Dodaj do ulubionych

Moja Natasza umarła

    • alicia033 Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 17:33
      Przykro misad.
      Wiem, jak boli odejście takiego cudnego towarzysza życiasad.
    • mabel_mora Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 17:37
      bardzo mi przykro

      jeżeli masz ochotę i siły poczytać o umieraniu i żałobie po naszych zwierzętach, to polecam:

      kuszlewiczwimieniu.pl/umarla-o-zalobie-po-smierci-psiego-czlonka-rodziny/?fbclid=IwY2xjawN0LzBleHRuA2FlbQIxMABicmlkETB5eXZVN3F1aGw2RWN6SHBUAR5ReVodkfKXm4a2C-eW-j5FMbU-AiS7pUtXL_CAEAEQP49eQqqp2OeqqIQFKA_aem_APjbIvLTK73B9fRRmGuWaA

      i bezpłatny e-book : taplink.cc/wprzeplywienieskonczonosci?fbclid=IwY2xjawN3CoJleHRuA2FlbQIxMABicmlkETB5eXZVN3F1aGw2RWN6SHBUAR4AWloCgd23Cg_eTfRUoZED25hgPP02Syo5kzmpyT909wkFBeEQIA0fgxgSdA_aem_VZ25jq6LVuzuP3Bh6owgog
      • abidja Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 18:08
        Dziekuje. Znam Karoline. Jej rozpacz po Zi byla ogromna. Ale i Zi byla wyjatkowa.
    • malia Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 17:47
      Dwa tygodnie temu musiałam uśpić swojego psa, 14 lat razem, bardzo mi jej brakuje
    • konsta-is-me Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 17:50
      Przykro...☹️
    • alpepe Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 18:07
      Bardzo współczuję.
    • dors_venabili Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 18:08
      Bardzo współczuję. Ja w zeszłym roku straciłam 🐈‍⬛🐈‍⬛ koteczkę w lipcu😭, kocurka w grudniu 😭
      • nenia1 Re: Moja Natasza umarła 05.11.25, 18:05
        o boże, u mnie podobnie, jeden kocurek w październiku, a drugi w styczniu. Słonka moja kochane...
    • eagle.eagle Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 18:10
      Przytulam mocno. Miała dużo szczęścia że trafiła do ciebie i byłaś z nią do końca.
    • abidja Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 18:15
      Dziekuje dziewczyny!
      Za wsparcie i zrozumienie.
      Ostatnio gdy widze kota na ulicy czuje zlosc. On jest a Nataszy nie ma. Zupelnie nieracjonalne. A potem zloszcze sie na opiekunow ze wypuszczaja koty, ze ryzykuja ich utrate.
      Bylam z Natasza do samego konca.
      Ostatnie 2 dni to pojenie i karmienie łyzeczka, wymiana podkładow, bo nie chodziła. Bylam przy niej.
      Wiem,ze wiele z was ma juz doswiadczenia z odejsciem przyjaciela. Lub wie,ze wkrotce ten czas nadejdzie.
      Jedyne co moge powiedziec to badzcie przy waszym zwierzaku do konca, na tyle ile jest to mozliwe.
      Chcialabym wierzyc,ze cos "po " istnieje. Ze sie jeszcze spotkamy.
      • mysiulek08 Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 18:24
        nawet jesli wiesz, ze czas juz nadchodzi, to i tak nie jestes na to gotowa

        tak, bycie do ostatniego oddechu, mimo wszystko pomaga, to, ze Miszczu (*) odchodzil sam, bez naszej obecnosci, ze mogl sie czuc porzucony (on bardzo, bardzo chcial wrocic do domu z kablami, rurka w nosie a kazda moja wizyta konczyla srodkiem uspokajacym, bo sie wyrywal i plakal) meczy mnie do dzisiaj a za kilka dni mijaja trzy lata sad
        • pleszkazlasu Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 20:43
          Po raz kolejny poryczałam się przy tym wątku.
          Tak ciężko wyczuć, zgadnąć - czy jeszcze leczenie coś da, czy warto męczyć zwierzaka u weta, czy to już czas pozwolić mu odejść sad
          Moje zwierzęta wszystkie odeszły w domu, ale wiem, że czasem się tak nie da i czlowiek czuje się z tym źle, mimo że przecież zrobiłby dla nich wszystko sad
          • mysiulek08 Re: Moja Natasza umarła 05.11.25, 20:48
            po odejsciu Miszcza(*) obiecalam sobie, ze juz nigdy wiecej, zadnego kota nie naraze na cos podobnego

            wetow mamy niestety w wiekszosci niespecjalnie dbajacych o pacjentow, za to o swoja kase az za bardzo

            ostatnia smierc Grubsona ll tylko to potwierdzila, na to dolozyly sie jeszcze swieta narodowe iznikad sensownej pomocy a jak juz trafilismy dobrze, to wet byl szczery do bolu 😿
        • abidja Re: Moja Natasza umarła 05.11.25, 11:52
          Mysiulku, czytam o Miszczu i tym jak przezywasz jego odejscie. Siedzi to w tobie bardzo gleboko. Nawet jesli moglas zrobic cos inaczej, pamietaj ze nawet kochajac najmocniej popelniamy błedy, bo...ufamy lekarzom, bo nie mamy doswiadczenia,bo..bo...bo...
          Jestes cudowna kocia mama, piekna dusza, aniołem dla kotow.
          Mi pomogłas byc przy Nataszy do konca. Nie woziłam jej juz nigdzie. Bylam z nia w domu. Takze dzieki twojej historii o Miszczu.
          Przytulam cie mocno ❤️

          • mysiulek08 Re: Moja Natasza umarła 05.11.25, 12:59
            Miszczu (*) to byl moja Natasza (*) - rozumiesz o czym mowie 🥺
            i tak siedzi to we mnie gleboko i mocno

            ps
            nie lubie okreslen typu kocia mama
            • abidja Re: Moja Natasza umarła 05.11.25, 20:21
              Tak, rozumiem o czym mowisz.
    • astomi25 Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 18:30
      Wspolczuje z calego serca.
      Znam ten bol. Daj sobie czas na zalobe.💔
      • trina45 Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 19:55
        Wyrazy wspolczucia , odejscie zwierzecia boli bardziej niz czlowieka.
        • abasia0 Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 20:11
          Przykro bardzo...Mój panicznie bał się wizyt w przychodni więc kiedy już nadszedł ten czas poprosiłam weterynarza o przyjście do domu.
          Wczoraj czarny kot mi się śnił tylko nie wiem czy to był mój były czy obecny półdziki, bywajacy na wsi kiedy tam przyjeżdżamy. Bardzo go rozpieszczam kiedy się zjawia, ale dopiero po dwóch latach znajomości dostąpiłam zaszczytu pogłaskania.
    • sitniczek Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 20:14
      Jeszcze się nie raz spotkacie.. przykro się traci przyjaciela..
    • livia.kalina [...] 04.11.25, 21:24
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • barattolina Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 22:11
      Czyli to już prawie miesiąc. Natasza przypomina mi moją kotkę.
      Mam nadzieję że kiedyś ją zobaczę. I że poznam też Twoją Nataszę.

      Przykro mi ☹️
    • nangaparbat3 Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 22:35
      Kotki na starość stają się boginiami. Wiedzą wszystko i rozumieją wszystko. Twoją bogini miała dobre, Godne Życie i dobra śmierć - w domu, przy Tobie, bez bólu.
      Kotki która dzisiaj jest ze mną wcale nie chciałam. Strasznie cierpiałam po stracie poprzedniej. Córka zmusiła mnie, żebym z nią pojechała do schroniska. Wzięłam kotkę, która przyszła i darła się, żądając, żeby ją stamtąd zabrać. Kotka po starszej pani, która zabrano do hospicjum. Nienawidzila schroniska i nie była tam lubiana. Brzydka i zła. W domu stała się jak Twoja Natasza. To jedna z najlepszych rzeczy, jakie zrobiłam w życiu - że ją zabrałam. Z początku nie bardzo ją lubiłam. Teraz jest stara i schorowana, najdroższy skarb, światło moich oczu.
      Przytulam Cię z całych sił, najmocniej.
      • mysiulek08 Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 23:30
        ladnie to ujelas Nanga 😘

        u nas Bogini byla jedna i zadna inna nie ma tej charyzmy 😿
      • abidja Re: Moja Natasza umarła 05.11.25, 11:55
        Nanga,dziekuje.
        Natasza byla cudowna istota. Lepsza od wielu ludzi na tym swiecie.
    • inaccessible_rail Re: Moja Natasza umarła 04.11.25, 23:09
      Bardzo współczuję, trzymaj się!
    • aguha Re: Moja Natasza umarła 05.11.25, 12:23
      Bardzo, bardzo współczuję. Rok temu pożegnałam moją najukochańszą koteczkę. 😭 Miała podobny charakter do Twojej Nataszy. Długo nie mogłam się przyzwyczaić do jej nieobecności.
    • gosiablo Re: Moja Natasza umarła 05.11.25, 12:31
      Ja sobie obiecywałam, że już nigdy więcej nie chcę tego czuć, że nie wezmę żadnego kota. Tymczasem pół roku temu kotka wolnożyjąca okociła się gdzieś w pobliżu, zostawiła mi na podwórku dwa kociaki. I właśnie wracam ze szczepienia, a za 2 tygodnie zabieg u Kotki
      • pleszkazlasu Re: Moja Natasza umarła 05.11.25, 17:46
        Piękne 😍
      • aankaa Re: Moja Natasza umarła 05.11.25, 19:25
        kolacja zaraz będzie podana big_grin
        gosiablo, dobry z Ciebie człek
        • gosiablo Re: Moja Natasza umarła 06.11.25, 11:19
          Miałam różne koty, ale te to jakiś nowy gatunek. Włażą w takie miejsca, maja takie pomysły, a mózgiem jest ta trzykolorowa kotka, biały posłusznie wykonuje polecenia smile
    • slatynka85 Re: Moja Natasza umarła 06.11.25, 13:06
      Przytulam mocno 🥹😘😘😘😘Moja biedna Ty 🥹
    • miaumia Re: Moja Natasza umarła 09.11.25, 20:02
      Współczuję ogromnie. Podziękuj za Jej obecność.
      Kocha Was tam, gdzie teraz jest.
      • grey_delphinum Re: Moja Natasza umarła 10.11.25, 18:54
        Bardzo współczuję i mocno przytulam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka