ziazia17 12.06.25, 09:52 Czy któraś stosuje u nastolatki? Są efekty? Bo o nas chyba niebawem przeczytacie w gazetach- albo zastrzelę siebie, albo dziubaskę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 09:57 Nie umiesz rozmawiac ze swoim dzieckiem? To idz na terapię, zeby nauczyc sie tego, czego nie nauczyła cie twoja matka, a czego nie nauczyła jej jej matka, itd. Nie ma innych rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:53 1matka-polka napisała: > Nie umiesz rozmawiac ze swoim dzieckiem? To idz na terapię, zeby nauczyc sie te > go, czego nie nauczyła cie twoja matka, a czego nie nauczyła jej jej matka, itd > . Nie ma innych rozwiązań. > No, niech idzie, skoro taka nieogarnięta jako matka. Nie to, co jej mąż. I jego ojciec. I oczywiście dziadek. Oni byli za*biści, tylko żony kretynki mieli, które niczego córek nie nauczyły. Tobie to nawet kolejna terapia nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:13 "Nie to, co jej mąż. I jego ojciec. I oczywiście dziadek." Co ja ci poradzę, biologia jest jaka jest. Dopiero jak zabraknie matki, to inne osoby mogą zając jej miejsce🤷🏼 Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 16:43 Ty za to powinnaś iść na terapię z antyagresji. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_1 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 10:02 Jak słyszę słowo " dyscyplina" w kontekście wychowania dzieci, to z óry wiem, że będą problemy wychowawcze o to nie zachowanie dzieci jest problemem Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 10:18 Dokładnie. Dyscyplinę, to niech sobie powiesi na scianie i niech mąż jej spuszcza wpiernicz za kazdym razem, kiedy bedzie miala odmienne zdanie, niż on🥹 Odpowiedz Link Zgłoś
swinka-morska Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:49 Nie wiesz absolutnie nic o metodzie "pozytywna dyscyplina", prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:52 Ja spytałam - odpowiedzi brak. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:23 Z tego, co czytam, to teoria w przypadku nastolatki to chyba już ciutkę za późno… 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 10:18 A na czym to polega? Bicie przy jednoczesnym wygłaszaniu afirmacji? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 10:24 Co wstawiłaś, bo mój komp pokazuje kopertkę? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 10:29 Łkająca buźka oznaczająca cos w tym rodzaju: Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p1 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:21 Nie, zaspokajanie ukrytych potrzeb dziecka zamiast walczenie o zachowanie powiedziałabym. Powiedziałabym, że bazują na Adlerze, że dziecko ma potrzebę znaczenia przede wszystkim i jeśli się z tobą kłóci o duperele, to znaczy, że coś z tej potrzeby jest niezaspokojone albo jakaś umiejętność nie wypracowana i trzeba dać możliwość uzyskania tego znaczenia w pozytywny sposób albo nauczyć danej umiejętności. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:36 Ciekawe. A co jak rodzic przegapi tę ukrytą potrzebę? Teraz muszę zrozumieć, o co chodzi w adlerowskiej potrzebie znaczenia, bo chyba nie chodzi o "mamo, mamo, patrz...". Ech, pozamiatane. Zgodnie z teorią Juula, teraz zbieram, co zasiałam. Ciekawe też, czemu wątkodajka nie mogła nam tego wyłuszczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p1 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 14:46 Jak rodzic ją przegapi, to dziecko zacznie realizować tak zwane błędne cele. Czyli chcąc w gruncie rzeczy wnieść wkład, będzie się kłócić o władzę, na przykład. Crazy part tej teorii jest taki, że błędne cele, a co za tym idzie, rzeczywiste ukryte za nimi potrzeby, rodzic ma czytać nie tylko z zachowań dziecka, ale też z uczuć, jakie w nim budzą te zachowania. I ja nie jestem pewna, czy to zadziała z każdym rodzicem. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 16:31 Czyli co: moje dziecko bawi się w parku Ukryta potrzeba dziecka: bawić się, bawić się, bawić... Zachowanie: bawi się Uczucie rodzica: rany, bawi się, a mi tak się chce sikać, ile to jeszcze potrwa?... Jak zagmatwać coś prostego... Mój mózg tak bardzo odmawia mi teraz posłuszeństwa, że moją ukrytą potrzebą jest ucieczka z wątku. Kurczę, naprawdę prościej z Juulem - uczymy się identyfikować własne potrzeby, komunikujemy je i ona wyznaczają nam nasze granice i stanowią granicę dla innych. Przy czym, ok, do pewnego wieku mogę potrzeby mojego dziecka identyfikować i nazywać w jego miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p1 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 17:31 Można i wyśmiać. Generalnie błędne cele są cztery, wynikające z błędnych przeświadczeń: cel: uwaga, przeświadczenie: przynależę tylko, gdy zwracasz na mnie uwagę; cel: władza, przeświadczenie: przynależę tylko wtedy, kiedy tobą rządzę, albo nie daję rządzić sobą, cel: zemsta, przeświadczenie: rani mnie brak przynależności, więc mam prawo zranić ciebie, cel: brak wiary w siebie, przeświadczenie: ponieważ w żaden sposób nie mogę uzykać poczucia przynależności, poddaję się Oprócz tego są, rzecz jasna, zachowania nie związane z błędnymi celami tylko z zaspokajaniem podstawowych potrzeb, które Nelsen nazywa zachowaniami niewinnymi. I teraz to bawiące dziecko to jest zachowanie niewinne - chce się bawić. Ale jeśli w trakcie zabawy usiłuje zmonopolizować uwagę matki i reaguje bardzo źle na jej oderwanie uwagi nawet na chwilę od niego, to jego celem jest uwaga. Podobno - i to jest punkt który mnie najbardziej zastanawia - rodzic będzie czuł wtedy irytację pomieszaną z poczuciem winy. Ale co najważniejsze, to to, że dziecko potrzebuje w tym momencie włączenia, potrzebuje, żeby je poprosić o pomoc i żeby ono mogło tej pomocy udzielić, na przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 21:57 A jakieś lektury możesz podrzucić? Bo fragment z irytacją i poczuciem winy jest mi znajomy. Chcoc moje dzieci już chyba za duże... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p1 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 17:22 Jane Nelsen "Pozytywna dyscyplina". Ja czytalam tylko wersję dla dzieci ze specjalnymi potrzebami, ale jest jeszcze podstawowa, dla przedszkolaków i dla nastolatków, podejrzewam, że raczej młodszych. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:46 Od razu powiem, że nie wyśmiewam, ale naprawdę nie bardzo rozumiem (może dlatego, że teraz dostaję definicję błędnych celów, a może dlatego, żę z każdą teorią dyskutuję tak długo aż przerobię ją na swój rozum). Choć nie wykluczam, ze wrednie zakładam, że ludzie utrudniają proste rzeczy, żeby je potem sprzedać z obowiązkowym objaśnieniem. Z czegoś trzeba żyć! Kiedy czytam te cztery błędne cele, wydają mi się one strategiami dorosłych. Może zranionych w dzieciństwie przez rodziców? Pasują mi do wątków o matkach, teściowych - do dzieci jakby mniej. Powiedziałabym, że trzech celów u mojego dziecka nie widziałam (nigdy, ale to nigdy nie zakładałam np. walki o władzę), a jeden, ten związany z uwagą owszem. Moje dziecko nie dostawało bynajmniej szału np. gdy tak sobie nawijało, a ja myślałam o niebieskich migdałach, natomiast dziś potrafi przerwać wywód, bo widzi po moich oczach, że myślami jestem gdzie indziej Mam jednak wrażenie, że moje dziecko robiło wiele, żeby dostać uwagę, bliskość, ale było też bardzo cierpliwe i wytrwałe w tym zdobywaniu uwagi choćby szczątkowej robiąc różne rzeczy ze mną albo przy mnie. Może to bycie obok, ta fizyczna bliskość (typu - ja stoję przy kuchence z garami a dziecko stoi przy krześle ze swoimi zabawkami i się bawi; krzesło to stawiałam przy wejściu do kuchni i oznaczało "teraz gotuję, teraz jest niebezpiecznie, to jest nieprzekraczalna granica" - oczywiście spokojnie dawało się to krzesło obejść) dawało mu poczucie uwagi, przynależności. Nie wiem. W ogóle dynamika rodziny, która składa się tylko z dwóch osób, z czego ta dorosła nawet nie pracuje może być ciut inna. Odpowiedz Link Zgłoś
margaretta80 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 11:57 Nic nie rozumiem. Znaczenie, błędne cele? Możesz wytlumaczyc to na jakimś przykładzie? Ostatnio próbowałam czytać jakaś książkę o wychowaniu dziecka i przez ten podobnie zagmatwany język nie jestem w stanie przez nią przebranać. A była to książka polecanego tu też Juula. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:59 Juula zaczęłam od "Twojego kompetentnego dziecka". I ta chyba jest podstawowa i dla mnie właściwie kluczowa. Potem przeczytałam ze dwie-trzy inne, ale właściwie mogłabym poprzestać na jednej. Widzę, że obecnie jest popularna ta pozycja lubimyczytac.pl/ksiazka/4915680/szkoda-ze-twoi-rodzice-nie-przeczytali-tej-ksiazki-a-twoje-dzieci-docenia-ze-ja-znasz - właśnie wznowili, ale czy ja wiem, czy taka prosta i taka pomocna? Jedno cudne zdanie, o tym, że ciągle zajmujemy się przeszłością albo przyszłością i przez to nie jesteśmy z dzieckiem tu i teraz wyciągnęłam. Ale pewnie da się więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p1 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 17:19 Potrzeba przynależności i znaczenia. Masz grupę ludzi, która jest twoją grupą ludzi i jesteś tej grupie potrzebna. Jeżeli czujesz, że ta grupa cię odrzuca albo że w gruncie rzeczy tej grupie wszystko jedno, czy do niej należysz czy nie i spokojnie poradziliby sobie bez ciebie, jest duże prawdopodobieństwo, że nie będziesz tego wyrażać wprost. Nie będziesz mówić o bólu odrzucenia czy o niepewności związanej z tym, że myślisz, że nikt cię nie potrzebuje. Zamiast tego będzisz próbować narzucać innym swoją wolę, zmuszać ich do skupienia się na tobie, ranić albo się wycofasz. Więc jeżeli dziecko nie jest pewne, czy jest dla rodziców ważne, jeżeli nie czuje, że jest potrzebne w rodzinie, to może zacząć walczyć o uwagę rodziców, dostawać ją i nadal czuć się nieszczęśliwe, jesli za tą uwagę nie pójdzie realne wzmocnienie jego pozycji w rodzinie. Ty się możesz z nim bawić od rana do wieczora, a ono dalej będzie nieszczęśliwe - a z drugiej strony możesz je włączyć do swoich obowiązków i może to być skuteczniejsze w daniu mu poczucia własnej wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 18:59 Asiu, a ty kiedy wreszcie nam, polskim rodzicom, napiszesz książkę i ładnie wszystko powyjaśniasz, z uwzględnieniem patologii naszego wychowania? Może być z własnymi ilustracjami! Serio mówię. Zrzut z ekranu zrobiłam. Ta teoria znakomicie pasuje mi do opisu tego, dlaczego nie pracuję A teraz - kiedy rzeczywiście dziecko wybiera jedną z tych strategii? Jak rozumiem - nie wszystkie dzieci, nie wszystkie strategie na raz? I kiedy wyrasta? Kiedy powinno wyrosnąć, bo założyłam już, że niektórzy nie wyrastają nigdy? I kiedy tej uwagi jest dość? Czy jeśli odwracam wzrok i nie ma wymuszania albo część czasu dziecko spokojnie spędza samo na swoich rozrywkach (a ja potem odkrywam artefakty, których istnienie ignorowałam) - to jest ok? Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 08:38 Samo dziecko się raczej nie kłóci - to rodzic się z nim kłóci, jeśli jest tak jak piszesz, że "o duperele" ma trudności w ustaleniu, gdzie dziecko takie zachowania podpatrzylo. Ale zgadzam się, że kadry rodzic powinien rozumieć potrzebę niezależności, coraz większą z wiekiem i odpowie na tę potrzebę, która jest ważniejsza niż "duperele". Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 10:33 Daje radę.. Problemów brak, przemądrzały tylko czasem, w sumie dobrze, bo to oznaka samodzielnego myślenia, ale wszystko jest do obgadania, negocjacji i wytłumaczenia. Oczywiście, czasem wchodzi "bo ja tak mówię", ale bez dramatów. Wiek nastoletni zaliczamy bez nerwosolu i trzaskania drzwiami. Polecam coś takiego jak Szkoła dla rodziców, czasem jest przy poradniach pedagogicznych, choć to powinno wejść w użycie w wieku wczesnodziecięcym, dla rodziców nastolatków już jest za późno... Ale trzymam kciuki, żeby wszyscy w dobrym zdrowiu i cało z tego wyszli Odpowiedz Link Zgłoś
ziazia17 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 10:42 Dzięki Ci za merytoryczną odpowiedź. Reszta to jakieś ematkowe odloty. Dla uscislenia: nie mam 20 lat, to nasze najmłodsze dziecko, reszta dorosła i nie wspominamy ich okresow dojrzewania jako horroru. A w ostatnim przypadku jest po prostu koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 10:49 Bardzo ladnie pokazalas, ze absolutnie nie interesują cie cudze przekonania, chyba ze są zgodne z twoimi. Powodzenia w dyscyplinowaniu😆 Odpowiedz Link Zgłoś
ziazia17 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:03 Nie lubię agresji i chamstwa, nie ma to nic wspólnego z cudzymi przekonaniami. A w Twojej wypowiedzi i agresja i chamstwo, daj już sobie spokój. Nie masz pojęcia o czym pisze, to zamilcz. Nie musisz być aktywna we wszystkich watkach na forum. Naprawdę. Miłego dnia😘 Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:06 A najwiecej agresji i chamstwa jest w moim pierwszym wpisie😉 Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:10 W niektórych religiach czepianie się matki to najgorsze przewinienie. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:08 Poczucia humoru i dystansu też nie masz. Bywa. A to bardzo pomocne przy dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
kotejka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 10:59 ale to bardzo zalezy jaki koszmar kazdy problem jest inny nie ma jednej rady na nastolatka co cie konkretnie biesi? Odpowiedz Link Zgłoś
ziazia17 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:05 Wymuszanie, brak szacunku, telefon nieodkladalny, bałagan w pokoju. Żadne metody Nie działają. Przyjaciółki twierdzą, że miękka faja ze mnie, a ja po prostu nie chce być strażnikiem w Auschwitz Odpowiedz Link Zgłoś
ziazia17 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:12 Po co? Żebyś miała się nad kim wytrzasnąć? Podziękuję za Twoje rady. Szukam ludzi, którzy mierzą się z podobnymi problemami, ale cechuje ich też minimum empatii i szacunku do drugiego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:16 ziazia17 napisała: > Po co? Żebyś miała się nad kim wytrzasnąć? Podziękuję za Twoje rady. Szukam lud > zi, którzy mierzą się z podobnymi problemami, ale cechuje ich też minimum empat > ii i szacunku do drugiego człowieka. To minimum empatii i szacunku dla drugiego czlowieka to wplatanie Auschwitz w rozmowę o niedogadywaniu się z córką? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:19 ziazia17 napisała: > Po co? Żebyś miała się nad kim wytrzasnąć? Nic innego nie da sie zrobic, gdyz jestes impregnowana na wszelkie sugestie.🤷🏼 Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:07 Czy moglabyś okazac choc minimum szacunku dla ludzi i nie uzywać takich porównań? 😡 Odpowiedz Link Zgłoś
ziazia17 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:10 Oszalalas? Brak szacunku? Matko jedyna nie rozumiesz slowa pisanego i nie umiesz interpretować tego co czytasz? Trzeba Ci wszystko pisać wprost? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:12 Jesli jestes prawdziwa, to ja zaraz skisnę🥹 Odpowiedz Link Zgłoś
ziazia17 [...] 12.06.25, 11:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:13 ziazia17 napisała: > Oszalalas? Brak szacunku? Matko jedyna nie rozumiesz slowa pisanego i nie umies > z interpretować tego co czytasz? Trzeba Ci wszystko pisać wprost? W ten sposob odzywasz sie tez do corki? Ja jak najbardziej rozumiem slowo pisane, natomiast ty najwyraźniej rzucasz sformułowaniami, ktorych wagi nie rozumiesz i masz a dudzie, jak to jest odbierane. Niemniej skoro robisz to na publicznym forum, to sie nie dziw, że ktoś ci zwraca uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
ziazia17 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:16 Niestety nie rozumiesz. Koncze dysksje z Tobą, nie masz nic konstruktywnego do napisania. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:42 I tak wyglądają rozmowy z dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:39 Jak tak wybuchasz w relacji z córką to czemu się dziwisz? Masz krótki lont, tu trzeba popracować. Też mam krótki lont. Ja to przepracowałam Odpowiedz Link Zgłoś
margaretta80 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:31 Jak to przepracowałaś? Polecasz jakieś książki? Ja też mam krotki lont. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:43 U psychologa. Trochę poczytałam, troche posłuchałam o emocjach i jak sobie z nimi radzić. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:46 Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko. Poradnik dla rodziców Matthew McKay, Patrick Fanning, Kim Paleg, Dana Landis ale tez to Kiedy złość rani. Jak uciszyć wewnętrzne burze? Matthew McKay, Peter Rogers, Judith McKay Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:55 U mnie obie były w bibliotece, Jakbym miała kupować to chyba wybrałabym tą pierwszą. W tej drugiej troche się powiela Odpowiedz Link Zgłoś
margaretta80 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:46 Możesz polecić jakieś konkretne książki, podcasty itp? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:11 ziazia17 napisała: >Przyjaciółki twierdzą, że miękka faja ze mnie, a ja po prostu n > ie chce być strażnikiem w Auschwitz No dobra, nie wytrzymam - fajne przyjaciolki i fajne porownania, tzn. przesadziłaś, daję 3/10... Odpowiedz Link Zgłoś
ziazia17 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:13 Na pewno lepsze niż Ty. Ocenę zachowaj dla swoich bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:41 Widzisz ja romzawiasz? Odpalasz się w 2 sekundy, atakujesz. Nie mowie ze tak jest ale pomyśl moze tak traktujesz dziecko. Porównianie bardzo nie na miejscu i serio nie wiem co miałoby oddawać. Przyjaciółki niech się zajmą swoimi dziecmi jak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
ziazia17 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:06 A czy czasem nie odpowiadam na atak? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 21:18 Nie...i tu własnie problem. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:16 Brak szacunku? Zobacz, jak komunikujesz się z nami. Od kogo dziecko miało się uczyć? Bałagan - pomóż jej pozbyć się niepotrzebnych rzeczy, a potem zamknij drzwi do 18stki. Co ci ten bałagan szkodzi? Tak realnie? Co do telefonu nie pomogę, to trudny temat i wymaga prześwietlenia całego życia dziecka, żeby znaleźć problemy i rozwiązania. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:27 ziazia17 napisała: > Wymuszanie, Jeśli używasz w stosunku do dziecka takiego określenia, to znaczy, że to ty masz duży problem ze sobą, nie ona. Poszukaj specjalisty, który ci pomoże dogadać się z córką. <brak szacunku, Na szacunek trzeba sobie zasłużyć. < telefon nieodkladalny, To może być uzależnienie i bez pomocy specjalisty od uzależnień noc nie wskórasz, a może to ty masz nieosiągalne wymagania, bo nie rozumiesz, że bez telefonu nastolatka stanie się wykluczona społecznie? <bałagan w pokoju Jej pokój, jej sprawa. Czemu wymuszasz sprzątanie? Tobie wolno wymuszać, a jej nie? Dlaczego? . Żadne metod > y Nie działają. Przyjaciółki twierdzą, że miękka faja ze mnie, a ja po prostu n > ie chce być strażnikiem w Auschwitz Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:38 Serio? bałagan w pokoju to powód do odstrzału? Nie słuchaj przyjaciółek, posłuchaj dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
nelamela Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 07:41 hanusinamama napisała: > Serio? bałagan w pokoju to powód do odstrzału? > Nie słuchaj przyjaciółek, posłuchaj dziecka > Pamietam jak moja matka non stop czepiała sie bałaganu w moim pokoju.Potrafila wpadać do mnie i wywalać mi wszystko z szafek….Sama nie była pedantką 🙁🙁🙁.Chore to było.Co Wam matki przeszkadza ten niby bałagan.To ich pokoje i dajcie im spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 08:03 U mnie było to samo. Przy czym dzikie pomysły typu: wywaliła połowe rzeczy jak byłam na obozie do kosza nic nie pomogły. I wieczne strszenie ze się nie naucze porządku. Suprise!!! U siebie w domu porządek mam. Odpowiedz Link Zgłoś
poszetka Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:23 U mnie było to samo. Dodatkowo te teksty, że co ludzie powiedzą, że koleżanki mnie obgadują itd. Zepsuła mi tym cale nastoletnie życie. Ja porządku nie mam, ale nie mam też syfu. Kiedyś rozmawiałam ontym z psychologiem i usłyszałam, że wg niej, mam bałagan bo w końcu mogę. Od tamtej pory tego się trzymam i sprzątam, kiedy ja uznam to za stosowane i kiedy mam na to ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 16:02 I ja! I ja! W dodatku porównania z siostrą, która porządek akurat miała. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:13 Jedno drugiego nie wyklucza. Może i jesteś miękką fają, patrząc na Twój dom z boku, może koleżanki mają trochę racji, a może być też tak, że robią sobie podśmiechujki. Warto popracować nad swoim podejściem, jeśli jesteś miękka musisz stwardnieć (kto ma miękkie serce musi mieć twarda du.ę). Konsekwencja i brak pobłażliwości zmienią sytuację, choć na początku na pewno będzie ciężko dla wszystkich stron. Rozmowa z kufniarą może dużo dać, może nie jest jeszcze za późno, może warto włączyć resztę starszych? A co do niekonsekwencji, miekkiej faji i takich tam, był kiedyś w WO artykuł Pochwała niekonsekwencji. Fajny, mądry, prawdziwy, polecam. Nie da się być konsekwentnym zawsze i wszędzie w danej sytuacji.. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:17 sitniczek napisała: > > Może i jesteś miękką fają, patrząc na Twój dom z boku, może koleżanki mają troc > hę racji... > Warto popracować nad swoim podejściem, jeśli jesteś miękka musisz stwardnieć > Rozmowa z kufniarą może dużo dać Rozmowa ze starą babą, z takim podejsciem, zapewne będzie bezowocna... Odpowiedz Link Zgłoś
ania357 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 14:28 Kufniara to jak rozumiem terminologia zaczerpnieta z tej pozytywnej dyscypliny? Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 14:41 Nie, to mój autorski wymysł.. Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 13:14 "kufniara" to połączenie "k**wy" i "gówniary"? Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:50 Nie, skąd. Złagodzenie gówniary, proste. No wiesz.. Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:52 Paskudne określenie either way. Ale przynajmniej od razu wiadomo z kim się na doczynienia po rzuceniu takim tekstem. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:26 A jakie „metody” stosowałaś, aby wymóc stosowny do Twoich oczekiwań poziom wysprzątania pokoju…? Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 17:29 Rozmowa, prośba, moja pomoc. Uśmiech i poczucie humoru? Luz i zdrowy rozsądek.. nic wielkiego Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:12 Żadna dyscyplina nie może być pozytywna. Słowa dyscyplina i pozytywna wzajemnie się wykluczają. Odpowiedz Link Zgłoś
dekoderka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:23 Nieprawda. Dyscyplina np. w wojsku jest rzeczą wskazaną i pozytywną. mamtrzykotyidwato5 napisała: > Żadna dyscyplina nie może być pozytywna. > Słowa dyscyplina i pozytywna wzajemnie się wykluczają. Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:37 Porównujesz jabłko z wiewiórką. Słowo dyscyplina to słowo o wielu znaczeniach, a tu jest mowa o wyłącznie jednym znaczeniu w odniesieniu do wychowania dzieci. Dyscyplina obowiązująca w niektórych zawodach nie ma z tym nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
dekoderka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:41 "Żadna dyscyplina nie może być pozytywna" Żadna, czyli i ta wojskowa. Czy ty kontrolujesz i rozumiesz znaczenie tego co piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:43 Ja akurat wojskowej nie oceniam dobrze. To łamie ludzi, bardzo często przenoszą to na dom rodzinny...wiec mnei tu nie przekonasz. Poza tym to nie rozmowa bo zaczynasz z wysokiego C od obrażania...ale to już twój problem Odpowiedz Link Zgłoś
dekoderka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:43 A jeśli chodzi o dyscyplinę dziecięcą, popieram i wdrażam, zwłaszcza jeśli chodzi o ogarnięcie chlewa w ich pokojach Odpowiedz Link Zgłoś
asia.sthm Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:58 dekoderka napisała: > "Żadna dyscyplina nie może być pozytywna" > > Żadna, czyli i ta wojskowa. > Jesli twoim celem sa koszary zamiast domu to tak, ta wojskowa dyscyplina wtedy najlepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:49 Ty i dzieci myjecie zęby codziennie czy akurat jak sie zdarzy, że poczujecie chęć? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:52 To jest nawyk. Do dyscypliny brakuje jeszcze określonych ruchów w określonym czasie. Albo mycia zębów szczoteczką, którą wcześniej szorowało się posadzkę, bo dowódca tak każe. Wszyscy wiemy, że jesteś wielką fanką służb mundurowych, ale nie przenoś swoich fascynacji na rodziny innych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:01 Co konkretnie przenoszę na rodziny innych ludzi? Nie przypominam sobie, żebym w ogóle miała jakikolwiek wpływ na rodzinę inną niż moja. Nawyk buduje się dzięki dyscyplinie. Założę się też, że większość ematek które tu występują przeciwko temu brzydkiemu słowu na d codziennie budziło swoje dzieci i odprowadzało do szkoły na czas - a nie kiedy im się akurat zechciało zebrać i wyjść. To też jest dyscyplina w działaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:11 Czyli znowu - o czym mówimy, kiedy mówimy. Ty wpisałaś się pod hanusiną, która napisała dekoderce: dom to nie poligon. Mój to nie poligon, zdecydowanie. A co do chodzenia do szkoły, na czas czy nie na czas, obowiązek to jedno, realia to drugie, motywacja to trzecie. "Idź dziecię, ja cię uczyć każę" już nie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:13 Ale chodzenie codziennie na czas to jest właśnie dyscyplina. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:20 Ale jak jesteś chora/masz chore dziecko albo jedziesz na wesele to jednak tego dnia dziecko nie przyjdzie na czas. I nie grozi ci za to wyciąganie szczególnych konsekwencji. A jak dziecko zdezerteruje danego dnia ze szkoły albo w ogóle ją zmieni, to też go nie wsadzą ani nie rozstrzelają. Więc nie, dom to nie poligon, szkoła nie armia. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:31 To nie ja wprowadziłam tu temat wojska, choć jak już przy tym jesteśmy, to chory żołnierz idzie na zwolnienie lekarskie. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:39 Ale ty go pociągnęłaś. Ucywilizowaliśmy się. Krzywdy sobie wojsko nie da zrobić. Kategoria D - niezdolny do służby w czasie pokoju, może być zdolny w czasie wojny. Wojny uzdrawiają ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 13:18 Nie, dyscyplina to mycie zębów mimo, że mi się nie chcę. Tak samo jak wstawanie godzinę wcześniej, żeby poćwiczyć. Dyscyplina jest neutralna sama w sobie. Ale może również pójść w obu kierunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 22:21 MOje dzieci nie myją zebów z dyscypliny. Poza tym nastolaka to ciut za późno na takie pomysły Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 07:26 To znaczy od dzieciństwa myją kiedy im się zachce czy jednak codziennie wieczorem przed spaniem te zęby były umyte? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:27 A co jest złego w dyscyplinie? Przecież to dyscyplina w działaniu prowadzi do efektów Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:50 Świat, jaki mamy jest wypadkową tych efektów. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:52 A jaki świat „mamy” i kto to „my”? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:55 Taki, w którym musimy przechodzić do porządku dziennego nad największymi zbrodniami, żeby nie zwariować. Taki, z którego teraz żyjesz. Nie zajmujesz się przypadkiem tematyką wojny w Ukrainie? Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:02 Do tej wojny doprowadziła dyscyplina? Po obu stronach konfliktu to raczej było gigantyczne rozprężenie Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:14 Tak, tak, jeszcze mi wmów, że to w ogóle jakaś komedia pomyłek. Zlatuję z gałązki, nadal czekam na wyjaśnienie, na czym polega ten nowy (odnowiony?) trend wychowawczy. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:25 To nie jest jeden trend, ale cała grupa trendów w mniej lub bardziej rygorystycznej odmianie. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 16:09 gru.u napisała: > Do tej wojny doprowadziła dyscyplina? Po obu stronach konfliktu to raczej było > gigantyczne rozprężenie Wojne w Ukrainie nazywasz konfliktem? I gigantyczne rozprezenie obu stron do tego doprowadzilo? 1. To Rosja zaatakowala i najechala niezalezne i niepodlegle Panstwo jakim jest Ukraina. 2. Ukraina posiada jedna z najlepszych armii w Europie, z najlepszym uzbrojeniem. To trwa 3 lata, jesli zapomnialas kto jest winny wojnie To Putin i Rosja. I nie jest to konflikt tylko najazd i obecnie okupacja vzesci Ukrainy. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 07:31 Jeśli to nie jest konflikt zbrojny to jak to nazwiesz? Może poczytaj trochę o definicji tego pojecia, jak chcesz się wypowiadać. Nie wiem dlaczego informujesz mnie o oczywistościach, cz ja gdzieś pisałam że to nie Rosja zaatakowała? Napisałam jedynie, że wyciąganie tematu tej wojny przy okazji rozmowy o dyscyplinie jest idiotyczne, bo ta wojna dotyczy dwóch państw które od lat zmagają się z gigantycznym postradzieckm rozprężeniem. Mówię o całych dekadach funkcjonowania państw a nie o jakości uzbrojenia. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:02 Nie - do efektów prowadzi systematyczność Dyscyplina to system oparty na karach i nagrodach, z elementem antynagród w postaci braku kar. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:09 Dyscyplina w ogóle nie musi bazować na systemie kar i nagród, może bazować na motywacji wewnętrznej. Systematyczność wymaga właśnie dyscypliny, bo zawsze pojawiają się momenty, kiedy sie po prostu tu nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:32 No to ta nastolatka ma ujemną motywację wewnętrzną do sprzątania pokoju. Jak proponujesz wzbudzić w niej motywację wewnętrzną? 1. Zawstydzanie „A fuj, dziewczynka, a taka fleja, żaden chłopiec nie zechce takiego lenia!” 2. Czy może lepsze byłoby chowanie gdzie bardzo potrzebnych rzeczy jak ulubiony sweter czy zadanie domowe z komentarzem „jak posprzątasz, to się znajdzie”? 3. A może wpuszczenie do pokoju szczura z komentarzem „a widzisz, zaległy się od brudu!” Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 16:35 Moja zrozumiała, że to nieopłacalne mniej więcej wtedy gdy rozdeptała sobie koronę Elsy. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:43 Nie, bo motywacja wewnętrzna to jest samomotywacja lub jeśli wolisz- samodyscyplina, ale już dyscyplina oznacza system narzucony przez silniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 22:22 Motywacja wewnętrzna u nastolatki w temacie sprzatana pokoju....już to widzę, już...moment....a nie, jednak nie widzę Ale spoko Gruu poczekamy az twoje dzieci nieco podrosną. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 07:25 Tak tak, nie wątpię że czekacie aż dorosną i będzie jakaś wielka katastrofa. Uwielbiam te cudowne mamusie jeszczezobaczystki. Może zapomniałaś, ale ja już miałam z nastolatkami do czynienia. I mniej więcej na etapie liceum zaczęło się sprzątanie pokoju z własnej woli i potrzeby. Bo chciała mieć porządek i zaczął ją irytować bałagan, że nie może czegoś znaleźć, że chce przyjść z koleżanką po szkole a na łóżku sterta rzeczy i nie ma jak usiąść. Poza tym żeby mieć nastolatka zmotywowanego wewnętrznie to trzeba nad tym pracować a nie niszczyć motywację wewnętrzną od samego początku systemę kar i nagród, buziek, ocen i plusików. A poza tym to zaskakujące - masz tak niesamowity ogrom znajomych krewnych i znajomych znajomych do każdego najdziwniejszego wątku a nie znasz ani jednej osoby która ma nastolatka utrzymującego porządek w pokoju bo ma taką potrzebę? Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 08:49 Też byłam zwolenniczką wychowania bez kar i nagród. Moje dziecko młodsze samo się zaczynało domagać buziek i plusików (być może pod wpływem przedszkola). U starszego nawet późniejsze próby wprowadzenia się nie udały (wskazania psychologa) bo dla niej to nie ma sensu, ale motywacja wewnętrzna też słaba. A czemu namawiałam/nakłanialam do jako takiego sprzątania pokoju? Po pierwsze rzeczy rzucone byle gdzie się gubią i niszczą co jest niepotr,ebnym źródłem stresu, a później są wymagania w stosunku do matki że magicznym sposobem znajdzie albo naprawi. Po drugie szubaki smirnowa, w kurzu i bałaganie na podłodze super się rozmnażają a ja nie lubię. Po trzecie jak dzieci odpowiedni syf w swoich pokojach osiągały to wylewał się od nich na zewnątrz mnożył się na całe mieszkanie. Ja pedantką nie jestem, bynajmniej, nawet koło tego nie stałam ale jednak chciałabym przejść spokojnie z jednego kąta w drugi bez potykania się o klocki, książki, pisaki, ciastolinę czy kosmetyki. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 08:55 NO i tu zamiast kar i nagród wchodzą konsekwencje swich poczynań. Nie naprawiam zniszcoznego, jęzeli zniszcyzło się bo leżało na podłodze. Nie piorę czego nie ma w koszu na pranie. Kilka sytuacji "ale ja chciałam w tym iść" i się nauczyła. Przy czym nie robiłam nic złośliwe. Chce mieć wyprane, odnosi do pralni. Chce miec wyprasowane - składa i chowa do szafy. Nie ingeruje w jej bałagan ale też nie szukam zaginionych tam rzeczy. Jedyne co to wieczorem wszystkie naczynia po jedzeniu mają lądować w zmywarce. W tygodniu jej bałagan nie przeszkadza ale w weekend jak ma wiecej czasu...sama ogrania. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 10:28 U mnie bylo podobnie. Plus prosba o udostepnienie pokoju do odkurzania, raz w tygodniu, czyli zabrac wszystko z podłogi. I okazało się, ze corka, teraz 14 lat, woli sprzatnąc te rzeczy, ktore leza na podlodze, zamiast wrzucać je na łózko a potem z powrotem zrzucać.... Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 10:29 No i minimalizm wyssany z mlekiem matki... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 11:22 Młoda odkurza piętro raz w tygodniu, w tym swój pokój. Sama sprząta rzeczy z podłogi bo raz jak zrzucała wszystko na łóżko a potem z tego łózka trzeba było sprzatanąć...to ją krew zalała. Słowem się nie odezwałam. Nie wymagałam sprzatniećia tych rzeczy. Jak dla mnie mogły wylądować na łózku a potem znów na podłodze... Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 11:49 hanusinamama napisała: > Młoda odkurza piętro raz w tygodniu, w tym swój pokój. My mamy odkurzacz samobiezny, wiec jedyne co trzeba zrobic, to go wyczyscić i puscic. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 11:00 A to mojej starszej w to graj - nie poszła do szkoły bo nie ma się w co ubrać... Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 11:10 Chyba powszechny motyw reakcji, bo koleżanka opowiadała jak też próbowała w ten sposób z córką i została pokonana własną bronią, kiedy w końcu dziecko oznajmiło że albo pójdzie w brudnym albo nie pójdzie wcale. Koleżanka wybrała "to idź w brudnym" i usłyszała że tyle warte te naciski o pranie, jak w sumie nic nikomu się nie dzieje od brudu. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 11:21 No i widac nie ma złotego sposoby na każde dziecko. Jedno nie pójdzie do szkoły, inne pójdzie w brudnym. MOja nie pójdzie w brudnym, nie pójdzie w wygniecionym...a do szkoły iśc musi. W sensie sama chce. Wiec u mnie zadziałało nie ratowanie rzeczy rzuconych na podłogę. Nie ma jednego sposoby co by to nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 11:52 35wcieniu napisał(a): > usłyszała że tyle warte te naciski o pra > nie, jak w sumie nic nikomu się nie dzieje od brudu. > No bo sie nie dzieje, dopoki nie smierdzi, plamy nie spływają a kolezanki nie kręcą nosem... Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 11:49 milva24 napisała: > A to mojej starszej w to graj - nie poszła do szkoły bo nie ma się w co ubrać.. > . Moja lubi chodzic do szkoły🤷🏼 Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 13:30 Ale czego? Ja nie cisnę na to sprzatanie. Młoda doszła do poziomu bałaganu który jej samej przeszkadza. Tyle ze ma też narzedzie do jego ograniecia. Jak była młodsza i miała duzy bałagan to wielokrotnie z nią sprzataliśmy pokazując jak się wygrzebać z takiego bałaganu . Bo wiele dzieciaków nie umie ogarnąc jak bałagan za duzy, przerasta ich to zwyczajnie Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 13:48 Chęci i potrzeby chodzenia do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:46 A no to tu nie pomogę. Tu bym się chyba udała do psychologa bo moze problem leży gdzie indziej Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 17:01 Aktualnie czekamy na wyniki diagnozy. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 18:05 hanusinamama napisała: > Ale czego? Ja nie cisnę na to sprzatanie. Młoda doszła do poziomu bałaganu któr > y jej samej przeszkadza. > Tyle ze ma też narzedzie do jego ograniecia. Jak była młodsza i miała duzy bała > gan to wielokrotnie z nią sprzataliśmy pokazując jak się wygrzebać z takiego ba > łaganu . Bo wiele dzieciaków nie umie ogarnąc jak bałagan za duzy, przerasta ic > h to zwyczajnie ja ostatni raz ze swoją robiłam to rok temu w dzien matki tak btw bo sama nie dałaby rady odgruzować ( dziecko od 6lat niedziecięce było ) > Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 20:02 NO to jak dzieciak wymaga pomocy to tez bym pomogła. Czsami zwyczajnie nie wiadomo od czego zacząć jak jest duzo i trzeba rozplanować Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 20:57 hanusinamama napisała: > NO to jak dzieciak wymaga pomocy to tez bym pomogła. Czsami zwyczajnie nie wiad > omo od czego zacząć jak jest duzo i trzeba rozplanować > czemu zawsze muszą być skrajności dziecko nie może po prostu lubic porządku- musi od razu być PEDANTYCZNIE Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 11:34 Ooo, to coś podobnego mam z synem. Jeśli chodzi o bałagan, to zapowiedziałam, że jak względnie nie będzie chlewu to ok, ale jak będzie i ja mu posprzątam to będzie płakał, bo połowa rzeczy wyjedzie z pokoju na zawsze.. Względnie sam ogarnia. Wie też, że jak wejdę to choćby jego zdaniem było w pokoju luksusowo to mama zawsze coś znajdzie. W sumie, nawet nie muszę wchodzić, żeby wiedzieć które miejsca ominął a pedantką nie jestem. Jedna zasada: jego bałagan nie wypływa poza obrys jego pokoju. A co do mojej rodzicielki, też szalała, teraz chomikuje i już jej nawet parę razy powiedziałam, jak to było a jak jest. ze skrajności w skrajność. Ale to już było i przeżyłam, nie przełknęłam gulę.. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 13:47 To nie jest takie proste z tą konsekwencją i brakiem kary : uderzysz brata, w konsekwencji będzie mieć siniaka. Złość mamy lub zakaz czegoś tam będzie rozpatrywane w kategoriach kary … Nie będziesz myć zębów, konsekwencja to próchnica. Kara będzie dotkliwa i dla Ciebie i dla kieszeni rodziców. Nie założysz czapeczki na upały, konsekwencja udar, kara dla całej rodziny, bo lekarz i opieka +++ Będziesz wrzeszczeć w pokoju mimo późnej pory, konsekwencje poniesie wybudzony niemowlak / sąsiad / matka etc Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:47 Mówimy o starszych dzieciach tak? Nie o 3latkach bijących brata. Tu mowa o nastalatkach Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:56 To przykłady nie tylko dla 3 latków. Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:53 Konsekwencją dla dziecka będzie obrażony brat, albo to że brat mu odda, a nie siniak. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:59 Bity brat jest młodszy / bita koleżanka z klasy nawet jak się obrazi to żadna poważna konsekwencja dla bijącego, która zapobiegnie dalszej przemocy wobec słabszych / równych. Ale oczywiście jeśli uderzy starszego, to konsekwencją mogą być wybite zęby, tu : kara dla rodziców - dentysta. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:06 Znam młodszych, którzy tak się odwiną, że bijącemu przechodzi szybko ochota na męczenie innych.. Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:39 Ale dlaczego kara dla rodziców? Policja ich do tego dentysty doprowadzi? To nadal jest konsekwencja zachowań dziecka. Konsekwencje mogą wpływać na wiele osób. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:43 Kara czasowa + finansowa. Dlaczego to cała rodzina ma ponosić konsekwencjokarę no w postaci braku zasłużonych wakacji, bo kasa poszła na ortodontę braciszka ? Właśnie dlatego trend wyłącznie naturalnych konsekwencji jest inwalidą i bardzo często prowadzi do intensywnych napięć w rodzinie, zwłaszcza jeśli dzieci jest więcej niż jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:59 Bo nie umieli wychowywać wcześniej? Nie wyobrażam sobie aby moje dzieci kogokolwiek biły ... Jak się dziecko wychowuje od urodzenia (a nie zacyzna jak ma 14 lat) to zdecydowanie konsekwencje działają. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 16:06 Dlatego że to jest naturalna konsekwencja posiadania dziecka Dorośli się zdecydowali na dziecko to je mają Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 17:25 Bo takie jest życie? Normalne, że konsekwencje dotykają też tych co nie brali udziału w ich powstaniu. Prezydenta też ci wybierze większość, nawet jak nie głosowałaś ponosisz konsekwencje czyichś wyborów. Dziwne, że trzeba ci oczywistości tłumaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:57 Bita koleżanka w szkole się poskarży i dzieciak ma problemy w szkole...masz konsekwencje. Moje dzieci nie biją. Jak nastolatek bije to jest to grubszy problem niż brak porządku w pokoju i raczej wynika z innych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:58 Jeżeli twoje dziecko bije i to tak ze wybija zęby chyba pora iśc do specjalisty Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 16:09 Ależ emocje innych ludzi wywołane naszym działaniem to jest naturalna konsekwencja. Złość matki nie jest karą Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 16:07 Dlatego dla moich dzieci wybrałam placówki gdzie takich systemów się nie stosuje, za to w przedszkolu jest plan daltoński kładący nacisk, uwaga brzydkie słowo, samodyscyplinę Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 17:27 "Samodyscyplina" czyli w rozumieniu niektórych tutaj dzieci same się biją i stosują na sobie wojskową falę?😆 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 18:03 gru.u napisała: > A poza tym to zaskakujące - masz tak niesamowity ogrom znajomych krewnych i zna > jomych znajomych do każdego najdziwniejszego wątku a nie znasz ani jednej osoby > która ma nastolatka utrzymującego porządek w pokoju bo ma taką potrzebę? ja znam- moja Srednia. Jest fenomenalna, niesamowita, zdyscyplinowana, pracowita, rzetelna. Od zawsze sprząta sama z siebie, ścieli łóżko sama z siebie, wietrzy pokój codziennie rano sama z siebie, uczy się sama z siebie ( my rodzice namawialiśmy by odpuszczała) itd. Z kolei jej siostra - kyrie elejson - gdybym napisała, to byś nie uwierzyła, gdybym przysłała zdjęcie- to by się przeżegnała. Gdy widzę memy : matka mówi o moim pokoju : jeszcze tu tylko wejść i nas.rać - to czuję pikanie w serduszku, że to przeciez JA !! puenta - w du.pe wychowanie, nauka, pozytywne motywowanie, dyscyplina itd. Są pewne cechy osobowości, na które nie ma się wpływu Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 17:16 hanusinamama napisała: > Motywacja wewnętrzna u nastolatki w temacie sprzatana pokoju....już to widzę, j > uż...moment....a nie, jednak nie widzę > Ale spoko Gruu poczekamy az twoje dzieci nieco podrosną. > Moje podrosły na tyle, że już są całkiem dorosłe. I jak najbardziej trafiły się wśród nich egzemplarze, które z własnej inicjatywy/motywacji sprzątały pokój. Nastolatki naprawdę nie są z jednej formy lane. Przy czym to raczej kwestia wrodzonych cech, a w każdym razie bardziej niż wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 18:12 m_incubo napisała: > Nastolatki naprawdę nie są z jednej formy lane. Przy czym to raczej kwestia wro > dzonych cech, a w każdym razie bardziej niż wychowania. > > o właśnie cos podobnego wyżej napisałam Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Pozytywna dyscyplina 14.06.25, 09:05 Wyżej to opisałaś właśnie moje dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 20:04 Tak tylko nie ejstem pewna ze to jest ta motywacja wewnętrzna, bo z tą u nastolatków ogólnie krucho. Są egzemplarze pedantycznie sprzątające od zawsze. Ale nie wiem czy to motywacja wewnętrzena jest... Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Pozytywna dyscyplina 14.06.25, 09:17 Pewnie bywają i pedantyczne nastolatki, mój egzemplarz nie był i nie jest pedantyczny. Po prostu utrzymuje ład i porządek bez proszenia/przypominania/walki 🤷🏻♀️ Podobnie jak jeden sam z siebie lubi ugotować sobie obiad, jakieś nowe danie, wypróbować przepis, a inny tak tego nie znosi, że wolałby zjeść kanapkę z dżemem trzy razy dziennie niż mieszać w garach. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 17:56 Moje dzieciątko co jakiś czas samo robi przegląd chlewika i co się nadaje (zabawki, klocki, książki itp) pakuje do wora, a mama wynosi na oddział dziecięcy. I wszyscy dostają plusa 🥳 Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:29 Tja, cudowna jest… youtu.be/2LwMoz7Kc0U?si=Tpx2kQpLzMAOyvXt Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:04 Nieprawda jak nie wiem co. Dyscyplina to nie jest terror i przemoc. To zasady i konsekwencja. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:18 A cóż to jest ta konsekwencja? Za dobre wynagradzaj, za złe karz w dodatku w układzie: silny - podporządkowany. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:24 To nie takie proste z ta konsekwencją - jest konsekwencja naturalna i konsekwencja logiczna. Puryści „pozytywni” uznają konsekwencję logiczną za karę. Są milionowe wątki na fejsie RB na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:26 Nie, konsekwencja to po prostu następstwo i skutek działań. Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:39 Tak Gru.u - zwieńczone karą, nagrodą lub antynagrodą Dyscyplina rodzinna to ułomna rozmowa, gdzie system norm i zachowań zastępuje pytania i odpowiedzi. Brak czasu w wielu przypadkach jest bezpiecznym parawanem dla tego oksymoronu i o ile w drobnych sprawach ułatwia, to w zasadniczych - powoduje jednak szkody., bo można wprowadzać normy i zasady, ale lepiej uczyć wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:54 Uczenie wartości to właśnie pozytywna dyscyplina. Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 13:37 Skutek działań to żadna nagroda czy kara. Uczysz się - zdajesz do następnej klasy; nie uczysz się - nie zdajesz. To skutki (przyjemny i nieprzyjemny). Nagrodą byłaby konsola kupiona za zadanie, a karą lanie pasem za niezdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 13:48 Nie zdajesz - kara dla wszystkich, włącznie z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:40 Cała rodzina dostaje lanie, bo dziecko nie zdało? Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 14:55 Nie, cała rodzina znosi humory powtarzającego klasę przez kolejny rok, to raczej nie jest doświadczenie neutralne spaść do klasy z młodszymi o rok. Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:01 A jakby dostał wyróżnienie i okazywał wielką radość to uznałbyś to za nagrodę dla całej rodziny? Zdanie/niezdanie nie są nagrodą/karą. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:05 Oczywiście żadna to „nagroda” czy „kara” - Tobie tez jest emocjonalnie bez różnicy czy dostaniesz awans czy Cię zdegradują w pracy. OK. Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:18 Ale przecież to, że coś jest logiczną konsekwencją czegoś nie oznacza, że nie można czuć się smutnym czy radosnym z konsekwencji. A degradacja za coś to nie kara a konsekwencja. Degradacja bez powodu to kara. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:39 Niezły fikołek : degradacja za coś to nie kara a konsekwencja. Degradacja za coś to kara, degradacja bez powodu to rażąca niesprawiedliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 16:05 Zostawienie na nastepny ro k uwazasz za karę? Dziewczyno masz zaburzone postrzeganie kar, nagród i konsekwencji... Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:59 Ty nie rozumiesz czym są konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:59 NO ale to ty jesteś dorosła i to ty masz sobie radzić z tymi humorami. Odpowiedz Link Zgłoś
gru.u Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 16:11 Nie, rodzina nie musi znosić humorów, od tego jest stawianie granic Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:38 Nie istnieje pozytywna dyscyplina tak samo jak pozytywne bicie, hejt czy łamanie charakteru. Uwag! Jestem MATKOM trojki dzieci. Wiec wiem.... Ale na powaznie to dzieci nalezy wysluchac, zrozumiec i tlumaczyc. I najwazniejsze u mnie okazal sie tzw krok do tyłu. Ja nie stracilam autorytetu , dzieci czuly sie wysluchane i uszanowane ich uczucia. Mialam trudno z corka, ktora zaczela szybko dojrzewac i gwaltownie "oodzielac sie" ode mnie. Bardzo to przezylam, traktowalam z poczatku jako porazke rodzicielska na zmiane,ze corka mnie nienawidzi lub ze jest "złym dzieckiem". Na szczescie gdy zaczal sie jej etap budowania wlasnej niezaleznosci i tozsamosci ja bylam w trakcie terapi. Wiec jej "atakowanie mnie", podkreslanie granic, ciagle bycie na NIE przyjmowalam ze tak robi dziecko bezpieczne i kochane. To ja sie dostosowywałam do jej nastrojow, to ja modyfikowałam swoje zachowania, to ja wysluchiwalam jej żalow i zlosci wobec mniej bez "matczynych spazmow". Bylo ciezko, popelnialam bledy, czasem sama reagowalam zloscia... Ale dzis po prawie roku budowania od nowa relacji mama-corka jest dobrze. Nie, nie ma juz tej slodkiej malej i calusnej dziewczynki. Nie jestem w centrum jej swiata. Ale jestem obok. Ona przychodzi do mnie z problemami, opowiada o chlopakach ( od kilku tygodni przestali byc glupi). Pyta mnie rady. Pozycza ciuchy ode mnie. Po prostu wrocila do mnie calkiem nowa corka. Sorry,ze tak dlugo o sobie Ale moja obecna relacja jest zrodlem szczescia. Moze popatrz na swoja corke z dystansu, ze jest jej ciezej niz tobie, ustap, wycofaj sie czasem z wymagan, zapytaj jak ona to chce, widzi i wysluchaj! Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:46 Ja jeszcze dodam od siebie: czasami trzeba zobaczyć ile w zachowaniu dziecka...jest naszego zachowania. Jechałam ze znajomą na koncert. Znajoma ciagle narzekająca jakie marudne, obrażalskie, zfochowane ma dziecko....po 3 godzinach wszystkie te zachowania dzieciaka widziałam w ...matce. Wróciłam do domu i zaczełam się zastanawiac ale w zachowaniu moich dzieci jest mojego zachowania. Bo dzieci uczą się przez obserwacje. Mam krótki lont i nad tym pracowałam. Nic tak nie pomogło moim dzieciom w kwesti regulowania emocji...jak moje wyregulowanie moich Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:38 O tak, Hanusina zgadzam sie. Bunt nastolatkow to takie troche lustro naszych zachowan. Przewaznie tych najgorszych . Moze temu tak wkurza 😁😁😁 Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:21 hanusinamama napisała: > czasami trzeba zobaczyć ile w zachowaniu dziecka... > jest naszego zachowania. Jechałam ze znajomą na koncert. Znajoma ciagle narzeka > jąca jakie marudne, obrażalskie, zfochowane ma dziecko....po 3 godzinach wszyst > kie te zachowania dzieciaka widziałam w ...matce. Wiekszosc ludzi, ktorzy maja tego typu problemy, nie jest zdolna do samodzielnej refleksji i zmiany swojego zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
swinka-morska Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:53 No kolejna, która nie zetknęła się z tą metodą ale musi się odpalić na samo słowo "dyscyplina", które (akurat tutaj) jest absolutnie niewinne. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:36 swinka-morska napisała: > No kolejna, która nie zetknęła się z tą metodą ale musi się odpalić na samo sło > wo "dyscyplina", które (akurat tutaj) jest absolutnie niewinne. Slow ktore uzywamy sa wazne a slowo dyscyplina samo w sobie nosi ciezar przymusu i wladzy nad kims. Wiec zestawienie dyscypline ze slowem pozytywna jest bledem. Wiec nie oczekuj ze interpretacja moja jak i innych jest zgodna ze znaczeniem slowa jest taka a nie inna. I nie rozpoczynaj dyskusji ze mna od "odpalenia" jesli chcesz wymieniac sie pogladami zacznij od tego jak ty to widzisz. Nie umiesz, to zwyczajnie zrezygnuj z tego typu rozmow ze mna. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:40 Najbardziej to się odpaliła wątkodajka zamiast zanieść ten kaganek oświaty pod strzechy. Odpowiedz Link Zgłoś
abidja Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:50 danaide2.0 napisała: > Najbardziej to się odpaliła wątkodajka zamiast zanieść ten kaganek oświaty pod > strzechy. Kruzganek....kruzganek oswiaty! Z czym ty do ludzi...tfu ematki 😁😉 Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 14:08 Próbka z metody: „Wypróbuj komunikaty łączące empatię z asertywnością, np.: „Rozumiem, że chcesz się teraz bawić tym nożem i jednocześnie to jest niebezpieczne, więc nie mogę się na to zgodzić”. Pamiętaj, by używać spójnika „i” zamiast „ale” – „i” łączy dwie części komunikatu, podczas gdy „ale” może być odbierane jako negacja.” Co za głupoty 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 14:09 Kolejna bzdura „Kluczowa jest również konsekwencja w działaniu – jeśli raz ulegniemy pod wpływem płaczu, w przyszłości dziecko nauczy się, że wytrwałość w krzyku może przynieść efekty.” Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 14:14 Dziwne, u mnie nie działało.. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 14:16 memphis90 napisała: > Kolejna bzdura > „Kluczowa jest również konsekwencja w działaniu – jeśli raz ulegniemy po > d wpływem płaczu, w przyszłości dziecko nauczy się, że wytrwałość w krzy > ku może przynieść efekty.” > Straszne bzdury, z naciskiem na straszne. 😔 Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 14:44 Nie wiem skąd ten cytat, ale na pewno nie z Nelsen, której świetna książka ma tyle lat co ja i memphis mniej więcej i u której ( Nelsen) płacz był zawsze komunikatem emocjonalnym dziecka, a nie żadną manipulacją, którą należało „naprawić”. Nawet znalazłam cytacik, ktoś tu jest słaby w tłumaczenia: If you want to leave the park and your child isn’t ready to go, give her a hug and say, “You’re really upset right now. I know you want to stay, but it’s time to leave.” Then hold your child and let her experience her feelings before you move on to the next activity. If you were instead to pamper your child by letting her stay at the park longer, she doesn’t have the opportunity to learn from experience that she can survive disappointment.” Jane Nelsen, Positive Discipline: The First Three Years: From Infant to Toddler–Laying the Foundation for Raising a Capable, Confident Child Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 07:31 >Nie wiem skąd ten cytat, Ze strony pozytywnadyscyplina.pl, która zdaje się zajmuje się dystrybucja tych książek. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 07:51 Nie wiem, kto stoi za tą stroną, pozytywna dyscyplina jako pojęcie odnosi się do trendu zapoczątkowanego w tej książce w latach 80-tych i nikt tam dyrdymałów o uleganiu (wtf) nie wypisuje. www.goodreads.com/book/show/188497.Positive_Discipline Jak widzisz niżej Faber i obok Mazlich wyświetlają się jako pozycje pokrewne. Odpowiedz Link Zgłoś
junebug Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 13:40 A to nie jest akurat najbardziej podstawowa i oczywista sprawa w wychowaniu dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:41 Plywanie. Efekty sa bardzo pozytywne A powaznie. czlowiek wypelnia pustke te;efonem w dzisiejszych czasach, co bardzo szybko porowadzi do uzaleznienia. Zyjemy w wbrew pozorom w najgorszych czasach. Odpowiedz Link Zgłoś
dekoderka Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:51 a które były lepsze? wskaż konkretną epokę Odpowiedz Link Zgłoś
swinka-morska Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 11:51 Nastolectwo to trochę późno, ale myślę, że zawsze warto. Zyczę powodzenia, bo mi samej niestety brakuje dostatecznej... samodyscypliny, żeby stosować pozytywną dyscyplinę i sprawy rozwijają się na bardzo wysokich emocjach z obu stron. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p1 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:23 U nastolatki nie próbowałam, pewne elementy w jakiś sposób stosuję u jedenastolatka, ale trochę za mało, żeby robić za eksperta. Podstawowe założenie, że dziecko chce znaczyć w rodzinie i mieć wpływ na rzeczywistość, przekonuje mnie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 16:30 Hmm... "Znaczenie w rodzinie" i "wpływ na rzeczywistość" też wymagałyby doprecyzowania. Ale faktycznie, moje dziecko nie chciało jeździć do ojca i dopiero niedawno ujęło to w słowa: bo ja tam nad niczym nie miałam kontroli. Nie mogło decydować co i ile zje, o której zgasi światło, w co się ubierze, jak będzie wyglądał plan dnia, ile czasu spędzi w zoo (mało), a ile u cioci na imieninach (nuuuda - dużo)... Mnóstwo takich małych-nie-małych rzeczy. Dla niego to były ledwie wakacje (z których po ósmym roku życia zrezygnowało), ale żyć tak na co dzień? Masakra! Ale nie wiem, czy akurat to autorzy mają na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 16:40 Jeszcze jedno, myślałam o tym wcześniej i w końcu nie dopisałam - moje dziecko miało taki trudniejszy czas mając dwa-trzy lata, trudno było z nim wyjść i raz nie chciało iść do klubiku dziecięcego (a chodziłyśmy raz w tygodniu). Pomyślałam, walić to, przecież to nie dla mnie te atrakcje i mówię: dobra, nie idziemy. I wtedy płacz, że jednak by poszło. Nie, zostajemy. Zostałyśmy. Zaczęłyśmy rozmawiać i jakoś dotarłam do tego, że ono "za często wychodzi i nie ma czasu żeby się pobawić swoimi zabawkami". Fakt, codziennie wychodziłyśmy, na spokojnie, ale zawsze: a to klubik, a to lekarz, a to zakupy, a to plac zabaw. Mogłabym stwierdzić, dziecko chce rządzić... Przerobiłam plany. Wstawiłam dni "niewychodzenia". I już łatwiej się wychodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 16:58 Uległaś rykowi maleństwa? I nie umarliście od tego? Świat nie stanął w miejscu? 🤯 Ale to jest wbrew teorii i bezedurom memphis Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 18:34 Nie wiem, w końcu najpierw były kwęki o wychodzenie, potem ryki o niewychodzenie. Obawiam się, że uległam zdrowemu rozsądkowi Ostatnio widziałam taką rodzinę w bardzo fajnym centrum aktywizacyjnym dla rodzin (nie w naszej stolicy, niestety) i oglądałam taką rodzinę, ojciec, matka, dwójka dzieci, jedno spokojne, jedno zaryczane, w ręku jakieś własnoręcznie wykonane fanty. Wszyscy chcieli dobrze, rodzice spokojni, tłumaczący, obecni. A ryk jest. No i co zrobisz? A dziś przez okno słyszę płacz, słyszę krzyk. Lecę do okna i wiszę i wyczekuję wyjścia spraw poza normę. Ojciec z siatami i smartfonem, głośno peroruje, zapłakana dziewczynka, spokojny chłopiec z zabawką, nie powiem jaką. Dziewczynka chyba z okolicznego przedszkola, bo co rusz mija je jakieś znajome dziecko i akurat wtedy nie ma ryków, są rozmowy, przytulania. Ale wcześniej jeszcze mija ojca jakaś matka z nastolatkami, następuje interwencja (po której niewiele się zmienia). Nie wiem, bolt nie jechał czy coś, może zmieniły się plany? Dużo stresu. Czy to walka o to znaczenie w rodzinie? Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 18:49 Podejrzewam mały prywatny dramat o niewiadomobliżejco. Bywa. Nic nie zrobisz.. nie przeszkadzać, nie mieszać się, bo albo pogorszysz sytuację albo będziesz i tak nic nie znaczącym zaledwie przerywnikiem.. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 12:52 U nastolatki to już bardziej metoda relacyjną. Pozytywna dyscyplina w sensie szacunku i empatii, ale i autorytetu rodzicielskiego i stanowczosci to tak wiek 3-10 lat jak dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsi.only Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:06 Nie ma czegoś takiego jak pozytywna dyscyplina. Pozytywna to może być rozmowa z dzieckiem, zachęta, mobilizacja, nastawienie na cel, i osiąganie sukcesów, ale nie dyscyplina. I dyscyplinowanie, które ewidentnie kojarzy się z nakazami, ograniczeniami i karaniem. I z fajnego, ogarniętego dziecka, niezależnego z natury, może lekko upartego, albo nawet krnąbrnego dyscypliną to zrobisz zbuntowanego młodego dorosłego. A wtedy może i będziesz mieć rację, posprzątany pokój, i wszystko będzie działać jak w zegarku, ale zapomnij o dobrej relacji. I nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:17 Jest - w odróżnieniu od dyscypliny tradycyjnej stawia właśnie na współpracę i relację, ale nadal jest systemem hierarchicznym ( rodzic prowadzi, a nie jest prowadzony). A pewne ograniczenia rodzicielskie ( zakazy, nakazy) to po prostu zdrowy rozsądek, tylko że dziecko musi zinternalizować i zrozumieć dlaczego mama każe myć zęby co wieczór, a tata nie pozwala jeździć bez kasku na rowerze. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 14:11 Przejrzałam stronę pozytywnejdyscypliny - to jest zwyczajne monetyzowanie istniejących od wieków zaleceń Faber i Mazlish… 🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 14:18 To jest FM, ale w miksie z RB dla starszaków i z neuropsychologią ( wzmocnienia afektywne-pozytywne) Poza tym ma kilka odnóg mniej lub bardziej radykalnych. W ramach ciekawostki: zjadłam zęby na FM, ale wiesz - polska i francuska wersja ciśnie też inną problematykę - FM nie jest wszędzie dokładnie taki sam , tak samo jak self-reg 😎 Odpowiedz Link Zgłoś
totutotam.org Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 13:43 Jest taki nurt. Metoda oparta jest na empatii, szacunku, współpracy, odpowiedzialności i wspólnym rozwiązywaniu problemów. Jak się jakiś czas temu zetknęłam (w szkole moich dzieci) z lokalną propagatorką (Moya) to pomyślałam, że w sumie intuicyjnie tak poprowadziłam moje już teraz nastolatki. Idea podoba mi się. I działa (stosowana) Może to kwestia nomenklatury, że nie u wszystkich chwyci. Osobiście nie mam traum z dyscypliną w tle (nie lubię zaś konformizmu i posłuszeństwa) Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 14:30 Niektórym komentatorkom dyscyplina kojarzy się tylko i wyłącznie z bacikiem na ścianie.. Ewentualnie szczoteczką do zębów w kiblu Odpowiedz Link Zgłoś
danaide2.0 Re: Pozytywna dyscyplina 12.06.25, 16:19 Nie mamy nawet szansy na pozytywne skojarzenie po występie wątkodajki. Giga foch. Poszła już sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
ziazia17 Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 15:13 Nie, watkodajka musi pracować plus zlapala jakąś infekcje. Czyta na bieżąco. Dziękuję wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Pozytywna dyscyplina 13.06.25, 16:08 ziazia17 napisała: > Nie, watkodajka musi pracować plus zlapala jakąś infekcje. Czyta na bieżąco. Dz > iękuję wszystkim. 😆 Odpowiedz Link Zgłoś