alexis1121
29.04.26, 11:19
Cześć dziewczyny, jesteśmy już po oględzinach, pojechałam z konstruktorką na tę oddaloną inwestycję, ponieważ przed 7 rano otrzymałam sms od agentki, że przewiało ją nad morzem (mają tam też dużo nowych apartamentów) i nie może ruszać szyją. Powiedziałam więc rodzicom, że nie muszą przyjeżdżać, co moja mama nie przyjęła lekko i odpisała mi w słowach- „to jakiś cyrk”. Niestety w jej świecie nikt nie ma prawa chorować 🤪
Na czym stanęło? Dalej mieszkanie dwupoziomowe jest zarezerwowane, natomiast www.folwark-apartamenty.pl czyli gdzie pojechałyśmy, to raj na ziemi. Pan przywitał mnie już w bramie mocnym uściskiem dłoni (spokojnie, jestem dobrze ubezpieczona 😅), po czym przeszliśmy do oglądania 3 narożnych mieszkań. Z plusów wymienionych przez dewelopera jest niski czynsz, 8 zł z groszami za metr, spokojni sąsiedzi premium (sporo lekarzy) i tylko 9 dzieci na całe osiedle. Dodatkowo jest park dla psów, bajoro i prywatna czapla siwa, plus parę kaczek.
Minus? Plac budowy za oknami z jednej strony przez kolejne dwa lata. Plus mimo 94 metrów, nie czułam przestrzeni. Mieszkanie, które wkleiłam poniżej ma najlepszy widok, jest co prawda wstępnie zarezerwowane, ale pan powiedział że kupiec jeszcze nie podjął ostatecznej decyzji. Cena to 14.500 za metr, ze względu na widok na bajoro z czaplą. Inne narożne 13.500.
Chce mi się płakać. Dlaczego życie musi być tak ciężkie?? 😭