Dodaj do ulubionych

Traktowanie ludzi z...

18.10.25, 11:51
Ja już kompletnie nie wiem nie tylko jak zatytułować ten wątek, ale i jak określić "problem"* poprawnym politycznie określeniem.

W skrócie: czytam sobie wątki Cotton i mimo, że kobieta zaznacza, że jest w spektrum autyzmu (co całkiem nieźle manifestuje się podejściem do świata, reguł w tym świecie, siebie w tym świecie rządzącym się takimi a nie innymi regułami) to i tak jest po niej pojazd. Jednocześnie bardzo się staramy (ewidentnie jedni bardziej, inni mniej), żeby dzieci z "problemami" nie odczuły dyskryminacji, gorszego traktowania itp.

Czy odpowiednie traktowanie ludzi z "problemami" należy się tylko młodszym? A może to kwestia osoby? A może to kwestia okoliczności, środowiska - tu forum ematka, a ematka jaka jest, każdy widzi?

O właśnie! Ostatnio - coraz rzadziej mi się to zdarza - rozmawiałam przelotnie z nieznaną mi bliżej matką nieznanego mi bliżej dziecka. A nawet trochę z dzieckiem. W dwóch krótkich rozmowach, matka dwukrotnie podkreśliła, że dziecko jest autystyczne. Ja widziałam w sumie zwykłe dziecko, trochę z emocjami na zewnątrz i intelektualnie dociekliwe, ale też nie robiące niczego takiego, co wymagałoby od razu zastrzegania preferencyjnego traktowania, usprawiedliwiania, przepraszania (typu wrzaski, niszczenie mienia, naruszanie nietykalności itp.).

Czy trzeba zastrzec, że jest coś "nie tak" i to pomoże nie stać się obiektem ataku czy też raz pomoże, innym nie, ale szczęściu (tu: spokojowi) warto pomóc?

Wątek nie do końca na luzie.

Nie ma pytania, jest postawiony problem, teza (może z gruntu zła?), zapraszam do dyskusji.

Dodam, że problem trochę mnie dotyczy, a trochę nie - jestem osobą, która nigdy nie była diagnozowana pod kątem autyzmu, moje bycie w tym świecie nie należało do bezproblemowych i ja Cotton z jej próbami zrozumienia reguł i dostosowania się do nich rozumiem. Więc nie dokręcam jej śruby za mocno.
Ale nie o mnie big_grin
Obserwuj wątek
    • pade Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 11:58
      Pojazd, cokolwiek to znaczy, jest tu po każdym. Ale np. dla mnie wątki Cottonrose nie są o regułach, zasadach, tylko o osobach. Ona oczekuje potwierdzenia, że ktoś jest be, a ona cacy. I drąży tak długo, aż to potwierdzenie dostanie.
      • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:02
        No dobrze. Ale znając ją - na tyle, na ile sama zastrzega - jest zrozumiałym, że zachowuje się jak dobra uczennica, która oczekuje, że nauczycielki potwierdzą, że wystarczająco dobrze przygotowała się do lekcji zwanej życiem.
        Czy te nauczycielki nie mogłyby być delikatniejsze?
        • iwoniaw Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:14
          Nie, ona oczekuje, że nauczycielki powiedzą, iż jej wypracowanie jest super, natomiast (i to, niestety, wydaje sie dla niej byc duzo wazniejsze) Józia w swoim zrobiła błędy ortograficzne, Madzia ma paskudny charakter pisma, a Kasia to w ogole nie odrobila zadania i wszystkie trzy powinny się wstydzić i wziąc przyklad z cotton. Nauczycielki ograniczajace sie do stwierdzebia "dobrze, cotton" i nie rozwodzace sie publicznie nad bledami innych sa niedocebiajace, niesprawiedliwe i nieumiejace podnieśc poczucia wartosci uczennicy. 😃
          Mam nadzieję, że wystarczajaco zobrazowalam przyczyny i skutki problemu podejmujac zaproponowana analogię.
          • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:20
            Musiałabym ponownie przyjrzeć się dawnym wątkom pod tym akurat kątem, ale wolę zdać się na twój osąd. Pewnie okazja znów się nadarzy.
            • ichi51e Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 13:56
              Odsyłam do wątku o kurtce z membrana
          • 3-mamuska Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 13:07
            Nie, ona oczekuje, że nauczycielki powiedzą, iż jej wypracowanie jest super, natomiast (i to, niestety, wydaje sie dla niej byc duzo wazniejsze) Józia w swoim zrobiła błędy ortograficzne, Madzia ma paskudny charakter pisma, a Kasia to w ogole nie odrobila zadania i wszystkie trzy powinny się wstydzić i wziąc przyklad z cotton.

            A ja widze to inaczej.
            Ze owszem ty zrobiłas dobrze, a jozia zle, ale tu i tu jest blad , pyta zeby nie powielać jozi błędów i przekonać sie czy dobrze odczytuje sytuacje . A nie po to zeby im je wytykać.
            A jozia zrobiła /zachwowała sie zle tu i tu i nie nie jest do dopuszczalna norma ,nawet z przymróżeniem oka.
            Czasem tez slowo pisane nie oddaje tego co chcemy przekazać.

            Bardzo częste zachowanie u wysoko funkcjonujących autystów.
            • ichi51e Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 13:57
              To już cotton musi sama sobie zadać pytanie jakie są naprawdę jej intencje - ale wiadomość że jest odbierana tak a nie inaczej również powinna dać do myślenia.
        • pade Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:19
          danaide2.0 napisała:

          > No dobrze. Ale znając ją - na tyle, na ile sama zastrzega - jest zrozumiałym, ż
          > e zachowuje się jak dobra uczennica, która oczekuje, że nauczycielki potwierdzą
          > , że wystarczająco dobrze przygotowała się do lekcji zwanej życiem.
          > Czy te nauczycielki nie mogłyby być delikatniejsze?

          Nie o to chodzi. Ona jest "dobrze przygotowana" w kontraście oczywiście do tych "niedobrze przygotowanych". I dziwnym trafem "niegrzeczne" są te osoby, których ona nie lubi.
          Przecież ten motyw z pasierbicą jest wyjęty z kontekstu. Ocenianie odzywki powiązane jest z otwieraniem drzwi zamiast z relacją. I to się tutaj cyklicznie pojawia. Zawsze po to, by pokazać, że pasierbica jest be.
          Nie wiem o co Ci chodzi z delikatnością. Wątpię, żeby ktokolwiek w realu chodził koło Cotton na paluszkach, więc dlaczego tu miałby?
          • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:28
            Jeśli przyjrzysz się moim nielicznym wpisom w tamtym wątku, też zwracam uwagę na kontekst relacji rodzinnych (o inbach poza rodziną zapomniałam po przeczytaniu).

            Nie wiem, jaki jest real Cotton. Wiem, że jeśli ktoś mi pisze, że jest w spektrum to staram się brać poprawkę. Taka berdebul latami robiła mi wykłady, a dopiero po latach przyznała, że jest w spektrum. No sorry, ale postępować tak, jak ona by to widziała nie będę, za to dobrze wiedzieć, że ktoś pisał z perspektywy swojego spektrum.
            • pade Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:36
              Jak wg Ciebie powinna wyglądać ta poprawka i delikatność?

              ps. ja pamiętam jak Cottonrose potraktowała totalnie dosłownie to, co napisałam o córce i nie dała się przekonać do tego, że to co napisałam nie oznacza tego, co ona wywnioskowała. Tak bardzo się nie dała, że swoje oburzenie powielała jeszcze długo i w wielu swoich wpisach.
              Ona ma swoje zdanie i mocno się go trzyma. Wcale nie przychodzi tutaj po to, by poszerzyć perspektywę, tylko by pokazać, że "najlepszą uczennicą" jest i kropka. Trzymając się terminologii szkolnej jest kujonem a nie zdolniachą, bo ci pierwsi kują na blachę i trzymają się każdego przecinka, a drudzy chętnie poszerzają horyzonty.
              • kloacznymysliwy Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:41
                Ona jest kujonem i zdolniach nienawidzi. Ona powinna dostawać szósteczki, a jak zdolniacha dostanie szósteczkę, to powinien mieć obniżoną ocenę, bo ONA się uczyła więcej i naprawdę, a zdolniacha mało albo w ogóle i jeszcze na lekcji nie uważał.
                • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:45
                  Dodam, że ja aż tak bardzo nie odczytałam tych wątków przez pryzmat "innych uczennic". Pasierbicę z tego możemy wyciągnąć, bo to po prostu złożony problem wielu lat wspólnego życia i różnych zaszłości.
                  • pade Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:50
                    danaide2.0 napisała:

                    > Dodam, że ja aż tak bardzo nie odczytałam tych wątków przez pryzmat "innych ucz
                    > ennic". Pasierbicę z tego możemy wyciągnąć, bo to po prostu złożony problem wie
                    > lu lat wspólnego życia i różnych zaszłości.

                    Wg mnie nie możemy. Bo Cotton nie pyta o zasady sv, ona pyta jak bardzo zgrzeszyła pasierbica.
              • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:42
                Jest autystyczna, jak ma nie być kujonem! Ona tego nie rozumie, ale ona to wykuje na blachę!

                Poprawka i delikatność? Nie, no, przecież rozumiem, że magdulce, mavy, alpepe czy danaide czasem wjadą i pojadą i nie ma co zbierać. Tu nie ma co poprawiać - niektórych wpisów nie powinno być i tyle.

                W sumie to czekam na głos magdulca.
                • pade Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:54
                  Tak, Twoich do Kochamruskie też nie. Poprawkę bierze się nie tylko na "inności" ale też "inne" okoliczności. Ale to wszystko już chyba ustaliłyśmy w innym wątku, czyż nie?
                  • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:16
                    Wszystko?
                    "Inne" okoliczności?
                    Moje okoliczności w ogóle mi się nie przydały big_grin

                    Cóż, czas był fatalny (dla ruskich), ale jeśli coś leży i czeka to się doczeka. Przynajmniej okazało się, że moje podejrzenia są słuszne, choć nie sądziłam, że akurat "to" było przyczyną. Bo "to" było i jest dla mnie (mojego niezdiagnozowanego mózgu) absurdalne - przecież raczej możemy mieć zastrzeżenia co do rzeczy, które są kupione dla nas za nasze pieniądze (chyba że nie możemy?), a raczej nie musimy mieć żadnych, co do rzeczy, którymi ktoś chce nas obdarować, bo mu zbywa? Dla mnie - dla mojego mózgu - to nie jest taka sama sytuacja.

                    Ja w ogóle już się nie odzywałam w wątku o przetworach, bo dla mnie to też niezłe postscriptum.

                    Co do tego, kto w żałobie siedzi na forum i co mu to daje, czy daje to, co chciał, czy coś innego i czy dostanie coś, czego nie powinien - mam nadzieję, że nie mieszasz teraz historii swojej i kochamruskich. A ja w twoim chyba nic złego ci nie napisałam, chyba że założyłaś wątek, nie pisząc w jakim jesteś stanie, a potem wyszło szydło z worka. Nie pamiętam!

                    A w wątku ruskich nie napisałam ci jeszcze jednego - zarzucałaś pfff, że źle działa jej pamięć, ale myślę, że gdybyś przeczytała pietruszkowy wątek-matkę zdziwiłabyś, jak to wszystko zapamiętałaś. Kto z czym przyszedł, kto co doniósł, kto był pierwszy i z czym i w szczególności, jaka była twoja reakcja. Bo jednak chyba inna niż ją zapamiętałaś, z czasem przetworzyłaś i dziś pamiętasz, a na pewno inna niż ja ją pamiętam.

                    Sorry za off top, ale 1) mój (mój zmieniło mi na mojito, bezczelność!) wątek, moje zasady 2) już nie piszę do priva.
                    • pade Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:46
                      Danaide, kompletnie, ale to kompletnie nie rozumiem co do mnie napisałaś.
                      • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:55
                        Cóż, wyciągnęłaś moje wpisy do ruskich, podejrzewam, że te, ale może jakieś inne? Było nie wyciągać zaszłości i czegoś tam sugerować. Teraz pozostaje ci przejrzeć archiwalne wątki albo pozostać w niewiedzy, bo ja mogę z tobą porozmawiać twarzą w twarz, ale na forum więcej już mi się nie chce wyjaśniać, a privów nie praktykuję.
                        • pade Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 15:03
                          Nie zamierzam niczego przeglądać, sprawdzać itd. Wolę pozostać w niezrozumieniu.
                          Wytknęłam Ci lekko hipokryzję ale widzę, że nie przyjmujesz do wiadomości, że nie tylko autystom należy się czasem delikatność.
                          • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 22:17
                            No jasne - to jest bardzo wygodna pozycja. Niczego nie będę sprawdzać, bo jeszcze może się okazać, że byłam w błędzie.
                            Jak Marysia uważa.

                            Skąd wiesz, pade, co przyjmuję lub nie do wiadomości?
                            Oczywiście, że wiem, że w tej konkretnej sytuacji ruskich czegoś tam nie powinnam była napisać. Czy nie powinnam napisać nigdy? Czy może powinnam odczekać te pół roku, rok i przy wątku, który powstał niedawno - rok chyba już minął - miałam prawo dowiedzieć się tego, co dowiedziałam się rok wcześniej?
                            Może. Może w ogóle nie powinnam drążyć? Ale dlaczego?
                            Mnie ciekawi, czemu ludzie jedno mówią, drugie robią wink

                            Do tego ty się przypięłaś do słowa delikatność. Nie wiem - niewyzywanie kogoś, kto ma usztywnione myślenie to od razu delikatność? Może po prostu racjonalne myślenie? No bo co to da?
                            • pade Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 23:21
                              Tak, dbam o swoją wygodę, nie chce mi się szukać tłumacza do tego, co napisałaś wcześniej. I dlatego nie będę się do tego odnosić.
                              Nie, nie napisałam, że nigdy, ale wtedy na pewno nie.
                              Znowu nie wiem o co chodzi.
                              Między delikatnością a wyzywaniem jest ogromna przestrzeń.
                              Wystarczy wypowiadać się bez agresji, delikatność to jak dla mnie za duże wymagania.
                              • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 19:03
                                Pade - jeśli nie chce ci się porównać tekstu źródłowego ze stanem swojej pamięci - spoko, nie porównuj, ale w takim razie przestań się odnosić do wątków z przeszłości, bo nie chce mi się dyskutować, z wytworami twojej głowy. To co jest napisane, daty, godziny, to jednak pewien zbiór faktów.

                                Co delikatności - wyszukałam delikatność w kontekście tej rozmowy. Spytałam na początek, czy "nauczycielki" nie mogłyby być delikatniejsze (co to ja miałam na myśli?...), a ty teraz piszesz, że ja wymagam delikatności, a to już, och, takie straszne wymagania. Serio? Nie wiem, jak ją definiujesz, ale ja widać inaczej, na pewno szerzej. Tematu nie będę ciągnąć, skoro różnimy się definicjami, bo szkoda czasu na ustalanie wersji.
                                • evening.vibes Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 10:38
                                  danaide2.0 napisała:
                                  > Pade - jeśli nie chce ci się porównać tekstu źródłowego ze stanem swojej pamięc
                                  > i - spoko, nie porównuj, ale w takim razie przestań się odnosić do wątków z prz
                                  > eszłości, bo nie chce mi się dyskutować, z wytworami twojej głowy.

                                  Kobieto - cały ten wątek jest założony na podstawie wytworu twojej pamięci bez pokrycia w tekstach źródłowych big_grin
                • magdulecp Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:37
                  Skoro czekasz to bardzo proszę. Dorośli ludzie nie mają obowiązku rozumieć czym jest spektrum. Mają za to prawo nie lubić, unikać takich osób jeżeli psują ich dobrostan. I nie tłumaczmy wszystkiego spektrum, bo akurat u Cotton to nie spektrum jest problemem, a jej narcyzm, kontrola, mała pewność siebie i pasierbica oraz inni ludzie. Przecież ta kobieta toczyła jatke z dzieckiem, bo nie ma goretexu. Ona nie przychodzi po poradę czy zachowała się dobrzr czy źle tylko po uznanie, że ona jest cacy i idealna, a cała reszta niegrzeczna i brzydka. I nie jest rola pasierbica ją w jej idealności utwierdzać. Pasierbica ma pełne prawo wymagać od ojca byciem ojcem i czasu sam na sam bez idealnej macochy. Rodzina też ma prawo stawać w obronie pasierbicy, a ich siostrzenicy, bratanicy czy wnuczki albo kuzynki i nie tolerować szopek, które funduje im Cotton w białych rękawiczkach i pod przykryciem spektrum.
                  • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:52
                    Dwie sprawy:
                    - niezgoda co do tego, że dorośli nie mają obowiązku rozumieć czym jest spektrum. Łyżką, widelcem też nie mają obowiązku jeść? Po co im ta cała wiedza? Jeśli nie w szczegółach to wystarczy, że zrozumieją, że jest tu problem, na który można wziąć poprawkę.
                    - zgoda co do pasierbicy. W tamtym paczworku po prostu coś bardzo nie zagrało na długo zanim Cotton pojawiła się na forum i odbija się czkawką, a jak wiadomo - za relacje z dziećmi odpowiadają w dużej mierze dorośli, zwłaszcza że patrz punkt pierwszy - wiedza jest ważna.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 15:10
                      Dorośli mogą nie rozumieć spektrum, tak samo jak mogą nie rozumieć innych stanów zdrowotnych. Powinni akceptować inność, ale to ma swoje granice i inność też powinna wyjść naprzeciw. U coton problemem nie jest autyzm a jej samouwielbienie. Naprawdę, jest wiele osób w spektrum, które nie męczą tak buły.
                      • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 22:20
                        Jak widzisz męczybułę to:
                        - odwracasz się czy
                        - wyzywasz ją?

                        Przecież wiadomo, że w wątkach Cotton możesz popisać, popisać, więcej, mniej, a i tak grochem o ścianę. Skąd zatem taka frustracja?
                        • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 01:02
                          Otóż, odwracasz się. Tu odwrotnie, im bardziej się nie akceptuje, tym bardziej to przyciąga do grillowania.
                      • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 01:00
                        Tyle, że kluczem do akceptacji i zrozumienia jest wiedza.
                    • magdulecp Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 17:32
                      Nie, nie mają obowiązku. Ja nie siedzę i nie czytam czym się charakteryzują dane zaburzenia.
                      • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 01:03
                        Nikt nie broni być ignorantem, nikt nie broni być nie empatycznym, a nawet niekulturalnym.
                        • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 19:08
                          Nikt też nie wymaga też przesadnego wchodzenia w szczegóły. Ot, człowiek z problemem, nie dokręcam mu śruby. Biorę poprawkę. Tylko tyle. Aż tyle.
                          • nick_z_desperacji2 Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 14:32
                            Bierzesz poprawkę na każdego chama, któremu ktoś kiedyś spektrum zasugerował, czy tylko na tych po internetowiej autodiagnozie?
            • ichi51e Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 13:59
              Nie trzeba brać poprawki. Wystarczy być normalnie empatycznym. Autysta również potrzebuje konstruktywnego feedbacku a pranie poprawki go NIE DAJE.
              • kobietazpolnocy Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 15:21
                ichi51e napisała:

                > Nie trzeba brać poprawki. Wystarczy być normalnie empatycznym. Autysta również
                > potrzebuje konstruktywnego feedbacku a pranie poprawki go NIE DAJE.
                >

                Słuszna uwaga, o czym łatwo zapomnieć w takich dyskusjach.
                Mogę jak najbardziej wziąć poprawkę na to, że ktoś źle znosi hałas i zmiany, ale nie na to, że chce być najmądrzejszy i najlepszy.
                • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 01:04
                  Ale czy sądząc po aktywności na forum, gdzie nie ma intonacji, mimiki, możesz być pewna, że ktoś chce być najmądrzejszy i najlepszy? To, ekhem, spektrowe założenie.
                  • nick_z_desperacji Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 11:54
                    Nie, to umiejętnosc nie tylko składania liter ale czytania i odnoszenia się do kontekstu przedstawionego przez autorkę w jej aktywności forumowe. To akurat bardzo nie spektrowe
      • summerland Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:10
        A ja ją rozumiem, myślę, że ma rację odnosnie niemiłych komentarzy. W Polsce jednak spotyka się dosyc czesto niekulturalne odzywki.
        • pade Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:51
          A za granicą się już nie spotyka? W ogóle? W rodzinie też nie?
          • bene_gesserit Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:56
            Są kultury, w których się je komunikuje inaczej, o wiele mniej wprost.
            Polacy i generalnie wschód Europy słyniemy z nieowijania w bawełnę. Dla nas brak owijki to norma - dla np Brytyjczyków z klasy średniej to może być brutalne.

            Inna sprawa, ze ostatnimi czasy - pewnie za sprawą porozumiewania sie przy pomocy Internetu - porozumiewanie stało sie u nas zupełnie wprost brutalne, nie brutalnie szczere. A komunikaty głupsze i zaperzone.
    • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:03
      Stawiałabym na brak powiązania, że dzieci to przyszli dorośli, a dorośli to dawne dzieci. Dość mocno zauważalne w różnych wątkach, gdzie młodym wolno bardzo dużo, bo młodość, ale starszym już błędy żadne nie uchodzą, choć mało kto jest w stanie w ogóle wyznaczyć tę granicę, kiedy młody młodym być przestaje i nagle można niby od niego wymagać więcej, jakby nagle było jakkolwiek możliwe.
      • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:06
        Mnie nieustannie bawią wątki, w których ktoś, kto osiąga wiek 18 lat jest uznawany za dorosłego i oczekuje się od niego ogarnięcia w sprawach życiowych!
        • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:21
          Te są zabawne i równie zabawne te, w których nagle jest dokładnie odwrotnie, często po prostu z różnicą płci. Chyba nie muszę zaznaczać, że często te sprzeczności występują nawet u tych samych nicków.
      • analoga_niet Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:18
        Jest raczej dokładnie odwrotnie, od dzieci wymaga się dużo więcej niż od dorosłych. Co ciekawe już przy późnych nastolatkach jest dużo większą wyrozumiałość
        • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:29
          A, to też, nieznajomość faz rozwoju plus nie pamięta wół.
        • kobietazpolnocy Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 15:23
          analoga_niet napisała:

          > Jest raczej dokładnie odwrotnie, od dzieci wymaga się dużo więcej niż od dorosł
          > ych. Co ciekawe już przy późnych nastolatkach jest dużo większą wyrozumiałość
          >

          Też mam takie odczucia.
          Dzieci mają być empatyczne, opanowane i dojrzałe, zdyscyplinowane, nie mobbingujące, nie zawadzające i tak dalej w ten deseń.

          Wobec dorosłych, chociażby na tym forum, wymagania są już całkiem inne.
    • kobietazpolnocy Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:03
      Dlaczego autyzm ma dawać dorosłym taryfę ulgową w dyskusjach na forum?

      Problemem kreacji cotton nie jest sztywne myślenie, tylko przekonanie że jej wnioski są jedynymi słusznymi. To nie budzi żadnego mojego współczucia.
      • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:11
        Cóż, przekonajmy ją, że się myli. Co prawda, przy jej sztywnym myśleniu dłużej nam zejdzie. Nie wiem, czy rozmiary czasoprzestrzenne wątku wystarczą.

        Mimo wszystko, wypadałoby wziąć poprawkę. Bo niby dlaczego nie? Na dzieci bierzemy, na dorosłych nie? Jedni i drudzy mają ograniczony wpływ na postrzeganie rzeczywistości. Trzeba by jej wyjaśnić na czym polegają błędy poznawcze jej mózgu. A tu: ale jesteś sztywna/niegrzeczna/nie lubię cię... Uhm...
        • 152kk Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:20
          No cóż, każdy widzi w wątkach cotton to, co chce.
          Może to jak postrzega siebie i ludzi wokół wynika ze sposobu funkcjonowania jej mózgu, no ale efekt jest taki, że okazuje bardzo duży krytycyzm wobec innych (w szczególności wobec pasierbicy) i brak krytycyzmu wobec siebie i męża. Nic dziwnego, że to nie budzi sympatii. Ale ja jej wprost napisałam, że jej nie rozumiem (w kontekście tego co napisała o rodzinie i jak ona w niej funkcjonuje).
          • pursuedbyabear Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:29
            No właśnie, ja odniosłam przykre wrażenie (ale mogę się mylić), że chodziło głównie o to, że to niezbyt lubiana pasierbica.
            Tak czy inaczej, ja cottonrose zapamiętałam z dość niefajnego wątku, w ktorym odradzała swoim pracodawcom założenie filii w Polsce, bo tu strasznie. I też nie bardzo rozumiała, o co chodzi tym, które uznały jej koncepcję za, delikatnie mówiąc, dziwną.
        • kobietazpolnocy Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 15:32
          danaide2.0 napisała:

          > Cóż, przekonajmy ją, że się myli. Co prawda, przy jej sztywnym myśleniu dłużej
          > nam zejdzie. Nie wiem, czy rozmiary czasoprzestrzenne wątku wystarczą.
          >
          > Mimo wszystko, wypadałoby wziąć poprawkę. Bo niby dlaczego nie? Na dzieci bierz
          > emy, na dorosłych nie? Jedni i drudzy mają ograniczony wpływ na postrzeganie rz
          > eczywistości. Trzeba by jej wyjaśnić na czym polegają błędy poznawcze jej mózgu
          > . A tu: ale jesteś sztywna/niegrzeczna/nie lubię cię... Uhm...

          Przecież ona nie chce zrozumieć ani się nauczyć. Ona uważa że już się nauczyła, jest zdziwiona że otoczenie nie chwali jej przeniknliwości i próbuje się pocieszyć (bezskutecznie) na forum, że to wszystko wina niewychowanych innych.

          A tak na marginesie, za dużo mam w otoczeniu ludzi ze spektrum/atypowych, by się nabierać na zbytnią pobłażliwość. To tylko drenuje energię i dziwnym trafem nie zawsze spotyka się z podobną empatią i „braniem poprawki” w drugą stronę - wręcz przeciwnie, oczekiwania tylko rosną.

          Cotton jest ponoć bardzo mądra i logiczna, powinna już dawno wyciągnąć wnioski z feedbacku który nieustannie dostaje.
          • nick_z_desperacji2 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 15:44
            Kiedyś w dyskusji na fb dziewczyna sama autystyczna zwróciła na to uwagę: austyści tez potrafią kłamać, manipulować, zatruwać innym życie w owijce prześladowań i nietolerancji. I im bardziej się im ustępuje, tym głośniej krzyczą, ze szkodą dla "zwykłych" autystów. Przez takie Cotony ludzie wychodzą z założenia, że autystów najlepiej omijać bardzo szerokim łukiem, choć maja w swoim otoczeniu osoby w spektrum, które lubią, po prostu o nich myślą jako o Basi z kadr czy Zbyszku sąsiedzie.
        • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 01:06
          Inaczej by tłumaczyć wypadało, lecz to nie sprawa autyzmu, tylko tego, czy ktoś chce dotrzeć, czy walczyć o wyższość w komunikacji.
      • bene_gesserit Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:30
        Nikt cię nie prosi o współczucie. Wystarczy wzięcie pod uwagę kontekstu i najzwyczajniejsza życzliwość. Ale o ile cie kojarzę, jesteś jej zupełnie pozbawiona, więc nie dziwię się twoim protestom.
        • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 01:06
          Otóż.
        • nick_z_desperacji Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 11:56
          Coton tej życzliwość innym nie okazuje.
    • ichi51e Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:08
      Po czym poznasz crossfitowca wege i kociarza? Nie trzeba poznawać sam ci o tym powie.

      Poza tym nie mam w sumie dużo do dodania poza tym że neurotypowi też mogą mieć gorszy dzień byc dda być wychowywani przez zaburzonych i w ogóle - każdy ma coś. Bądźmy dla siebie uprzejmi nawzajem tak normalnie po prostu.

      Z drugiej strony jeśli osoby które nie spełniają norm nie będą dostawać feedbacku to nigdzie nie dojdziemy.
      • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:12
        ichi51e napisała:

        > Bądźmy dla siebie uprzejmi nawzajem tak normalnie po prostu.

        Pozwolę sobie podkreślić.

        > Z drugiej strony jeśli osoby które nie spełniają norm nie będą dostawać feedbac
        > ku to nigdzie nie dojdziemy.

        Feedback - tak. Ale w jakiej formie?
        • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:14
          Dodam tu, że forma jest kluczowa. Jeśli ktoś daje ci do zrozumienia w niegrzeczny sposób, że twoje przywiązanie do norm SV jest głupie to przecież leje wodę na młyn tego przywiązania - albo będę proSV albo będę taka jak ta, co mi to pisze.

          Ja też dostawałam feedback w nieprzyjemnej formie. Nie tylko na forum. To po prostu nie działa. Chronisz się i zamykasz.
          • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:23
            Pełna zgoda.
          • magdulecp Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 17:39
            Szkoda Danaide, że ty taka wyrozumiała nie byłaś jak obrabiałaś tyłek forumce od pietruszki.
            • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 22:02
              Czasami mam wrażenie, że większość z was nie pamięta kto z czym tam przyszedł, bo mało której z was chciało się czytać te 700 wpisów. Za to do powtarzania tego, co zapamiętałyście, tudzież do powtarzania po innych bardzo się nadajecie.

              Ja przyszłam z "Koleżanka powiedziała o mnie, że jestem niepomocna. Chciałabym się zastanowić, czy jest we mnie coś takiego, że takie słowa padły".

              A koleżanka Karen Ann - która na potrzeby tego wątku wymyśliła sobie nowy nick - przyszła z kontekstem czyli historią, który nijak się miała do rzeczywistości i oceny, bo póki co to ja byłam w realnej potrzebie więc co najwyżej jej pomocność lub nie mogła podlegać ocenie. Ostatecznie więc to raczej ona obrobiła mi tyłek, a do tego jeszcze dołożyła rzeczy, które poznała w realu. Jednocześnie zrobiła z siebie samotną matką - biedną ofiarę złej danaide.

              A wyście to wszystkie łyknęły jak gęś kluski.

              Spoko, przyznać się do błędu wielka sztuka. Ja swój dawno przestałam widzieć, bo od 7 lat się czepiacie, podczas gdy cała moja wina to jakaś uwaga, gdy koleżanka wymuszała na mnie reakcję - bo moją pierwszą był zonk i milczenie.

              Uważam, że kara jest niewspółmierna do przewiny i postanowiłam położyć na to lachę.

              Ludzie, którzy się ze mną koleżankują nie robią tego z nakazu sądowego ani przysięgi przed bogiem.
              Nic na siłę.

              A wyrozumiałości dla Karen Ann miałam w realu dość. No ale było i się skończyło.
      • iwoniaw Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:24
        Poza tym nie mam w sumie dużo do dodania poza tym że neurotypowi też mogą mieć gorszy dzień byc dda być wychowywani przez zaburzonych i w ogóle - każdy ma coś. Bądźmy dla siebie uprzejmi nawzajem tak normalnie po prostu.

        Z drugiej strony jeśli osoby które nie spełniają norm nie będą dostawać feedbacku to nigdzie nie dojdziemy.



        Z tym się zgadzam całkowicie. Poza tym jak piszesz - każdy ma zarówno swoje granice, jak i ograniczenia. Jeśli ktoś narusza moje granice, to tak naprawde powód (czy jest w spektrum czy chamem np.) nie ma aż takiego znaczenia, jesli czegos nie potrafię przeskoczyć z powodu swoich ograniczeń, to nie potrafię i niczego tu nie zmieni czyjaś dobra albo zła wola. Wracamy więc do starej dobrej zasady sv, żeby zachowywac sie najlepiej, jak to możliwe, by nie naruszać dobrostanu innych, jednocześnie nie przyczepiajac sie do wszystkiego i nie traktujac personalnie kazdego ruchu osob postronnych, w których butach nie jestesmy. 🤷‍♀️
    • bene_gesserit Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:08
      Tak, trzeba zastrzec. I to nie tylko w przypadku zaburzeń. To wiele ułatwia. Duża część ludzi nadal nie rozumie, że jak ktoś nie zachowuje się tak, jak oni uważają za normalne/wlasciwe/poprawne, to nie oznacza, że konkretne zachowanie jest złe i wymaga zmiany. Chociaż nikogo nie krzywdzi i nie uraża. Dodatkowa informacja moze umozliwić skumanie.

      To jest trudne, bo nie da się mówić 'hej, jestem Janek, mam fobię społeczną' , ale gdzieśtam na początku kontaktu powinno się taką czy inną informację wpleść. Inna sprawa, ze do niektórych dotrze, do innych nie, a kolejni tę informację wykorzystają w podły sposób.
      • magdulecp Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 17:43
        Ok i co ja mam zrobić z tym, ze Janek ma fobie społeczna. Mogę pożałować Janka i to wszystko. Przykład osobisty. Potrzebowałam skorzystać z radcy prawnego. Stawiłam się pod kancelaria o umówionej godzinie, nikogo nie ma. Dzwonię, pani się pokręciło. I teraz tłumaczenie ona ma ADHD i jej się właśnie wszystko myli, nawet ma stronę na insta, żeby klienci byli wyrozumiali. No ja przepraszam, ale ja wyrozumiała nie będę. Bo raz, że tracę swój czas, dwa, że jak ona tak nie ogarnia już godziny spotkania to o czym mowa dalej? Do sądu też mi nie przyjdzie, bo jej się pokręci? Nawet weszłam na tą jej stronę i nie, ja tego nie kupuje.
        • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 17:45
          Jak nie kupujesz, jak kupiłaś? smile
          • magdulecp Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 00:12
            Jej usług? Nie kupiłam, znalazłam innego, bo nie po to chce pełnomocnika, żeby mu się kręciło, a ja sama siebie musiała reprezentować.
            • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 01:07
              Kupiłaś, straciłaś swój czas, toteż pieniądze, bo nie rozeznałaś usługi, pretensje wyłącznie do siebie, jeśli pani to zgłasza.
              • magdulecp Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 01:25
                A od kiedy to się płaci za coś z czego się rezygnuje? Nie, ja jej nie zapłaciłam za stanie pod jej kancelaria. A mój czas nie polega na zarabianiu przez 24 godziny. Kiepsko ci idzie to przywalanie się do mnie w każdym wątku, bardzo kiepsko. I zmartwię cie, ale twoje opinie mam daleko w tyle.
                • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 01:27
                  Zawsze się płaci, jak pisałam - choćby czasem albo nie na czas załatwiona sprawą. Muszę tłumaczyć swoją wypowiedź?
        • niemcyy Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 17:46
          To przykład wymyślony czy prawdziwy?
          • magdulecp Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 00:13
            Prawdziwy.
    • analoga_niet Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:13
      A może osoby, które ją tak „traktują” też mają jakieś zaburzenia zdiagnozowane lub nie?
      • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:17
        Zdiagnozowane przez Wandę - banda świrów i psychopatek big_grin (O ile mnie pamięć nie myli, a ona, zastrzegam, często mnie myli.)
      • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:26
        Dlatego zasady kultury mogą nas ochronić przed jatkami. Je nawet zaburzone osoby do elementarnego poziomu mogą opanować i nie pisać komuś, że musi być strasznie męczący w realu, można to ująć inaczej. Gdyby w szkole dzieci tak napisały, to byśmy z nimi rozmawiali, że to nie najlepsza forma komunikacji.
    • alpepe Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:22
      Trochę dziwne, bo mnie się wydaje, że tobie by diagnoza przyniosła odpowiedź, że sama jesteś w spektrum, ale sądziłam, że to wiesz. Co do meritum, sądzę, że powinien przyjść taki moment opamiętania u każdego. Mam takie karty, nimi muszę grać, co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Nie patrzeć w przeszłość, nie mieć pretensji do matki, ojca, Boga, otoczenia, tylko żyć jak najlepiej z tym, co się dostało.I nie ma ludzi, którzy nie przeżyli jakichś problemów, kwestia tylko spojrzenia na życie i na te problemy, bo są ludzie jak Polyanna. Jest taka gimnastyczka była niemiecka, która w szkole sportowej, a miała szanse na medale olympijskie, złamała kręgosłup i jest na wózku. I wywiad z nią był wstrząsający, ona się autentycznie, ucieszyła to złe słowo, ale nie potraktowala tego jako straszną tragedię, bo nagle miała czas, nagle mogła, jakkolwiek dziwnie to brzmi, przestać pędzić. Wczoraj młoda kobieta ciągnęła ze sobą dwie torby zakupowe na kołach, nagle w jednym wyskoczyła guma. Zaoferowałam pomoc, nawrzeszczała na mnie głośno, że mam się odpier.. Siłowała się dalej. I cóż, przyznam się, że miałam satysfakcję wobec tej chorej psychicznie, jak nie mogła sobie poradzić z tą gumą. Nie moja wina, że staram się zawsze być pomocna, bo ja bym się cieszyła, gdyby ktoś mi pomógł, przytrzymał. Nie jej wina, że chora psychicznie. Cóż, taka sytuacja.
      • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:48
        Odpowiedź tak, ale odpowiedź przynoszą mi też podejrzenia, a sama diagnoza to i tak dla mnie musztarda po obiedzie. Zawodowo i rodzinnie już nieprzydatna, kijem/papierem rzeki nie zawrócę. Asystenta codzienności, żebym się tak nie musiała użerać mi przyznają?
        • alpepe Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:53
          A to nie wiem. Całe życie mojej córki się zastanawiam, czy ona nie jest w spektrum. Od przedszkola. A z drugiej strony wiem, że sobie radzi w zyciu dobrze, że z nami nie rozmawia, ale jest całkiem gadatliwa z przyjaciółkami, których ma wiele, więc darowałam sobie diagnozowanie jej.Aystenta codzienności i tak by nie dostała.
        • 152kk Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 13:21
          Przeszłości się nie zmieni, ale ty masz przed sobą chyba jeszcze kawał życia? Moim zdaniem warto całe życie nad sobą pracować, tylko najpierw trzeba wiedzieć nad czym i jak, żeby efekty były warte włożonej pracy. ( no bo wysilać się bez efektów nie warto😊 Jeśli diagnoza dałaby ci wiedzę nad czym możesz popracować i narzędzia, żeby zrobić to skutecznie, to czemu nie?
          • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:26
            Mam ochotę powiedzieć: to skomplikowane.

            Funkcjonuję inaczej niż te 20 lat temu. Są plusy dodatnie i plusy ujemne.
      • 152kk Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 13:01
        Taka drobna uwaga - rozumiem twoja zlosc na osobę która cię tak wrednie potraktowała, kiedy chciałaś okazać jej życzliwość i pomóc. Ale nazywanie jej "psychiczną" jest nieadekwatne. Zachwala się źle, ale pewnie to nie być wcale skierowane przeciwko tobie osobiście ( chodzi to ty ucierpiałaś, to oczywiste i tego nie neguję) bo jak sobie wyobrażam kobietę dźwigajacą samotnie cięzkie zakupy i jeszcze jej się psuje torba, to jestem sobie w stanie wyobrazić jej wkurzenie w tym momencie na cały świat. Ty nic nie zawiniłas, nie było twoją winą, że jest jej źle i ciężko, ale oberwałas, bo byłaś najbliżej 🥺🥺 ale nie warto roztrzasac, lepiej zapomnieć
        • alpepe Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:35
          To była osoba chora psychicznie. Prawdopodobnie nawet bezdomna. Nie wyzywam, ona była chora psychicznie.
          • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:46
            W pewnym sensie przestaje dziwić, że ludzie zazwyczaj omijają takie osoby szerokim łukiem. Nikt nie chce być obiektem ataku, a jest takie ryzyko.

            Ostatnio jechałam tramwajem i byłam świadkiem sceny: wchodzi starsza kobieta, w tramwaju są puste miejsca, ale ona podchodzi do znajdującego się blisko wejścia miejsca dla osób uprzywilejowanych i - nie wiem, to była chwila moment, wybacza, wykrzycza, wyrzuca kobietę ok. 30letnią, która tam siedziała po czym sama siada. Młodsza kobieta przez chwilę stoi w szoku, rozgląda się, po czym zajmuje miejsce w dalszej części tramwaju. My z dzieckiem patrzymy, jak w kinie. Dziecko też lekko zszokowane.

            Mam mu mówić, że to nie choroba? A co, pani dzieckiem będąc nie uważała na godzinie wychowawczej? W Warszawie coraz więcej takich przypadków.
            I co, młoda kobieta sprowokowała agresję, bo zajęła złe miejsce? Po prostu była najbliżej.
            • demodee Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 16:28
              > Po prostu była najbliżej.

              Po prostu kobieta, która nie miała prawa usiąść na miejscu dla osób uprzywilejowanych, usiadła na nim, mimo że w tramwaju było mnóstwo wolnych miejsc. Kobieta, która takie prawo miała, wyprosiła z tego miejsca osobę, która prawa nie miała.

              Czy na pustawym parkingu wolno stanąć na kopercie?
              • nick_z_desperacji2 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 17:13
                Mieszasz regulamin przewozów z kodeksem drogowym. Osoba zdrowa może sobie usiąść na takim miejscu, po prostu powinna ustąpić, jak wsiądzie ktoś uprzywilejowany.
                • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 22:26
                  Dokładnie. Niska kultura prawna się kłania. Prawa, obowiązki, wolności, przywileje, nakazy, zakazy - wszystko przemieszane.
              • jakornelia12345 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 17:14
                A nie można kulturalnie powiedzieć: "Proszę mi ustąpić miejsce, bo jest ono przeznaczone dla osób takich jak ja"? Tylko od razu japę drzeć?
                A propos osób uprzywilejowanych. Moja córka ma koleżankę z niepełnosprawnością ruchową i posiadającą stosowną legitymację. Więc sobie kiedyś koleżanka córki usiadła na miejscu dla niej przeznaczonym. I wkroczyła energiczna pani z siatami, która, widząc młodą dziewczynę, wyskoczyła do niej z paszczą, że zajmuje miejsce nie dla niej przeznaczone, bo pani z siatami jest niepełnosprawna. Dziewczyna tylko zaświeciła jej w oczy legitymacją.
                Tak więc krzykacze, nawet uprzywilejowani, niech stoją, skoro elementarnej kultury nie znają.
          • 152kk Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 19:26
            Ok ok. Nie zrozumiałam.
            W takiej sytuacji jednak nie do końca rozumiem twoje wkurzenie, u mnie osoby chore psychicznie, z chorobami cechującymi się tak silnymi objawami, budzą raczej współczucie, niż niechęć, nawet jeśli te objawy są dla mnie nieprzyjemne. Ale z drugiej strony - miałaś prawo do swoich uczuć, przecież nie można sobie wybrać co się czuje, a zakładam że nic z tymi uczuciami destrukcyjnego nie zrobiłaś, więc ok.
        • magdulecp Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 17:46
          Wybacz, ale normalny człowiek nawet wkurzony nie rzuca się na ludzi z mordą, bo zaoferowali pomoc. No nie.
    • kloacznymysliwy Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:38
      Cotton to dla mnie ucieleśnienie Hiacynty Bukiet.
      • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:49
        Nigdy nie oglądałam.
        Ale ciekawym jest to, że dawniejsi dziwni bohaterowie są dziś dla nas również przypadkami medycznymi.
      • niemcyy Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 12:56
        Może Hiacynta też była w spektrum. Tak się starała, tak dziwiła, taka grzeczna, a widzowie się śmiali.
        • ga-ti Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 13:05
          Oj chyba nie, Hiacynta to Hiacynta, wymyka się wszelkim diagnozom 😄
        • nick_z_desperacji Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 12:06
          Bez przesady. Ostatnio każdy, kto jest nieempatyczny, fałszywy, skupiony na pozorach i w zasadzie wstaw cokolwiek, co może być źle odebrane "ma" jakąś diagnozę. Nie, to tak nie działa i dulszczyzny autorki tłumaczyć autoduagnozą się nie da.
    • ga-ti Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 13:02
      Osoba dorosła miała trochę czasu żeby się zsocjalizować. I jeśli dostaję kilka podobnych odpowiedzi to znak, że warto przyjrzeć się sobie i swoim reakcjom, bo może coś jest nie tak.
      Nie udzielałam się (chyba) w tych wątkach, bo stwierdziłam, że autorka ma swoją tezę i oczekuje jedynych słusznych odpowiedzi. Oraz męczą mnie takie męczybuły. A dowalania personalnego staram się unikać.
      • asiairma Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 13:41
        ga-ti napisała:

        > Osoba dorosła miała trochę czasu żeby się zsocjalizować. I jeśli dostaję kilka
        > podobnych odpowiedzi to znak, że warto przyjrzeć się sobie i swoim reakcjom, bo
        > może coś jest nie tak.

        Ja trochę w nawiązaniu do tego fragmentu.
        Załóżmy, że mówimy o spektrum bardziej bliższym niż dalszym średniej (lub normy, jak kto woli), współcześni dorośli musieli się zsocjalizować, poszło im lepiej lub gorzej od "nieodstających" pod ekscentryków, ale nadal są w społeczeństwie, choć pewnie są wyjątki, wszystko zależy od spektrum.
        Czy dzieciom i młodzieży, których jak w poście startowym zachowania będzie się tłumaczyć (czasami nawet z góry) diagnozą nie będzie trudniej w życiu dorosłym? Z jednej strony naginanie swoich norm nie kończy się dobrze dla naginającego, z drugiej akceptacja środowiska jest ważna, jednak jesteśmy stadni. Warto rozumieć ograniczenia wynikające z innej neurologii, ale to co u dzieci przechodzi u dorosłych już nie. Może to tez się zmieni w przyszłości.
        Pisze z perspektywy dorosłej która radzi sobie nieźle, ale sporo mnie kosztowało nauczenie się, że pewne zachowania dla mnie oczywiste nie są dobrze odbierane. Nawet teraz rozumiem dlaczego. Prosty przykład- naucz się milczeć (to nigdy nie był problem) i kłamać (oj duży).
    • wapaha Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 13:26
      danaide2.0 napisała:

      zaczęłam czytać i myślę- no nieźle, zgadzam się, ma rację. a potem przeczytałam to :

      >
      > Czy trzeba zastrzec, że jest coś "nie tak" i to pomoże nie stać się obiektem at
      > aku czy też raz pomoże, innym nie, ale szczęściu (tu: spokojowi) warto pomóc?
      >
      wg mnie powinnaś zmienić podejście. każdy z nas ma "coś nie tak", jeden bardziej drugi mniej i przedstawienie tego od razu by ułatwić proces komunikacji a nie by nie być ofiara. to pozwala uniknąć wielu niepotrzebnych domysłów, niekomfortowych sytuacji i skrepowania, chwil ciszy. Jak mówię, że jestem matką niepełnosprawnego dziecka to nie po to, by sprawić by nikt się mnie nie czepiał, nie atakował i nie krytykował ( bo bycie matką niepełnosprawnego dziecka nie stawia na piedestale świętych krów) ale by nadać pewien kierunek i jasność w dialogu.

      >

      • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:34
        Post startowy parę razy przerabiałam i chyba wycięłam "nie oceniam matki". To jej życie, dziecko, macierzyństwo, więc - whatever works. Dla mnie w tej konkretnej sytuacji było to trochę na wyrost, ale może po prostu potrzebowała wysłuchania? Natomiast jak piszesz "kierunek i jasność" to brzmi dla mnie z przemówienia na plenum KC PZPR i mam ochotę spytać: a tak konkretnie, to po co? No ale nie mamy osobistej styczności, tym bardziej z tobą w pakiecie z dzieckiem więc doprecyzowanie na tym etapie nie jest niezbędne.
    • niemcyy Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:12
      A kto się dostosowuje jak jeden ze spektrum trafia na drugiego ze spektrum i obydwaj są nauczeni, że otoczenie ma się dostosować i łykać wszystko z aplauzem?
    • misiamama Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:22
      Odnośnie przykładu z dzieckiem - na ogół informuje o diagnozie córki mimo ze ryzyko wrzasku niszczenia mienia czy naruszania nietykalności jest znikome. Natomiast nigdy nie wiem z góry jak potoczy się rozmowa, a dwa- podane przez ciebie przykładowe zachowania nie są najtrudniejsze. Większość ludzi wspolczuje matce której dziecko dostaje szału a jeśli nawet nie, to przynajmniej jest jasna sytuacja i ja mam wtedy jasno wywalone na ich zdanie bo musze ratować dzieciaka. To z czym nie chce się mierzyć i czego chce oszczędzić córce to zdziwione spojrzenie, dezaprobata w głosie, szereg sygnałów ze coś jest nie tak bo ona zadała trochę za duzo pytań zbyt wnikliwych za blisko stanęła albo milion innych rzeczy. Ona jest na tyle bystra ze wie ze coś poszło nie tak ale co? Wole uprzedzić ten potępiająca- uprzejmie zdziwiony wyraz pyszcxka.
    • nastarana Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:28
      danaide2.0 napisała:

      > Ale nie o mnie big_grin

      Zawsze jest o tobie i tej pietruszce z przeszłości. Powinnaś o tym zapomnieć, lub przegadać ze specjalistą.
      • danaide2.0 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 14:39
        Może dawno bym zapomniała, gdyby tobie i tobie podobnym się ciągle tamtą pietruszką nie odbijało.

        Dla mnie nie ma tu niczego do przegadywania, tym bardziej ze specjalistą. Na podstawie wyimków rzeczywistości podanej wam częściowo w zmanipulowanej formie na forum (zjebka?) dokonałyście oceny. A proszę bardzo. Ja byłam na miejscu, znam ludzi z reala, wiem, co się działo przed, w trakcie i po i mam inny ogląd całości.
        • nick_z_desperacji2 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 15:46
          Na forum każdy pokazuje tę część swojego życia, którą chce. Jeśli ktoś chce pokazać, jak bardzo nie lubi pasierbicy i jak dzielnie walczy z 10-latką o nazwę membrany w kurteczce, to wnioski nasuwają się same.
    • maleficent6 Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 15:50
      Hm...cotton sama przyznała, że nie ma żadnej "oficjalnej" diagnozy, tylko wydaje jej się, że jest w spektrum. Równie dobrze może być po prostu wyjątkowo upierdliwym, męczącym człowiekiem. Charakter prezentuje paskudny, więc nic dziwnego, że sympatii jednak nie budzi.
      Spektrum nie powinno być żadną taryfą ulgową, dlaczego niby mamy brać poprawkę? Każda z nas ma/może mieć "coś". Raka, autyzm, niepełnosprawne dziecko, rozwód w toku, męża w grobie, ból du.py czy menopauzę.
      Tak samo nie musisz, w ramach wyrozumiałości, dawać się obmacywać nastolatkowi z ZD 🤷
    • kamin Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 17:36
      Cotton zachowuje się sztywno i nieadekwatnie do kontekstu. I sumie ok, mogę to zaakceptować.
      Ale ona oczekuje, że ja (i reszta świata) też się tak zacznę zachowywać. A ja nie mam w sobie takich zasobów.
    • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 17:39
      Wnosząc po tym, jaka jest żarliwość niektórych w udowodnianiu Cotton, że jej racja jest zła, innych forumek lepsza i jakaż na tym niezdrowa fiksacja, wręcz hyper focus, to autyzm jest tu problemem bardzo szerokim. A można się tak po ludzku po prostu rozejść, spędzić jakoś sobotę, bo też po co z taką determinacją udowadniać komuś, z kim się nie przebywa, że żyje w błędzie? Chce tkwić przy swoim, niech tkwi. Nie potrafi się zmienić, nic na siłę, raczej mało kto się łamię pod naporem internetowego forum.
      • homohominilupus Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 11:29
        anek-dotka napisał(a):

        > Wnosząc po tym, jaka jest żarliwość niektórych w udowodnianiu Cotton, że jej ra
        > cja jest zła, innych forumek lepsza i jakaż na tym niezdrowa fiksacja, wręcz hy
        > per focus, to autyzm jest tu problemem bardzo szerokim. A można się tak po ludz
        > ku po prostu rozejść, spędzić jakoś sobotę, bo też po co z taką determinacją ud
        > owadniać komuś, z kim się nie przebywa, że żyje w błędzie?

        Kolega od niedawna na ematce?

        Chce tkwić przy swoi
        > m, niech tkwi. Nie potrafi się zmienić, nic na siłę, raczej mało kto się łamię
        > pod naporem internetowego forum.
    • cottonrose Re: Traktowanie ludzi z... 18.10.25, 23:51
      Robiąc poniekąd za gwiazdę tego wątku, pozwolę sobie zabrać głos:

      1/
      “Ona oczekuje potwierdzenia, że ktoś jest be, a ona cacy. I drąży tak długo, aż to potwierdzenie dostanie.”
      Nie do końca tak, ale prawie.
      Nie oczekuję potwierdzenia, tylko wyjaśnienia, i rzeczywiście drążę tak długo, aż je dostanę. ( bo jestem meczybula 😊 )
      Na przykład w wątku o czterech zachowaniach dostałam odpowiedzi:
      1.
      1.ematka
      2. demencja
      3. nastolatka
      4. Demencja

      2. 2. Aaa to osoba z rodziny? przepraszam, nie doczytalam. To zwyczajnie glupia.
      3. Idem, albo miala PMS.
      Oraz dowyjasnione :

      3. “Pasierbica może nie lubić nowej żony ojca, a do ojca mieć żal, więc cokolwiek by miała wpojone, nie ma znaczenia. Wiek również może go nie mieć.”

      W wątku o savoir-vivre dostałam odpowiedź:
      Np:
      “Samo zachowanie jest kulturalne, niezależnie od relacji.
      Otwieranie drzwi kobiecie, zwłaszcza jeśli ma dużą torbę, jest postrzegane jako przejaw uprzejmości i dbałości o jej komfort.To forma grzeczności i troski, niewymagająca żadnego dodatkowego kontekstu.”

      Te odpowiedzi były krótkie i logiczne.
      Większość pozostałych to były posty w stylu: „a jaki kontekst?”, „a jakie drzwi?”, „a jakie drugie dno?”.
      To niewątpliwie cenna wiedza, ale nadal nie daje jasnej odpowiedzi.
      Przy okazji wychodzi na to , ze jednak kontekst jest wazny bo nawet moja zagorzala oponentka napisala co ponizej :

      magdulecpRe: Traktowanie ludzi z...18.10.25, 17:46
      Wybacz, ale normalny człowiek nawet wkurzony nie rzuca się na ludzi z mordą, bo zaoferowali pomoc. No nie


      Ponadto nie uważam, że jeśli ktoś mnie nie lubi, to jest “be” albo że ja jestem “be”. Po prostu mnie nie lubi.

      2/
      Również chciałam się odnieść do mojego słynnego wniosku o Goretexie.
      Forumowiczka napisała powyżej:
      “Przecież ta kobieta toczyła jatke z dzieckiem, bo nie ma goretexu. “

      Oczywiście to nieprawda, bo – dla przypomnienia – opisałam sytuację, kiedy matka celowo lub nie celowo wprowadziła dziecko w błąd, twierdząc, że ma kurtkę z Goretexu. Dziecko sie tym samorzutnie pochwalilo. Kiedy prawda wyszła na jaw, okazało się, że to nie jest prawdziwy Goretex, inne dzieci nie dały sobie wmówić przez tę dziewczynkę, że to jednak jest oryginal. Bo – jak to dzieci – nie lubią kłamstwa.
      I gdzieś w okolicach setnego posta ktoś ładnie mi wyjaśnił, że ta matka po prostu chciała, żeby jej dziecko miało „coś lepszego”, więc nawet jeśli to nie był Goretex, to „dorobiła teorię”, żeby jej córka poczuła się lepiej.
      Pechowo w tym towarzystwie nie miało większego znaczenia, w czym kto chodzi, ale liczyło się to, czy mówi prawdę w czym chodzi.
      Więc matka niechcący wystawiła córkę „na strzał”. A moje jedyne zdanie, które wtedy powiedziałam, to: „Ale przecież Goretex nie przemoknie”.

      3/
      Mając okazję wspomnieć o sobie – jestem przywiązana do tzw. „stanów faktycznych”.
      Co kto powiedział, tak jest. Nie szukam drugiego dna. Moje życie dzięki temu jest proste i łatwe.
      Jeżeli pojawia się jakieś zachowanie, którego nie rozumiem, pytam na na ematce, jakie jest „drugie dno” lub jaka stoi za tym logika. Kiedy dostane odpowiedz, to już jestem zadowolona i pamiętam to na przyszłość
      Odnoszę wrażenie tylko, że te odpowiedzi nie podobają się wielu forumkom. Trudno.

      4/
      “To już cotton musi sama sobie zadać pytanie jakie są naprawdę jej intencje - ale wiadomość że jest odbierana tak a nie inaczej również powinna dać do myślenia.”

      Moje intencje są proste: zbierać jasne i logicznie spójne odpowiedzi. Tak jak w wątku o Goretexie.
      Mógłby się składać z posta założycielskiego i tej jednej odpowiedzi – to by w sumie wystarczyło.
      Również zapewniam, że to, jak jestem odbierana, daje mi do myślenia. Choć podejrzewam, że tok mojego myślenia może nie być oczywisty dla wielu forumek.

      5/
      Wiem, że to zabrzmi niewiarygodnie, ale w tzw. realu bardzo często otrzymuję sygnały zwrotne, że jestem ciepłą i serdeczną osobą.
      Owszem slyszalam wielokrotnie,ze jestem Aspergerem ale ja jednak uwazam, ze jestem normalna.

      6/
      I na koniec :
      “nawet teraz rozumiem dlaczego. Prosty przykład- naucz się milczeć (to nigdy nie był problem) i kłamać (oj duży).”

      Nie wydaje mi się, żebym miała ochotę nauczyć się kłamać.
      Zarówno ja, jak i moje otoczenie musimy nauczyć się z tym żyć.
      • magdulecp Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 00:20
        Zdecydowanie nie jesteś normalna 😀
      • maleficent6 Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 00:44
        "Owszem slyszalam wielokrotnie,ze jestem Aspergerem ale ja jednak uwazam, ze jestem normalna."


        Jak uroczo.
      • niemcyy Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 00:54
        cottonrose napisała:

        > Wiem, że to zabrzmi niewiarygodnie, ale w tzw. realu bardzo często otrzymuję sy
        > gnały zwrotne, że jestem ciepłą i serdeczną osobą.

        Ekhm, no comment.

        > Owszem slyszalam wielokrotnie,ze jestem Aspergerem ale ja jednak uwazam, ze jes
        > tem normalna.

        Ustaw to sobie jako sygnaturkę.


        > 6/
        > I na koniec :
        > “nawet teraz rozumiem dlaczego. Prosty przykład- naucz się milczeć (to nigdy ni
        > e był problem) i kłamać (oj duży).”
        >
        > Nie wydaje mi się, żebym miała ochotę nauczyć się kłamać.
        > Zarówno ja, jak i moje otoczenie musimy nauczyć się z tym żyć

        To naucz się milczeć, gwiazdo.
      • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 00:56
        "Owszem slyszalam wielokrotnie,ze jestem Aspergerem ale ja jednak uwazam, ze jestem normalna."

        A to obrzydliwe, trzeba przyznać w kontekście kultury, Cotton.
        • cottonrose Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 01:29
          W sensie,, ze to obrzydlowe, ze mysle o sobie, ze jestem normalna ?
          • anek-dotka Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 01:35
            Sugeruje, że są nienormalni i to na przykład osoby w spektrum. Nie przystoi osobie, która tyle o uczelniach mówi, toteż najpewniej jest wykształcona. To w sprawie kultury. Wybacz też, ale dla dojrzałego człowieka pojęcie normalności jest już bardzo względne, bo co niby oznacza owa normalność? Ja, większość forumek, Ty, mamy jakieś odchyły od ogólnie przyjętej normy, która zresztą w świecie naukowym dawno stała się jakąś utopią.
      • ichi51e Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 01:54
        A ta dalej swoje z tym goretexem. Przeciez to jest po prostu komedia.
      • pursuedbyabear Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 07:39
        Każdy człowiek kłamie. Wielokrotnie udowodnione badaniami. A twoje otoczenie wcale nie musi nauczyć żyć się z tym, jaką jesteś osobą i w jaki sposób się komunikujesz.

        Nie odniosę się do jatki o Goreteksie, natomiast tekst: "Owszem slyszalam wielokrotnie,ze jestem Aspergerem ale ja jednak uwazam, że jestem normalna" jest dość paskudny. Myślę zarazem, że forum nie powinno wyręczać cię w wyjaśnianiu, czemu taki jest. Przemyśl sobie to.
        • misiamama Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 11:43
          muszę powiedzieć, że jako mam dziewczynki z aspergerem tekst Cotton nie wydaje mi się wcale paskudny, natomiast atak forumek na Cotton owszem, z lekka wrednawy. Co do kłamstwa, na pewno każdy człowiek kłamie, ale aspergerowcy nie potrafią kłamać w ramach gier społecznych i mają duże trudności, kiedy inne osoby tak sobie właśnie sportowo kłamią. Wszyscy rozumieją te kłamstwa i one nikomu nie przeszkadzają, poza - no własnie, nieneurotypowymi, oni nawet jeśli już nabędą tę wiedzę że zawsze należy wątpić w szczerość cudzych wypowiedzi/zachowań , to i tak sami nie są w stanie w to grać.
          • misiamama Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 11:43
            *jako mamie
          • nick_z_desperacji Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 12:16
            Potrafią kłamać. Tylko nie tam, gdzie prawda mogłaby np. niepotrzebnie kogoś urazić a tym, gdzie im się opłaca. Potrafią też pięknie wykorzystyac stereotyp nieklamiących i uczciwych
      • nick_z_desperacji Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 12:12
        O tym, jak serdeczną, ciepłą i dobrą kobietą jesteś najlepiej świadczy twoje zadowolenie z faktu, że twój mąż całkowicie skopał relację z córką. Jest super, jesteś najważniejsza.
      • evening.vibes Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 12:52
        cottonrose napisała:
        > Nie wydaje mi się, żebym miała ochotę nauczyć się kłamać.
        > Zarówno ja, jak i moje otoczenie musimy nauczyć się z tym żyć.

        Nieśmiało przypomnę, że w innych wątkach pisałaś, że czasem jednak kłamiesz więc widać umiesz:
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,178776869,178776869,Konkubent_czy_to_slowo_odchodzi_juz_do_lamusa_.html?p=178778836
        • nick_z_desperacji2 Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 13:04
          "On wcale nie był żonaty" zapomniałą dodać...
        • mocca25 Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 13:19
          Dzięki za przypomnienie wątku
          Był fenomenalny
          Tak mi się wydawało, że rozmawiałam z cotton, ale nie pamiętałam gdzie.
    • miaumia Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 02:54
      Współczuję bardzo wszystkim z autyzmem ale widziałam niejednokrotnie brutalne ataki Concreterose i to wobec innych, często Jej zdaniem, słabszych osób.
      Mnie zaatakowała, choć pisałam wcześniej, że mam intensywne ADHD i nadwrażliwość.
      I dorosła wtedy też nie byłam oficjalnie.
      Hmm.

      • alpepe Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 12:28
        Nie zdefekuj trollu wspieranym przez ai.
    • evening.vibes Re: Traktowanie ludzi z... 19.10.25, 10:44
      danaide2.0 napisała:
      > W skrócie: czytam sobie wątki Cotton i mimo, że kobieta zaznacza, że jest w spe
      > ktrum autyzmu (co całkiem nieźle manifestuje się podejściem do świata, reguł w
      > tym świecie, siebie w tym świecie rządzącym się takimi a nie innymi regułami) t
      > o i tak jest po niej pojazd.


      Cotton nie 'zaznacza, że jest w spektrum autyzmu' - wręcz przeciwnie - ona twierdzi, że jest normalna - to wszyscy inni są 'dziwni', 'niekulturalni' itd.

      Cotton:
      "Skoro ja, osoba – jak niektórzy twierdzą, „ze spektrum” – byłam w stanie nauczyć się ba, nawet polubic niektóre kody kulturowe, to co się stało z ludźmi, że zamiast pozytywnie je odbierać, postrzegają je jako coś złego czy wręcz przykre doświadczenie?"

      Nie widzę jakiegoś szczególnego 'pojazdu' po niej - laska jest irytująca, średnio ogarnia co się do niej pisze, rozmowa z nią to trochę jak z daltonistą o kolorach - daltonistą, który upiera się że to jego widzenie jest prawidłowe.

      I tak - od dorosłych wymaga się więcej. Nie ma taryfy ulgowej dla tych co wypierają swoje ograniczenia.
      • misiamama Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 11:46
        evening.vibes napisała:
        > I tak - od dorosłych wymaga się więcej. Nie ma taryfy ulgowej dla tych co wypie
        > rają swoje ograniczenia.

        Ale co masz na myśli? że powinni się już w końcu nauczyć tych relacji społecznych i przestać być w spektrum? tak jak - nie wiem - niedowidzący mogliby przestać z tym niedowidzeniem, a na wózkach opanować wchodzenie po schodach za pomocą rąk?
        • nick_z_desperacji Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 12:19
          Choćby nauczyć się milczeć, zamiast kręcić inbę o kurteczkę. Albo zaakceptować, że mówiąc co chcą i kiedy chcą i są nielubiani.
        • evening.vibes Re: Traktowanie ludzi z... 20.10.25, 12:47
          misiamama napisała:
          > evening.vibes napisała:
          > > I tak - od dorosłych wymaga się więcej. Nie ma taryfy ulgowej dla tych co
          > wypie
          > > rają swoje ograniczenia.

          >
          > Ale co masz na myśli? że powinni się już w końcu nauczyć tych relacji społeczny
          > ch i przestać być w spektrum? tak jak - nie wiem - niedowidzący mogliby przesta
          > ć z tym niedowidzeniem, a na wózkach opanować wchodzenie po schodach za pomocą
          > rąk?


          Czego konkretnie w określeniu "wypierają swoje ograniczenia" nie rozumiesz? Przecież Cotton uważa, że ona jest normalna a wszyscy inni nie big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka