Dodaj do ulubionych

Miłość w spektrum

19.10.25, 19:31
Emama oglądała?
Ostatnio słucham masę różnych podcastów o ADHD i spektrum. W jednym z nich prowadzące mówiły o serialu 'miłośc w spektrum'.
Cudowny serial, oglądam właśnie pierwszy sezon.
Mam nadzieję, że każda bohaterka i bohater znajdą miłość, której tak szukają. Póki co jestem w połowie ale myślę, że super dobrali partnerów na randki.
Obserwuj wątek
    • subskrybcja Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 12:31
      Nie znam tego serialu, gdzie to można zobaczyć?
      Ciekawe, jak to jest być z osobą s jakims ADHD czy Autyzmem? Nie chodzi mi o cięzkie przypadki, które musza siedzieć w jakichś ośrodkach, bo nie mówią, maja niekontrolowane zachowania i ogólnie same sobie nie poradza w świecie.
      • trampki-w-kwiatki Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 12:39
        Zupełnie zwyczajnie. Osoby w spektrum autyzmu albo z ADHD, albo wręcz o neurotypie łączonym (AuDHD) bywają rozmaite. U wielu nie zauważysz innego neurotypu na pierwszy rzut oka, wielu jest też niezdiagnozowanych. Osoby nieneurotypowe mogą być tak samo dojrzałe lub niedojrzałe jak te neurotypowe i bywa, że jedyną różnicą z byciu z taką osobą jest to, że w domu musi mieć na przykład ciszę, odpowiednie oświetlenie albo określony kolor ścian. Oczywiście, gdy ktoś ma objawy które mogą istotnie wpływać na życie z nią /nim to może być trudno. Zresztą nieneurotypowi łączą się często w pary z innymi nieneurotypowymi, bo zwyczajnie łatwiej im się dogadać i zrozumieć wzajemnie swoje potrzeby.
        • subskrybcja Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 12:42
          trampki-w-kwiatki napisała:

          > Zupełnie zwyczajnie. Osoby w spektrum autyzmu albo z ADHD, albo wręcz o neuroty
          > pie łączonym (AuDHD) bywają rozmaite. U wielu nie zauważysz innego neurotypu n
          > a pierwszy rzut oka, wielu jest też niezdiagnozowanych. Osoby nieneurotypowe mo
          > gą być tak samo dojrzałe lub niedojrzałe jak te neurotypowe i bywa, że jedyną r
          > óżnicą z byciu z taką osobą jest to, że w domu musi mieć na przykład ciszę, odp
          > owiednie oświetlenie albo określony kolor ścian. Oczywiście, gdy ktoś ma objawy
          > które mogą istotnie wpływać na życie z nią /nim to może być trudno. Zresztą ni
          > eneurotypowi łączą się często w pary z innymi nieneurotypowymi, bo zwyczajnie ł
          > atwiej im się dogadać i zrozumieć wzajemnie swoje potrzeby.

          O wlaśnie o to mi chodzi o takie przykłady, czy to nie jest meczące dla żony i nawet dzieci, jak mąż , ojciec, ma jakies swoje "odpały" typu musimy wstawać o 7:15 czy kupowac chleb tylko z tej piekarni, albo że od 17 do 18 musi być cisza bo tak.Jak to wpływa na otoczenie?
          • kropkaa Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 13:45
            Przecież każdy ma swojego hopla. Ci bez ADHD też.
            • trampki-w-kwiatki Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 14:17
              kropkaa napisała:

              > Przecież każdy ma swojego hopla. Ci bez ADHD też.

              Otóż to. Każdy ma jakiegoś bzika smile
          • 35wcieniu Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 13:46
            Do takich "odpałów" to nie trzeba być w żadnym spektrum, masa ludzi ma różne przyzwyczajenia i dąży do ich akceptacji przez otoczenie. Pytanie "jak to wpływa na otoczenie" jest dziwne, jakbyś nigdy nie żyła wśród ludzi i nigdy się nie spotkała z tym że ktoś sobie nie wyobraża żeby było inaczej niż ona uważa.
          • trampki-w-kwiatki Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 14:22
            Każdy "odpał" na kogoś źle wpływa. Mam sąsiada, który kocha taki typ muzyki, który doprowadza mnie do furii. Nie dałabym rady z kimś takim żyć. A ktoś z nim żyje i mają się dobrze. Nie mogłabym też żyć z psem, bo nie zdzierżę szczekania psa, a ludzie żyją z psami i mają się dobrze. Trudno jest odpowiedzieć na pytanie jak się żyje z kimś o odmiennym neurotypie, bo z każdą odmienną osobą, choćby różniła się od nas swoim hobby, może być zarówno trudno jak i łatwo.
            Ja przeżyłam moje dotychczasowe życie głównie mając obok siebie ludzi nieneuronormatywnych i mi z nimi bardzo dobrze. Komuś może nie być dobrze, bo coś tam.
            • hanusinamama Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 14:30
              Dokładnie. Znajoma z ADHD i autyzmem mnie męczy na dłuzszą metę, z mężem się dogaduje. Im widać razem po drodze.
          • jeste_m_sobie Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 17:01
            Kobiety też bywają neuroatypowe. Jedziesz stereotypem.
      • briar_rose Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 13:42
        subskrybcja napisała:

        > Ciekawe, jak to jest być z osobą s jakims ADHD czy Autyzmem?

        Oj, ja bym się za nic w świecie nie zdecydowała, strasznie wyczerpujące. Swego czasu prawie w taki związek weszłam, ale obudziłam się w porę. Nie miałam na to siły. Ale tym parom życzę powodzenia.
        • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 14:19
          No to ja wole mojego meza z cechami ZA (nigdy sie nie diagnozowal, on i syn maja wiele wspolnych cech, zachowan itp) nz mojego neurotypowego exa ktory z kolei mial problem z alkoholem.
          Na meza moge zawsze liczyc, na tamtego nie moglam.
          • hanusinamama Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 14:28
            NO ale nikt tu nie pisze, ze osoby nieurotypowe są kryształowe (znam osobę z ZA alkoholika...)
            Znam dziewczynę z ADHD i autyzmem i ja się męczę przebywając z nią dłużej niz godzinę...a co dopiero jej mąż.
            • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 14:31
              Skąd wiesz, że mąż się męczy?

              Poza tym, jedna osoba drugiej nie jest równa.
              Wśród osób z ADHD i w spektrum mówia, że jest znasz jedną osobę z ADHD to znasz jedną osobę z ADHD. Znaczy to tyle, że u każdej może się różnie manifestowac , w różnym nasileniu.
              • hanusinamama Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 15:26
                NO właśnie widocznie się nie męczy.
                Jemu to pasuje. Kogoś innego by męczyło.
              • kobietazpolnocy Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 08:28
                princy-mincy napisała:

                > Skąd wiesz, że mąż się męczy?
                >
                > Poza tym, jedna osoba drugiej nie jest równa.
                > Wśród osób z ADHD i w spektrum mówia, że jest znasz jedną osobę z ADHD to znasz
                > jedną osobę z ADHD. Znaczy to tyle, że u każdej może się różnie manifestowac ,
                > w różnym nasileniu.

                No ale coś ich musi łączyć, skoro mają taką samą diagnozę, czyż nie?
                • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 09:50
                  Obejrzyj serial i wtedy zrozumiesz co to znaczy. U osob z ADHD jest podobnie- sa cechy wspolne ale kazda z tych osob moze miec z czym innym problem w zyciu codziennym i inaczej funkcjonowac.
                • trampki-w-kwiatki Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 10:02
                  Czasem łączy ich tylko to, że mają taką samą diagnozę.
            • jeste_m_sobie Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 17:02
              Napisz proszę, co konkretnie Cię u niej męczy?
        • lomek22 Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 18:33
          Ja mam ADHD. Niezdiagnozowane, ale wiem że mam. Jestem hiperaktywny, w większości zadań średnio 2x szybszy od innych. Męczące dla otoczenia jest dopiero, kiedy się zapominam i zaczynam innych w czymś poganiać. Nadmiar benzyny wypalam na pusto w takich miejscach jak to forum. Ale poza tym same plusy dla rodziny i nikt nie narzeka.
          Moje dzieci to też cały przegląd odchyłów od normy, na szczęście głównie w tym pozytywnym znaczeniu.
          Jak się w tym wszystkim znajduje żona? Nie narzeka, bo wie że ma zdecydowanie mniej problemów z rodziną i całą otoczką niż inne kobiety w jej wieku.
          Tak więc... smile
          • tania.dorada Re: Miłość w spektrum 22.10.25, 02:21
            Yyyy, ADHD tak nie wygląda. Hiperaktywność to jeden z symptomów ADHD ale jeden nie wystarczy. Diagnozę dostaje się kiedy symptomów jest tyle i w takim natężeniu że uniemożliwiają codzienne życie, a nie „stanowią same plusy”.
      • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 14:18
        My ogladamy na Netflix, nei wiem, czy jest dostepny w innym streamingu.

        Jak jest? To zalezy. Moj syn ma AuDHD ale na razie nie znalazlam w serialu nikogo podobnego do niego. Odkad syn ma diagnoze, jestem przekonana, ze w mojej rodzinie kilka kobiet ma niezdiagnozowane ADHD, maz za to i jego mama ZA (obecnie juz ASD).
        Wszyscy sa wysoko funkcjonnujacy, o takich sie mowi-a nie wygladasz na ADHD/ ZA.
      • sanciasancia Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 10:35
        Normalnie się żyje. Jest masa osób nieneurotypowych, które żyją normalnie i sobie radzą, mają rodziny, dzieci, przyjaciół i kółka zainteresowania.
    • dni_minione Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 13:36
      Mój najukochańszy serial. Ciepło mi na samo wspomnienie o tych ludziach.
      • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 20.10.25, 22:17
        Właśnie skończyłam pierwszy sezon i zaczelam oglądać drugi. Smutno mi, że dziewczynie, której kibicowałam najbardziej nie wyszło. Mam nadzieję, że wyjdzie/ wyszło poza ekranem.
    • bywalec.hoteli Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 09:58
      Może Zenek nagra taką piosenkę? wink "Miłość miłość w spektrum małym..." wink
      Sorka za żarcik - generalnie to spektrum jest tak nieprecyzyjnym pojęciem, że miejmy nadzieję, że nauka to kiedyś jakoś sklasyfikuje i medycyna będzie mogła to leczyć. Już można leczyć, ale raczej w altmedzie.
      • trampki-w-kwiatki Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 10:01
        Leczyć? Chyba, że masz na myśli łagodzenie objawów za pomocą środków farmakologicznych albo terapię behawioralną i się przejęzyczyłeś?

        Poczytaj o koncepcji różnych neurotypów.
        • bywalec.hoteli Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 11:05
          Leczy się. Dzięki leczeniu taka osoba może dużo lepiej funkcjonować. Są leki, są diety, nie tylko terapie typu SI. Tylko informacje o tym musisz sobie znaleźć w necie ale raczej w grupach i na stronach altmedu.
          • trampki-w-kwiatki Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 12:55
            Jeny, można poprawić funkcjonowanie, ale nie wyleczyć. Tak jak ucięta noga ci nie odrośnie tak nie wyleczysz nieneuronormatywnego neurotypu...
      • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 10:22
        Chyba raczej Slawomir, nie Zenek.

        Pojecie spektrum doskonale oddaje roznorodnosc i nasilenie cech u osob w spektrum- nie ma dwoch takich samych.
        Spektrum sie nie leczy bo to nie jest choroba, tylko inny neurotyp. Mozna tylko pomoc terapiami, by danej osobie lepiej funcjonowalo sie w swiecie z przewaga neurotypowych.
        • bywalec.hoteli Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 11:06
          Masz rację, Sławek. Natomiast patrz wyżej na temat leczenia. Poczytaj choćby o leczeniu jelit.
          • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 11:24
            Czytałam, podaj więc jak się leczy.
            Jestem bardzo ciekawa ale wyników badań a nie odnośników do altmedu.
            • bywalec.hoteli Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 11:28
              to nie jest temat na forum
              • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 11:36
                jasne, wiedza tajemna, nawet specjalisci o niej nie wiedza big_grin
                • bywalec.hoteli Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 11:48
                  Nie o to chodzi. Jesteś inteligentna i zaangazowana, masz dziecko w spektrum, dasz radę dotrzeć do informacji.
                  • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 12:51
                    nie, nie, nie.
                    skoro twierdzisz, ze da sie leczyc autyzm to ja poprosze informacje- JAK
                    i nie zaslaniaj sie mna, bo lekarka mojego dziecka twierdzi, ze autyzm to nie choroba i sie jej nie leczy
                    • bywalec.hoteli Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 13:00
                      Zmień lekarkę, bo jej nie chce się myśleć jak pomóc twojemu dziecku, najłatwiej powiedzieć, że jest to zaburzenie, którego się nie leczy

                      pl.wikipedia.org/wiki/Spektrum_autyzmu#Podej%C5%9Bcia_biomedyczne_i_dieta
                      en.wikipedia.org/wiki/Autism#Alternative_medicine

                      Zrób też WESa dla dziecka i rodziców.

                      Koniec drążenia tematu na forum z mojej strony.
                      • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 13:18
                        No jasne, ze koniec, bo tymi linkami sie pograzasz. Przeczytaj ze zrozmieniem to. co zalinkowales.
                    • jdylag75 Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 13:31
                      Wody mi odchodzą jak czytam takie pierdololo o leczeniu autyzmu czy ADHD. Mam ausytyczne dziecko, sama mam diagnozę ADHD, a lekarz który mi ją postawił łagodzi tylko te objawy, które mnie przeszkadzają, łagodzi je, wspiera, ale na Jowisza - nie leczy. Medikinet, suple: psychobiotyki, kwasy EPA czy prekursory dopaminy wspomagają, przestajesz je brać - przestają działać, o ile w ogóle działały. CBT tym, którzy potrzebują pomaga funkcjonować, być może wspiera samokceptację. Nic z tych rzeczy nie zmienia trwale specyficznego funkcjonowania mózgu.
                      Będac nieneurotypowym można być w udanym wieloletnim związku i wnosic do niego wartość, można mieć grona znajomych i wieloletnie przyjaciółki.
                      • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 13:34
                        Przeczytaj jeszcze te linki, ktore wkleil- sam sie nimi pograza mowiac o leczeniu.
                        • jdylag75 Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 14:21
                          No faktycznie, jak Bywalec swoje wnioski z tych tekstów ciężko stwierdzić smile Taaa leczenie...nawet Metylofenidad działa u mniej niż połowy dorosłych.
                          Natomiast wg mnie na zdrowy rozum, z racji nadaktywnosci sieci domyślnej mózgu osoby z ADHD mogą mieć wyższe zapotrzebowanie na niektóre substancje: mikro, makro elementy czy witaminy, faktycznie funkcjonowałam fatalnie majac niedobory, czy przy zmianach hornonalnych, a dożo lepiej wyrównując je, ale czy to ADHD czy kwestia osobnicza trudno powiedziec i wyciągać szerokie wnioski.
                          Na grupach rodziców dzieci z ADHD jest masa wciskania terapii probiotykami czy suplementami, ludzie oczywiscie czepiają się tych terapii bo system ich rzadko kiedy wspiera, natomiast znowu prawdą ogólną jest że dobzre odżywiony, wypocżety i wyspany organizm funkjonuje dużo lepiej niż wyczeprany. Tutaj problemem jest nie brak wiedzy, ze zdrowa dieta jest dobra, tylko jak zachecic dziecko zeby zdrowo jadło. Bo mózg ADHDowca działa wykonawczo najlepiej wtedy kiedy sam się do czegoś zmotywuje, a powód jest racjonalny.
                          • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 14:27
                            No wlasnie- moj syn ma wybiorczosc pokarmowa i chocbym na rzesach stanela i pocalowala sie w lokiec to on pewnych rzeczy nie zje. Doskonale to rozumiem, bo ja sama jako dziecko taka wybiorczosc mialam (zreszta nadal mam ale mniejsza) i ja mu na sile niczego nie wcisne.
                            • jdylag75 Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 14:39
                              Zależy jakie duże dziecko, ale kiedy moje miało ok 6-7 lat ciągnęliśmy różne dyskusje na tematy zywieniowe i krok po kroku wprowadziłam pewną rywalizację w jedzeniu warzywnych komponentów posiłków, oczywiście wyłacznie akceptowalnych (pomidor bleee, ale gotowana fasolka spoczko więc pzrez miesiąc jazda z fasolką, powoli i nienachalnie, a na koniec fasolka lądowała na liście potraw dopuszczalnych która wisiała na lodówce) po roku menu wyglądało całkiem ładnie i rozmaicie, o wiele lepiej niż u neurotypowych dzieci z otoczenia.
                              • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 16:31
                                Mój syn pomidora nie zje ale zupę pomidorowa tak (o ile nie pływają w niej cząstki pomidora).
                                Raz naprawdę chciał spróbować rzodkiewki, ale odruch wymiotny był bardzo silny. On je np fasolkę, brokuły, kalafior, ogórki (tylko surowe lub konserwowe), cukinię i tyle. Z owoców jabłka, banany i gruszki ale muszą być twarde (miękkich i z plamkami na skórce już nie zje), borówki, maliny, truskawki.
                                Namawiamy go by spróbował innych, ale nie zmuszamy.
                                • jdylag75 Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 20:48
                                  Je bardzo dużo warzyw i owoców, więcej niz niejeden neurotypowy! Raczej nie macie powodów do zmartwień.
                                  • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 22:11
                                    tak, ale potraw je mało.
                                    Najlepiej jakby na obiad był kotlecik i do tego ogórek. Zje spagetti z sosem bolońskim, ale żadnym innym. Lazani już nie zje, bo musi być spagetti.
                                    Kanapka u niego to nuda- tylko bułka, trochę masła i chuda szynka. Surowy ogórek musi leżeć obok, nie na kanapce. Ser na kanapce jest niejadalny. Jajecznica tylko na oleju i z odrobiną soli- nie zje jajecznicy na boczku czy na szynce. Jajko jeśli nie jajecznica to tylko na twardo, odpada sadzone lub na miękko, jego to brzydzi.
                                    Mogłabym wymienić dalej, ale jestem wdzięczna że je choć tyle.
                                    • jdylag75 Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 22:38
                                      Wszystko przyjdzie z czasem, straciłam nadzieję na urozmaicenia, kiedy mój autysta 19-latek zaczął sam gotować wg przepisu, tak mu doradził lekarz, że da radę, a w rok później zaczął eksperymentowac samodzielnie, szok, szok . Malin i truskawek nie je do dziś, ale kij z tym jest wegetarianinem więc w końcu nawet pomidor zaczął wchodzić tongue_out
                                      • princy-mincy Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 23:09
                                        Mój tez eksperymentuje w kuchni, ale dla reszty rodziny 😉 bardzo lubi gotować, ale niekoniecznie jeść (a gotuje bardzo dobrze). No ale czas pokaże.
                  • jeste_m_sobie Re: Miłość w spektrum 21.10.25, 12:57
                    Ja też jestem zainteresowana! Bardzo bym chciała się wyleczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka