Dodaj do ulubionych

Chodzenie na grób do ex teścia

08.10.25, 20:48
Mam znajomą, niedawno rozstała się z facetem, z którym była 9 lat. Facet zostawił ją w paskudny, bezduszny sposób. W trakcie związku umierał jego ojciec, którego zabrali do siebie w ostatniej fazie nowotworu. Gdy jego ojciec umierał, ona zajmowała się nim z wielkim oddaniem, przewijając, sprzątając, piorąc etc. Synek w tym czasie balował i podróżował, bo twierdził, że " tatuś zlamał mu życie i ma go w d...". Cały ciężar opieki spadł na nią. Ojciec w końcu umarł, po kilku miesiącach synek się z nią rozstał. Tymczasem ona chodzi ciągle na grób teścia, dba o ten grób, sprząta, wymienia kwiaty itd. Mimo, że ma żal do jego syna. Syn się grobem nie interesuje.
Chodziłybyście w takiej sytuacji na ten grób?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 20:52
      Jeśli była z tym teściem związana emocjonalnie (a chyba była), to dlaczego nie?
      • eva_evka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 20:53
        Mam podobne zdanie. Jeśli chce, to chodzi.
        Ma nie odwiedzać i sprzątać grobu bo jej nie wypada, czy o co chodzi?
    • ophelia78 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 20:57
      Ja akurat niw chodzilabym ale ja w ogóle nie za bardzo rozumiem idee odwiedzania grobów.
      Chodzę do taty przy roznych okazjach (typy urodziny) ale robie to dla mamy bo wiem ze dla niej to ważne. Dla mnie mój tata jesy w pamięci i w sercu a nie w ziemi pod jakas płytą (szczególnie ze minęło naście lat i generalnie niewiele tam juz jesy)

      Ale jesli owa dziewczyna z ex teściem miala fajan relacje plus czuje taka potrzebę to czemu nie? Ludzie czasem maja różne wewnętrzne potrzeby ktore dla nas są dziwne .... Np moja teściów tłucze się kilkaset kilometrów zeby uprzątnąć grób matki osobiście mimo ze na miejscu jest rodzeństwo które o grób dba. Dla mnie kosmos ale ona taką ma potrzebę zeby osobiście....
      • 3-mamuska Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:18
        Ja akurat niw chodzilabym ale ja w ogóle nie za bardzo rozumiem idee odwiedzania grobów.
        Chodzę do taty przy roznych okazjach (typy urodziny) ale robie to dla mamy bo wiem ze dla niej to ważne. Dla mnie mój tata jesy w pamięci i w sercu a nie w ziemi pod jakas płytą (szczególnie ze minęło naście lat i generalnie niewiele tam juz jesy)


        Sa kosci.
        Czyli jak matka odejdzie to grob pojdzie na zmarnowanie… wspolczuje jej.
        Za wczasu powiedz matce ze ja skremujesz i prochy rozsypiesz ,zebyś nie musiała jej grobu doglądać…
        A grob ojca zlikwidujesz.
        • ophelia78 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 09.10.25, 16:35
          Widzę ze wnioski wyciągasz w nieskomplikowany sposób...

          Mamę pochowam z tatą i będę tam od czasu do czasu chodzić bo wiem ze MAMIE na tym zależało.
          To ze mama nie bedzie juz żyła jie oznacza ze oleję to co bylo dla niej ważne.
        • wapaha Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 07:56

          >
          >
          > Sa kosci.
          > Czyli jak matka odejdzie to grob pojdzie na zmarnowanie… wspolczuje jej. -lol


          ty chyba byłabyś za opcją wprowadzenia kar dla ludzi, którzy nie chodzą na groby swoich bliskich co ?
          • 3-mamuska Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 15:54
            wapaha napisała:

            >
            > >
            > >
            > > Sa kosci.
            > > Czyli jak matka odejdzie to grob pojdzie na zmarnowanie… wspolczuje jej.
            > -lol
            >
            >
            > ty chyba byłabyś za opcją wprowadzenia kar dla ludzi, którzy nie chodzą na grob
            > y swoich bliskich co ?


            Ematka nigdy nie zawodzi ja pisze o takim zwyczajnym wspoczuciu ze po smierci matki ich grob bedzie zaniedbany. Bo corka nie uznaje.
            A ty o karaniu.
            Poza tym uwazam ze jesli tak ma to powinnna za wczasu matce powiedzieć ,moze da się skremować i będzie latwiej. Rwonie dobrze mozna wrzucić zwkloki do rowu czy porzucić w lecie i miec w odwłoku.
            • anek-dotka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 16:17
              W Polsce nie można rozrzucić prochów, toteż kremacja nic nie zmienia. W tym problem, że lobby, mocne, bo oparte na emocjach, obliguje nas do tego, by każdy miał swój grób.
              • 3-mamuska Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 16:36
                anek-dotka napisał(a):

                > W Polsce nie można rozrzucić prochów, toteż kremacja nic nie zmienia. W tym pro
                > blem, że lobby, mocne, bo oparte na emocjach, obliguje nas do tego, by każdy mi
                > ał swój grób.


                Nie o tym mowa…

                A jesli juz to nich powie matce ze ja skremuje i oddac pociotkom do grobu, gdzieś gdzie ktos dba o groby rodzinne bo ona nie zamierza.
                • anek-dotka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 17:03
                  Niech powie, niech pójdzie to takie protekcjonalno-chłopskie, niezbyt ładne, gdy mowa o sprawach tak osobistych. Te, co wynika z ich specyficznej, intymnej natury, lepiej jeśli nie podlegają ocenom ciotek, pociotek, siódmych wód a tym bardziej obcych.
                • princy-mincy Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 17:33
                  Bzdury gadasz.
                  Mozna wykupic taka urne w scianie, dbac o nia nie trzeba szczegolnie.
                  Ja tez nie znosze chodzic na grob. Moim najblizszym powiedzialam, ze chce byc skremowana i maja tak robic, zeby IM bylo wygodnie. Czyli czy grob, czy taka skrytka, czy np zakopana w ziemi z np zoledzialmi, zeby z moich prochow wyroslo drzewo- mi to bedzie wszystko jedno.
                  • anek-dotka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 17:36
                    Oczywiście, że o urnę w ścianie, żeby robiła dobre wrażenie na przechodniach też trzeba dbać. smile Trzeba ją wykupić, trzeba zamówić kamienną tablicę, tę tablicę zmienić po iluś tam latach, jest to element dbania.
                    • iwles Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 20:06

                      A po co zmieniać tablice po iluś latach?
                      Tablice na nagrobku też się zmienia co parę lat???
                      • angazetka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 20:11
                        Czasem się niszczą, napis się wyciera itd.
                        • iwles Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 20:21

                          Jeżeli tablica się zniszczyć to wtedy robi się nową. Ale z taką sytuacją spotkałam się wtedy, gdy drzewo spadło na pomnik, albo wandale zniszczyli.
                          A jeśli napisała się wyciera, to poprawia sie sam napis, a nie wymienia całą tablicę.
                      • anek-dotka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 20:13
                        Widać, że nie masz ze sprawami do czynienia. Bo brakuje miejsca na dane kolejnych przodków, bo tablica pękła albo się kruszy, bo grawer się starł. I nie wkładaj mi w usta, że co kilka, napisałam co ileś, co nie oznacza koniecznie kilku.
                        • iwles Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 20:27

                          Wymieniasz tablice w kolumbarium, żeby dodać kolejnych przodków?
                          Przeciez jeżeli kupujesz niszę dla odpowiedniej ilości urn, to masz też tyle miejsca na tablicy.
                          Nie dopchniesz np. trzeciej urny, jeśli wykupiłeś nisze na 2 urny.
                    • princy-mincy Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 23:02
                      Na pewno to mniej zachodu niż zwykły grób.
                      I jak wyżej pisalam- obojętne mi, gdzie mnie pochowają. Wolę by o mnie pamiętali i wspominali niż szorowali pomnik i wywalali masę kasy na kwiaty i znicze.
            • wapaha Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 20:31
              3-mamuska napisała:

              >
              >
              > Ematka nigdy nie zawodzi ja pisze o takim zwyczajnym wspoczuciu ze po smierci
              > matki ich grob bedzie zaniedbany. Bo corka nie uznaje.

              nie napisałaś nic o współczuciu
              Za wczasu powiedz matce ze ja skremujesz i prochy rozsypiesz ,zebyś nie musiała jej grobu doglądać…
              A grob ojca zlikwidujesz.
              , -obraziłaś forumkę

              > A ty o karaniu.
              > Poza tym uwazam ze jesli tak ma to powinnna za wczasu matce powiedzieć ,moze da
              > się skremować i będzie latwiej

              nie wiesz jakie są relacje i co wie matka

              . Rwonie dobrze mozna wrzucić zwkloki do rowu cz
              > y porzucić w lecie i miec w odwłoku.
              >
              no i znowu to robisz, obrażasz
        • memphis90 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 07:59
          Na czym polega „zmarnowanie grobu”? 🤔
          • 3-mamuska Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 09:26
            Ojp serio
            • 3-mamuska Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 09:27
              Np na tym.
              • anek-dotka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 14:36
                Bądźmy szczerzy, wbrew pozorom tylko groby ziemne, zadbane, obsadzone są grobami zadbanymi. Kamieniowanie to biznes, marketing. Marmur, sztuczne kwiaty pod określone święta i elektryczne znicze świadczą, że kochałaś? No nie, ta branża tak Ci wmawia, a to tylko pokazówka, bo nagrobki kamienne tworzy się właśnie po to, żeby można było odwiedzać zmarłych jak najrzadziej. Kupa pieniędzy, która niby ma świadczyć o jakimś przywiązaniu, karnawałowy jarmark próżności zamiast więzi, uczucia.
                • majenkirr Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 14:44
                  Zgadzam się. Moja babcia była najlepszą żoną dopiero po śmierci dziadka. Najlepsza działka, najdroższy marmur, największe kwiaty…
                • iwles Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 14:46

                  Raczej wygoda w dbaniu o grób.
                  Przykladowo- w domu tez robisz pranie w misce, bo pralka to wmowiony ci, ale zbędny sprzęt?
                  • anek-dotka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 16:14
                    Oczywiście, o tym dokładnie piszę - to wygoda, a nie poświęcenie w trosce. Bardziej przyzwoitość niźli medytacja, przy której łączymy się ze zmarłym, bo się nie łączymy, jeśli bywamy kilka razy do roku przed świętami, by ozdobić groby, by ktoś inny je ocenił po tym, na jaki błysk wypolerowany jest kamień. Gdybym lubiła prać ręcznie, kupowałabym jak najwięcej ubrań z tkanin, które tego nie wymagają. Ponieważ nie lubię, mam pralkę i tylko w niej piorę. Zazwyczaj świetne roboty kuchenne kupujemy, by jak najmniej czasu spędzać w kuchni. Podkreślam - zazwyczaj, bo są oczywiście też osoby, które mają zaawansowany sprzęt, żeby w kuchni zrobić więcej, lecz jakoś tak - dla przykładu - najbardziej zapaleni kierowcy i fani motoryzacji, których znam, wolą manualne skrzynie i lubią się przy biegach zabawić, to ci mniej chętni, którym auto służy wyłącznie do przemieszczania się i jest koniecznością kupują te prawie samoprowadzące się maszyny. Po prostu bądźmy ze sobą uczciwi, że kamień, polerka nie mają nic wspólnego z więzią, tym bardziej że te kamienie są bardzo drogie i ludzi często nie stać nawet na lastryko, wolą budować wieź z żyjącymi i w to inwestować niż w pomniki nagrobne, które na nic nie wpłyną poza naszym wizerunkiem w oczach niektórych spacerujących po cmentarzach.
                    • iwles Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 17:08
                      Dlaczego dbanie o grób rozpatrujesz w kategoriach poświęcania się?
                      Jeżeli się nie urobie po pachy do siódmych potów to źle świadczy o więzi emocjonalnej ze zmarłym?
                      Bez sensu.
                      • anek-dotka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 17:30
                        Nie rozpatruję tego w kategorii więzi. Rozpatruję znacznie szerzej. Rozpatruję to w kategorii, że nie chcesz się urobić po pachy, bo albo więzi nie miałaś i robisz to z przyzwoitości lub na pokaz. Albo dlatego, że więź była, chcesz, żeby to wyglądało cały czas porządnie, ale nie możesz być tam co drugi dzień, bo masz inne ważniejsze aktywności i coś musisz wybrać. Albo w ogóle uznajesz, że więź masz w sercu, a nie w kwaterze o numerze takim i śmakim i grób nie jest w żaden sposób dopieszczony albo dopieszczony na tyle tylko, żeby nie szpecił okolicy wokół. W ogóle, ale to w ogóle nie oceniam czyjejś więzi po tym, jak wygląda grób, różne są ludzkie podejścia do sprawy, wielu idzie w kamień, płaci za usługi cmentarne choćby dlatego, że do rodzinnych grobów im daleko. A mnie daleko do tego, żeby znać wszystkie ludzkie historie. Jedyne, co przyznać muszę to, że bardzo rozczulają mnie na cmentarzach ludzie starsi, którzy nasadzają groby ziemne, przycinają rośliny, tworzą z nich ogrody, a po pracy siadają na ławeczkach przy tych grobach, coś szepczą pod nosem lub modlą się. Mam względem nich wiele ciepła. Nic więcej.
                        • iwles Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 20:08

                          Logika nie jest twoją mocną stroną 🤦‍♀️
                          • anek-dotka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 20:14
                            A Twoją grzeczność.
                            • iwles Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 20:34

                              Twoja też. Nie masz problemów z obrażaniem innych.
                    • 3-mamuska Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 20:55
                      Bardziej przyzwoitość niźli medytacja, przy której łączymy się ze zmarłym, bo się nie łączymy, jeśli bywamy kilka razy do roku przed świętami, by ozdobić groby, by ktoś inny je ocenił po tym, na jaki błysk wypolerowany jest kamień.


                      Serio po to idziesz na grob, żeby patrzeć czy “sasiedzi” maja i jak wypolerowny kamień ? Prowdzisz statystyki czy kajecik?

                      Ja sprzatkam grob taty, bo tam jest jego ciala (kosci) bo go kocham, bo jest w mojej pamieci. Bo dbam o ludzi i i otocznie bliskich mi osob.
                      Bo chce zeby grob ladnie wygldał dla mnie samej. Kupuje kwiaty tak jak kupuje je dla solenizantów. A nie zeby je ktos oceniał.

                      Kupujesz mezowi dzieciom prezenty i czekasz az beda cie chwalić rodzina i sasiedzi? Czy kupujesz je dla nich i wlasnej satysfakcji ze zrobilas im przyjemność?

                      Kosmos rozumowanie 🤦‍♀️
                      Ja nie moge iść zlozyc tacie zyczajnie zyczeń , ale mogę zapalić mu świeczkę i postawić kwiatki.

                      robisz to z przyzwoitości lub na pokaz.

                      Nie napisze co o tobie mysle bo wytna jesteś kompletna
                      • anek-dotka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 21:27
                        Kosmos nierozumienia tekstu czytanego i wiele innych kosmosów.
                • 3-mamuska Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 16:13
                  Bądźmy szczerzy, wbrew pozorom tylko groby ziemne, zadbane, obsadzone są grobami zadbanymi.

                  Kolejna co udaje ze nie wie o co chodzi…
                  Nie chcesz wspierać biznesu.
                  Nie kupuj auta domu ciuchow kosmetyków jedznia nic, bo to wszystko to wspieranie biznesu. Nie rob żadnych świat urodzin nic.

                  Ale jak się zdecydujesz na xyz to o to dbaj.
                  A miedzy najdroższymi marurami, a zaniedbaniem jest masa mozliwości.
                  • anek-dotka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 16:15
                    Nigdy nie decydowałam o tym, że moi bliscy będą umierać.
    • pepsi.only Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:00
      Jejku... o co ci chodzi? Robi ci tym jakąś przykrość?
    • jakornelia12345 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:01
      Tylko teść nie był mężem. To były dwie całkowicie niezależne od siebie osoby. Zapewne tam zaistniała więź między nią i teściem.
      • abigaile11 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:12
        Ja bym nie poszła. Jakby mnie chłop paskudnie zostawił, to niech sam dba o grób tatusia. Nie mówiąc o tym, że nie chciałabym się tam przypadkowo na exa nadziac.
        • angazetka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:14
          Ale to nie jest grób chłopa.
        • 3-mamuska Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:19
          abigaile11 napisała:

          > Ja bym nie poszła. Jakby mnie chłop paskudnie zostawił, to niech sam dba o grób
          > tatusia. Nie mówiąc o tym, że nie chciałabym się tam przypadkowo na exa nadzia
          > c.

          Bo ty jesteś okropnym czlowiekiem ,kolezanka jest po prostu normalna.
        • kaki11 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 22:06
          Ale ona bardziej tam chodzi dla swojej relacji z teściem, z którym mogła być związana, do którego ma szacunek, z którym ma własne wspomnienia, a nie dla swojego ex męża. Ex Który zresztą jak piszesz, się grobem nie interesuje, więc szansa na spotkanie raczej bliska zeru.
          • abigaile11 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 22:40
            kaki11 napisał(a):

            > Ale ona bardziej tam chodzi dla swojej relacji z teściem, z którym mogła być zw
            > iązana, do którego ma szacunek, z którym ma własne wspomnienia, a nie dla swoje
            > go ex męża. Ex Który zresztą jak piszesz, się grobem nie interesuje, więc szans
            > a na spotkanie raczej bliska zeru.
            to ex konkubent.
            • angazetka Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 22:56
              No i co z tego?
            • 3-mamuska Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 23:02
              abigaile11 napisała:

              > kaki11 napisał(a):
              >
              > > Ale ona bardziej tam chodzi dla swojej relacji z teściem, z którym mogła
              > być zw
              > > iązana, do którego ma szacunek, z którym ma własne wspomnienia, a nie dla
              > swoje
              > > go ex męża. Ex Który zresztą jak piszesz, się grobem nie interesuje, więc
              > szans
              > > a na spotkanie raczej bliska zeru.
              > to ex konkubent.


              Przecież ona nie “odwiedza” na cmentarzu ex konkubenta.

              Tylko czlowieka ktory stał sie jej bliski przez czas, kiedy się nim opiekowała.
              Czego nie rozumiesz?
              I jaki ty masz z tym problem?
            • kaki11 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 23:06
              Co nic nie zmienia.
    • taki-sobie-nick Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:15
      Chodziłybyście w takiej sytuacji na ten grób?

      W czym problem?
    • jkl13 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:19
      Boli cię to jakoś? Dziewczyna byla związana emocjonalnie z czlowiekiem, który akurat był jej teściem. Opiekowała się nim w najgorszym.okresie choroby, jak sama piszesz - z wielkim oddaniem. Na pewno bardzo przeżyła tę śmierć i chodzenie na cmentarz koi jej ból. Odmawiasz jej prawa do tych uczuć, bo potem mąż ją porzucił? Sama piszesz, że ma żal do byłego męża, nie do teścia. Na złość byłemu ma przestać chodzić na grób ważnego dla niej człowieka?
    • taki-sobie-nick Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:20
      A znajoma pyta cię o zdanie? Chodzi kobita na grób, niech sobie chodzi.
    • 3-mamuska Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:20
      Tak oczywiście ze bym chodziła.
      W koncu ten czlowiek byl jest jakoś bliski.
      Niezależnie od synalka.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:33
      Jak kogoś lubiłam to chodzę.
      Z obowiązku - nie.
    • princy-mincy Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:40
      Ja kompletnie nie mam potrzeby chodzenia na grób - nie lubię chodzić nawet na grób mojej ukochanej babci.
      Ale jeśli ona ma taką potrzebę to niech chodzi. Jej sprawa.
    • mag-la-swag Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:44
      To jej sprawa, nie ?
    • lajtova Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 21:53
      Po co wyciagasz na publiczne forum szczegóły z prywatnego życia jakiejś nieswiadomej osoby.
      • abigaile11 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 22:40
        lajtova napisała:

        > Po co wyciagasz na publiczne forum szczegóły z prywatnego życia jakiejś nieswia
        > domej osoby.
        >
        A po co Ty kradłaś z cudzego walla czyjeś posty i dodawalaś je tutaj, opisując na forum?
        • lajtova Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 23:12
          Co to znaczy ukraść posta z walla?
          Nic nie ukradłam.
    • kaki11 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 22:00
      No ale to zachowanie syna nie sprawia, że relacja którą w jakiś sposób nawiązała z teściem się wymazuje.
    • asiairma Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 22:11
      Moja ciotka, rozwódka od ponad 35 lat, przyjeżdża na grób swojej eks-teściowej (mojej babci). Rozwiodła się dość szybko, ale rozwiodła się z moim wujem, a babcia nie rozwiodła się ani z wnuczką ani synową. Babcia do śmierci utrzymywała z nimi kontakt- odwiedziny, prezenty. Nie sądzę aby moja siostra cioteczna dostawała mniejsze prezenty niż ja, a babcia skąpa nie była. Wuj po rozwodzie zamieszkał z matką i nie partycypował w wychowaniu córki, ani osobiście ani (podejrzewam) finansowo. Szwagierki, czyli moja mama i ciotka kilka razy do roku do siebie dzwonią.
      • anajustina Re: Chodzenie na grób do ex teścia 10.10.25, 07:45
        Gwoli ścisłości - po rozwodzie teściowa nie jest eks, tylko wciąż pozostaje teściową.
    • misiamama Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 22:15
      Nie napisałaś, czy mają dzieci, ale może łatwiej byłoby Ci ogarnąć sytuację. Z powodu rozwodu miałaby przestać chodzić na grób dziadka? dla mnie to własnie byłoby dziwne.
      ALe jest jeszcze jeden aspekt tej sytuacji. Był taki wątek o żonie, która chciała pielęgnować relację z teściami, mimo że mąż zdecydowanie zerwał kontakty, z powodu traum wywołanych przez chyba alkohol i ogólną dysfukcyjność rodziny. Dużo głosów tam było, że żona nie powinna lekceważyć uczuć męża, że on ma prawo się odciąć. Tak się zastanawiam, jakie jest prawdziwe tło tej sytuacji: mąż mówi "tatuś złamał mi życie", a żona "nie szkodzi, zaprośmy go i ja będę się nim opiekować". Po czym następuje rozstanie. Jeśli naprawdę teść był wrednym ojcem, który złamał synowi życie, to zachowanie żony było skrajnie nielojalne wobec męża.
      • abigaile11 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 22:35
        misiamama napisała:

        > Nie napisałaś, czy mają dzieci, ale może łatwiej byłoby Ci ogarnąć sytuację. Z
        > powodu rozwodu miałaby przestać chodzić na grób dziadka? dla mnie to własnie by
        > łoby dziwne.
        > ALe jest jeszcze jeden aspekt tej sytuacji. Był taki wątek o żonie, która chcia
        > ła pielęgnować relację z teściami, mimo że mąż zdecydowanie zerwał kontakty, z
        > powodu traum wywołanych przez chyba alkohol i ogólną dysfukcyjność rodziny. Duż
        > o głosów tam było, że żona nie powinna lekceważyć uczuć męża, że on ma prawo si
        > ę odciąć. Tak się zastanawiam, jakie jest prawdziwe tło tej sytuacji: mąż mówi
        > "tatuś złamał mi życie", a żona "nie szkodzi, zaprośmy go i ja będę się nim opi
        > ekować". Po czym następuje rozstanie. Jeśli naprawdę teść był wrednym ojcem, kt
        > óry złamał synowi życie, to zachowanie żony było skrajnie nielojalne wobec męża
        > .

        Nie mieli dzieci, nie byli malżeństwem, żyli w konkubinacie.
    • majenkirr Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 22:44
      Widocznie na taką potrzebę🤷🏼‍♀️
      • majenkirr Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 22:44
        *ma
    • alpepe Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 22:46
      Coraz dziwniejsze te trollwątki.
    • bywalec.hoteli Re: Chodzenie na grób do ex teścia 08.10.25, 22:48
      Nabywczyni twojego samochodu? wink
    • makurokurosek Re: Chodzenie na grób do ex teścia 09.10.25, 11:26
      Teść twoją koleżankę zdradzał i oszukiwał czy jej były mąż?
      Z twojego opisu wynika, że twoja koleżanka miała dobre relacje z teściem, dlaczego więc zakładasz, że po rozwodzie powinna całkowicie tego człowiek skreślić i o nim zapomnieć.
      Idiotyczne jest przenoszenie negatywnych relacji z jedną osobę na inne osoby.
      Osobiście spotkałam się z tak głupim tokiem myślenia jaki prezentujesz. Wiele osób było zaskoczonych, że po śmierci mojego ojca moja mama nadal jeździła i opiekowała się swoją teściową. W chwili gdy mama zabrała babcie do siebie, to stała się dla wielu niemal święta.
      Myślenie tych ludzi było dla mnie kompletnie niezrozumiałe , tak samo zresztą jak i twój tok rozumowania.
    • szare_kolory Re: Chodzenie na grób do ex teścia 09.10.25, 13:08
      Zadałaś pytanie co by zrobiły ematki w takiej sytuacji. A ematki nie są w takiej sytuacji. Jest w niej tamta osoba i ona robi, co uważa za słuszne. Jest bowiem dorosłą osobą i podejmuje własne decyzje.
      Natomiast pytanie zadałaś tak, jakbyś chciała komentować właśnie jej sytuację, tymczasem tu nie ma nic do komentowania.
    • eagle.eagle Re: Chodzenie na grób do ex teścia 09.10.25, 13:10
      Ja woziłam swoją eks teściową do lekarzy, bywałam u niej w szpitalu, w domu.
    • ichi51e Re: Chodzenie na grób do ex teścia 09.10.25, 15:57
      Teść chyba na całe życie rozwieść się nie da…? Ja bym chodziła gdybym miała wiez jak najwyraźniej miała babka ze startowego. Eksowi nic do tego.
    • nena20 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 09.10.25, 16:15
      Chyba najważniejsze są relacje z daną osobą.
    • hosta_73 Re: Chodzenie na grób do ex teścia 09.10.25, 23:37
      Chodziłybyście w takiej sytuacji na ten grób?

      Jeśli zmarły byłby mi bliski to nie miałabym oporów. Dlaczego nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka