siedemkropek82 02.09.25, 14:00 Co powiecie o wyjeździe na 10 dni a w domu 1 kot,sam.Mieszkanie 3 pokoje bez balkonu i bez siatki w oknach(wynajmowane).I pani dochodząca do kota po 15 min 1-2x dziennie.Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aankaa Re: Wakacje i kot 02.09.25, 14:01 okna zamykasz, pani wręczasz klucze i jazda Odpowiedz Link Zgłoś
mava12 Re: Wakacje i kot 02.09.25, 15:07 >okna zamykasz, pani wręczasz klucze i jazda tylko żeby pani nie przyszło do głowy przewietrzyć mieszkania. Niestety, osobiscie (znaczy mąż) znam przypadek kota, który udusił się w szczelinie okiennej. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: Wakacje i kot 02.09.25, 15:29 pani może wietrzyć (każdy pokój osobno) będąc z wizytą u kota i mając go w tym czasie na oku. Równie dobrze może pootwierać okna + zamknąć drzwi na czas wizyty Odpowiedz Link Zgłoś
mava12 Re: Wakacje i kot 02.09.25, 15:56 pani może robić co chce, podobnie jak właścicielka kota. Mnie dokładnie wszystko jedno. Tylko kota żal. Nie chcę wchodzić w (niepotrzebną) dyskusje ale "pani" może zapomnieć o zamknięciu okna. A uwierz, nie chciałabyś zobaczyć kota, konajacego po wyszarpnięciu się z okiennej szpary. A potem kilka godzin spedzić w kilnice wet., co zresztą i tak nie pomogło. Mąż odchorowywał kilka dni choć tym razem to właściciele zostawili uchylone okno - bo ciepło było. Odpowiedz Link Zgłoś
sitniczek Re: Wakacje i kot 02.09.25, 17:49 Mój poprzedni kot zginął w ten sposób. Tylko że on chciał do środka się dostać... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Wakacje i kot 02.09.25, 17:57 Pisałam niżej, są w marketach specjalne nakładki na takie uchylone okna z siatki przylepianej do ramy. Co prawda ma to chronić przed owadami ale może też być , może po jakimś usprawnieniu, jako ochrona przed wypadkami kotów. Nie wiem jak skutecznie działa przylepiec który utrzymuje to na miejscu ale sam fakt że przejście jest zagrodzone sprawi że kot nie będzie się tam pchać. Sporo też zależy od tego jak szeroko okno może się uchylić . Moje np do połowy okna uchylają się tak mało że ciężko by łapę tam wsadzić a i to trzeba by wysoko podskoczyć Odpowiedz Link Zgłoś
mava12 Re: Wakacje i kot 02.09.25, 18:13 no u nas było tak, że znajomi męża, mieszkający ulicę dalej, poprosili meża żeby zaopiekował kota przez weekend. A oni sobie gdzieś tam pojadą. Mieszkali na parterze i kot przyzwyczajony był, że sobie przez okno wychodzi. Znajomi zostawili uchylone okno i kot próbował wyjśc, najwyraźniej. Kiedy mąż przyszedł, z pierwszą wizytą, to znalazł konającego kota na podłodze. Strasznie to przeżył. Mąż bo kot niestety, nie. Mimo natychmiastowej pomocy weta. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Wakacje i kot 03.09.25, 08:12 A to akurat dziwne, że znalazł kota konającego na podłodze. Koty się w uchylnych oknach klinują i w tym właśnie problem, że nie mogą wyjść. Odpowiedz Link Zgłoś
mava12 Re: Wakacje i kot 03.09.25, 11:14 no widocznie jakoś się kocina wyszarpał Odpowiedz Link Zgłoś
tiarav Re: Wakacje i kot 02.09.25, 14:07 Zalezy od kota Mialam takiego, ze po takich 10 dniach wygladal jakby mial pretensje, ze sie wrocilo i zakloca porzadek w jego krolestwie. Mnostwo kotow znosi takie rozlaki bez najmniejszych problemow. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Wakacje i kot 02.09.25, 14:09 Warunki mieszkaniowe nie mają znaczenia gdy kot przez pozostałą część roku przebywa w tym lokalu. Najlepiej będzie się czuł na swoich włościach , w znanym otoczenie, dźwiękami, zapachami. Mam wątpliwość co do czasu który ma spędzać osoba opiekująca. To powinno być znacznie dłużej, jeżeli możliwe połączone z zabawą i wypuszczeniem kota a gdy to sobą obca to by po prostu pobyła z nim. Z czasem pewnie i tak by doszło do zacieśnienia kontaktów. Wystarczy że pani sobie kaw wypije, poczta prasę lub obejrzy coś w tv albo na kompie. Ważne by dotrzymała towarzystwa przez godzine- dwie a za drugim razem może tylko wpaść by dorzucić do miski Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Wakacje i kot 02.09.25, 14:39 Wypieszczeniem a nie wypuszczeniem , głupia autokorekta. Kot może nie życzyć sobie dotyku obcej osoby gdy jej nie zna ale wystarczy że ktoś będzie obok i możliwe że sam zechce kontaktu z nią. Mam koleżankę która zawsze miała psy ale gdy chodzi o koty emocjonalnie wtrącała że ona kotów " nienawidzi" , trudno, ma prawo. I jakie moje zdziwienie gdy po kilku latach zobaczyłam u niej dwie kotki w których była i jest wręcz zakochana. Okazało się że wspólna koleżanka w złym dla niej momencie, zaproponowała by na czas wyjazdu zajęła się jej kotami i dokarmiała dochodzące co było połączone z noclegiem ( potrzebowała). No i koty ja uwiodły całkowicie Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Wakacje i kot 02.09.25, 14:43 Pilnowała kotów domowych i karmiła dochodzące Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Wakacje i kot 03.09.25, 20:10 Tak się kończą historie tych, którzy kotów nie lubią, nie życzą sobie i w ogóle po moim trupie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Wakacje i kot 02.09.25, 14:12 Siatka chyba bez znaczenia chyba że ten ktoś planuje zostawić balkon uchylony tudzież okno. Moi rodzice (wypuszczacze, szczęśliwie już kotów nie mają (zmarły naturalnie, jednego nam ukradli u moich dziadków) potrafili wyjechać na 3 dni zostawiając jedzenie i uchylone okno. Nigdy nic się nie stało. Ja osobiście bym nie zostawiła bo zwierzak by się bał i był smutny. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Wakacje i kot 02.09.25, 15:47 Na okna w marketach można za nieduże pieniądze kupić nakładki zabezpieczające uchylone okno by kot nie wsadził tak łapy czy głowy a przy okazji nie wlecą żadne robale Odpowiedz Link Zgłoś
kaki11 Re: Wakacje i kot 02.09.25, 14:20 Ok. Zakładam, że kot niewychodzący, zostaje u siebie w domu, a okna i balkon zostaną zamknięte. Jeśli kiciuś z tych bardziej towarzysko miziatych, to gdyby była taka możliwość, postarałabym się o dłuższe towarzystwo, nawet tak jak babcia wyżej pisze, pani może tam wieczorem przez godzinkę tv pooglądać. No, ale jeśli to nie możliwe, cóż, 10 dni będzie do przeżycia. Odpowiedz Link Zgłoś
pyza-wedrowniczka Re: Wakacje i kot 02.09.25, 14:35 My tak robimy. Jak jedziemy na kilka dni (7-10) to raz dziennie przychodzi ktoś znajomy. Posprząta kuwetę, wymieni wodę, nasypie jedzenia, pobawi się chwilę. Kupiliśmy tylko na taką okoliczność miskę z podajnikiem i wkladami chłodzącymi, żeby mokra karma nie zasmiergła. Ma dużo zabawek Odpowiedz Link Zgłoś
pffpffpff Re: Wakacje i kot 02.09.25, 15:05 Moj się obraża na mnie. Ale dość szybko mu przechodzi. Musze przepraszać. Odpowiedz Link Zgłoś
jkl13 Re: Wakacje i kot 02.09.25, 15:06 To ten bardzo chory kot, z którym do weterynarza trzeba jechać 3 godziny? Nie zostawiam chorego zwierzaka obcym ludziom, przez 10 dni może stać sie wszystko i jedna wizyta na 15 minut w ciągu dnia nie wystarczy, aby go dopilnować Odpowiedz Link Zgłoś
siedemkropek82 Re: Wakacje i kot 02.09.25, 15:27 Nie.Tamten już zdrowy.A tu chodzi o innego kota. Odpowiedz Link Zgłoś
afro.ninja Re: Wakacje i kot 03.09.25, 07:34 Zależy od sytuacji na potrzeby wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Wakacje i kot 02.09.25, 19:49 Myślę, ze moja córka od paru lat mieszka w wakacje (i nie tylko) z różnymi kotami po ich domach. Koty zadowolone Odpowiedz Link Zgłoś
niemcyy Re: Wakacje i kot 03.09.25, 22:01 Był o tym oddzielny wątek, czy to dużo, czy mało. Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Wakacje i kot 03.09.25, 08:13 To zależy od kota. Przy naszych kotach - całkowicie niemożliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
la_felicja Re: Wakacje i kot 03.09.25, 11:27 Ja bym się bała. Pamiętam z któregoś forum historię o dwoch małych kotkach, które w czasie odwiedzin profesjonalnej petsitterki wskoczyły do pralki, a pani odruchowo zamknęła tę pralkę, nie wiedząc, że są tam koty. Moje koty zawsze oddawałam do hoteliku i jechałam na wakacje wiedząc, że są bezpieczne. Może się trochę wynudziły (a może nie, bo w tym hoteliku ciągle się coś działo) ale przynajmniej ktoś je ciągle miał na oku Odpowiedz Link Zgłoś
roberta.redford Re: Wakacje i kot 03.09.25, 15:27 Bylam raz przez tydzień opiekunka domu w rodzinie, na stanie rybki, chomik i kot. Dwa pierwsze oczywiście "opieki" nie wymagały, ale kot o dziwo też nie. Miał swoje drzwiczki do ogrodu, ja też większość dnia spędzałam poza domem, ráno i wieczorem saszetkę dawałam i wodę, tyle go widziałam. Kuwetę musiałam sprzątnąć, rzyg i trauma, po co ludzie to sobie robią, nie pojmę. Kot mnie doskonale ignorował, na szczęście. I on przeżył bez uszczerbku, i ja, toksoplazmy nawyrazniej nie złapałam. Myślę więc, że wakacje możesz bez stresu wykorzystać a kotu nic nie będzie, luz. Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa Re: Wakacje i kot 03.09.25, 16:58 Kuwetę musiałam sprzątnąć, rzyg i trauma, po co ludzie to sobie robią, nie pojmę mając porównanie - wolę sprzątać kocią kuwetę niż przewijać niemowlęta (na szczęście ten etap mam za sobą) Odpowiedz Link Zgłoś
roberta.redford Re: Wakacje i kot 03.09.25, 19:11 eeee..... kupa dziecieca w czasie karmienia piersia jest bezzapachowa, potem troche gorzej, ale trwa to max poltora roku, co tu porownywac. Smrod z kuwety jest przeohydny, odruch wymiotny mialam taki, ze lzy mi w oczach stawaly. Co kto lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Wakacje i kot 03.09.25, 19:22 Tzn że ten kot był czymś podtruty kocia kupa nie powinna mieć jakiegoś zwalającego z nóg zapachu Odpowiedz Link Zgłoś
siedemkropek82 Re: Wakacje i kot 04.09.25, 05:05 Kocia kupa po dobrych karmach nie śmierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś