Dodaj do ulubionych

Nastolatek - kradzież

09.12.25, 10:05
14 latek został przyłapany w sklepie na próbie kradzieży (ciuchów). Po fakcie nie wyglada na przejętego, tj tłumaczy to tym, że chcial zobaczyć, czy mu się uda czy nie. Wcześniej raz przyznał się, że ukradł kasę z portfela (ojca) - przyznał się w sumie dlatego, że kwota byla znaczna i nie dało sie jej braku nie zauważyć. Jednak to bylo 2 lata temu i po rozmowie obiecał, że to się więcej nie powtórzy i rzeczywiście nic się nie działo.
Nastolatek zadbany, ze stałym kieszonkowym, ma zapewnione wszystko, co mieć powinien.
Nastolatek bez żadnych innych odpałów na swoim koncie; jak reagować, kiedy dziecko nie widzi, ze robi coś, czego robić nie powinien?
Obserwuj wątek
    • afro.ninja Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 10:12
      Iść na terapię rodzinną, szukac pomocy u specjalistów, poświęcać czas dziecku. Moze tusy?
      • klebuszkowa_1 Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 10:25
        I tu jest problem (I może też przyczyna?). Sporo pracujemy, i ja i mąż dojeżdżamy do pracy i z dojazdami licząc nie ma nas w zasadzie większość dnia. Wracamy i padamy ze zmęczenia, i wiadomo, że coś się zrobi, ale odbija się to na nas wszystkich. Przy czym na zmianę pracy (trybu pracy) nie ma obecnie szans.
        • ritual2019 Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 10:34
          Wielu rodzicow pracuje duzo a ich dzieci nie lamia prawa ani nie maja odpalow
        • andaba Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 10:38
          Jeżeli już koniecznie chcesz się winić to raczej za inne rzeczy nie za pracę. Prawdopodobieństwo, że 14 latek zrobił to żeby zwrócić waszą uwagę jest zerowe.
          Nastolatki robią to dla adrenaliny i ilość czasu spędzanego w pracy przez rodziców nie ma tu nic do rzeczy.
          Jest duża szansa, że jak się teraz przestraszył konsekwencji, to więcej tego nie zrobi. Kradzież ojcu to co innego, cóż mu za to groziło...

          Opierniczcie porządnie i tyle, ewentualnie zmniejszenie kieszonkowe, choć nie wiem, czy to ostatnie nie będzie impulsem do dalszych kradzieży.
          • klebuszkowa_1 Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 10:43
            Problem leży w tym, ze jemu wszystko wisi i powiewa. I właśnie to też jest dziwne i martwi. Adrenalina? Na to są inne sposoby. Poza tym mnie się wydawało, ze każdemu, kto został przyłapany, powinno być przynajmniej wstyd. A tu nic. Jakby to, co zrobił, bylo tylko lekkim przypałem, nic poza tym.
            • andaba Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 10:54
              Może jest skryty i robi dobrą minę do złej gry.
              Czasem taka ostentacyjna skrucha jest równie podejrzana.
              Oczywiście, syn może mieć osobowość socjopatyczną i może mieć wszystko gdzieś, ale może na razie nie przewidujemy najgorszego.

              Bądźcie surowi, dajcie jasno do zrozumienia że zrobił coś bardzo złego i sprzeniewierzył się wpajanym zasadom ale nie przesadzajcie z karami.
              • hanusinamama Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 19:46
                I teraz wyobraź sobie ,ze rodzice wyłącznie jak nabroisz interesują sie tobą.
                Nie wazne ze krzycza...widzą dziecko.
                On bedzie dalej odpierdalał zeby miec uwage rodziców
            • kira_03 Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 11:24
              Poswiecacie mu czas? Np. W weekendy? Rozmawiacie?
            • hanusinamama Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 19:42
              Moze własnie nie wisi. Moze tak odreagowuje. Bo sorry ale tak dzien w dzien wracacie z roboty i padacie?
              Robicie coś razem?
              To ze dzisiaj ejst nastolatkiem nie znaczy, ze mozna go pusiscic samopas i nie potrzebuje czasu z rodzicami
              Ja mam prawie 14 latkie i ona przychodzi wieczorami. Oglądamy razem Hausa ( a nie jestem fanka), zartujemy, gadamy. Nastolatki lubią takie wieczorne siedzenie razem
      • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 19:24
        afro.ninja napisała:

        > Iść na terapię rodzinną, szukac pomocy u specjalistów, poświęcać czas dziecku.
        > Moze tusy?

        Bez tusów 14-latek nie wie, że ma nie kraść w sklepie? Wow.
      • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 19:40

        > Moze tusy?

        Takie tusy to raczej na miejscowej komendzie.
    • evee1 Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 10:33
      Ja bym zrobiła mi karczemną awanturę, ale podyskutowała z nim co też mu przyszło do głowy. Jestem za stawianiem niewielu, ale bardzo konkretnych granic.
      • malaperspektywa Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 12:34
        Podobnie ja. Musiałby odpracować co do złotówki inaczej nie zobaczyłby internetu i telefonu do czasu, aż te zaoszczędzone kwoty z tego tytułu nie pokryłyby szkody, gdyby przypadkiem odmówił odpracowania. W lodówce byłby salceson i kaszanka. A na drzwiach wielką kartka z długiem gdzie codziennie wpisywałabym odejmując o ile dług się pomniejsza z tytułu braku internetu, telefonu, czy niezjedzenia ulubionego jogurtu.
    • kanna Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 10:41
      Wzrasta zapotrzebowanie na adrenalinę w tym wieku, to raz. Dać człowiekowi sposób, żeby jej dostawał w sposób akceptowalny społecznie (ścianka wspinaczkowa itp. )
      Dwa - często nastolat zaspokaja sobie w taki sposób potrzebę ważności. Czasem u rówieśników, czasem u rodziców.
      No i często dzieciaki, które maja problem z dostępem do swoich uczuć (np. spektralne) , robią różne rzeczy, żeby się dostymulować, "coś poczuć".

      Wart go dać do sensownego psychologa, żeby sobie posprawdzał, o co mu chodzi. Bo jak zrozumie, czego szuka, wtedy można mu to dać inaczej.
      • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 19:19
        kanna napisała:

        > Wzrasta zapotrzebowanie na adrenalinę w tym wieku, to raz. Dać człowiekowi spos
        > ób, żeby jej dostawał w sposób akceptowalny społecznie (ścianka wspinaczkowa i
        > tp. )

        14-latek nie wie, że są ścianki wspinaczkowe?!


        > Dwa - często nastolat zaspokaja sobie w taki sposób potrzebę ważności. Czasem u
        > rówieśników, czasem u rodziców.
        > No i często dzieciaki, które maja problem z dostępem do swoich uczuć (np. spekt
        > ralne) , robią różne rzeczy, żeby się dostymulować, "coś poczuć".
        >
        > Wart go dać do sensownego psychologa, żeby sobie posprawdzał, o co mu chodzi. B
        > o jak zrozumie, czego szuka, wtedy można mu to dać inaczej.

        Może akurat potrzebuje trochę złamać prawo, i co wtedy?
        >
        • cegehana Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 21:14
          Może zwyczajnie nie wpaść na to, że akurat to jest rozwiązaniem jego problemu. Taki człowiek ma jeszcze mało doświadczenia życiowego i stąd się biorą nietrafione decyzję. Czasem się płaci za nie całe życie.
          • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 21:32
            cegehana napisała:

            > Może zwyczajnie nie wpaść na to, że akurat to jest rozwiązaniem jego problemu.
            > Taki człowiek ma jeszcze mało doświadczenia życiowego i stąd się biorą nietrafi
            > one decyzje.

            "Nietrafione" - cóż za delikatne, eufemistyczne określenie.

            Rozumiem, że młodzież siedzi w poprawczakach i więzieniach wyłącznie ze względu na ów brak doświadczenia.

            Niektóre to jednak mają solidnie wyprane mózgi.
            • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 21:32
              niektóre ematki
            • cegehana Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 21:36
              Tak, określenie eufemistycznie, ale nie zmienia istoty rzeczy. Młodzież siedzi w poprawczakach między innymi przez brak doświadczenia, a do innych czynników należy brak bezpiecznych, wspierających dorosłych w otoczeniu. Którzy np. na odpowiednim etapie wychowania zabraliby dzieciaka na ściankę. Wiedza o istnieniu ścianek raczej do tych czynników nie należy.
              • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 21:51
                cegehana napisała:

                > Tak, określenie eufemistycznie, ale nie zmienia istoty rzeczy. Młodzież siedzi
                > w poprawczakach między innymi przez brak doświadczenia

                O kurde, ty serio????
              • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 21:53
                cegehana napisała:

                > Tak, określenie eufemistycznie, ale nie zmienia istoty rzeczy. Młodzież siedzi
                > w poprawczakach między innymi przez brak doświadczenia

                Takie myślenie stanowi pochodną założenia, że dziecko jest z założenia idealne.

                Ciekawe wobec czego, czemu wobec tego czynimy dorosłych odpowiedzialnymi za swoje czyny. A może im nikt nie powiedział...?
                • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 21:54
                  dziecko jest samo w sobie idealne
                  • cegehana Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 22:06
                    Nie jest, ale nieidealnych dzieci też dotyczy to, co napisałam. W resocjalizacji dorosłych jak najbardziej uwzględnia się to, że mogli o czymś nie wiedzieć, mieć jakieś deficyty. To cenna wiedza, jeśli na poważnie traktuje się prewencję.
                    • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 22:10
                      cegehana napisała:

                      > Nie jest, ale nieidealnych dzieci też dotyczy to, co napisałam.




                      W resocjalizacj
                      > i dorosłych jak najbardziej uwzględnia się to, że mogli o czymś nie wiedzieć, m
                      > ieć jakieś deficyty.

                      Niewiedza a deficyty to DWIE RÓŻNE RZECZY.

                      Z tego, co wiem, to ogromna większość osadzonych ma deficyty, mianowicie zaburzenia osobowości związane z funkcjonowaniem społecznym, i ścianka nic im nie pomoże.


                      To cenna wiedza, jeśli na poważnie traktuje się prewencję.

                      A od którego roku życia osobnik jest dorosły? Ale nie formalnie, bo według ematki 19-latek to DZIECKO. Może by zmienić zasady prawa? Głosowanie, związki małżeńskie i picie alkoholu tak od np. 35 roku życia?
                      • cegehana Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 22:17
                        Więc ja mam niewiedzę na temat tego co konkretnie skłoniło tego chłopca do kradzieży, dlatego wypowiadam się eufemistycznie i bez kategorycznych osadów. Tam, większość osadzonych ma deficyty i ścianka im nie pomoże (pewnie dlatego nie zostali skazani na ściankę). Ja nie decyduję o zmianach zasad prawa, w mojej opinii wiek 18 jest jak najbardziej ok.
                        • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 22:22
                          cegehana napisała:

                          > Więc ja mam niewiedzę na temat tego co konkretnie skłoniło tego chłopca do krad
                          > zieży, dlatego wypowiadam się eufemistycznie i bez kategorycznych osadów. Tam,
                          > większość osadzonych ma deficyty i ścianka im nie pomoże (pewnie dlatego nie zo
                          > stali skazani na ściankę). Ja nie decyduję o zmianach zasad prawa, w mojej opin
                          > ii wiek 18 jest jak najbardziej ok.

                          Czyli niedoinformowany biedulek, kończąc 18 lat, ma być traktowany jak dorosły?

                          Przypominam tylko, że mamy zasadę nieznajomość prawa nie zwalnia od kary, więc niewiedzą tłumaczyć się nie można.


                          • cegehana Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 22:26
                            Tak, kończąc 18 lat ma być traktowany jak dorosły. Tzn. karany adekwatnie do czynu i poddawany resocjalizacji zgodnej z współczesną wiedzą na jej temat.
    • anomaliapogodowa81 Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 10:52
      Ten nastolatek to jednak taki średnio zadbany, skoro nie ma uwewnętrznionych podstawowych zasad moralnych.

      Kieszonkowe, psycholog, adrenalina... No ludzie. To wszystko jest drugorzędne. Jeśli młody człowiek od urodzenia nie ma wpojonego, że się nie zabija, nie kradnie, nie zdradza, bo jest to ZŁE, to cała resztę możecie sobie w buty wsadzić.
      Brzmi niby patetycznie, ale to jest jednak jakiś zdawałoby się fundament wychowywania do życia w społeczeństwie.
      • kanna Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 14:38
        Skąd wiesz, że nie ma?
        To wszystko, co pisze wyżej, tez działa w przypadku nastolatków z wbitymi zasadami.

        Nastolatkowi mózg się zmienia, więc może zapomnieć, co ma wbite. Lub świadomie obejść.

        Generalnie wierzę w to, ze jak coś człowiek robi, to ma jakiś powód. Chyba, ze go zaleją emocje.
        Jak ten powód się zna, to łatwiej cos zmienić.
        • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 21:33
          kanna napisała:

          > Skąd wiesz, że nie ma?
          > To wszystko, co pisze wyżej, tez działa w przypadku nastolatków z wbitymi zasad
          > ami.
          >
          > Nastolatkowi mózg się zmienia, więc może zapomnieć, co ma wbite. Lub świadomie
          > obejść.
          >
          > Generalnie wierzę w to, ze jak coś człowiek robi, to ma jakiś powód.

          Tylko że te powody bywają karalne.
          • kanna Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 22:07
            Niezależnie od wszystkiego - warto ten powód ustalić.
            • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 22:12
              kanna napisała:

              > Niezależnie od wszystkiego - warto ten powód ustalić.
              >
              Założę się, że psycholog przede wszystkim zapyta, jakie konsekwencje rodzice wyciągnęli z okradzenia ojca.

              • kanna Re: Nastolatek - kradzież 10.12.25, 17:59
                To będzie słabym psychologiem uncertain
                • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 10.12.25, 19:52
                  kanna napisała:

                  > To będzie słabym psychologiem uncertain
                  >
                  Przeciwnie.

                  Twoim zdaniem zadbanie polega jedynie na niekończącym się rozmawianiu?
                  • kanna Re: Nastolatek - kradzież 10.12.25, 20:54
                    Cóż, szanuję Twoje zdanie, choć się z im nie zgadzam.
                    • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 10.12.25, 20:57
                      kanna napisała:

                      > Cóż, szanuję Twoje zdanie, choć się z im nie zgadzam.
                      >
                      To jeszcze odpowiedz na moje pytanie.
    • mava12 Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 11:25
      niech nastolatek poniesie prawne konsekwencje swojego czynu. Zależy jaka była wartość ciuchów bo może to być tylko grzywna i/+ kurator, a może i sąd. Ja bym nie broniła nastolatka przed prawem, może zacznie się przejmować? lepiej teraz, kiedy ma 14 lat, niz za kilka czy kilkanaście lat, stwierdziwszy, że wszystko uchodzi mu płazem.
      Jesli tylko grzywna to skrupulatnie odliczyc z kieszonkowego.
      Nie ma żadnego znaczenia, że rodzice dużo pracują i są mało obecni w domu. Ja, jak większosc moich rówieśników, wychowywałam się na podwórku, z kluczem na szyi. Albowiem rodzice, u mnie tylko matka, zasuwali w pracy, często na 2 etatach czy stojąc w wielogodzinnych kolejkach pod sklepem. Jakoś nie wyrosło pokolenie przestępców, w związku z tym.
      • daniela34 Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 12:16
        Jeśli rzecz dzieje się w Polsce, to zupełnie nie tak.

        Bohater historii ma lat 14, czyli jest nieletni, czyli odpowiadałby za tzw. czyn karalny z ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Zgodnie z tą ustawą, czynem karalnym są przestępstwa oraz (obecnie już wszystkie) wykroczenia. Nie ma możliwości by policja nałożyła na niego grzywnę mandatem, nawet jeśli wartość rzeczy, które próbował ukraść odpowiada wykroczeniu. Zgodnie z tą ustawą są dwie możliwości:
        - ALBO sprawa idzie do sądy, niezależnie od tego, czy doszło do próby kradzieży rzeczy o wartości która odpowiada przestępstwu czy wykroczeniu, wówczas sąd nakłada środek wychowawczy, którym NIE MOŻE być grzywna (ustawa takiego środka nie wymienia)
        - ALBO jeśli wartość rzeczy odpowiada wykroczeniu, a Policja stwierdzi, że wystarczy nielata nastraszyć, może bez kierowania sprawy do sądu zastosować środek wychowawczy w postaci pouczenia, zwrócenia uwagi, ostrzeżenia, przywrócenia stanu poprzedniego lub zawiadomienia rodziców albo opiekuna nieletniego lub szkoły, do której nieletni uczęszcza.

        Policja zatem nie zastosuje grzywny.
    • rb_111222333 Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 11:54
      Czy to zostało zgłoszone na policję? Bo powinno być. Myślę, że założenie sprawy, procedury, kara powinny być zimnym prysznicem. Na pewno poświęcałabym więcej czasu dziecku, jeśli w tygodniu to niewykonalne to może jednak więcej Wykrocie w weekend? Warto też poszukać terapeuty rodzinnego, obgadać z nim temat
    • helka.na.zakrecie Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 12:06
      Zastanawiać się, po co nastolatek to robi. Co za tym stoi. Jak wy, rodzice to rozumiecie.
      Bo to tylko sygnał, że coś dzieje się emocjonalnie z młodym człowiekiem. Czemuś to służy.

      Konsultacja rodzinna
    • pffpffpff Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 14:45
      W siódmej klasie moje koleżanki (z zamożnych domów) kradły w markecie osiedlowym wszystko, co mogły. Dla beki. I kiedyś z nimi poszłam i każda miała wziąć jedną rzecz,
      Oczywiście nas przyłapali. Wzięli na zaplecze. Szminkę, którą trzymałam w rękawie, udało mi się zrzucić za siebie i kopnąć za drzwi. Przy mnie więc niczego niby nie znaleziono. Poinformowano szkołę. Najadłyśmy się wstydu.
      Wychowawczyni zachowała się genialnie. Kazała nam każdej z osobna pogadać z rodzicami o tym zdarzeniu i przynieść zaświadczenie, że wiedzą. Więc musiałyśmy z rodzicami porozmawiać. Kolejny wstyd.
      Tylko, że tu sytuacja inna, bo mimo recydywy żadnych refleksji uncertain
      Może faktycznie głębszy problem.
    • lajtova Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 19:30
      Młodziencze wygłupy i beztroska.
      Nie ma tu nic strasznego.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 19:37
      Jako nastolatki kradlismy nagminnie, słodycze, pierdoły z ikei ciuchy z lumpów.
      Ale to byly czasy bez kamer, teraz nie na darmo w każdym sklepie pierdylion zabezpieczeń.
      Nigdy mi kasy nie brakowało, po prostu ze najomymi z nudów, dla fanu. Na szczęście nigdy nas nikt nie złapał, bo bym chyba umarła ze wstydu, ale tez bym się nie biczowała, bo wówczas ta kradzież to była dla mnie zabawa.
      Trwało to na przełomie 8-1 klasy czyli 15-16 rok życia potem już było mi wstyd coś wynieść.
      Teraz stosunek mam taki do kradzieży że pobłażliwie spogladam i wręcz współczuje gdy kogos złapią na robnej kradziezy a ma mniej niż 17 lat, powyżej to już wstyd i patologia.
      A juz mając lat 30 - ło matko nie do pomyślenia, wogóle oszukiwanie, zatajanie, krętactwo i matactwo nie miesci mi się w głowie.
      No jakieś fikcyjne umowy/zlecenia no nie dla mnie.

      • kamin Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 22:18
        W zasadzie mogłabym napisać identyczny post. Też się zdarzało, też dla funu, też wyrosłam definitywnie. Teraz płacę podatki, nie kombinuję, jak sie kasjerka pomyli na moją korzyść to mowię o tym, nawet abonament rtv płacę.
    • aankaa Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 20:55
      Wcześniej raz przyznał się, że ukradł kasę z portfela (ojca) - przyznał się w sumie dlatego, że kwota byla znaczna i nie dało sie jej braku nie zauważyć... został przyłapany w sklepie na próbie kradzieży (ciuchów)...jak reagować, kiedy dziecko nie widzi, ze robi coś, czego robić nie powinien?

      Młody nie wie, że się nie kradnie? Jak nie - w krótkich, żołnierskich słowach powiedziałabym mu co o tym sądzę
    • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 21:33
      A co zrobił sklep?
    • blahblah2 Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 21:42
      Nie ma zapewnionego wszystkiego jak piszesz,, prosta sprawa chce uwagi i czasu rodziców.
      • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 21:56
        blahblah2 napisała:

        > Nie ma zapewnionego wszystkiego jak piszesz,, prosta sprawa chce uwagi i czasu
        > rodziców.

        Gdyby nie został przyłapany, miałby za darmo ciuchy, to świadczy o potrzebie uwagi i czasu rodziców?
    • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 09.12.25, 22:01
      klebuszkowa_1 napisała:

      > 14 latek został przyłapany w sklepie na próbie kradzieży (ciuchów). Po fakcie n
      > ie wyglada na przejętego, tj tłumaczy to tym, że chcial zobaczyć, czy mu się ud
      > a czy nie. Wcześniej raz przyznał się, że ukradł kasę z portfela (ojca) - przyz
      > nał się w sumie dlatego, że kwota byla znaczna i nie dało sie jej braku nie zau
      > ważyć.

      A co z tą kasą zrobił i jakie były konsekwencje tego czynu?
    • 71tosia Re: Nastolatek - kradzież 10.12.25, 00:37
      Przede wszystkim nie panikować, niekiedy dorastanie przebiega właśnie w taki dramatyczny sposób, młody człowiek z premedytacją łamie normy społeczne by poczuć adrenalinę przekraczania granic i robienia rzeczy zakazanych . Wbrew temu co piszą tu niektóre panie, rodzice mają minimalny na to wpływ, dużo większe ma znaczenie temperament nastolatka. To że ukradł czy się upił nie znaczy że w dorosłym życiu będzie złodziejem czy pijakiem.
      Jednak powinien ponieść konsekwencje, odpracować finansowo to co ukradł, być może rozmowa z kimś z policji uświadomiłaby mu że kradzież może skończyć się sądem, może jakaś inna forma zajęć społecznych? A energię i chęć ekstremalnych przeżyć może można skanalizować np. Intensywnymi zajęciami sportowymi? Przyjrzałabym się też środowisku rówieśników w którym młody się obraca.
    • engine8t Re: Nastolatek - kradzież 10.12.25, 00:39
      Zadzwonic na policje i pozwolic mu spedzic pare godzin w kajadankach i 24 albo dluzej godziny w celi.
    • princy-mincy Re: Nastolatek - kradzież 10.12.25, 10:01
      Napiszę co zrobiła moja znajoma, gdy jej syn został złapany na próbie kradzieży chipsów z żabki. Chłopak 10 lat, jest bardzo naiwny, został namówiony przez starszego kolegę.
      Wzięty przez matkę w obroty, przyznał się do wcześniejszej kradzieży dwóch Tymbarkow i czegoś tam jeszcze.
      Matka poszła z nim do rzeczonej żabki, kazała przeprosić sprzedawczynię i z kieszonkowego zapłacić za wszystkie rzeczy, które ukradł. Młody chlipal ze wstydu, ale zrobił jak matka kazała.
      Wątpię, by po takiej akcji dał się jeszcze podpuścić do kradzieży.
      • taki-sobie-nick Re: Nastolatek - kradzież 10.12.25, 19:53
        princy-mincy napisała:

        > Napiszę co zrobiła moja znajoma, gdy jej syn został złapany na próbie kradzieży

        Ale ta kradzież mu się udała?
    • superematka Re: Nastolatek - kradzież 10.12.25, 10:10
      Poprawczak. Na pewno zadbany 🤣

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka