Dodaj do ulubionych

Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas...

15.05.26, 23:29
Nareszcie Gazanczycy odzyskują rozum. Pierwszy pozew gazanczyka do ICC pozywający hamas o zbrodnie na narodzie palestyńskim. Nareszcie właściwy adres.

Zbrodnie hamasu wobec gazanczykow: grabienie narodu od dziesiątek lat, tresowanie dzieci na terrorystow w szkołach prowadzonych przez UNRWA, wywołanie wojny z Izraelem, kradzieże żywności z dostaw humanitarnych, niszczenie wodociągów po to aby oskarżyć izraeal o brak wody, ekgzekucje na własnych obywatelach, no i ostatni hit czyli gwałty na kobietach i dzieciach (liczba ciaz u nastolatek w gazie bije rekordy).

Nareszcie.


The lawyers of a Palestinian Gazan man have made a formal submission to the International Criminal Court (ICC) prosecutor demanding that 14 Hamas leaders be investigated for crimes committed against the Palestinian people.

To date, the ICC has not charged even one Hamas leader with any crimes committed against their own civilians. This is despite the fact that the ICC has charged leaders of Hamas and Israel with crimes committed against each other’s populations during the Gaza war.

This submission, therefore, marks the first such filing by a Palestinian against Hamas.
The lawyers of a Palestinian Gazan man have made a formal submission to the International Criminal Court (ICC) prosecutor demanding that 14 Hamas leaders be investigated for crimes committed against the Palestinian people.

To date, the ICC has not charged even one Hamas leader with any crimes committed against their own civilians. This is despite the fact that the ICC has charged leaders of Hamas and Israel with crimes committed against each other’s populations during the Gaza war.

This submission, therefore, marks the first such filing by a Palestinian against Hamas.
Jerusalem Post
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 01:12
      >Nareszcie właściwy adres.

      Tak jakby byl jedyny wlasciwy adress i tylko Hamas byl zbrodnicza organizacja... I niu niu zadno dziwcko nie zginelo z rak zionistow.
      • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 01:12
        * dziecko
      • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 10:16
        "Tak jakby byl jedyny wlasciwy adress i tylko Hamas byl zbrodnicza organizacja..."

        Każdy kraj zawsze ma cos na sumieniu, zwłaszcza w warunkach permanentnej wojny. Polska też - nie mamy krysztalowo czystego sumienia. Na tym polega wojna, ze podczas wojny dzieją sie zle rzeczy i giną cywile. Izrael zmierza sie z agresja arabów od dnia w którym powstał. Wybudował na pustyni prosperujące państwo, dał światu naukę, medycynę, sztukę. Dal palestynczykom środki aby zbudowali swoje państwo, oddał własne zasoby, żywność, szczepi palestynczykom dzieci, funduje im szpitale, miejsca pracy. W zamian hamas morduje Żydów od 78 lat. Na izrael dzien w dzien spadaja rakiety hamasu i hezbollah. Wiec, nie sorry, symetrii nie ma tu zadnej. Absolutnie.

        Hamas prowadzi doskonała akcje PR, wykorzystując naiwność zachodu, klasyczne kłamstwa propagandowe, jak kłamstwo o zniszczeniu przez izrael szpitala i śmierci 500 osób, podczas gdy śledztwo wykazało ze była to zbłąkana rakieta hamasu, kłamstwa o głodzie panującym w gazie - podczas gdy filmowano dzieci chore na porażenie mózgowe i inne ustawki. W propagandę zaagazowani sa fejkowi dziennikarze, ktorzy raz po raz sa demaskowani jako komandosi hamasu. Nawet incydent z zamordowaniem małej dziewczynki w samochodzie - coraz więcej dowodów na to, ze zginęła od obstrzału hamasu, a nie Izraela. Flaszywej propagandzie sprzyjają social media, na które łapią sie ludzie o małym rozumki, nie rozumiejący otaczającego ich świata.
        W gazie, na szczęście, wraca życie. Ludzie maja co jeść dzieki tonom pomocy himanitarnej, powstają kawiarnie, ludzie świętują, biegają maratony (wczoraj byl drugi) - świetnie. Tylko to obnaża kłamstwa propagandy o głodzie, wycienczeniu i niechybnej śmierci 200 tys dzieci z głodu- to byly kłamstwa propagandowe. Nie ma żadnego powodu aby wierzyć w kłamstwa ludzi ktorzy 7 października krzyżowali i gwałcili male dziewczynki, palili ludzi życiem, odcinali im głowy. Nie jestem w stanie zrozumieć jakmi ścieżkami przebiega proces myślowy ludzi ktorzy wierzą w to co serwuje im hamas.
        Dlatego cieszę sie z tego pierwszego pozwu- nareszcie właściwy adres. Może wreszcie świat przejrzy na oczy przez opary tej propagandy hamasu która tak oglupila świat ze zatraciliśmy jakikolwiek kompas moralny kto tu jest oprawca a kto ofiara.
        • boggi_dan Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 10:20
          Przetłumaczyłem twój post i usunęła. To jest chore co robi. Skargę złożył Palestyńczyk z Gazy, który w trakcie wojny stracił dom oraz całą swoją rodzinę – żonę i dzieci. W pozwie zarzuca on 14 wysokim rangą przywódcom i dowódcom Hamasu popełnienie zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości.
      • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 11:54
        princesswhitewolf napisała:

        > >Nareszcie właściwy adres.
        >
        > Tak jakby byl jedyny wlasciwy adress i tylko Hamas byl zbrodnicza organizacja.
        > .. I niu niu zadno dziwcko nie zginelo z rak zionistow.

        Nie ma czegoś takiego, jak zioniści, naucz się pisać po polsku.
        Dzieci giną w wojnach, kto nie chciał ginięcia dzieci, nie powinien był zarzynać dzieci z cudzego narodu i zapowiadać, że jego celem jest holocaust tego narodu, tak jak to zrobili Palestyńczycy. Ale oni wprost zadeklarowali, że będą ofiary w ich narodzie i godzą się na to w zbożnym celu anihilacji Izraela. Wracamy więc do punktu pierwszego - odpowiedzialnym za około 35 tys. cywilnych ofiar w liczącej ok. 2,3 mln osób Gazie jest Hamas, czyli oficjalne władze Gazy, który wkalkulował ofiary z dzieci w swój atak wymierzony tchórzliwie i ludobójczo w cywilną ludność Izraela.
        • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 12:17
          Dokladnie. To hamas z premedytacją wymordował cywili w Izraelu, wiedząc dokładnie ze w ten sposób prowokuje izrael do retaliacji. Z premedytacją liczył na ofiary cywilne, z premedytacją nie pozwolił na używanie przez nich systemu tuneli, choć sam jak szczury krył sie w nich, to hamas kradł pomoc humanitarna przeznaczona dla gazanczykow, to hamas przyjął strategie wystrzeliwania rakiet, z których 25% spadało na gazanczykow, wszystko by zmaksymalizować ofiary, bo wszakże mozna bylo zaserwować narracje ozraelskiego ludobojstwa.
          Czy którykolwiek dowodzca hamasu został doprowadzony za to przed oblicze sprawiedliwości? Nie. Zachodni antysemici widzą tylko winę Izraela.
          • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 12:50
            FB wypluł mi bardzo ciekawą wypowiedź na ten temat - długa, ale warto poczytać:

            Izrael ma przestać. A Hamas?
            Jeśli ktoś jeszcze pyta, skąd bierze się izraelska determinacja w walce z Hamasem, myślę, że odpowiedź nie leży w przemówieniu Netanjahu ani w komunikacie izraelskiej armii. Nie leży też w żadnej hasbarze, tym słowie, którym dziś z łatwością unieważnia się wszystko, czego nie chce się usłyszeć. Dla mnie odpowiedź leży w tym, co wydarzyło się 7/10/23 roku. I w tym, co wraca teraz do opinii publicznej w kolejnym raporcie o przemocy seksualnej popełnionej przez Hamas i jego wspólników podczas ataku na Izrael oraz wobec zakładników. 12 maja 2026 roku Civil Commission opublikowała raport "Silenced No More". Nie piszę więc o plotce z internetu ani o jednym krzykliwym artykule w tabloidalnej gazecie. Piszę o dokumencie powstałym po 2-letnim śledztwie i opartym na ponad 400 świadectwach i prawie 2 tysiącach godzin analizy wizualnej. Ten raport nie pojawił się w próżni. Wpisuje się we wcześniejsze ustalenia ONZ, relacje ocalałych, dokumentację izraelskich organizacji i pracę takich osób jak Céline Bardet.
            Raport opisuje przemoc seksualną i płciową nie jako zbiór przypadkowych incydentów, lecz jako część ataku z 7/10 oraz tego, co działo się później z porwanymi ludźmi. Traktuję go jako poważny dokument oparty na świadectwach, relacjach ocalałych i analizie materiałów wizualnych. W przypadku gwałtów wojennych taka dokumentacja ma szczególne znaczenie, bo ofiary często nie mogą już mówić same, a ślady zbrodni znikają szybciej, niż później chciałaby to przyznać wygodny język zachodnich komentatorów. Najpierw zostaje to, co zawsze zostaje po masakrze – martwi ludzie, co, którzy ocaleli, urwane świadectwa i ślady, które bardzo szybko znikają. Dopiero potem, przychodzą śledztwa i raporty.
            Dlatego nie chcę pisać o tym raporcie tak, jakby był tylko kolejnym dokumentem w międzynarodowej papierologii żydowskiego cierpienia. On dotyka czegoś głębszego, miejsca, w którym Zachód nagle traci język. Ten sam Zachód, który tyle razy mówił o prawach kobiet, o przemocy seksualnej w czasie wojny, o obowiązku słuchania ofiar, o niedopuszczalności wtórnego upokarzania tych, którzy przeżyli. I nagle, kiedy ofiarami okazały się Izraelki i Żydówki, ta wrażliwość zaczęła się dziwnie zacinać.
            Dla mnie 7 października nie był "akcją zbrojną", nie był też zwykłym wybuchem gniewu, jak chcieliby go czasem opisywać ludzie zakochani we własnym języku usprawiedliwień. Hamas wszedł tam, gdzie byli bezbronni ludzie, do ich domów. Na festiwal muzyczny, na drogi ucieczki. Do miejsc, gdzie byli zwykli cywile, a nie żaden cel, który można by jeszcze usprawiedliwić językiem wojny. Hamas mordował rodziny, porywał dzieci. Wywoził zakładników do Gazy i nagrywał własne okrucieństwo. A potem przez długie miesiące część świata zachowywała się tak, jakby największym problemem nie była sama zbrodnia, tylko to, że Izrael o tej zbrodni przypomina i się broni.
            I tu, jak sądzę, kończy się zabawa w język. Po tym wszystkim słowo "opór" brzmi jak zniewaga. Po porwanych dzieciach, po upokorzonych kobietach, po ciałach potraktowanych jak trofea, po zakładnikach trzymanych miesiącami w strachu nie da się już udawać, że chodzi o romantyczną walkę wyzwoleńczą. Można oczywiście dalej pudrować rzeczywistość. Można powtarzać formuły o kontekście, desperacji i historii. To są właśnie chwile, kiedy język nie wyjaśnia świata a zdradza tego, kto go używa.
            W marcu 2024 roku misja ONZ kierowana przez Pramilę Patten stwierdziła, że istnieją "uzasadnione podstawy", by sądzić, iż doszło do przemocy seksualnej, w tym gwałtów i gwałtów zbiorowych. W tym samym raporcie pojawiła się także formuła o "jasnych i przekonujących informacjach" dotyczących przemocy seksualnej wobec zakładników. To nie jest język izraelskiego ministra, tylko ONZ. Tej samej ONZ, którą środowiska antyizraelskie cytują z nabożeństwem, kiedy dokument uderza w Izrael, a ważą każde słowo, kiedy ten sam system międzynarodowy mówi coś niewygodnego o Hamasie.
            Pamiętam też bardzo dobrze Céline Bardet. Francuzkę, prawniczkę międzynarodową, kobietę, która od lat zajmuje się gwałtem jako bronią wojenną. Jej głosu nie dało się łatwo wrzucić do szufladki z izraelską propagandą, choć oczywiście wielu bardzo by chciało. Bardet przyjechała do Izraela jako ekspertka od przemocy seksualnej w konfliktach. I właśnie ona powiedziała coś, co utkwiło mi w pamięci: że nigdy wcześniej nie żądano od niej tylu dowodów, co w sprawie gwałtów z 7 października. Nigdy. I ja to pamiętam. Pamiętam nie tylko samo zdanie, ale cały mechanizm. To lodowate przesłuchiwanie ofiar, świadków i ludzi, którzy próbowali te zbrodnie dokumentować. Jak właściwie ma wyglądać "dowód" gwałtu, kiedy ofiara została zamordowana? Jak ma mówić ciało, które spalono albo okaleczono? Co mają jeszcze przynieść ci, którzy zostali po masakrze? Protokół podpisany przez oprawcę? Nagranie w jakości konferencji prasowej? Zeznanie kobiety, której nie pozwolono przeżyć? W każdym innym konflikcie takie pytania uznano by za okrutne. Powiedziano by, że przemoc seksualna w czasie wojny wymaga szczególnej wrażliwości, ponieważ ofiary często nie żyją. Często milczą z traumy. Czasem nie ma już ciała, które można zbadać tak, jak wymagałby tego podręcznik kryminalistyki. Sama Bardet mówiła zresztą wcześniej o potrzebie szczególnego podejścia do gwałtów wojennych, bo przemoc seksualna w konflikcie nie jest zwykłym "incydentem". Jest narzędziem władzy, terroru i zniszczenia. I nagle, przy 7 października, ten sam świat, który nauczył się języka przemocy seksualnej, zaczął zachowywać się tak, jakby gwałt na Izraelce musiał przejść przez kilka dodatkowych bramek podejrzenia.
            Dlatego nie wierzę, że chodziło wyłącznie o standard dowodowy. Standard dowodowy jest potrzebny. W sądzie musi być precyzja. W śledztwie musi być ostrożność. Ale standardu dowodowego nie wolno używać jak zasłony, za którą chowa się niewygodne świadectwa. Zwłaszcza wtedy, kiedy w każdej innej sprawie ci sami ludzie potrafią mówić o słuchaniu ofiar bez tego lodowatego przesłuchiwania ich cierpienia. Mam wrażenie, że świat, który przez lata uczył wszystkich, by nie traktować ofiar przemocy seksualnej jak oskarżonych, nagle odkrył w sobie pasję prokuratora. Wystarczyło, że ofiarami okazały się Izraelki i Żydówki. Zamiast odruchu współczucia pojawiła się chłodna procedura podejrzeń. Trzeba było czekać. Trzeba było nie powielać izraelskiej narracji. Trzeba było dokładać kolejne pieczęcie i zastrzeżenia. W każdej innej sprawie uznano by to za przemoc wtórną wobec ofiar. Tutaj nazwano to ostrożnością. To jest dla mnie jedna z najbardziej odrażających części tej historii. Nie sama zbrodnia, bo ona jest już poza zwykłą skalą odrazy. Odrażające jest to, co stało się później z językiem Zachodu. Jeszcze nie pochowano wszystkich zamordowanych, jeszcze rodziny nie wiedziały, kto żyje, kto został porwany, kto zginął i kto zniknął bez śladu. Jeszcze ludzie próbowali rozpoznać ciała swoich bliskich. A już pojawiło się to wielkie "ale", które potrafi połknąć wszystko. Kontekst. Okupację. Gazę. Desperację. Kolonializm. Historię. Nagle od współczucia było już bardzo blisko do unieważnienia.
            Nie potrafię czytać tego inaczej niż jako próbę obrony własnego obrazu świata przed faktami. Uznanie przemocy seksualnej Hamasu za fakt burzy wygodną konstrukcję, w której po jednej stronie jest niewinny palestyński opór, a po drugiej izraelski oprawca. Kiedy fakty nie pasują do ideologicznych tyrad, to trzeba je podważyć. Potem przemilczeć, przykryć innymi obrazami a na końcu jeszcze oskarżyć Izrael, że w ogóle o nich przypomina.
            Ta sama operacja odbywa się przy każdym elemencie tej wojny. Hamas znika w słowie "Palestyńczycy", a potem każda próba zniszczenia Hamasu zostaje opisana jako atak na Palestyńczyków jako takich.
            • ardzuna cd. 1 16.05.26, 12:50
              Organizacja terrorystyczna przykleja się do własnego społeczeństwa, chowa się wśród cywilów, buduje swoją wojnę pod ich życiem. I używa ich cierpienia jako waluty politycznej. A kiedy Izrael odpowiada, cały świat oskarża Izrael, że strzela w kierunku cywilnej tarczy. Tylko pytanie, kto tę tarczę przed sobą ustawił, dziwnie znika. Bo psuje przygotowzny już transparent, bo każe zobaczyć, że Hamas jest katastrofą nie tylko dla Izraela, ale także dla Palestyńczyków.
              Nie sądzę, że palestyńskie dzieci są winne. Trzeba to powtarzać, choć samo to powtarzanie jest już upokarzające dla rozumu. Niewinne dzieci w Gazie istnieją. Istnieją niewinne matki, starcy i ludzie, którzy chcieliby po prostu żyć poza tą całą machiną fanatyzmu. Istnieje realne cierpienie palestyńskich cywilów i nie wolno go wymazywać. Ale właśnie dlatego ta historia jest tak potworna. Hamas zbudował mechanizm, w którym izraelskie dzieci mają ginąć jako cel, a palestyńskie dzieci jako tarcza i obraz. Jednym odbiera życie bezpośrednio. Drugim odbiera prawo do życia poza swoją strategią śmierci. To nie jest walka o wolność, tylko zarządzanie trupami.
              Kiedy ktoś pyta, dlaczego Izraelczycy są tak zdeterminowani, odpowiadam: bo oni wiedzą, z kim mają do czynienia. Za płotem nie stoi metafora ani "kontekst". Stoi organizacja, która pokazała, co zrobi Żydom, gdy tylko dostanie kilka godzin swobody. Organizacja, która mordowała cywilów i porywała zakładników. I każdy naród mający jeszcze instynkt przetrwania zadałby sobie po czymś takim jedno pytanie: jak sprawić, żeby to nigdy się nie powtórzyło?
              Mam wrażenie, że Europa bardzo często nie odpowiada na to pytanie. Europa doskonale wie, czego Izraelowi zabronić, gorzej idzie jej z odpowiedzią na pytanie, jak państwo ma ochronić własnych obywateli przed organizacją, która sama nie uznaje żadnych granic. Gdy pada pytanie, co konkretnie Izrael ma zrobić, żeby nie było następnego 7 października, zaczyna się recytacja formuł. Brzmią szlachetnie właśnie dlatego, że nie dotykają konkretu. A ten konkret to dom w kibucu, schron i dziecko ukryte przed ludźmi, którzy przyszli je zabić.
              Jeżeli ktoś mówi Izraelowi: macie prawo się bronić, ale każdą realną formę tej obrony uznamy za zbrodnię, to w moim przekonaniu nie przyznaje Izraelowi prawa do obrony. Przyznaje mu prawo do pogrzebu, do bycia ofiarą idealną – martwą, cichą i wygodną dla cudzej wrażliwości. Żydzi w roli ofiar mieszczą się w zachodniej wyobraźni bez większego wysiłku. Natomiast jako państwo, armia, granica, wywiad i odpowiedź militarna natychmiast stają się dla tej wyobraźni problemem. Tu zaczyna się dyskomfort. Bo żywy Żyd z karabinem i lotnictwem psuje Europie jej muzealną estetykę współczucia znad gabloty..I to jest coś, co moim zdaniem trzeba wreszcie powiedzieć wprost. Zachód dobrze znosi żydowską śmierć, kiedy można ją zamknąć w rocznicy, muzeum, świeczce i wzruszającym przemówieniu. Gorzej znosi żydowskie państwo, które nie chce być kolejnym eksponatem. Gorzej znosi Żydów, którzy po własnych pogrzebach nie proszą już o litość, tylko budują armię, granice i system obrony. Wtedy zaczyna się niepokój. Zaczynają się pouczenia. I nagle okazuje się, że pamięć o żydowskich ofiarach była piękna dopóty, dopóki nie prowadziła do żydowskiej siły.
              Widzę w tej wojnie jeszcze jeden ponury paradoks. Izrael jest nieustannie wzywany do doskonałości przez ludzi, którzy wobec Hamasu nie potrafią zachować nawet minimum uczciwości. Od Izraela wymaga się niemożliwego standardu. Hamasowi daje się kontekst w jajku z niespodzianką.
              Hamas może gwałcić, może palić, zabijać. Może porywać dzieci, przetrzymywać zakładników, strzelać z cywilnej infrastruktury i używać własnej ludności jak żywej osłony. A i tak bardzo często to nie on zostaje wezwany do zaprzestania. Na zachodnich ulicach nie słychać przede wszystkim: Hamasie, oddaj zakładników. Hamasie, przestań chować się za cywilami. Hamasie, przestań zamieniać palestyńskie dzieci w tarczę swojej wojny. Słychać przede wszystkim: Izraelu, przestań, nie strzelaj, ustąp. Izraelu, zatrzymaj się. I umrzyj.
              I właśnie tu pęka elementarna logika. Odpowiedzialność została przeniesiona z organizacji, która rozpoczęła masakrę i nadal trzymała zakładników, na państwo, które próbowało sprawić, żeby ta masakra się nie powtórzyła. To już nie jest analiza polityczna, lecz pomylenie podstawowych pojęć. A może coś gorszego: świadome przestawienie ich tak, żeby terror mógł udawać politykę, a zbrodnia wyglądała jak walka wyzwoleńcza. W takim świecie Hamas dostaje kontekst, a Izrael dostaje akt oskarżenia. Hamas dostaje przypisy, a Izrael ultimatum. I potem jeszcze ktoś z poważną miną mówi, że to jest "ruch oporu:. Nie, to nie jest ruch oporu ale klęska rozumu.
              Dlatego uważam, że raporty o przemocy seksualnej są tak ważne. Chociaż to nie one dowodzą, czym jest Hamas. To było jasne już wcześniej dla każdego, kto nie pomylił kompasu z transparentem. Są ważne dlatego, że odbierają alibi ludziom, którzy przez ponad dwa lata próbowali przerobić 7 października na szczegół, pretekst i datę, którą trzeba jak najszybciej przesłonić zdjęciami z Gazy. A 7 października nie jest szczegółem. Jest instrukcją, bo pokazuje, co Hamas zrobił, kiedy mógł. I co zrobi ponownie, jeśli będzie mógł.
              Nie piszę tego jako wezwania do obojętności wobec palestyńskich cywilów. Przeciwnie. Kto naprawdę współczuje palestyńskim dzieciom, powinien chcieć końca władzy Hamasu. Nie jego rehabilitacji językowej. Nie rozpuszczania go w słowie "opór". Hamas jest katastrofą dla Izraela i katastrofą dla Palestyńczyków. Jest maszyną, która żywi się śmiercią jednych i cierpieniem drugich. Kto tego nie rozumie, nie broni Palestyńczyków. Broni całej struktury, która trzyma ich jako zakładników własnej ideologii.
              Nie trzeba zgadzać się z izraelskim rządem i nie trzeba lubić Netanjahu. Można krytykować ministrów, decyzje wojskowe, błędy strategii i język skrajnych polityków. Sama nie uważam, że państwo demokratyczne powinno być wyjęte spod sporu. Ale czym innym jest krytyka polityki, a czym innym systematyczne odmawianie Izraelowi prawa do skutecznej obrony. Czym innym jest troska o cywilów w Gazie, a czym innym zamienianie ich cierpienia w akt oskarżenia przeciwko państwu, które zostało zaatakowane, tak samo jak czym innym jest pytanie o granice wojny i udawanie, że zaczęła się dopiero w momencie izraelskiej odpowiedzi.
              Jestem przekonana, że żadne europejskie sankcje, akademickie listy ani symboliczne ruchy wykonywane pod własną publiczność nie zmienią podstawowego faktu: Izrael nie będzie pytał Europy o pozwolenie na przetrwanie. Może słuchać sojuszników, kalkulować koszty, może popełniać błędy i prowadzić wewnętrzne spory. A prowadzi je z intensywnością, której wiele europejskich społeczeństw mogłoby mu tylko pozazdrościć. Ale nie będzie udawał, że 7/10 był epizodem, po którym można wrócić do dawnych formuł. Państwo, które zobaczyło swoich obywateli mordowanych, gwałconych, palonych, porywanych i przetrzymywanych przez organizację czczoną potem na zachodnich ulicach jako symbol "oporu", nie będzie traktowało tych ulic jak instancji odwoławczej od własnego prawa do życia.
              Zachód powinien, jak sądzę, zadać sobie jedno pytanie. Czy naprawdę chce powiedzieć Izraelczykom, że mają prawo istnieć tylko pod warunkiem, że nie zniszczą struktury, która chce ich zabić? Że wolno im pamiętać ofiary, ale nie wolno wyciągać z tej pamięci konsekwencji? I że cierpienie Żydów uznaje się tylko do chwili, w której zaczynają się bronić? Jeśli taka jest europejska propozycja, to trudno się dziwić, że Izrael nie traktuje jej poważnie. Ja nie widzę w tym propozycji pokoju. Widzę propozycję bezbronności wypowiedzianą głosem humanitarnych procedur.
              Ten raport nie jest dla mnie tylko dokumentem o przeszłości. On jest testem na teraz. Dla wszystkich, którzy tyle mówili o prawach kobiet, przemocy seksualnej, ofiarach, godności i człowieczeństwie. Teraz mogą pokazać, czy te słowa znaczą cokolwiek także wtedy, kiedy ofiarami są Izraelczycy.
              • ardzuna cd. 2 16.05.26, 12:52
                Mogą pokazać, czy gwałt jest dla nich gwałtem zawsze, czy tylko wtedy, gdy nie psuje im podziału ról. Mogą pokazać, czy zakładnik jest zakładnikiem zawsze, czy tylko wtedy, gdy jego cierpienie nie komplikuje im światopoglądu.
                Jeśli po tym wszystkim ktoś nadal będzie mówił o Hamasie jak o "ruchu oporu", to nie będzie już, w moim przekonaniu, pomyłka. To będzie wybór. A język nie jest tu ozdobą, lecz decyzją, komu przyznaje się człowieczeństwo, a komu tylko kontekst.
                Izrael nie walczy dziś o dobre samopoczucie Europy, a o to, aby jego dzieci nie musiały znowu chować się w szafach, schronach, samochodach, schronach, czekając, aż świat najpierw zapłacze, potem zacznie wątpić, a na końcu zapyta, czy Żydzi nie przesadzają ze swoją obroną. I dlatego, jak sądzę, Izrael nie będzie klękał przed ludźmi, którzy nie potrafią nazwać gwałtu gwałtem, terroru terrorem, a Hamasu Hamasem.
                Państwo, które po 7 października nadal chce żyć, nie pyta swoich wrogów o pozwolenie na istnienie. I nie powinno pytać o nie także tych "przyjaciół", którzy najpierw mówią "współczujemy", a chwilę później próbują wyznaczyć granice, w jakich Żydom wolno przeżyć.
                Anne Goldschmid
            • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:06
              Oo moderacja sie zainteresuje takim spamowaniem tasiemcow.

              Podaje sie linka. Nowa na forum nie jestes
              • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:54
                A tobie oczywiscie przeszkadza tasiemiec, a nie jego treść. O ty nasza ostojo moralności i humanizmu.
              • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 19:24
                princesswhitewolf napisała:

                > Oo moderacja sie zainteresuje takim spamowaniem tasiemcow.

                I który punkt regulaminu narusza wklejenie długiego tekstu, do którego dostęp nie jest płatny, wraz z podaniem źródła? O, nagła obrończyni porządku na forum?
            • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:53
              Świetnie napisane. Historia za to Zachód kiedyś oceni. Może kiedyś ludzie odzyskają kompas moralny.
            • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:56
              Możesz podać link do tego FB?
              • weronika_ozankowa Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:29
                Jest w pierwszym poście z tym tekstem, na samej górze.
                • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:44
                  Dzięki, nie zauważyłam. Świetny tekst.
        • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:05
          Nie moge napisac izraelici ani Żydzi bo oni maja rozne poglady, to byloby niesprawiedliwe wiec uzywam Zionizm.

          Nie mam zamiaru nauczyc sie i bede robic co uwazam za stosowne
          • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:57
            "Nie moge napisac izraelici ani Żydzi bo oni maja rozne poglady, to byloby niesprawiedliwe wiec uzywam Zionizm."

            Czyli kto konkretnie? Ufo?
          • evening.vibes Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:06
            princesswhitewolf napisała:
            > Nie moge napisac izraelici

            Izraelici? I ty chcesz kogoś pouczać???
            • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:13
              Pouczac? Alez ja toba gardze. Ogromnie. Chyba nawet snejkowa mniej. EOT
          • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 19:26
            princesswhitewolf napisała:

            > rawiedliwe wiec uzywam Zionizm.
            >
            > Nie mam zamiaru nauczyc sie i bede robic co uwazam za stosowne

            A jednak naucz się pisać po polsku, bo jesteś na polskojęzycznym forum. Nie ma takiego słowa "Zionizm".
      • evening.vibes Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:05
        princesswhitewolf napisała:
        > >Nareszcie właściwy adres.
        >
        > Tak jakby byl jedyny wlasciwy adres

        Są jeszcze byli okupanci: Egipt i Jordania.

        A największe pretensje powinni mieć do własnych wyborów.
        • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:16
          To tak jakby ludzie ktorzy mieli nadzieje ze PIS cos zmieni byli winni ze PIS okazal sie taki i taki ( mowie w mniejszym wymiarze oczywiscie).

          Ludzie mieli do wyboru w zasadzie dwie frakcje. Jedna totalnie skorumpowana a druga dawala im jakas nadzieje. Oczywiście ze wybor byl zly. Ale ilez to krajow glosowalo zle. Jednak nie jest to powodem do wyzynania ich w pien. Spadam bo szkoda czasu
          • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:25
            Przeczytaj powoli i ze zrozumieniem to co wkleiła Ardzuna.
          • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:49
            "Jedna totalnie skorumpowana a druga dawala im jakas nadzieje."

            Nadzieję? Frakcja która odrzuciła propozycje powiększenia panstwa, ddania im 97% terenow palestyny, stolicy w Jerozolimie plus 4% wybranego przez siebie fragmentu Izraela? Organizacja która to odrzuciła nawołując ludność do wychowywania dzieci na bojowników którzy mieli ginąc wyrzynajac Żydów? Serio porownujesz to z Pisem?
            Ludzie, ktorzy przyłączyli sie do ataku 7 pazdziernika, nawowlywali sie w mediach społecznościowych bo jest okazja do pogwałcenia Żydówek? A potem jak ich ciała ciągnięto przez gaze, pluli i kopali ich ciała, skandowali gdy trumny z dziećmi Bibas przejeżdżały przez miasto? No, biedne zuczki, biedne.
            Na szczęście zaczyna sie jakieś przejrzenie na oczy i skierowanie ich na prawdziwych ludobójców.
    • abria Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 12:19
      To tak jakby AK było pozywane przez ofiary łapanek za to, że hitlerowcy rozstrzelali kogoś, bo AK zastrzeliło Niemca. I teraz volksdojcze się z tego cieszą i zakładają pochwalne wątki
      • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 12:47
        Nie gódź w pamięć najświętszych bohaterów Polski - AK, porównując ją z ludobójczym, bestialskim, tchórzliwie atakującym cywili i zamęczającym ich, w tym gwałtami, Hamasem. Nikczemne porównanie, nie wiem, czym sobie AK zasłużyła na to, żebyś ją tak hańbiła.
      • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 12:50
        Nie przypominam sobie zeby AK krzyżowało i gwałciło male dziewczynki, wyłapywało oczy, obcinalo szpadlami głowy i paliło żywcem. Nie rpzypominam sobie zwby AK chroniło sie za cywilami, zabierało im jedzenie i karało śmiercią.
        Zamilknij więc.
        • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 12:53
          I, last but not least, AK nigdy nie deklarowało, że jego celem jest zagłada Niemiec.
          • boggi_dan Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:16
            ardzuna napisała:

            > I, last but not least, AK nigdy nie deklarowało, że jego celem jest zagłada Nie
            > miec.
            Cele AK były ściśle powiązane z założeniami polskiego rządu w Londynie, który dążył do obrony suwerenności i granic Rzeczypospolitej, a nie eksterminacji wrogich społeczeństw. Ciekawe jest Brytyjczyków. Brytyjczycy nie byli skłonni do znaczącego wsparcia AK, tak jak zresztą nie uczynili tego wobec Polski przed wrześniem 1939 roku. Po zerwaniu stosunków z rządem RP przez ZSRS – co stało się wiosną 1943 roku – pomoc Brytyjczyków dla AK systematycznie malała i nie wpłynęła na jej skalę opinia brytyjskiego Połączonego Sztabu Planowania, według którego polskie podziemie było „najsilniejsze, najlepiej zorganizowane i najbardziej zdeterminowane” w Europie. W praktyce pomoc okazana Polakom sprowadziła się do przekazania takiej ilości broni, by zachować pozory, a może, by starczyło jej do wykonania zadań niezbędnych z punktu widzenia celów wojskowych aliantów. Dużo więcej broni i sprzętu „pompowano” chociażby w grecki ruch oporu, mimo że był on znaczne słabszy od AK. Tu jest link do tego. Warto przeczytać. przystanekhistoria.pl/pa2/tematy/armia-krajowa/23215,Droga-do-Burzy.html
            • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 19:27
              boggi_dan napisał:

              > Cele AK były ściśle powiązane z założeniami polskiego rządu w Londynie, który dążył do obrony suwerenności i granic Rzeczypospolitej, a nie eksterminacji wrogich społeczeństw.

              Właśnie. W odróżnieniu od Palestyńczyków.
        • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:07
          >Zamilknij więc.

          Pisze tu sama dla siebie i choru pochwalnego czy jestes dorosla na tyle by byc gotowa na to by i odmienne poglady ludzie wpisywali. Nie? A jesli tak to nie kaz nikomu zamilknac.
          • boggi_dan Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:20
            princesswhitewolf napisała:

            > >Zamilknij więc.
            >
            > Pisze tu sama dla siebie i choru pochwalnego czy jestes dorosla na tyle by byc
            > gotowa na to by i odmienne poglady ludzie wpisywali. Nie? A jesli tak to nie ka
            > z nikomu zamilknac.
            >
            Znasz to Princessa? Masz prawo zachować milczenie. Cokolwiek powiesz, może zostać użyte w sądzie przeciwko tobie. Przed przystąpieniem do przesłuchania masz prawo skonsultować się z adwokatem😁 Nie przejmuj się też Cię lubię.
            • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:38
              Masakra, juz malo kto chce z nimi rozmawiac.
              • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 19:28
                Może to przez tę maskarę z 7 października. Nie możemy uwierzyć, że można ten niewiarygodny akt bestialskiego ludobójstwa aż tak bagatelizować, umniejszać i tendencyjnie przemilczać.
                • pursuedbyabear Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 19:50
                  Kto go bagatelizuje, wskażesz może?
                  To, że chodzą po tym łez padole ludzie, którym nie podoba się to, co Izrael odpiedrala obecnie na Bliskim Wschodzie, nie oznacza, że akceptują terroryzm. Strasznie głupia i toporna manipulacja.
                  • evening.vibes Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 19:54
                    pursuedbyabear napisała:
                    > Kto go bagatelizuje, wskażesz może?

                    Uderz w stół...
                  • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 20:08
                    pursuedbyabear napisała:

                    > Kto go bagatelizuje, wskażesz może?

                    Wszyscy, którzy wrzeszczą, że wojna jest winą Izraela, a nie prawdziwego atakującego ludobójcy - miłościwie panujących władz Strefy Gazy (mających zresztą spore poparcie społeczne). Wszyscy, którzy wrzeszczą, że Izrael popełnia ludobójstwo, przy kompletnym przemilczaniu ludobójstwa jawnie zadeklarowanego przez Hamas, którego 7 października był jednym z najbardziej jaskrawych aktów (ale nie tylko, bo na przykład prowadzony był na oślep zmasowany ostrzał terytorium Izraela, bez specjalnego celowania w cele wojskowe). Wojnę obronną przeciwko ludobójstwu nazywa się więc ludobojstwem, a ludobójczy atak - przemilcza, nigdy go nie komentując, No może, jak juz kompletnie nie daje się go przemilczeć, to się pisze, że przecież gromkie potępianie Izraela za wojnę obronną nigdy nie oznaczało, że się popiera terroryzm. I nie nazywa się "terroryzmu" właściwym słowem, czyli ludobójstwem, umniejszając ludobójstwo, którego cały świat był świadkiem 7 października.

                    A tu niespodzianka - nie trzeba popierać ludobójstwa słowem, wystarczy, ze robi się wszystko, zeby zmusić ofiarę ludobójstwa do zaniechania samoobrony. Popieranie poddania się ludobójstwu jest poparciem dla ludobójstwa właśnie.

                    Przy okazji przechodzi się do porządku dziennego nad nim, bo to przecież "tylko" terroryzm, nie nazywajmy go ludobójstwem (choć umiłowani Palestyńczycy wprost zadeklarowali swoje ludobójcze zamiary).
                    • evening.vibes Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 20:46
                      ardzuna
                      > Przy okazji przechodzi się do porządku dziennego nad nim, bo to przecież "tylko
                      > " terroryzm, nie nazywajmy go ludobójstwem (choć umiłowani Palestyńczycy wprost
                      > zadeklarowali swoje ludobójcze zamiary).

                      Do tego traktowanie terroryzmu jako czegoś w rodzaju katastrofy naturalnej - uderzenia pioruna albo trąby powietrznej. Straszne ale za bardzo nie ma winnych. 'Terroryści' to jacyś tacy kosmici, którzy spadli z nieba i wcaaaaale nie mają związku z 'niewinnymi Palestynczykami'!
                    • pursuedbyabear Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 22:36
                      A w tym wątku kto?...
                      • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 17.05.26, 02:20
                        W tym wątku na przykład princesswhitewolf, alicia033 i abria, a także pursuedbyabear.
                        • pursuedbyabear Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 17.05.26, 12:28
                          Możesz zacytować post, w którym umniejszam i bagatelizuję? Powodzenia w szukaniu.
                          • evening.vibes Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 17.05.26, 14:05
                            pursuedbyabear napisała:
                            > Możesz zacytować post, w którym umniejszam i bagatelizuję? Powodzenia w szukani
                            > u.

                            Przecież napisała konkretnie: pisanie o ludobójstwie 'terroryzm' to umniejszanie. Ty nazywasz 7.10.2023 'terrortzmem'. Tak trudno połączyć kropki?
                            • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 17.05.26, 14:40
                              Otóż.
                              • pursuedbyabear Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 17.05.26, 14:45
                                O, araceli ruszyła z odsieczą 😁 a ja sobie nadal w spokoju poczekam na konkretny cytat. Zaraz muszę wyjść z domu, więc masz trochę czasu...
                                • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 17.05.26, 14:49
                                  Czy naprawdę nie rozumiesz jasnego wywodu w języku polskim? Zostałaś już odesłana do właściwego postu, masz też uzasadnienie. Odnajdź go sobie.
                                • evening.vibes Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 17.05.26, 15:27
                                  pursuedbyabear napisała:
                                  > O, araceli ruszyła z odsieczą 😁 a ja sobie nadal w spokoju poczekam na konkret
                                  > ny cytat.


                                  Nie natrzaskałaś tylu postów, żeby nie ogarnąć ktorego powyższe dotyczy. Ctrl+F hasło: 'terroryzm'.
    • alicia033 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 12:59
      a tak zachowują się przedstawiciele żydowskiej "cywilizacji" w okupowanej Palestynie: x.com/eurovibez/status/2055555052257910983
      • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:09
        Szkoda tchu.

        Najgorsze to jest to ze autorka watku w ogole nie potrafi przekonywac nikogo i tylko swoja napastliwościa i obrazaniem rozmowcow przekonuje wrecz odwrotnie.
        • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:59
          To wypad stąd princeska jak ci sie nie podoba. Nikt tu twojego misiowego małego rozumku tu nie potrzebuje. Spadaj z robieniem kolejnej rozruby. Wio.
          • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:03
            Moderacja to jakas jest?
            • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:05
              Po prostu idz stąd i żadna moderacja jest bedzie potrzebna. Idz stąd!
              • pursuedbyabear Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:08
                Podobno umiesz wygaszać. Czemu tego z princess nie zrobisz, zamiast ją stąd wyrzucać? Swoją drogą, też nie jesteś ulubioną postacią forum ze swoimi napadami agresji.
              • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:11
                >. Idz stąd!

                Bo? Co w kolejnym etapie zaczniesz robic?

                Zaloz prywatne zamkniete forum. Tam na pewno nie wejde. To forum publiczne
            • evening.vibes Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:07
              princesswhitewolf napisała:
              > Moderacja to jakas jest?

              Ja również apeluję, żebyś nie robiła burdy w kolejnym wątku.
              • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:10
                Pozwolę moderacji to ocenic . Wyslalam emaila

                Ja nigdzie nic obrazliwego nie napisalam natomiast wy wielokrotnie.
                • evening.vibes Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:13
                  princesswhitewolf napisała:
                  > Ja nigdzie nic obrazliwego

                  Piszesz personalnie o rozmówcach a nie na temat. Skończ z tym.
      • brenya78 Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 13:58
        A video z ukrzyżowania kobiet i wbijania im gwo,dzi w części intymne, gwałcenie i obcinania piersi też masz?
      • evening.vibes Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:03
        alicia033 napisała:
        > a tak zachowują

        Ach, Alicjusz wierzy bo antysemita (słownictwo) na X napisał!
      • weronika_ozankowa Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:06
        alicia033 napisała:

        > a tak zachowują się przedstawiciele żydowskiej "cywilizacji" w okupowanej Palestynie: x.com/eurovibez/status/2055555052257910983
        >
        Masz też filmiki z tym, jak świętowali 7 października? I jak zabijali niemowlaki, dzieci, jak palili całe rodziny w domach? Jak strzelali do psów?
        • princesswhitewolf Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:12
          Jedno nie usprawiedliwia drugiego. Naprawde.

          Ciekawi mnie jak to nagle granica sie stala tego dnia nieszczelna...
          • weronika_ozankowa Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 22:15
            princesswhitewolf napisała:

            > Jedno nie usprawiedliwia drugiego. Naprawde.
            >
            Czyli działania Izraela nie usprawiedliwiają ataków Hamasu na Izrael, tak?
            Czy to tylko w drugą stronę działa?
      • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 19:34
        alicia033 napisała:

        > a tak zachowują się przedstawiciele żydowskiej "cywilizacji" w okupowanej Palestynie: <

        Czego ma dowodzić ten filmik, na którym może być ktokolwiek gdziekolwiek? Oprócz twojej nienawiści do Żydów i utrwalonego antysemityzmu?
    • weronika_ozankowa Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:09
      brenya78 napisała:

      > Nareszcie Gazanczycy odzyskują rozum. Pierwszy pozew gazanczyka do ICC pozywają
      > cy hamas o zbrodnie na narodzie palestyńskim. Nareszcie właściwy adres.
      >
      No właśnie, to na razie jeden Gazanczyk. Ale może coś się ruszy, może to początek ich przebudzenia.
      • pursuedbyabear Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 14:12
        O, nowy nick na posterunku. Kto znowu dostał bana?
        • weronika_ozankowa Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 22:16
          pursuedbyabear napisała:

          > O, nowy nick na posterunku. Kto znowu dostał bana?
          >
          Nikt nie dostał bana, postanowiłam powrócić po dluuugiej przerwie na forum pod nowym nickiem - bo mogę smile
          I pod tym nowym nickiem też nie dostanę bana, bo niby za co?
      • ardzuna Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 16.05.26, 19:36
        weronika_ozankowa napisał(a):

        > No właśnie, to na razie jeden Gazanczyk. Ale może coś się ruszy, może to począt
        > ek ich przebudzenia.

        Część przebudzonych niestety została wystrzelana przez Hamas, co oczywiście nie wzbudziło żadnych zastrzeżeń ani tym bardziej protestów naszych rodzimych prohamasowców.
    • bezmiesny_jez Re: Nareszcie Gazanczycy pozywają Hamas... 17.05.26, 17:22
      Polnischen banditen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka