Dodaj do ulubionych

Rynek "małpek" spada

22.06.26, 09:38
Tytuł pokraczny, właśnie jestem po lekturze artykułu o planach włączenia "małpek" do systemu kaucyjnego i już słychać wycie, że to wykończy małe sklepy. Sama u siebie mam obecnie trzy "małpki", jedną z rumem i dwie z koniakami. Napoczęte, używam do pieczenia/gotowania, te kupiłam co najmniej rok temu.
W artykule mowa o tym, że rano sprzedaż małpek w takich sklepach dobrze idzie rano i wymieniono w zasadzie wszystkie grupy zawodowe. Niby coś tam się zmniejsza spożycie, ale generalnie jest dobrze. I mnie to szokuje, że tyle osób jest od rana drynkniętych, jak sie to kiedyś mówiło (może mówi się i tak dziś).
A tu link do artykułu, jakby ktoś chciał poczytać: next.gazeta.pl/next/7,151003,32869087,kaucja-na-malpki-zbliza-sie-wielkimi-krokami-handlowcy-strasza.html#do_w=478&do_v=1888&do_st=RS&do_sid=2850&do_a=2850#s=BoxOpLink
Obserwuj wątek
    • trampki-w-kwiatki Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 10:16
      Na parterze mojego dawnego biura była żabka, do której codziennie o 8.00 wpadałam po coś na śniadanie. I codziennie stałam w kolejce "małpkowiczów". Każdy jeden klient kupował jakąś małpkę. Ludzie w różnym wieku, wielu młodych, porządnie ubranych, w drodze do pracy. Zawsze mnie to tak samo szokowało.
      • lauren6 Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 12:19
        Tak, eleganckie panie w garsonkach i małpki kupowane do torebki. Albo stały zestaw budowlańca: bułki, pasztet i czteropak.
        Polska klasa pracująca alkoholizująca się od rana.
        • bene_gesserit Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 16:23
          Otoż. Stereotyp pijaka jako zaniedbanego higienicznie bezrobotnego to tylko stereotyp. Piją wstkie warstwy społeczne.

          Oby małpkom ktoś ukrecił łeb, na zawsze i skutecznie
          • mizantropka65 Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 06:38
            Żyłam w PRL-u, kiedy panowała częściowa prohibicja. Hmm, królowały meliny, pędzenie bimbru, zakupy na "zapas". Widok ludzi zataczających się, lub śpiących na ławkach nie był niczym wyjątkowym. Piło się wszędzie, w pracy (biuro dużego przedsiębiorstwa państwowego), w domu, z okazji, że nie ma okazji itd. Na imprezach (wesele) piło się na umór, do utraty przytomności. Moim zdaniem, jak ktoś chce pić, to znajdzie sposób i ukręcenie małpkom łba nic nie pomoże. Co najwyżej będą kupowane dwusetki.
            • semihora Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 06:57
              Ale czasy są inne i już nie pije się w pracy, częściej organizuje się imprezy bez alkoholu...

              Jeśli komuś brak małpek utrudni życie, to spoko.
              • mizantropka65 Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 08:37
                Napisałam to w kontekście częściowej prohibicji, guzik to dało w kwestii ograniczenia spożywania alkoholu. W moim mieście jest zakaz sprzedaży alkoholu 22-6 rano. Efekt? Zmożony ruch przed sklepami przed godzinami granicznymi. Z obserwacji ekspedientki z jednego ze sklepów (stare osiedle, prawie wszyscy się znają z widzenia), ci którzy stale kupowali, kupują więcej. Myślę, że przedtem było tak, że jak braknie to się skoczy, a teraz, że lepiej się zabezpieczyć, bo się nie skoczy. Tylko patrzeć, jak ruszą nocne meliny.
                • lauren6 Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 11:11
                  > W moim mieście jest zakaz sprzedaży alkoholu 22-6 rano. Efekt? Zmożony ruch przed sklepami przed godzinami granicznymi

                  Przecież tego zakazu nie wprowadzono, żeby wyleczyć kogoś z alkoholizmu.

                  Nocna prohibicja jest po to by pijane towarzystwa nie gromadziły się w środku nocy w jednym miejscu, bo wtedy dochodzi między nimi do kłótni, burd, zaczepiania postronnych osób itd. Policja wyraźnie zaznacza, że dzięki wprowadzeniu nocnej sprzedaży alkoholu spada przestępczość. I o to chodzi.
                  • cegehana Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 11:30
                    Bo jak pijane towarzystwa gromadzą się w domach i robią burdy swoim rodzinom i sąsiadom to wszystko gra.
                    • vessss Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 12:07
                      I tak robią. Za to mniej się alkusy włóczą, mniej demolują i jest mniejsze prawdopodobieństwo, że spotkają i np. zakatują mnie lub członka mojej rodziny.
                  • mizantropka65 Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 11:56
                    No to w tym temacie się nie wypowiem.
      • mizantropka65 Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 06:31
        Kiedy jeszcze dojeżdżałam do pracy, mój przystanek był usytuowany vis-à-vis Żabki. Często wychodziła z niej atrakcyjna i zadbana pani. Po ustawieniu się na przystanku (pomimo, że to miejsce publiczne) wyjmowała małpkę i starając się to robić dyskretnie wypijała kilka łyków, resztę chowając do torebki. Pozostali oczekujący odwracali wzrok. Bardzo smutne to było, bo wbrew pozorom (zadbany wygląd) musiała być już bardzo uzależniona, skoro aż tak się nie krępowała.
        • zosia_1 Re: Rynek "małpek" spada 24.06.26, 11:39
          Smutne, ale "Pozostali oczekujący odwracali wzrok" co niby pozostali oczekujący mieli robić? Liczyć łyki? Zrobić Pani jaranie nt. Szkodliwości picia alkoholu? Bo nie rozumiem tego zdania, o co ci chodziło?
          • login.na.raz Re: Rynek "małpek" spada 24.06.26, 12:18
            Dziwne, że nie zrozumiałaś. Każdy udawał, że nie widzi. Pewnie i sami czuli się nieco zażenowani i ponadto nie chcieli kobiety dodatkowo, nie wiem jak to ująć, wprowadzać w dyskomfort? Kiedy patrzymy na osoby, rzeczy, które są dla nas neutralne, nie wywołują specjalnych refleksji ani emocji, to nie musimy odwracać wzroku, nie liczymy, ile ktoś łyków wypił, nie analizujemy niczego.
            • mizantropka65 Re: Rynek "małpek" spada 24.06.26, 12:51
              Dokładnie, świetnie to ujęłaś. Szkoda, że nie przeczytałam twojego postu, zanim wysłałam swój. Oszczędziłabym zosi nieporadnych wyjaśnień.
          • mizantropka65 Re: Rynek "małpek" spada 24.06.26, 12:49
            To znaczy chodziło mi o to, że nie szemrali między sobą na jej temat, ani nie obserwowali jej poczynań z ironicznym uśmieszkiem.
    • swinka-morska Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 10:17
      Ludzie znający się na uzależnieniach twierdzą, że małych pojemności w ogóle nie powinno być w sprzedaży.
      Walające się wszędzie butelki po małpkach to zuo, każdy sposób, żeby się tego pozbyć będzie dobry, powinny być objęte kaucją od samego początku.
      • beataj1 Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 11:00
        Małe pojemności smakowych alkoholi (takich, które można chlapnąć bez popijania) to produkt zaprojektowany specjalnie dla osób uzależnionych. Albo takich które za chwile uzależnione będą.

        Oczywiście że powinny być objęte kaucją.
        • default Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 14:46
          Raczej dla tych drugich, bo całkiem uzależnieni żadnej popitki nie potrzebują, poza tym te smakowe są słabsze i jedna małpka jakiejś "cytrynówki" 25 % to tyle co nic...
          • princy-mincy Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 15:20
            Dla obydwu raczej, bo mala objetosc latwiej ukryc w torebce.
            • default Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 15:49
              Chodziło mi o to że ciężko uzależnieni raczej nie wybierają małpek ze smakową, słabszą wódką.
              • princy-mincy Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 15:58
                ale z tego, co wiem, wodka zwykla tez wystepuje w formie malpek
              • beataj1 Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 16:17
                Wybierają.
                To jest alkohol, który łatwo schować w kieszeni, dodatek substancji zapachowych i smakowych daje złudzenie że nie czuć. Pozwala na szybką dawkę gdzieś w toalecie, krzakach, na przetrwanie.
                I dodatkowo pozwala mechanizmowi iluzji i zaprzeczeń oszukiwać samego siebie że to tylko małpka i że w sumie się nie liczy.
                No i można ich nie liczyć w ciągu dnia i samooszukiwac się że sie taak mało pije.
                Alkoholicy to nie tylko ci co walą hurtowo jabole w krzakach do odcinki. To też ci co ciągle dostarczają alkohol w małych ilościach (które z czasem są coraz większe).
                • cegehana Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 23:13
                  Mechanizm iluzji i zaprzeczeń świetnie sobie radzi z informacjami o raku, niszczeniu rodzin, awanturami w domu, rozwodami, utratą pracy itd. - z większą butelką w sklepie też sobie poradzi.
                  • hanusinamama Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 23:35
                    Ale wiekszą trudniej ukryć
                    I tak, zakaz srzedazy małpek nie wyeliminuje alkoholizmu ale nie bedzie alko tak łatwo dostęny
                    Tak samo jak wszelkie promki 6+6 (piwa)
                    • cegehana Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 06:27
                      No to się nie uda ukryć dojdzie do awantury z współuzależnioną żoną nie pierwszej ani ostatniej. Mechanizm iluzji i zaprzeczeń znajdzie na to sposób.
                      • lauren6 Re: Rynek "małpek" spada 24.06.26, 11:29
                        Z czym ty dyskutujesz? Ze znanymi i w literaturze opisanymi mechanizmami powstawania uzależnień?
          • hanusinamama Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 23:33
            Ale mozna wypic, wywalic butelke i iść bez niej.
      • mizantropka65 Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 06:40
        Prosta droga do przejścia do większych pojemności.
    • maly_fiolek Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 11:51
      I mnie to szokuje, że tyle osób jest od rana drynkniętych, jak sie to kiedyś mówiło (może mówi się i tak dziś).

      Bo na trzeźwo nie da się żyć....
      • alpepe Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 13:44
        No i teraz twoje posty stają się jeszcze bardziej zrozumiałe...
      • semihora Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 07:00
        Wyjedziesz z rosji, zobaczysz trochę innego świata, to i odkryjesz, że się da na trzeźwo 👍 Powodzenia!
    • marianna1960 Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 19:12
      Paniusie już nie potrzebują miłego szumku z rana, małpka idealnie mieści się do damskiej torebki, alkohol to najtańszy narkotyk dla tłumu do tego trucizna
    • krwawy.lolo Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 19:19
      eMatka nie słyszała o piersiówkach? Jak znikną małpki rozkwitną piersiówki. Owszem, będzie nieco więcej zachodu, trzeba będzie poprzelewać, ale dla chcącego ...
      • alpepe Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 20:10
        Zaskoczę cię, piersiówki były od dawna. Ale sam napisałeś, trochę zachodu.
      • hanusinamama Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 23:32
        Taaaaaaaaaaak
        - ograniczą sprzedaż alkoholu - bedą bimber pędzić
        - ograniczą małpki- bedą nosić piersiówki...
        moze niech wiec z kranu wóda leci

        Przypomnę jedynie, że małpka służy do ukrywania chlania. Kupuje, wypijasz i idziesz dalej ( butelkę rzucając w krzaki). Który alkoholik bedzie nosił piersiówkę???
        • bene_gesserit Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 07:09
          Otóż to. Poza tym alkoholik, jeśli ma w domu zapas alkoholu, to nie będzie go trzymał do następnego ranka, żeby przelać do piersiówki.
          • krwawy.lolo Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 11:47
            Jak wyżej pisze Mizantropka o prohibicji po 22:00, tu też nie chodzi o walkę z alkoholizmem a o ograniczenie zaśmiecania przestrzeni publicznej pustymi małpkami. Ja tylko wskazałem, że małpkę można zastąpić piersiówką, która też zmieści się w damskiej torebce.
            • krwawy.lolo Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 12:38
              Nie, to Lauren napisała.
    • mama-ola Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 22:23
      Milion małpek z rana się sprzedaje? Matko Bosko
      Teoretycznie każdy z nas znajdziesz kogoś, kto musi być na rauszu od rana. Zacznę podejrzliwie sie rozglądać w pracy smile
      • semihora Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 07:01
        Tak. Smutna prawda, ale prawda.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 23:25
      Jako wieloletni palacz papierosów i tym samym częsty bywalec pobliskiego sklepu żabka znam większość porannych malpkowiczów, tych co piją energetyki, oraz palą fajki i efajki, calego stada dzieciaków po hotdogi.
      No umówmy się do żabki nie biega się po tygodniowe zakupy, to sklep dla nalogowców i tych co nie robią sniadań do pracy.
      Ponieważ rzycilam palenie okolo miesiac temu i w tym czasie w "mojej" żabce bylam raz, w niedzielę, bo mi mleka brakło do kawy - też nałóg ;P. Wczesniej byłam przynajmniej raz na 2 dni.
      • bene_gesserit Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 07:06
        Hej, gratulacje z powodu rzucenia nałogu. Trzymam za ciebie kciuki smile
    • hanusinamama Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 23:30
      Sprzedaż małpek pokazuje jaki ogronmy problem alko jest w POlsce.
      BO sorry ale 500 tysiecy codziennie do południa nie idzie do ciasta.
      Ostatnio w szkole były zajecia z ochrony srodowiska u młodej. Pani zapytała jaka zmiana realnie wpłynęłaby na zaśmiecanie. Dzieci uznały ze kaucje na małpki. 14 latkowie
      U mnie w okolicy są 3 żabki, do kazdej chodnik usiany pustymi małpkami
      • princesswhitewolf Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 23:54
        >U mnie w okolicy są 3 żabki, do kazdej chodnik usiany pustymi małpkami

        Koszy na smieci nie ustawiaja przez tymi zabkami czy co? Tu to takie rewelacje po meczach albo w dzielnicach gdzie duzo immigrantow z 3 go świata
        • swinka-morska Re: Rynek "małpek" spada 24.06.26, 11:11
          Założenie, że alkoholicy pod żabką bezbłędnie wrzucają śmiecie i butelki do kosza jest.... hmm... z góry skazane na porażkę?
          • princesswhitewolf Re: Rynek "małpek" spada 24.06.26, 11:21
            Jakby w tym punkcie staly 2 kosze szanse sa ze beda rzucac so kosza sa spore. Nie mowie ze 100 proc ale jednak oszczedzi czasu sprzatajacym
            • zosia_1 Re: Rynek "małpek" spada 24.06.26, 11:44
              Wątpię, ile osób kupuje alko i wypija na miejscu? Raczej wychodzą ze sklepu idą jakąś odległość, wybijają i wyrzucają
              • iwoniaw Re: Rynek "małpek" spada 24.06.26, 13:06
                zosia_1 napisała:

                > Wątpię, ile osób kupuje alko i wypija na miejscu? Raczej wychodzą ze sklepu idą
                > jakąś odległość, wybijają i wyrzucają


                Tym bardziej, że spozywanie alko w obrębie sklepu jest penalizowane, wiec tym bardziej ktoś, kto sie ukrywa z piciem w ogóle, nie będzie wystawal z butelką i popijal przed drzwiami, narazajac się na niepotrzebme zainteresowanie obslugi czy strazy miejskiej. Zreszta akurat przy sklepach wszelkiego typu to kosze akurat są, a zasmiecane przestrzenie to raczej ustronne miejsca (albo takie, które sie ustronne wydają ludziom ze zrytą glową, ktorzy sie pozbywaja smiecia w swym mniemaniu dyskretnie)
      • skumbrie Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 08:30
        >Pani zapytała jaka zmiana realnie wpłynęłaby na zaśmiecanie. Dzieci uznały ze kaucje na małpki. 14 latkowie

        Tak, tak, a potem cały autobus wstał i klaskał tongue_out
      • default Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 10:11
        U mnie w okolicy są 3 żabki, do kazdej chodnik usiany pustymi małpkami

        U mnie skraj lasu jest usiany małpkami - tymi po 100, i tymi po 200 ml. W pobliżu nie ma sklepu, do najbliższego jest ponad 3 km. Za to jest taka zatoczka, jakby leśny parking (nieformalny), prawdopodobnie wygląda to tak, że osobnik (kierowca !!!) kupuje małpkę, jedzie na skraj lasu, tam się dyskretnie alkoholizuje, flaszkę jeb w krzaki i odjeżdża. Rano - do pracy, po południu - do domu.
    • princesswhitewolf Re: Rynek "małpek" spada 22.06.26, 23:51
      Koniak do pieczenia?
      • bene_gesserit Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 07:07
        Koniak znakomicie sprawdza się w tiramisu. Do grzybów i zupy cebulowej też
        • alpepe Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 09:00
          Ja robię coś w rodzaju bigosu i tam właśnie się wlewa m.in. śmietanę i koniak. Tylko, robię to głównie w okolicach świąt i potrzebuję mało. Ale jak widać, zapomniałam o tym, skoro mam dwie napoczęte małpki, jedna Chantre, druga jakaś niemiecka nazwa, wiem, koniak to z Koniacji (ŻART), a to to weinbrand czy tam winiak. Ja piszę w potocznym znaczeniu.
          • princesswhitewolf Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 11:35
            A to ciekawy przepis
        • princesswhitewolf Re: Rynek "małpek" spada 23.06.26, 11:35
          Ja uzywam Amaretto do tiramisu. Z zalozenia tiramisu i amaretto to malzenstwo
      • jola_ep Re: Rynek "małpek" spada 26.06.26, 10:47
        idealny do żeberek
    • alpepe I przykry, póki co, epilog 24.06.26, 14:45
      Jak to lobby producentów alkoholu pięknie podeszło do sprawy. Podsypali endżjosowi kasę i proszę, taka oto inicjatywa haraczowa wyszła od organizacji pozarządowej, o której jakoś wcześniej ani razu nie słyszałam ani nie czytałam:
      next.gazeta.pl/next/7,151003,32874773,dodatkowa-zlotowka-do-kazdej-szklanej-butelki-do-senatu-trafila.html#do_w=478&do_v=1888&do_st=RS&do_sid=2850&do_a=2850#s=BoxOpLink
      Przecież wiadomo, że to nie przejdzie i ma tylko za zadanie zamydlić oczy innym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka