wikisabob
08.12.25, 18:05
Energylandia, niedziela, świąteczny czas... Jedną z atrakcji są warsztaty robienia ozdób choinkowych. Każde dziecko bierze sobie plastikową, przezroczystą, otwieraną bombkę, do środka można włożyć kolorowe piórko czy pomponik, zamknąć, pomalować flamastrami. Na każdym stoliku na talerzykach leżą ozdoby, kolorowe pomponiki, druciki, piórka itp.
Przyszła madka z trójką dzieci, wzięła kilka bombek. Do jednej po prostu napchała na sztywno kolorowych pomponików, ugniotła żeby jak najwięcej weszło. Do drugiej bombki napchała kolorowych piórek, ile tylko się dało. I tak po kolei z innymi bombkami. Chodziła do obsługi po nowe ozdoby, "bo zabrakło", ruch duży, więc nie mogli się zorientować , że to jedna i ta sama. Bombki napchane na sztywno ozdobami zawiązała po prostu drucikiem i zabrała do domu. Będzie miała za darmochę ozdoby dla bombelków na prace plastyczne. A 800+ zaoszczędzi na rzęsy.
Ludzie patrzyli z niedowierzaniem, ona to widziała i patrząc im bezczelnie prosto w oczy robiła swoje.
Widziałyście jakieś szczyty buractwa, chytrości , że aż ręce opadały ?