alpepe
22.06.26, 09:38
Tytuł pokraczny, właśnie jestem po lekturze artykułu o planach włączenia "małpek" do systemu kaucyjnego i już słychać wycie, że to wykończy małe sklepy. Sama u siebie mam obecnie trzy "małpki", jedną z rumem i dwie z koniakami. Napoczęte, używam do pieczenia/gotowania, te kupiłam co najmniej rok temu.
W artykule mowa o tym, że rano sprzedaż małpek w takich sklepach dobrze idzie rano i wymieniono w zasadzie wszystkie grupy zawodowe. Niby coś tam się zmniejsza spożycie, ale generalnie jest dobrze. I mnie to szokuje, że tyle osób jest od rana drynkniętych, jak sie to kiedyś mówiło (może mówi się i tak dziś).
A tu link do artykułu, jakby ktoś chciał poczytać: next.gazeta.pl/next/7,151003,32869087,kaucja-na-malpki-zbliza-sie-wielkimi-krokami-handlowcy-strasza.html#do_w=478&do_v=1888&do_st=RS&do_sid=2850&do_a=2850#s=BoxOpLink