Czy oglądałyście już dokument Louis Theroux na Netflixie? Tu jest recenzja
Po pierwsze to nie jest dokument o mężczyznach. Nie jest to dokument o tych trzydziestu procentach mężczyzn którzy nie mają żadnego kontaktu z płcią przeciwną. Więc o czym jest? O tym że świat zszedł na szczury. Już nawet nie na psy bo to byłaby dla nich obraza. Mamy kilku obleśnych mentalnie typów którzy są sutenerami. Nie są obleśni z wyglądu natomiast mentalnie to dno i 100 metrów mułu. Po co to robią. Dla zasięgów. Bo zasięgi to kasa. Są tam też kobiety. Ale nie jako ofiary. Raczej jako współsprawcy. Głównie panie z OF. One legitymują tych typów. Pozwalają pokazywać im że kobietom to się podoba co oni robią. Ale są tam nie tylko panie z OF. Jest na przykład partnerka jednego z nich która mimo wykształcenia poszła na to żeby urodzić mu dzieci i zrezygnować z pracy. Bez żadnych szans na alimenty. I jeszcze pakuje mu prezerwatywy. Bo to jest związek jednostronnie otwarty. Tej kuwety nie ogarniam zupełnie. Kolejna kwestia to to kto daje im zasięgi. Bo nie ma tam nic tym. Kto to ogląda. I jeszcze ważniejsze - to jest świat Trumpa...