pyza-wedrowniczka Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 12:55 U nas to makiełki. Ale robione z chałki/bułki namoczonej w mleku. Zejdzie każda ilość Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 13:00 Zupa grzybowa z pęczakiem. Moja mama robi pyszną. Dostaje potem kilka porcji, któe sobie zamrazam i jem w styczniu Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 16:42 Myślałam, że tylko my room bimy grzybowa z pęczakiem Dodajemy jeszcze kwaśne jabłko albo trochę kwasu od ogórków kiszonych. Odpowiedz Link Zgłoś
natalyaxx Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 13:17 Uszka i barszcz Krakusa bom leniwa Odpowiedz Link Zgłoś
dziunia.z.torunia Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 13:23 Barszcz z uszkami Jest dla mnie do tego stopnia świąteczny, że poza czasem Bożego Narodzenia nie umiem go jeść Odpowiedz Link Zgłoś
pleszkazlasu Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 13:27 Mój zestaw świąteczny jest taki sam na Boże Narodzenie, Wielkanoc, urodziny i każdą inną okazję: sałatka jarzynowa i karpatka 😂 Na Boże Narodzenie dodaje jeszcze uszka, bo lubię i są łatwo dostępne. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 13:39 Karpia się lubi do pierwszego poważnego zadławienia ością. Odpowiedz Link Zgłoś
jottka Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 13:47 uszka) i kutia. ale zasadniczo mnie się cała kolacja wigilijna szalenie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 14:21 Christmas dinner ktory jadamy tylko 25.12. Oprocz tego pigs in blankets, minced pies, baked camembert, owoce morza, i wiele innych rzeczy, w swiatecznen formie i Christmas cocktails oczywiscie. Jemy to od poczatku grudnia do nowego roku. Nie codziennie oczywiscie ale czesto. Odpowiedz Link Zgłoś
qrka Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 16:11 Karp smażony przez moją mamę i grzyby w cieście. To jest tylko raz w roku i już od początku grudnia jaram się na myśl, że niedługo się nażrę tym do wypęku. Odpowiedz Link Zgłoś
bmtm Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 18:06 O grzybach w cieście to nie słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 16:44 Grzybowa z lazankami i grzyby w ciescie. Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka_20 Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 17:47 Jedzonko świąteczne: karpik, pierożki, uszeczka, kapustka, strucelka z maczuniem itd. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 17:47 Makówki uwielbiam. Świąt nie obchodzę, ale jak uda mi się od kogoś miseczkę wysępić, to sama wciągnę na raz. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 18:55 gulcia77 napisała: > Makówki uwielbiam. Świąt nie obchodzę, ale jak uda mi się od kogoś miseczkę wys > ępić, to sama wciągnę na raz. > żeby jedną Odpowiedz Link Zgłoś
nena20 Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 18:04 Kapusta z fasolą . Do tego smażone suszone grzyby. Odpowiedz Link Zgłoś
qrka Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 21:28 Ta kapusta z fasolą to jakaś wariacja na temat kapusty z grochem? Napisz coś więcej, mam dużo fasoli białej typu piękny jasiek i szukam inspiracji Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 21:43 w sumie to mozesz groch zamienic na fasole w kapuscie ( chyba jedyna potrawa z wigili, ktorej nie lubilam) ale chyba jas nie bardzo sie bedzie nadawal moze byc do barszczu, taka saute albo z maslem a jako osobne danie , niekoniecznie swiateczne,to polecam www.wegannerd.com/2017/11/daj-spokoj-gesi-fasola-pieczona-z.html dodaje jeszcze pokrojone w lodki ziemniaki Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 18:06 Ryba po grecku i makowiec. Jem tylko w święta. Odpowiedz Link Zgłoś
massinga Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 18:49 Z potraw to coś w stylu zupy z kiszonej kapusty i białej fasolki. Mama to robiła na wigilię. Ale jest jeszcze bardziej bożenarodzeniowo, jak poczuję zapach pomarańczy. Jestem jak pies Pawłowa, pomarańcze= Boże Narodzenie Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 19:04 massinga napisała: > Z potraw to coś w stylu zupy z kiszonej kapusty i białej fasolki. Mama to robił > a na wigilię. O!!! Jesteś może ze Śląska? U mnie mama robiła fasolową. Na życzenie taty, bo u niego w domu tak się jadało. Tylko przypuszczam, że mama nie miała oryginalnego przepisu, bo babcia wcześnie zmarła i ta zupa nie była taka jak "powinna". Jak robiło się twoją? Odpowiedz Link Zgłoś
massinga Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 19:29 Mama z lubelszczyzny, tata z Podhala a ja ze szczecinskiego. Zupa byla raczej wodnista z kapusta, grzybami i biala fasolka. Nie mam pojecia, jak mama robila, bo wtedy sie nie interesowalam a dzis jej nie ma, by zapytac, a szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 19:48 massinga napisała: > Mama z lubelszczyzny, tata z Podhala a ja ze szczecinskiego. Zupa byla raczej w > odnista z kapusta, grzybami i biala fasolka. To chyba jeszcze jakoś inaczej, bo grzybów w mojej na pewno nie było i mało prawdopodobne, że były w oryginalnym przepisie mojej babci. No cóż, nigdy się nie dowiem, ale przynajmniej zdążyłam się od mojej babci nauczyć jak robi się śląskie kluski. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 19:45 nie ma tak bo święta to całokształt ich wszystkich po prostu-to jest w świętach najlepsze-nagromadzenie samych lubianych potraw Odpowiedz Link Zgłoś
nika_1985 Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 20:23 Dla mnie święta to karp smażony i gęsta zupa grzybowa z fasolą..aromat tej zupy jest nieziemski. Jemy jeszcze przez kolejne dwa dni. Do tego polskie ciasta..makowiec i sernik. Jak Wigilia to tylko w Pl. We Włoszech Wigilia to jakaś zupełnie inna bajka. Począwszy od pannettone czy pandoro, które jest całkiem zwyczajna babka jak dla mnie ( w sumie taka sama na Wielkanoc tylko nazwa inna i kształt) skończywszy na tym,że większość potraw jadają na plastikowych talerzach, plastikowymi sztuccami. Jest to jakieś dziadostwo totalne, którego nie umiem pojac. Wygodne tak, ale na tym koniec. Dzisiaj byłam w sklepie to wszyscy brali kubki plastikowe itp. Nie ma klimatu we Włoszech. Zwykły obiad w restauracji podawany na talerzu a makaron potem na wigilii często jedzony z plastików😑 zgroza. Może nie u wszystkich, ale tu gdzie bywałam to niestety tak bylo.. makaron na wigilię również, który jedzą w sumie kazdy inny dzień tez nie sprawia,że wigilia to jakis specjalny dzień. Jak powiedziałam,że składamy sobie życzenia i dzielimy sie opłatkiem albo dajemy pieniądze pod stół to do dziś patrzą sie na mnie dziwnie Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 20:33 u mnie to juz w ogolnei nie ducha bozego narodzenia przy 30stp i lazurze nie ma, nawet zapach pierniczkow drazni po przeprowadzce jest troche lepiej, bo nawet deszczyk sie trafi ale nadal to lato teraz juz nie mam ambicji ale robilam wigilie i dla 'starej polonii' i lokalsow (byli zachwycenie, szczegolnie barszczem i pierogami) a w temacie, chyba jednak barszczyk z uszkami i sledzie bo niedostepne Odpowiedz Link Zgłoś
nika_1985 Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 20:51 Haha no tak..nie dziwię się..przy 30° to wszystko może drażnić. W sumie to tak..zapomniałam o sledziach w różnych kombinacjach i o pierogach z kapustą i grzybami i krokietach. Mniam! No u nas w Pl chyba jednak jest o wiele bardziej odświętnie niż w innych krajach. Ale ciągle brakuje mi śniegu... Teraz dzieci to już chyba nie wiedzą co to białe święta... Tak się klimat zmienil Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 21:39 za sniegiem i zimnem to akurat nie tesknie, wystarcza mi osniezone wulkany 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 21:52 Tu nie ma zrobionego juz karpia a ja nie bede trupa tego patroszyc dla babci ( przypis dla zdziwonych: tak mowie o mojej mamie). Nikt inny tego nie jada . Kupuje lososia dla niej i spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
kocynder Re: Jedzonko świąteczne 18.12.25, 23:13 Takim "must have" jest na pewno kulebiak i pierożki pieczone z ciasta kulebiakowego. Uwielbiam i ja i wszyscy w domu, ale robię rzadko, bo jestem mega-leniem a to sporo "paprania". Za karpiem akurat u nas nikt nie przepada, owszem, można zjeść kawałek, czemu nie, ale bez szału. Preferujemy sandacza, albo mintaja, w zeszłym roku szwagier (mistrz robienia ryb) przygotował amura białego - genialna ryba! A co jeszcze na stole wigilijnym? Zawsze jakaś ryba w galarecie (szczupak?), pierogi smażone, sałatki, bo są na nie amatorzy... Ja ogólnie jestem przeciwniczką umartwiania się w święta kulinarnie i potrawy co to "zawsze były choć nikt nie lubi" są eliminowane bezlitośnie. Więc ponieważ w Wigilię spotykamy się rodziną lubianą i zżytą, w gronie, które ani sobie na wzajem nie dokucza ani nie uprzykrza życia perorami polityczno - zdrowotno - religijnymi, stół jest zastawiony mnóstwem pyszności to perspektywa radosna. Odpowiedz Link Zgłoś
mia_mia Re: Jedzonko świąteczne 19.12.25, 03:15 Karp, pierogi z kapustą i oczywiście kompot z suszu, bardzo lubię i koniecznie w tym zestawie, reszty może nie być. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Jedzonko świąteczne 19.12.25, 05:52 Nie ma takiej. Lubimy kaczkę i zwykle jest na swiateczny obiad kaczka bo na co dzien rzadko mi sie chce z nia bawic...ale jak będzie coś innego to żaden dramat się nie wydarzy. Tradycyjnych wigilijnych potraw albo nie lubię i nie tknę (karp, sledzie, kompot z suszu, kutia itpi)albo są mi obojętne i zjem jak nic innego nie ma ale bez większej ekscytacji. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha makowiec 19.12.25, 08:46 ma któraś sprawdzony przepis na makowiec-a konkretniej masę makową ? ( z suchego maku) Robiłam 2/3 razy i za każdym razem wychodziła mi po upieczeniu trochę "sucha", tzn wyraźnie odstawała od ciasta ( makowiec zwijany ) Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: makowiec 19.12.25, 12:50 Bardzo dobry przepis na makowiec to ten: www.cincin.cc/threads/makowiec-wg-zofii-nasierowskiej.17106/ robiłam i naprawde polecam, to ciasto jest tez doskonałe. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: makowiec 19.12.25, 20:08 aagnes napisał: > Bardzo dobry przepis na makowiec to ten: www.cincin.cc/threads/makowiec-wg-zofii-nasierowskiej.17106/ > robiłam i naprawde polecam, to ciasto jest tez doskonałe. > dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: makowiec 19.12.25, 22:25 hmm, ta mąka w masie makowej dobrze brzmi Odpowiedz Link Zgłoś
aagnes Re: makowiec 22.12.25, 09:17 jaka mąka w masie makowej? wczoraj zrobilam z podwojnej porcji wyszly 4 wielkie makowce, czesciowo zjedzone, chociaz wg mnie: osoby która wcale nie je cukru, masa jest ZA MAŁO słodka, dlatego kazdy makowiec dostal mega porcje lukru. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: makowiec 22.12.25, 15:37 jak w komentarzu do przepisu - niewielki dodatek mąki, zeby masa 'zwiazala' cos jak w serniku wyprobuje nastepnym razem Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: makowiec 23.12.25, 18:16 mysiulek08 napisała: > jak w komentarzu do przepisu - niewielki dodatek mąki, zeby masa 'zwiazala' cos > jak w serniku Dodaj bułki tartej. W moim przepisie jest, ale ja nie dodaję. Zamiast tego mielonych migdałów i/alb orzechów (dodatkowo do bakalii). Oraz masła. Jak szaleć to szaleć. Masa jest przez to bardziej wilgotna i się nie rozpada po upieczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: makowiec 24.12.25, 16:53 masla, miodu, mielonych migdalow i orzechow laskowych to w mojej masie makowej nie brakuje 😂 tudziez skorki pomaranczowej i takiekoz dzemu oraz zurawiny, nie liczac rumu i likeru z orzeszkow laskowych bulka tarta nie, nie, babcia dodawala, chyba nawet za duzo migrena troche odpuscila, to zabieram sie za zawijanie i pieczenie makowca, masa sie nie rozpada, ale sprobuje z ta mąka, dodam lyzke do ubitych zoltek (nigdy nie dodaje tylko bialek, albo zoltk albo cale jajka - jak masy jest duzo- ubite na sztywno z cukrem Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: makowiec 24.12.25, 21:11 zdaję relację wyszedł...za suchy wg mnie, tzn rozpada się ciasto zrobiłam po "ziutowemu", może to nie najlepszy pomysł by eksperymentować w takim momencie ale zrobiłam ciasto bez cukru, z mała relatywnie ilością drożdzy ( ok 3-4g), długo zagniatane, odstawione w chłodne miejsce na dobę. nie wyrosło w piekarniku speklakularnie ale wyszło, jest smaczne, bardzo delikatne, fajne masa makowa- NIE dodałam konfitury pomarańczowej bo o niej zapomniałam, nie kupiłam i nie miałam a zamiast rumu dałam amaretto. masa wyszła gęsta odlałam trochę "mleka makowego"na koniec ( smaczne ), Dodałam więcej masła a i tak nie było tłuste rodzinie- wszystkim-smakuje - wg mnie jest dobry ALE... dekoracje-lukier i malunki -robił młody Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: makowiec 24.12.25, 21:48 bije sie w piers, dzem mogl byc tez np wisniowy/sliwkowy/ morelowy itp, dodaje wlasnie wilgotnosci i 'zwiazuje' mase, rozpada sie bo pewnie za gesta byla - tego mleka zabraklo 😉 a i tak wyszedl cudny, dekoracje pierwsza klasa 🙂 wlasnie o to chodzi, ze ciasto nie bylo za puchate i nie bylo go za duzo Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: makowiec 25.12.25, 02:12 a moj taki, pieczony dzisiaj, gdyz poprzedni zniknal niewiadomokiedy, mase mialam zamrozona Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: makowiec 19.12.25, 13:10 ja mam🙂 mak masz caly czy suchy mielony ? jesli caly, to zalewasz mlekiem, sporo mleka i gotujesz jak rosol, powoli, zeby lekko 'pyrkal', garnek odkryty, zostawisz w mleku najlepiej na co, jesli mleko sie nie wchlonelo to jeszcze gotujesz, mam byc geste mielisz 3 razy (sitko do maku) w garnku rozpuszczasz maslo ( 2lyzki) miod (ilosc dowolna w granicach rozsadku) dodajesz pol sloiczka dzemu pomaranczowego i do tej cieplej masy dodajesz mak do tego solidny chlust rumu i likieru z orzeszkow laskowych ( opcja) i bakalie typu pokrojone ( ja blenduje na grubo) orzechy laskowe/wloskie/migdaly, rodzynki albo zurawina suszona, kandyzowana skorka cytrynowa albo pomaranczowa masa powinna byc dosc zwarta jak ostygnie, ubijasz 2 zoltka ( ostatnio uzylam cale jajka bo juz nie mam pomyslow na bialka) z cukrem na gesto mase (jak do biszkoptu) mieszasz z masa makowa jesli zawijany to polecam drozdzowe na brioszki, schlodzone lepiej sie walkuje wykladasz mase na plat ciasta, zwijasz i owijasz papierem do pieczenia, tak zeby byl lekki luz odstawiasz do wyrosniecia pieczesz w papierze po ostygnieciu lukier/czekolada itp to jest moja modyfikacja babcinej masy do makowca i klusek z makiem, wiekszosc przepisow zawiera tylko bialko ale babcia dawala tylko mocno ubite zoltka z cukrem i nigdy masa nue byla ani sucha ani nic nie odstawalo 🙂😎 z reguly robie wersje - 0,5 cm kruchego, 5 cm masy makowej, 0,5 cm lukru 😂 ale kilka dni temu zrobilam zawijanego Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: makowiec 19.12.25, 20:07 mysiulku, niebieski mielony parzony robiłam z białkiem- widocznie faktycznie to może robić taką różnice dziękuje, obiecuję raport Odpowiedz Link Zgłoś
arthwen Re: Jedzonko świąteczne 19.12.25, 17:00 Dla mnie takich potraw nie ma. Tzn ja i tak tych świąt nie obchodzę, ale akurat Wigilia to zawsze była dla mnie trauma pokarmowa Generalnie większości tych tradycyjnych potraw nie lubię, a te co lubię (ryby w różnej postaci, barszcz i piernika) to jemy normalnie w ciągu roku. Odpowiedz Link Zgłoś