zaczął się nudzić. Co w tym dziwnego?
          • nick_z_desperacji2 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 16:48
            Żeby być zmęczonym nie trzeba podróżować. Następnym razem nie bierz dziecka na spotkania dla dorosłych. Jak będzie wystarczająco dorosły na takie spotkania, to nie trzeba będzie go zabierać, pójdzie sam, jeśli zechce.
    • scarlett74 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 09:50
      A jesteś pewna, ze młody chciał iść na to spotkanie z boomerami http://emots.yetihehe.com/1/mysli.gif. Może został "wypchnięty" przez rodziców, z tekstem, idź ciotka Cię zabiera na ciekawe spotkanie.
    • eliszka25 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 10:44
      Wchodzi w okres nastoletni, czyli ile ma lat? Bo jeśli bardziej 10 niż 15, to najwyraźniej spotkanie dla dorosłych, nawet teoretycznie na interesujący temat, mogło być dla takiego dziecka zbyt nudne czy za trudne w odbiorze. Owszem, hałasować nie powinien, ale zagadki tu raczej wielkiej nie ma. Dzieciakowi się nudziło i/lub był zmęczony, więc nie dał rady wysiedzieć na spokojnie tyle czasu. Nie rozumiem tylko dlaczego dorosła kobieta odbiera coś takiego aż tak bardzo osobiście i uważa, że dziecko robiło to „jej na przekór”.
      • aankaa Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 10:49
        Dziecko po spotkaniu nie umiało/ chciało odpowiedzieć sensownie dlaczego „robiło na przekór ematce”….ematka jest w szoku …
        ...
        Nie rozumiem tylko dlaczego dorosła kobieta odbiera coś takiego aż tak bardzo osobiście i uważa, że dziecko robiło to „jej na przekór”

        do głowy jej nie przyszło, że dzieciak może się nudzić. Ba, spodziewała się podziękowań, pochwał i uznania za zabranie go na ten odczyt
        • bialydelfinum Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 10:54
          Tak, zawsze były pochwały i podziękowania i bardzo grzeczne zachowanie dlatego jestem ogromnie zaskoczona co się stało
          • kamin Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 11:03
            Ale teraz też było bardzo grzeczne. Nie chodziło po sali, nie gadało, nie kopało w czyjeś krzesło. Po cichu skubalo sobie skórki.
      • bialydelfinum Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 10:52
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
        Podsumowując to tak:
        -Spotkanie było w dzień wolny od szkoły więc dziecko nie było zmęczone czy wyczerpane czymś innym
        -spotkanie było krótkie więc naprawdę nie sposób się na nim wynudzić
        -dziecko słuchało prezentacji bo po spotkaniu opowiadało innym i znało szczegóły


        zagadką są nadal te paznokcie …
        • aankaa Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 11:23
          spotkanie było krótkie więc naprawdę nie sposób się na nim wynudzić

          jak krótkie, skoro po pół godzinie zaczął dłubać przy paznokciach?
        • rabaty70 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 12:10
          bialydelfinum napisała:

          > Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
          > Podsumowując to tak:
          > -Spotkanie było w dzień wolny od szkoły więc dziecko nie było zmęczone czy wycz
          > erpane czymś innym
          > -spotkanie było krótkie więc naprawdę nie sposób się na nim wynudzić
          > -dziecko słuchało prezentacji bo po spotkaniu opowiadało innym i znało szczegół
          > y
          >
          >
          > zagadką są nadal te paznokcie …

          Godzina to nie jest krótkie spotkanie. Tyle już osób ci pisze, że zwyczajnie zaczął się nudzić, a ty nadal dziwisz się światu jak Marceli szpak. Lekcje w szkole trwają po 45 minut i tez często ciężko dzieciom wysiedzieć.
        • nick_z_desperacji2 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 16:51
          nie no, jak nie było w szkole tego dnia, to przecież nie mogło być zmęczone 🙄Nigdy nie miałaś ambitnych planów na sobotę, które skończyły się snuciem z kąta w kąt, bo w pracy miałaś w tygodniu sajgon i najchętniej byś weekend przespała?
        • 3-mamuska Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 23:41
          bialydelfinum napisała:

          > Dzięki za wszystkie odpowiedzi.
          > Podsumowując to tak:
          > -Spotkanie było w dzień wolny od szkoły więc dziecko nie było zmęczone czy wycz
          > erpane czymś innym

          Nie tobie oceniac czy bylo czy nie.

          > -spotkanie było krótkie więc naprawdę nie sposób się na nim wynudzić

          Godzinę na nidnym “wykladzie”

          > -dziecko słuchało prezentacji bo po spotkaniu opowiadało innym i znało szczegół
          > y
          >
          Znac moglo bo jedym uchem spuchało

          > zagadką są nadal te paznokcie …

          Ty jesteś przyczyna… z watku wychodzisz na apodyktyczna osobę i wkurzyłaś dzieciaka, dziecko to nie robot.
      • bialydelfinum Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 10:53
        Godzina to „tyle czasu”?
        Tak zagadka dla mnie jest dlaczego dziecko poproszone żeby schować ręce nie schowało po prostu tylko dalej grzebało ?
        • eliszka25 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 11:16
          Owszem godzina na nudnym spotkaniu dla dorosłych, to długo. Nawet dla mnie byłoby długo, choć starałabym się tego nie okazać, ale ja mam dużo więcej niż 10 lat.

          Dziecko jak najbardziej mogło iść z chęcią, ale w trakcie mogło się okazać, że forma spotkania jest zbyt nudna czy zbyt trudna w odbiorze dla kogoś w tym wieku. Nigdy nie zdarzyło ci się pójść choćby do kina na zapowiadający się ciekawie film, który cię rozczarował i czekałaś tylko kiedy się skończy?

          Ja rozumiem, że grzebanie przy paznokciach mogło być irytujące, ale żeby od razu interpretować to tak, że dzieciak chciał ci zrobić na złość?
        • nick_z_desperacji2 Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 16:54
          Grzebanie przeszkadzało tylko Tobie i raczej dla zasady, bo miało być wdzięczne za zabranie. Gdyby rzeczywiście było wredne to zaczęłoby sapać, wzdychać czy gapić się w telefon, co się nawet znudzonym dorosłym zdarza. I przeszkadza. On sobie w skórkach dłubał, trzeba się zamiast na nim skupić na fascynującym spotkaniu.
          • ichi51e Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 27.04.25, 09:08
            Takie zachowania wbrew pozorom wskazują się dziecko próbowało się skupić. Wszystkie takie zachowania osobie która je robi pomagają. Za to rozpraszają innych.
        • 3-mamuska Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 27.04.25, 15:16
          bialydelfinum napisała:

          > Godzina to „tyle czasu”?
          Tak tyle czasu jesli jest to nudne alebo wlurxajacy glos ma osoba prowadząca.
          > Tak zagadka dla mnie jest dlaczego dziecko poproszone żeby schować ręce nie sch
          > owało po prostu tylko dalej grzebało ?

          Bo nie bedziesz wredna ciotko mu dyktować co ma robić z własnymi paznokciami? Dotarło?
          Robiło bo miało ochotę.
    • berdebul Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 11:16
      Stres. Należy się zastanowić, dlaczego dziecko rozładowuje napięcie w taki sposób.
    • kandyzowana3x Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 11:31
      Myślę, że mocno zastanowilabym się nad sobą i swoja potrzeba kontrolowania innych. Jeśli sama uznaje, że zachowanie nastolatka nie zakłóca spotkania innym, taka potrzebę kontroli w każdym aspekcie, uważam za czerwone światło.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 26.04.25, 12:20
      > Dziecko zna bardzo dobrze, do tej pory dziecko nie sprawiało żadnych kłopotów i wyjścia z nim były prawdziwą przyjemnością

      Czy te wyjścia wcześniejsze, to też były tego typu prezentacje/spotkania gdzie trzeba było siedzieć x czasu i słuchać?
    • lilia_tygrysia Re: Nastolatek -pomóżcie zrozumieć 27.04.25, 15:56
      Nie musiał się nudzić, żeby stukać i się wiercić. Następnym razem dać mu jakiś bezgłośny fidget, to nie będzie hałasował. Albo szkicownik/notatnik.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka