Dodaj do ulubionych

Kocham pesto, ale...

23.01.26, 08:33
...ale jestem teraz na diecie bezweglowodanowej i wolalabym zeby nie laczyc go z makaronyami, chlebem i innymi weglami. ( moze to nie jest zupelne zero weglowodanow, bo chleba zytniego nie jestem sobie w stanie odmowic)

Wlasnie mam wysyp bazylii i chce zrobic duuuzo pesto, ale z czym to jesc? Przychodzi mi do glowy jakas quinoa, czy jakies inne 'modne' obecnie ziarna, ale nie sadze, ze to bedzie jakas dlugorwala rewelacja, choc z pewnoscia jest to jakas opcja

Pomyslalam wiec sobie, ze ematkowe kuchmistrzynie mi cos podpowiedza. Macie jakies sprawdzone polaczenia?
Obserwuj wątek
    • swiecaca Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 08:37
      quinoa to też węglowodany
      "makaron" z cukinii - można zrobić wstążki zwykłą obieraczką do warzyw
      dla desperatów jest makaron konjac - bez węglowodanów ale ja nie jestem w stanie tego przełknąć
      • risottokalafiorowe Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 12:43
        Z cukinii smakuje rewelacyjnie z pesto. co do konjacu zgadzam się w pełni - mam odruch wymiotny - nie dam rady
        • konsta-is-me Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 12:53
          Co w z nim robicie, że nie możecie przełknąć ?🤔
          Dodałam wczoraj do zupy kokosowej i był bardzo dobry, smakował jak makaron vermicelli
          • swiecaca Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 13:15
            konsystencja - jak oślizgła meduza
            • szarmszejk123 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 13:18
              Ja konjac to miałam tylko taka gąbkę do mycia twarzy, jeść bym tego raczej nie chciała 😅😅
            • primula.alpicola Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 13:30
              swiecaca napisała:

              > konsystencja - jak oślizgła meduza


              Jak makaron ryżowy.
              Dla mnie ok, jadłam kiedy się odchudzałam.
    • analoga_niet Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 08:43
      Kurczak, warzywa i pesto.
      Albo jak jesteś bardzo ortodoksyjna to sobie zrób takie „tortille” z serka wiejskiego i jajka, może brzmi obrzydliwie i wygląda jeszcze gorzej ale jest dobre 😀 Do środka ładujesz pesto i na przykład łososia
    • atenette Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 08:45
      Ja zapiekam pierś z kurczaka z pesto, pomidorem i mozzarella (polecam light). Można tez z omletem, grillowanymi warzywami, algo bakłażan czy cukinia nadziewana mięsem/fetą z pesto.
    • alicia033 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 08:51
      senin1 napisała:

      > Macie jakies sprawdzone polaczenia.

      Najlepszy to pożegnać głupie pomysły pt. "dieta bezwęglowadanowa". Węglowodany, zwłaszcza złożone, naprawdę nie zabijają.
      A poza tym to dobre są jajka z pesto, brokuły z pesto, w ogóle można je dorzucić do jakiejkolwiek mieszanki pieczonych czy ugotowanych np. na parze warzyw, biały ser z pesto. Dobra, o biały ser typu polskiego może być u ciebie trudno ale paneer da się kupić. Mozarella z pesto też jest o.k. Lub tofu (niekoniecznie au naturel, choć niektóre i w tej formie są bardzo o.k.).
      • alicia033 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:01
        A jak miałabyś jeszcze jej nadmiar, w co trudno mi uwierzyć, bo nawet w czasach, gdy miałam ogród i miałem jej np. dwudziestometrowy rządek, po zblendowaniu jej wychodziło ok. 2 litrów, to taka zblendowaniu nic nie traci w mrożeniu, więc można jej nadmiar przechować ją w ten sposób.
      • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:36
        alicia033 napisała:
        >
        > > Macie jakies sprawdzone polaczenia.
        >
        > Najlepszy to pożegnać głupie pomysły pt. "dieta bezwęglowadanowa". Węglowodany,
        > zwłaszcza złożone, naprawdę nie zabijają.

        Napisalam ponizej, cukrzyce mam, i dieta jedt raczej nisko-, niz bez- weglowodanowa. drastyczne, jak na moj poprzedni styl odzywiania, ograniczenie wegli. przynioslo konkretne zmiany,jesli chodzi o poziom cukru we krwi.

        No wiem, jak sie uzywa slowa 'dieta' to zwykle nasuwa sie podejrzenie o jakas mode/ nowy trend. U mnie to jest to samo, co u mateczek 'zdrowe odzywianie' - zdrowe dla mnie, innym nie proponuje, nie narzucam
        • alicia033 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:44
          senin1 napisała:

          > Napisalam ponizej, cukrzyce mam, i dieta jedt raczej nisko-, niz bez- weglowoda
          > nowa. drastyczne, jak na moj poprzedni styl odzywiania, ograniczenie wegli. prz
          > ynioslo konkretne zmiany,jesli chodzi o poziom cukru we krwi.

          Rozumiem.
          Przepraszam za ostre słowa ale w pierwszym poście brzmiało to jak rzucenie się na najnowszy (no, już nie tak bardzo) mocno lansowany trend "dietetyczny".
    • primula.alpicola Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 08:55
      Quinoa ma dużo węglowodanów.
      Chyba jedynie makaron konjac spełnia Twoje wymagania.
      • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:26
        No to cale szczescie, ze jeszcze z nia nie zaczelam eksperymentowac. Jakis amerykanski lekarz opowiadal ze chleb/ wypieki z quinoa sa zbawienne w przypadku cukrzycy wink. Wiem, wiem, nie wszystko na youTubie to prawda wink
        • bene_gesserit Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:22
          Poczytaj sobie o skrobii opornej w kontekście cukrzycy. Wiele produktów z masą prostych węgli może zmienić się w coś, co działa na organizm zupełnie inaczej. Ziemniaki, ryż - ostatnio czytałam nawet, że i mrożenie chleba daje ten efekt
        • primula.alpicola Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:28
          Quinoa jest wspaniała (właśnie dziś mam sałatkę na lunch), ale nie chcesz węgli?
          Konjac nie ma.
          Ty masz cukrzycę? I to coś na ramieniu, co mierzy glukozę? To sprawdź, co Ci robi ta quinoa, może nic złego, zwłaszcza w polączeniu z białkiem i tłuszczem?
    • szarmszejk123 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 08:55
      Nigdy nie rozumiałam odstawiania węgli, węgle to życie :p
      No ale pesto faktycznie daje radę z wymienionym już kurczakiem :p
      Ja lubię też taka bieda sałatkę - pomidorki, mozarella, oliwki i pesto :p
      • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:08
        U mnie nie jest to jakas 'internetowa moda' na keto i inne takie. Odstawiam bo mam cukrzyce.
        Po kilkumiesiecznym eksperymentowaniu z ograniczeniem weglowodanow do minimum zauwazylam drastyczne zmiany w poziomie cukru we krwi. Nie mam ochoty pakowac w siebie metforminy do konca zywota. Stosuje od roku i okazalo sie ze bez wegli tez zycie tongue_out)
        • szarmszejk123 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:11
          Mnie taka zmiana kosztowałaby dużo emocjonalnie 😂 no ale jak działa, to super 🙂
          • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:22
            wiesz co mnie niesamowicie zaskoczylo? To, ze uwielbiane przeze mnie chrupiace biale buleczki, na ktorych widok juz w piekarni sie slinilam, teraz sa po prostu milym wspomnieniem, przechodze obok nich calkiem obojetnie i zgarniam zytni chleb, ktory tez jest moim 'mniam'. Az mi sie nie chce wierzyc, ze to tak latwo poszlo. Ale nie zrozum tego jako zachecanie, czy przekonywanie. Ot, po prostu zadziwia mnie jak to sie u mnie moglo stac. Zwalaszcza ze ja latwo sie 'uzalezniam' wink
            • szarmszejk123 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:34
              Mnie się chrupiąca bułeczka sniła na jawie nawet, kiedy leżałam na intensywnej pod kroplówkami 😂 nie jakieś pyszności, tylko biała huła z masłem, normalnie czułam jej zapach... nie wiem czy u mnie by poszło tak łatwo :p
        • hanusinamama Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:39
          A próbowałaś jeść ugotowany dzien wczesniej makaron?
          • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 10:00
            Tego jeszcze nie probowalam, na razie tylko ryz i ziemniaki. Chyba zaczne eksperymentowac z makaronem. Na razie "normalny" i ryzowy zastapilam makaronem ze sweet potato, ale pesto mi do niego nie pasuje wink
            • hanusinamama Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 10:17
              Pełnoziarnisty makaron ma niższe IG.
              Makaron z mąki durum też będzie miał niższy niż ze zwykłej.
              Gotowanie do al dente i zostawienie na 12 godzin w lodówce obniża IG
            • zosia_1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 10:19
              A dlaczego wykluczyła makaron ryżowy, skoro ryż jesz?
              • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 10:28
                bo ten 'szklany' jest bardzo podobny do ryzowego i ma bardzo niski IG, natomiast nie ma 'zastepnika' ryzu, chyba ze brazowy, a tego nie znosze
            • tania.dorada Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 15:13
              senin1 napisała:

              > Na razie "normalny" i ryzowy zastapilam makaronem ze s
              > weet potato, ale pesto mi do niego nie pasuje wink

              A jest u Was spaghetti squash? Jest mnóstwo przepisów na pesto spaghetti squash może coś ci podejdzie
    • ritual2019 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 08:58
      Ta dieta zalecona przez lekarza czy taki wlasny wynalazek? Weglowodany nie sa zlem, nie zabijaja, mozna ich ilosc w decie ograniczyc.
      • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:15
        No dobra, powinnam byla napisac, ze to dieta nisko-weglowodanowa. Moj wlasny wynalazek, ktory bardzo mi pomogl w kontrolowaniu skokow cukru
    • eliszka25 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:00
      Jak mi obrodzi bazylia i narobię pesto, to jem z czym się da. Pasuje do wszelkiego rodzaju pieczonych i gotowanych warzyw, do kurczaka, do wielu sałatek.
      • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:12
        Ja wiem, ze pesto to jak majonez wink Ale wiesz, takie na grzance, bez niczego innego, to calkiem inna poezja smile. glownie o takie podpowiedzi mi chyba chodzilo, ale dostalam pare pomyslow ktore chyba mi bardzo podpasuja
        • geez_louise Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:50
          A jak u Ciebie cukry po makaronie z lodówki, wcześniej ugotowanym al dente? Albo po ziemniakach z lodówki?

          U mnie jedzenie “skrobi opornej” działa. Nie mam też skoków cukru po porządnym chlebie żytnim.
          • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 10:06
            geez_louise napisała:

            > A jak u Ciebie cukry po makaronie z lodówki, wcześniej ugotowanym al dente? Alb
            > o po ziemniakach z lodówki?
            >
            > U mnie jedzenie “skrobi opornej” działa. Nie mam też skoków cukru po porządnym
            > chlebie żytnim.

            ja nie jestem jakas super fanka makaronu,wiec jeszcze nie probowalam, Ziemniaki tak. Wczoraj zrobilam curry z kurczaka z ziemniakami i nie moglam sie powstrzymac, zjadlam jeszcze gorace. Dzis rano cukier 13.5, a zazwyczaj 6.0, 6.5 (w Polsce chyba jekies inne jednostki sa, niezupelnie to ogarniam, chyba na googlowanie czas wink )
        • eliszka25 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:51
          Pesto na grzance też uwielbiam, no ale pisałaś, żeby było bez węglowodanów, więc podałam przykłady bez pieczywa czy makaronu. Dla mnie pesto, to nie tylko sos, ale traktuję je też jak przyprawę, gdy mam dużo.
    • pyza-wedrowniczka Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 09:50
      Możesz robić sałatki z pesto - ja lubię mix sałat, ogórek, słoneczik i pesto.
      Albo z kuskusem do tego.
    • snakelilith Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 10:15
      Spróbuj z makaronem z roślin strączkowych. Jako nisko węglowodanowa dieta dla cukrzyków są idealne.
      W polskim sklepie drogerii DM są np. fusilli z czerwonej soczewicy. W składzie jest 100% soczewica:
      www.dm.pl/dmbio-makaron-fusilli-z-czerwonej-soczewicy-p4058172516030.html
      W wielu innych sklepach kupowałam też makaron z zielonego grochu i ciecierzycy.
      W smaku jest ok, dosyć neutralne i w użytku jak zwykły makaron. Ja to jadłam jako dodatkowe, roślinne białko.
      • eliszka25 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 10:21
        Też czasem kupuję takie makarony. Mnie smakują, rodzina kręci nosem, ale najwyżej gotuję trochę w osobnym garnku i problem z głowy.
      • alicia033 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 10:22
        Autorka wątka mieszka w Australii.
        • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:03
          alicia033 napisała:

          > Autorka wątka mieszka w Australii.
          >

          tym wpisem wlasnie zachwialas moim przekonaniem o ematkowej nieuwaznosci (zahaczajacej o narcyzm chyba wink )
          • snakelilith Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:33
            senin1 napisała:


            > tym wpisem wlasnie zachwialas moim przekonaniem o ematkowej nieuwaznosci (zahac
            > zajacej o narcyzm chyba wink )


            Teraz sobie przypominam wątki mieszkaniowe twojego autorstwa.
            Nie należę jednak do ludzi, którym się wydaje, że w Australii je się tylko mięso kangura i eweatualnie witchetty grubs. Myślę więc, że makaron ze strączkowców gdzieś tam znajdziesz. big_grin
            • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:43
              Mieso z kangura to je moj pies. I to jest jakis 1% mies w naszych stoiskach miesnych. Wichetty grubs nie probowalam, ale zielone mrowki owszem, tak
          • primula.alpicola Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:34
            senin1 napisała:


            > tym wpisem wlasnie zachwialas moim przekonaniem o ematkowej nieuwaznosci (zahac
            > zajacej o narcyzm chyba wink )


            Pfff ja też to wiem, i że miałaś zalany dom, robiłaś remont kuchnismile i chyba, że jesteś wdową
          • alpepe Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:35
            No co ty? Wszyscy wiedzą o twojej powodzi, Australii i psie z problemami zdrowotnymi.
            • alpepe Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:35
              I nowym domu i meblach.
              • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:46
                No dobra, przepraszam za zwatpienie w ematke. W princess zwatpilam i tak to sie troche rozlalo wink
    • gris_gris Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 10:30
      Nie wiem, czy to by bylo ok z punktu widzenia cukru, bo sie nie znam na tym, ale jesli mozesz jesc troche weglowodanow, i sprawia ci to przyjemnosc, to moglabys jesc makaron z pesto jak wloski obiad, czyli niewielka ilosc (80-100 g) makaronu durum ugotowanego al dente jako pierwsze danie, a potem (znow stosunkowo niewielka) porcja miesa lub ryby z warzywami.
    • princesswhitewolf Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 10:30
      Zmiel quinoa i zmieszaj z jajkiem/ jajkami troche proszku do pieczenia. Zostaw na godzine. Nastspnie wlej do malego zaroodpornego naczynia i wstaw do nagrzanego piekarnika. Jak wyciagniesz masz keto bulke. Duzo przepisow na keto chleb i keto bulki w necie i ja czesto je dla siebie robie

      Poza tym to w Polsce sprzedaja makarony z soczewicy i inne keto wersje
      • princesswhitewolf Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 10:33
        Rozne macie fajne makarony:
      • primula.alpicola Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:44
        Ta bułka nie będzie keto, quinoa ma, zdaje się 62g węglowodanów na 100g. Ale pomysł świetny, zrobię takie!?
        Keto bułki robi się z serka wiejskiego
        • hanusinamama Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 13:59
          Keto dieta chyba nie jest najlepsza dla diabetyków
          Diabetyk musi uwazać nie tylko na węgle ale i na tłuszcze...a keto zakłada sporo tłuszczu.
          • princesswhitewolf Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 14:01
            Na tluszcze diabetyk musi uwazac tak jak kazdy inny człowiek czyli nie jesc rafinowanych nasiennych tluszczy
            • princesswhitewolf Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 14:04
              Złe dla diabetyków:
              ❌ masło
              ❌ smalec
              ❌ tłuste sery
              ❌ śmietana
              ❌ olej kokosowy
              ❌ fast food, frytki
              ❌ ciasta, croissanty
              Dobre (poprawiają insulinowrażliwość):
              ✅ oliwa z oliwek
              ✅ awokado
              ✅ orzechy
              ✅ pestki
              ✅ olej rzepakowy
              ✅ siemię lniane


              Olej z avocado jest super i mozna na nim smazyc
            • hanusinamama Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 14:14
              No jednak nie. Diabetyk musi uważać bardziej
              Ale ty jak zawsze wiesz lepiej
              • princesswhitewolf Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 14:17
                A jestes diabetykiem?
        • princesswhitewolf Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 14:02
          Aa bo to mialo byc siemie lniane a nie quinoa.

          www.facebook.com/share/r/1BkQz4hDWL

          Bardzo fajny facet nawiasem mowiac i jego mama tez sympatyczna
    • jasnoklarowna Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:09
      A makaron konjac próbowałaś? Nie ma prawie kalorii i węglowodanów. Coraz popularniejszy.
      Makaron z cukinii już ktoś polecał.
      A jeszcze widziałam kiedyś makaron powstały z szarpania upieczonej dyni makaronowej. Chyba tez ma mało węgli.
      • senin1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:20
        jasnoklarowna napisała:

        > A makaron konjac próbowałaś? Nie ma prawie kalorii i węglowodanów.

        Nie, ale wlasnie znalazlam na stronie mojego supermarketu. Sprobuje
    • wena-suela Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 11:14
      Pesto pasuje niemalże do wszystkiegosmile Jak lubisz żytni chleb, to na tym chlebie z pomidorem. Pasuje też do każdego białego sera, nie tylko mozzarelli: twaróg, halloumi, ricotta, lebneh, paneer. Uświetnisz nim mdłą pierś z kurczaka, jeżeli jadasz. Każde gotowane i surowe warzywo. Bo akurat pieczone to byłoby too much jak dla mnie, wolę oliwę i suche zioła. Do kanapek jakichkolwiek, z humusem, awokado.
    • piataziuta Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 12:15
      Z pieczonymi warzywami (dynia, marchew, cukinia, papryka) do tego feta/burrata.
    • mikams75 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 12:22
      Jak jadasz chleb zyttni to jako pasta do tego chleba.
      Do salatki z pomidorami i mozarella pasuje swietnie. I jako sos do pieczonych warzyw.
    • beznickova Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 12:32
      Ja zielone dodaję do farinaty (placka z mąki z ciecierzycy), obok oliwek, czerwonej cebuli i pomidorków koktajlowych/suszonych pomidorów, robię takie maziaje. Tylko dobrze, żeby samo ciasto nie było za słone.

      Przepis np. tu: www.wegannerd.com/2019/07/farinata.html, ale kombinowałam już z różnymi, nie pamiętam, czy z tego kiedyś robiłam, Może koleżanka Szarmszejk ma do polecenia jakiś sprawdzony, z leciwego zeszyciku włoskiej mammy wink

      Piszesz też, że jesz chleb żytni – na grzankach z takowego też się moim zdaniem może fajnie sprawdzić. Sam chleb + pesto, jedzone z sałatką, albo np. pod mozarellę i pomidory smile

    • ewaewa2002 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 12:52
      mój cukrzycowy syn, który jest na diecie niskowęglowodanowej przygotowuje sobie zapiekanki warzywno-kurczakowo-serowe właśnie z pesto bazyliowym lub pomidorowym.
      Bardzo dobry jest brokuł zapiekany z pesto, do tego np. szynka parmeńska, trochę śmietanki, czosnek.
      Syn testował makaron IG z firmy Polmak, ale i tak ma po nim wysoki cukier. Lepiej u niego sprawdza się ryż wcześniej ugotowany i schłodzony.
      Można robić makaron z cukinii, śmietanka, pesto, trochę parmezanu.
      Często je pomidory z pesto bazyliowym, do tego mozarella, jakieś kabanosy albo frankfurterki... jakoś sobie kombinuje
      • beznickova Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 13:13
        ewaewa2002 napisała:

        > mój cukrzycowy syn, który jest na diecie niskowęglowodanowej (...)

        Przeczytałam na początku: „mój ukrzywdzony syn” i pokiwałam ze zrozumieniem głową, bo też ograniczanie węglowodanów kojarzy mi się jako zamach na ludzki dobrostan wink
    • nena20 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 13:51
      Zjedź to pesto jak lubisz. Zacznij a najpierw od sałatki a później makaron z pesto. Nir powinno być dużego wahania cukru z tego powodu. Trzeba bilansować węgle.
    • evee1 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 14:13
      Ja jadam pesto pewnie z warzywami, tzn pomidorami, papryką, sałata itp.
      • evro44 Re: Kocham pesto, ale... 23.01.26, 14:46
        Ryby pieczone z pesto to super duet

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka