Dodaj do ulubionych

Brak kolegów/znajomych

05.07.26, 00:27
Razem z mężem jesteśmy raczej introwertywni, ja chyba również jestem w spektrum autyzmu, ale nie mam diagnozy. Oboje pracujemy, mąż ma taka pracę że pracuje sam, ja z innymi ludźmi, ale relacje poza pracę nie wychodzą. I tak sobie uświadomiliśmy że nie mamy żadnych znajomych aby wyjść na piwo, wyjechać na weekend albo razem spędzić Sylwestra. Jesteśmy 45+, wiadomo w młodości więcej się znajomych miało ale te relacje się rozpadły. Czy ktoś też tak ma?
Obserwuj wątek
    • majenkirr Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 00:53
      Tak całkiem nikogo? Trochę to dziwne…
    • iwles Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 02:14

      Ale wam to przeszkadza, bo chcielibyście wyjść z kimś na piwo, tylko właśnie sobie uswiadomiliscie, że nie macie z kim?

      (Nie, nie mamy tak).
    • andaba Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 02:49
      Kompletnie na mam znajomych, mam dwie przyjaciółki z dzieciństwa, z którymi się spotykam , z jedną raz w miesiącu, z drugą jeszcze rzadziej i grono koleżanek, z którymi się widuję 1-2 razy w roku. Mój mąż ani nie ma kolegów, ani nie wychodzi z domu (poza robotą), zawsze tak było. Nie, nie brakuje nam, kiedy niby miałabym mieć czas na te wyjścia? Ledwie udaje mi się wygospodarować jeden wieczór na miesiąc i to tylko dlatego, że w tym czasie jestem poza domem i pracą. Bywa, że i tak mi się nie udaje, albo jest zbyt niemiło na polu, żeby iść na spacer, bo na tym głównie polegają nasze spotkania.
      • alex.vause.is.back Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 08:12
        Andaba, ale Ty zyjesz bardzo specyficznie, jak ze 30-40 lat temu.
        Wszystkie moje kolezanki, np. z pracy, wygospodarowują jakoś czas i się widują z kimś innym niż wlasna rodzina, naprawdę każdy potrzebuje trochę oddechu od codziennego kiszenia się w obowiązkach i problemach.
        • little_fish Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:15
          "Andaba, ale Ty zyjesz bardzo specyficznie, jak ze 30-40 lat temu."
          Sugerujesz że 40 lat temu ludzie nie mieli znajomych i życia towarzyskiego? Patrząc na moich rodziców i ich znajomych dochodzę do zupełnie innych wniosków...
          • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:18
            Andaba ma specyficzna mentalnosc poprostu.
          • scarlett74 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:25
            Dokladnie tak.Wiecej bylo spotkań towarzyskich,sasiedzkich,pracowych,imienimy,jubileusze. Czym chata bogata, tym rada
            • alex.vause.is.back Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:56
              Ale nadal to byly takie bardziej sparowane spotkania.
              Z pokolenia mojej mamy panie w moim wieku, ktore mialy czas dla swoich przyjaciolek pojedynczo, byly przewaznie rozwiedzione albo zyjace niemal osobno.
              Teraz moje kolezanki takie w przedziale 40-50 bardzo mocno pielegnuja swoje indywidualne przyjaznie i dobrze.
              • bagietka01 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:15
                alex.vause.is.back napisała:

                > Ale nadal to byly takie bardziej sparowane spotkania.
                > Z pokolenia mojej mamy panie w moim wieku, ktore mialy czas dla swoich przyjaci
                > olek pojedynczo, byly przewaznie rozwiedzione albo zyjace niemal osobno.
                > Teraz moje kolezanki takie w przedziale 40-50 bardzo mocno pielegnuja swoje ind
                > ywidualne przyjaznie i dobrze.

                Absolutnie nie. Były spotkania w parach, ale też mama bardzo często spotykała się w gronie damskim, tylko z koleżankami.
              • magdulecp Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:27
                Co za bzdura. Moja matka jako samotna matka miała więcej atrakcji towarzyskich niż ja mam teraz. W domu często ktoś nas odwiedzał, a i my żeśmy chodziły do kogoś. Były urodziny, sylwestry, jakieś wyjazdy otd. Oczywiście wszystko z dziećmi, ale każdy dzieci miał, więc dla nas dzieciaków też był to super czas.
                • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:37
                  magdulecp napisała:

                  Oczywiście wszystko z dziećmi, ale każdy dzieci miał, więc dla nas dzieciaków też był to super czas.

                  Ale ludzie spedzaja tez czesc wolnego czasu bez dzieci, tylko z w gronie przyjaciol, czesto tez bez drugiej polowy. Taki reset.
                  • magdulecp Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 16:03
                    O ile mają te dzieci z kim zostawić. Moja matka jak napisałam jako samotna matka nie miała mnie z kim zostawić. Mimo to towarzysko udzielała sje bardzo.
                    • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 16:54
                      magdulecp napisała:

                      > O ile mają te dzieci z kim zostawić. Moja matka jak napisałam jako samotna matk
                      > a nie miała mnie z kim zostawić. Mimo to towarzysko udzielała sje bardzo.

                      Wiekszosc ludzi ktorzy maja dzieci nie jest samtnymi rodzicami, a nawet jesli to dzieci maja tez drugiego rodzica, kiedys mniej ale wychowywanie dzieci 50/50 jest standardem.
                      • magdulecp Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:45
                        Przestań Najma pie...ć, bo aż żal ciebie czytać. Tak, czasami rodzic jest samotnym rodzicem i nie ma możliwości opieki 50/50,bo ojciec się wypiął i nie wiadomo gdzie jest albo umarł jak mój.
                        • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 19:50
                          magdulecp napisała:

                          > Przestań Najma pie...ć, bo aż żal ciebie czytać. Tak, czasami rodzic jest samot
                          > nym rodzicem i nie ma możliwości opieki 50/50,bo ojciec się wypiął i nie wiadom
                          > o gdzie jest albo umarł jak mój.

                          Czasami, jak sobie twoja matula zrobila baby z facetem ktory sie toba nie inyerwsowal to musiala potem imprezowac z toba w pakiecie.
                          • angazetka Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 20:44
                            "Albo umarł jak mój", ty szczycie taktu.
                          • magdulecp Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 23:14
                            No i jeszcze wziął i umarł. Lepiej napisz gdzie ojciec twoich dzieci.
                • tania.dorada Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 14:11
                  I imieniny. Czy jeszcze w Polsce ktoś obchodzi imieniny?
          • alex.vause.is.back Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:37
            Sugeruję, że kiedyś dużo więcej kobiet żyło głównie dla rodziny i wszelkich relacji rodzinnych.
            I dużo kobiet miało taką mentalność, ze po slubie to spotykamy sie w parach, a dawne psiapsiolki to część jakiejś pary.
            • bmtm Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:46
              Dawniej kobiety posiadały towarzystwo głównie w kręgach rodzinnych, sąsiedzkich oraz tzw "znajomych rodziny". Wychodzenie samemu kobiet do kawiarni, na spacer itp było źle widziane więc były zdane na otoczenie lokalne.
              • angazetka Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:39
                Tak, tak gdzieś w dwudziestoleciu międzywojennym, panie wykszt (polszczyznę masz upiorną).
              • bagietka01 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 16:34
                Nie wiem kiedy. Chyba ze 100 lat temu, bo nie 30.
                • bmtm Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:52
                  50 i więcej.
            • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:47
              Dokladnie, taka jest mentalnosc andaby czyli outdated. Mnie wiec nie dziwi to co napisala.
            • bagietka01 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:15
              alex.vause.is.back napisała:

              > Sugeruję, że kiedyś dużo więcej kobiet żyło głównie dla rodziny i wszelkich rel
              > acji rodzinnych.
              > I dużo kobiet miało taką mentalność, ze po slubie to spotykamy sie w parach, a
              > dawne psiapsiolki to część jakiejś pary.

              Jakieś głupoty wypisujesz.
              • bmtm Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:22
                Oczywiście, że tak było. Przynajmniej do lat 70-80 ubiegłego wieku. Na zapadłej prowincji może nawet dłużej.
                • simply_z Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:25
                  Przeciez kobiety spotykaly sie ze soba normalnie.Ok, nie wyjezdzaly raczej razem ale przychodzenie na ploty, rozmowa po kosciele itp.byly czyms codziennym.
                  • alex.vause.is.back Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:29
                    No mi bardziej chodzi o wychodzenie gdzieś razem, zostawienie przychówku starwmu do pilnowania, zainwestowanie w to trochę wlasnego czasu i kasy, a nie ploty po kościele.
                    • simply_z Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:56
                      Na wsiach tak, w miescie bylo inaczej.
                    • bagietka01 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 12:07
                      Nie wiem, moja mama wychodziła na spotkania z koleżankami, oczywiście, ze nie codziennie, ale tak. I jej koleżanki wpadały do nas, do dziś to pamiętam. Akurat do kościoła nie chodziła ani mama ani większość jej koleżanek.
                    • analoga_niet Re: Brak kolegów/znajomych 07.07.26, 08:02
                      Wtedy po prostu w ogóle mniej wychodzili, spotkania były raczej w domu niż na mieście.
                      • po_godzinach_1 Re: Brak kolegów/znajomych 07.07.26, 10:06
                        analoga_niet napisała:

                        > Wtedy po prostu w ogóle mniej wychodzili, spotkania były raczej w domu niż na m
                        > ieście.
                        >

                        wychodzili, wychodzili, pełne były kawiarnie, teatry, kina, filharmonie, kabarety; fakt mniej spotykano sie dużymi grupami w restauracjach na jedzenie, bo tak jedzenie było zwykle podłe
            • tania.dorada Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 14:14
              alex.vause.is.back napisała:

              > Sugeruję, że kiedyś dużo więcej kobiet żyło głównie dla rodziny i wszelkich rel
              > acji rodzinnych.
              > I dużo kobiet miało taką mentalność, ze po slubie to spotykamy sie w parach, a
              > dawne psiapsiolki to część jakiejś pary.

              Bzdura, zwłaszcza w czasie kryzysu który był w latach 80tych siatka towarzyska i tzw dojścia były być albo nie być. Liczyło się kogo się znało i znajomości się pielęgnowało.
          • conena Re: Brak kolegów/znajomych 07.07.26, 08:50
            little_fish napisała:

            > "Andaba, ale Ty zyjesz bardzo specyficznie, jak ze 30-40 lat temu."
            > Sugerujesz że 40 lat temu ludzie nie mieli znajomych i życia towarzyskiego? Pa
            > trząc na moich rodziców i ich znajomych dochodzę do zupełnie innych wniosków...

            ja również protestuję. moi rodzice wiedli bardzo rozrywkowe i towarzyskie życie w latach 90. moi dziadkowie w latach 60 również mieli grono przyjaciół i znajomych, z którymi się spotykali.

            to, co opowiada andaba to jest dziwaczna poza, pisze to, bo wie, że wywoła dyskusję.
        • bagietka01 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:13
          40 lat temu to moi rodzice mieli takie życie towarzyskie, jakiego dziś niejeden mógłby im pozazdrościć.
          • simply_z Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:19
            Moi tak samo i to dzieciaci ludzie.
          • little_fish Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:36
            Moi również.
            Spotykali się zarówno w parach jak i indywidualnie. W kawiarni czy w domach.
          • runny.babbit Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 11:16
            bagietka01 napisała:

            > 40 lat temu to moi rodzice mieli takie życie towarzyskie, jakiego dziś niejeden
            > mógłby im pozazdrościć.
            Tak było. Ludzie wpadali bez zapowiedzi, co chwila były imieniny, urodziny, obowiązkowo jakis bal w karnawale. Na dzisiejsze czasy to moi rodzice mieli szalone życie towarzyskie. Do dziś utrzymują te znajomości.
        • tania.dorada Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 14:10
          E? 30-40 lat temu życie towarzyskie kwitło o wiele bardziej niż teraz. Nie było maili, komórek, nie każdy miał telefon stacjonarny, jak się chciało z kimś skontaktować to trzeba było wziąć dupe w troki i się do niego wybrać.
          • bujakajamajka Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 21:39
            tania.dorada napisał(a):

            > E? 30-40 lat temu życie towarzyskie kwitło o wiele bardziej niż teraz. Nie było
            > maili, komórek, nie każdy miał telefon stacjonarny, jak się chciało z kimś sko
            > ntaktować to trzeba było wziąć dupe w troki i się do niego wybrać.

            Ja pamiętam, jak komórki od dawna już były, ba - było nawet Gadu-Gadu i wszyscy mieli do siebie numery, a i tak nawet najwięksi introwertycy czuli potrzebę spotkań twarzą w twarz. Sama nie wiem, w którym momencie to się zmieniło, ale niejedna ematka w pandemii narzekała, że przez zamknięcie szkół ich bombelki nie widywały się z kolegami mieszkającymi w promieniu dwóch ulic dalej. I bynajmniej nie były to bombelki uczące się w szkołach specjalnych, lecz całkiem mobilne i niezależne.

            Coś bardzo złego się stało, że parę lat temu zamknęliśmy wszystkich (zwłaszcza dzieci) w domach, ze smartfonem w ręku, a teraz chcemy gasić ten pożar zakazami typu zakaz mediów społecznościowych do 15 roku życia.
        • aandzia43 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 22:01
          "...ale Ty zyjesz bardzo specyficznie, jak ze 30-40 lat temu."

          Ekhhmm, się wypowiem. 30-40 lat temu jako mężatka miałm bardzo bujne życie towarzyskie. W parach i solo. Taka specyfika osobnicza i środowiskowa, bo znałam przecież ludzi żyjących wsobnie w parach i pewnie dobrze im z tym było.
      • angazetka Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 11:00
        > Nie, nie brakuje nam, kiedy niby miałabym mieć czas na te wyjścia?

        A czym jesteś tak zajęta?
        • andaba Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 11:39
          Pracą, domem, gospodarstwem. 1,5 tygodnia w miesiącu jestem u mamy (wtedy mam więcej czasu i wtedy czasem się z koleżanką spotkam, ale za to całą robotę, zarówno zawodową, jak i pozostałą muszę zmieścić w 2,5 tygodniach, podczas których jestem w domu). No i ja właściwie nie mam wolnych wieczorów, bo albo jestem w pracy, albo po pracy, ostatecznie idę na rano nazajutrz.
          Ledwie mi się udaje upchnąć zaproszenie dzieci na obiad raz w tygodniu, muszę (i chcę ) mieć przynajmniej 12 godzin wolnych dnia w każdy weekend
      • healios Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 11:33
        Duszno mi od samego czytania
        • bujakajamajka Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:11
          healios napisała:

          > Duszno mi od samego czytania

          Mnie też. To już ja prowadzę ciekawsze życie towarzyskie, co prawda w dużej mierze instytucjonalne, ale zawsze w tej czy innej instytucji z kimś ciekawym się spotkam.
        • taje Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:34
          Ale to tylko świadczy o Twoich potrzebach, a nie że jest cokolwiek złego z podejściem Andaby. Nie ma nic złego w byciu introwertykiem.
          • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:38
            A czy andaba jest introwertykiem?
            • taje Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:41
              Z opisu sądząc jest. Ja też jestem i nie potrzebuję częstych spotkań towarzyskich, doskonale czuję się w swoim towarzystwie I zawsze mam co robić (i nie, nie są to prace domowe, choć nic w tym nie byłoby złego).
              • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:49
                taje napisała:

                > Z opisu sądząc jest.

                Nie odnioslam takiego wrazenia. Z tego co napisala to jest osoba ktora koncentruje sie na obowiazkach i rodzinie.
                • taje Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:52
                  To się nie wyklucza. Można być konserwatywnym introwertykiem skupionym na rodzinie.
                  • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 14:04
                    Nie wyklucza sie ale ona nie napisala wprost ani nie dala odczuc ze jest introwertykiem, napisala ze jest osoba zajeta obowiazkami i rodzina i to sa jej priorytety. Nie napisala ze nie potrzebuje spedzac czas z przyjaciolmi/znajomymi, napisala ze nie ma na to czasu, nigdy jej tego nie brakowalo wiec znajac ja z forum wiadomo ze wynika to tez ze specyficznej mentalnisci.
                    • po_godzinach_1 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 14:20
                      ritual2019 napisała:

                      > Nie wyklucza sie ale ona nie napisala wprost ani nie dala odczuc ze jest introw
                      > ertykiem, napisala ze jest osoba zajeta obowiazkami i rodzina i to sa jej prior
                      > ytety. Nie napisala ze nie potrzebuje spedzac czas z przyjaciolmi/znajomymi, na
                      > pisala ze nie ma na to czasu, nigdy jej tego nie brakowalo wiec znajac ja z for
                      > um wiadomo ze wynika to tez ze specyficznej mentalnisci.

                      specyficznej, czyli jakiej?
                      • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 14:58
                        po_godzinach_1 napisała:


                        > specyficznej, czyli jakiej?

                        Takiej wlasnie andabowej, outdated, wiesniackiej
                        • po_godzinach_1 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 15:24
                          ritual2019 napisała:

                          > po_godzinach_1 napisała:
                          >
                          >
                          > > specyficznej, czyli jakiej?
                          >
                          > Takiej wlasnie andabowej, outdated, wiesniackiej

                          aha, wiśniackiejsmile

                          andaba ma normalną mentalność, jak większość kobiet; to kobieta wyczerpującą pracę, rodzinę i koleżanki - to raczej twoja mentalność, która określa to wieśniactwem jest mocno podejrzana (delikatnie mówiąc)
                          • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 15:42
                            Wiekszosc kobiet ma taka? Gdzie, jakich kobiet?
                            • po_godzinach_1 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 15:52
                              ritual2019 napisała:

                              > Wiekszosc kobiet ma taka? Gdzie, jakich kobiet?

                              normalnych
                              • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 16:55
                                po_godzinach_1 napisała:

                                > ritual2019 napisała:
                                >
                                > > Wiekszosc kobiet ma taka? Gdzie, jakich kobiet?
                                >
                                > normalnych

                                Raczej tych normalnych inaczej.
                          • little_fish Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 17:50
                            Większość kobiet? Nie sądzę. Z informacji losowych, które kojarzę na temat andaby wyłania się osoba koło 70, a nie taka mniej więcej w moim wieku.
                            Mało znam na żywo osób łączących przynajmniej jej kilka cech/zwyczajów.
                            • andaba Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:05
                              A jakież to ja mam nadzwyczajne cechy i zwyczaje? Bo jakoś nie bardzo się różnie od koleżanek z tego co widzę.
                              • conena Re: Brak kolegów/znajomych 07.07.26, 09:42
                                andaba napisała:

                                > A jakież to ja mam nadzwyczajne cechy i zwyczaje? Bo jakoś nie bardzo się różni
                                > e od koleżanek z tego co widzę.


                                od jakich koleżanek niby? przecież spotykasz się maks 1 raz w miesiącu z przyjaciółką z dzieciństwa, więc kiedy niby to porównujesz cokolwiek z "koleżankami"?
                                • andaba Re: Brak kolegów/znajomych 07.07.26, 10:02
                                  Na przykład tymi z pracy. Jak się z kimś spędza całe dnie lub noce, to trochę się o nich dowiaduje.
                                  No owszem, większość jeździ na wakacje do hotelu, ja nie. Ale po prostu nie muszę, bo mam swój dom w górach.
                            • po_godzinach_1 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:11
                              little_fish napisała:


                              > Mało znam na żywo osób łączących przynajmniej jej kilka cech/zwyczajów.

                              czyli konkretnie czego?

                              tego, że kobieta ciężko pracuje, zajmuje się rodziną i rodzicami i spotyka sie z koleżankami gdy tylko ma okazję?
                              • little_fish Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:45
                                Raczej tego, ze nigdy nie widziała żadnego teledysku, nie posiada ani jednej pary spodni i (nie wiem jak teraz) jeszcze niedawno nie umiała obsługiwać aplikacji bankowej i różnych innych rzeczy. To z tego co mi się przypomniało
                                • po_godzinach_1 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:49
                                  little_fish napisała:

                                  > Raczej tego, ze nigdy nie widziała żadnego teledysku, nie posiada ani jednej
                                  > pary spodni i (nie wiem jak teraz) jeszcze niedawno nie umiała obsługiwać aplik
                                  > acji bankowej i różnych innych rzeczy. To z tego co mi się przypomniało

                                  preferowanie sukienek o czymś świadczy?

                                  maja kuzynka, profesor belwederski też nie ma aplikacji bankowej, bo nie chce - o czym to świadczy?
                                  • little_fish Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:57
                                    O specyficznym stylu życia. Zwłaszcza jak się połączy te wszystkie cechy.
                                    • po_godzinach_1 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:58
                                      little_fish napisała:

                                      > O specyficznym stylu życia. Zwłaszcza jak się połączy te wszystkie cechy.

                                      uf, na szczęście ludzie są różni i podobno nie powinno się tego oceniać
                                      • little_fish Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 19:03
                                        Przecież nie oceniam.
                                        Nie napisałam że to zły/niefajny styl życia, tylko że specyficzny
                                        • po_godzinach_1 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 19:06
                                          little_fish napisała:

                                          > Przecież nie oceniam.
                                          > Nie napisałam że to zły/niefajny styl życia, tylko że specyficzny

                                          wiem, to ukłon do przytyk do innych forumek
                            • magdulecp Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:47
                              Osoby po 70 nawet tak nie żyją.
          • healios Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 14:55
            Tak dla porzadku zeby nie upowszechniac stereotypow, jestem autystka, ludzie mnie mecza, wszelkie grupowe aktywnosci sa wykluczone. Duszno mi nie dlatego ze cos jest nie tak z potrzebami andaby, ale dlatego ze dla mnie to co ona opisuje to koszmar na wielu poziomach
      • mae224 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:03
        to brzmi przerażająco, andaba. „spacer” lato jedyna rozrywka ze znajomymi??
        a kawa, wyjście na pizzę, wyjazd na jeden dzień, koncerty, kino, teatr, opera, balet, kręgle, sport, jakieś wspólne kibicowanie, jakieś wspólne hobby, zwiedzanie okolicy, gotowanie i spotkania na grillu? nic nie robicie ze znajomymi poza spacerem?
        • po_godzinach_1 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:13
          mae224 napisała:

          > to brzmi przerażająco

          przerażająco brzmi osoba, która wie lepiej jaka forma spędzania czasu jest dobra dla innych, obcych ludzi
          • baenzai Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:56
            Trzeba odróżnić narzucenie komuś określonego stylu życia od wyrażenia zwykłego zdziwienia. Ja osobiście nic nie mam np. do różnych mnichów i pustelników, niech sobie żyją jak chcą. Nie zmienia to jednak faktu, że czytając o ich zwyczajach mam mocnego mindfucka. smile Dlatego jak najbardziej rozumiem, że kogoś może dziwić styl życia andaby, który jest jednak dość specyficzny.
            • little_fish Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:58
              "Dlatego jak najbardziej rozumiem, że kogoś może dziwić styl życia andaby, który jest jednak dość specyficzny."
              O, czyli to nie tylko mój odbiór. 🙂
            • po_godzinach_1 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 19:00
              baenzai napisał:

              > Trzeba odróżnić narzucenie komuś określonego stylu życia od wyrażenia zwykłego
              > zdziwienia.

              owszem, dziwimy się różnym rzeczom, ale to nie znaczy, że trzeba to co nas dziwi dyskredytować, wystarczy przyjąć do wiadomości, tym bardziej, że cudzy styl życia nijak nas nie dotyczy
              • little_fish Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 19:04
                Ale czy ktoś to dyskredytuje?
                • po_godzinach_1 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 19:07
                  little_fish napisała:

                  > Ale czy ktoś to dyskredytuje?

                  tak, określenie, że andaba jest wsiowa to dyskredytacja
                  • andaba Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 19:13
                    Lepiej, nie wsiowa, co można uznać za normalny przymiotnik, tylko wieśniacka, co jest zdecydowanie pejoratywne. Ale zważywszy na to, kto tego określenia użył zabrzmiało niemal jak komplement...
                    • po_godzinach_1 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 19:15
                      andaba napisała:

                      > Lepiej, nie wsiowa, co można uznać za normalny przymiotnik, tylko wieśniacka, c
                      > o jest zdecydowanie pejoratywne. Ale zważywszy na to, kto tego określenia użył
                      > zabrzmiało niemal jak komplement...

                      też prawda smile
        • andaba Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:29
          Przerażająco to dla mnie brzmią wyjazdy, kręgle, sport, nie wspominając o kibicowaniu (jak coś takiego można uznać za rozrywkę? Dla mnie to wizja piekła).

          Na pizzę idę czasem z dziećmi jak jesteśmy na wakacjach, a grilla robimy na podwórku z dziećmi.

          • mae224 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 19:43
            może Cię przerwżać, masz do tego pełne prawo.
            z doświadczenia tylko napiszę, mężowie nie są dani na stałe. a dzieci wychodzą z domu do swoich światów.
            ale jeśli jest dobrze, jak jest, to po co masz coś zmieniać.
      • inez21 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:40
        Można nie mieć czasu zeby spotkać siw ze znajomymi??? Pracujesz na 3 etatach? Masz 6 malutkich dzieci? Ja na wiele rzeczy nie mam czasu ale na czytanie i spotkania ze znajomymi zawsze mam czas😆 noc alw wiadomo kazdy zyje po swojemu 😁
        • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 20:00
          Nie spotyka sie bo to nie przystoi mezatace. Monz, dzieci, kuchnia, obejscie, praca, i opieka nad rodzicami, rozrywka to spacer po kosciele, ale do domu na rosol i schabowego. Aha, jej rada na udany zwiazek to zycie osobno, zero seksu bo po co to komu, dzieci juz sa, nie bedzie sie musiala z grzesznych mysli (o czynach nie mowiac) ksiendzu spowiadac.
          • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 20:02
            Jest tez calkiem wysokie prawdopodobienstwo ze to kreacja forumowa czyli troll, jakich na tym forum wiele.
            • taje Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 20:07
              Nie, andaba nie jest trolem. Jest osobą, która ma inny - bardziej konserwatywny - pogląd na rzeczywistość niż ty czy ja. I jak najbardziej rozumiem jej punkt widzenia, mimo, że światopogląd mamy inny.
              • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 20:09
                Ty tez mozesz byc trollem., mozesz byc mawet andaba a ona taje.
                • taje Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 20:16
                  Jak tak rozmawiamy to owszem, każdy może być trollem. Ale wtedy żadna rozmowa na forum nie ma sensu. Ja ciebie nie znam osobiście, a jednak nie uważam cie za trolla bo widzę Cię na forum od lat, kiedy jeszcze pisałaś jako najma i piszesz w miarę spójnie, tak więc zakładam, że jesteś prawdziwa, mimo że czesto się z Tobą nie zgadzam. Podobnie Andaba - ją znam forumowo sprzed 18 lat, jeszcze z forów ciążowych i jestem przekonana, że istnieje i tak żyje, jak na forum opisuje.
                  • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 20:23
                    Zdajesz sobie sprawe ze sa tu trolle od wielu lat.
                    • taje Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 20:25
                      Zdaję sobie sprawę, ale akurat Andaby o bycie trollem nie podejrzewam.
                      • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 20:38
                        A ja mam watpliwosci ze takie osoby jak ona sa prawdziwe.
        • andaba Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 23:05
          inez21 napisała:


          > Można nie mieć czasu zeby spotkać siw ze znajomymi???

          No najwyraźniej można. Co więcej, znajomi też mogą nie mieć czasu.

          >Pracujesz na 3 etatach?

          W pewnym sensie tak.

          >Ja na wiele rzeczy nie mam czasu ale na czytanie i spot
          kania ze znajomymi zawsze mam czas

          Na czytanie cos mi sie udaje wygospodarować, na inne rzeczy, które lubię, też. Akurat częste spotkania najwyraźniej nie są moją ulubioną formą rozrywki, albo praca zaspokaja moje potrzeby towarzyskie w całości, poza nią wystarczą mi spotkania raz na kilka miesięcy.
          • inez21 Re: Brak kolegów/znajomych 07.07.26, 09:03
            Szanuję to😁 kazdy jest inny....jeden porzebuje grona znajomych a inny nie....jeżeli tobie to odpowiada to jes ok 😊
        • azalee Re: Brak kolegów/znajomych 06.07.26, 13:27
          inez21 napisała:

          > Można nie mieć czasu zeby spotkać siw ze znajomymi??? Pracujesz na 3 etatach? M
          > asz 6 malutkich dzieci? Ja na wiele rzeczy nie mam czasu ale na czytanie i spot
          > kania ze znajomymi zawsze mam czas😆 noc alw wiadomo kazdy zyje po swojemu 😁

          Tak, slowo klucz.
          Kazdy sie organizuje wedlug potrzeb, niektorzy nie maja czasu na sport, inni na kilkugodzinny shopping, a jeszcze inni na spotkania ze znajomymi.
          To po prostu swiadczy o tym ze braku tej akurat aktywnosci nie odczuwaja jakos dotkliwie.
          Przeciez chyba nie masz watpliwosci, ze gdyby Andaba z kolezankami spotkac sie chciala, to ten czas by znalazla?
    • bmtm Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 07:20
      Zależy od sytuacji i waszych potrzeb. Często funkcję znajomych przejmuje duża rodzina (jeżeli się taką posiada). Inni mają tak wiele kontaktów zawodowych, że w wolnym czasie potrzebują wyciszenia.
    • alex.vause.is.back Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 08:14
      Trochę tak mam, ale nauczyłam się otwierać na nowe znajomości, z tym że są głównie okołopracowe (na zasadzie koleżanka koleżanki, ktorą poznalam i ktora mnie zaprasza na jakieś wyjscie - u nas bylo parę brzydkich afer towarzyskich i raczej staram się traktowac wszystkich zyczliwie, ale nie otwierac sie na maxa, bo to zbyt nieostrozne).
    • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 08:35
      nadalniemampomyslu napisała:

      tak sobie uświadomiliśmy że nie mamy żadnych znajomych aby wyjść na piwo, wyjechać na weekend albo razem spędzić Sylwestra. Jesteśmy 45+, wiadomo w młodości więcej się znajomych miało ale te relacje się rozpadły. Czy ktoś też tak ma?

      Na pewno sa osoby ktore tez tak maja, ale im to nie przeszkadza. Wam tez raczej to nie przeszkadza bo jestescie introwertykami a ty masz autyzm.
      Moj maz jest extrovert a ja po przemysleniu tez tyle ze z silna potrzeba pobycia samemu od czasu do czasu co sobie zapewniam osiagajac wlasciwy balans. Takze my akurat tak nie mamy. Mamy grupe przyjaciol z ktorymi spotykamy sie regularnie (np wczoraj), jezdzimy czasem na krotkie wakacje (wczoraj wlasnie planowalismy kolejne w przyszlym roku w maju). Grupa jest spora, wspolne zainteresowania, rozne konfiguracje ale takze wspolne spotkania. Czasem faceci sami, i panie tez same, czasem wspolnie itd. Nadal powstaja nowe przyjaznie np z pracy. Te stare wciaz istnieja. Wyjezdzamy nieraz na weekend maz z przyjaciolmi ja z przyjaciolkami. Nie ma z tym problemu zwlaszcza od czasu gdy dzieci byly mocno wyrosniete a teraz sa dorosle.
    • zeldazonk Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:03
      Nie, my mamy znajomych, nie tylko wspólnych, ale ja mam kilka swoich koleżanek, mąż swoich kolegów, oraz wspólnych. Jedna moja koleżanka, to nawet od przedszkola.
      Są w życiu sytuacje, że bliscy przyjaciele są bardzo cenni, ale my dbamy o te przyjaźnie, nie robimy sobie świństw. Ale też nie jesteśmy jak nastolatki, że musimy cały czas być z kimś.
      Ta sytuacja co opisujesz jest dziwna, wy jesteście dziwni, bo takie zwykłe rzeczy jak weekend, czy Sylwester to nawet z bliską rodziną, kuzynostwem można fajnie spędzić.
    • palacinka2020 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:11
      Oboje mamy znajomych ze studiow. Nic sie nie rozpada.
    • primula.alpicola Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:32
      Jezu, nie. Wręcz przeciwnie
    • scarlett74 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:40
      Watkodajko,ale to nie jest tak ze pstrykiesz placami i zjawiaja sie ludzie.Kontakty trzeba podtrzymywac, a nowe nawiązywac:praca,sasiedzi,szkolenia, hobby,rodzice dzieci, fora hobbystyczne,sport. Poza tym, po hasle "nie mamy z kim isc na piwo", wzielabym meza na wyscie we dwoje
      • bmtm Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:48
        a to już zależy od szeroko pojętej towarzyskości i atrakcyjności (wizualnej, charakteru) człowieka. Jeden musi się męczyć i podtrzymywać znajomości. O innego znajomi sami będą zabiegać i walczyć.
        • bujakajamajka Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:22
          bmtm napisał:

          > a to już zależy od szeroko pojętej towarzyskości i atrakcyjności (wizualnej, ch
          > arakteru) człowieka. Jeden musi się męczyć i podtrzymywać znajomości. O innego
          > znajomi sami będą zabiegać i walczyć.

          Nie jestem atrakcyjna ani pod względem charakteru, ani urody (towarzyska owszem), a zawsze te kilka osób do pogadania twarzą w twarz czy popisania na Discordzie znajdę wink Jeśli chodzi o sąsiadów, to w swojej klatce mam takich, że najgorszemu wrogowi nie życzę (jeden mi nawet zabrał bezprawnie piwnicę), ale już w drugiej klatce czy w drugim bloku - wspaniałych. Od 10 lat mam też stałą koleżankę, która mieszka w promieniu 20 min piechotą w jedną stronę i widuje się z nią kilka razy w tygodniu.
      • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 09:51
        Autorka pisze w liczbie mnogiej, czyli jako para oni nie maja zycia towarzyskiego z powodu braku znajomych/przyjaciol. Maja tylko siebie.
    • pyra_w_kraku Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:13
      nadalniemampomyslu napisała:

      > I tak sobie uświad
      > omiliśmy że nie mamy żadnych znajomych aby wyjść na piwo, wyjechać na weekend a
      > lbo razem spędzić Sylwestra. Jesteśmy 45+, wiadomo w młodości więcej się znajom
      > ych miało ale te relacje się rozpadły. Czy ktoś też tak ma?

      Macie siebie nawzajem - możecie wyjść razem na to przysłowiowe piwo. Chodzi o to, żeby wyjść z domu. (Bo najczęściej to chyba kupujecie to piwo do domu).
      Mogliście też razem poszukać jakiegoś klubu zainteresowań - na przykład scrabblowego. Najczęściej gra się w jakieś kawiarni, piwa przy okazji też można się napić czy ciastko zjeść.
      Powodzenia!🙂
    • bylam_tu_kiedys Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:24
      Przynajmniej macie siebie.
      Ja mam znajomych tylko w pracy. Te znajomości bardzo rzadko wychodzą poza pracę, a jeśli już to są to raczej jednorazowe wydarzenia.
      Po rozwodzie okazało się, że wszyscy znajomi byli znajomymi męża więc kontakty się urwały.
      Wcześniej jakoś tak powieliłam model moich rodziców czyli jakieś znajomości z młodości na kilka spotkań w roku a tak to rodzina. Tylko, że oni mieli trochę rodzeństwa i kuzynostwa (z którymi się kolegowali) a mam jedną siostrę, której nie cierpię.
      Miałam dwie przyjaciółki ale jedna się wyprowadziła i się rozmyło, a druga w pandemii okazała się szurem więc stopniowo ochładzałam kontakty aż umarło.
    • lajtova Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:27
      Ludzie są przerekalmowani.
      Te wyjścia towarzyskie to strata czasu.
      • bylam_tu_kiedys Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:45
        Zgadzam się co do ludzi.
        Ale wyjścia mogą być fajne. Niekoniecznie na piwo czy Sylwestra bo te wolę w domu przy filmie ale jakieś muzeum, wycieczka rowerowa, koncert.
        • lajtova Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 11:32
          Nie no. Zgoda. Może źle się wyraziłamsmile
          Wyjścia z domu jak najbardziej, ale chocby w takich celach jak piszesz.
    • karollo26 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 10:55
      Pytanie czy ci to przeszkadza? Czy uważasz, że wszyscy mają znajomych więc i wy musicie? Ja bym oszalała bez znajomych. Mamy wspólnych, mąż ma swoich kumpli, ja swoje koleżanki. Ogólnie nie wyobrażam sobie funkcjonowania tylko z mężem. Ale to ja.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 11:27
      Mam 2 koleżanki i siostrę, mamę oraz ciotki.
      Mam męża i syna, ja jestem najbardziej rozrywkowa z rodziny.
      Nikt więcej mi do szczęścia nie jest potrzebny.
      A przepraszam:
      • primula.alpicola Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 12:15
        Skąd masz moją Krówkę?!
        • dwa_kubki_herbaty Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 14:58
          To Zosia, z worka.
          • default Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 18:12
            dwa_kubki_herbaty napisała:

            > To Zosia, z worka.

            Też miałam kiedyś Zosię 🙂 - z kartonu (karton z kociętami wystawiony do śmietnika).
    • kanna Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:01
      Wiele osób tak ma. Autystycznych, oraz nie. Pytanie- czy chcesz to zmienić? Budowanie relacji wymaga wysiłku i czasu.
    • ardzuna Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:12
      Wiele osób tak ma - relacje z czasem mogą się wykruszać, jeśli nie była to głęboka przyjaźń, trudno nawiązać nowe. Na forach lokalnych widzę raz na jakiś czas ogłoszenia właśnie tego typu - że ktoś jest około 45, relacje się rozluźniły, a teraz szuka lokalnie nowych znajomych i chętnych zaprasza na wspólny spacer.
      • mae224 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 14:28
        jeśli mieszkacie w mieście, to jednak trochę dziwne. w małej miejscowości (z doświadczenia kuzynów), myślę, że miałabym problem.
        nie mam tak, wręcz przeciwnie. i właśnie wiek 45+ jest idealny, większość ma dzieciaki w wieku bardziej samodzielnym niż przedszkolaki, a zdrowie pozwala na wszystko; sporty, wyprawy i wyjścia taneczne wchodzą w grę. wink
    • klaramara33 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:27
      Był taki czas, że skupiłam się na pracy, rodzinie i psie, że z mężem nie spotykaliśmy się z żadnymi znajomymi. Później mi zabrakło kontaktu z ludźmi , i mamy teraz większy kontakt. Sylwestra spędzamy jednak często w grobie znajomych.
      Moj mąż jest intro, ja pomiędzy czyli ambiwertykiem.
      • simply_z Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:51
        klaramara33 napisała:

        > Sylwestra spędzamy jednak często w grobie znajomych.
        😱
        • klaramara33 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:57
          Tak się zastanawiam jak w tym grobie z bym imprezowała 😁 chodziło o grono, oczywista
          • simply_z Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 14:17
            Wiem wiem😎
        • homohominilupus Re: Brak kolegów/znajomych 07.07.26, 08:58
          simply_z napisała:

          > klaramara33 napisała:
          >
          > > Sylwestra spędzamy jednak często w grobie znajomych.
          > 😱


          Popłakałam się 😂
        • conena Re: Brak kolegów/znajomych 07.07.26, 09:52
          simply_z napisała:

          > klaramara33 napisała:
          >
          > > Sylwestra spędzamy jednak często w grobie znajomych.
          > 😱

          jak rodzina Addamsów.
    • login.na.raz Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:28
      Ja mam podobnie. Tzn.nie mam męża, ale takich znajomych, by z nimi wyjsc na piwo, też nie mam. A nie, mam jedną koleżankę, spotykamy się raz na pół roku.
      Wyjechać na wspólne wakacje nie miałabym z kim.
      • login.na.raz Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 13:59
        Tylko ze mi to akurat nie przeszkadza, jestem introwertykiem i spotkania mnie męczą
        • simply_z Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 14:18
          To z kim spedzasz czas?poza sobą...
          • login.na.raz Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 17:11
            Wystarczy mi to, że codziennie w tygodniu na placu zabaw rozmawiam z innymi rodzicami. Albo w weekendy w sali zabaw. To nie jest tak, że nie mam kontaktu z ludźmi i siedzę zamknięta cały czas w mieszkaniu. Nie mam po prostu potrzeby, by mieć bliższych znajomych, z którymi się umawiam na piwo czy kawę.
            • simply_z Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 17:24
              A jak dziecko/dzieci podrosna?
              • login.na.raz Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 20:45
                Tego nie wiem, sądzę, że skoro teraz nie zawieram przyjaźni, to pewnie będę sama jak palec. Nie jest mi miło z tą myślą, ale nie umiem inaczej. Nie jestem duszą towarzystwa.
        • baenzai Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 16:39
          Introwertycy mają potrzeby społeczne tylko po prostu mniejsze.

          Jeżeli prawie w ogóle nie odczuwasz potrzeby kontaktów międzyludzkich to raczej zalatuje to osobowością schizoidalną.
    • ekstereso Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 14:21
      Ale czy to Ci odpowiada, to wtedy nie widzę problemu.
    • anglofillka Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 16:26
      Również tak mamy. Znajomi z czasów młodości się wykruszyli. Znajomości nawiązane w czasach gdy dzieci były mniejsze okazały się iluzoryczne - każdy raczej trzyma się własnej rodziny, część się przeprowadziła, niektórzy są latami zajęci budową, nie mają czasu dla znajomych. Zniechęciłam się - już nawet nie próbuję nawiązywać nowych znajomości. Jestem raczej introwertykiem, to mnie ratuje.
      • ritual2019 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 16:58
        Przykre. Mam wielu znajomych, grupe przyjaciol, z ktorymi utrzymuje relacje od wielu lat. Dzis nawet wiecej wlasnie dlatego ze dzieci dorosly wiec czasu jest wiecej. Nie znam tez nikogo kto tylko widzi rodzine i nic poza nia.
    • default Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 17:09
      Ja tak mam. Jestem introwertyczką, lubię być sama i nie przepadam za spotkaniami towarzyskimi. Tzn. jak już się zdarzają to ok, nie uciekam z krzykiem 😉 ale bardzo rzadko sama takie spotkania inicjuję. Mąż jest dużo bardziej towarzyski i to, że mamy jakichś (nielicznych) znajomych to właściwie jego "zasługa". Ja nie umiem podtrzymywać kontaktów, w poprzedniej pracy miałam kilka naprawdę bliskich koleżanek, ale gdy zmieniłam pracę to kontakty stawały się coraz rzadsze, aż ustały. Teraz utrzymuję jeszcze kontakt z koleżanką z ostatniej pracy, ale głównie telefoniczny, spotkałyśmy się tylko dwa razy w ciągu roku.
      Właściwie to mamy tylko jedną parę znajomych, z którymi czasem się spotykamy, ale raczej w domu (u nich lub u nas), a nie na wspólne wypady do baru czy wyjazdy na weekend. Zresztą wspólny wyjazd z kimś zupełnie mi nie odpowiada.
    • jkl13 Re: Brak kolegów/znajomych 05.07.26, 23:31
      Mam bardzo mało znajomych, w sumie raptem 6 osób, z ktorymi utrzymuję stały kontakt. Plus siostra i szwagier. Ale trzymamy się blisko i często się widujemy, zarówno w domach, jak i wychodzimy razem. W sumie całą paczką spotykamy się regularnie dwa razy w tygodniu, czasem nawet częściej. I mi to wystarcza. Nie miałabym czasu i siły na więcej spotkań, teraz jest idealnie. Nie mam też potrzeby, aby poszerzać grono znajomych. Ci, którzy tworzą paczkę, są sprawdzeni, nadają się zarówno do tańca, jak i do różańca.
      • jagnaodboryny Re: Brak kolegów/znajomych 07.07.26, 06:52
        Naprawdę dwa razy w tygodniu spotykacie się w 6-8 osób???
        • little_fish Re: Brak kolegów/znajomych 07.07.26, 07:52
          A czasem częściej...
          • jagnaodboryny Re: Brak kolegów/znajomych 07.07.26, 08:28
            Podziwiam, ciekawi mnie jak to godzicie z życiem zawodowym i obowiązkami?? No chyba, że już emerytura ...
            • atenette Re: Brak kolegów/znajomych 07.07.26, 08:56
              Zawsze myślałam o sobie jako o ekstrawertyczce, ale chyba z wiekiem robię się bardziej introwertyczna, bo samą myśl o tak częstych spotkaniach robi mi się słabo wink. Podziwiam, że jesteście w stanie znaleźć tyle czasu dla siebie w tygodniu i że macie na to siłę wink
    • miaumia Re: Brak kolegów/znajomych 06.07.26, 23:52
      Tak, ja też.
      Spotykam się w parku i w zakamarku z koleżankami i kolegami mojego psa Łaskotka.
      Czasem są to starsze, doświadczone sucze i mogę się wiele od nich nauczyć o psach i ich psi..kusach.

      Nie obmawiają, nie ghostuja, nie gaslightinguja, nie zniechęcają, nie donoszą, lubią mnie za to, kim jestem i mogę być smile


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka