piataziuta
02.06.26, 11:26
Pliz, o nic nie pytajcie.
Bardzo poproszę metody na oszczędzanie.
Nigdy tego nie robiłam, nigdy nie patrzyłam na ceny.
Wiem tylko, że chleb w mojej piekarni kosztuje 16 złotych. Wiem, że trzeba przestać zamawiać sushi po 300 złotych dwa razy w tygodniu, darować sobie wagyu, dwudziestą parę butów za 700 i skrawki odzieży wierzchniej po 1200zl.
Zaczęłam chodzić do Lidla, zamiast zamawiać Frisco.i starać się robić zakupy na bieżąco, zamiast na zapas.
Co jeszcze?
Co słychać?
Co ładnego?
Pocieszcie!
Chce mi się płakać.
Żegnaj botoksie.
Na obiad domowa chińszczyzna z wołowiną Black Angus, że szparagami, grzybami mun, bambusem, marchewką, świeżymi jalapeno i ryżem. A mogłam kuwa kurczaka z brokułem...