Dodaj do ulubionych

Teściowe - wystąp

29.09.26, 16:28
Krótko: koleżanka jest teściową, młoda stażem, bo trzyletnią. Sami z mężem Zaprosili młoda parę ( córkę i świeżo poślubionego męża) do siebie. Tzn zaproponowali, że jak młodzi chcą to mogą, dom duży. I tak w międzyczasie se okazało, że ona tego swojego zięcia jednak nie lubi. Jednak jej przeszkadza w domu. Ale skoro zaprosiła, to siedzi cicho. Ale kilka spraw jej siedzi drzazga w ... Jedna z nich : jej ukochany taras. Ma swoje miejsce w domu, oszklony taras, urządzony jak sobie wymarzyła. Kiedyś podobno odpoczywała tam po pracy. Teraz - zięć przejął . Albo siedzą tam z córką, albo z kolegami. Nic złego nie robią, nie chlaja, nie demolują , a jednak ona już swojego miejsca tam nie ma. Rozmawiała z córką , usłyszała że przesądza. Dalej: zięcia często odwiedza mamusia, nasza bohaterka delikatnie mówiąc, za nią nie przepada. Mamusia moim zdaniem chamska, bo " przyjeżdża do syna" , potrafi wejść do kuchni, powiedzieć " cześć Krysia" , zrobić sobie kawkę i wyjść. Bo przecież przyjechała do syna. I znów niby nic, ale jakoś niefajnie. Zwłaszcza że bywa u syna 2-3 razy w tygodniu. Potrafi zrobić przegląd szafek " u młodych", wyparować w niedzielę o 7 rano, bo z synem na grzyby jedzie itd. Młodzi dostali do dyspozycji trzy pokoje i łazienkę na piętrze, kuchnia jest wspólna.
Dalej: młodzi sumiennie płacą za siebie rachunki, nie demolują części wspólnych.
Koleżanka zamierza delikatnie porozmawiać, żeby się wyprowadzili, ale da się to zrobić bez kwasów w rodzinie? Najpierw zaprasza a potem wypad? Nie umawiali się na mieszkanie na zawsze, nie umawiali się też na trzy lata... Teściowe, przesadza ona czy ma trochę racji? I jak byście to rozwiązały?
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 16:38
      Simple: siadamy, rozmawiamy. Jakie mlodzi maja plany? Jest wrzesien 2026 - chca mieszkac do konca tego roku? Do konca przyszlego? Longer? Tak zebysmy wszyscy wiedzieli what to expect. Sprawa #2 - taras. Wspolny jak kuchnia? Jesli tak, to musimy sie ugadac, bo skoro wszyscy lubimy, no to kazdy musi miec swoj czas na tym tarasie. Albo jasny przekaz, ze pokoje, lazienka i korzystanie z kuchni - no problem, a taras nie i kropka, bo jest mamusi ukochanym terytorium. Tu nie ma sie co czaic - trzeba sie komunikowac jasno i otwarcie. Regardless czy uklad z tesciami, rodzenstwem, whomever. Life.
      • eliszka25 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 08:46
        Tak, tylko jasne postawienie sprawy tutaj pomoże. Żadne czajenie się. U mnie np. fotel na tarasie jest moim ulubionym miejscem odpoczynku. Wszyscy o tym wiedzą. Jak mnie nie ma, to nie wiem, czy i kto w nim siada. Jest mi to obojętne, ale jak wracam z pracy, to fotel jest wolny i tylko dla mnie.
    • mama-ola Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:06
      Ale sobie pościeliła. Serdecznie współczuję.
      Ona już nie czuje się u siebie, młodzi (ze starą) weszli jej na głowę. Odzyska swoje terytorium tylko wtedy, jeśli się wyprowadzą. Powinna ich do tego nakłonić.
      • milva24 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:23
        mama-ola napisała:

        > Ale sobie pościeliła. Serdecznie współczuję.
        > Ona już nie czuje się u siebie, młodzi (ze starą) weszli jej na głowę.

        Według mnie młodzi poczuli się u siebie. W końcu zostali zaproszeni do zamieszkania, propozycja wyszła od niej. Owszem, był to błąd, im szybciej to odkręcą tym mniejszy kwas wyjdzie.
        • aqua48 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:48
          Błędem było jedynie to że od razu nie ustaliła granic oraz że zareagowała odpowiednio gdy córka powiedziała jej że przesadza.
    • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:08
      Zaprasza, zaprosila, myslalam ze chodzi o odwiedziny a nie ze ona im zaproponowala mieszkanie. Do tego oni sie zgodzili? Cos z nimi nie tak? Zarowno z ta twoja kolezanka jak i z jej corka i zieciem.
      • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:12
        Tesciowa nie jestem oficjalnie bo slubu nie maja, corka mieszka z partnerem, wiec nieoficjalnie jestem tesciowa.
        Nie wtracam sie w ich zycie, mieszkaja oddzielnie, zreszta dosc daleko od nas. Nie wpladlabym na to zeby w ogole rozwazac wspolne mieszkanie
        • chicarica Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 09:55
          To jest klasyczny polski model z mniejszych miejscowości i wsi, jeszcze gorzej jest gdy jest to syn i jego partnerka bo dochodzi typowe współzawodnictwo i nienawiść między kobietami. Pomysł moim zdaniem poroniony od samego początku, ale bardzo wielu ludzi się w to pcha i to z własnej woli, tak jak w opisanym przypadku, a potem cierpi. Najczęściej cierpią obie strony i obie de facto mają rację. No ale ludzie kochają sobie robić gorzej, jak mogą sobie robić lepiej to nie robią, co robić. Takie kody kulturowe.
          • pyza-wedrowniczka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 10:12
            Patrząc na obecne ceny mieszkań, to jednak nie jest to co kochamy, a to na co nas stać...
            Ja trochę rozumiem, że jak u rodziców jest wolne całe piętro, a ktoś ma wynajmować kawalerkę rezygnując z wszystkich przyjemności to bierze to piętro.
            • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 13:47
              Największą przyjemnością jest intymność i możliwość organizacji związkowej przestrzeni wedle uznania.
            • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 14:16
              pyza-wedrowniczka napisała:


              > Ja trochę rozumiem, że jak u rodziców jest wolne całe piętro, a ktoś ma wynajmo
              > wać kawalerkę rezygnując z wszystkich przyjemności to bierze to piętro.


              Czyli dokonuje wyboru i akceptuje ze nie jest u siebie.
              • misiamama Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 17:59
                Z punktu widzenia córki to ona cały czas jest u siebie. Nie zdziwiłabym się gdyby się okazało, że córka nigdy nie wyprowadziła się z domu rodzinnego, po prostu mąż się wprowadził.
                • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:08
                  misiamama napisała:

                  > Z punktu widzenia córki to ona cały czas jest u siebie. Nie zdziwiłabym się gdy
                  > by się okazało, że córka nigdy nie wyprowadziła się z domu rodzinnego, po prost
                  > u mąż się wprowadził.

                  To jest dom corki?
                  • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:19
                    Tak, jest to dom córki. Natomiast nie zięcia i tego rodzaju dysproporcja nikomu dobrze nie robi, młodemu małżeństwu przede wszystkim, co już widać - mąż/zięć nie zna zwyczajów domu.
                    • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:28
                      anek-dotka napisała:

                      > Tak, jest to dom córki.

                      Z tego co autorka napisala to jest dom rodzicow a nie corki. Corka mieszka tam z .mezem i maja jednak osobna czesc w tym domu, korzystaja jedynie ze wspolnej kuchni. Nawet gdyby corka byla single to jest juz dorosla i wypada jednak zachowac pewne granice mieszkajac w domu rodzinnym a nie zachowywac sie jakby wszystko nalezalo do niej. Takich zasad nawet nie trzeba ustalac, to sie wie, ale jak widac nie tylko na podstawie tego watku nie od wszystkich mozna oczekiwac oczywistych rzeczy.
                      Ona z mezem korzystaja tak naprawde z goscinnosci rodzicow, a jej matka zamierza im powiedziec zeby sie wyprowadzili. Rodzice moga tego oczekiwac od doroslych dzieci takze single.
                      • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:34
                        Dziecko korzysta z gościnności rodzica? Przepraszam, lecz to mi się nie mieści w krajobrazie. Nie mam dzieci codziennie w domu, a jednak nigdy nie są dla mnie w domu gośćmi. Są tymi, którzy nasz dom odziedziczą.
                        • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:52
                          anek-dotka napisała:

                          > Dziecko korzysta z gościnności rodzica? Przepraszam, lecz to mi się nie mieści
                          > w krajobrazie. Nie mam dzieci codziennie w domu, a jednak nigdy nie są dla mnie
                          > w domu gośćmi.

                          A mi i wielu innym ludziom sie miesci. Moje dzieci tez nie mieszkaja w domu, corka mieszka z partnerem a syn jest na studiach, w domu maja swoje sypialnie, moga przyjechac kiedy chca itd ale jednak sa juz goscmi bo na codzien nie mieszkaja. Jakby nie patrzec maja wlasne zycie, wlasne gniazda


                          Są tymi, którzy nasz dom odziedziczą.

                          Nasze tez odziedzicza ale co to ma do rzeczy?
                          • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:02
                            Każdy żyje, jak chce. Niektórzy wolą obsługiwać dzieci, gdy te przyjadą, bo przecież ci są gośćmi, a goście nie powinni zaglądać do lodówki, niektórzy traktują dorosłe dzieci jak domowników. Nie ma nic złego w tych postawach, byle być konsekwentnym i nie proponować mieszkania na stałe... gościom.
                            • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:07
                              anek-dotka napisała:

                              > Każdy żyje, jak chce. Niektórzy wolą obsługiwać dzieci, gdy te przyjadą, bo prz
                              > ecież ci są gośćmi, a goście nie powinni zaglądać do lodówki,

                              Akurat z tym nie mam problemu, moga sobie zagladac do woli, moga gotowac itd i to robia.
                        • chicarica Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:53
                          Wydaje mi się że to jednak nadal nie uprawnia matki zięcia do przychodzenia jak do siebie o dziwnych porach dnia i grzebania po szafkach kuchennych.
                          • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:03
                            Co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości.
            • kropkaa Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:16
              pyza-wedrowniczka napisała:

              > Patrząc na obecne ceny mieszkań, to jednak nie jest to co kochamy, a to na co n
              > as stać...
              > Ja trochę rozumiem, że jak u rodziców jest wolne całe piętro, a ktoś ma wynajmo
              > wać kawalerkę rezygnując z wszystkich przyjemności to bierze to piętro.

              Całe połacie Polski to wsie, miasta i miasteczka, gdzie praktycznie nie ma bloków, poza wyjątkami np. dla gminnych nauczycieli czy budownictwem socjalnym. Tam po prostu mieszka się u rodziców i w międzyczasie buduje swój dom, często metodą gospodarczą. Tutaj mamu mamy jedynaczkę i wolne piętro, być może alternatywą są teściowie.
              • chicarica Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:52
                No więc można wziąć kredyt i postawić dom szybko, a można latami gnieździć się u rodziców i budować dom, jednocześnie męcząc się. W mieście ludzie jakoś sobie z tym radzą, ale na wsi "niedasie" i jest ciągła wojna. Okej.
    • przepio Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:10
      Moi mlodzi mieszkają od 3 tygodni u nas. Tez sami zaproponowaliśmy, ale tylko na okres przejściowy, bo czekają na wykończenie domu. Podkreslalismy też, że liczymy ze się u nas nie zalegną - ze śmiechem oczywiście, ale lepiej by wybrzmiało wcześniej. Więc to inna sytuacja, bo wiemy, ze minie. Mlodzi mieli mozliwosc przeniesienia sie do kawalerki, tylko za oplaty, ale, co nas zdziwiło, woleli przenieść się do nas.
      Wszystko ustaliliśmy wczesniej- gdzie enklawa każdej z par, jak gotujemy, co z zakupami. Wymoglam tez obietnice, ze wszystko co wnieśli do nas, wynoszą wraz z wyprowadzką- nie zostawiają niczego co im nie pasuje do wystroju nowego domu. Zobaczymy
      Na razie jest lepiej niż zakładaliśmy, młodzi nie panoszą się i widać, że się starają. Ale na pewno łatwiej przeżyć taki przewrót ( i jedni i drudzy mieszkali długie lata sami) wiedząc, ze to na trochę i kiedyś minie.
      Wspólnego mieszkania na zawsze sobie nie wyobrażam, za długo byliśmy już sami
      • pani.asma Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:56
        Jessu czyli zięć zastraszony skoro musi mieszkać z obcą babka
        Nikt normalny mając do wyboru samodzielne mieszkanie nie pisze się na takie coś
        Sorry ale to jakby zwiastun kłopotów i rozwodu
    • kobieta-leniwa Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:11
      No ale jak zapraszała to uzgadniali na jak długo, jakie zasady?
      Trochę to dziwne z jej strony.
      • majenkirr Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 15:08
        Tak, to był błąd.
    • milva24 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:23
      A co na to jej mąż?
      • mocca26 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:27
        mąż nie śpi bo trzyma kredens
        • pepsi.only Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:56
          big_grin
    • aqua48 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:47
      Jakem teściowa, to w takiej sytuacji absolutnie nie siedziałabym cicho, bo to tylko będzie generowało dalsze kwasy i niesnaski, a ma być w tym domu wygodnie obu rodzinom jak sądzę. Po pierwsze - ustaliłabym, że taras należy tylko i wyłącznie do mnie. Po drugie zaproponowałabym młodym aby przerobili sobie jeden z pokoi (wszak mają trzy do dyspozycji) na osobną własną kuchnię i tam gościli do woli tę drugą mamę, choć przyznam że jakoś nie widzę nic złego, że wpadnie zrobić sobie szybko kawę do wspólnej jak by nie było kuchni. Tylko ten przegląd szafek, ona to robi w trzech pokojach oddanych młodym czy w kuchni? Bo jeśli w kuchni, to rzeczywiście chamskie i na takie zachowanie stanowczo zwróciłabym jej uwagę.
      • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:09
        nie widzę nic złego, że wpadnie zrobić sobie szybko kawę do wspólnej jak by nie było kuchni

        Ale ta kuchnia nie jest wspolna z nia, ona (ta matka ziecia) jest tam gosciem.
        • aqua48 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:44
          ritual2019 napisała:

          > nie widzę nic złego, że wpadnie zrobić sobie szybko kawę do wspólnej jak by nie
          > było kuchni
          >
          > Ale ta kuchnia nie jest wspolna z nia, ona (ta matka ziecia) jest tam gosciem.

          Ależ ja to rozumiem, po prostu DLA MNIE nie jest to wielki problem, bo i rodzinę goszczę na trochę innych zasadach i podobnie jestem u rodziny goszczona. Nie szperamy sobie nawzajem po szafkach, tylko pytamy "kierownika kuchni" kiedy obrać ziemniaki, pokroić marchewkę opróżnić zmywarkę, czy zabrać się za lepienie pierogów dla wszystkich smile Jeśli nie ma uprzedzeń, to można się dogadać.
          Tu jak widać nie ma chemii pomiędzy teściowymi, a poza tym młodzi naruszają granice gospodarzy.
          • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:50
            Rozumiem. Nie wiem z jakiego powodu taki uklad maja i jak dlugo to wspolne mieszkanie ma sie odbywac, ale to byl jednak fatalny pomysl dla jednych i drugich.
      • czekamnawiatr Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:52
        Robi przegląd u niej w kuchni, z której korzystają też młodzi. Takie " ha ha ha, co oni tu mają? " I znajomą trzepie , jak to widzi; jakby nie było baba grzebie po JEJ szafkach
        • chatgris01 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:56
          Widzi, trzepie ją i NIC NIE POWIE?!

          Nie wierzę, ściemniasz.
          • czekamnawiatr Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:59
            Piszę, co słyszałam. Może natrzaskała ją po pysku a nam nasciemniala, że cierpi w milczeniu. Nie wiem. To jest osobą, która dusi w sobie wiele rzeczy.
            • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:03
              Dlaczego ona zaproponowala im mieszkanie?
              • czekamnawiatr Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:44
                To jej jedyne dziecko. Sama mężem zaczynali od zera, było im bardzo ciężko ( wynajmowane mieszkania, kredyty, żadnej pomocy) i stwierdzili, że dziecku ma być lżej. Mówi, że mają odłożone jakieś pieniądze na start dla córki, ale czekają aż młodzi coś ogarną.
                • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:48
                  czekamnawiatr napisała:

                  Mówi, że mają odłożone jakieś pieniądze na start dla córki, ale czekają
                  > aż młodzi coś ogarną.

                  Co to znaczy?
          • primula.alpicola Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:06
            chatgris01 napisała:

            > Widzi, trzepie ją i NIC NIE POWIE?!
            >
            > Nie wierzę, ściemniasz.
            >

            Proszę Cię, istnieje mnóstwo takich ludzi!
      • chicarica Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 10:00
        Z tym tarasem to jest bardzo ciekawy temat. Podczytywałam gdzieś kiedyś jakieś forum czy grupę dla synowych skarżących się na teściowe. Zdominowane przez dziewczyny z mniejszych miasteczek i wsi, w każdym razie takie wrażenie wyniosłam bo jakoś mało tam było wypowiedzi typu "mieszkamy w kawalerce w stolicy" a wiele tematów dotyczyło tego "kto przejmie gospodarkę" i jakichś konfliktów o prace w gospodarstwie.

        No i wiele z tych dziewczyn pisało o tym, że nie wyobrażają sobie wyprowadzenia się do jakiegoś mieszkania w bloku. Bo na wsi taras, ogród itp. i one by tak nie mogły. A tu mamy sytuację, gdy człowiek siedzi za namową mamusi w tym mitycznym domu z tarasem ale z tarasu nie może skorzystać, bo mamusia sobie nie życzy. Super interes!
        • chatgris01 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 12:25
          Przecież tutaj to mamusia nie może skorzystać z własnego tarasu.
          Dobrze byłoby ustalić jakieś zasady korzystania z niego, żeby właśnie wszyscy mogli.
          • turzyca Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 13:53
            >Przecież tutaj to mamusia nie może skorzystać z własnego tarasu.
            >Dobrze byłoby ustalić jakieś zasady korzystania z niego, żeby właśnie wszyscy mogli.

            Wygląda na to, że może, ale nie na dotychczasowych warunkach. Z jej własnej prywatnej świątynki dumania zrobił się taras używany przez rodzinę.

            I mam wrażenie, że takie coś akurat obserwuję dość często, że jest jakaś przestrzeń, która niby jest do wspólnego użytku, ale staje się królestwem któregoś domownika. Najczęściej dlatego że reszta rodziny po prostu nie lubi danego rodzaju aktywności. I jak się pojawia kolejny domownik, który nie załapał tego domyślnego podziału terytorialnego, to prowadzi to do tarć. Bez jasnej komunikacji i przyznania sobie prawa do powiedzenia "to jest moje terytorium i to są obowiązujące zasady", te tarcia tylko będą narastać.
          • chicarica Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 16:20
            No tak, ale jeśli młodzi skusili się na "co będziecie wynajmować i cisnąć się w jakimś bloku, chodźcie do nas, macie ogród, taras, przestrzeń" albo tak myśleli sami, a teraz mamusia chciałaby zakazać tego korzystania z tarasu bo jej zięć na nim przeszkadza, to dochodzimy do punktu o którym piszę.
            • chatgris01 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:23
              Nie zakazać, tylko podzielić, wyznaczając kiedy kto korzysta.
    • koronka2012 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 17:54
      Pogadalabym z corką, czy odkladają na swoje, choćby dlatego, że to inwestycja, powinni się czegoś dorobić razem, to zdrowe

      a swiekrze jasno dała do zrozumienia że przegina z wizytami. Raz na tydzień to aż nadto, po wizycie o 7 zrobiłabym dym, sorry, g..no mnie obchodzi co planują, niech poczeka na ulicy. Nie wierzę że córce to odpowiada. Korowody ludzi są męczące, kto by to nie był, tym bardziej nie trzeba tolerować nielubianych typów.
      • turzyca Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 13:44
        >Nie wierzę że córce to odpowiada. Korowody ludzi są męczące, kto by to nie był, tym bardziej nie trzeba tolerować nielubianych typów.

        Ja lubię korowody. Ogólnie mam bardzo wysoką tolerancję na ludzi. I trzeba zaznaczyć, że kuma jest nielubiana przez koleżankę, córka może swoją świekrę uwielbiać i cenić jej wizyty.
    • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:00
      >Koleżanka zamierza delikatnie porozmawiać, żeby się wyprowadzili, ale da się to zrobić bez kwasów w rodzinie?

      Fajnie było was gościć, ale pora żebyście poszukali czegoś swojego. Jesteście dorośli, głupio tak ciągle kątem u mamusi.

      >Rozmawiała z córką , usłyszała że przesądza.

      I to matka się boi kwasów? Nie widzi, że córka już wszystko skwasiła? Po takim tekście nie byłoby uprzejmości, byłoby krótkie - macie miesiąc na wyprowadzkę. Dwoje dorosłych ludzi powinno mieć wystarczająco kasy na wynajem, jak nie potrafią docenić lokum za friko (bo sorry, ale rachunki się nie liczą), to niech spadają.


      (Domyślam się, że to historyjka na rozruszanie forum, ale doceniam, że nie polityka, tylko stare dobre kwasy rodzinne smile)
      • czekamnawiatr Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:01
        Nie, nie jest to historyjka na rozruszanie forum.
        • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:34
          I tak doceniam smile
          • afro.ninja Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 07:35
            Historyjka jest naprawdę typowa nijak na forum.emama. Tylko 20 lat temu, to bylo tesciowa NAS zaprosiła, a teraz robi problemy. Ematka sie zestarzała, wiec oczywiście to teraz zaproszeni robią problemy. XD
            • afro.ninja Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 07:36
              Jak na forum emama.
    • gryzelda71 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:04
      Każdy dobry uczynek zostanie ukarany.....
      Nie powiem z kim mi się matka zięcia kojarzy hehe
      Strasznie jej w sumie wspolczuje.
    • kropkaa Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:19
      Proponuję młodym, żeby zrobili sobie swoją kuchnię na górze, tak aby były 2 oddzielne mieszkania. Sprawa tarasu wtedy powinna się niejako rozwiązać. Choć lepiej iść za ciosem i wszystko omówić za jednym zamachem, zaznaczając, że taras należy do właścicieli.
      • bi_scotti Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:27
        kropkaa napisała:

        > Proponuję młodym, żeby zrobili sobie swoją kuchnię na górze, tak aby były 2 odd
        > zielne mieszkania.

        Serio? To tak sie teraz konczy "zaproszenie mlodych do domu"? To juz naprawde ma byc rozwiazanie forever? That's a bit crazy surprised Cheers.
        • aqua48 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:36
          Biscotti a co jest złego w urządzeniu takiej oddzielnej kuchni, skoro są niesnaski? Mój syn po ślubie zamieszkał w domu teściów, po roku, albo dwóch już nie pamiętam dokładnie urządzili sobie mieszkanko na strychu ze swoją łazienką i oddzielną od dużej na dole niewielką kuchenką, właśnie po to by nie musieli schodzić rano i budzić rodziców ani nie musieć pałętać się im tam cały czas pod nogami. Obiady czasami wspólnie gotują razem, czasami osobno, pełna dowolność.To wygodne rozwiązanie.
          • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:52
            Złe jest to, że to w dalszym ciągu część domu rodziców, a nie oddzielne mieszkanie. Świekra dalej będzie pukać w niedzielę o 7 rano do wspólnych drzwi (swoją drogą o 7 rano to się raczej z grzybów wraca), koledzy zięcia dalej będą zajmować wspólny taras, wszyscy dalej będą się kręcić po wspólnym przedpokoju. Takie mieszkanie z teściami za ścianą (generalnie na dłuższą metę w ogóle nie polecam), ma sens tylko jeśli to są de facto dwa oddzielne mieszkania z oddzielnymi wejściami. Jeśli tego się nie da oddzielić, to nikt tak naprawdę nie będzie w pełni u siebie.
            • aqua48 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:17
              galaxyhitchhiker napisała:

              > Świekra dalej będzie pukać w niedzielę o 7 rano do wspólnych drzwi
              > koledzy zięcia dalej będą zajmować wspólny taras

              No tak, dopóki właścicielka domu nie powie wprost, że nie życzy sobie wizyt o 7 rano, goście dzieci są proszeni o nie buszowanie po kuchni, a taras ma pozostać do jej wyłącznej dyspozycji.
              Może jednak warto otworzyć usta?
          • bi_scotti Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 18:54
            aqua48 napisała:

            > Biscotti a co jest złego w urządzeniu takiej oddzielnej kuchni, skoro są niesna
            > ski? Mój syn po ślubie zamieszkał w domu teściów, po roku, albo dwóch już nie p
            > amiętam dokładnie urządzili sobie mieszkanko na strychu ze swoją łazienką i odd
            > zielną od dużej na dole niewielką kuchenką, właśnie po to by nie musieli schodz
            > ić rano i budzić rodziców ani nie musieć pałętać się im tam cały czas pod nogam
            > i. Obiady czasami wspólnie gotują razem, czasami osobno, pełna dowolność.To wyg
            > odne rozwiązanie.

            Ja jestem zdania, ze wszystko nalezy ustalic w sposob jasny i prosty ahead of time.
            Jesli dom nalezy do rodzicow & udostepniaja jakas czesc tego domu doroslemu dziecku z partnerem to co to znaczy? Na jak dlugo? Na zawsze? Jak to ma dzialac w temacie oplat, napraw, insurance czy chocby uzytkowania np. tego tarasu wink albo ogrodka, garazu, whatever ... What's the next step? Ten dom ma byc w ostatecznosci tej pary? Czy jest jakies rodzenstwo w tle? Etc. etc. etc. Jesli ludzie ze soba nie rozmawiaja tylko "things do happen" to w jakims momencie okazuje sie, ze mama jest not happy bo nie moze korzystac ze swojego tarasu albo nikt nie zwrocil uwagi, ze dom nalezy do dziadka a on wlasnie dom chce sprzedac i z 25letnia kochanka wyjechac na zawsze do Tajlandii tongue_out, albo jeszcze jakis inny scenariusz wynikajacy z niedogadania sie gdy byl czas ku temu.
            I tak np. ja sobie po prostu nie wyobrazam opcji, ze ktorekolwiek z moich dzieci zamieszkaloby z partnerem w moim domu & on top of that urzadzilo extra kuchnie ale ... byc moze moglabym byc do takiego pomyslu przekonana, who knows ... niemniej bez konwersacji nie ma nawet szansy na bycie persuaded, eh wink Life.
            • aqua48 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:13
              bi_scotti napisała:


              > Ja jestem zdania, ze wszystko nalezy ustalic w sposob jasny i prosty

              No otóż.
              Ale nawet jeśli nie ustalono wszystkiego na początku, to zawsze jest czas na podjęcie rozmów. Ważne tylko by gospodyni nie puszczała płazem stwierdzeń córki że przesadza.
              • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:25
                W takich okolicznosciach to zawsze cos nie bedzie dzialac. Jedne ustalenia zostana poczynione a kolejne problemy sie pojawia.
          • palacinka2020 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:40
            To jest rozwiazanie " na zawsze". Twoj syn juz sie nigdy od tesciow nie wyprowadzi, a oni bedamusieli go znosic we wspolnej kuchni.
        • kropkaa Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:53
          Napisałam: tak, aby były 2 oddzielne mieszkania.
          Wtedy, po wyrugowaniu młodych z tarasu, jest szansa, że to się może udać.
          Ale przede wszystkim należy to omówić, a potem się tego trzymać.
          Niestety, z domami tak już jest, że w pewnym momencie są za duże dla małżeństwa, a piętro staje się przekleństwem. Są różne opcje, przy czym w Polsce sprzedaż zwykle znajduje się na szarym końcu.
          Wszystko ma swoje plusy i minusy.
          • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:03
            kropkaa napisała:

            > Napisałam: tak, aby były 2 oddzielne mieszkania.

            W jednym domu nie zrobia wielkiej roznicy bo

            > Niestety, z domami tak już jest, że w pewnym momencie są za duże dla małżeństwa
            > , a piętro staje się przekleństwem.

            Tak jak.dodatkowa rodzina w tymze domu na pietrze.
      • primula.alpicola Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:21
        kropkaa napisała:

        > Proponuję młodym, żeby zrobili sobie swoją kuchnię na górze, tak aby były 2 odd
        > zielne mieszkania.

        No to wtedy zalęgną się na zawsze!
        • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:29
          Dokladnie. Zamiast czynic ustalenia powiedziec corce i zieciowi zeby sie wyprowadzili. To trudna decyzja i jeszcze trudniejsza rozmowa ale chyba jedyna opcja zeby uniknac mnozenia sie problemow i nie doprowadzic do zniszczenia relacji.
      • palacinka2020 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:38
        Absolutnie nie. Po czyms takim pojawiaja sie posty na forum "mieszkam z tesciami od 15 lat, nienawidzimy sie, ale nie wyprowadzimy sie bo przeciez zrobilismy lazienkei nowe meble w pokoju".
        • kropkaa Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 09:46
          Jako młoda mężatka nie chciałam mieszkać z rodzicami czy teściami, ale widzę po znajomych, że są przypadki, że taki układ na prawo się udać. Ale to wymaga ustaleń, rozmów, osobnych mieszkań. Moja koleżanka np. zamieszkała w domu babci. Z czasem rozbudowali się i mają potężny dom, a zaczynali od kawalerki. Od razu jednak były to dwa osobne mieszkania, osobne wejścia z różnych stron, oni od nowa robili kuchnię i dobudowali łazienkę.
          Znam też rozwiązanie ze wspólną łazienką u rodziców, na dole. Na poddaszu jest mała toaleta z umywalką, ale nie dało się wcisnąć normalnej łazienki. Z dogadywaniem się nie ma większego problemu ale męczy latanie po schodach. Przez to nie ma też klasycznych dwóch mieszkań, bo dokładanie drzwi nie miało w tej sytuacji sensu.
          Znam też przypadek, że młodzi zrobili sobie osobne lokum, ale do szału doprowadzało ich ciągłe wpadanie rodziców/ teściów na kawę, herbatę, z ciastem czy obiadem. Skończyło się wyprowadzką do innego miasta.
          Więc nie ma złotego środka ani idealnego rozwiązania.
          Ja nie chciałabym mieszkać razem z dorosłymi dziećmi ale chciałabym, aby mieszkali blisko, w tym samym czy sąsiednim bloku, na tym samym osiedlu byłoby idealnie.
      • chicarica Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 16:24
        To potem będzie "zainwestowaliśmy wszystkie pieniądze w remont pięterka zamiast we wkład własny na mieszkanie, a rodzice nam nie przepiszą domu i co teraz". Takie historie też pamiętam z tego forum dla synowych.

        Daj spokój, w życiu nie robiłabym żadnych remontów czy przebudowy w domu który do mnie nie należy, a już zwłaszcza gdy teściowa JUŻ robi foszki, utopione pieniądze które lepiej włożyć w coś swojego.
        • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:21
          Zgadzam się. Jeśli już teraz powstały spory, one nie miną, niezależnie od sytuacji konflikty będą wyłącznie eskalować.
    • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:04
      Teraz to już kwas dawno powstał, ciężko będzie o tym zapomnieć. Dzieci i ich partnerzy są u nas sporadycznie mile widziani, ale wspólnego mieszkania z partnerami dzieci sobie nie wyobrażam. Nie zgodziłabym się za żadne skarby, z jakiej to racji?
    • primula.alpicola Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:17
      Pięknie sobie strzeliła w kolano.
      Młodzi powinni się wyprowadzić, bo inaczej to napięcie w powietrzu będzie się nasilać i wszyscy się w końcu znielubią.
    • m_incubo Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:26
      Ale co to znaczy "zaprosili do siebie"?
      Na miesiąc, rok, pięć?
      Nie rozmawiali, nie ustalili, nie uzgodnili niczego?
      Skoro mieszkają, i to na wyraźne zaproszenie, to są domownikami, więc skąd pretensje, że czują się jak u siebie? Przecież są u siebie, mają mamy pytać czy i kiedy im wolno korzystać z tarasu?
      Ludzie sobie uwielbiają stwarzać sami problemy, więc niech je sami rozwiązują.
      • primula.alpicola Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:45
        m_incubo napisała:

        >
        > Ludzie sobie uwielbiają stwarzać sami problemy, więc niech je sami rozwiązują.
        >
        No właśnie, sami stwarzają, a potem jak trwoga to na forum przybiegają!
    • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 19:38
      Wejście w dorosły związek wiąże się też z możliwościami stworzenia swojego domu i mikroświata, jeśli ktoś tych możliwości nie ma, to niech ze sobą chodzi, a nie mieszka u rodziców czy teściów.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:20
      No cóż są tylko ochotnicy, nigdy, przenigdy, nigdy ...
      Ja nawet mam taki pomysł że jak syn nie będzie rokował na wyp... rowadzkę z domu, to mu zrobię osobną górę i klatkę schodową a dom zamienie z jednorodzinnego na 2 lokalowy ;P
    • novembre Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 20:29
      Zrobic kuchnie na pietrze i dorobic klatke schodowa. Jasno okreslic zasady uzywania tarasu (np sam OK, ale koledzy - z wyprzedzeniem itp).
      • taki-sobie-nick Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:18
        novembre napisała:

        > Zrobic kuchnie na pietrze i dorobic klatke schodowa. Jasno okreslic zasady uzyw
        > ania tarasu (np sam OK, ale koledzy - z wyprzedzeniem itp).

        Ustalić zasady zachowania mamusi!!!!
        • taki-sobie-nick Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 22:01
          taki-sobie-nick napisała:

          > novembre napisała:
          >
          > > Zrobic kuchnie na pietrze i dorobic klatke schodowa. Jasno okreslic zasad
          > y uzyw
          > > ania tarasu (np sam OK, ale koledzy - z wyprzedzeniem itp).
          >
          > Ustalić zasady zachowania mamusi!!!!

          Alternatywnie wpadać do mamusi o 7 rano, z okrzykiem "cześć Gocha" robić sobie kawkę i wypadać.
    • taki-sobie-nick Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:14
      Mamusia chamska. Taras przejęty. Nie dziwię się teściowej, serio.
      • taki-sobie-nick Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:16
        taki-sobie-nick napisała:

        > Mamusia chamska. Taras przejęty. Nie dziwię się teściowej, serio.

        Niemniej teściowa nie poczyniła ustaleń co do tarasu.

        Mamusia zięcia - bez komentarza.

        Nb. wparować o 7 rano, a nie wyparować. To dwa różne słowa.
    • palacinka2020 Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 21:36
      Normalnie porozmawiac. Bez jakich zartow typu "chyba sie zasiedziliscie, hahaha", tylko mowic wprost. Minelo 3 lata, chcemy byscie zaplanowali jak isc na swoje.
    • alpepe Re: Teściowe - wystąp 29.09.26, 22:09
      Tajemnicą dla mnie jest, co ta mama zamężnej córki sobie wyobrażała.
    • ada16 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 07:12
      Teściową sprowadzić na ziemię natychmiast.
      Skoro lubi przeglądać szafki młodych to dopiero da im do wiwatu jak się wyprowadzą na swoje.
      Tu synek powinien mamusię wychować. O 7 to się czeka przed domem a nie łazi po czyjejś (nawwt syna/synowej kuchni) Express o 7 rano może zbudzic cały dom
    • kachaa17 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 07:56
      Uważam, że skoro młodzi tu mieszkają to teściowa może wpadać do nich kiedy im to pasuje tylko z tym przeglądem szafek to jest przegięcie.
      A jeśli chodzi o teraz to trzeba pogadać, może wyznaczyć kto kiedy może korzystać? Na pewno rozmowa jest potrzebna.
      • kolindra Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:36
        No wiesz -,nie bardzo, bo oni nie są tam gospodarzami, więc wypadałoby wziąć pod uwagę to czy odpowiada to wszystkim w tym domu z właścicielami na czele
        . Stałe pętanie się obcych ludzi jest wybitnym dyskomfortem
    • turzyca Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 08:40
      A ja bym bardzo chciała wiedzieć, jak zdaniem powinny wyglądać te sytuacje:

      >Mamusia moim zdaniem chamska, bo " przyjeżdża do syna" , potrafi wejść do kuchni, powiedzieć " cześć Krysia" , zrobić sobie kawkę i wyjść. Bo przecież przyjechała do syna. I znów niby nic, ale jakoś niefajnie.

      Jak powinna zachowywać się kuma? Jak wejdzie i poprosi o zrobienie kawy, to będzie robiła z Twojej koleżanki podkuchenną. Jak pójdzie do młodych i poprosi syna o zrobienie kawy, to znowu będzie się Twojej koleżance zięć plątał po jej przestrzeni. Jak poprosi synową, to znowu zrobi pomietło z córki koleżanki.

      >wyparować w niedzielę o 7 rano, bo z synem na grzyby jedzie itd.

      Ma czekać na tego syna przed drzwiami? Już i tak pewnie bierze pod uwagę fakt, że syn sam nie mieszka i przełożyła początek grzybobrania na nieludzko późną godzinę.

      >Kiedyś podobno odpoczywała tam po pracy. Teraz - zięć przejął . Albo siedzą tam z córką, albo z kolegami. Nic złego nie robią, nie chlaja, nie demolują , a jednak ona już swojego miejsca tam nie ma. Rozmawiała z córką , usłyszała że przesądza.

      Ja bym chciała usłyszeć tę rozmowę. W całości. Bo jeśli matka nie wyraziła jasno, że chodzi o to, żeby być tam kompletnie samej, tylko coś w stylu "ona już tam nie może usiąść", "nie ma już tam dla niej miejsca", to reakcja córki wydaje się normalna. Pewnie wcześniej siadywały tam we dwie, obecność córki matce nie wadziła, córce trudno się wczuć, że matce może przeszkadzać obecność jej męża.


      Ogólnie wygląda na to, że koleżanka chce mieć ciastko i zjeść ciastko. Zebrać punkty za wspaniałomyślność, ale jednocześnie nie ponosić konsekwencji tej decyzji, nie tracić nic ze swojego komfortu, nie zmieniać przyzwyczajeń. Gdyby ten zięć miał choć trochę przyzwoitości i zaczął jeździć lub pływać w dalekie trasy! Ale nie ma za grosz przyzwoitości i czuje się u siebie w domu jak u siebie w domu. Beszczelny!

      >delikatnie porozmawiać, żeby się wyprowadzili, ale da się to zrobić bez kwasów w rodzinie?

      Kwas to chyba już jest? Przynajmniej ona jest mocno skwaszona.
      Zapowiedzieć rozmowę o tym, jak młodzi wyobrażają sobie przyszłość, kiedy chcą się usamodzielnić.
      • partytura2026 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 08:59
        Ja bym widziała to tak, że kuma zaprasza synusia z synowa na kawę do siebie.
        A do synusia przyjeżdża na wyraźne zaproszenie. Bo jej synuś mieszka nie tylko z teściami ale z żoną. I jakby wypadało się zapytać, czy oprócz synusia ktoś jeszcze ma ochotę na jej niezapowiedziane towarzystwo.
        Chyba, że z czasem się wszyscy tak zaprzyjaźnią, że sobie tak wzajemnie będą do swoich kuchni wpadać.
      • partytura2026 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 09:04
        I jeszcze w kwestii ciastek i ich posiadania i jedzenia.
        Ja nie miałam nic przeciwko goszczeniu i nocowaniu znajomych mojej synowej u nas w domu.
        Wkurzyłam się, kiedy po którejś z kolei takich wizyt z nocowaniem nie mogłam doprosić się uprzątnięcia pokoju gościnnego (uprania i schowania rozgrzebanej pościeli i przestawienia mebli na swoje miejsce).

        Oraz oczekiwałam, że jednak zostanie uszanowane to, że lubię mieć porządek w chacie oraz oczekuję, że do obiadu się ubieramy, a nie zasiadamy w piżamach.
        • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 09:09
          Dorosli ludzie zgadzajacy sie na cos takiego...
          • partytura2026 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 13:21
            No nie zgadzający się.
            Wyprowadzili się.
      • mikams75 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 14:18
        a to grzyby w dzien znikaja?
        • turzyca Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 15:14
          >to grzyby w dzien znikaja?

          Jako sowa z bólem musiałam zaakceptować, że faktycznie w dzień grzybów nie ma, zostają po nich tylko pieńki. Czy to wpływ promieniowania UV, czy może grzyby się po prostu wstydzą publiczności - nie wiem.
          • mikams75 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 15:24
            albo chadzasz w miejsca, gdzie Cie inni ubiegaja.
            I ja i znajomi nie chadzamy na grzyby o swicie. Sa i w dzien, i wieczorem.
          • chicarica Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 16:27
            W zeszłym tygodniu byłam na grzybach między 17.00 a zmrokiem. Grzyby były.
        • majenkirr Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 15:22
          To już drugi wpis, ze 7 rano to za późno na grzyby... Może ktoś wyjaśnić? Ja na grzybach ostatni raz byłam jako dziecko, ale tak na zdrowy rozum to przecież można zbierać aż do zmierzchu?
          • mikams75 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 15:26
            drugi wpis ten samej osoby. Jedyny powod to taki, zeby byc w lesie przed innymi.
            Przy czym wystarczy spojrzec na teren i jak widac, ze sa pienki i inne slady ludzi to znaczy, ze trzeba sie udac gdzie indziej.
            • turzyca Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 15:44
              >drugi wpis ten samej osoby.

              Nie, Galaxyhitchiker napisała to samo.

              >Przy czym wystarczy spojrzec na teren i jak widac, ze sa pienki i inne slady ludzi to znaczy, ze trzeba sie udac gdzie indziej.

              Tylko grzyby to takie fanaberyjne istoty, które mają swoje upodobania w zakresie gleby, pobliskiej flory i czego tam jeszcze. I zdarza się, że na cały las jest tylko jedna polana, gdzie rosną jakieś tam koźlaki czy inne głuptaki. I albo będziesz o poranku albo możesz się pożegnać z potrawką z głuptaków. Mnie nie zależy, ale mój własny osobisty dziadek o siódmej rano, to kończył obróbkę zebranych grzybów. Przy czym on miał konkretnego fisia na tym punkcie i fizjologię, którą zawstydzał skowronki.
              • mikams75 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 15:49
                no ok, jak bierzesz pod uwage tylko te jedna polanke, to faktycznie, trzeba sie scigac z czasem.
                Mnie sie zdarza isc wieczorem a raz to nawet po ciemku zbieralam, bo mi sie zgrupowanie trafilo o zmierzchu ale tego to akurat nie polecam, bo odpadow mialam wtedy sporo.
            • philippa_p Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:36
              mikams75 napisała:

              > Przy czym wystarczy spojrzec na teren i jak widac, ze sa pienki i inne slady lu
              > dzi to znaczy, ze trzeba sie udac gdzie indziej.

              Ale to taka samonakrecajaca sie sprawa - idzie sie do lasu, bo ktos byl wczesniej niz ja, to potem ta osoba przyjdzie jeszcze wczesniej, wiec ja tez chce wczesniej itd itp. I potem wstaje sie o 4 (chyba, teoretyzuje, bo sama w zyciu bym tak nie wstala do grzybow). Kazdemu jego porno smile
          • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 15:41
            Grzybki po nocy są ładniejsze i lepiej je widać, więc rano zbiera się łatwiej.
        • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 15:43
          >a to grzyby w dzien znikaja?

          Jak po lesie harcuje wygłodniała zwierzyna, to owszem smile
      • kolindra Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:44
        turzyca napisała:

        > Jak powinna zachowywać się kuma? Jak wejdzie i poprosi o zrobienie kawy,
        Przede wszystkim przestać ciągle przyłazić, trzy razy na to za dużo nawet jeśli wszyscy się uwielbiają. Poprosić o kawę powinna, kto tam się nawinie.


        >
        > >wyparować w niedzielę o 7 rano, bo z synem na grzyby jedzie itd.
        >
        > Ma czekać na tego syna przed drzwiami? Już i tak pewnie bierze pod uwagę fakt,
        > że syn sam nie mieszka i przełożyła początek grzybobrania na nieludzko późną godzinę.

        Jestem zapaloną grzybiarą i nie widzę najmniejszego powodu żeby zrywać się o 7 rano. Jak są to nazbierasz i o szesnastej.
        I tak, powinna czekać pod drzwiami, a nie budzić cały dom. Mogła się przecież umówić u siebie w domu.
        >
    • pyza-wedrowniczka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 09:19
      Problemem jest to, że młodzi uznali (i moim zdaniem trochę słusznie), że skoro im zaproponowano mieszkanie, to jest to także ich dom. I części wspólne traktują jak swoje.

      Robienie sobie kawy zupełnie mnie nie dziwi, jak moi rodzice czy brat przychodzą do mnie, to też sami się obsługują w kuchni, wiedzą gdzie jest kawa, herbata i kubki i nie muszę im robić. Więc skoro mama przyjeżdża do syna to czuje się jak u syna w domu.

      Taras to część wspólna domu - jeśli koleżanka nie powiedziała wprost, że to jej przestrzeń i lubi tam być sama, to nie rozumiem pretensji. Może powiedzieć, że potrzebuje ciszy i neich sobie urządzą swój kącik w ogrodzie, ale domyślnie oni w żadne sposób się nie zachowali niewłaściwie.

      Po prostu trzeba ustalić zasady, mówi9ć co się myśli, ale też liczyć się, że części wspólne są wspólne i może w tej kuchni syn z kolegami gotować kolację, a córka w ogórdku robić imprezę dla koleżanek... a jak nie, no to niestety nie da się razem żyć.

      Znam pary, co mieszkają w jednym domu z rodzicami latami i się super dogadują, ale do tego trzeba po piwersze rozmawiać, a po drugie mieć w sobie luz. Jeśli komuś przeszkadza, że koleżanka córki wypije w ulubionym kubku to nic z tego nie wyjdzie. A jak mamy "wywalone" na część rzeczy, to jest łatwie. Więc to nie dla każdego.
      • turzyca Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 10:25
        Napisałaś to, co mi po głowie chodzi, tylko dużo zgrabniej.
        • milva24 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 10:53
          A ja się z Wami obiema zgadzam. I znam z życia zarówno sytuacje gdzie dorosłe dzieci mieszkały latami z rodzicami i było super jak i taką gdzie po zrobieniu remontu z własnych funduszy i dwóch latach mieszkania razem młodzi oficjalnie zwrócili darowiznę i poszli na wynajem (nie odzyskując poniesionych kosztów).
      • majenkirr Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 15:26
        pyza-wedrowniczka napisała:
        > Problemem jest to, że młodzi uznali (i moim zdaniem trochę słusznie), że skoro
        > im zaproponowano mieszkanie, to jest to także ich dom. I części wspólne traktują jak swoje.


        Przyzwoitość jednak by nakazywała trochę schodzić sobie z drogi jak się na kupie mieszka.
        Zięć nie powinien się tak panoszyć imo.
        • pyza-wedrowniczka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 15:39
          Ale siedzenie na tarasie to panoszenie się? Przecież nie wchodzi teściom do sypialni czy łazienki.
          • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 16:15
            Nie wiem jaki tam jest układ, ale wyjście na taras jest najczęściej z salonu, jeśli młodzi mają swoją przestrzeń na piętrze, to wyjście na taras oznacza przejście przez część rodziców, no a to już może być upierdliwe. Zwłaszcza jeśli mówimy o kolegach. No nie wyobrażam sobie, że leżę przed TV z maseczką na twarzy, a tu mi jacyś obcy kolesie maszerują przed nosem na taras.
            • bi_scotti Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 17:30
              Oh man ... Taras jest ukochanym miejscem mamusi i kropka. Ona jest we wlasnym domu, ma prawo miec swoje ukochane miejsce, ma prawo sie z tego nie tlumaczyc i z nikim tym miejscem nie dzielic ALE musi to jasno communicate! Jesli tego nie powie w krotkich, zolnierskich slowach & bedzie dalej cierpiec w milczeniu to sooner or later jakis wybuch z tego bedzie, normalne. Wiec zamiast sie czaic & kombinowac, trzeba mlodym powiedziec jasno: taras jest moj & (ewentualnie!!!) mozecie z niego korzystac gdy jestem na wakacjach minimum 300 km od domu wink I tyle. Zadne tam "ooo mama, przesadzasz" czy inne takie: moj dom, moj taras, moja decyzja.
              Z tym, ze najlepiej takie sprawy/tematy poruszac ZANIM ktos sie ma do kogos wprowadzic. Kazdy dom/kazda rodzina ma swoje "no go" tudziez "my zawsze"/"my nigdy" & puszczenie takich spraw na zywiol to tylko niepotrzebna komplikacja gdy juz cos komus zaczyna przeszkadzac. Life.
              • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 17:50
                No oczywiście, że trzeba communicate, i to od razu, jak tylko coś nam nie pasuje, nie czekać jak się uzbiera. Nie wszystko da się przewidzieć i uzgodnić z góry. Ale jak ktoś obcy przestawia rzeczy w mojej kuchni, to nie siedzę cicho tylko od razu mówię "nie przestawiaj rzeczy w mojej kuchni", jak ktoś mi urządza pobudki bladym świtem, to mówię "nie budź mnie bladym świtem", jak ktoś anektuje moją przestrzeń, to mówię "idź do siebie". A jak ktoś mi rzuca "przesadzasz", to strzelam piorunami z oczu i dobitnie przypominam, że w moim domu to ja jestem gospodynią, jak ktoś chce się rządzić, to zapraszam postarać się o własne cztery kąty.
                • bi_scotti Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 17:54
                  galaxyhitchhiker napisała:

                  👍
                • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:11
                  Przeciez matka z corka rozmawiala a corka jej na to ze przesadza. To chyba nie jest komunikacja ktorej sie oczekuje.
                  • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:14
                    >To chyba nie jest komunikacja ktorej sie oczekuje.

                    No nie jest.
                • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:26
                  Jeśli ktoś uważa zięcia za obcego, to absolutnie nie powinien mu proponować zamieszkania u siebie.
                  • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:31
                    anek-dotka napisała:

                    > Jeśli ktoś uważa zięcia za obcego, to absolutnie nie powinien mu proponować zam
                    > ieszkania u siebie.

                    Zdaje sie para ma do dyspozycji trzy pokoje i lazienke na pierce domu, wiec nie musi panoszyc sie wszedzie, do tego z kolegami oraz swoja rodzina w postage matki tego ziecia.
                    • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:36
                      Zdaje się, że para jest w ogóle na tyle dorosła, że stać ich emocjonalnie na związek, to także na własną przestrzeń. Jeśli rodzice proponują wspólne mieszkanie w domu, to jest to mieszkanie na takich samych prawach dla każdego. Jeśli mieli na myśli ograniczone prawa i hierarchię domowników, nie należało składać takiej propozycji.
                      • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:54
                        anek-dotka napisała:

                        > Zdaje się, że para jest w ogóle na tyle dorosła, że stać ich emocjonalnie na zw
                        > iązek, to także na własną przestrzeń. Jeśli rodzice proponują wspólne mieszkani
                        > e w domu, to jest to mieszkanie na takich samych prawach dla każdego. Jeśli mie
                        > li na myśli ograniczone prawa i hierarchię domowników, nie należało składać tak
                        > iej propozycji.

                        Popelnili i blad i poinformuja corke i ziecia ze jednak chca aby sie wyprowadzili.
                        • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:04
                          Niestety obawiam się, że błąd był już wcześniej, skoro młodzi się zgodzili i tak się zachowują. W dodatku przy postawie zapraszania kolegów na taras, teściowej przeszukującej szafki i "przesadzasz" córki, może być to błąd z dużym echem. Ten wątek powinien być przestrogą.
                          • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:11
                            anek-dotka napisała:

                            > Niestety obawiam się, że błąd był już wcześniej, skoro młodzi się zgodzili i ta
                            > k się zachowują. W dodatku przy postawie zapraszania kolegów na taras, teściowe
                            > j przeszukującej szafki i "przesadzasz" córki, może być to błąd z dużym echem.
                            > Ten wątek powinien być przestrogą.

                            Zgadzam sie.
                  • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:43
                    >Jeśli ktoś uważa zięcia za obcego, to absolutnie nie powinien mu proponować zamieszkania u siebie.

                    Tym obcym przestawiającym w tym konkretnym przypadku jest matka zięcia, nie on sam.
                    A z tarasu korzysta nie tylko on, ale też jego koledzy - to już się robi całkiem spore grono osób na doczepkę, i te osoby są dla bohaterki wątku jednak obce.
                    • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:47
                      Jeśli proponuję komuś mieszkanie, oznacza to, że jest mi to osoba bliska, a moim współmieszkańcom daję takie sama prawa jak sobie, czyli również prawo do przyjmowania gości. Jeśli nie umiem zaakceptować tego typu równouprawnienia, nie proponuję obcym bezdomnym współlokatorstwa.
                      • bi_scotti Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:19
                        anek-dotka napisała:

                        > Jeśli proponuję komuś mieszkanie, oznacza to, że jest mi to osoba bliska, a moi
                        > m współmieszkańcom daję takie sama prawa jak sobie, czyli również prawo do przy
                        > jmowania gości.

                        No jednak nie. Moge Ci zaproponowac mieszkanie w moim domu z jasno-okreslonymi granicami tego ukladu, np. masz swoj pokoj & swoja lazienke, mamy wspolne wejscie, w basement mozesz miec ten konkretny kat na Twoje rzeczy, mozesz uzywac kuchni ale np. prosze nie uzywac mojego coffee machine etc. etc. etc. a goscie sa OK pod warunkiem, ze bez nocowania & nie wczesniej niz o 9:00 am/nie pozniej niz 1:00 am wink Jesli wszystko ustalimy & Tobie moje warunki beda odpowiadac, no to nie ma sprawy - mieszkamy razem big_grin
                        Dlatego wracam do wczesniej wspomnianej koniecznosci dogadania sie ZANIM wspomieszkanie doszlo do skutku. Skoro jednak nie mialo to miejsca, trzeba to zrobic right away, bo im wiecej czasu mija, tym bardziej napiecie miedzy stronami rosnie. Life.
                        • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:33
                          Mówimy o córce i zięciu. Czy jeżeli córka jako domownik wcześniej korzystała z ekspresu, to teraz byś jej tego zakazała? Brak dostępu do kawy to jakaś forma kary za zamążpójście? A jeśli córka dotąd korzystała i pozwalasz jej nadal, to zięć nie może? Czyli córka "swoja", zięć "intruz"? Możesz mi zaproponować mieszkanie. Możesz, Bi_scotti? Czy raczej jednak proponujesz takie rozwiązania osobom, które są Ci szczególnie bliskie? Te bliskie zazwyczaj rozumieją pewne domowe rytuały i nie siadają na fotelu babci i nie piją z kubka dziadka. Toteż w tej rodzinie doszło prawdopodobnie do sytuacji, do której nigdy dojść nie powinno. Zięć obcy, nieznający zwyczajów, został wprowadzony do domu bez zaznajomienia się z nim, roszczeniowy, córka nie stała się jego przewodniczką, teraz jest między młotem a kowadłem, w dodatku z matką i teściową, które mogą być obie mocno terytorialne. Przepis na porażkę małżeńską i na linii rodzic - dziecko. Tu nie ma o czym rozmawiać. Maksymalnie miesiąc na wyprowadzkę. Tu całe życie byłby co miesiąc okrągły stół o co innego.
                          • bi_scotti Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:52
                            anek-dotka napisała:

                            > Mówimy o córce i zięciu. Czy jeżeli córka jako domownik wcześniej korzystała z
                            > ekspresu, to teraz byś jej tego zakazała? Brak dostępu do kawy to jakaś forma k
                            > ary za zamążpójście? A jeśli córka dotąd korzystała i pozwalasz jej nadal, to z
                            > ięć nie może? Czyli córka "swoja", zięć "intruz"?

                            Wow, wow, wow - zaczynasz sie wspinac na gorne C - no need! big_grin
                            Mloda para korzysta z uprzejmosci rodzicow & pomieszkuje w ich domu, bo rodzice "zaprosili". Nie ustalili de facto nic w temacie na jak dlugo, w jakim zakresie etc. Matka nie jest zadowolona z niektorych (!!!) aspektow zaistnialej situation. No wiec nalezy o tych aspects jasno porozmawiac. Ustalic co nie zostalo ustalone zawczasu. That's it. Gdy juz usiada w 4 osoby przy tym stole, wyloza wszystkie swoje plany, pomysly, uwagi, beda mogli przez jakis czas kontynuowac wspolmieszkanie. Cheers.
                            • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 20:12
                              Z całym szacunkiem dla Ciebie i moich dzieci oraz ich partnerów, których mam na stanie bardzo często, zaprosić to ich mogę na wspomnianą tu kawę lub grilla, nie do wspólnego mieszkania.
                              • bi_scotti Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 20:21
                                anek-dotka napisała:

                                > Z całym szacunkiem dla Ciebie i moich dzieci oraz ich partnerów, których mam na
                                > stanie bardzo często, zaprosić to ich mogę na wspomnianą tu kawę lub grilla, n
                                > ie do wspólnego mieszkania.

                                Wpisujesz sie w watku, ktory tak sie rozpoczal:
                                "(...) koleżanka jest teściową, młoda stażem, bo trzyletnią. Sami z mężem Zaprosili młoda parę ( córkę i świeżo poślubionego męża) do siebie. Tzn zaproponowali, że jak młodzi chcą to mogą, dom duży."
                                Life.
                                • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 20:29
                                  Ależ dokładnie o tym mówię - lepiej nie zapraszać ludzi do mieszkania razem, zapraszać można co najwyżej na kawkę albo grilla, bo inaczej kończy się, a raczej zaczyna, tak jak w poście startowym. Natomiast jeśli już się grzecznie zaprosiło na tak długą wizytę, można też grzecznie wyprosić, skoro zaproszeni nie zachowują się jak zaproszeni, czyli goście, a próbują być zwykłymi domownikami, co proponującym najpewniej nie w smak. Nie ma sensu niczego tłumaczyć, ponieważ gdyby młodzi mieli trochę oleju w głowie, to zamiast robić imprezy na tarasie, najpierw by o nie zapytali albo delikatnie badali teren i gotowali żabę. Jeśli mają postawę taką, jaką mają, czyli "przesadzasz", to tylko gorsze rzeczy z tego wyjdą między rodzicami a córką niż ucięcie tego w tym momencie.
                    • ritual2019 Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:05
                      galaxyhitchhiker napisała:


                      > Tym obcym przestawiającym w tym konkretnym przypadku jest matka zięcia, nie on
                      > sam.

                      No wlasnie, wyobrazilam sobie taka sytuacje, oczywiscie czysto hipotetycznie i jednak byloby to dla mnie nieakceptowalne zeby matka partnera syna wpadala do mojej kuchni jakby byla u siebie.

                      > A z tarasu korzysta nie tylko on, ale też jego koledzy - to już się robi całkie
                      > m spore grono osób na doczepkę, i te osoby są dla bohaterki wątku jednak obce.

                      Sa once i w takich okolicznosciach nalezaloby jednak zapytac czy to jest okay a optymalnie spotukac sie z nimi poza domem.
        • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:24
          Problem w tym, że w małżeństwie warto, aby była równość. Nie będzie jej, jeśli córka będzie chodzić w traperach, a jej mąż na palcach.
          • galaxyhitchhiker Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:45
            I dlatego młode małżeństwa powinny się docierać u siebie, a nie kątem u rodziców.
            • anek-dotka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 18:48
              Zdecydowanie. Przyznam szczerze, że poza jakimiś wyjątkowymi przypadkami losowymi, uważam, że trzeba upaść na głowę, żeby złożyć taką propozycję i trzeba też upaść na głowę, by ją przyjąć.
      • kolindra Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:47
        Słowo klucz: TWOI rodzice, twój brat.
        Teściowa jest dla gospodyni kimś obcym. Mentalnie również.

        • pyza-wedrowniczka Re: Teściowe - wystąp 30.09.26, 19:54
          Tylko dla mnie, skoro zięć mieszka w tym domu i mają wspólną kuchnię, to jest trochę gospodarzem tej kuchni. Więc to podobny przypadek - jego mama wchodzi do tymczasowo jego kuchni.
          Dziwne wydaje mi się założenie, że mieszkacie z nami, ale jednocześnie nie czujcie się jak u siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka