bialydelfinum
25.04.25, 17:19
Ematka zabiera zaprzyjaźnionego nastolatka na spotkanie związane z jego hobby. Dziecko zna bardzo dobrze, do tej pory dziecko nie sprawiało żadnych kłopotów i wyjścia z nim były prawdziwą przyjemnością ,ale chyba zaczyna wkraczać w okres nastoletni.
Prezentacja trwa około godziny, było dosyć kameralne, nie bylo innych dzieci, jest to typowo spotkanie dla dorosłych, ale bardzo ciekawe i ciekawie poprowadzone.
Po około 0,5 h dziecko zaczyna się wiercić i zaczyna grzebać przy paznokciach tak stukać o nie i odrywać sobie skórki. Ludzi jest mało więc to stukanie słychać nie stanowi to jakiegoś zakłócenia spotkania ale ematke zaczyna strasznie denerwować. Prosi cicho, żeby dziecko przestało ale dziecko nie chce się słuchać jeszcze kilka razy prosi ale dziecko z mniejszymi lub większymi przerwami do końca zaczyna przy tych paznokciach grzebać.
O co może chodzić i co powinna zrobić ematka???
Dziecko po spotkaniu nie umiało/ chciało odpowiedzieć sensownie dlaczego „robiło na przekór ematce”….ematka jest w szoku …