primula.alpicola
07.06.26, 13:55
Obiecałam którejś forumce recenzję po przetestowaniu, chodziło o spf Geek&Gorgeous i, chyba, Transparent Lab Invisible.
I tak: oba oceniam jako świetne. Podstawowe kryterium, szczypania w oczy, nie istnieje szczypanie, mogę je sobie nakładać aż do rzęs prawie, dolnych i górnych.
Żaden nie robi skorupy, cementu, nie dusi, nie rolują się! Bardzo komfortowo się noszą. Ten żóltawy g&g jest błyskawiczny w rozsmarowaniu i kompletnie nie barwi skóry nawet w najmniejszym stopniu.
Różnice- g&g daje matowe, suchawe, "tępe" wykończenie. Myślę że dla tlustych cer byłby doskonały.
TL nie, ta konsystencja jest taka, że jakby się człowiek smarował silikonem czy olejem. Skóra ma glow i poślizg przez całkiem długi czas od nałożenia (i ja to wolę, bo mam skórę skłonną do przesuszenia).
Na składach się nie znam, chat gpt twierdzi, że to nowoczesne i skuteczne filtry.