Dodaj do ulubionych

Drób domowy

13.12.25, 10:12
Trochę dziki, ale już trochę oswojony bynajmniej ze mną. Bo karmnik niecałe dwa metry ode mnie.
Sikorki wszelkie, kowaliki. rudziki, mazurki, kopciuszki dzwońce. Zazwyczaj są i grubodzioby, ale w tym roku i h jeszcze nie widziałam. Faktem jest, że rzadko mam okazję być w domu w porze, gdy przylatują do karmnika.
Zaczęłam sypać ziarno, gdy spadł śnieg. Śniegu nie ma, ale sypię nadal, bo mam obawy o szyby w oknach -sikorki głośno i mocno upominają się o jedzenie.

Na zdjęciach sikorki bogatka i czubata. Mówi się, że czubatki są bardzo płochliwe. U mnie-najodwazniejsze.
Obserwuj wątek
    • wybitniemondry Re: Drób domowy 13.12.25, 10:32
      kochamruskieileniwe napisała:

      > Trochę dziki, ale już trochę oswojony bynajmniej ze mną.

      Kury domowe często nie odróżniają słowa bynajmniej od przynajmniej.
      • szmytka1 Re: Drób domowy 13.12.25, 10:36
        Moja matka nie rozróżnia, co mnie niezmiennie, niezmiernie od lat irytuje. Tłumaczyłam jej różnicę, ale na nic starania, dalej gada źle. Niektórzy nie są w stanie tego ogarnąć, więc już przestałam poprawiać, tylko wewnątrz siebie przewracam oczami.
      • kochamruskieileniwe Re: Drób domowy 13.12.25, 10:37
        Faktycznie, popełniłam błąd. Co prawda, aż się zdziwiłam, że walnelam takiego byka.
        Pokornie dziękuję za zwrócenie uwagi.
        Podpisano
        Kôra domowa.
        • wybitniemondry Re: Drób domowy 13.12.25, 10:46
          kochamruskieileniwe napisała:

          > Podpisano
          > Kôra domowa.

          Fajne to ô. Takie zagraniczne.
      • bazia_morska Re: Drób domowy 13.12.25, 10:45
        Kapciem w pysk dostałeś od żony? Lepiej się poczułeś?
        • wybitniemondry Re: Drób domowy 13.12.25, 10:47
          bazia_morska napisała:

          > Kapciem w pysk dostałeś od żony?

          Nie mam żony a konkubina mnie nie bije.
          • aankaa Re: Drób domowy 13.12.25, 12:43
            pora najwyższa, od jakiegoś czasu ci się należy
            • wybitniemondry Re: Drób domowy 13.12.25, 12:51
              aankaa napisała:

              > pora najwyższa, od jakiegoś czasu ci się należy
              >

              Moja konkubina tak nie uważa.
              • aankaa Re: Drób domowy 13.12.25, 13:02
                to bądź tak miły tu, na forum, jak w domu
                • wybitniemondry Re: Drób domowy 13.12.25, 13:09
                  aankaa napisała:

                  > to bądź tak miły tu, na forum, jak w domu
                  >

                  Przecież jestem miły.
                  • bazia_morska Re: Drób domowy 13.12.25, 15:15
                    Daj jej link do tego wątku.
                    • wybitniemondry Re: Drób domowy 13.12.25, 16:15
                      bazia_morska napisała:

                      > Daj jej link do tego wątku.

                      W tym wątku jestem miły.
    • bazia_morska Re: Drób domowy 13.12.25, 10:45
      💚
    • hanusinamama Re: Drób domowy 13.12.25, 11:33
      U mnie szaleją na winogronie za oknem. Ja jeszcze nie dokarmiam. Wytresowana przez teścia jestem, ze jak nie ma dużych mrozów albo wielkiego neigo to nie sypię do karmnika nic
      Za to cały ogród nie wyczyszczony na zimę, mają co skubać na rabatach
      • kochamruskieileniwe Re: Drób domowy 13.12.25, 11:49
        Ja jestem wytresowana, że jak zaczęłam, to muszę już kontynuować. A że zaczęłam , bo było kilka dni ze śniegiem i mrozem, no to zaczęłam..
        U mnie ptactwo przyzwycZajone do dokarmiania. Lecą w ciemno. Prawie 30 lat , to się przyzwyczaiły przez pokolenia. A jak nic nie ma w karmniku, to walą dziobami w okno. Specjalnie wyszukują pomieszczenie, w którym ktoś jest.🤣
        Spryciule z nich.
        • hanusinamama Re: Drób domowy 13.12.25, 11:58
          Tak mądre. Jak mi kiedyś bażant wyjadł pulpety w sosie pomidorowym z garnka postawionego na tarasie, to tydzien przyłaził i walił w szybę o żarcie...
    • default Re: Drób domowy 13.12.25, 11:54
      U nas prawie taki sam "asortyment" co u Ciebie 🙂 tyle że nie ma dzwońców i kopciuszków (były latem, teraz znikły), ale są sójki, dzięcioły i synogarlice. Ale sikorek (bogatej i modrych) - najwięcej. A ostatnio pojawiły się wrony, raz mąż im rzucił kilka orzechów i od tej pory co rano czekają na niego 🙂 Ale one nie pchają się do karmnika, tylko czekają na drodze przed bramą.
      Niestety o karmniku wie też kobuz i pustułka - czasem przylatują na polowanie... 😐 No ale one też muszą jeść. Natura.
      • kochamruskieileniwe Re: Drób domowy 13.12.25, 12:36
        Dzięciołki mam. One lubią obrabiać szyszki świerkowe. A potem pod jabłonką czy klonem jest stos szyszek.
        Synogarlice też są lubią pszenicę. A najchętniej wyjadają groch.
        Sójki też się pojawiają. One, generalnie są takimi strażnikami.pilnuja, by obce ptaki nie przylatywały. Widziałam też kosy. One jabłka lubią.
        Z większych są kawki, i grzywacze niekiedy przylatują. I gawrony sporadycznie. Sroki zniknęły ostatnio. Był jakiś czas temu pomór i od tej pory ich nie widziałam. Ale o tej porze roku, ptaki widzę w weekendy. Więc może są, ale ja nie przyuwazylam.
        Na przełomie lutego i marca zwykle gile się pojawiają
    • palczak.madagaskarski Re: Drób domowy 13.12.25, 11:57
      Mieszkasz w Polsce? Jeśli tak, to ten kopciuszek to bardzo ciekawy gość, one jak na razie zimują u nas sporadycznie. Wraz ze zmianami klimatu pewnie będzie się to zmieniać, ale na razie większość odlatuje na zimę. Chyba że obserwujesz je tylko jesienią, a później już nie, to wtedy raczej norma, bo one odlatują dość późno.
      • kochamruskieileniwe Re: Drób domowy 13.12.25, 12:22
        Tak. Mazowsze. Sama się zdziwiłam, gdy go zobaczyłam.
        Tak że dwa temu.
        Kopciuszki u mnie lubią się rozmnażać. Kiedyś cały dzień pilnowałam nielota, nawet zdjęcie na forum dawałam. Niestety, to łatwy łup dla okolicznych kotów wychodzących. O ile o nieloty srok się nie boję koty boją się starcia z rodzicami, o tyle kopciuszek nie miałby szans
      • hanusinamama Re: Drób domowy 13.12.25, 12:40
        Jak są dokarmiane to mogą nie odlatywac. Plus ciepłe zimy też to zmieniają
      • kochamruskieileniwe Re: Drób domowy 13.12.25, 13:02
        A tak a propos zmian w świecie zwierzęcym...
        W tym tygodniu, gdy któregoś dnia położyłam się już spać usłyszałam charakterystyczne bzyczenie nad uchem. Na szczęście był to jednorazowy atak. Ale to już zdecydowane przegięcie. Komary w grudniu???
    • heca007 Re: Drób domowy 13.12.25, 12:19
      U mnie też są. Kupiłam gotową mieszankę dla ptaków i nasypałam do takiego karmika w kształcie jabłka. No i okazało się, że w mieszance jest kukurydza, która nie mieści się w oczkach siatki. Robię więc za Kopciuszka i przed nasypaniem przebieram mieszkankę big_grin
      • kochamruskieileniwe Re: Drób domowy 13.12.25, 12:24
        Ja zawiesiłam im kulę, a w zasadzie walec łojowy z ziarnami. Pierwszy wisiał z 10 dni. Dopiero po kilku dniach przekonały się do niego. Zjedzenie go zajęło im kilka dni. Drugi pożarły jednego dnia...
        Kolejny zawieszę gdy będzie mróz w nocy.
      • danaide2.0 Re: Drób domowy 13.12.25, 12:28
        A jakbyś nasypała nie poradziłyby sobie? Np. waląc w tę kukurydzę, aż im wychynie mniejsze ziarenko?

        Wniosek w sprawie tytułu wątku - to jest drób przydomowy. Domowy to np. ja.
        • heca007 Re: Drób domowy 13.12.25, 12:48
          Nie da się. Bo te ziarna kukurydzy się przesuwają w głąb siatkowego jabłka. Jak przesypię je do otwartego karmika to biorą w dziób, odlatują na gałąź, przytrzymują pazurkiem i dziobią wink
    • riki_i Re: Drób domowy 13.12.25, 14:08
      Piękne, ale myślałem że to wątek o niektórych forumowiczkach z ematki.
      • majenkirr Re: Drób domowy 13.12.25, 15:33
        Tez myslalam, ze to o mnie będzie🤣
      • raczek47 Re: Drób domowy 13.12.25, 15:36
        A ja myślałam, że to wątek o twojej starej, bucu.
    • majenkirr Re: Drób domowy 13.12.25, 15:32
      Też próbuję karmić ptaszki, ale wiewiórki wszystko im wyżerają😠. Kiedyś przychodziły dwie, teraz jest ich już pięć. A jakie grubasy wszystkie! I żeby nie było - wiewiórkom zostawiam na ziemi orzeszki, a one i tak buszują w karmniku.
      • majenkirr Re: Drób domowy 13.12.25, 15:32
        Ale trochę wróbli żyje w symbiozie z kurami i jedzą ich jedzenie😉
      • kochamruskieileniwe Re: Drób domowy 13.12.25, 16:23
        Bo taty masz wiewiórki rozbojniki 😉. Ja mam nasze poczciwe rude Baśki. I mimo woli też je dokarmiam. Przez ostatnie 20 lat, tylko raz udało mi się zebrać orzechy laskowe. A mam trzy leszczyny, w tym dwie ogromne. Wiewiórki są szybsze- zbierają jeszcze zanim skorupka stwardnieje na tyle, że nadaje się do zbiorów.
        Ale ja mam do nich słabość. One nawet nie boją się mnie za bardzo. Potrafią siedzieć całkiem blisko i pożerać moje orzechy😃
        Mam te jeża w ogrodzie. Zapewniam mu zimowe schronienie, a on potem się odwdzięcza. Nie mam ślimaków w ogrodzie. W tym roku może trzy obrzydliwe bezskorupowe znalazłam
        Ogólnie, cenię sobie kontakt z drobną dzika fauną (oprócz zaskrońców, tych na szczęście nie mam- mama węzofobię, choć sąsiedzi kilkanascieulic dalej znaleźli takowego na tarasie 🤯). Może ogród nie jest jak z katalogu, wypielęgnowany, przystrzyzony- ale jest bardzo żywy. Dużo się dzieje. Bardzo sobie to cenię. To jedna z moich drobnych radości (może komuś to się wydać dziwne). W życiu Zbyt dozo się dzieje, zbyt często jest trudno. Trzeba sobie umilać życie takimi drobiazgami 🙂

        • aankaa Re: Drób domowy 13.12.25, 16:33
          pięknie to napisałaś
        • majenkirr Re: Drób domowy 13.12.25, 19:06
          kochamruskieileniwe napisała:
          Trzeba sobie umilać życie takimi drobiazgami
          🙂


          Bardzo to rozumiem❤️

          U nas wieczorami do kurnika zaczął przychodzić opos, tez zaczęłam go karmić, zdrowo i smacznie😉. I tak przez parę tygodni, aż pewnego dnia przestał się pokazywać💔

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka