Dodaj do ulubionych

„Gotuje codziennie”

06.07.25, 09:39
Czy ematki które deklarują w sąsiednim wątku codzienne gotowanie mogłyby się podzielić co serwują w ciągu jednego dnia? Ja też jestem zmuszona gotować codziennie ale już po prostu nienawidzę tego. Plus jakieś tipy jak organizować zakupy żeby nie wyrzucać.
Interesuje mnie śniadanie obiad kolacja trzy posiłki. Ja mam wrażenie że cały czas to samo gotuje - indyk pomidorowa rosół naleśniki…
Obserwuj wątek
    • afro.ninja Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 09:42
      Gotujesz to samo, bo nienawidzisz tego robić.
      • milva24 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 09:53
        Ja gotuję to samo bo dzieci wybrzydzają. Na to, że w kółko to samo też marudzą ale jak zrobię coś innego to starsza nawet nie spróbuje.
        • afro.ninja Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:25
          Mam podobnie, też tracę do tego zapał, a lubię gotować.
          • ichi51e Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 12:01
            Czyli jest nas więcej… moje nawet racucha nie chce bo nie jest naleśnikiem uncertain
      • mava12 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 11:36
        ja też nienawidzę gotować (pewnie dlatego, że musiałam robić to codziennie) ale jednak nie gotuję ciągle tego samego.
        Oczywiście to zalezy od "konstrukcji" rodziny. Inaczej gotuje się dla małych dzieci, starszych czy młodzieży. Przy czym dla młodzieży LO to już raczej śniadań i kolacji nie robiłam....
        Ja posiłkowałam sie ksiązkami, z jadłospisami i przepisami. Dla dzieci przedszkolno-wczesnoszkolnych. Po prostu żywcem sciągałam je stamtąd, na mój stół. Śniadania zwykle "skromne" bo wszyscy się spieszą (ja też) więc żadne tam naleśniki, omlety a zwykle kanapka.
        Obiad wg przepisu (jak wyżej), dla dzieci szkolnych zupa , ugotowana "wczoraj" (lub przedwczoraj) gotowa do podania po przyjściu ze szkoły. A potem obiad podany przeze mnie (męża, babcię czy opiekunkę), też ugotowany wczoraj albo dzis rano (jeśli nie akurat pracowałam).
        Obecnie ściągam jadłospisy z różnych stron, zwykle ze stron stołówek szkolnych. Co tez kiedyś tu, na forum, radziła jedna z mam. I dzieki jej za to bo sama jakos nie wpadłam na to. Oczywiście cos tam przystosowuję do swoich potrzeb, przestawiam i dostosowuje do swojej rodziny itp ale jesli planuje tygodnowe zakupy/jadłospis to najpierw wchodze na te strony. A potem szukam np. w kwestii smaku, czyli moich ulubionych blogach kulinarnych.
        Poza tym mam kalendarz książkowy, gdzie właśnie zapisuję te propozycje menu, zakupy. Za rok mozna ten kalendarz powielić, czyli to tylko rok wysiłku/pracy. Oczywiście, w kolejnym roku też można dokonac zmian ale już jest jakaś podstawa.
        • ichi51e Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 12:01
          Tak tyle że u mnie się kończy tym że jedyna akceptowana kanapka to z masłem big_grin
          • mava12 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 12:32
            zawsze można wstać pół godziny wczesniej i zrobić pełnoprawne śniadanie. Mnie się nie chciało, jako że jestem kobieta pracującą.
            Poza tym młody/młoda nie umrze jeśli zje kanapkę tylko z masłem a potem pełnowartościowy obiad.
          • panirobak82 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 23:11
            To ja bym się cieszyła🥳🥳
            U mnie to musi być specjalny chleb z dobrej piekarni, podpieczony na grillu z oliwą, truflową czosnkową lub ostrą (uj wie na co kto ma akurat ochotę) na to pomidor i jajko na miękko (każdy z różnym stopniem ścięcia) jeden z rukolą inny roszponką (te liście to szybko się psują) do tego CIENIUTKO pokrojony szczypiorek i te czarne małe ziarenka co nawet nie pamiętam jak się nazywają i kiełki. To ja byłabym szczęśliwa gdyby jedli chleb z masłem
    • fogito Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 09:49
      Makarony różnego rodzaju z warzywami np. Makaron z algami, cukinia, kurkami i oliwkami; makaron z cukinią w sosie pomidorowym; makaron z sosem pesto i kurczakiem (odkąd jest syn wjechało mięso).
      Często stir fry z polędwiczka z indyka z warzywami i makaronem ryżowym. Hit mojego syna to paella z kurczakiem i warzywami. Często też jest ryba- łosoś, dorsz, halibut ze szparagami i batatami.
      Robię też indyka w sosie pomidorowym z kaszą lub ryżem. Jak mi się nudzi to samo to szukam przepisu z netu i wdrażam. Tak zaczęłam robić różne stir fry w stylu kuchni tajskiej. Ja generalnie gotuję szybko. W godzinę mogę zrobić obiad. Marynuje mięso wcześniej.
      • iberka Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 22:38
        Dla mnie to aż godzina ......Marzę o obiedzie w kwadrans
    • szarmszejk123 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 09:50
      Ja gotuję codziennie, ale nie trzy posiłki :p
      Śniadania i ewentualną kolację każdy sobie ogarnia we własnym zakresie, gotowany jemy tylko obiad.
      Wczoraj to były gnocchi z pomidorami i grillowane, cienkie, świeże kiełbaski+ sałatka z pomidorów że szczypiorkiem.
      Dziś nie wiem, mąż poszedł do sklepu, więc co upoluje, to będzie :p
    • sandy_cheeks Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 09:52
      Ja nie gotuję codziennie, ale od jutra muszę zacząć, bo moje dzieci powiedziały, że nie chcą już wakacjować u babci 😭 Będę je mieć w domu non stop i muszę zapewnić jakieś jedzenie. Polecę sezonowo - gotowany bób, fasolka szparagowa, kukurydza, ziemniaki z jakąś padliną albo jajkami i mizerią, kluski z truskawkami, naleśniki, może gołąbki ugotuję.
      Zapowiada się kuchenna masakra 🙁
    • volta2 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 09:54
      ja gotuję obiady, niczym więcej się nie zajmuję. kolacja, śniadanie - kazdy sobie ogarnia, w weekendy parówki, jajecznica/naleśnki ale to robi mąż/dzieci, bo ja tylko od obiadów jestem.
    • ritual2019 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 09:57
      Ja nie gotuje codziennie ale raczej wiekszosc obiadow jemy w domu, czasem to beda 4 a czasem 6, zalezy ile razy zjemy w restauracji czy zamowimy. Sniadania zamawiamy w weekends, lunch jemy w pracy, szkole w domu (partner bo pracuje w domu 4 dni w tygodniu). Obiady miedzy 18-19 w tygodniu w domu.
      W tygodniu przyrzadzamy nieskomplikowane i nieczasochlonne posilki. W tym tygodniu bylo:
      Pn: salatka z pieczonego kalafiora
      Wt: zapiekanka z makaronem i kurczakiem
      Sr: halloumi w Greek bread
      Czw: losos, ryz i salatka z mango
      Pt: zamowilismy
      • ritual2019 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 09:59
        Aha, my uzywamy Alexa w ktorej mamy menu na tydzien plus liste zakupow tygodniowa. Dzieki temu kupuje sie to co potrzebne i wyrzuca niewiele. Dostosowujemy tez illsci do potrzeb.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 09:59
      Śniadania, kolacje i podjadanie, to każdy sam sobie ogarnia.
      Na obiad codziennie jest coś innego, bo ja gotuję z tego, co akurat mam w domu, nie stosuję żadnych przepisów, ani żadnych zasad, więc siłą rzeczy za każdym razem jedzenie jest inne i inaczej smakuje, nawet jak niby jest to taka sama potrawa.
      Przedwczoraj były kotlety z piersi indyka, najpierw podsmażone w panierce z mąki, a potem duszone w gęstym sosie z cukinii, batata, cebuli, mąki cieciorkowej i przypraw jakichś tam i do tego makaron kokardki. Potem do reszty sosu dodałam przecier pomidorowy i mąż wziął go do pracy, gdzie go zjadł na zimno z chlebem.
      Wczoraj były pieczone udka kurczaka, ryż i sałata z zieloną cebulką i sosem sojowym.
      Dzisiaj będzie wątróbka kacza duszona z cebulą, ziemniaki i kwaszone domowe ogórki.
    • wapaha Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:00
      ichie-a u ciebie nie ma problemu z wybiórczością pokarmową ? bo to zawęża znacznie pole manewru, nie wymyślam cudów, zazwyczaj robię to samo w różnych wariacjach :

      chińszczyzna ( ryż, warzywa,kurczak -doprawione sosem sojowym i sezamem) / ryż +warzywa+tofu
      wrapsy z filetem z kurczaka +surówki
      ryba/schabowe +ziemniaki z piekarnika+surówki
      ryż zapiekany z jabłkami
      kotlety mielone+ziemniaki+surówki
      "hamburgery" z kotletami mielonymi +surówki
      makaron :spaghetti, penne ze szpinakiem i sosem serowym -te robię najczęściej
      kasza gryczana+mięso w sosie ( indyk/kurczak)+surówki
      ziemniaki pieczone+warzywa pieczone +jajko sadzone+surówki
      zupy : najczęściej pomidorowa, barszcz,ogórkowa, rosół
      z garmażerki : pizza/pinsa ( każdy sobie dodaje po swojemu)/pierogi

      śniadania i kolacje każdy po swojemu w swoim czasie wg swoich upodobań , ja np. jestem "nudna" w tej kwestii zazwyczaj jest to owsianka "na bogato" ( skyr, płatki owsiane,owoce,orzechy, chia) albo jajka/jajecznica + warzywa
      • wapaha Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:07
        + przypomniało mi się, tzw dania ratunkowe tongue_out

        -placki ziemniaczane
        -kopytka
        - racuchy z jabłkami /pancake/nalesniki - te czesto są też jako danie kolacyjne i potem śniadaniowe
        • kanga_roo Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 13:55
          wapaha, ja w sumie gotuję tak samo tylko w wariancie wege lub wege plus mięsko dla mięsożerców.
          nie robię tylko ryżu z jabłkami, ale np sałatki: gyros (z ryżem), makaronową, z cieciorką. latem rewelacja.
          a moje dania ratunkowe to gotowce: pierogi/kopytka/zapiekanki z pieczarkami/chaczapuri
          • wapaha Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 17:05
            kanga_roo napisała:

            > wapaha, ja w sumie gotuję tak samo tylko w wariancie wege lub wege plus mięsko
            > dla mięsożerców.

            Ja prawie wcale nie jest.miesa więc mój posiłek trochę się różni


            > nie robię tylko ryżu z jabłkami, ale np sałatki: gyros (z ryżem), makaronową,
            > z cieciorką. latem rewelacja.

            Sałatki to.przekaskowo -też czasem są, corka wymysla ja lubię fete+brokul+słonecznik


            > a moje dania ratunkowe to gotowce: pierogi/kopytka/zapiekanki z pieczarkami/cha
            > czapuri
            O,chaczapuri. W tym roku nie robiłam,dzięki 🙃
      • ichi51e Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 12:10
        No jest uncertain czyli de facto gotuje dziecku i sobie dwie różne rzeczy niestety. Dla niego odpada wszystko co jest krzyżowe z brzoza (plus kiwi i orzech laskowy) wszystko co ma pestki, nie da się sprecyzować składu na pierwszy rzut oka bądź jest miksem wielu składników. Mięso wyłącznie drób i najlepiej pieczony, żadnego sosu. I w ogóle wszystko co zostanie uznane za „smakujące dziwnie”

        Dziecko najbardziej zadowolone u mojego ojca który piecze mu indyka i kotleciki podsmaża cebulę serwuje grzybki z patelni. Ale ja nie cierpię takiej smażeniny.
        • wapaha Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 17:06
          Więc ty cudów nie zdziałasz, rób te filety i tyle ,może z czasem przerzuci się na coś innego
        • 3-mamuska Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 17:45
          No to gotuj jemu to samo i sobie co innego na dwa dni.
          Ja tez tak gotuje. Mlody je to samo wiec robie mu 2 porcje jedna zjada od razu ,druga jest pakowana na lunch do szkoly na kolejny dzien.
          W weekend czesciej kurczak z rozna czy szaszlyki. Czasem jak mam dla nas obiad to jemu kupuje sushi.
          Nie ma co się szarpać i stresować.
    • ankaskakanka2008 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:03
      Usiądź raz i zrób sobie spis potraw obiadowych: zupy, dania mięsne, dania z warzyw, na słodko. Zrobienie tego raz procentuje potem dlugo: raz na tydzień czy 10 dni robisz sobie plan obiadowy i już nie musisz wymyślać, składać, kombinować.
      Nauczyłam się tego z bloga Mało Kasy Godne Życie, wprowadziłam i bardzo sobie chwalę
    • bei Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:04
      W menu wykorzystuj sezonowość składników. Warzywa z wody, na parze, z piekarnika, z patelni. Owoce zblendowane jako dodatek do ryżu, makaronu, lub pokrojone do sałatek , soki, kompoty, na deser.
      Zupy kremy (najszybciej zrobisz wegetariańskie z dodatkiem oliwy i białka. W zupie nie musi być całego bukietu warzyw- np krem ziemniaczany czy z batatów, z papryki czy z pomidorów . Często można warzywa upiec, zblendować, i rozrzedzić. Można wykorzystać do zup liście rzodkiewek, sałatę, gruszki, mango- np do zwykłej jarzynowej -i wszystko zblendować.
      Zaopatrz się w przyprawy, które lubisz. Kupuj w sieci- duże opakowania, kupuj w sprawdzonych źródłach. Jak jesz mięso- to możesz wcześniej poddać je obróbce cieplnej - i takie już prawie miękkie zamrozić. Przyspieszy to później i to znacznie czas przygotowania posiłku. Używaj szybkowawarowych garnków i rondli.
      Na początek poszukaj w sieci gotowego menu na tydzień, zrób zakupy , czasem zastanawianie się co ugotować może być dłuższe niż przygotowywanie.
      Kup ryżowar- gotowanie ryżu, kasz i owsianek jest wówczas całkowicie bezproblemowe.
      Śniadania, kolacje- jeśli lubisz kanapki- kup bułki czy chleb, poporcjuj i zamroź. Rób pasty do smarowania . Hoduj zioła na balkonie lub w kuchni.
      • bei Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:09
        Masz gofrownicę? Możesz robić gofry wytrawne, z cukinii, z gotowanych kasz, dodajesz pasty lub ryby .
        Korzystaj z miksera, z blendera (zwykłą żyrafka wystarczy). Najważniejsze jest zaplanowanie i zakupy kompatybilne z planem
    • elinborg Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:05
      Ja też mam kryzys, ale właściwie tylko obiady robię, no czasem śniadania czy kolację. A kryzys wynika z marudzenia panów, że tego nie, tamtego nie.. dodatkowo ja mało mięsa albo wcale, reszta jednak częściej.
      Ostatnio dużo zawijanych w tortillę, leczo, nadziewane pity - piekę sama, nadziewane bułeczki, paszteciki, stromboli, pieczone ziemniaki z bobem, fasolka itd. sezonowe. Czasem pierogi, kotlet z tradycyjnych.
      O, i świetne racuchy na maślance z owocami, można na śniadanie!
      Męczy mnie najbardziej wymyślanie..

      • elinborg Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:14
        I jeszcze ostatni hit, bo włoską czy też "włoską" kuchnię lubią, a lazania, pizza już się znudziły-
        Makaron muszle nadziewany mięsem mielonym z pomidorami albo warzywami, to alane smietaną, smietanką i jogurtem wymieszanymi z jajkiem, na to tarta mozarella i do pieca.
      • ichi51e Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 12:11
        No właśnie mnie tez
        • elinborg Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 13:51
          ichi51e napisała:

          > No właśnie mnie tez
          >

          Ja odkryłam "Ania gotuje". Traktuje jako inspirację, czasem przepisy stosuję bez zmian. Czasem po prostu nazwa wpadnie, jakieś zapomniane danie, a czasem inne przyprawy.
          Ale wyczytałam wyżej, że wybiórczość.. no to jest trudniej, choć u nas w sumie syn też wielu rzeczy nie je. Kurczaka na przykład nie😉.
    • daniela34 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:10
      Gotuję, ale nie codziennie, zmieniamy się. No i nie robię śniadań, kolacje też nie zawsze.
      Na obiad jest zwykle zupa: rosół, żurek, jarzynowa, barszcz, pomidorowa (ostatnio z pieczonych pomidorów i papryki), kremy z brokulów, selera, szparagów, dyni (jesienią i zimą), pieczarek, teraz dołączyły kurki, szpinaku i cukinii..No różne te kremy, w zależności co mi do głowy przyjdzie.
      Na drugie danie też różnie: pierogi ruskie, z kapustą, rzadziej z mięsem, z owocami (truskawki, czereśnie, borówki - to jest w zasadzie jedyna forma obiadu na słodko jaką czasem zjadamy), mięsa pieczone, jesienią i zimą rozmaite formy "gulaszowe" (gulasz, wołowina po burgundzku, boeuf strogonow), różne kotletowe formy (tradycyjnr kotlety panierowane to akurat rzadko, częściej różne medaliony z zapieczonym czymś na wierzchu), mieso mielone (mielone zapiekane w piekarniku są fajne, bo sie ich nie smaży), pieczeń rzymska, makarony z czymś (szpinaku, kurki) itp.
      No to tak z głowy.
      Dziś akurat będziemy dojadać resztki po wczorajszej imprezie, wiec bedzie krem kurkowy i medaliony drobiowe ze szpinakiem. Do tego sałata.
    • krwawy.lolo Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:10
      Pambuk, nie masz zamrażarki?!
      • krwawy.lolo Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:26
        Ja właśnie odmrażam sobie moją pożywną zupkę.
        • fredzia098 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 15:52
          krwawy.lolo napisał:

          > Ja właśnie odmrażam sobie moją pożywną zupkę.
          O mój boże!!! Kto rozmraża zupę? Wyciągasz z zamrażarki, wrzucasz zamrożoną do garnka, podgrzewasz i w 2 minuty gotowe. Żeby chłop nawet z zamrożoną zupą sobie nie poradził? Skandal 😀
          • snakelilith Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 17:20
            fredzia098 napisał(a):


            > O mój boże!!! Kto rozmraża zupę? Wyciągasz z zamrażarki, wrzucasz zamrożoną do
            > garnka, podgrzewasz i w 2 minuty gotowe.

            Ja rozmrażam. Wyciągam wieczorem i wkładam do lodówki. Następnego dnia tylko podgrzewam. Pewnie dlatego robię wielkie oczy, gdy ktoś pisze, że zamrożone w zupie ziemniaki się rozciapują. U mnie się nie rozciapują, ale gdybym zamrożony kloc poddała takiej obróbce cieplej jak piszesz, to wszystko co akurat na dole kloca by się rozpadło.
            Teoretycznie nie ma tragedii, jak głód przyciśnie, to można zrobić, ale wolne rozmrożenie też ma swój sens.
    • chicarica Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:11
      Jest nas dwójka. W weekendy gotujemy porcje x 2 (większość przepisów jest na 4 osoby) i zostawiamy do odgrzania w tygodniu. Do tego 1x gotujemy w tygodniu coś prostego i też podwójną porcję. W ten sposób opędzamy 4 posiłki, w piątki pracujemy tylko do lunchu i przeważnie wychodzimy sobie na dobry, ciepły lunch w restauracji a kolacja to jakiś drobiazg. Pozostałe lunche w tygodniu - sałatki (domowe, na zasadzie meal prep, albo awaryjnie z bufetu sałatkowego w sklepie). Tym systemem przy minimum roboty jest maksimum efektu i w miarę zdrowa dieta, no i nie ma za dużo marnowania żywności.
    • mayaalex Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:18
      Sniadanie ogarnia sie samo - jedno je platki z mlekiem, drugie nalesniki (gotowce ale bio wink
      Obiad jedza pozno wiec kolacje juz sa raczej nieduze - syn ostatnio znow ma faze na omlety, czasem owoce plus musy/budynie wysokobialkowe, corka czesto po prostu miska owocow i jogurt. Zdarzaja sie tosty/kanapka (to juz tylko corka, syn kanapkami gardzi), czasami robie im racuchy z jablkami, placki ziemniaczane, placki z cukini, empanady (robie na obiad i mam potem zamrozone na kolacje, czasem kupuje bo kolo mojej pracy jest we wtorki foodtruck z empanadami smile
      Na obiad tez gotuje zawsze to samo, bo moje dzieci pewne rzeczy jedza i juz. Od czasu do czasu wymyslam cos nowego, jak chwyci to wchodzi do jadlospisu. Lubie jak sie da ugotowac tego wiecej i miec na dwa dni smile
      „Bolognese” w mojej wersji
      Kurczak w sosie smietana/mascarpone plus brokuly/groszek (cos a la Alfredo) - moze byc indyk
      Kurczak w sosie smietanowo-czosnkowym - moze byc indyk
      Kotlety/sznycke z indyka
      Butter chicken/indyk
      Tikka masala (znow kurczak lub indyk)
      Leniwa wersja biryani z kurczakiem (z bbc goodfood)
      Kurczak/indyk parma (sznycel zapiekany z sosem pomidorowym i mozzarella/parmezanem)
      Chana masala (dla corki musi byc dodatek miesa wink
      Rosol z duza iloscia miesa - potem z reszty miesa jest nadzienie do pierogow (robie kitchenaidem) lub empanad, czasem rosol gotuje w wersji dalekowschodniej i podaje z szerokim chinskim makaronem (kupnym zazwyczaj ale czasem robie sama). Reszte bulionu mam na nastepny dzien jako zupe krem.
      sheperd’s pie/cottage pie
      klopsiki z indyka i cukini
      klopsiki z indyka z jakas koreanska pasta i szczypiorkiem
      klopsiki z indyka zapieczone z makaronem, sosem pomidorowym i serem
      lasagne z miesem

      Czasami jest cos innego ale te dania robie na okraglo, plus jest taki ze czesto na dwa dni i ze wszelkie dania z sosem beda raz z ryzem, raz z makaronem, raz z pyzami (gotowce z polskiego sklepu), z kluskami slaskimi/kopytkami (robie sama ale rzadko, jak mam czas), albo gniocchi od Wlocha niedaleko.
      I uwaga: ja gotuje osobno dla dzieci, osobno dla siebie (i czasem meza smile bo sorry ale nie jestem w stanie zywic sie nieustannie kurczakiem/indykiem w sosie plus makaron - a to jest to, co moje dzieci uwielbiaja i co zawsze zjadaja bez marudzenia.
    • mayaalex Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:23
      a, i jeszcze cos - duzo fajnych przepisow ma bbc good food i NYT cooking. Takich, ze kazdy jest w stanie to zrobic i mam wrazenie, ze bardzo pasujacych dzieciom. Zwlaszcza wszelkie amerykanskie wersje kuchni wloskiej sa u nas hitem. Pizze tez robimy z NYT cooking, wychodzi taka detroit czyli bula ale w warunkach domowych super.
    • mia_mia Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:26
      U nas śniadanie robi mąż, tylko dla siebie i dla mnie, bo dziecko codziennie je chrupki, kanapki plus coś czyli jajko, jajecznica, kiełbaska, parówka, ryba, twarożek. Jeśli chodzi o obiady to ja preferuję gotowanie na raz więcej tego samego albo nawet różnych rzeczy przy jednym brudzeniu kuchni. Najczęściej to szybkie rzeczy, często pieczone, bo najłatwiej i zdrowsze. Kolacje jada tylko syn i zawsze są to tosty, ale gdybym musiała to oprócz kanapek to byłyby naleśniki, jakieś placki, drożdżowka, sałatka, kupne pierogi, zapiekanki, takie na chlebie, może czasem bardziej obiadowe.
    • turbinkamalinka Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:35
      Ja teraz gotuję 2 razy w tygodniu jakąś zupę to mam na 4 obiady. Drugim daniem ogarniam synowi cały dzień. Ale to dlatego że on i tak z talerza wybiera sobie tylko jedną rzecz (najczęściej ziemniaki/makaron/kasza). Więc na śniadanie mały pije kakao czy samo mleko. Ale tak ma od zawsze. Później je surówkę, później np kotleta, sam sos ,kalafiora, fasolkę szpragową, rybę. Na kolcję to różnie. Parówki, jajecznica, swojska kiełbasa na ciepło, racuchy z owocami czasami frytki. No i często w ramach posiłku zjada owoce. Ale tu też bardzo wybiórczo bo on je tylko banany, maliny, arbuza, gruszki.
    • memphis90 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:35
      1. Nie „gotuję” śniadań ani kolacji, śniadania i kolacje sa wyłącznie na zimno. Gotuję obiady.
      2. Obiad to jedno danie, nie przystawka, zupa, drugie i deser.
      2. Gotuję to, co lubi i je moja rodzina, repertuar dość ograniczony mają - z zup rosół, ogórkowa, pomidorowa krem z mozarellą, brokułowa/kalafiorowa, dla siebie krupnik i zupe z soczewicą, czasami guilty pleasure czyli kurkowa z torebki z grzankami. Często makarony - z sosem bolońskim (wlanym albo ze słoika odlokalnego wytwórcy), szpinakowym, pomidorowym, pesto zielone lub pomarańczowe (ze słoika z lidla). Losos pieczony. Kotlety schabowe i z kurczaka, kebab z ryżem, gołąbki własne lub znów od lokalnego wytwórcy. Albo jakiś „chińczyk” lub burgery z szarpanym mięsem (próbowaliśmy gotowego szarpanego z lidla, w burgerze zjeść się da, ale jak dla mnie śmierdzi starym knurem, więc chyba już nie wrócimy do tej wersji). Naleśniki lub tosty francuskie (tak, na obiad).
    • mikams75 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 10:57
      W kwestii inspiracji - albo internet albo jadac poza domem. Dac sie zaprosic na obiad kolezance, wyjsc do restauracji od czasu do czasu, wowczas w trzy osoby testujecie trzy dania. A pozniej sprobowac odtworzyc to co zasmakowalo a bylo ugotowane przez innych.

      Tip zeby nie wyrzucac - od czasu do czasu zrobic zupe/salatke czy makaron smieciowy - posprzatac wszelkie resztki z lodowki. Poza tym nie kierowac sie "kompletami" w sensie, ze np. fasolka szparagowa to tylko z tym czy z tamtym. Jak ci cos zalega i wiednie to podac jako dodatek w oddzielnej miszeczce do czegokolwiek.

      Dzis mam w planie chaczapuri ze szpinakiem i serem i sushi. Rzadko w ostatnim czasie jest tak, ze serwuje trzy dania, rozjezdza sie nam rytm dnia. Ale jak ktos jest glodny to sobie moze zrobic kanapke, jogurt z czyms (dla mnie np. koktajl truskawkowy z dodatkiem bialkowym to posilek), warzywka i hummus albo dojesc cos, co zostalo z poprzedniego "karmienia". Sporo jajek u nas idzie - sadzone, gotowane, pasty jajeczne, omlety, nalesniki tez. Robie tez rozne pasty z warzyw, spokojnie pare dni wytrzymuja w lodowce i mozna sobie wziac na kanapki w kazdej chwili, bo wedlin prawie wcale nie jadamy. Zawsze mam jakas rybe w zamrazalniku. Taki losos da sie przyrzadzic na duzo sposobow.
    • snakelilith Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 11:02
      Uwielbiam gotować i gotuję praktycznie codziennie, z małymi wyjątkami, ale na boginę, nie trzy posiłki dziennie!!! To byłoby prawie jak praca w kamieniołomach, albo przynajmniej coś, co można robić zawodowo przy odpowiednej pensji, a nie w domu. Przynajmniej nie tam, gdzie żyją ludzie powyżej 12 roku życia, którzy śniadania i kolację potrafią zrobić sobie sami.
      A co gotować, to sprawa preferencji i organizacji. Ja też czasem nie mam pojęcia co, ale mam swoją "książkę kucharską", gdzie mam listy ulubionych potraw, bo faktycznie zdarzy mi się zapomnieć, że coś tam kiedyś robiłam i to nam smakowało.

      Drugą inspiracją jest sezon i asortyment w sklepie. Sprawdzam na przykład co jest w moich sklepach w promocji, jak są np. akurat tanie i ładne bakłażany, to robię jakieś rzeczy z bakłażanów. Gdybym poszła do sklepu bez wiedzy o tych bakłażanach, to nawet by mi może nie wpadły w oko i kupiła znowu tylko pomidory.

      U mnie często się je też strączkowce, w postaci zup, lub podobnych jednogarnkowych i tego robię większe ilości, bo nadaje się świetnie do mrożenia. Mrożę gotowe potrawa, ale często też tylko ugotowane strączki. Z tego da się zrobić masę rzeczy, nawet domowy hummus.

      Latem oczywiście sałatki, ale one nie bardzo sycą, więc do tego makaron, albo kupne gnocchi z przeróżnymi pesto. Pesto miksuję sama w domu, bo potrzebna tylko podstawa w postaci bazylii, albo suszonych pomidorów, plus czosnek, oliwa, orzechy i jakiś ser. Nawet nie musi być parmezan, a jakiś inny pikantny i często te mały wariacje w postaci różnych orzechów (bardzo często daję włoskie) i sera zmieniają w interesujący sposób smak i nie ma się ciągle tego samego

      Lubię też mielone mięso, bo ono nadaje się do wielu rzeczy i porcje mięsa nie muszą być duże. Zwykle kupuję większą ilość mięsa i mrożę w porcjach. Ja już całkiem nie wiem, co gotować, to wyciągam wieczorem porcję i robię kotlety mielone. A możesz też zrobić do tego pieczarki w śmietanie i podać jako köttbullar z ryżem, albo zrobić jako cevapcici z frytkami, albo jak ma się więcej czasu to jakąś zapiekankę ziemniakami ala moussaka, albo na kwaśno z warzywam i sosem pomidorowym jako nadzienie do pikantnych naleśników, albo coś ala szybkie bolognese do makaronu.

      Poza sezonem mam też w zamrażarce mrożone warzywa. Różne. Łącznie ze szpinakiem, kalafiorem i zielonym groszkiem. To wielkie ułatwienie. Jak masz tam mielone i fasolkę szparagową, to rano wyciągasz mięso, a w drodze do domu przynosisz tylko ziemniaki i ma się szybki obiad.

      Co też lubię, to potrawy z garnka rzymskiego. Kupiłam by robić konkretne rzeczy, ale broszura dołączona do garnka podała mi pomysły na wiele nowych.

      I co jest fajne, to stare kolorowe tematyczne książki kucharskie, bo z całym szacunkiem nowe media, ale tam nie chce mi się długo oglądać i czytać, a szukam tylko na szybko konkretnych przepisów, albo wskazówek, gdy wiem już co chcę zrobić. Ale takie ładnie ilustrowane książki typu kuchnia włoska, kuchnia orientalna itd, dają mi całkiem inną przyjemność w szukaniu inspiracji.
      • krwawy.lolo Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 11:05
        Pambuk, żmija z ludzką twarzą.
        • wapaha Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 11:23
          krwawy.lolo napisał:

          > Pambuk, żmija z ludzką twarzą.

          ty widzisz ludzką twarz a zaraz przypełźnie jakaś mądra inaczej i przyczepi się do tanich bakłażanów i promocji tongue_out
          • snakelilith Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 12:06
            wapaha napisała:


            > ty widzisz ludzką twarz a zaraz przypełźnie jakaś mądra inaczej i przyczepi się
            > do tanich bakłażanów i promocji tongue_out

            Wiadomo, bo snobki i wannabe bogaczki kupują bakłażany gdy są akurat najdroższe i sprowadzane zza oceanu, albo tylko te brzydkie i pokręcone od "zaprzyjaźnionego rolnika" z "ekologicznym" polem przy drodze szybkiego ruchu, bo wiadomo, że takie smakują najlepiej i one to ślepo wyczuwają. tongue_out
            • mysiulek08 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 17:33
              oczywiscie jad i tak musisz upuscic? az tak cie ubodly moje wybory wolowinowe?

              rozczaruje cie, warzywa kupuje zazwyczaj w jednym warzywniaku i maja z reguly stala cene a czy sa eko czy nie, to nie wiem, ladnie wygladaja

              ps
              serio nie mozesz sobie docinkow odpuscic? albo nie czytac i nie odpowiadac?

              pa!
              • snakelilith Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 18:53
                mysiulek08 napisała:

                > oczywiscie jad i tak musisz upuscic? az tak cie ubodly moje wybory wolowinowe?

                Szajba ci już całkiem odbiła, czy może to tylko zimowy brak światła? Nie jesteś pępkiem świata skrzacie, bym wszystko co piszę, robiła z myślą o tobie.
                • mysiulek08 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 20:34
                  skrzacie?? kochaniutka, bez wspinania na palce moge ci na te eco farbowane blondy napluc, jesli juz tak bardzo chcesz

                  albo nie, od takich indywiduow to trzeba z daleka

                  🤦‍♀️
    • freja08 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 11:09
      U mnie dzisiaj będzie żeberko z piekarnika, do tego ziemniaki i fasolka szparagowa, których ugotuję podwójną ilość. Jutro mam mało czasu, więc odsmażę ziemniaki lub zrobię puree, odgrzeję fasolkę i podam z jajkiem sadzonym lub żeberkiem, jeśli cokolwiek zostanie. Tak że jutro zrobienie obiadu zajmie mi jakieś 15 minut. We wtorek ugotuję główkę kapusty, z połowy zrobię łazanki, druga połowa pójdzie w słoik i za jakieś 2 tygodnie ugotuję jedynie makaron i też będą łazanki.
      Na śniadania jemy głównie jajka, na kolacje kanapki lub sałatki. Zup latem nie gotuję.
    • aluszka97 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 11:36
      No właśnie, nie było mnie w sąsiednim wątku, ale cierpię podobne katusze. Nie jest to łatwe, ale gotuję od prawie 30-tu lat więc wyrobiłam się i mam umiejetnosc szybkiego wykonania np pierogów, naleśników, klusek itp nie schodzi mi na to cały dzień, tylko np przedwczoraj zrobiłam 60 pierogów w półtorej godziny, łącznie z wykonaniem farszu. Pomysły przychodzą albo od gapienia się na propozycje na stronach kulinarnych, wybieram to, na co mam ochotę, albo wiem że ktoś z domowników np lubi sajgonki, więc biorę w sklepie na nie składniki, albo sama mam ochotę danego dnia na konkretną potrawę. Śniadaniami się nie przejmuję, rzadko jemy, na kolację albo ktoś podgrzewa sobie to, co było na obiad (np wczoraj lasagne) albo w lodówce są podstawowe składniki, z których każdy coś sobie przygotuje. Wiem co kto lubi jeść, więc kupuję jeśli widzę braki w lodówce. Kłopot mam o tyle większy, że nie jem mięsa, a dzieci jedzą, więc jak robiłam lasagne, to u siebie dałam tofu, jak sajgonki to dla siebie robiłam wege farsz, to jest dla mnie najbardziej nużące.
      • memphis90 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 22:26
        60 pierogów w 1,5h? Gdzie Ty kobieto z takim wynikiem na ematke, tu max do 10 sek na pieroga… Aczkolwiek nikt nie potrzebuje 60 pierogów, bo nawet mężowie umierają z przejedzenia po max. dwóch. Chyba, że to na przyjęcie an 60 osób, to wtedy ok, z sałatką z 2 pomidorów akurat styknie, ale musisz wcześniej przebiec półmaraton, inaczej się nie liczy.
    • abidja Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 11:56
      Oddałam kuchnie mężowi. 100%.
      On uwielbia karmic rodzine.
      Ja nienawidze kuchni, gotowania. Codziennie to tortury psychiczne dla mnie. A robilam to 2/3 naszego zwiazku.
      A teraz mąż szczesliwy, ja wypoczeta i nakarmiona. Nawet zakupow nie robie.
      Polecam.
      • snakelilith Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 12:07
        A powodem, dla którego przez tak długi czas ty się męczyłaś, a mąż był nieszczęśliwy było co?
      • mava12 Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 16:05
        to dobre jest, kiedy dzieci juz dorosną, wyprowadzą się z domu a na starość to można zjeść byle co, nawet to, co mąz przyrządzi. Albo i nie zjeść tzw. obiadu.
        Ja w ogole nie gotuję, w podobnych okolicznosciach. Mezowi sie nie chce, mnie te też. Mąz naje sie plackami ziemniaczanymi (lubi), i git. U mnie w domu takich placków w ogóle się nie jadło.
        • abidja Re: „Gotuje codziennie” 06.07.25, 19:07
          Ej, nie obrazaj mi meza!
          Jakie byle co?!
          On gotuje vege dla mnie, glutenfri dla siebie i jeszcze 2 dzieci ogarnia . 18 i 11 lat. Czy Ty wiesz ile one jedza? On z kuchni nie wychodzi!
          A gotuje wspaniale.
          A omlety z vege jajek to poezja...
          Ale ci go nie oddam bys sprawdziła!
          Moj ci on ❤️

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka