Dodaj do ulubionych

Czy Dom dobry

13.11.25, 13:54
Rzeczywiście jest tak potrzebny i trzeba go zobaczyć?
Cały czas gdzieś widzę taką opinię.
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Czy Dom dobry 13.11.25, 14:50
      Co znaczy "trzeba"? Przy każdym aktualnie glośnym filmie są głosy że trzeba, że koniecznie, że obowiązkowy...
      Przymusu wszak nie ma.
      Nie widziałam, obejrzę pewnie jak będzie w streamingu, bo żeby na taki film iść do kina akurat nie czuje potrzeby.
    • borsuczyca.klusek Re: Czy Dom dobry 13.11.25, 14:53
      Nie ma przymusu niczego oglądać. Dla mnie tematyka jest za ciężka i nie mam ochoty sie dołować.
      • milva24 Re: Czy Dom dobry 14.11.25, 08:54
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Nie ma przymusu niczego oglądać. Dla mnie tematyka jest za ciężka i nie mam och
        > oty sie dołować.
        >

        Ja tak samo, nie wybieram się.
    • turkusowozlota Re: Czy Dom dobry 13.11.25, 15:37
      Byłam z koleżanką na tym filmie i dla każdej z nas był to seans terapeutyczny, bo obie jesteśmy po przemocowych małżeństwach.
      Ten film pokazał gdzie byłyśmy, a gdzie jesteśmy teraz. Jak bardzo my sie zmieniłyśmy i ile wlożyłyśmy pracy w swój rozwój.
      Czy uważam, że film powinien być obowiązkowy - nie, nie uważam.
    • danka88 Re: Czy Dom dobry 13.11.25, 16:18
      Oczywiście. Bo jak słyszę teksty mojej koleżanki ,, każdy coś tam ma ,, ( w domu) to mi sie nóż w kieszeni otwiera
    • abria Re: Czy Dom dobry 13.11.25, 16:26
      nie trzeba:

      www.instagram.com/p/DQ9r40JjQWn/
    • primula.alpicola Re: Czy Dom dobry 13.11.25, 16:33
      Tak, jest.
    • geez_louise Re: Czy Dom dobry 13.11.25, 16:45
      W kilku miejscach czytałam, że osoby które mają doświadczenia własne lepiej niech sobie odpuszczą, bo to może być zbyt mocne przeżycie, więc nie oglądam.

      W wielu miejscach piszą, że powinny to obejrzeć osoby które mówią “ale sama sobie go wybrała” “dlaczego nie odeszła”, “ja to bym nigdy”, ale nie wydaje mi się żeby to była postawa do zmiany.

      Odkąd skończyłam jakieś 30 lat nie mogę oglądać ani czytać o przemocy, czy to zupełnie abstrakcyjny horror, czy true crime, czy bardziej artystyczne dzieła. Do tamtego czasu wręcz pochłaniałam takie filmy i literaturę. Teraz jestem fanką bajek dla dorosłych typu seriale Hallmarku i innych uprzyjemniaczy czasu. Nie wiem czy to oznacza że się zepsułam, czy naprawiłam.
      • sitniczek Re: Czy Dom dobry 13.11.25, 20:38
        Odkąd przeszłam własną dramę w życiu przeszła mi ochota na filmy dramatyczne..
    • nenia1 Re: Czy Dom dobry 13.11.25, 17:02
      tematyka ważna, ale mnie nie ciągnie ten film. Nie dotyczy mnie ten temat, ale nie dlatego. Po prostu nie lubię filmów gdzie głównym tematem jest przemoc. Wołynia też nie oglądałam. Może nie słusznie, nie wiem, nie przekonałam się, trudno. Lubię jedynie kryminały, niby też przemoc, ale najczęściej to ktoś znajduje trupa na początku, a potem głównie toczy się śledztwo.
      • mama-ola Re: Czy Dom dobry 14.11.25, 19:30
        Mam tak samo jak Ty, Nenia. Zobaczyłam trailer i podziękuję. Na Wołyniu czy Róży też nie byłam z tych powodów.
    • mail-na-gazecie Re: Czy Dom dobry 13.11.25, 19:15
      Temat mnie nie dotyczy, nie interesuje, nie wybieram się.
    • terazkasia Re: Czy Dom dobry 14.11.25, 19:58
      Nie interesuje mnie taka tematyka, a takiej opinii nie widziałam nigdzie
    • ferra Re: Czy Dom dobry 16.11.25, 10:29
      Usłyszała od syna: "Szkoda, że nie masz męża, to by cię w mordę bił!". Zabrała go na "Dom dobry"
      Tekst linku
    • elisabeth.nakatami Re: Czy Dom dobry 16.11.25, 15:37
      Imho ten zabieg poszatkowania historii przez Smarzowskiego był na pewno ciekawym zabiegiem filmowym, ale w mojej ocenie odciął ludzi emocjonalnie od bohaterki. Coś się zagubiło w tym chaosie.
      Na pewno u widzów z traumami uruchomił jakieś wspomnienia, inni niestety raczej skupili się na zauważeniu wszystkich błędów bohaterki. A popełniła ich mnóstwo, mimo, że Smarzowski sprytnie próbował jej zakamulfować przed widzem.
      W każdym razie mnie się przypomniało, że kiedy mój partner kiedyś robił jakąś awanturę w Sylwestra, bo akurat było nie po jego myśli (a miał pewne inklinacje na przemocowca), ja odkładając naczynia do zlewu, pomyślałam sobie i głośno to powiedziałam, że ja nie chcę i nie będę tak żyć. I pojechałam sobie do roboty, a jemu powiedziałam, żeby się zabierał z mojego mieszkania i jechał w piz.du, bo ja chcę mieć spokój w domu.
      No ale ja miałam ten komfort, bo to była moja chałupa.

      W każdym razie imho ten film nie jest dobry, zresztą już teraz widać duże rozbieżności między oceną krytyków a widzów. Trochę zmarnowany potencjał.
      Ale dla młodych dziewczyn pozycja obowiązkowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka