Dodaj do ulubionych

Wątek obyczajowy, damsko-męski

31.07.26, 21:26
O mojej bliskiej koleżance, rozwiodła się 4 lata temu, po chyba dwóch latach trafiła na Tindera, bo doskwierała jej samotność i chciała kogoś poznać. Było ileś tam panów, spotkań, kontynuacji, nie-kontynuacji.

Ostatnio z nią rozmawiałam podczas spaceru, i- poznała mężczyznę idealnego pod każdym względem, tylko że "Primula, ja nic nie czułam przy nim. On mnie wielbił, miałabym z nim wygodne, miłe życie, ale bez tej iskry namiętności". Zerwała z nim.

Z kolei jakiś czas wcześniej zerwała z gościem, który ją doprowadzał do obłędu w kwestii pożądania, natomiast pod każdym innym względem...wykuczony.

I tak sobie rozmyślam o tym, i żal mi jej, bo fajna dziewczyna, i żal tego idealnego, i dlaczego to tak, że albo Bohun albo Skrzetuski, i jakie to wszystko popieprzone.
Obserwuj wątek
    • niezwykladziewczyna Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 21:34
      Może jeszcze spotka idealnego pod każdym względem.
      • pani_tau Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 21:35
        Może i spotka, ale sie z nim nie zwiąże.
        • niezwykladziewczyna Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 21:36
          Być może.
      • marta.graca Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 08:17
        Wtedy okaże się, że on szuka idealnej kobiety i ona się nie nadaje wink
    • pani_tau Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 21:34
      Coś ją powstrzymuje przed wejściem w związek. Sprawa do obgadania z dobrym terapeutą.
      • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 21:37
        Czy ja wiem? No zobacz- przy jednym nie czuła nic, jak miałoby wyglądać ich intymne życie? A drugi, utracjusz, lekkoduch, niesłowny, nie można było na nim polegać w najdrobniejszej sprawie.
        Ona chce. Ale chyba też wie dobrze czego chce i czego nie chce, to co tu terapeuta pomoże?
        • 152kk Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 22:37
          "co tu terapeuta pomoże?"
          Może mógłby jej pomóc się rozeznać, czemu rozumowo chce związku, bliskiej więzi, a emocjonalnie pociąga ja właśnie "utracjusz, lekkoduch, niesłowny, nie można było na nim polegać w najdrobniejszej sprawie."?
          Bo to nie chodzi o to, żeby "rzucać się na pierwszego lepszego faceta", ale jednak 2 lata intensywnych poszukiwań to dość długo. I może być tak, że z jakichś powodów ona wybiera tylko tych facetów, z którymi nie ma szans na coś poważnego, a odrzuca tych, z którym mogłaby wejść w związek.
        • fogito Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 09:14
          Chemia i biologia. Nie przeskoczysz.
      • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 21:57
        Nie, po prostu nie rzuca się na pierwszego lepszego faceta tylko po to, żeby móc odhaczyć punkt „związek”. I bardzo dobrze.
        • pani_tau Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 22:47
          Co to znaczy "rzuca się"?
          Dziewczyna spotyka mężczyznę gotowego na związek, który plusuje na każdym polu, jednak ona nic do niego czuje. Może warto się zastanowić dlaczego. Tak samo jak nad tym, dlaczego elektryzuje ją mężczyzna, ktory do związku nie nadaje się w ogóle.
          Przecież gołym, kompletnie nieuzbrojonym okiem widać tu jakiś niezdrowy wzorzec zachowań.
          • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 22:54
            Ty związałabyś się z każdym kto jest gotowy na związek? Dla mnie „wielbienie” ledwo poznanej osoby to nie jest żaden plus. Moe do każdego musisz coś poczuć. Jak ktoś nie musi desperacko być w związku nie musi chcieć pierwszej osoby która wyraża chęć na związek
            • tania.dorada Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 23:58
              Jezu… nie chodzi o to z kim by się związała i jakie kompromisy popełniała, to jakby nie ten etap. Bo tobie chodzi o to że ma prawo podążać za tym co jej uczucia mówią. Ale może do przepracowania jest powód, który wystepuje wcześniej - dla którego te uczucia jej mówią tak a nie inaczej i sabotują jakąkolwiek współpracę z rozumem.
              • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 00:05
                Ale dlaczego zakładasz że lecenie na typa od love bombingu to ma być współpraca z rozumem?
                • tania.dorada Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 02:17
                  Ale dlaczego zakładasz że to był love bombing, znając spree z relacji z relacji? Moze pani potrafi rozróżnić love bombing od dobrej relacji i ma dobrze zdefiniowany ideał.
              • mireya79 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 07:17
                Tak, bo my kobiety, jak nie czujemy pociągu seksualnego do danego mężczyzny, który w dodatku nas wielbi i jest gotowy na związek, to musimy lecieć na terapię żeby zrozumieć, dlaczego big_grin
                • 152kk Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 09:39
                  O rety, przecież w ogóle tu nie chodzi o tych konkretnych 2. mężczyzn! Pani randkuje intensywnie od 2 lat, z zamiarem, przynajmniej zdaniem primuli, stworzenia związku. A stworzenie związku się nie udaje. I nad tym warto by się koleżanka zastanowiła - dlaczego się nie udaje. A nie nad tymi konkretnymi 2 facetami, których z żadnym przecież koleżanka związku nie stworzy, to są tylko przykłady, które - jak zakładam, skoro primula je podała - są charakterystyczne, jest tu jakiś schemat. Bo - jeśli ktoś mimo chęci i starań, nie tworzy związku przez dłuższy czas, to powód jest w nim, a nie w drugiej stronie.
                • tania.dorada Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:02
                  mireya79 napisał(a):

                  > Tak, bo my kobiety, jak nie czujemy pociągu seksualnego do danego mężczyzny, kt
                  > óry w dodatku nas wielbi i jest gotowy na związek, to musimy lecieć na terapię
                  > żeby zrozumieć, dlaczego big_grin

                  Nie do “danego”. Tylko jeśli jest taki powtarzający się wzorzec ze pociągają ją wyłącznie nierokujący, to warto się zastanowić dlaczego. Może pani po rozwodzie ma jakiś ukryty strach przed wejściem w następny trwały związek. Przy czym trudno tak mówić w wypadku w którym jest mowa o dwóch kolesiach, bo to jeszcze żaden wzorzec, to o zasadę chodzi.
          • mayaalex Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 00:52
            Gdyby spotkala takich pietnastu, to rzeczywiscie mialoby to sens (no, nawet kilku, niech tam bedzie). Ale spotkala w sumie dwoch, to jeszcze niekoniecznie znaczy ze to niezdrowy wzorzec zachowan.
            • 152kk Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 09:42
              Skąd ci przyszło do głowy, że spotkała tylko tych 2? Bo ja wyciągnęłam przeciwny wniosek - że przez 2 lata spotkała wielu, tylko żaden nie był odpowiedni. Bo w pierwszym zdaniu wątku startowego jest informacja: "rozwiodła się 4 lata temu, po chyba dwóch latach trafiła na Tindera, bo doskwierała jej samotność i chciała kogoś poznać." Przez 2 lata na Tinderze poznała tylko 2. mężczyzn? To mi się wydaje niemożliwe.
              • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 09:49
                Ale z tych których poznała mogło być sporo takich którym to ona nie odpowiadała.
              • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 10:14
                Ci dwoje mieli jakiwś znaczenie, reszta zupełnie nie ("nie" albo po jej, albo po ich stronie), nie mam pojęciavo szczegółach, bo rozmowa dotyczyła wspomnianych dwóch panów
                • 152kk Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 13:25
                  Ok, ale czy dobrze zrozumiałam, że przez te 2 lata szukała intensywnie i spotykała się z wieloma, w celu stworzenia związku?
                  No to ja bym się zastanowiła, dlaczego przez ten czas wszyscy byli dla niej "zupełnie nie". No bo skoro przez 2 lat jako jedyny spodobał jej się ten pan, który na pierwszy rzut oka nie nadawał się do związku bo "utracjusz, itd" to coś jest w tej babce takiego, co jej uniemożliwia zainteresowanie się sensownym facetem, spośród tych, którzy byliby zainteresowani nią. Bo trudno mi sobie wyobrazić, żeby "fajną dziewczyną" nikt fajny się nie w interesował. Ona musi tych fajnych odrzucać. Pytanie - jak i dlaczego?
                  • po_godzinach_1 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 13:33
                    152kk napisała:

                    > Bo trudno mi sobie wyobrazi
                    > ć, żeby "fajną dziewczyną" nikt fajny się nie w interesował. Ona musi tych fajn
                    > ych odrzucać. Pytanie - jak i dlaczego?

                    dlatego, że dla niej nie są fajni
                    • 152kk Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:27
                      No właśnie. Jeśli kobieta chce się z kimś związać, a jednocześnie "fajny" jest dla niej przez 2 lata jedynie taki mężczyzna, który kompletnie się do tego nie nadaje, to ona ma 2 wyjścia:
                      1) uznać, że to jest ok i sobie poczeka na ideał, może nigdy go nie znajdzie; ale sobie będzie korzystać z tych luźnych relacji, randek itp
                      2) zastanowić się, czy nie dałoby się zmienić tego, że nikt inny nie jest dla niej fajny.
                      Przy czym ja nie twierdzę, że któreś wyjście jest lepsze dla tej kobiety, bo to ona musi sama wybrać i sama poniesie konsekwencje.
                      Ja bym wybrała opcję 2. Bo uważam, że nad sobą da się pracować i coś zmienić, żeby jednak osiągnąć to czego chcemy, zeby było nam lepiej. Ewentualnie może się zdarzyć, że po przemyśleniu zrozumiemy, że wcale nie chcemy tego, co nam się wydawało, że chcemy. Albo - że nie chcemy tego teraz..
                      Itp itd, ale chodzi o to, że zmienić innych/świata raczej się nie da, ale da się przemyśleć swoje podejście i to podejście zmienić (jeśli się chce, oczywiście).
                      • po_godzinach_1 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 15:37
                        152kk napisała:


                        > Ja bym wybrała opcję 2. Bo uważam, że nad sobą da się pracować i coś zmienić, ż
                        > eby jednak osiągnąć to czego chcemy, zeby było nam lepiej.

                        jak się pracuje nas sobą aby zaczął pociągać cię ktoś kto cię nie pociąga?
                        • tania.dorada Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 16:59
                          po_godzinach_1 napisała:

                          > 152kk napisała:
                          >
                          >
                          > > Ja bym wybrała opcję 2. Bo uważam, że nad sobą da się pracować i coś zmie
                          > nić, ż
                          > > eby jednak osiągnąć to czego chcemy, zeby było nam lepiej.
                          >
                          > jak się pracuje nas sobą aby zaczął pociągać cię ktoś kto cię nie pociąga?

                          Jezu, nikt tego nie powiedział.
                        • 152kk Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 03.08.26, 13:16
                          Najpierw ty mi odpowiedz: po co/dlaczego miałby mnie pociągać ktoś kto mnie nie pociąga? Ja nie szukam nowego partnera/męza 🤣
                          A jak pytasz o koleżankę primuli - to ja nic takiego jej nie radziłam 🤷
                      • simply_z Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 19:52
                        Jak to kiedys juz pisalas, podoba ci sie ok.90%spotkanych mezczyzn i bardzo bylas zaskoczona, ze czesc tu piszacych tak nie ma. Niektorzy moga miec bardziej wysrubowane wymagania,po prostu.
                        • 152kk Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 03.08.26, 12:54
                          Jak ktoś ma tak wyśrubowane wymagania, że w ciągu 2 lat intensywnego szukania nie trafia na nikogo, kto by je spełniał, a jednocześnie kto byłby zainteresowany związkiem, i nie chce pracować ani nad sobą (żeby być bardziej pociągającym dla tych swoich ideałów) ani nad swoimi wymaganiami (żeby je urealnić do istniejącej "oferty"), ani w ogóle robić nic innego niż dotychczas - no to cóż poradzić? Pozostaje opcja nr 1.
                          Moim zdaniem jest to czekanie na cud, ale "każdemu jego porno" i przecież wyraźnie napisałam, że koleżanka z wątku startowego powinna robić co uważa (niekoniecznie to, co ja bym zrobiła).
                          • 152kk Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 03.08.26, 13:00
                            A na marginesie: dlaczego uważasz, że byłam zaskoczona, że inni (część tu piszących) mają inaczej niż ja? Może wtedy napisałam niejasno, ale raczej nie bywam takim czymś zaskoczona, dla mnie to oczywiste, że ludzie mają różne postrzeganie świata i innych ludzi.
                  • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 13:56
                    Aż takich szczegółów nie znam. Wiem o tych dwóch panach, którzy byli na dłużej, mieli znaczenie, no ale ostatecznie nie.
                    • tania.dorada Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:06
                      A tacy faceci z życia, jacyś wspólni znajomi, coś podbijają czy wszyscy sensowni zajęci?
                • wapaha Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 10:12
                  primula.alpicola napisała:

                  > Ci dwoje mieli jakiwś znaczenie, reszta zupełnie nie ("nie" albo po jej, albo p
                  > o ich stronie), nie mam pojęciavo szczegółach, bo rozmowa dotyczyła wspomnianyc
                  > h dwóch panów

                  zatem
                  pan idealny do trwałej relacji, bo jak wielbi to zezwoli na kontynuowanie znajomości z panem od pożądania suspicious
                  • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 11:40
                    Dziwny pomysł, nie sądzę że tego by chciała
                    • wapaha Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 11:41
                      primula.alpicola napisała:

                      > Dziwny pomysł, nie sądzę że tego by chciała

                      to był żart
                      albo ja albo ty mamy poczucie humoru w innym miejscu wink
                      • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 17:53
                        Zdecydowanie.
                        Ja mam drewniane.
            • tania.dorada Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:04
              Przeciwnie, było iluś tam panów, spotkań, kontynuacji, niekontynuacji.
          • kachaa17 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 08:03
            pani_tau napisał(a):

            > Co to znaczy "rzuca się"?
            > Dziewczyna spotyka mężczyznę gotowego na związek, który plusuje na każdym polu
            > , jednak ona nic do niego czuje. Może warto się zastanowić dlaczego.

            Bo może jest idealny ale nie dla niej. Przecież tu nie da się tak na chłodno wykalkulować.
          • marta.graca Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 08:19
            Serio piszesz? Jaki sens wiązać się z kimś, do kogo się nic nie czuje? Czy to jest w porządku wobec tej drugiej osoby?
            • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 10:45
              Taki, że jak mu się zemrze po wielu latach związku to miesiąc później jesteś gotowa udać się na aktywne poszukiwania następnego wink (w nawiązaniu do sąsiedniego wątku).
      • marzenka12 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 11:02
        pani_tau napisał(a):

        > Coś ją powstrzymuje przed wejściem w związek. Sprawa do obgadania z dobrym tera
        > peutą.


        pewnie stan zapalny w jelitach
    • krwawy.lolo Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 21:36
      Ryszardzie, Pani do Ciebie.
      • niezwykladziewczyna Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 21:39
        Dlaczego dzwonisz po Ryśka?
        • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 21:42
          niezwykladziewczyna napisała:

          > Dlaczego dzwonisz po Ryśka?
          >
          Też się zastanawiam.
          Może po to żeby przytoczył opowieści o wyrachowanych, niechętnych do wypinania się harpiach.
          • niezwykladziewczyna Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 23:03
            No chyba.
        • krwawy.lolo Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 22:28
          Dlatego, że jest jedynym facetem na tym forum, którego interesują sprawy damsko-męskie.
          • niezwykladziewczyna Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 23:04
            Specjalista od: „Bo to zła kobieta była„
            • krwawy.lolo Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 07:04
              Nie wiem. Wątki o tym, co miał na myśli Zdzisław, czy Renata, przelatuję jedynie wzrokiem.
      • at.attin Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 21:41
        Tobie została już tylko ręka, dziadku.

        krwawy.lolo napisał:

        > Ryszardzie, Pani do Ciebie.
    • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 21:56
      Nie popieprzone tylko może ma niezłą intuicję. Wielbienie ledwo poznanej kobiety (bo jak mniemam buła to świeża relacja) to red flag jak na pochodzie pierwszomajowym. Albo love bombing albo facet jest po prostu niestabilny. Też zwiewałam od gościa który mi ni z tego ni z owego wyskoczył z tekstem, że oglądał duży samochód w którym się wszystkie nasze dzieci zmieszczą. Też ideał: przystojny, inteligentny, zamożny ale po pierwsze pieprznięte ex na koncie a po drugie takie zagrywki, odstraszające od razu.
      Ale jestem przykładem że można znaleźć ideał bez odchyłek, więc i dla koleżanki jest nadzieja smile nie ma co się rzucać na każdą ofertę tylko dlatego że jest
      • tania.dorada Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:09
        Intuicja to akurat nie ma nic wspólnego z uczuciami i seksualną chemią. Mało to ludzi brnie w niszczące związki mimo że wszystko włącznie z intuicją im mówi “nie”? Na czele z samą panią, która jednakże wplątała się w emocjonalny związek z utracjuszem.
    • bowemniejest_6 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 22:16
      A to nie jest tak, ze z wiekiem i kobieta i mezczyzna stajs sie „trudniejsi“ do zwiazku? Maja swoje przyzwyczajenia, nie widza potrzeby naginania sie i ratowania czegos w imie zwiazku. Gorzej z kompromisami? Jak w piosence „o mnie sie nie martw“, czyli „jestes to jestes a jak Cie nie ma…“ i wtedy wazniejsze niz bezpieczenstwo, stabilnosc zwiazku jest wlasnie lozko, rozmowa i emocje? I wcale nie musi byc to plytkie. Wrecz przeciwnie. Jest intensywnie, pozniej kazde do swojej piaskownicy i znow intensywnie. Mi ten system coraz bardziej odpowiada.
      • simply_z Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 22:37
        Tez plus na rynku zostaje sporo osob zaburzonych albo z bardzo roznym bagazem doswiadczen.
    • iwles Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 23:00

      Spokojnie. Jeszcze znajdzie takiego, który będzie jej odpowiadał pod każdym względem.
      • pliki_skarg1 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 31.07.26, 23:17
        a czy youngagain kogoś finalnie znalazła?
        • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 09:34
          Jak ostatni raz pisała to była chyba w związku
          • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 10:50
            Tak, miała jakieś rozkminy na jego temat, nie spodobały jej się odpowiedzi forum i sobie poszła.
            • piataziuta Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 11:03
              niemcyy napisał(a):

              > Tak, miała jakieś rozkminy na jego temat, nie spodobały jej się odpowiedzi foru
              > m i sobie poszła.

              Nie, nie.
              Najpierw miała rozkminy, a potem postawiła kropkę: "Jest idealnie. I żyliśmy długo i szczęśliwie." - i dopiero wtedy sobie poszła.
              Jak hrabina.
              • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 11:07
                Hrabina wróciła.
                Może youngagain też?
    • majenkirr Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 00:10
      Nie przebieraj panna, żebyś nie przebrała.
      Żebyś za kanarka wróbla nie dostała
      ...

      Powiedz jej, że idealnych nie ma😉
      • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 00:13
        Są 😎
        • alpepe Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 08:20
          Ale wiesz, że forum pamięta twoje zachwyty nad starym przechodzonym facetem z dziwną eks i przychówkiem, któremu potem matkowałaś? A zachwyty były wielkie.
          Oczywiście życzę ci, by teraz te zachwyty miały pokrycie w rzeczywistości, żeby to był facet do życia.
          • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 09:05
            Nigdy nie pisałam, że jest idealny, tylko że go kocham i jest dobrym ojcem co było prawdą.
            • alpepe Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 09:10
              Weź, nie musiałaś pisać: ideał, wystarczy że się zachwycałaś, jakby było kim.
              • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 09:17
                Przecież pisałam bardzo jasno o różnych jego wadach, zresztą dlatego forum po mnie tak jechało. Zachwyt? raczej uczucia pomimo tych wad i tyle. Tylko dlaczego to miałoby się przekładać na kolejny związek? Nie mówię o mnie ale w ogóle. To, że jedne facet zdradzał nie znaczy że każdy następny też to zrobi
                • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 10:49
                  Twierdziłaś twardo, że jego zalety przeważają nad ewidentnymi wadami. To nie przytyk i miało swoją logikę, bo skoro trwałaś w związku z nim to logiczne, że uważałaś, że jest dobry.

                  Nauczona doświadczeniem o obecnym nie piszesz szczegółowo i tyle.
                  • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 11:17
                    No otóż - twierdziłam że dla mnie zalety przeważają nad wadami a nie że jest ideałem bez wad, to zupełnie coś innego. O obecnym nie pisze z przyczyn, które myślę że dla każdego są oczywiste. A że dzięki temu niektórzy żyją w przekonaniu że to umięśniony półdebil alkoholik i przemocowiec to trudno wink
                    • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 11:21
                      Upierałaś się dosyć mocno, że dobry jest, co na jedno wychodzi i co widać chociażby po tym, że jego wybrałaś na ojca trojga (!) dzieci i od niego nie odeszłaś mimo że mogłaś mieć lepszego, tylko odczekałaś aż cię zdradzi.

                      No ale nic, dobrze, że się szybko pozbierałaś i jesteś szczęśliwa.
                      • marta.graca Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 11:29
                        Co to znaczy "mogłaś mieć lepszego"? Skoro miała z nim troje dzieci, to znaczy, że był dla niej wystarczająco dobry. Ty mimo, że masz udany związek, szukałabyś lepszego? Przecież każdy ma jakieś wady i ciągle możnaby było szukać lepszego.
                        • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 11:33
                          Gałąź wątku żyje z tego, że obecny podobno właśnie nie ma wad, jest ideałem smile
                          • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 11:46
                            No dla mnie nie ma, dla Ciebie niewykluczone że by miał. Poprzedni partner miał dużo wad, pomimo których z nim byłam. Jaki tu widzisz problem?
                          • tania.dorada Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:13
                            niemcyy napisał(a):

                            > Gałąź wątku żyje z tego, że obecny podobno właśnie nie ma wad, jest ideałem smile

                            Przy czym ideałem jest tylko wtedy kiedy to facet gruu, bo jeśli to inny facet dla innej laski, to to jest lovebombing
                            • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:23
                              Właśnie, mimo że z postu primuli nie wynikał żaden lovebombing, tylko raczej dobry, zainteresowany i na zdrowy rozsądek rokujący facet.
                              • simply_z Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:31
                                Widocznie byly pewne red flags.
                                • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 15:32
                                  simply_z napisała:

                                  > Widocznie byly pewne red flags.

                                  Jedyna red flag, to to że jej nie pociągał fizycznie, mimo że obiektywnie atrakcyjny facet (widziałam zdjęcie, powyżej średniej), no i co z tym zrobić, nadal twierdzę, że terapia na to nie pomoże

                                  • simply_z Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 16:58
                                    Tez tak uwazam.
                                  • tania.dorada Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 17:03
                                    primula.alpicola napisała:

                                    > simply_z napisała:
                                    >
                                    > > Widocznie byly pewne red flags.
                                    >
                                    > Jedyna red flag, to to że jej nie pociągał fizycznie, mimo że obiektywnie atrak
                                    > cyjny facet (widziałam zdjęcie, powyżej średniej), no i co z tym zrobić, nadal
                                    > twierdzę, że terapia na to nie pomoże
                                    >
                                    Na to żeby ten konkretny facet ją zaczął pociągać to nie. Na to, żeby jej emocje inaczej filtrowały przyszłych kandydatów do jej ręki to może. Choćby może jej pomóc wcześniej odsiewać pociągających nierokujących, a to już zostawia jakąś większą przestrzeń dla sensownych.
                                    • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 17:39
                                      Stwierdzenie, że jakiś nie rokuje, też niestety kosztuje czas, jeśli po pierwszym zrobieniu w jajo ona myśli, że może to przypadek, coś mu wypadło albo "nie chciał" albo inne ADHD, a on zapewnia o swoich dobrych intencjach.
                                      • tania.dorada Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 18:28
                                        Jeśli kogoś bardzo kręci koleś pod każdym innym względem wykluczony *i jeśli to się powtarza* to to nie jest wypadek przy pracy i statystyka. Przy czym nie wiadomo czy u tej laski się powtarza.
                                  • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 17:54
                                    To już nie rozumiem - to po cholerę dała w prawo, poszła na randkę i potem spotykała się z facetem, który jej nie pociągał?
                                    • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 18:06
                                      Dała w prawo, bo po samym zdjęciu trudno powiedzieć, że ponadprzeciętny z wyglądu facet na żywo nie będzie jej pociągał, a potem pewnie się spotykała, bo jednak nie kieruje się tylko spadaniem majtek, tylko włącza też mózg.
                                      • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 18:16
                                        Miko wszystko dla mnie dziwne bo zakładam że państwo nie mieli białego związku, więc jak? Zmuszała się do seksu z kimś kto jej nie pociąga? Po co?
                                        • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 18:35
                                          Może primula sprecyzuje, czy uprawiali seks czy go odprawiła nie idąc z nim do łóżka.
                                          • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 19:03
                                            niemcyy napisał(a):

                                            > Może primula sprecyzuje, czy uprawiali seks czy go odprawiła nie idąc z nim do
                                            > łóżka.

                                            Nie wiem.
                                            Wiem na pewno, ze ani "danie w prawo", ani ileś tam spotkań w realu nie musi skutkować seksem; to odnośnie do uwagi ggruu na temat białego związku
                                          • wyprawa32768 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 19:23
                                            zacisnęła zęby, zamknęła oczy i otworzyła dopiero po wszystkim.
                                    • marzenka12 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 08:30
                                      analoga_niet napisała:

                                      > To już nie rozumiem - to po cholerę dała w prawo, poszła na randkę i potem spot
                                      > ykała się z facetem, który jej nie pociągał?
                                      >


                                      O boze, moze mu z japy jedzie po prostu, ciezko wyczuc po zdjeciu
                              • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 17:45
                                Może błednie zrozumiałam że to wielbienie pani nastąpiło na starcie
                      • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 11:45
                        Ale nadal podtrzymuję że jest dobrym ojcem. To chyba jasne, że odeszłam kiedy uznałam że wady przeważają nad zaletami. I trochę nie rozumiem czepiania się akurat mnie - możesz w taki sam sposób czepiać się każdej osoby która zakończyła związek, bo zapewne jak w nim była to dlatego, że uważała tę relację za dobrą i cenną
                        • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 12:06
                          To nie czepianie się ani hejt, tylko logiczna reakcja na twoją emocjonalną odpowiedź na komentarz przytomnej forumki, że nie ma ideałów.

                          Różnica jest taka, że inne forumki też są teraz w związku jak ty, ale mimo to (albo właśnie dlatego wink) piszą, że ideałów nie ma. No i jak by się nie odwrócić to d. z tyłu i właśnie twoja historia sprawia, że twoja obecna reakcja jest mało wiarygodna. Możesz oczywiście subiektywnie uważać, że ten jeden jest ideałem i tym lepiej, że tak uważasz, skoro jesteście krótko po szybkim ślubie.
                          • piataziuta Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 19:48
                            > Różnica jest taka, że inne forumki też są teraz w związku jak ty, ale mimo to (
                            > albo właśnie dlatego wink) piszą, że ideałów nie ma. No i jak by się nie odwróci
                            > ć to d. z tyłu i właśnie twoja historia sprawia, że twoja obecna reakcja jest m
                            > ało wiarygodna. Możesz oczywiście subiektywnie uważać, że ten jeden jest ideałe
                            > m i tym lepiej, że tak uważasz, skoro jesteście krótko po szybkim ślubie.

                            Potwierdzam - nie ma ideałów.
                            Stwierdzenie, że ktoś jest idealny, oznacza (moim zdaniem), że po prostu jeszcze się nie odkryło jego wad.
                            Z Mieciem (14 lat związku pyknie we wrześniu) dość dobrze dociążamy wzajemnie swoje deficyty. Niemniej, wszystko się zmienić - trzeba to brać pod uwagę.
                            • piataziuta Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 19:51
                              >Niemniej, wszystko się zmienić - trzeba to brać pod uwagę.

                              wszystko się może*
                            • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 20:51
                              Ale jakich wad? Na przykład dla kogoś Twój świr sportowy to może być wada. A dla innej osoby ogromną zaleta
                            • wapaha Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 10:23
                              piataziuta napisała:


                              > Potwierdzam - nie ma ideałów.
                              > Stwierdzenie, że ktoś jest idealny, oznacza (moim zdaniem), że po prostu jeszcz
                              > e się nie odkryło jego wad.

                              a dla mnie ideał, to ktoś dopasowany tak idealnie, że wady ( obojga) są akceptowalne i nieprzeszkadzalne co pozwala na dobre zgodne i w miłości pożycie w danym okresie czasu. Ten okres bywa dłuższy lub krótszy-w moim przypadku, na danym etapie mojego życia, emocjonalności i umysłowości każdy z partnerów był TYM JEDYNYM i tym idealnym. Gdybym była romantyczna napisałabym : księciem z bajki. Jeden był takim przez ok 10lat, drugi przez rok, z trzecim lecą już 23 lata wink


                              • piataziuta Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 11:36
                                > a dla mnie ideał, to ktoś dopasowany tak idealnie, że wady ( obojga) są akcepto
                                > walne i nieprzeszkadzalne co pozwala na dobre zgodne i w miłości pożycie w dany
                                > m okresie czasu. Ten okres bywa dłuższy lub krótszy-w moim przypadku, na danym
                                > etapie mojego życia, emocjonalności i umysłowości każdy z partnerów był TYM JED
                                > YNYM i tym idealnym. Gdybym była romantyczna napisałabym : księciem z bajki. Je
                                > den był takim przez ok 10lat, drugi przez rok, z trzecim lecą już 23 lata wink

                                Jesteś romantyczna, moim zdaniem. ;p

                                Według słownika "ideał":
                                1. «coś absolutnie doskonałego»
                                2. «człowiek będący wzorem do naśladowania»
                                3. «najwyższy cel dążeń i pragnień ludzkich w jakiejś dziedzinie»

                                • wapaha Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 11:44
                                  piataziuta napisała:


                                  >
                                  > Jesteś romantyczna, moim zdaniem. ;p

                                  akceptuję wink

                                  >
                                  > Według słownika "ideał":
                                  > 1. «coś absolutnie doskonałego»
                                  > 2. «człowiek będący wzorem do naśladowania»
                                  > 3. «najwyższy cel dążeń i pragnień ludzkich w jakiejś dziedzinie»
                                  >
                                  pisałam co rozumiem pod pojęciem ideału, dla mnie
                                  (ale w żadnym z punktów wyżej nie ma nic na temat braku wad)
                                  biorąc pod uwagę, że mówimy o człowieku a nie o przedmiocie/dziedzinie - punkt 2 absolutnie pasuje- to, że posiada się wady nie oznacza, że nie jest się wzorem do naśladowania

                                  • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 12:00
                                    Poza tym wiele cech może być uznanych za wady lub zalety w zależności od tego, czego się oczekuje i jakie ma preferencje.
                                  • piataziuta Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 15:56
                                    > pisałam co rozumiem pod pojęciem ideału, dla mnie
                                    > (ale w żadnym z punktów wyżej nie ma nic na temat braku wad)

                                    "Coś absolutnie doskonałego" to dla mnie coś bez wad.

                                    > biorąc pod uwagę, że mówimy o człowieku a nie o przedmiocie/dziedzinie - punkt
                                    > 2 absolutnie pasuje- to, że posiada się wady nie oznacza, że nie jest się wzore
                                    > m do naśladowania

                                    Prawda. Facet może być wzorem do naśladowania w jakichś dziedzinach, ale nie może być bez wad. Może być mężem "niemal idealnym", ale nie totalnym ideałem. Można być fantastycznie dopasowanym małżeństwem - sama w takim jestem, ale nazwać Miecia "ideałem"? Bez wad? Musiałbym założyć sobie klapki na oczy.

                                    Albo nazwać mnie "ideałem" - pliz, bicz! 🤣

                                    A jeszcze inna sprawa jest taka, że my jesteśmy małżeństwem już mocno wzajemnie "dotartym". Jak poznałam Miecia, od samego początku wiedziałam, że jest moja bratnią duszą, soulmejtem, choć byłam w innym, całkiem ciekawym związku. Gdy ówczesny facet (też o każdym moim facecie, w danym czasie, uważałam, że jest "jedyny") mnie zawiódł na całej linii i stracił moje zaufanie, niemal z dnia na dzień weszłam w związek z Mieciem. Przez pierwszy rok, było słodziutko. Przez kolejne trzy, meble latały po mieszkaniu, cztery razy w roku pakowałam walizki, a drzwi od sypialni i futryna, są do tej pory rozwalone. Potem było już spokojniej, ale dopiero pandemia, gdy widzieliśmy się codziennie 24/dobę, 7 dni w tygodniu, zakończyła wzajemne czelendżowanie się, a rozpoczęła prawdziwe wspieranie. Kajt też bardzo łączy. Po kolejnej moje życiowej katastrofie, gdzie Mieciu okazał się być betonowym podparciem, bohaterem, plasterkiem na wszystkie rany i bolącą duszę, wzięliśmy ślub.

                                    Gru jest w swieżutkiej relacji, za którą trzymam serdecznie kciuki. Ale czy jej mąż to "ideał"? Zobaczymy.
                                    Mój mąż to zdecydowanie NIE ideał.

                                    Myślę, że znowu rozbijamy się o kwestie nazewnictwa.
                                    • krwawy.lolo Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 16:06
                                      Wybacz, że się wtrącę, ale Ty potrzebujesz i męża i ojca. Wygląda na to, że Miecio obu Ci ich daje. I chwała mu za to.
                                      • piataziuta Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 16:24
                                        krwawy.lolo napisał:

                                        > Wybacz, że się wtrącę, ale Ty potrzebujesz i męża i ojca. Wygląda na to, że Mie
                                        > cio obu Ci ich daje. I chwała mu za to.



                                        Projektujesz, bo chciałbyś być moim ojcem, Eat. wink

                                        Nie znoszę, jak partner próbuje mi tatusiować/ochraniać/mainsplainingować/traktuje mnie jak dziewczynkę, którą trzeba chronić przed wszystkim i nią samą - mam na to prawdziwą awersję i robię się bardzo agresywna. Mieciu tego nie robi - jest moim partnerem, nie opiekunem, warszawskim korposzczurem i feministą (jedno z drugim jest bardzo powiązane). Partnerstwo/brak konieczności sprawowania nade mną opieki jest dla niego bardzo ważna - pływamy na kajcie, jeśli nie byłabym silna i samowystarczalna, szybko zostałby wdowcem. A nie mansplaininguje, bo za bardzo ceni własne życie. ;p

                                        A mój ojciec, póki co (tfu tfu tfu!) żyje, próbuje mnie dalej wspierać jak tylko może i jest trochę mansplainingującym, tatusiującym dziadersem. Z drugiej strony - to właśnie on mi zaszczepił feministyczne zapędy, asertywność i miłość do sportu, więc przymykam oko (staram się).
                                        • krwawy.lolo Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 16:40
                                          No dobrze. I tak latałbym za Tobą z parasolem i parawanem po tej plaży, i z krzesełkiem, cobyś odpoczęła.
                                          • piataziuta Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 17:29
                                            krwawy.lolo napisał:

                                            > No dobrze. I tak latałbym za Tobą z parasolem i parawanem po tej plaży, i z krz
                                            > esełkiem, cobyś odpoczęła.

                                            To też różnica pokoleń.
                                            Mężczyznom z Twojego pokolenia dziękuję, uśmiecham się, doceniam. Z mężczyzn z mojego, pokpiwam albo odpowiadam adekwatną protekcjonalnością.
                                            Mężczyźni z mojego pokolenia nie mają łatwo.
                                            • krwawy.lolo Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 17:33
                                              W porządku. smile
                                    • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 19:34
                                      Ale mimo tej świeżutkiej relacji znamy się jednak 2,5 roku już i przez ten czas niczym mnie nie zirytował i jest to zdecydowana antyteza latających mebli i pakowania walizek. - na takie coś to ja nie mam nerwów. Przy czym jak najbardziej przyjmuje, że dla innej kobiety to co dla mnie jest zaletą mogłoby być opisane jako „cholerny nudziarz, nie wytrzymałabym z nim tygodnia”, więc te wady i zalety są mocno relatywne, pomijając jakieś oczywistości typu „co zarobi to przepije”
                                      • piataziuta Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 19:46
                                        > Ale mimo tej świeżutkiej relacji znamy się jednak 2,5 roku już i przez ten czas
                                        > niczym mnie nie zirytował

                                        No i dobrze. Oby tak zostało.

                                        > i jest to zdecydowana antyteza latających mebli i pa
                                        > kowania walizek. - na takie coś to ja nie mam nerwów.

                                        Ja już też nie.
                                        Z tydzień pyknie mi 40stka.
                                        Nie wiem jakby to było wchodzić w nowy związek teraz - nie umiem sobie wyobrazić.
                                        Niemniej, dużej ufności nigdy nie miałam - sceptycyzm od zawsze.
                                        • hailey_bieber2004 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 21:47
                                          piataziuta napisała:

                                          > Z tydzień pyknie mi 40stka.
                                          > Nie wiem jakby to było wchodzić w nowy związek teraz - nie umiem sobie wyobrazi
                                          > ć.

                                          Oj tam oj tam. Normalnie. Po prostu musiałabyś sporo randkować - co trochę by było upierdliwe, trochę zabawne i trochę ekscytujące
                                          (Chyba że masz jakieś kopie zapasowe 😄)
                                          • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 23:08
                                            Bez przesady, wcale nie trzeba dużo randkować, można trafić dość szybko przecież.
                                            • hailey_bieber2004 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 03.08.26, 03:38
                                              analoga_niet napisała:

                                              > Bez przesady, wcale nie trzeba dużo randkować,

                                              Ale można 😄
                                    • wapaha Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 03.08.26, 12:12
                                      piataziuta napisała:

                                      >
                                      > Prawda. Facet może być wzorem do naśladowania w jakichś dziedzinach, ale nie mo
                                      > że być bez wad. Może być mężem "niemal idealnym", ale nie totalnym ideałem. Moż
                                      > na być fantastycznie dopasowanym małżeństwem - sama w takim jestem, ale nazwać
                                      > Miecia "ideałem"? Bez wad? Musiałbym założyć sobie klapki na oczy.

                                      dla mnie ( kluczowe) - ideał może mieć wady i to świadczy właśnie o jego idealności -zwłaszcza, że żyjąc z drugą osobą w jakiś sposób dąży się niwelowania tych wad/niedoskonałości. Z perspektywy swojego związku smiejemy się nieraz z M jak bardzo się "zamieniliśmy"-tzn jego wady w miarę upływu czasu, docierania się zmieniły się....w moje wcześniejsze "wady" wink
                                      Przy czym- nie podoba mi się w odniesieniu do człowieka ( bliskiego ) stosowanie tego określenia "wada". Wolę : niedociągnięcie/ słaba strona . Tak sobie myślę, że rzadko ( o ile w ogóle) używam tego sformułowania wobec/o moich bliskich. Stwierdzenie, że ktoś jest uparty/oszczędny/introwertyczny/itp - nie jest wymienieniem wad danej osoby, ale opisem cech.
                                      >

                                      >
                                      Jak poznałam Miecia, od samego początku wiedziałam, że jest moja b
                                      > ratnią duszą, soulmejtem, choć byłam w innym, całkiem ciekawym związku.

                                      miałam tak z każdą z moich wielkich miłości wink


                                      Przez pierwszy rok, było słodziutko. Przez kolej
                                      > ne trzy, meble latały po mieszkaniu, cztery razy w roku pakowałam walizki, a dr
                                      > zwi od sypialni i futryna, są do tej pory rozwalone.

                                      włoskie małżeństwo smile totalnie nie mój stajl ale pasuje mi do twojego charakteru i coś mi mówi, że z twojej strony tych talerzy poleciało dużo więcej ? big_grin suspicious


                                      Potem było już spokojniej,
                                      > ale dopiero pandemia, gdy widzieliśmy się codziennie 24/dobę, 7 dni w tygodniu
                                      > , zakończyła wzajemne czelendżowanie się, a rozpoczęła prawdziwe wspieranie. Ka
                                      > jt też bardzo łączy. Po kolejnej moje życiowej katastrofie, gdzie Mieciu okazał
                                      > się być betonowym podparciem, bohaterem, plasterkiem na wszystkie rany i boląc
                                      > ą duszę, wzięliśmy ślub.
                                      >
                                      nie to, że jakoś bronię miecia ale ty jesteś ziuta kawał cholery, przy tym wszystkim kolesiowi medal się należy tongue_out
                                      bardzo mi się podoba i również używam określenia "plaster na rany"..sweet



                                      > Gru jest w swieżutkiej relacji, za którą trzymam serdecznie kciuki. Ale czy jej
                                      > mąż to "ideał"? Zobaczymy.
                                      > Mój mąż to zdecydowanie NIE ideał.

                                      a mój ideał wink
                                      w mojej definicji, w moim odczuciu, w moim postrzeganiu i kochaniu smile


                                      >
                                      > Myślę, że znowu rozbijamy się o kwestie nazewnictwa.
                                      tak smile
                                      ( dlatego ja ciągle podkreślam DLA MNIE )
                                      • piataziuta Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 03.08.26, 12:40
                                        "włoskie małżeństwo smile totalnie nie mój stajl ale pasuje mi do twojego charakteru i coś mi mówi, że z twojej strony tych talerzy poleciało dużo więcej ?"

                                        Nie, nie do końca.
                                        Mieciowi zdarzyło się rzucić krzesłem, więc ja rzuciłam całym, zastawionym stołem. On rzucił komórką, więc ja laptopem.
                                        Jestem połowę mniejsza, ale nie dam się zastraszyć i zrobić z siebie ofiary.
                                        Kilka takich zdarzeń i rzucanie przedmiotami zakończyło się BEZPOWROTNIE. wink

                                        "nie to, że jakoś bronię miecia ale ty jesteś ziuta kawał cholery, przy tym wszystkim kolesiowi medal się należy"

                                        Hearsay.
                                        • wapaha Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 03.08.26, 13:20
                                          piataziuta napisała:

                                          > "włoskie małżeństwo smile totalnie nie mój stajl ale pasuje mi do twojego chara
                                          > kteru i coś mi mówi, że z twojej strony tych talerzy poleciało dużo więcej ?"
                                          >
                                          > Nie, nie do końca.
                                          > Mieciowi zdarzyło się rzucić krzesłem, więc ja rzuciłam całym, zastawionym stoł
                                          > em. On rzucił komórką, więc ja laptopem.
                                          > Jestem połowę mniejsza, ale nie dam się zastraszyć i zrobić z siebie ofiary.
                                          > Kilka takich zdarzeń i rzucanie przedmiotami zakończyło się BEZPOWROTNIE. wink

                                          big_grin wyobraziłam sobie big_grin

                                          >

                                          >
                                          > Hearsay.
                                          wink
                                          • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 04.08.26, 12:01
                                            Jezu.
                                            • piataziuta Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 04.08.26, 12:26
                                              >Jezu

                                              mooojawiiinamojabaaaardzowieeelkawina
                        • 152kk Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:38
                          Rzecz w tym, że twój mąż też ma wady (jak każdy człowiek).
                          Dobrze o tym wiesz, tylko się droczysz😏
                          Ważne, że dla ciebie zalety przeważają nad wadami.
                          • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 17:48
                            Oczywiście, że się droczę, ale bawi mnie jakie to budzi emocje wink. Chociaż skłonił mnie ten podeątek do refleksji, co do właściwie jest wadą w kontekście partnera. I wyszło mi, że cecha o której można powiedzieć „chciałabym żeby w tej kwestii był inny”. I serio nie umiem wskazać takiego elementu. Natomiast zgadzam się że dana cecha dla kogoś może być wadą. To jak ze wszystkim - widać w wątkach o wakacjach. Dla jednego raj dla innego opcja „po moim trupie”.
                        • wyprawa32768 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 19:25
                          a zrobiłaś cokolwiek żeby podtrzymywać swoje poprzednie małżeństwo, a potem żeby ratować ? pewnie tylko misio był winny, a ty niewinna...
                          • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 20:50
                            Tak, zrobiłam bardzo dużo dla mojego małżeństwa. A na koniec, już odchodząc, wydałam całą kasę jaką miałam, żeby mój mąż zrealizował swoje marzenie zawodowe. A że usłyszałam że jestem zaniedbana bo się nie maluje a nie miałam kasy na kosmetyki, bo wszytko poszło na jego plany? Trudno. Cieszę się, że mogłam go wesprzeć w tym celu. A kto jest dłużej na forum, ten wie, że mojego męża bardzo kochałam.
                            • alpepe Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 11:45
                              Kurna, przecież to jakiś odpad był, jak ci tak o niemalowaniu powiedział. I jeszcze mówisz, że dobry ojciec? Przypomnij mi, macie córki? No, to super tatuś. Ciekawe, czy będa miały zaburzenia odżywiania, czy będą się cięły, czy tylko się upiększą tatużami, by uczcić sączącą się z niego truciznę w stronę kobiet.
                              • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 11:48
                                A to nie było tak, że ggruu z ojcem swoich córek nie miała ślubu, tylko z jakimś innym wcześniej i w niego umoczyła te pieniądze?
                                • marta.graca Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 11:55
                                  Było, ojciec córek to był konkubent.
                                • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 12:03
                                  Nie umoczyła tylko zainwestowała z dobrym efektem wink
                                  • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 12:09
                                    Ten, kto pytał, jak ratowałaś małżeństwo, zapewne nie wiedział, że już wcześniej byłaś żoną, ale nie ojca dzieci, i pytając o ratowanie małżeństwa miał pewnie na myśli ten ostatni związek z dziećmi, a nie jakieś małżeństwo, które wyskoczyło teraz jak filip z konopi.
                                    • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 12:25
                                      niemcyy napisał(a):

                                      > a nie jakieś małżeństwo, które wyskocz
                                      > yło teraz jak filip z konopi.

                                      Jaki filip z konopii, nieuważnie czytasz wątki o życiu ggruu.
                                    • chatgris01 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 12:50
                                      niemcyy napisał(a):

                                      > Ten, kto pytał, jak ratowałaś małżeństwo, zapewne nie wiedział, że już wcześnie
                                      > j byłaś żoną, ale nie ojca dzieci, i pytając o ratowanie małżeństwa miał pewnie
                                      > na myśli ten ostatni związek z dziećmi, a nie jakieś małżeństwo, które wyskocz
                                      > yło teraz jak filip z konopi.

                                      Jaki filip z konopi, od lat wielokrotnie pisała o pierwszym mężu (z którym nie ma dzieci).
                                      • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 12:57
                                        Ja to wiem, ale nick, który pytał o małżeństwo, sądząc po kontekście miał na myśli ojca jej dzieci.
                                        • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 15:00
                                          Sądząc po kontekście jest zwykłym trollem i tyle, nie widzę powodu żeby się rozwodzić nad jego motywacjami i intencjami. Wystarczy że pan wielki Polak i patriota właśnie się zaprezentował jako zwykły antypolski szmaciarz
                                          • homohominilupus Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 17:12
                                            A bo to pierwszy raz?

                                            Szmaciarzem jest w kazdym swoim wysrywie tutaj.
                                            • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 17:59
                                              Ale teraz okazał się szmaciarzem hipokrytą
                              • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 12:02
                                Przypominam, że żadnych dzieci nie mieliśmy.
                              • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 12:23
                                To nie ten, mylisz facetów.
                                Z mężem nie było dzieci. Z konkubentem były.
                                • alpepe Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 13:43
                                  Choć tyle szczęścia. Szkoda, że drzewko się wypłaszczyło i nie wiadomo, kto do kogo i o czym.
                    • tania.dorada Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 17:05
                      analoga_niet napisała:

                      > No otóż - twierdziłam że dla mnie zalety przeważają nad wadami a nie że jest id
                      > eałem bez wad, to zupełnie coś innego.

                      To kim jest ten ideał którego miałaś tu na myśli?
              • fogito Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 09:19
                Każdy ma swój ideał na początku.
          • bywalec.hoteli Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 03.08.26, 12:20
            alpepe napisała:

            > Ale wiesz, że forum pamięta twoje zachwyty nad starym przechodzonym facetem z d
            > ziwną eks i przychówkiem, któremu potem matkowałaś? A zachwyty były wielkie.
            > Oczywiście życzę ci, by teraz te zachwyty miały pokrycie w rzeczywistości, żeby
            > to był facet do życia.

            Ten nowy facet Gru, to też wygląda na starego.

            Daddy issues?
      • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 11:08
        majenkirr napisała:

        >
        > Powiedz jej, że idealnych nie ma😉
        >
        Ona to wie, wszystkie to wiemy.
      • wapaha Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 10:16
        majenkirr napisała:


        >
        > Powiedz jej, że idealnych nie ma😉
        >
        wink
        • chatgris01 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 12:48
          wapaha napisała:

          > majenkirr napisała:
          >
          >
          > >
          > > Powiedz jej, że idealnych nie ma😉
          > >
          > są wink


          W sumie to mogę potwierdzić tongue_out
    • siedemkropek82 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 08:38
      Ja tak szukam ze 30 lat i też ciągle mi żaden nie pasuje.Juz 3x zrywałam zaręczyny i odrzucałam kandydatów.
      • homohominilupus Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 10:54
        siedemkropek82 napisała:

        > Ja tak szukam ze 30 lat i też ciągle mi żaden nie pasuje.Juz 3x zrywałam zaręcz
        > yny i odrzucałam kandydatów.

        Jejku, zupełnie jak królewna Pęcisława z bajki
      • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 11:01
        big_grin
        Zaręczasz się z kolesiami, którzy ci nie pasują? Czy co nazywasz zaręczynami?
      • anomaliapogodowa81 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 13:03
        siedemkropek82 napisała:

        > Ja tak szukam ze 30 lat i też ciągle mi żaden nie pasuje.Juz 3x zrywałam zaręcz
        > yny i odrzucałam kandydatów.

        Jasne, jasne.
      • alpepe Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 13:12
        A ten pijak i przemocowiec, co to był z tobą długo z braku laku i się skarżyłaś na forum, że się za babami ogląda, jak idzie z tobią, to był narzeczony?
      • wyprawa32768 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:41
        albo nadmiernie wybredna, nabuzowana social mediami szuka ideału i skończy jako samotna zgryźliwa stara panna, albo wybiera porąbanych zasrańców to coś z tobą nie tak idź na terapię, bo prędzej czy później weźmiesz sobie takiego zjeba i będzie piekło.
        • siedemkropek82 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:42
          Nie wezmę.
          • wyprawa32768 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 15:29
            w drugim wariancie za parę lat gdy poczujesz że kończy ci się czas, weźmiesz co będzie pod ręką.
    • swiezynka77 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 09:20
      co to znaczy wykuczony?

      ja też asystuję koleżance przy poszukiwaniach na tinderze od rozwodu kilka lat temu. były krótsze i dłuższe związki, byli fajni panowie ale nie chcieli się wiązać. mam wrażenie, że aplikacje utrudniają, a nie ułatwiają stworzenie związku. to jak supermarket z ludźmi, zawsze może czekać ktoś lepszy za rogiem. kiedyś było prościej: ktoś ci pasował i była obopólna chęc, to cyk i byłaś w związku.
      • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 09:21
        Ale o to chodzi że on jej nie pasował tylko ona pasowała jemu
      • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 09:28
        WykLuczony, widzę że zjadłam literkę. Tam wyżej wyjaśniłam dlaczego.
        • nellamari Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 11:58
          Mogłaś też dodać literkę i by pasowało wyKUCo y.
          • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 13:17
            Przyznaję że nie rozumiem.
            • nellamari Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 17:30
              Zjadłam n. WyKUCony - od kuca z konfy - taka była moja pierwsza lektura.
    • nellamari Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 12:00
      Za mały przemiał na tinderze widocznie.

      Najlepszy okres na przesiew płci przeciwnej, to czasy circa uniwersyteckie, potem już trzeba łyknąć zdrową dawkę realizmu.
      • simply_z Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 12:06
        Taa, a potem duza grupa tych przesianych/odsianych przezywa kryzys i rzucaja swoje "milosci"dla kolejnej pani.Zreszta co sie tak naprawde wie o zyciu i mezczyznach w wieku 20 paru lat?
        • nellamari Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 12:22
          No statystycznie duża grupa, bo masa związków się rozpada, a mi chodzi o sam moment „przesiewu”.

          No właśnie w tym cały romantyzm, że wie się niewiele, ale zazwyczaj wie się już czego się NIE szuka. Poza tym atutem jest nieskrępowana wolność, na wylocie z domu rodzinnego, jeszcze bez ogona, stałego adresu, kontraktu, pensji, kredytu i innych obciążeń 30/40+ - a to poszerza wachlarz opcji.
          • niemcyy Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 12:33
            Moim zdaniem to, czego się NIE szuka, wie się lepiej później niż w wieku 24 lat. Tak jak właśnie bohaterka wątku nie leci na seks i miłe słówka, bo wie, że nie szuka pana, który ją fizycznie pociąga, ale nie może na niego w niczym liczyć.
            • nellamari Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 12:41
              Generalnie pierwsze miłostki zaczynają się w wieku poznolicealnym, naprawdę w wieku 20+ jest się dorosłym człowiekiem ( nasze matki zazwyczaj już zaciążały w tym wieku i podejmowały się obowiązków rodzinnych) i po szybkiej obserwacji parek dookoła ma się już spore narzędzia poznawcze. Ja już w tym wieku wiedziałam doskonale z panami z której parafii nie znajdziemy żadnego porozumienia ( zazdrośnicy, przemocowcy, typy kontrolujące etc) ewentualnie leśni ruchacze, których wśród kolegów na włoskiej uczelni miałam w nadmiarze.
              • simply_z Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:29
                Wlosi przeciez zenia sie pozniej od Polakow, a przynajmniej nasza generacja,bo obecnie to sie bardzo wyrownalo.Nie przypominam sobie 26 letniego zareczonego lub zonatego poludniowca, przy czym w Polsce paru moich kolegow ze studiow juz bawilo dzieci.
              • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 22:20
                W wieku 20 lat to mnóstwo ludzi kompletne nic nie wie, szczególnie jak nie mieli dobrych wzorców w domu
      • hanusinamama Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:34
        Albo za duży. Zamiast się poumawiać i zobacyzc czy cos z tego bedzie jest cała lista rezerowowa...wiec bach kolejny
    • arabelax Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 13:12
      Zgadzam sie z analogią, jak facet ja od razu wielbi, to uciekałabym jak najdalej. Pomyślałabym, że zaburzony. Wygodne zycie z kimś do kogo nie czuje, dlaczego Ci jej zal? Tak źle jej życzysz?😀
      • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 13:20
        Ale to nie byłp "od razu", jakiś czas się spotykali przecież, zanim do tego doszło.
        A współczuję z powodu ogólnej sytuacji i narastającej frustracji koleżanki. W życiu bym jej życzyła, ani nie doradzała, życia z facetem, do którego nic nie czuje.
    • po_godzinach_1 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 13:35
      primula.alpicola napisała:

      > dlaczego to tak, że albo Bohun albo Skrzetuski, i jakie to wszystko po
      > pieprzone.

      nie, to nie jest tak, po prostu jak zachwyca, jeśli nie zachwyca?
    • hanusinamama Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 14:32
      A to czasami nie jest efekt Tindera? Bo ta aplikacja nie jest po to aby sobie kogoś znależć, tylko aby w niej ciagle szukać
      I tak są tacy, którzy znajdują i nie szukają dalej ale znaczna większość szuka.
      Jak sie kiedyś kogos poznała i się umowiło...no to się czekało na tę randkę. Na Tinderze masz ciągle całą listę innych w zanadrzu. Jedna pierdoła ( nie mowie o red flagach) przeszkadza i bach kolejny.
      • hailey_bieber2004 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 12:31
        Trochę tak jest, ale to raczej domena atrakcyjnych ludzi.
        Ci mniej atrakcyjni i przebojowi wcale nie przebierają - tylko ich problemem jest akumulacja odrzucenia.
        Zatem to trochę tak jak mówisz - kiedys bylo łatwiej
        Bo ani nikt nie przeżywał podobania się komuś średnio 2 razy w tyg
        Ani nie przeżywał bycia odrzuconym kilkadziesiąt razy rocznie

    • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 17:45
      Ciekawe czy znalazła się jakaś samica, bo kryteria kobiety może nie spełniać, która obniżyła wymagania tak bardzo żeby cię dotknąć. Nie ośmieszaj się dziadu bo nei masz pojęcia co reprezentują sobą prawdziwi mężczyźni
      • wyprawa32768 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 19:21
        ja wiem co reprezentują sobą prawdziwi mężczyźni, natomiast ty musiałaś bardzo obniżyć loty, skoro wzięłaś sobie takiego ulepka, a jeszcze próbujesz nas przekonać że to superman buhahaha!
        • iwles Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 20:12

          Spaliłabym się ze wstydu, mając takie coś pseudomęskiego w domy, jak wyprawa.
          🤮
        • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 20:48
          Jakiego ulepka? Podobno jesteś wielkim patriotą któremu leży na sercu dobro kraju. A obrażasz facet, który całe swoje życie zawodowe poświęcił Polsce i bezpieczeństwu kraju. Obrażasz też kobietę, która urodziła troje dzieci dla Polski. Czyżby jednak agenda moskiewska wychodziła? Bo tacy ludzie jak my powinni być dla Ciebie wzorem. A mój mąż to jest ktoś komu nie dorastasz do pięt dziadu
          • wyprawa32768 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 22:13
            aha, czyli pewnie na państwowej posadzie, czyli za moje pieniądze, tez mi superman pfffff... , a ty nie wiem dla kogo urodziłaś te dzieci, ale skoro uczysz je socjalizmu i tęczowego dziadostwa to nie dla Polski, może dla Rosji albo Niemiec.
            • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 01.08.26, 22:19
              Masz coś przeciwko ludziom, którzy bronią Polski przed inżynierami z Afryki? Może masz ochotę na czarna kiełbaskę w odbycie i dlatego tak obrażasz tych, którzy pracują na rzecz państwa i dla naszego bezpieczeństwa? Plujesz na Polski mundur, szmaciarzu? Robisz to za kasę czy geny gwałciciela z armii czerwonej się odzywają? Życzę ci życia w miejscu gdzie nie będzie nikogo na państwowej posadzie. A czego uczę swój dzieci to nie masz pojęcia, ale w przeciwieństwie do Ciebie są prawdziwymi Polakami i patriotami. Woń za Don swołocz
            • iwles Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 10:24

              A ty masz dzieci dla Polski?
              Jak będą chciały wyjechać to przywiążesz je do kaloryfera? Prawdziwa miłość 😠
              • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 10:36
                Zawsze mnie zadziwia zjawisko ludzi, którzy wchodzą w środek dyskusji, nie patrzą z kim ta dyskusja jest i nie rozumieją jaki to ma wpływ na argumenty. Dziadyga płacze o patriotyzmie i demografii, że Polska ginie bo dzieci nie ma po czym obraża patriotów, ludzi pracujących dla kraju i kobietę, która urodziła dzieci. To dostał odpowiednie argumenty.
                • wyprawa32768 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 19:48
                  nie wystarczy urodzić dzieci, trzeba je jeszcze dobrze wychować, a ty jakich zasad ich uczysz ? przecież popierasz tęczowe dziadostwo i socjalizm - a to jest antypolskie !
                  • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 23:09
                    Nie masz pojęcia, co popieram dziadygo. A moje dzieci wychowuje tak, że w przeciwieństwie do ciebie nie plują na polski mundur. To jest dopiero antypolskie.
    • bywalec.hoteli Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 11:02
      W tym wieku to już chyba kobita powinna sobie zdawać sprawę z 2 rzeczy:
      1. najważniejszy jest charakter i dopasowanie
      2. jej czas kiedy mogła wybierać i przebierać już minął i z każdym dniem będzie coraz gorzej
      Wychodzi na to, że koleżanka jest po prostu mentalnym dzieciakiem
      • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 11:33
        Wybierać można zawsze i warto to robić. A związki w których jest tylko dopasowanie charakterem to potem się kończą marudzeniem, że kobiety to ozięble harpie które się nawet tępiąc nie chcą. Po co być w związku z kimś, kto kompletnie nie pociąga fizycznie? Ty byś się związał z kobietą, które Ci pasuje tylko charakterem a fizycznie zupełnie nie?
      • primula.alpicola Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 11:42
        Ty mnie podobno wygasiłeś.
        • bywalec.hoteli Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 17:43
          primula.alpicola napisała:

          > Ty mnie podobno wygasiłeś.


          Tak ale odgasilem na chwile
      • alpepe Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 13:45
        ad.1, czyj charakter? Budyniowego misia z brzuszkiem marzącego o pięknej lasi?
        • bywalec.hoteli Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 17:43
          alpepe napisała:

          > ad.1, czyj charakter? Budyniowego misia z brzuszkiem marzącego o pięknej lasi?
          >

          Może w jej wieku może liczyć już tylko na misia z brzuszkiem i po przejściach?
          • analoga_niet Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 02.08.26, 17:56
            A niby dlaczego? To jakiś problem zadbać o siebie a nie tylko leżeć i żreć że każdy ma być gruby?
    • cranberries1983 Re: Wątek obyczajowy, damsko-męski 04.08.26, 11:52
      boi sie wejscia w relacje, wiec kadzy facet jest za gruby, za niski, za jakis tam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka