inkamovinka
08.04.26, 10:45
Polska. No co tu się odjaniepawliło w tym kraju? Do jakiego lokalu gastronomicznego bym nie weszła - siedzą ludzi z psami. I to czasem naprawdę chamsko wielkimi psami (nie znam się, nie powiem, jaka rasa). Czy naprawdę muszę nawet w takich miejsach uważać, by nie nadepnąć niechcąco na psi ogon, ryzykując ugryzieniem i trzymać dziecko blisko, by “nie zdenerwowało” biednego psiecka?
Nie wspominając o galeriach handlowych, gdzie tez włażą z tymi psami, a te psy pyskami omiatają ubrania na wieszakach, itd.
Jezu.